Dodaj do ulubionych

Po czterdziestce

08.10.09, 23:46
Moj mąż jest po 40. Zauważyłam, że coraz mniej mu się chce cokolwiek
robić. Z dzieckiem na basen ja, na spacer ja itd. Kiedy już musi
zając się 4 latkiem, najchetniej włączylby mu bajki. I wlasciwie
dlatego ja sie tym naszym dzieckiem glownie zajmuję. Ze mną mlody
wciąz gdzieś biega, wciąz myslę, ze jeszcze nasiedzimy się w domu,
bo przeciez jesien.... Domem wlasciwie też się zajmuję, choć akurat
nie narzekam, bo pedantką nie jestem, więc spokojnie daję radę
(czasem tylko małż na bajzel narzeka.... ale z rzadka sprząta). Czy
to wiek, czy może dopiero teraz, po 10 latach bycia razem, poznaję
swojego meża? Dodam tylko, że sporo mlodsza jestem....
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: Po czterdziestce 08.10.09, 23:54
      nie chcę generalizować, ale trudno wymagac od faceta po 40, żeby miał wigor
      dwudziestoparolatka. Toż to bardziej wiek dziadkowy, aniżeli tatusiowy wink a moze
      kryzys wieku średniego wink
      • pamelia Re: Po czterdziestce 09.10.09, 00:23
        Wiek dziadkowy??? No bez przesady - obecni 40-latkowie wg mnie
        przesadzaja często w druga stronę, tzn. chcieliby byc wiecznymi 20-
        letnimi chłopcami, spełniaja swoje marzenia z młodości (np. o kupnie
        super-motoru na który wsiadają raz w miesiacu uncertain )Jeżeli Twój mąż
        nie choruje na nic ani nie jest permanentnie zmęczony pracą, to jego
        malej aktywności w opiece i zabawach z dzieckiem nie upatrywałabym w
        wieku ale w charakterze... Poza tym facet nawiazuje jakąś głębsza
        więź, bardziej partnerska, dopiero z 6-7 latkiem (to z moich
        obserwacji). 4- latek to jeszcze maluszek, który lubi mieć mamę na
        widoku.
        A co do wieku i aktywnych zabaw - dziadek moich dzieci w wieku 67
        lat jest tu nie do pobicia. Nikt tak jak on z nimi nie zagra, nie
        powygłupia się i nie ma tyle cierpliwości. Po prostu taki jest i
        myslę ze nawet za dziesięć lat jak choroba nie ograniczy jego
        aktywności to będzie tak samo aktywnie zajmował się wnukami.
        • anyx27 Re: Po czterdziestce 09.10.09, 00:52
          pamelia napisała:
          Poza tym facet nawiazuje jakąś głębsza
          > więź, bardziej partnerska, dopiero z 6-7 latkiem (to z moich
          > obserwacji). 4- latek to jeszcze maluszek, który lubi mieć mamę na
          > widoku.

          a to ciekawe bardzo. nie wyobrażam sobie, żeby maż nawiązał więź z naszym
          dzieckiem dopiero, gdy będzie ono miało 6-7lat.
          po drugie 4-latek to nie jest niemowlak, który "lubi mieć mamę na widoku",
          aczkolwiek zdarzają się niestety rodzice, którzy tak właśnie traktują kilkulatków.
          • jamesonwhiskey Re: Po czterdziestce 09.10.09, 11:23
            > a to ciekawe bardzo. nie wyobrażam sobie, żeby maż nawiązał więź z naszym
            > dzieckiem dopiero, gdy będzie ono miało 6-7lat.


            no to trudno, widocznie masz bardzo ograniczona wyobraznie
            do tego przez wieki taki byl wlasnie naturalny podzial
            i 7 latek przechodzil pod opieke mezczyzn z pod opieki kobiet
            • anyx27 Re: Po czterdziestce 09.10.09, 22:54
              jamesonwhiskey napisał:

              > > a to ciekawe bardzo. nie wyobrażam sobie, żeby maż nawiązał więź z naszym
              > > dzieckiem dopiero, gdy będzie ono miało 6-7lat.
              >
              >
              > no to trudno, widocznie masz bardzo ograniczona wyobraznie
              > do tego przez wieki taki byl wlasnie naturalny podzial
              > i 7 latek przechodzil pod opieke mezczyzn z pod opieki kobiet

              tak, przez wieki tez to zony uslugiwały meżom, swoim wladcom i to one zajmowały
              sie domem, dzieckiem itd. ja jednak wolę XXI wiek i patrzenie jak to cudownie
              mój mąż pokazuje świat naszej 4-letniej córce. oczywiście, mozesz nadal żyć jak
              "przez wieki" ludzie żyli, ale nie mów mi, ze to jest naturalny podział, bo nie
              jest.
    • tym08 Re: Po czterdziestce 09.10.09, 00:09
      moj 40-latek po pracy biega i bawi sie z dzieckiem, wychodzi na
      spacer (tzn sam z dzieckiem nie wyjdzie, ja musze im towarzyszyc),
      karmi. No i chyba zdecydowanie wiecej cierpliwosci ma do dziecka niz
      ja. Co do sprzatania - tez rzadko mu sie przytrafi.
      A co do niechcenia, to czasem i na 20 latka mozesz trafic, co to jak
      starszy pan sie zachowujewink
    • evee1 Re: Po czterdziestce 09.10.09, 00:27
      No, z wiekiem faktycznie ma sie troche mniej energii, ale nie
      oznacza to, ze trzeba koniecznie zdziadziec wink. My nadal spedzamy
      wolny czas dosc aktywanie (narty, rower, rolki), ale w ciagu
      tygodnia po pracy, to najczesciej chce nam sie zalec na kanapie (co
      nie oznacza, ze to zawsze robimy).
      Swego czasu moglam trzy noce pod rzad prawie nie spac i calkiem
      niezle funkcjonowac. Teraz jak mam nieprzespana noc (a zdarza mi sie
      to dosc czesto), to jestem nie do zycia. A obowiazki same sie nie
      spelniaja (praca, szkola, dom, dzieci).
      Z tym, ze ja od 19 lat pracuje na caly etat i obecnie jeszcze
      studiuje. Czasami to czuje, ze chetnie bym juz sobie poszla na
      emeryture i w spokoju zajela sie domem i moimi roznymi niezawodowymi
      zainteresowaniami.
    • protozoa Re: Po czterdziestce 09.10.09, 07:13
      Jestem po 40 , mój mąż też po czterdziestce - nieco więcej niz ja. Tryskamy
      energią. Chce nam się żyć. Co prawda ja juz nie biegam ( chodzę z kijami), ale
      mąż jeszcze tak, pływamy, spotykamy sie z przyjaciółmi, pracujemy.
      Jesli trzeba czekać na windę - wchodzimy na 3-4-5 piętro po schodach ( większość
      znanych nam 20-30 latków nawet kwadrsns czeka na windę).
      Nie, to nie wiek ( chyba, że jest chory i albo to ukrywa, albo o tym nie wie).
      40 urodziny to nie jakis magiczny moment. Ja zmieniłam po nich krem do twarzy, a
      jakiś czas potem zamieniłam trucht na kije. No i bardziej dbam o swoje zdrowie.
      Tyle.
    • nangaparbat3 Re: Po czterdziestce 09.10.09, 07:37
      To dziwne, bo z tego co obserwuję czterdziestolatkowie chętniej sie zajmują
      dziecmi niz dwudziesto-.
      No i zdrowy czterdziestolatek to czlowiek co najwyzej w sile wieku (weź pod
      uwagę, ze teraz do 30 jest się "mlodzieżą" tongue_out
      Moze ma jakieś problemy ze zdrowiem, z tego co piszesz to sie wydaje z lekka
      depresyjny.
      A jak w pracy? lubi ją?
    • polaola Re: Po czterdziestce 09.10.09, 07:58
      A moze maz ma jakis problem fizjologiczny (jezeli ma tak malo
      energii) Moze powinien sie przebadac ? Moze problemy z krazeniem ?
      Moze cukrzyca? Warto sprawdzic takie sprawy, jezeli zaobserwowalo sie
      takie negatywne zmiany (ospalosc, niechec do wysilku fizycznego ...)
    • default Re: Po czterdziestce 09.10.09, 08:24
      Może faktycznie Twój mąż ma jakieś problemy zdrowotne, bo facet
      raptem po czterdziestce, to powinien być super sprawny i pełen
      wigoru. Ja mam 50-latka i trudno za nim nadążyć smile To raczej mnie
      się chce poleżeć na tarasie albo przed tv, a on ciągle w ruchu -
      psy, ogród, koszenie trawnika, bieżące prace związane z utrzymaniem
      domu (rynny, kominek, piece, garaż itd.) Nie potrafi usiedzieć na
      tyłku - co też jest czasem irytujące smile
      • alfa36 Re: Po czterdziestce 09.10.09, 09:14
        Mąż owszem, ma problemy ze zdrowiem. Za rok poważna operacja kolana.
        Zalecenie lekarza, aby oszczędzac nogę. Ale... nawet w domu da się
        cos zrobic z dzieckiem: poczytac, poukladac klocki, powygupiac
        się.... a widzę, ze meżowi zwyczajnie się nie chce. I w ten sposób
        kolejny telemaniak rosnie w naszym domu. Czy taki basen...przeciez
        może jechac z nami i usiąśc chociazby na widowni. Jak wczoraj z
        czterolatkiem wrocilismy z basenu (20 byla), to małż... spał.
        Najgorsze jest to, że on nie chce rozmawia. Twierdzi, ze jest
        zmęczony i tak wypoczywa (czyli kanapa i TV).
        • aluc Re: Po czterdziestce 09.10.09, 10:53
          to nie jest związane z wiekiem, mam obserwacje podobne do
          poprzedniczek - starsi ojcowie zwykle mają znacznie więcej zapału do
          zajmowania się małymi dziećmi niż dwudziestoparoletni gó...arze,
          zresztą dzisiaj czterdziestolatek to jest mężczyzna w sile wieku, a
          nie żaden dziadek

          depresja? problemy w pracy? problemy w związku?
        • nangaparbat3 Re: Po czterdziestce 10.10.09, 16:50
          Zaraz zaraz. Zaczęłaś od narzekań, ze nie chce chodzic z dzieckiem na spacer.
          Przy chorym kolanie to dosyc zrozumiałe, nie sądzisz?
          Pomysl, zeby przygladal sie Wam z basenowej galerii - wybacz, to moze sprawiac
          przyjemnośc, ale tylko wowczas, gdy relacja między Wami jest naprawdę
          intensywnie dobra. A wyglada na to, że nie jest.
          Ograniczenie ruchu moze wywoływac stany depresyjne. Czy nie mozna przyspieszyc
          jakos tej operacji?
    • bea.bea Re: Po czterdziestce 09.10.09, 09:27
      mam 4 z przodu i 6cio latka i nie może mi się nie chcieć....
      mój mąż ma 5 z przodu, na brak energii nie narzeka...
      myślę, ze nie wiek stanowi o spadkach energetycznych..smile
    • urana Re: Po czterdziestce 09.10.09, 11:00
      Współczuję! Dlatego precz z mężami! big_grin
    • kol.3 Re: Po czterdziestce 10.10.09, 07:45
      Nie wiem czy to jest kwestia wieku czy może kwestia przepracowania albo
      tego że mu się nie chce, bo wie że jak on nie zrobi to Ty zrobisz. Czy
      oboje pracujecie zawodowo?
      A na marginesie - to faceci uwielbiają bajki.
    • redowoman Re: Po czterdziestce 10.10.09, 09:00
      mam drugiego partnera po 40 , ja tuż tuż przez 30
      nie widziałam aby któremuś się "nie chciało", to ja czasami prędzej wymiękam i
      nie mam siły na to czy tamto i najchętniej położyłabym się spać

      wyjścia dwa:
      albo zdrowie, może nawet o tym sam nie wiedzieć
      albo taki typ Ci się trafił
      • beniusia79 moj chlop w podobnym jest wieku 10.10.09, 17:15
        i ma energie jak 20-sto latek. duzo pracuje, po pracy czesto idzie
        jeszcze na fitness. w weekendy jezdzimy na rowerach, gdy jest w
        domu to wyglupia sie z mala. nie pamietam kiedy ostatnio byl slaby,
        chyba tylko wtedy gdy jest chory. mysle, ze z wiekiem to nie ma nic
        wspolnego....
        • thaures Re: moj chlop w podobnym jest wieku 10.10.09, 19:45
          Mój też- ma 41 lat. Po 40-tce jedyne co się zmieniło; poszedł do okulisty i nosi
          okulary do czytania, bo stwierdził,że wiek zobowiązuje!.
          Ja jestem przed 40-tką i z roku na rok mam mniej siły. Mam wrażenie,że wszystko
          robię w biegu i marzę o paru dniach spokoju. Może to nie jest kwestią wieku,
          ale charakteru?? Moja najbliższa sąsiadka jest ode mnie starsza o 15 lat i jak
          na nią patrzę ( cały czas gdzieś biega, coś załatwia, wyjeżdża)to czuję się
          jeszcze bardziej wykończona...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka