Dodaj do ulubionych

Dwulatek sam w ogrodzie...

26.09.09, 20:31
Co sądzicie o pozostawianiu dziecka (dwa latka) samego w ogrodzie ze
stwierdzeniem, ze nic mu się nie bo obserwuje się go przez okno (okna dwa, z
których widok nie obejmuje całej posesji), na podwórku studnia, stare
nieuzywane wejscia do szambo, otwarta ala szopka z narzędziami typu piła,
kosa, siekiera itp... oraz dziura do podziemnej rzeczki zakryta blacha.
Obserwuj wątek
    • insomnia0 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 20:37
      ja mam mniejsze dziecko ..ale nie zostawilabym samego nawet i 2 latka...pomysły
      takiego dziecka są nieobliczalne..
      poza tym to jednak za mały człowiek...
    • avvg Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 20:37
      Chcesz, żeby posypały się komentarze, że Twoi sąsiedzi/ znajomi/
      przyjaciele/ krewni to idioci.
      • skoobuss Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 20:41
        Kochana to moja tesciowa tak postępuje z moim synem, dowiedziałam sie o tym
        wczoraj zupełnie przypadkiem. Mąz zrobił jej dzisiaj awanture a ona go wysmiała
        i powiedziała: najlepiej zamknij dziecko w domu i w ogóle nie wypuszczaj.
        • kropkacom Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 20:46
          > i powiedziała: najlepiej zamknij dziecko w domu i w ogóle nie wypuszczaj.

          Tia, to ulubione zdanie takich pań. Moja teściowa tak gada przy każdej okazji bo
          jej się tyłka za dzieckiem ruszyć nie chce.
    • panda74 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 20:38
      Wg mnie to skrajna nieodpowiedzialność.
      • skoobuss Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 20:42
        Dziekuję za poparcie mojego zdania...
        • beniusia79 gdzies w glabi domyslalam sie, ze to wlasnie te- 26.09.09, 20:54
          sciowa, bo ktozby inny? przeciez nawet najglubszy i najbardziej
          nieodpowiedzialny sasiad madrzejszy jest od tesciowej smile
          • kropkacom Re: gdzies w glabi domyslalam sie, ze to wlasnie 26.09.09, 20:55
            Sąsiad też może być czyjąś teściową smile
            • beniusia79 sasiad? czyjas tesciowa? niezle... 26.09.09, 21:00
              brzmi mi to na jakies dewiacje seksualne...
            • bi_scotti Re: gdzies w glabi domyslalam sie, ze to wlasnie 26.09.09, 21:03
              A Twojego meza tez tak zostawiala jak mial 2 latka? Doswiadczenie
              wiec moze Ja uczyc, ze ta metoda dziala. Ja bym nie zostawila i
              tesciowa bym POPROSILA zeby jednak bylo "po mojemu" ale ROBIENIE
              AWANTURY uwazam za, co najmniej, niewlasciwe.
              I zawsze jest najprostsze wyjscie: nie zostawiac dziecka z osoba,
              ktorej sie nie ufa.
    • marzeka1 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 21:05
      No idiota tak robi, tym bardziej, że dziś w necie w wiadomościach czytałam,że w
      kujawsko-pomorskim 2-latek w szambie się utopił.
      • night_irbis Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 21:30
        Podaję link do sprawy:
        wiadomosci.onet.pl/2050239,11,dziecko_utopilo_sie_w_zbiorniku_z_gnojowica,item.html
        Tyle w temacie...
        • czar_bajry Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 21:46
          Nigdy w życiu nie zostawiła bym dziecka nawet starszego na tak "zabezpieczonym"
          podwórku/ogrodzie.
        • kali_pso Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 22:16

          ...wpadła zdaje się do niezabezpieczonego zbiornika. Jakoś trudno
          uwierzyć, że 2-3 latka sama odbezpieczyła zbiornik, albo w to, że
          dzieci na wsi same nie bawią się na podwórku, skoro o masowych
          wypadkach w szambach jakoś nie słychać. Jak to zwykle bywa, ktoś
          czegoś nie dopatrzył, miał zrobić, ale zapomniał, albo chciał to
          zrobić "zaraz" i tragedia gotowa.
        • diabel.lancucki Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 08:52
          night_irbis napisała:

          > Podaję link do sprawy:
          >
          wiadomosci.onet.pl/2050239,11,dziecko_utopilo_sie_w_zbiorniku_z_gnojowica,item.html
          > Tyle w temacie...

          dwóch latek w domu pod opieką babci powiesil sie na sznurkach od zaluzji. nie
          chce mi sie szukac linka do sprawy.
          moj dwulatek w chwili kiedy babcia robila herbate ukradla zapalki i podpalil fotel.
          moj znajomy przejechal wlasnego dwulatka samochodem, bo schowal sie pod tylnym
          kolem, a przeciez przed chwila spal smacznie w spacerowce pod drzewem.
          nie upilnujesz dziecka i tyle. co nie znaczy, ze powinno sie go puszczac samopas
          i lekcewazyc zagrozenia.
    • baabcia Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 22:04
      jakby tu napisać to co mysle ...
      kto zostawia swoje dziecko z durna babą?
      jak chcecie dać jej cos do zabawy dajcie jej swój samochód z kluczykami!
      Pomysl kobieto co Ty robisz? o czym tu dyskutować - przeciez nie zmienisz jej,
      jedyne co sie zmieni to to ze kobieta zacznie Was okłamywać zebyście nie
      wiedzieli za dużo.
      Jutro pograsz w totka - wpadnie do studni czy do szamba?
      • skoobuss Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 22:18
        Gdybym wiedziała o tym wczesniej nie dałabym jej syna. Dowiedziałam sie
        przypadkiem, gdy schodziłam do piwnicy i zobaczyłam ze przebiera sie w domu, bo
        do lekarza jechała, zapytałam gdzie syn, a ona że na polu. Poszłam po dziecko
        Mam zamiar z nia porozmawiac, ale musze sie przygotowac. Mały juz z teściowa nie
        zostanie wiecej, nawet jesli znowu będzie mi zarzucać, ze utrudniam jej kontakt
        z wnukiem.
      • kali_pso Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 22:18
        > Jutro pograsz w totka - wpadnie do studni czy do szamba?


        A dlaczego ma wpaść, jak zdaje się, są zabezpieczone?
    • karra-mia Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 22:10

      skoobuss napisała:

      > Co sądzicie o pozostawianiu dziecka (dwa latka) samego w ogrodzie
      ze
      > stwierdzeniem, ze nic mu się nie bo obserwuje się go przez okno
      (okna dwa, z
      > których widok nie obejmuje całej posesji), na podwórku studnia,
      stare
      > nieuzywane wejscia do szambo, otwarta ala szopka z narzędziami
      typu piła,
      > kosa, siekiera itp... oraz dziura do podziemnej rzeczki zakryta
      blacha.

      Sądzę, ze to głupota...
    • ik_ecc Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 23:44
      Ja dwulatke zostawialam sama w ogrodzie, tez nie widze calej posesji z
      okna, ale nie mam zadnych otwartych dziur do szamba i innych tam
      takich.
    • tomelanka Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 26.09.09, 23:51
      pytasz serio?
      no chyba ze zwrocilas komus uwage, a ten ktos ci powiedzial ze jestes
      przewrazliwiona
    • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 00:23
      sadzimy ze to kretynizm
    • skoobuss Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 09:13
      Zatem zgadzacie się ze mną, ze to totalna głupota... Jak pouczyc teściową, która
      uważa się za najmądrzejsza??? Bo ja przygotowuje sie do tej rozmowy juz dwa dni,
      ale najchętniej bym ja całkowicie odizolowała od dziecka. Ale jak juz
      wspomniałam przy różnych próbach zostałam oskarżona o ograniczanie babci
      kontaktów z dzieckiem... Nie znosze tej kobiety...
      • triss_merigold6 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 09:27
        To odizoluj z krótkim prostym wyjaśnieniem, że zachowuje się
        nieodpowiedzialnie i naraża życie i zdrowie dziecka. Obrazi się?
        Trudno. Jak zrozumie i przeprosi można wznowić kontakty.
      • kali_pso Poczekaj, poczekaj.... 27.09.09, 10:38

        ...wydaje mi się, że szukasz powodu po prostu, aby ograniczyć
        teściowej kontakty z synem, kierując się jedynie własnymi
        uprzedzeniami. Zastanów się, czy aby nienawiść nie przysłania Ci
        innych rozwiązań tego konfliktu. Jeśli synowi służy pobyt na wsi u
        babci, jeśli dobrze się dogadują, mały babcie lubi, to postarajcie
        się wszyscy aby teren zabiezpieczyć możliwie gruntownie- powiedz
        teściowej, że dziecko będzie u niej mogło przebywac, jeśli uznasz,
        że ona zrobiła wszystko, aby miejsce do zabawy było bezpieczne.
        Zróbcie tam po prostu porządek- zamknijcie to, co otwarte,
        sprawdzcie zabezpieczenia. Bo chyba nie chcesz powiedzieć, że szambo
        jest otwarte, nie? Podejrzewam, że nie jest, ale Ty szukasz na
        teściową haków, więc nawet gdyby na wszystko miała pozakładane zamki
        rodem z Tower i tak byłoby źle. Można i tak, ale to Cię stawia na
        przegranej pozycji.
        • skoobuss Re: Poczekaj, poczekaj.... 27.09.09, 11:12
          Na jakiej wsi??? Mieszkamy w miescie... i nigdzie nie napisałam, ze szambo jest
          otwarte, chyba nikt nie ma otwartego szamba koło domu.
          • paolka_82 Re: Poczekaj, poczekaj.... 27.09.09, 11:15
            chyba nikt nie ma otwartego szamba koło domu.
            No, zdziwiłabys się co ludzie maja...wink

            Na jakiej wsi??? Mieszkamy w miescie..

            Wiesz, w miescie przeważnie nikt nie ma szamba, bo jest kanalizacja, więc jak
            piszesz o szambie, to większość myśli, że to na wsi rzecz się dzieje.
            • skoobuss Re: Poczekaj, poczekaj.... 27.09.09, 11:22
              To stara część miasta, kanalizacja jest tu podłaczona dopiero od jakis 15 lat.
    • nutka07 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 09:45
      Nie zostawilabym, wiecej samego dziecka u tesciowej.
    • paolka_82 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 10:29
      A jakby tak pogadać z mężem i teściową (ewentualnie z teściem jeśli jest) i
      poświęcić jedną sobotę na zabezpieczenie tego nieszczęsnego podwórka. Jak dla
      mnie to straszne zagęszczenie tych dziur i niebezpiecznych obiektów jak na jedno
      wiejskie podwórko. Naszykujcie kilogram gwoździ, trochę desek, jakieś płyty KG
      i postarajcie się żeby podwórko było jak najbardziej bezpieczne.
      Dwulatek spokojnie będzie się mógł bawić przez chwilkę sam, a ty nie będziesz
      drżała o jego bezpieczeństwo.
      • skoobuss Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 10:38
        To ogród w środku miasta, a nie wiejskie podwórko big_grin... Działka jest spora i
        dość gęsto zagospodarowana... Praktycznie wszystko jest jakos zabezpieczone,
        prócz tej szopki... ale mimo wszystko uważam, ze to nieodpowiedzialne... Jestem
        zła, nie umiem postepowac z ta kobieta sad jestemn wsciekła na siebie...
        • paolka_82 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 10:42
          Praktycznie wszystko jest jakos zabezpieczone,
          Jestem
          > zła, nie umiem postepowac z ta kobieta sad jestemn wsciekła na siebie...
          ...aaaaa to trzeba było tak od razu, że z tesciową masz na pieńku, a nie że to
          gooopia kobieta jest .
          To w takim razie nie wiem co ci doradzić, myślała,, że tam faktycznie same
          dziury, wszystko otwarte i tylko patrzeć jak dzieć w jakąś dziurę wpadnie, ale
          skoro pozabezpieczane, to nie wiem, podwójne kłótki może załóż zamiast
          pojedynczych...wink
          • paolka_82 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 10:43
            podwójne kłótki
            ...ups... Podwójne kłódki w sensiesmile
          • skoobuss Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 11:14
            Nie mam na pienku z tesciowa, staram sie ciagle zeby było dobrze, chociaz czasem
            musze udawać i przygryzac język, ale to robie, bo nie chce konfliktów.
            • paolka_82 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 11:18
              No i ok. W takim razie nie rozumiem, z tesciowa na pieńku nie masz, wszelkie
              dziury (no może poza szopą) zabezpieczone, to o co chodzi?
              A jesli uważasz, że zabezpieczenia sa kiepskie, to już pisałam, zajmij się tym
              z mężem, tak żeby twoje dziecko było u teściowej bezpieczne. Chyba że nie
              chcesz, zeby maluch spędzał czas z tesciowa, ale to już "inna inszość"
        • kali_pso Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 10:47
          Praktycznie wszystko jest jakos zabezpieczone,
          > prócz tej szopki... ale mimo wszystko uważam, ze to
          nieodpowiedzialne



          Powtarzam- ulegasz własnym uprzedzeniom do niej.
          Odseparujesz wnuczka od babci- będzie Ci lepiej?
          I co dalej?
          Zostanie już chyba tylko wysłanie teściowej w kosmos, ale co będzie
          jak nawet tam nie będą jej chcieli?winkP
          Wiesz, przypominając sobie Twój wcześniejszy watek o mężu-
          maminsynku, dochodze do wniosku, że to jest powazniejsze niż się na
          początku wydawało. Za chwilę zaczniesz jej udowadniać, że z
          premedytacją krzywdzi Twojego syna. To naprawdę krok od dużych
          kłopotów, przede wszystkim dla Ciebie. Nie myślałaś, żeby o tym
          pogadać z kimś kompetentnym? To zatruwa Ci życie, nie pozól na to.
          • skoobuss Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 11:19
            Uważasz, ze jestem uprzedzona, bo nie podoba mi się, ze ona zostawia moje małe
            dziecko same w ogrodzie??? A zabezpieczenia według mnie sa troche za słabe, bo
            blacha połozona na dziurze nie jest żadnym zabezpieczeniem...
            • paolka_82 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 11:23
              A nie moglibyscie poprawic zabezpieczeń?
              • skoobuss Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 11:27
                Nie wiem dlaczego zawsze mi od Was obrywa, że uprzedzona jestem itp... Jeszcze
                troche i pokochacie moja tesciową, a nawet nie wiecie co ja tu przechodze przez
                ta kobiete. Nie rozumiem dlaczego to ja jestem ta zła...
                • kali_pso Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 11:42

                  Spokojnie.

                  Przyjżyj się z bliska tej sytuacji- Paolka zapytała czy nie
                  moglibyscie poprawić zabezpieczeń a Ty atakujesz zamiast
                  odpowiedziec na jej pytanie. Nie daje Ci to do myślenia? Masz kłopot
                  sama ze sobą przede wszystkim. Możesz tkwić w ułudzie przekonania,
                  że to teściowa jest twoją zmorą, ale nasze demony siedzą w nas, nie
                  w innych ludziach. Ona jest jak jest- pewnie ma wiele cech, za które
                  trudno ją lubią, jesli w w ogóle moznawink Ale to Ty nie znalazłaś w
                  sobie sposobu na to, aby z nia sobie radzić, jednoczesnie nie dając
                  się ranic i trzymać dystans do życia w jej poblizu.
                  Dlaczego mam byc przeciwko Tobie. patrzę z boku i pisze co myślę.
                  A Ty poszukaj pomocy dla siebie, bez wzgledu na to, czy Ci się moje
                  komenatrze podobają czy nie.
                  • skoobuss Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 11:48
                    Ale ja nikogo nie zaatakowałam, odp na pytanie P: nie zmienie zabezpieczen, bo
                    to dom tesciowej, ona nic nie pozwala nam zmieiac.
                  • skoobuss Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 11:55
                    I dodam, ze ja nie widze w sobie problemu, za to mnóstwo ludzi widzi problem w
                    tesciowej. Mąz ja zostawił, bo miał problem ze soba??? Starszy syn wyprowadził
                    sie jak miał 19 lat, bo miał problem ze soba??? Ludzie jej jawnie nie lubia, ale
                    to kazdy ma problem ze sobą tylko z nia nie ma problemu... kto rozwiąze ta
                    zagadke, czemu tak jest???
    • be_em sądzimy, że to nierozsądne... 27.09.09, 10:55
      aczkolwiek sami zostawiamy 2 latkę na posesji ogrodzonej, bez studni, szopy i
      innych niespodzianeksmile tylko trawnik i piaskownicasmileno chyba, że się trawy
      nażresmile w innych przypadkach mamy baczeniesmile
    • sanna.i Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 13:54
      Uważam, że to objaw bezmózgowia, skrajnej nieodpowiedzialności i podpada pod
      paragraf. I coś jeszcze, doniosłabym na takich opiekunów policji albo
      komukolwiek, kto może coś z tym zrobić. Zwłaszcza w świetle ostatnich przypadków
      dzieci,które utopiły się w szambie.
    • margerytka69 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 14:07
      dwulatka nie zostawiułabym samego, ani w ogródku, ani w żadnym
      pomieszczeniu w domu na dłużej, niż 2 minuty
    • kicia031 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 15:14
      Dziecka sie pilnuje.

      Nie zostawilabym swojego dziecka z osoba tak nieodpowiedzialna, zwlaszcza ze
      moje dzieci sa generalnie bardziej kreatywne od przecietnej.
      • bi_scotti Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 15:27
        Jesli uwazasz zabezpieczenia za niewystarczajace to porusz ten temat z tesciowa.
        Spokojnie zaproponuj, ze bedziecie partycypowac w kosztach poprawy zabezpieczen
        a jesli Ona nie chce ich poprawic, to niestety, nie bedziesz w stanie zostawiac
        z Nia/u Niej dziecka, bo zwyczajnie obawiasz sie, ze moze sie stac nieszczescie.
        Z tego, co piszesz, chyba faktycznie przesadzasz i Twoj poglad jest konsekwencja
        niecheci do tesciowej ale to wlasciwie nie ma znaczenia w tym przypadku. Ty
        decydujesz (i Twoj maz) z kim i w jakich warunkach zostawiane jest dziecko -
        jesli nie jestes w 100% przekonana, ze jest bezpieczne, nie mozesz Go z czystym
        sumieniem tak zostawic. Nie ma sie co podniecac rozmowa z tesciowa, zachowaj
        spokoj, dobre maniery i w prostych slowach wyloz swoje racje. Przed wszystkim
        traktuj tesciowa jak czlowieka a nie jak wredna babe, ktora jest Twoim wrogiem.
        Nie jest - wychowala Twojego meza smile
        • azile.oli Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 16:00
          Ja uważam, że babcia jest nieodpowiedzialna. To małe dziecko,
          zabezpieczenia można poprawić (o ile babcia pozwoli), natomiast tu
          nie chodzi tylko o szambo czy piwnicę. Czy synowa ma za każdym razem
          robić przegląśd ogródka, sprawdzając, czy babcia nie zostawiła
          gdzieś grabek, sekatora, czy nie leży gdzieś zardzewiałe żelastwo, o
          którym babcia nie wie, bo sasiad wrzucił i lerzy w krzaczkach? Za
          każdym razem sprawdzać, czy piwnica zamknięta?
          Ja pamiętam akcję, kiedy córka była mała i została z babcią na
          prośbę tejże (teściowa nigdy nie została z mała, gdy ją p[oprosiłam).
          Oto taka scenka. Dziecię 10 miesięcy, siedzi na ogrodzie w
          spacerówce, takiej dość wysokiej, po wyjęciu gondoli, nie przypięte,
          wokół biega pies teściowej, a mała karmi go pączkiem. Babcia,
          oczywiscie w domu. Fakt, pies ten uwielbiał moje dziecię, natomiast
          kilka osób wcześniej ugryzł i nie wiem, czy uwielbienie
          wystarczyłoby, gdyby mała wsadziła mu np palec w oko.
          Są ludzie bez wyobraźni i uważam, że nie należy zostawiać z nimi
          dzieci , przynajmniej do pewnego wieku.
          • azile.oli Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 16:02
            ''leży'' oczywiście. Oj, coś nie bardzo z główką dziś u mnie. Az
            mnie oczy zabolały.
    • ik_ecc Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 15:57
      Poprosilabym o wzmocnienie zabezpieczen. Sama idea samego dwulatka w
      ogrodzie nie przeszkadzalaby mi (moja corka zostaje sama od momentu gdy
      nauczyla sie chodzic - po prostu wychodzila sobie kiedy chciala). Wg
      mnie nawet dwulatek powinien byc czasami sam zeby nabierac pewnosci
      siebie - nie zmuszany do bycia samemu, tylko wlasnie sam wtedy kiedy
      czuje sie na silach byc sam.
    • falka32 Re: Dwulatek sam w ogrodzie... 27.09.09, 17:10
      Po odpowiedzi teściowej wnioskuję, że nawet jak zabezpieczycie cały ogródek, to
      i tak nic jej nie powstrzyma przed zostawieniem na wierzchu proszku na mrówki,
      albo w domu igły z szyciem na taborecie czy gorącej herbaty na brzegu stołu. Nie
      ograniczaj jej kontaktów z wnukiem, niech przyjeżdza do was na widzenia tongue_out,
      dopóki dziecko nie zmądrzeje na tyle, żeby sobie u niej nie zrobić krzywdy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka