misiowa83
11.10.09, 17:13
to już prawie dwa lata mijają,odkąd urodził się mój synek.Był moim
wymarzonym dzieckiem,po dłuuugiej,trwającej prawie 17 lat przerwie
(bardzo wcześnie urodziłam córkę,teraz jest dorosła)Tak więc siedzę
w domu i,wstyd się przyznać,mam już dość.Wiem,wyjdę na wyrodną
matkę,ale...przez te miesiące wszystko robiłam sama.Nikt oprócz mnie
nawet małemu nie zmienił pieluchy,nie wykąpał,no może mąż,kilka
razy.Do małego też wstawałam ja.Mieszkamy od roku na wsi,dość daleko
od znajomych czy przyjaciół,całymi tygodniami jestem sama z
małym,nie mam do kogo się odezwać.Jestem potwornie
zmęćzona,najchęniej wyjechałabym na kilka dni...ale to tylko
marzenie...uwielbiam mojego synka i naprawdękocham z nim
przebywać,ale czuję się wypalona...czy jestem złą matką???