alfa36
08.10.09, 23:46
Moj mąż jest po 40. Zauważyłam, że coraz mniej mu się chce cokolwiek
robić. Z dzieckiem na basen ja, na spacer ja itd. Kiedy już musi
zając się 4 latkiem, najchetniej włączylby mu bajki. I wlasciwie
dlatego ja sie tym naszym dzieckiem glownie zajmuję. Ze mną mlody
wciąz gdzieś biega, wciąz myslę, ze jeszcze nasiedzimy się w domu,
bo przeciez jesien.... Domem wlasciwie też się zajmuję, choć akurat
nie narzekam, bo pedantką nie jestem, więc spokojnie daję radę
(czasem tylko małż na bajzel narzeka.... ale z rzadka sprząta). Czy
to wiek, czy może dopiero teraz, po 10 latach bycia razem, poznaję
swojego meża? Dodam tylko, że sporo mlodsza jestem....