07.10.09, 11:46
w czoraj wlecial mi do domu jakie to bydle duze nie wiedzialam co
mam robic na szczescie nie musialam z nim walczyc uciekl przez
balkon mialyscie taka sytuacje i co robilyscie w tedy???
Obserwuj wątek
    • mondovi Re: szerszen 07.10.09, 11:57
      a co miałam robić. zaczaiłam się i z papcia.
    • pieskuba Re: szerszen 07.10.09, 11:58
      Patrzyłyśmy w dal, jak odlatuje :o)
    • gaskama Re: szerszen 07.10.09, 12:01
      Leciałam co kompa założyć nowy wątek.
    • deodyma Re: szerszen 07.10.09, 12:09
      w tym roku widzialam o dziwo tylko jednego szerszenia.
      w zeszlym juz duzo wiecej i gdy latem rok temu, jeden wpadl nam do
      chalupy i godz 5 rano, narobilam takiego ryku, ze maz zerwal sie z
      lozka jak oparzony a ja wrzeszczalam, zeby zabil to diabelstwobig_grin
      maz byl na mnie wsciekly i gdyby mogl, to by mnie udusilbig_grin
      boje sie tego, jak cholera i nic na to nie poradze.
      dawno temu pamietam, jak szerszen wpadl do domu ( nie bylam wtedy
      jeszcze mezatka i mieszkalam w domu rodzinnym), wiec zamknelysmy w
      panice z mama pokoj i patrzylysmy, kiedy szerszen z pokoju sobie
      wyleci.
      w pewnym momencie powiedzialam do mamy, ze juz go nie ma, wiec mama
      weszla dziarsko do pokoju a ja patrze, a on sobie zza szafy
      wylatuje, wiec wydarlam sie , jak opetana, ze leci.
      moja mama wrzeszczac wybiegla z pokojubig_grin
      • e.mama.s Re: szerszen 07.10.09, 12:44
        Na egzaminie na prawka wlecial mi szerszeń przez okno, o malo nie
        dostałam zawału bo jestem uczulona. Nie można ich drażnić bo robią
        się bardzo agresywne, trzeba poczekać aż odlecą
        • deodyma Re: szerszen 07.10.09, 12:53

          Nie można ich drażnić bo robią
          > się bardzo agresywne, trzeba poczekać aż odlecą




          wlasnie to tez slyszalam.
          szerszen wyczuwa strach i wtedy moze zaatakowac a ja sie jednak tego
          dziadostwa boje.
          zreszta rok temu slyszalam o kilku osobach, ktore zostaly przez nie
          pogryzione a jedna z nich ukasily 2 szerszenie.
          co najsmieszniejsza to ta osoba nawet o tym nie wiedziala, wiec gdy
          zaczela puchnac jej reka i udala sie do szpitala, byla w szoku, gdy
          jej powiedzieli, co jest przyczyna tej opuchlizny.
          • nowel1 Re: szerszen 07.10.09, 13:13
            W szpitalu spojrzeli na rękę i powiedzieli": "O, to przez szerszenia"???

            Dobre wink
            • deodyma Re: szerszen 07.10.09, 15:23
              no chyba tam sie na tym znaja.
              • nowel1 Re: szerszen 07.10.09, 15:30
                Zapewniam Cię deodyma, że nie można odróżnić po wyglądzie śladu po użądleniu,
                jaki owad to uczynił.
          • tyssia Re: szerszen 07.10.09, 18:58
            Ja też sie boje nawet os, pszczół i innych latających "gryzących" , masakra dla
            mnieuncertain
        • boziaj Re: szerszen 07.10.09, 22:09
          ło matko, dobrze ze mam w aucie klime i latem szyb nie otwieram smile
          jesli nie spowodowalas zadnego zagrozenia to gratuluje stalowych
          nerwów
      • tyssia Re: szerszen 07.10.09, 18:55
        O matko aż strach pomyślec wrrr, mojej mamie w zeszłym roku 2 szerszenie
        wleciały do pokoju i tata gonił je ręcznikiem, jakby mi wleciały będąc sama w
        domu to uciekam tak jak stoje serio..
    • lola211 Re: szerszen 07.10.09, 13:00
      Szerszenia mialam w mieszkaniu kilka razy.
      Otwieralam okno, zeby wylecial.Jesli nie skutkowalo, uzywalam
      aerozolu zabijajacego owada.Jednego takiego zasuszonego trzymam na
      pamiatke.
    • agni71 Re: szerszen 07.10.09, 13:24
      oj, wy miastowe wink

      Mój mąz niedawno wlasnoręcznie likwidowal na stryszku gniazdo
      szerszeni.
    • moofka Re: szerszen 07.10.09, 13:46
      zamykalam dzieci w innym pomieszczeniu
      a na wojne z gadem wolalam meza
      boje sie ich
      sa bardzo niebezpieczne
      • gabrielle76 Re: szerszen 07.10.09, 14:33
        ja tak samo zamykam dzieci w innym pokoju i walcze, laczkiem cieżko zabic
        szerszenia, jest bardzo twardy, biore pianke do golenia męża psikam gada, jak
        spadnie na podłoge to z buta go i spłukuje w ubikacji wink Boje sie szerszeni
        • moofka Re: szerszen 07.10.09, 14:50
          o niezle
          pianka trafiasz w latajacego szerszenia? big_grin
          • gabrielle76 Re: szerszen 07.10.09, 21:51
            moofka napisała:

            > o niezle
            > pianka trafiasz w latajacego szerszenia? big_grin

            hehe no ale wole jak siedzi w miejscu big_grin
        • chalsia Re: szerszen 07.10.09, 15:02
          jak się ich nie drażni, to nic się nie dzieje. Nie należy zwlaszcza
          machać rękami.
          A jak już jest mus zabić, to najlepsza jest packa na muchy - po
          pacnięciu spada na ziemię i wtedy z buta.
    • agniesia1973 Re: szerszen 07.10.09, 14:41
      szerszeń wleciał przez drzwi a ja razem z Mamą dałyśmy dyla przez
      okno (całe szczęście okno było nisko) - to było dawno temu, jeszcze
      w rodzinnym domu ... moich Rodziców pogryzły szerszenie w trakcie
      likwidowania gniazda, stąd taka panika wink
      • hellious Re: szerszen 07.10.09, 15:54
        Ja latem jak mi wlecial przez okno, zlapalam dziecia pod pache i uciaklam na
        klatkebig_grin Zagladalam co chwile, zeby zobaczyc czy juz polecial. Tez sie boje
        gnojkow. I w ogole wszelkich żądląco-latajacych paskudztw.
    • franczii Re: szerszen 07.10.09, 15:51
      moze spryskac czyms paralizujacym? Np. lakierem do wlosow? Myslicie ze zadziala?
      A potem z buta. Na mniejsze bestie dziala.
      Wiem, ja jestem okrutna, ale nienawidze wszystkiego co mi wlazi do mieszkania.
      Na zewnatrz mi zupelnie nie przeszkadza i nie zabijam ale jak mi co wlezie do
      mieszkania to jesli samo nie trafi do wyjscia to z zyciem nie ujdzie. I na
      dodatek maz wiekszy panikarz niz ja, czai sie z gazeta, skacze po mieszkaniu i
      ucieka z obledem w oczach.
    • karro80 Re: szerszen 07.10.09, 18:20
      Odizowlowałbym dziecko i zatłukła(szerszenia rzecz jasna). Miąłam
      taką sytuację na działce, ale było ich ździebko więcej niż jeden za
      to latać nie mogły - skrzydła im chyna zmokły i taka hałastra
      wpełzała se spokojnie do domu.
      Wytłukłyśmy z kuzynką dziadostwo - kuzyn dał nogęwink
    • yenna_m Re: szerszen 07.10.09, 18:32
      Szerszenia zmoczyc solidnie wodą ze spryskiwacza, a jak spadnie - kapciem go.
      Zawsze dziala.
      • aandzia43 Re: szerszen 07.10.09, 19:02
        yenna_m napisała:

        > Szerszenia zmoczyc solidnie wodą ze spryskiwacza, a jak spadnie - kapciem go.
        > Zawsze dziala.

        Ale kapciem ze sztywną podeszwą. Bo skurczybyk twardy jak nei z chityny, tylko
        ze stali zrobionywink
        Szerszenie są przerażające, brrrr....Wielkie, buczą złowrogo i strasznei jadowite są
    • kol.3 Re: szerszen 07.10.09, 18:40
      Osy itp. robactwo latające wciągam odkurzaczem.
      • hiacynta333 Re: szerszen 07.10.09, 19:08
        Szerszeń o małe piwo,mi kiedyś w nocy do mieszkania wpadł nietoperz.Moja
        córka,miała wtedy 7-8 lat,narobiła wrzasku,że wampir lata.Od tej pory już nigdy
        nie spałam przy otwartych oknach.Dodam jaszcze,że to było w
        Szczecinie,mieszkanie w ścisłym centrum.
    • boziaj Re: szerszen 07.10.09, 22:05
      dzieci i kota zamykam w innym pomieszczeniu i staram sie przepedzic -
      otwieram okno i szczuje aerozolem na owady lub z braku takiego (lub
      jesli szerszen odcina mi droge po szafki z chemikaliami)
      dezodorantem w sprayu
      po kazdej akcji gratuluje sobie jaka jestem dzielna, bo boje sie
      tego i brzydze wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka