Dodaj do ulubionych

mały lejek... ;((

08.09.09, 01:54
Drogie emamy, poradźcie co robić albo chociaż wesprzyjcie dobrym słowem. Moja
córeczka za półtora miesiąca kończy 2 latka. W lipcu zdjęliśmy jej pieluchę w
dzień i szybciutko załapała o co chodzi - zaczęła pięknie korzystać z nocnika.
Sikanie po popołudniowej drzemce również opanowała w miarę szybko i problemu
nie było. Została nam pieluszka tylko na noc. Po miesiącu obserwacji wydawało
nam się, że pielucha po nocy jest całkiem sucha, więc w połowie sierpnia
zdjęliśmy jej pieluszkę też na noc i od tamtej pory śpi w majteczkach i
piżamce. Sama zresztą już prosiła: "pieluszka nie". Problem w tym, że od
tamtej pory w nocy kompletnie nie panuje nad pęcherzem. Albo zdążymy ją zabrać
z łóżeczka jak się zaczyna wiercić albo po prostu leje pod siebie i nic jej
nie przeszkadza - może tak spać zasikana. Nawet się nie obudzi. Zdarzyło jej
się może kilka razy obudzić i pomarudzić ZANIM zaczęła sikać. Normą jest już
od niemal 3 tygodni, że musimy prać całą pościel i piżamki. Oczywiście mamy
podkład na materacyku pod prześcieradłem i dodatkowy ręcznik, żeby ochronić
materacyk. Ale piorę nie tylko poszewki - również kołdrę, co jest dość uciążliwe.

Próbowaliśmy ograniczyć jej picie wieczorem, ale czasami prosi, że chce jej
się pić... Poza tym - w niedzielę nie piła już od 17 i przespała całą noc na
sucho, a o 6 rano zanim się przebudziła już zdążyła się zsikać.

Zastanawiam się ile może trwać taka sytuacja. Może po prostu zbyt wiele od
niej oczekujemy, może nie jest jeszcze gotowa na panowanie nad pęcherzem w
nocy. Ja wiem, że są takie fantastyczne dzieci, które nie mają potrzeby
sikania w nocy albo potrafią się obudzić i zawołać. Moja na razie nie i jestem
w kropce - przetrzymać? Ale ile jeszcze, skoro nawet jak się zsika to
najwyraźniej nie czuje w związku z tym dyskomfortu? Wrócić na razie do pieluch
w nocy i spróbować za jakiś czas, kiedy będzie starsza?

Ja wiem, że dzieciom jeszcze długo mogą zdarzać się nocne "wpadki", ale w
przypadku mojej córki to nie są wpadki, tylko regularne nocne sikanie. Nie
chcę jej w nocy na śpiocha wysadzać bo zacznie niespokojnie spać.
Wystarczyłoby gdyby się obudziła sama i zawołała "siusiu" ale tego nie robi.
Nie ma takiej potrzeby... Chcieliśmy wyprowadzić ją już z naszego pokoju do
jej własnego, na większe łóżko i nową pościel, ale boję się, że wszystko
zaleje i nie będę miała możliwości wymiany materacyka czy jego wyprania, a
nowej pościeli też mi trochę szkoda. Zresztą, skoro teraz nie woła, to tym
bardziej nie będzie wołać w innym pokoju..

Poradźcie, co robić. Czekać czy poddać się i spróbować za jakiś czas znowu...??
Obserwuj wątek
    • ola_motocyklistka Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 07:16
      Poddać się i spróbować w następne wakacje. Rezygnacja z nocnej pieluchy "bo nam
      się wydawało że jest sucha" nie jest argumentem. Jest jeszcze za wcześnie.A nie
      dawanie picia dziecku nie jest rozwiązaniem.
    • koralik12 Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 07:21
      Ważne że w dzień woła. Na noc załóżcie pieluchę i po sprawie. Jak całkowicie
      przestanie sikać do pieluchy to wyjmiecie, choćby za pół roku.
    • bacha1979 Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 07:41
      Moja 22 miesięczna od jakiś 2 miesięcy jest odpieluchowana w ciągu dnia. Również
      drzemki dzienne też bez pieluchy. Z nocą bywa różnie - bywa, że pielucha jest po
      nocy suchutka, bywa, ze mokra i ciężka, a bywa, że koło 3 mamy pobudkę bo mała
      woła na nocnik.tongue_outtongue_out. My póki co na noc zakładamy pieluchę i już. Po co stresować
      siebie i Małą?Ma czas na odpieluchowanie nocne, zapewniam Cię.
    • bacha1979 Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 07:41
      A ograniczenie picia to już totalny bezsens.
    • kosmitos Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 08:30
      to jeszcze bardzo małe dziecko; a to, że w dzień już nie potrzebuje
      pieluchy to megasukces; nie stresujcie się nocami tylo daj jej
      pieluchę, a jak nie chce to są specjalne majteczki jednorazowe,
      które podobno służą do nauki korzystania z nocnika; moja córka
      znacznie później się odpieluchowała i mi też się wydawało, że za
      długo nosi pieluchę (miała 2 i pół roku), w nocy jeszcze później,
      ale dzięki temu uniknęłam notorycznego prania posikanej pościeli; z
      mojego skromnego doświadczenia wynika, że jeśli dzieciak jest
      odpowiednio duży to akcja przebiega bezproblemowosmile
    • dorota.alex Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 08:40
      Moja corcia przestala siusiac w dzien w okolicach 2-gich urodzin. A z
      siusianiem w nocy walczylismy jeszcze przez 3 lata - do 5-tych
      urodzin. Wiec spokojnie masz jeszcze duzo czasu, wroccie do pieluchy
      smile
    • gku25 Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 08:58
      Za duzo wymagasz od takiego malucha.
    • kicia031 Czys ty na glowe upadla? 08.09.09, 09:35
      w niedzielę nie piła już od 17

      Wiesz, ze nie dosc, ze zwyczajnie znecasz sie nad dzieckiem nie
      podajac jej plynow, to jeszcze narazasz jej zdrowie i zycie. Wiesz,
      jak szybko u takiego malucha nastepuje odwodnienie? Wies, ze moze
      sie skonczyc uszkodzeniem nerek i innych narzadow wewnetrznych, a
      nawet smiercia! od 17 do 6 rano to 13 godzin bez picia!!!!!
    • alabama8 Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 09:42
      Za nie sikanie w nocy odpowiada hormon Wazopresyna - zagęszczający
      mocz w nocy i powodujący zatrzymanie wody w organiźmie. Tak więc
      ograniczanie picia u dwulatki nic nie daje - bo jej hormony nie
      funkcjonują jeszcze prawidłowo (a raczej funkcjonują prawidłowo - bo
      tak powinno być u dwulatki). Dopiero około 3 roku życia hormon
      zaczyna efektywnie zagęszczać mocz - i sikanie w nocy się kończy.
      Tak więc to nie kwestia treningu tylko dojrzałości hormonalnej
      dziecka.
      Przeanalizuj i wróć do pieluchy.
      • avala Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 10:14
        dokładnie tak jak pisze Alabama.
        Dziecko ma jeszcze niedojrzały układ nerwowy.
        Lekarze przyjmują, że martwić się należy jeśli moczy się dziewczynka powyżej 5
        roku życia a chłopiec powyżej 6 roku życia .
        co nie znaczy żeby wcześniej nie próbować ale bez stresu że coś jest nie w porządku
        przerabiałam moczenie nocne mojego syna do 12 roku życia to się mogę mądrzyć smile
    • jakostak5 Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 11:08
      Sama sobie odpowiedzialas. Dziecko nie jest jeszcze gotowe. Nie mecz
      go i siebie kosztem pochwalenia sie przed kolezankami, ze juz spi
      bez pieluchy. Mam takie kolezanki, patrza z gory na mnie, bo moje
      starsze dziecko w nocy jeszcze ma pieluche, chociaz suche noce juz
      sie zdarzaja coraz czesciej. Ich mlodsze bez pieluchy spia, ale 2-3
      razy w tygodniu musza prac wszystko, bo juz nie sikaja,
      ale "polewaja troche".
      • justynax Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 11:56
        U mojej córeczki było podobnie- na poczatku często była rano mokra.
        Bardzo pomogło wysadzanie w nocy "na śpiącego". Wysadzałam ją na
        nocnik stojący obok łózeczka, tak ok 11-12, zamim sama poszłam spać.
        Nie rozbudzała się przy tym, a sucha noc gwarantowanasmile. Po paru
        miesiącach nie chciała sie już w nocy wysikiwać, nauczyła się
        przesypiać noc na sucho.
    • elan-o100 Re: mały lejek... ;(( 08.09.09, 12:15
      nie rozumiem dlaczego to urasta do problemu, przeciez dziecko jest
      jeszcze bardzo male. wielkim sukcesem jest odpieluchowanie w dzien.
      trzeba sie z tego cieszyc.... i dac dziecku spokoj. niech spi sobie
      w pieluszce i juz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka