Dodaj do ulubionych

migdały-jestem w totalnej kropce

21.08.09, 21:27
W zasadzie to mój 6 latek już powinien być po zabiegu, bo termin mieliśmy na 17tego. Ale pojawiła się afta i nic nie zrobiono. Poniewaz ta afta nie chciała zniknąć wybrałm się do laryngologa, który jest ordynatorem laryngologi w szpitalu, w którym miła być zabieg (Dziekanów k/W-wy). Oczywiście odbyłam z nim rozmowę na temat tego zabiegu. I usłyszałam, że on by Bartkowi zabiegu teraz nie robił, bo ma za dobre uszy. A same nawroty zapaleń nie są wskazaniem bo gdyby tak to trzeba by operować 3/4 dzieci. Obiecał mi, że jeżeli wszystko się zacznie powtarzać to przyjmie nas na oddział od ręki.
No i teraz nie wiem co robić. Fakty są takie:
- syn jest "papierowym" alergikiem tzn wiele pozytywnych testów, ale nie ma objawów sezonowych;
- sporo wciąż choruje choć już 3 lata przedszkola za nim
- w poprzednim sezonie były 4 x ostre zapalenia ucha; jedno opornie się leczyło (antybiotyk dożylny)
- niezależnie od zapaleń Bartek ma wciąż dobre wyniki słuchu; nie zalega płyn; uszy prędzej czy później wracają do formy
- nie ma bezdechów, pochrapuje tylko w czasie infekcji

Z jednej strony nie mam żadnej gwarancji że w naszym przypadku usunięcie migdałów rozwiąże problem, z drugiej jak pomyślę, że znowu co drugi katar skończy się zapaleniem ucha to robi mi się słabo (u nas zawsze ból, gorączka; wszystko na ostro).
Co byście zrobiły na moim miejscu????
Obserwuj wątek
    • anusia1912 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 21.08.09, 21:57
      Poszłabym z synem do 2-3-4 lekarzy co oni powiedzą! Jeśli dwóch wyda taką samą
      decyzję...to już wiesz! A jeśli nie maiałbym pewności poszłabym do 10-tego!
      Powodzenia
      • dorek3 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 21.08.09, 23:15
        Ten był 4. Ale każdy widzi dziecko w innym momencie i stąd może byc różna ocena.
        1- z Kajetan, wyciąć ale bez pośpiechu; widział dziecko 3 tygodnie po zapaleniu
        2- z innego szpitala klinicznego w W-wie, wyciąć natychmiast, bo będą ciągle nawroty; lekarka włąśnie diagnozowała czwarte zapalenie
        3- to nasza zaufana i prowadząca Pani doktor; ręce jej opadły jak nas zobaczyła po 4 zapaleniu; chyba trochę pod wpływem mojego zwątpienia wypisała skierowanie. Teraz jak wyszło dobre badanie słuchu też przez moment widziałam zawachanie ale tylko nie zaleciła drenów
        4- ostatni, pierwszy, który dość zdecydowanie się sprzeciwił ("swojemu dziecku w takim stanie bym nie wyciął") widział dziecko po prawie 3 miesiącach bez żadsnej infekcji (i przedszkola też).

        Verdana, kiedy u was nastąpiło uspokojenie z uszami. Napisz coś więcej, proszę.
    • jagabaga92 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 21.08.09, 22:20
      A ja bym kierowała się intuicją i zdrowym rozsądkiem. Poza tym nic w naszym
      życiu nie dzieje się bez powodu - skoro wszystko było ustalone, a tu raptem
      jakaś "przeszkoda" (inna diagnoza) - może to jakiś znak (to tak metafizycznie
      wink). Zabieg chirurgiczny to ostateczność, bo pamiętaj, że usunięcie narządu
      jest NIEODWRACALNE. Migdały to bardzo ważni "strażnicy" organizmu, a ich
      usunięcie może wcale nie polepszyć sytuacji, ponieważ wiele osób choruje nawet
      po usunięciu migdałów, bo taka ich "uroda". Obserwowałabym dziecko, a
      konsultacje z kolejnymi lekarzami odpuściłabym - to spowoduje jeszcze większy
      mętlik w głowie, a jednoznacznej odpowiedzi i tak nie da.
      • verdana Re: migdały-jestem w totalnej kropce 21.08.09, 22:29
        Bez metafizyki. Słowo w słowo to samo powiedziala mi niegdys
        pediatra, do ktorej mam 100% zaufanie. I rzeczywiscie - zapalenia
        uszu minęły, sluch doskonaly, a migdaly się obkurczyły, choc nadal
        sa zdecydowanie większe niż przeciętnie. Ale są. A migdaly, wbrew
        temu co się uwaza, to niezłe "filtry" - po ich usunięciu częśc osob
        choruje ciężej, bo zajete sa od razu dolen drogi oddechowe.
        • sonia-3 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 08:00
          Witam. Mam ten sam problem z Córką co u Ciebie. Dokładnie te same objawy, tylko testów alergicznych jeszcze nie robiłśmy. Ale jeśli chodzi o uszy to dokładnie jak u Twojej Pociechy. 25 września idziemy po raz kolejny do laryngologa na ocenę migadała, czy nie jest przerośniety na boki. I zobaczymy co powie lekarz. Też pewnie będę musiała podjąć decyzję co dalej. Ale jak pomyślę o zbliżającym się przedszkolu, katarze i "mamo boli mnie ucho" to już też mi słabo. Oby w tym roku było lepiej. Pozdrawiam
          • kannama Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 09:32
            Ja gdy mialam 7lat też już lezałam w szpitalu przed wycięciem i znajomy lekarz
            rodziców odwiódł od zabiegu. Chorowałam bez przerwy na anginę- szczególnie w
            okresie 1-2 klasy i miałam strasznie powiększone migdałki. Potem z angin
            wyleczył mnie tato- dając mi po kilka lodów dziennie- oczywiście nie codziennie.
            Bakterie nie lubią wszak zimna. Potem właściwie już na gardło nie chorowałam-
            może wyrosłam?. W okolicach studiów w migdałkach (one maja tzw. krypty)zaczęła
            mi się gromadzić taka serowata wydzielina- było to dość nieprzyjemne i
            niehigieniczne. No i na 4 roku studiów pozbyłam się migdałków. Minęło od tego
            czasu jakieś 7 lat- raz chorowałam-zaraz po wycięciu- wyglądało to na anginę,
            która usadowiła się na języczku podniebiennym. Ból szalony. Nie żałuję że je
            wycięłam, ale wiem, że zwłaszcza w młodym wieku lekarze odradzają zbyt
            pośpieszne usuwanie- chyba że migdały są naprawdę olbrzymie. Może spróbujcie
            jakiś terapii alternatywnych- preparaty wzmacniające odporność, itd. Samo
            wycięcie jest niby błahym zabiegiem, ale u mnie np. doszło 3 dni po do krwotoku
            i wyszłam ze szpitala z bardzo dużą anemia na skutek utraty krwi. Tak więc nie
            ma do czego się śpieszyć smile
    • solaris31 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 09:45
      dziewczyny, ale przecież chodzi o usunięcie 3 migdała, a nie
      wszystkich! przy takim zabiegu dwa migdały boczne pozostaja na
      miejscu, więc nie ma mowy o jakims osłabieni u organizmu i
      wpuszczaniu bakterii i wirusów przez ich brak.

      ja ze swojegodoświadczenia powiem tak. wskazaniami bezwzględnymi do
      jak najszybszego zabiegu są bezdechy nocne, fatalny stan uszu,
      przewlekły wysięk nawet bez infekcji, pogorszenie lub utrata słuchu.
      z resztą objawów można czekać. moja córka akurat miała wszystkie
      wskazania bezwzględne, więc nie było na co czekać, a poprawa była
      natychmiastowa. samo to, że dziecko choruje wg. wiekszości lekarzy
      nie jest powodem do zabiegu. musza byc wskazania bezwzględne.

      moja rada - mozna chyba poczekać. zrób dziecku posiew, będziesz
      wiedziała, jaka bakteria wywołuje infekcję. może tu jest problem, bo
      może to nie jakiś paciorkowiec, ale inna, gorsza franca, gronkowiec
      na przykład, albo pneumokok? 4 ostre ucha to nie tak dużo wink moja
      miała 2 razy w miesiącu uncertain mało nie osiwiałam przez te jej uszy sad

      a do tego - przy każdym katarze smaruj dziecku miejsca za uszami
      maścią rozgrzewającą. ja smaruję vick`iem. jeśłi dziecko uczulone i
      źle znosi olejki mentolowe i eukaliptusowe, smaruj pulmexem baby.
      co prawda częśc ludzi twierdzi, że nagrzewanie miejsc za uszami i
      generalnie ciepłota sprzyja rozwojowi bakterii / w sumie to
      prawda wink/ to jednak ja zauważyłam dużą poprawę, i od kiedy smaruję
      uszy, mam spokój z nadkażeniami po katarze.

      i jeszcze jedno - popatrzysz na mnie jak na wiariatkę wink ale wyłącz
      z diety dziecka mleko i jego przetwory. ja te znie wierzyłam, że to
      działa - ale spróbowałam i faktycznie, jest lepiej. chodzi o to, że
      mleko powoduje zaśluzowywanie organizmu, a śluz to idealna pozywka
      dla bakterii.
      • verdana Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 09:59
        Chyba jednak autorka postu pisała o migdalach. Trzeci migdal to co
        innego, tu bym sie nie wahała, choc potrafi odrastać.
        • solaris31 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 13:49
          verdana napisała:

          > Chyba jednak autorka postu pisała o migdalach. Trzeci migdal to co
          > innego, tu bym sie nie wahała, choc potrafi odrastać.

          możliwe, bo zwykle sie tak potocznie mówi, a to błąd. zresztą,
          teraz dzieciom nie usuwa się wszystkich 3 migdałów, chyba, że są
          naprawde mocno zniszczone albo z ropniami i innymi paskudztwami. ale
          to grubszy kaliber.

          natomiast co do odrastania, to wiadomo, że im dziecko mniejsze, tym
          większe ryzyko odrośnięcia. no i wiele zalezy od dokładności
          lekarza, bo jeśli zabieg jest zrobiony bardzo dokładnie, to migdał
          nie odrośnie, a przynajmniej nie za szybko. na szczęście tkanka
          migdała nr 3 z czasem zanika wink mam nadzieję, że mojej córce gad
          nie odrośnie, bo miała usuwany w wieku ledwo 3 lat.
          • solaris31 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 13:50
            aha - ja zapomniałam dopisać, że wiem o 3 migdale a nie wszystkich z
            innych postów autorki wink
            • dorek3 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 18:40
              Zabieg miał dotyczyć usunięcia trzeciego i podcięcia bocznych. Mam niejakie wrażenie że te boczne to tak trochę przy okazji, bo na pewno są trochę większe ale nie ma zaburzeń oddychania (bezdechy, chrapanie). Zeby było jeścze "śmieszniej" to Bartek miał może jedna anginę w swoim życiu, tak ze dwa lata temu.
              Wymazy robiłam. Swego czasu (po drugim zapaleniu) wyszedł mu pacirkowiec ropotwórczy. Teraz zrobiłam wymaz przed zabiegiem i wyszedł wyłącznie gronkowiec złocisty metycylinowrażliwy, którego kazano mi zostawić w świętym spokoju.
              Dzieciak ma od pół roku odstawione mleko krowie, jedziemy na sojowym. Ów laryngolog, który zdyskredytował pomysł zabiegu niechętnie odnióśł sie rózwniez do podawania preparatów typy Brochchovaxom teraz. Dość logicznie wytłumaczył, że jesli teraz "zajmiemy" układ odpornościowy stymulacja to jak przyjda infekcje to zamiast walczyc polegnie. Należy to zrobic na wiosnę i zakończyc przed jesienią. Wygląda więc na to że zostają mi preparaty typu tran i czosnek.
              Jestem juz siwa od tego kombinowania co dalej.
              • sonia-3 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 21:35
                Na Moją Córkę tran i czosnek nie działa. Przez ostatnie 2 miesiące poiłam ją miksturą z miodu, czosnku i cytryny, a i tak złapała zapalenie oskrzeli i właśnie leczymy to choróbsko. Zaczyna się gęsty katar po nocy i już boję sie o uszy, a za 2 tygodnie wyjeżdżamy na urlop. Kaszel nie chce minąć- załamka.
              • solaris31 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 22:15
                owszem, boczne chiacha sie przy okazji wink moja córa miała tak duże,
                że się niemal stykały, więc bez podcięcia sie nie obeszło.

                mnie zastanawia, dlaczego pominięto tego gronkowca ... u nas za
                infekcje był odpowiedzialny paciorkowiec ropotwórczy, walczyłam z
                nim przez półtora roku! ale się udało. co do szczepionek
                uodparniających, lekarz ma rację. podaje się je w okresie mniejszej
                zachorowalności, czyli późną wiosna i latem. ja takie polecenie
                dostałam z identycznym tłumaczeniem. jest to logiczne.

                z naturalnych preparatów pozostaje jeszcze aloes - dobra rzecz.

                ale tego gronkowca to ja bym sprawdziła...
                • karolina33.0 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 22:30
                  solaris31 mam do Ciebie pytanie wspomniałaś o aloesie. Ja
                  przeczytałam gdzieś,że poprawia przemianę materii i kupiłam dla
                  mojej 3-letniej córci. Gdy przyszłam do domu okazało się że na
                  opakowaniu pisze "produkt dla dorosłych". I teraz niewiem czy jej
                  podawać i w jakich ilościach? Może coś mi doradzisz. Z góry
                  dziękuję. Pozdrawiam
                  • solaris31 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 22:44
                    ja miałam taki aloes - z polecenia kleżanki, która od jakiegos czasu
                    dawała swojemu synowi www.aloelife.pl/miazsz-aloesowy-aloe-
                    vera-gel-p-28.html

                    nigdzie nie doczytałam, że jest dla dorosłych tylko, ale dawkowanie
                    było dla dorosłych, więc dziecku dawałam połowę, albo i mniej. z
                    tym, ż emusisz pamietać, że aloes lubi uczulić, zacznij od
                    preparatów które maja mało aloesu - bioaron, biostymina, a potem
                    można spróbować z czymś mocniejszym.

                    z tej firmy polecam jeszcze to www.aloelife.pl/forever-
                    absorbent-c-witamina-c-z-flawonoidami-i-otrebami-owsian-p-33.html
                    oraz to www.aloelife.pl/forever-garlicthyme-kapsulki-z-
                    tymiankiem-i-olejkiem-czosnkowy-p-36.html

                    forever ma dobre produkty, tylko strasznie drogie sad ale są
                    skuteczne, wiele osób je chwali. ja widziałam poprawę, ale na
                    poprawe pracował nie tylko aloes, ale zabieg, leki, smnatorium,
                    wyjazdy nad morze i jeszcze kilka innych spraw wink

                    zapytaj lekarza o dawkowanie aloesu i pamietaj, że ze środkami
                    uodparniającymi nie WOLNO przesadzać!
                    • solaris31 Re: migdały-jestem w totalnej kropce 22.08.09, 22:45
                      źle zalinkowałam, sorki wink
                    • dorek3 aloes-do solaris 23.08.09, 08:34
                      A możez coś wiecej na pisac nt dawkowania?

                      Młody dostaje teraz biostyminę.
                      Podawałaś ciągle (jak długo) czy z przerwami; łaczyłaś z czymś (nie myśle o lekach ale innych uodparniaczach-tran)?
                      • solaris31 Re: aloes-do solaris 23.08.09, 10:28
                        ten żółty aloes dawkowałam połowę dawki dorosłej - czyli łyżkę
                        dziennie, nawet niecałą. zaczęłam przed sezonem - czyli gdzieś w
                        sierpniu. tran dawałam razem z aloesem, ale robiłam przerwy, żeby
                        nie przedawkować D3. /tak mniej więcej miesiąc tranu i potem jakis
                        czas przerwy/. jak zaczynała sie jakaś infekcja, do aloesu dodawałam
                        te 2 pozostałe cuda - czyli czosnek i wit. C. sama tez brałam jak
                        mnie cos łapało wink tak naprawde stale podawałam tylko ten aloes.
                        ale naprawde trzeba uważać, bo lubi uczulić. aloes tej formy można
                        dostac taniej na allegro, popytajcie też wśród znajomych o
                        dystrybutora w poblizu. teraz mam aloes z żurawiną / jest lepszy w
                        smaku, bo ten żółty paskudny wink/. i już czeka na kolejny sezon
                        przedszkolny.

                        jak zaczęłam podawac te specyfiki, odstawiłam wszystkie inne
                        homeopatyki i zioła - aronię, porzeczkę, lymphomyosot i takie tam.
                        za dużo też nie mozna dawać, bo źle prowadzona stymulacja ukł.
                        odpornościowego może się źle skończyć. na przykład nie wolno
                        stosowac żadnych specyfików tego typu przy białaczkach, albo choćby
                        podejrzeniu takowej, bo stymuluje się i tak już źle ustawiony układ
                        odpornościowy. zapytja lekarza, co sądzi na temat podawania aloesu,
                        dziecko musi być skonsultowane przed takim działaniem.

                        jedna butla tego aloesu spokojnie wystarczyła mi na jeden sezon, a
                        nawet zostało wink dopiłam resztę sama, faktycznie, syfiate to
                        strasznie w smaku. dlatego teraz mam aloes z żurawiną, nieco lepsze
                        toto wink
                      • dorek3 Re: aloes-do solaris 23.08.09, 11:21
                        Właśnie przedzieram sie przez artykuły które wyrzucił PubMed i wpadłam na "trop" Xylitolu. Nie do końca umiem ocenic wiarygodnoś badań ale sa przesłanki aby sadzić iz xylitol podawany systematycznie zmnijsza ryzyka zapalenia uszu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka