tageza80
16.09.09, 10:40
Jestem w ciąży z drugim dzieckiem i już się boję co to będzie, po
porodzie. Pamiętam te wspaniałe początki z pierwszym dzieckiem,
kiedy teściowa wpadała do nas bez zapowiedzi (4 dni po porodzie o 8
rano).Wspaniałe rady z poprzedniej epiki, wyrywanie dziecka z rąk …
itp. Co prawda nigdy wprost, mnie nie skrytykowała, ale zawsze
dobrze radziła.
Najgorsze jest to że mój mąż, trzyma jej stronę (bo babcia też by
się chciała nacieszyć wnuczka – straszą córką), już teraz jej
obiecuje, ze po porodzie dostanie starsze dziecko do opieki. No
trafia mnie, ze już teraz jej obiecuje, że będzie się opiekować
dzieckiem. Nie mowie, ze nie jakiś spacer, czy odwiedziny oczywiście
ale zajmowanie się dzieckiem (u nich w domu)podczas mojego urlopu
macierzyńskiego, raczej odpada. Chciałabym sama zając się obojgiem
maluchów, przynajmniej spróbować, nie chce żeby przy okazji
pojawienia się młodszego straszak poczuł się odrzucony.
Macie jakąś rade jak to załatwić , bez zbędnych konfliktów , o ile
to w ogóle możliwe?