Dodaj do ulubionych

puściłybyście męża z kumplami na striptiz do clubu

    • seniorita_24 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 12:39
      A w ogóle to zamiast wywalać tyle kasy na patrzenie na gołe laski mógłby
      zainwestować w super bieliznę dla mnie i miałby lepsze widoki i to nie raz wink
    • ciezka_cholera Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 12:43
      Zastanawiam sie czy tylko mi tak zenujaco nieprofesjonalne wydaje sie
      przypieczetowanie waznego sluzbowego spotkania widokiem golych pan. Na pewno
      bylabym zazenowana, ze moj maz sie w takich 'biznesowych' kregach obraca. To
      naprawde jest powszechna praktyka? I kobiety uczesniczace w konferencji tez tam
      ida? Coz za dziecinada. To nie mozna sobie tych golych pan ogladac prywatnie? uncertain
      • ally Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 12:58
        no dla mnie to też totalna wiocha, ale zaraz się dowiesz, że to ludzie z klasą,
        prezesi i wielki biznes wink
        • mamamonika Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:10
          Ejże, z ciekawości w fajnym klubie popatrzeć na erotyczny taniec to
          wiocha?
          Wszystko jest dla ludzi. Dobrym winem można też sie delektować, a
          można sobie skuć ryjek.
          • ally Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:13
            > Ejże, z ciekawości w fajnym klubie popatrzeć na erotyczny taniec to
            > wiocha?

            jeżeli łączy się to ze spotkaniem biznesowym czy konferencją, to jest to wiocha
            do kwadratu.
            • mamamonika Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:21
              Jeśli połączy z czymś podobnym i ogłosi oficjalnym punktem programu
              albo co gorzej bonusem - to fakt że wiocha jakich mało. Dlatego
              pisałam, że bardzo dużo zależy od towarzystwa - może być po prostu
              fajnie, a może idiotycznie. Już chyba sam mąż wie do jakiej
              kategorii należy to wyjście.
              • ciezka_cholera Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 14:06
                No wlasnie mi chodzilo o ten aspekt: nie o zazdrosc partnerek uczestnikow
                spotkania, tylko o sam fakt organizowania przez firme dla pracownikow tego typu
                rozrywek. Wydaje mi sie to bardzo nieprofesjonalne, porownywalnie do powieszenia
                kalendarza w pania wypinajaca pipke w gabinecie prezesa. Gdybym byla klientem
                takiej firmy zrobiloby to na mnie fatalne wrazenie. Nie wydaje mi sie
                niewyobrazalnie trudne oddzielenie zycia zawodowego od prywaty (jaka jest
                niewatpliwie erotyka). Juz pomijam ten drobny szczegol, ze swiadczy to o
                buractwie decydentow, bo sa osoby, ktore tego rodzaju widowiska zniesmaczaja i
                ich sobie po prostu nie zycza, a nikt mi nie powie, ze nieobecnosc na waznej
                konferencji, albo omijanie gabinetu prezesa tym bardziej, pozostaje bez wplywu
                na kariere tych osob.
                • ally Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 14:30
                  to jest nie tylko nieprofesjonalne, ale ociera się dość mocno o pośrednią
                  dyskryminację, która jest nielegalna.
                  • mamamonika Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 15:03
                    Na szczęście w "normalnych" firmach takich "eventów" się nie
                    spotyka. Oficjalnie. Ale jeśli zbierze sie grupa buraków w tzw
                    managemencie robi się czasem "przymus towarzyski" i te imprezy
                    czasem są dużo poniżej Sofii i trzeba mieć spore jaja, żeby się
                    wykręcić. Przecież to dla rozrywki jest, nic oficjalnego. A
                    nieobecność niemile widziana.
                    Na szczęście chyba niewyżytych pięćdziesieciolatków uwielbiających
                    poszaleć za nieswoje nawet u nas się robi coraz mniej.
      • triss_merigold6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:00
        Nie tylko Tobie się to wydaje żenująco nieprofesjonalne.
        Jeszcze jako forma integracji popracowej na koszt firmy szczeniaków
        korporacyjnych to by uszło, bo tacy idą sie po prostu narąbać i
        pobzykać.
        • margerytka69 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:08

          Triss, tam raczej nie chodzi się pobzykać, a raczej popatrzeć,
          zamówić taniec na kolanie

          bzyknąć się można, ale na bzykanie chodzi się raczej do agencji
          • triss_merigold6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:15
            Do Sofii akurat może nie ale inne "kluby" z tańcem na rurze to w
            większości po prostu droższe agentury.
            Zresztą wszystko jedno, mój pooglądał sobie i poszalał w młodości
            teraz go nie ciągnie. A gdyby wyraził taką chęć to ja bym wyraziła
            chęć spotkania się z ktorymś z kolegów z pracy wieczorkiem w celu
            omowienia np. problemów zawodowych albo innych ważnych rzeczy. I
            wtedy aktualny by dostał białej mgły przed oczami na samą myśl.P
            • margerytka69 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:21
              Triss, są różne kluby i "kluby"
              ie i te mają swoich zwolenników i klientów

              jeśli chodzi o mojego męża, to on jest z tych facetów na poziomie i
              do podejrzanej speluny by nie poszedł

              do Sofii, czy do Lochu sama go wyciągnęłam, z ciekawości, potem nam
              się spodobało i chodziliśmy od czasu do czasu

              zdarzają się tam pary damsko-męskie, traktują to jak normalny lokal,
              siedzą, piją, rozmawiają, od czasu do czasu popatrzą na tańczącą
              laskę


              na peep show też go wyciągnęłąm, bo chciałam zobaczyć co to jest,
              ale ja z tych ciekawych świata big_grin
            • margerytka69 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:25

              Triss, bo Ty jesteś babką z jajami, ale większość mamusiek piszących
              tutaj nie odważyłaby się pójść z kolegą do knajpy, tylko siedziałyby
              w domu i nawalały na forum, że mąż do agencji poszedł
              a potem podstawiłyby mu obiadek pod nos i chodziły na paluszkach,
              żeby szanowny pan i władca się wyspał

              niestety polskie kobiety są zahukane, i to bardzo, to widać tutaj na
              forum
    • elza78 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 12:47
      a odwrotnie sofi maz by cie puscil z babkami na takie babskie wyjscie do
      jakiegos klubu z meskim striptizem i chetnymi panami?
      • sofi84 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:04
        Byłam na chippendales w Palladium w Warszawie smile Organizatorzy porobili sektory,
        a laski pchały się na poustawiane krzesełka dla vipów pod sceną jak jakieś
        bydło. Panowie w sofii zachowywali się kulturalniej wink
        • beliska Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:13
          No to problem z głowy. Skoro obydwoje lubicie tego rodzaju rozrywkę, to uzywajcie sobie w parze bądź w kumpelskim gronie.
          Mnie nie jara oglądanie fikających facetów na scenie i nie byłabym zadowolona, gdyby mąz bawił się w podobny sposób w towarzystwie kolegów.
        • uleczka.pl Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 14:42
          Nie nie ,,puściłabym " wprawdzie nie chodzi ale jakby poszedł to
          mógłby spadać.Nie mówcie mi tylko że jestem zaściankowa i zakłamana.

          sofi84 napisała:

          > Byłam na chippendales w Palladium w Warszawie smile Organizatorzy
          porobili sektory
          > ,
          > a laski pchały się na poustawiane krzesełka dla vipów pod sceną
          jak jakieś
          > bydło. Panowie w sofii zachowywali się kulturalniej wink

          Jasne , spójrzmy prawdzie w oczy ile jest takich klubów dla pań?
          pewnie organizowali taki pokaz 2 razy w roku winkprzyczym panowie
          pokazali torsy winkto się nie dziw że te baby aż sikały ze szczęścia .
          Nie wiem jak jest w większych miastach z klubami dla pań ,ale nie
          jest ich pewnie wiele , ciekawe czy panowie też pokazują wszystko
          jak te panie.
          I jeszcze jedno co mnie od lat wkurza ...to to że faceci mają non
          stop dostęp do tego typu rozrywek- w telewizji oczywiście tylko
          rozbierające się baby, jak jest jakiś film erotyczny to facet
          pokazuje tylko tors winka baba wszystko , w gazetach wszędzie pełno
          gołych pip,żadnych facetów dla bab , jak jest gazeta o facetach to
          dla gejów oczywiście facetów,ogłoszenia prawie tylko o babach,
          agencje tylko dla facetów itp,itp...
          Dlaczego ? jasne przecież facetowi się wszystko należy, to normalne,
          jego hormony blablabla , facet jest wzrokowcem ,kobietą to nie
          wypada, bo kobiety to tylko do domu do prania i gotowania i do
          dzieci.
          Ja np też jestem wzrokowcem, a jakbym chciała nawet to nie miałabym
          na co popatrzeć, bo wszystko jest tylko dla facetów!!!
          No i tyle to mnie właśnie wkurza i jeszcze te gadki że przecież on
          może sobie iść , może sobie zdradzać bo to facet właśnie ...
          wink
    • margerytka69 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:06
      nawet sobie nie wyobrażacie ile waszych mężów tam chodzi, tylko o
      tym nie wiecie smile

      co do klubów nocnych, byliśmy z mężem nie raz

      on też był z kolegami nie raz, tylko wśród tych jego kolegów ja
      byłam jedyną osobą, która wiedziała, że mąż jest np w Sofii smile

      pozostałe żony/kobiety były okłamywane, a jakie kity wam panowie
      umideją wciskać big_grin

      i te żony to z takich właśnie, ze "mój mąż????? on nigdy by tam nie
      poszedł" big_grinbig_grinbig_grin
      • ally Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:12
        z czego się cieszysz? z tego, że twój mąż zadaje się z tchórzliwymi dupkami?
      • osa551 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:31
        > nawet sobie nie wyobrażacie ile waszych mężów tam chodzi, tylko o
        > tym nie wiecie smile
        >

        dokładnie tak jest i dlatego wypowiedzi w tym wątku coraz bardziej mnie śmieszą,
        ale już sama nie wiem czy to błoga nieświadomość czy zakłamanie wink
      • kropkacom Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 14:33
        > pozostałe żony/kobiety były okłamywane, a jakie kity wam panowie
        > umideją wciskać big_grin

        No, świadczy to o tym że niektórzy faceci to idioci.

        Jak partnerom pasuje chodzenie na striptiz, na dziwki, seks grupowy itd. to ok.
        A jak nie to oszukujący facet czy babka nie są fer wobec partnera. Proste.
      • uleczka.pl Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 14:45
        > on też był z kolegami nie raz, tylko wśród tych jego kolegów ja
        > byłam jedyną osobą, która wiedziała, że mąż jest np w Sofii smile

        Toche mnie to dziwi że się z tego tak cieszysz ,ciekawe czego tam
        szuka ?
        • margerytka69 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 14:50
          ależ wcale się nie cieszę
          akurat mi to wisi, co robią obcy faceci
    • kfiatuszek80 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:27
      Obstawałabym za tym zeby nie szedł,a jak by poszedł nie ukrywała bym
      złości i rozżalenia.
    • kropkacom Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 13:51
      > kilku chce iść do clubu z tańczącymi panienkami. Jak reagujecie?

      Odwożę go pod klub, daje drobne na panienki i prezerwatywy. tongue_out A tak poważnie to
      chyba nie wszystkie rozrywki muszą mi się podobać, prawda? Jest dorosły wie co
      robi a ja ze szczęścia bym nie skakała.
      • zonka77 nie musiałabym 13.10.09, 14:08
        nie puszczać. Mąż nie zaproponuje ani nie będzie pytał o zgodę bo nie będzie
        planował takiego wyjścia. Ja również nie pójdę do klubu dla pań. Jest to
        niezgodne z naszym wyznaniem i nie ma tego na liście naszych rozrywek.

        Ale tak nie bylo zawsze - oboje dojrzewaliśmy i dojrzewamy do wielu postanowień
        i zmian dopiero z czasem. Raz dawno temu mój mąż polazł na wieczór kawalerski do
        klubu gdzie była zamówiona specjalnie dla przyszłego pana młodego striptizerka.
        Wrócił "napalony" i niestety spotkał się z lodowatym przyjęciem. Jakoś nie
        miałam ochoty na seks wiedząc że podniecił się widokiem obcej kobiety i to na
        żywo. Przyznam że ciężko to było przeboleć i myślę że mąż dokładnie pojął wtedy
        że coś takiego paskudnie mnie rani. Do dzisiaj wspominam to bardzo niemiło.

        Znając go wiem że sam byłby bardzo niezadowolony gdybym ja się uraczyła
        oglądaniem nagich mężczyzn i podniecała tym widokiem.
        Więc cieszę się że mamy wspólne przekonania i nie chcemy się nawzajem ranić w
        imię chwilowej uciechy. Pooglądać sobie możemy siebie nawzajem i jest to bardzo
        przyjemne smile

        Tak na marginesie dodam że dla mnie to naprawdę dziwna rozrywka. Trochę jak w
        zoo, to upokarzające i dla rozbierających się i dla oglądających. Jakieś to
        zwierzęce kurcze uncertain
        • rodriga Re: nie musiałabym 13.10.09, 15:09
          > Jakoś nie miałam ochoty na seks wiedząc że podniecił się widokiem
          obcej kobiety i to na żywo.

          Na serio to może być aż tak raniące?
          Czy wychodzisz z założenia, że męża nie może podniecić inny widok,
          niż Ty sama?
          Bo mnie podnieca wiele rzeczy, więc daję takie prawo drugiej stronie
          i rozumiem to.
    • travka1 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 14:00
      a jak mozna puszczac lub nie puszczac kogos doroslego?? bym sie
      mocno zdziwila gdyby mi maz powiedzial,ze nie moge gdzies isc...
    • hrabina_murzyna Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 14:57
      No proszę jakie wszystkie wyrozumiałesmile
      Jako żona mam prawo nie zgadzać się na pewne rzeczy i w pewne miejsca męża nie
      puszczać. Miał czas przed ślubem, żeby latać gdzie dusza zapragnie. Bardzo
      szanuję swoją osobę i w życiu nie godziłabym się na to, aby mój mąż szlajał się
      sam nocami po knajpach- czy to ze striptizem czy bez. I nie zgadzam się na gołe
      babki w klubach, wódkę z kolegami pitą do białego rana, dyskoteki czy oglądanie
      pornoli za moimi plecami, żeby sobie ulżyć. Na szczęście mój mąż nie przejawia
      żadnych chęci do tego typu rozrywek.
    • rodriga Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 15:04
      Jeśli go to bawi, to niech idzie. Zazdrosna nie jestem.
    • aluc Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 15:26
      nieślubny nie zwykł zwierzać mi się, dokąd idzie z klientami po
      transakcji, a tym bardziej pytać mnie o pozwolenie

      poza tym w Sofii już był wink
      • oxella Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 16:52
        NIE nigdy, pod żadnym pozorem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Nawet do supermarketu nie bo te panienki na promocjach to czasem niezłe dupki są. Na dojście do pracy ma 15 min- potem dzwonię i sprawdzam gdzie jest. Droga z pracy do domu tak samo. Kontrola to podstawa.
    • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 17:01
      Mąż nie dzieckozeby mu pozwalać albo nie, ale...wyjatkowo by mi nie pasiło. Z
      rónych powdów, głównie dlatego ,ze nie lubie jak sie popiera przemysł w którym
      kobiety upadlają sie przed facetami dla piniędzy., a fakt,ze facet na którym mi
      zależy traktuje inne kobiety jak przemiot tez nie jest miły.
      Po drugie jako normalna kobieta fakt śłinienia sie i jak mniemam nie tylko na
      widok innej niż moja gołej d....jest mi niemiły. Moze innym to nie przeszkadza,
      a mi tak.
      • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:03
        >Po drugie jako normalna kobieta fakt śłinienia sie i jak mniemam nie
        >tylko na widok innej niż moja gołej d....jest mi niemiły.
        A może nie każdy facet w takim miejscu wyłącznie ślini się na ten
        widok??? Tak jak i nie każda kobieta musi reagować w ten sposób na
        widok roznegliżowanego, PRZYPADKOWEGO, faceta.
        • margerytka69 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:10
          mój jakoś się nie ślinił
          posiedzielismy, wypilismy coś, pogadaliśmy, poogladaliśmy laski,
          poobgadywaliśmy je

          normalne wyjście do knajpy po prostu, tyle, że na scenie tańczyły
          kobiety
          • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:16
            Austriackie gadanie. I dla pyszngo schabowego pszliście oglądać gołe d na
            rurze????? Nie prościej przynac,ze panie chcieli sobie zrobic przyjemnośc a
            babkom było niezrecznie przynać się do tego,ze są "pruderyjne"smile))))))
        • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:14
          Nie do końca, pani na rurze w knajpie nie jest przypoadkowa- ktos idzie do
          wspomnianej aanjpy z rurą zeby sobie gołe d pani pooglądać i raczej nie w celu
          intelektualnych przemyśłeń tylko w celu owego "ślinienia się". W owej knajpie
          nie znajdujesz sie przypadkiem i nie idziesz tam w celu konsumowaniu dania i
          pogawędek o interesach lub o poezji.
          • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:40
            Rety, jeśli jedyną dopuszczalną dla Ciebie reakcją w takim miejscu jest
            "ślinienie się", to ja odpuszczam.
            Mój Ślubny świetnie się bawił. Wierzę w to, bo - jak już pisałam - sama
            kiedyś miałam radochę po pachy - z różnych powodów, przy podobnych
            okolicznościach. Tak trudno uwierzyć, że ja też się nie śliniłam???
            Co więcej, zwiedził ze znajomymi dzielnicę czerwonych latarni. I też
            nie wykupił karnetu wink Za to mieliśmy kolejny fajny temat do rozmowy na
            kolejny miły wieczór.
            • umasumak Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:47
              piegowata9 napisała:

              Za to mieliśmy kolejny fajny temat do rozmowy na
              > kolejny miły wieczór.

              Dziękuję Bogu za mnogość tematów do rozmów z moim mężem, bez konieczności
              zwiedzania przez niego dzielnicy czerwonych latarni.
              • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:53
                Widzisz, ja też nie mam powodów do narzekań: cieszę się, że możemy
                porozmawiać na KAŻDY temat.
                • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 19:07
                  To sie go spyaj w jakim celu mężczyźni chadzają do lokali z gołymi kobietami.
                  Odpowiedź,ze dla walorów intelektualnych pani możesz od razu włożyc miedzy bajki.
                  • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:54
                    Rozmawiałam i na ten temat. Bez ślinienia się i czerwienienia.
                    A powody??? Choćby po to, żeby zaspokoić ciekawość i zobaczyć, jak
                    tam jest. Żeby poobserwować, jacy klienci tam chodzą i jak się
                    zachowują. Żeby poczuć atmosferę. Żeby porównać Paryż z Warszawą.
                    Żeby się pośmiać, czasami z lekkim zażenowaniem. Powodów będzie
                    dokładnie tyle, ile osób tam przychodzących.
                    I żeby nie było: 1. nie wszystkie przytoczone powody mogą/dotyczą
                    mojego ślubnego, 2. przypominam delikatnie, że nie mówię tu o
                    codziennych, nałogowych odwiedzinach w tym przybytku, bo to jakby
                    zupełnie inny temat (i inna motywacja zapewne smile).
                    Uprzedzając kolejne pytanie: skąd wiem, że w czasie pobytu tylko
                    obserwował, nie ślinił się, ani nie skorzystał z okazji i nie poszedł
                    z panienką na bok??? Nie wiem. Nie było mnie tam. Wierzę jednak i nie
                    mam powodów wątpić, że było inaczej. Tak jak i mój mąż na pytanie,
                    czy jego żona nie kradnie w sklepie odpowie z głębokim przekonaniem,
                    że nie. Mimo, że nie chodzi ze mną codziennie na zakupy i nie patrzy
                    mi na ręce. Dla mnie to proste. Tak jak proste jest zaufanie w
                    związku.
                    I tego zdaje się przede wszystkim dotyczy ten wątek. Jak i tego, w
                    którym momencie zaczynają się problemy. I jak przestrzegane są
                    zasady, które małżonkowie wspólnie tworzą. Jak się okazuje - to
                    sprawa indywidualna.
                    Ja nie będę głowy posypywać popiołem i udawać teraz, że tamta wizyta
                    była dla mnie problemem. Nie była. Nie stało się nic złego, a mąż nie
                    przekroczył zasad. Nie zrobił nic, czego musiałby się wstydzić.
                    Nawiązując od razu do jednego z Twoich dalszych postów: nie dawałam
                    "z radością" pozwolenia na wizytę. Nie było po prostu takiej
                    potrzeby, ani nie towarzyszyła temu radość. Ani żadne inne emocje.
                • umasumak Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 19:36
                  Ja bym się martwiła, gdyby do rozmów na KAŻDY temat potrzeba było nam dopalaczy tongue_out.
                  • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:27
                    Kobieto, o jakich "dopalaczach" Ty mówisz??? Dorabiając do banalnej
                    kwestii górnolotną teorię czujesz się lepsza? Bardziej wartościowa???
                    No to gratuluję, tanim kosztem Ci to przychodzi wink
                    Co więcej, zapewniam Cię, że nie masz się czym martwić. Zasady
                    stosowane w moim małżeństwie z powodzeniem funkcjonują od kilkunastu
                    lat - możesz więc spokojnie swoją troskę skierować w inną stronę smile
                    Na dodatek nie tego zdaje się dotyczy ten wątek.
                    P.S. Jeżeli we wcześniejszych przykładach dopatrujesz się
                    "dopalaczy", to zakładam, że kiedy z mężem przejeżdżacie autostradą
                    obok stojących tam tłumnie panienek, to zgodnie zamykacie oczy.
                    Zapewniam bowiem, że kobiety te potrafią być znacznie bardziej
                    wulgarne i wyuzdane, niż niejedna laska na rurze.
                    • umasumak Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:43
                      Och, nie zacietrzewiaj się tak. To raczej Ty dorabiasz do banalnej kwestii
                      górnolotną teorię, czyli zwiedzaniu przez Twojego męża dzielnic z czerwonymi
                      latarniami przypisujesz jakieś wyższe cele niż te, którymi się w rzeczywistości
                      kieruje.

                      Na widok tirówek oczywiście nie zamykamy oczu, ale też specjalnie nie łowimy ich
                      wzrokiem - zdecydowanie lepiej podczas prowadzenia auta jest patrzeć na drogę tongue_out.
                      Natomiast wyskoki do klubów ze striptizem są już działaniem, mającym coś tam na
                      celu. Oczywiście uważam, że skoro ktoś lubi, to niech sobie chodzi, nie moja
                      sprawa, natomiast wolałabym, żeby mój mąż nie odczuwał potrzeby przebywania w
                      takich miejscach.
                      • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 21:06
                        > czyli zwiedzaniu przez Twojego męża dzielnic z czerwonymi
                        >latarniami przypisujesz jakieś wyższe cele niż te, którymi się w
                        > rzeczywistości kieruje.
                        Znasz go??? Rozmawiałaś z nim na ten temat??? Wróżysz, czy
                        generalizujesz???
                        Nie unoszę się. Wysuwam proste argumenty, dopuszczając również inne
                        motywy działania. I z utęsknieniem czekam na kontrargumenty (nie
                        wróżbiarstwo!) zamiast ataków ad personam. Argument "wszyscy faceci
                        myślą wyłącznie o jednym" (nie chcę brutalizować bardziej) jakoś mnie
                        nie przekonuje.
                        Przykro mi, mam swoje zasady (które nie są tematem tego wątku) i nie
                        będę uciekać się w hipokryzję, kreując problem, którego nie było.
                        • umasumak Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 22:25
                          Ani nie wróżę, ani nie generalizuje. Nie atakuje Cię również personalnie.
                          Wyciągam tylko wnioski z tego co piszesz tu, w tym wątku. A piszesz, że Twój mąż
                          bywa w lokalach ze striptizem. Nie sądzę, żeby bywał tam za karę, a wręcz
                          przypuszczam, że chodzi tam dla przyjemności, choć rzecz jasna mogę się mylić.

                          Oczywiście, wolno mu, jest dorosłym facetem. W tej sytuacji rzeczywiście lepiej,
                          że Tobie to nie przeszkadza i piszę to bez złośliwości. Mnie by przeszkadzało i
                          być może jest to jakaś ułomność z mojej strony - nie będę się o to spierać.

                          W sumie to najbardziej nie odpowiada mi w tym wątku dość często powtarzana
                          opinia, że facet ma prawo chodzić do takich klubów, a kobieta nie ma prawa mieć
                          nic przeciwko, bo w ten sposób ogranicza panu wolność, a na dodatek robi z
                          siebie pośmiewisko wśród znajomych/współpracowników męża.
                          Tylko, że pan wchodząc w związek powinien mieć na uwadze, że być może czasem
                          trzeba z czegoś zrezygnować, żeby nie sprawiać przykrości swojej połówce i że
                          czasem jest to znacznie ważniejsze niż kilka chwil przyjemności.
                          • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 20:53
                            Pierwsze sprostowanie: pisałam, że do tej pory był raz. Określenia
                            typu "bywa", "chadza" (użyte przez kogoś innego wprawdzie, ale
                            również w odniesieniu do mojego ślubnego) wskazują na czynność
                            ciągłą, a to spora różnica. Ja też byłam raz. Nie wiem, czy kiedyś on
                            lub ja tego nie powtórzymy, bo nie chcę wróżyć. Generalny problem
                            dotyczy raczej mojej reakcji na to: tak, dla mnie nie był to problem.
                            Podobnie jak i dla mojego męża problemem nie było moje wyjście. Może
                            po prostu jesteśmy siebie nawzajem pewni na tyle, by znać swoje
                            reakcje?
                            Ja MAM PRAWO być przeciwko. Nikt mi tego prawa w żaden sposób nie
                            ogranicza i zapewniam, że często z niego korzystam. Nie wszystko
                            jednak musi mnie wkurzać. Bywają ważniejsze powody.
                            • sofi84 Piegowata 15.10.09, 08:55
                              ale kochana! Ty weź się nie przejmuj! A chodź sobie i kilka razy w tygodniu
                              nawet do klubów dla swingersów z mężem, jeśli to lubicie a inne niech sobie
                              myślą, że on Cie poniża. Właśnie taka jest Polska kurna,dla większości
                              społeczeństwa murzyni są beee geje są beee, lesby mniej, chociaż też beee, ale
                              gorsze od lesb i gejów są kobiety, które kręci obecność innej lalki w okolicy
                              męża. To jest dewiacja i koniec! Należy to wytępić!
                              Bez względu na to, czy babeczka jest hetero, czy może jest bi - jest to
                              całkowicie nie do zaakceptowania i do tego jest to do potępienia i zmieszania
                              taką panią z g*wnem (skoro mąż ją wg niektórych z Was miesza czemu Wy nie
                              możecie no nie?). Czemu niektórzy jeśli czegoś nie akceptują (ok) muszą to
                              zmieszać z błotem i wdeptać w ziemię w każdy możliwy sposób (to już nie ok) nie
                              wiem indifferent Rozumiem wyrażenie opinii, że jest to wg kogoś nie do przyjęcia, że jest
                              po poniżanie kobiety wg tego kogoś. Ale wnioskowanie typu 'ciebie mąż poniża,
                              tobie się to nie podoba tylko grzecznie akceptujesz to co mąż robi bo nie masz
                              jaj, jesteś głupia, naiwna' itd to już poniżanie kogoś do cholery! Nic Wam nie
                              daje do tego prawa moim zdaniem. Komuś może się takie coś właśnie podoba! To, że
                              coś nie kręci Was i jest uznane za formę 'upodlenia' nie oznacza, że nie podoba
                              się innym!!! Co kto lubi! I jeśli kobiecie się coś podoba i nie czuje się z tym
                              źle, nie czuje się poniżona, wykorzystana to czemu niektóre z Was ją poniżają?
                              Nie mam pojęcia.

                              Może to kwestia zaufania, którego brakuje w niektórych tych "idealnych"
                              związkach? Może kwestia podejścia i poglądów a nie poniżania?



                              Tłumaczenie się, ile razy tam chodzisz kochana mija się z celem.
                              • iwles Re: Piegowata 15.10.09, 09:53

                                > Może to kwestia zaufania, którego brakuje w niektórych
                                tych "idealnych"
                                > związkach?



                                Sofi, zbyt wiele związków widziałam, w których było pełne zaufanie,
                                a dziś są to "byłe" związki. Nie mówię, że tak jest zawsze, nie
                                mówię, że wszyscy nadużywają, ale ... zdrada zdarza się też facetom,
                                którzy sami siebie w życiu, by o to nie podejrzewali.

                                Więc kwestia zaufania jest chyba tutaj drugorzędna.
                                • sofi84 Re: Piegowata 15.10.09, 10:16
                                  Masz rację Iwles smile ale wiesz, możliwe, że tam gdzie takie zaufanie jest i potrzebny seksualne partnerów się nie rozmijają, działa to nieco inaczej. Mam na myśli właśnie sytuację, kiedy partnerzy chcą, idą i ufają sobie. Inna jest sytuacja kiedy on chce, ona nie chce, zostaje w domu i jest zdradzana, albo idzie bo on chce. Chodziło mi o to głównie, że niektóre panie tutaj lepiej wiedzą, co kieruje niektórymi kobietami, jakie one mają potrzeby, preferencje i jaki stosunek od nich mają ich partnerzy. Dla niektórych niepojęte jest, że kobieta może mieć swoje zboczenia wink które odpowiadają jej partnerowi, bawią się razem i jest ok.
                                • piegowata9 Re: Piegowata 15.10.09, 10:52
                                  > Więc kwestia zaufania jest chyba tutaj drugorzędna.
                                  A co jest kwestią pierwszorzędną w związku? Pytam zupełnie serio.
                                  • iwles Re: Piegowata 15.10.09, 11:20

                                    > A co jest kwestią pierwszorzędną w związku? Pytam zupełnie serio.


                                    złoty środek smile


                                    a o to, że zaufanie jest sprawą drugorzędną - to chodziło mi raczej
                                    o kwestię ewentulnej zdrady.
                                    Bo widzisz - żona może mieć pełne zaufanie, że mąż nie posunie się w
                                    kontaktach z inna kobietą za daleko, ale to raczej "pobożne
                                    życzenie" niż zaufanie. Może mówić: ja mu ufam, ale tak naprawde, to
                                    nie może być na 100% pewna, skoro sam facet nie jest siebie na 100%
                                    pewny.
                                    • piegowata9 Re: Piegowata 15.10.09, 11:38
                                      Dla mnie zaufanie, to... zaufanie. Nie ma nic wspólnego z wiedzą, czy
                                      pewnością, bo tego nie ma się nigdy. A złoty środek? Jak najbardziej.
                                      Dlatego ja stawiam na równoległym pierwszym miejscu miłość i zaufanie
                                      właśnie. Może myślę stereotypowo, ale jakoś mi to do pary pasuje smile
                                      Wolę ufać, niż kontrolować. Tak jest wygodniej. Inna sprawa, to
                                      kwestia osobistego doświadczenia. Na szczęście nie było jeszcze
                                      sytuacji, która podważyłaby moje zaufanie i zmusiła do rewizji
                                      przekonań. Oczywiście, optymistycznie mam cichą nadzieję, że tak
                                      zostanie. A teraz trzy razy tfuuu przez lewe ramię! wink
                                      • umasumak Re: Piegowata 15.10.09, 13:00
                                        A widzisz u mnie kwestia "puszczenia" czy nie męża do klubu go go nie ma
                                        nic wspólnego z zaufaniem. Ja swojemu mężowi ufam, ale źle bym się czuła z
                                        myślą, że się tam wybrał.
                                        Całe szczęście, że akurat w jego przypadku są to rozważania czysto teoretyczne,
                                        bo on w ogóle najchętniej z domu by się nie ruszał nigdzie poza pracę, co znowu
                                        uważam za przesadę. Ale taki "typ"
    • mniemanologia "Idź, baw się dobrze, bądź grzeczny" /nt 13.10.09, 17:02

    • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 17:18
      Dokładnie w okolicznościach, o których piszesz mój był. Zdał relację,
      wspólnie się pośmialiśmy, rozwodu nie było. Co więcej, podczas
      wspólnego oglądania filmów też przy "scenach" nie zakrywam mu oczu,
      ani nie każę wychodzić z pokoju wink
      Ja też byłam na polskich "chippendalesach" i szczerze mówiąc -
      bardziej interesowały mnie żenujące reakcje "ryczących czterdziestek"
      niż wygibasy roznegliżowanych facetów.
      Reakcja ślubnego na męski wieczór była dokładnie taka sama. Mam do
      niego zaufanie, nie chcę (a gdybym nawet chciała - nie jestem w
      stanie smile) kontrolować go na każdym kroku. Sama też nie chciałabym
      być tak traktowana. Wolę, kiedy szczerze mówi również i o takich
      spotkaniach.
      • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 17:29

        > bardziej interesowały mnie żenujące reakcje "ryczących czterdziestek"
        > niż wygibasy roznegliżowanych facetów.

        he, he akurat poszłaś tam oglądać ryczące 40smile))))))))))
        To po co psozłaś, skoro tam tylko sa wygibasy rozneglizówanych panów??? Siłą cię
        zięli czy co???????

        Kontrola polega na.... kontrolowaniu, wyrażenie opinii nie należy do kontroli.
        jest jeszce w coś takiego w ukłądach parnerskich jak branie pod uwage uczuc
        drugiej połówki. I to we wszystkich przejawach wspólnego życia od spuszczania
        deski klozetowej po nie sypianie z innymi. Jak jedną ze strn razi bywania w
        knajpach tańczącymi na rurze babkami, to w imię czego ta druga połółka-skoro tak
        bardzo kocha tą piewrsza, ma tam pójśc????? Chyba,ze w imię miłości własnej.,
        oczywiście do siebie
        • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 17:57
          >he, he akurat poszłaś tam oglądać ryczące 40))))))))))
          >To po co psozłaś, skoro tam tylko sa wygibasy rozneglizówanych
          panów??>? Siłą cię wzięli czy co???????
          Nie, nie siłą. To była "niespodzianka", przygotowana w ramach
          większej imprezy. Była, zostałam - nie żałuję. Rzeczywiście jednak
          bardziej zaintrygowała mnie "psychologia tłumu" wink
          Pytanie autorki brzmiało: puściłybyście męża z kumplami na striptiz
          do clubu. Odpowiedziałam zgodnie z tematem i zgodnie z relacjami
          panującymi w moim małżeństwie. Nigdzie nie postawiłam znaku równości
          między takim pobytem, a pójściem do łóżka z przypadkową panienką. To
          zupełnie inna sprawa i inna relacja.
          A przy okazji, wizyta w Moulin Rougue też wywołałaby tu takie
          zgorszenie??? Albo wieczorny spacer w okolicach tego przybytku w
          ramach wycieczki do Paryża???
          • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:11
            noooo jednak jest różnica miedzy podrzędnym lokalikiem a Moulin Rouge.Mniej
            więcej taka jak miedzy Michałem Wisniewskim a Placido Domingo:___ Niby jeden i
            drugi śpiewa......
            • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:45
              Oczywiście: byłaś, porównałaś, wyciągasz wnioski. Nie teoretyzujesz.
              W przeciwnym wypadku to "austriackie gadanie".
              • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 19:00
                a to tzreba bywac w melinie zeby wiedzec ,ze to nie to samo co szampan w
                Ritzu???????
                • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 21:13
                  Ok, rozumiem. Bawimy się w teoretyzowanie...
                  A więc: może obowiązuje tu raczej zasada "cudze chwalicie, swego nie
                  znacie?".
                  Warszawskiego przybytku nie znam. Paryskiego kabaretu też nie. Ale
                  chętnie poteoretyzuję, bo być może dzięki temu uda się zrozumieć
                  motywację innych ludzi.
                  P.S. Na temat Moulin rozmawiałam jednak z tymi, którzy w środku byli.
                  Wyszli rozczarowani. I poziomem i wystrojem. Warto rozmawiać wink
    • dag_dag Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:07
      Mój Szanowny był kilka razy. Na wieczór kawalerski osobiście mu zamówiłam ładną
      panią na striptiz. Nie widzę problemu.
      • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:15
        osobiście mu zamówiłam ładną
        > panią na striptiz. Nie widzę problemu.

        Jednym slowem wszystko, co najlepsze, dla mojego miśka.
        • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:18
          eee to chyba głupie stwierdzenie, sugerowałoby,ze narzeczona/ona nie jest
          najlepsza dla narzeczonego/męż. smile))))
          • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:20
            > eee to chyba głupie stwierdzenie, sugerowałoby,ze narzeczona/ona
            nie jest
            > najlepsza dla narzeczonego/męż. smile))))

            ależ jest najlepsza, tylko w innym sensie- ona jedna wie, jak trafic
            w gusta pana.
      • czar_bajry Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:18
        Jak najbardziej, jeszcze parę lat temu zdarzało mu się chodzić do nocnych
        klubów, często chodziłam z nimtongue_out
        • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:21
          jeszcze parę lat temu zdarzało mu się chodzić do nocnych
          > klubów, często chodziłam z nimtongue_out

          masochizm, czy moze sklonnosc bi?
          • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:23
            eee to nieświatowo powiedzieć nie, jeszce się chłopina obrazi i zostawi. A i
            zaswzse lepiej miec na oku, niech sobie popatrzy, ale niech pamięta kto jest
            obok. Coś jak u Dulskiej-
            • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:25
              , niech sobie popatrzy, ale niech pamięta kto jest
              > obok. Coś jak u Dulskiej-

              taka "zdrada" pod kontrola
              • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:31
                Cos w ten deseń. Tak jak piesek na smyczy- powarcz sobie, poszczekaj, ale jak
                uznam,ze straczy to wychodzimysmile))))))
                Nikt mi nie wmówi,ze chodza do lokali z pannami na rurze dla walorów smakowych
                kotletasmile)) Sorry ale bzdeet do kwadratu. Do takich lokali chodzi sie w
                konkretnym celu. Tyle. Trudno mi wuierzyć ,ze sie to koleżankom podoba. Prędzej
                uwierzę,ze stosują prostą matematykę powolę, czy pójdziemy razemi to w związku
                bedzie ok.Powiem,ze mi sie nie podoba, to tez pókjdzie ale będzie zrzędził, a
                tak wyjde na tolerancyjną. Jasne, tylko po co ta gadka o radośći z "pozwalania"
                do codzenia do lokali typu go-go.
              • czar_bajry Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:41
                Chyba naprawdę macie z tym problem, jeszcze parę lat temu chodziliśmy po różnych
                lokalach i klubach, teraz jest to już rzadkość- nie chce nam sięsmile
                Jak mój mąż szedł z kumplami sam też nie było problemu i zapewniam Cię że albo
                spałam spokojnie albo bawiłam się w innym miejscu, cała reszta polega na
                zaufaniu i tym czy małżonek ma powód aby ślinić się na widok striptizerki.
                Jeżeli w domu czeka wiecznie zmęczona, zaniedbana i rozlazła małżonka a do tego
                albo ma pretensje albo boli ją głowa no to cóż faktycznie wtedy facet ma na co
                się pogapićtongue_out
                • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:48
                  Nie mam probleu tylko nie wierzę ze kobieta chodzi z radością do lokalu gdzie
                  inna baka wije sie na rórze a jaj facet ma z tego radoche bo w tym celu
                  przyszedł. Przeciez nie przyszedł bo tak chcieli oboje albo żeby zrobić
                  pzrytjemnośc swojej kobiecie tylko sobie, a ewentualna partnerka jest na tzw.
                  przyczepke bo tak wypada. I prsze nie mówcie że wy tez chcaiłyście,
                  "chcaiłyście" bo tak wypadało.

                  A nawiasem, to hmmmmmm chyba jednak twojemu facetowi czegos brakowało skoro
                  ganiał po lokalach z go\lasamismile)))
                  • ally Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:54
                    eee, może one same proponują takie wypady - mogą potem się cieszyć, że są takie
                    postępowe, a misiaczek ich nie zdradzi.

                    ja dalej czekam na info, co takiego kręci heteroseksualne kobiety w klubach ze
                    striptizem. przecież jest tyle innych klubów, naprawdę jest co robić w sobotni
                    wieczór i nie trzeba oglądać cudzej c***.
                  • margerytka69 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:58
                    kotbehemot6, no ja właśnie z mężem chodzę czasami, lubię takie
                    wyjścia, on też

                    i pod wpływem tego wątku chyba go w sobotę wyciągnę do Sofii
                    nie jestem na przyczepkę, on chce ze mną pójść, a ja z nim - czy
                    tak trudno Ci zrozumieć, ze inni lubią CO INNEGO, niż TY?


                    zrozum, nie każdy jest taki sam i PRZYJMIJ DO WIADOMOŚCI, ze
                    ludzie, którzy myślą inaczej, niż Ty, co innego lubią
                    • margerytka69 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 19:02
                      "ja dalej czekam na info, co takiego kręci heteroseksualne kobiety w
                      klubach ze
                      striptizem. przecież jest tyle innych klubów, naprawdę jest co robić
                      w sobotni
                      wieczór i nie trzeba oglądać cudzej c***. "

                      nie wiem, co mnie kręci w klubach, czy z gołą cipką, czy bez, lubię
                      kluby

                      raz mam ochotę na klub z goła cipką, raz na dyskotekę, czasami na
                      klub z muzyką na żywo, a czasem tylko posiedzieć i pogadać przy piwku
                      • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 19:48
                        > raz mam ochotę na klub z goła cipką,

                        poprawka- twoj facet ma ochote, a ty jestes na doczepke
                        • sofi84 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 19:53
                          rita75 napisała:

                          > > raz mam ochotę na klub z goła cipką,
                          >
                          > poprawka- twoj facet ma ochote, a ty jestes na doczepke

                          kurcze skąd wiesz na co ona ma ochotę?
                          • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:03
                            > kurcze skąd wiesz na co ona ma ochotę?

                            nie badz dzieckiem
                          • czar_bajry Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 15.10.09, 12:59
                            sofi84 napisała:

                            > rita75 napisała:
                            >
                            > > > raz mam ochotę na klub z goła cipką,
                            > >
                            > > poprawka- twoj facet ma ochote, a ty jestes na doczepke
                            >
                            > kurcze skąd wiesz na co ona ma ochotę?

                            W necie przeczytałatongue_out
                        • margerytka69 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:13
                          tak, oczywiście, masz rację, przeciez Ty lepiej wiesz NA CO JA
                          MAM OCHOTĘ big_grinbig_grinbig_grin
                          • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:15
                            > tak, oczywiście, masz rację, przeciez Ty lepiej wiesz NA CO JA
                            > MAM OCHOTĘ big_grinbig_grinbig_grin



                            po prostu widze kobiete bez godnosci osobistej, ktora facet poniza,
                            a ona sie jeszcze cieszy
                            • margerytka69 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:22
                              o cholera jasna, nie wiedziałam, że facet mnie poniża

                              ale się tutaj można duzo dowiedzieć o swoim małżeństwie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                              chyba zacznę częściej tu zaglądać
                              • fogito Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:39
                                margerytka69 napisała:

                                > [b]o cholera jasna, nie wiedziałam, że facet mnie poniża
                                >
                                > ale się tutaj można duzo dowiedzieć o swoim małżeństwie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                >
                                Na naukę nigdy nie jest za późno tongue_out
                              • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:45
                                >o cholera jasna, nie wiedziałam, że facet mnie poniża

                                wynika to z twoich niskich oczekiwan w zgledem z odpadkow z
                                panskiego stolu
                                • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:47

                                  powinno byc

                                  wzgledem odpadkow z
                                  > panskiego stolu


                                • czar_bajry Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 23:40
                                  > wynika to z twoich niskich oczekiwan w zgledem z odpadkow z
                                  > panskiego stolu

                                  Czemu dorabiasz chorą ideologię do czegoś o czym najwyraźniej nie masz zielonego
                                  pojęcia? Rozumiem że tę wiedzę czerpiesz z własnego doświadczenia, facet Cię
                                  zdradzał i chodził oglądać inne ci... gdyż w domu miał rozlazłą babę z wiecznie
                                  bolącą głowąsmile
                                  • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 08:27

                                    > Czemu dorabiasz chorą ideologię do czegoś o czym najwyraźniej nie
                                    masz zieloneg
                                    > o
                                    > pojęcia?

                                    najwyrazniej ty nie masz pojecia- po co faceci chadzaja do klubow,
                                    gdzie na rurach wyginaja sie gole panny, ktore za doplata mozna miec
                                    solo
                                    polecam forum garsoniera.pl

                                    facet Cię
                                    > zdradzał i chodził oglądać inne ci... gdyż w domu miał rozlazłą
                                    babę z wiecznie
                                    > bolącą głowąsmile

                                    Kotek- moj nie chodzi- w przeciwienstwie do twojego miska-
                                    wiec o sobie piszesz
                                    • czar_bajry Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 15.10.09, 13:02
                                      rita75 napisała:

                                      > Kotek- moj nie chodzi- w przeciwienstwie do twojego miska-
                                      > wiec o sobie piszesz

                                      O naiwności, lepiej żyć w niewiedzy niż dopuścić do siebie niewygodną prawdę?
                            • sofi84 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:25
                              No dobra Rita, masz własne zdanie i chwała Ci za to. Pełne uszanowanie do
                              Waszych poglądów. Nie denerwujcie się dziewczyny smile Rita, według Ciebie on ją
                              poniża, ale według niej to zupełnie co innego. Babki lubią trójkąty w kombinacji
                              z dwoma mężczyznami - kobieta i jej facet są szczęśliwi, trzeci koleś też. Gdyby
                              był to trójkąt z dwiema kobietami, idąc za ciosem, można by powiedzieć, że facet
                              ją poniża. Ale co z taką kombinacją 2m+1k ? Kobieta poniża męża?
                            • czar_bajry Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 23:36
                              > po prostu widze kobiete bez godnosci osobistej, ktora facet poniza,
                              > a ona sie jeszcze cieszy

                              Chyba się powieszę, taka czuję się poniżonabig_grinbig_grinbig_grin
                    • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 19:19
                      Podnieca Cię naga kobieta na rurze???? To dobrze, moze masz skłonności homo.
                      Faceci tam chadzają żeby zrobic sobie dobrze. tyle. Proste.
                      Mi fakt,ze facet celowo idzie sie podniecac inna pania byłby przynajmniej
                      przykry, dla ciebie nie i w porządku wasza brocha. Mnie by to troszkę zaniepokoiło.
                • lucerka Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 13:46
                  Mam tak samo jak ty. Nie trzymam mezczyzn na smyczy. Moim zdaniem jak chce to
                  pojdzie.
          • czar_bajry Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:31
            masochizm, czy moze sklonnosc bi?

            Ani jedno ani drugiesmile
            Dlaczego masochizm? ja nie mam żadnych kompleksów na tle panienek tańczących na
            rurze a mój m dokładnie to samo może mieć w domutongue_out
            Skłonności bi? Zapewniam Cię że bywają tam kobiety hetero i nikt nie robi z tego
            problemutongue_out
            • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:38
              >a mój m dokładnie to samo może mieć w domutongue_out

              ale go to nie rajcuje na tyle, by wystarczalo
              • czar_bajry rita75 15.10.09, 10:53
                rita75 napisała:

                > >a mój m dokładnie to samo może mieć w domutongue_out
                >
                > ale go to nie rajcuje na tyle, by wystarczalo

                Naprawdę??????? o cholerka nie miałam o Tym pojęciasad Rozumiem że Wiesz to od
                niegobig_grinbig_grinbig_grin
            • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:39
              Chyba jednak nie to samo ma w domu, bo oglądał inną d...i ten wdokk sprawiał mu
              przyjemnoś taką sama a moze większą niż oglądanie twojej dsmile)))))

              Pewnie,ze nie robił problemu-o tym wyżej. Co kontrla to kontrola, o goła cipka
              raczej jest ku uciese panów okazywana, żadziej pań, nie sadzisz????
              • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:51
                >...i ten wdokk sprawiał mu
                > przyjemnoś taką sama a moze większą niż oglądanie twojej dsmile)))))
                A teraz to już albo bazujesz na swoich własnych (przyznaję - przykrych)
                doświadczeniach, albo nieudolnie bawisz się we wróżkę, albo też masz
                kontakt wyłącznie z osobami, u których czysta fizjologia bierze górę
                nad rozumem.
                • kotbehemot6 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 19:15
                  hehe a tom sie ubawiła wspóczujesz mi moich doświadczen wcale ich nie znająci
                  wmawiasz mi że to ja bawię się we wróżkę. Moja droga ja bazuje tylko na tym co
                  piszesz a to ty wspóczujesz mi moich doświadczeń, których nie znaszsmile)))))
                  To twój facet chadza do klubów z gołymi pannami, a nie mój. Spytaj sie go o cel
                  chadzani do takich przybytków, bo ty jak rozumiem po prostu byłaś z nim. Nie
                  wiem kto tu komu powinien wspólczćsmile)))))
                  Dla jasnści mój samczyk nigdy nie chadzał, widac moja d...jest dla niego na tyle
                  podniecająca,ze nie ma takiej potrzeby.

                  • piegowata9 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 21:34
                    Przeczytaj swoje posty wyżej i sprawdź, kto pierwszy zaczął bawić się
                    szklaną kulą, a kto pisał o swoich doświadczeniach. Nie dotyczy to
                    zresztą tylko mnie. Ja opisałam po prostu moją reakcję na JEDNORAZOWY
                    póki co pobyt (jeżeli będzie kiedyś chciał to powtórzyć, pewnie się o
                    tym dowiem. Póki co - nie ma takiej ochoty) mojego męża w clubie. To
                    a propos Twojego "chadzania" (czynności ciągłej) tudzież jeszcze
                    lepiej "współtowarzyszenia". Proszę o cytat z mojej wypowiedzi.
                    W rewanżu dostałam nieudolną próbę naszkicowania portretu
                    psychologicznego mojego osobistego i wiwisekcję "jedynie słusznych"
                    motywów, które nim rzekomo kierują. A całość biało-czarna. Ja tego
                    nie kupuję, bo bardzo lubię szarości wink
                    Pytanie w wątku zadane było w prosty sposób. Odpowiedź na nie też
                    jest prosta: tak, nie. Plus krótka argumentacja. Tyle. To nie jest
                    wątek dotyczący motywacji jako takiej. Choć pewnie też byłby bardzo
                    ciekawy.
                  • czar_bajry Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 15.10.09, 11:12
                    kotbehemot6 napisała:

                    > To twój facet chadza do klubów z gołymi pannami, a nie mój

                    Jesteś pewna?tongue_out
              • czar_bajry Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 15.10.09, 10:57
                kotbehemot6 napisała:

                > Chyba jednak nie to samo ma w domu, bo oglądał inną d...i ten wdokk sprawiał mu
                > przyjemnoś taką sama a moze większą niż oglądanie twojej dsmile)))))

                Kurde nie wiedziałam ale dzięki za uświadomieniebig_grin

                > Pewnie,ze nie robił problemu-o tym wyżej. Co kontrla to kontrola, o goła cipka
                > raczej jest ku uciese panów okazywana, żadziej pań, nie sadzisz????

                Żeby życie miało smaczek raz dziewczynka raz chłopaczeksmirk
                Za bardzo wczułaś się w rolę i ortografia padłatongue_out
            • ally Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 18:46
              > Skłonności bi? Zapewniam Cię że bywają tam kobiety hetero i nikt nie robi z teg
              > o
              > problemutongue_out

              to wyjaśnij mi, plis, po co te kobiety oglądają gołą c*** innej laski? z
              ciekawości? dla przyjemności?
              chyba jednak są tam dla misiaczka wink
              • czar_bajry Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 15.10.09, 11:11
                > to wyjaśnij mi, plis, po co te kobiety oglądają gołą c*** innej laski? z
                > ciekawości? dla przyjemności?
                > chyba jednak są tam dla misiaczka wink

                Jeżeli należy się do napalonych i niewyżytych to faktycznie nic oprócz gołej
                cipy się nie widzi a i ta urasta pewnie do monstrualnych rozmiarów.
                Naprawdę tak trudno zrozumieć że lokal ze striptizem tak samo dobry jak każdy
                inny, zapewniam Cię że we wspomnianej wcześniej Sofii są też normalne dyskoteki
                chociaż akurat w przypadku Sofii lepszym określeniem było by dancingi.
                Tak samo można było się napić i spotkać ze znajomymi tam jak i gdzie indziej i
                zapewniam Cię że nie byłam jedyną kobietą w tym towarzystwie.
                Moja teściowa przez wiele lat była szefową w jednej z bardziej znanych
                restauracji ze striptizem w Warszawie a następnie właścicielką lokalu na jednej
                z bardziej znanych ulic, mamy wielu znajomych wśród właścicieli różnych klubów i
                knajp także takie wyjścia nie robiły na nas wrażenia i naprawdę nie było powodu
                aby się ślinić na widok nagiej laskismile
                A na Bingo i do Kasyna też chodziliśmy razemsmile
                • osa551 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 15.10.09, 11:41
                  Cię że we wspomnianej wcześniej Sofii są też normalne dyskoteki
                  > chociaż akurat w przypadku Sofii lepszym określeniem było by dancingi.

                  mała poprawka BYŁY - bo Sofię zamknęli jakoś niedawno smile
                  • czar_bajry Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 15.10.09, 11:51
                    Owszemsmile ale pisząc o wyjściach wraz z małżem zapędziłam się w minione lata,
                    najpierw napisałam że kiedyś chodziliśmy a potem czas się cofnąłtongue_out i nijak nie
                    pasowało słowo byłybig_grin
                    Czas leci a my już od paru lat gnuśniejemysmirk
    • oxella klubu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!n/t 13.10.09, 19:01

      • ledzeppelin3 Re: klubu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 13.10.09, 20:23
        Niechby tylko spróbował
        Ale tak się składa, że inne go nie krecą
        Zresztą na zdrowy rozum: po co mu obca goła dupa, jak ma co najlepsze w domu tongue_out
        • mama303 Re: klubu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 13.10.09, 20:35
          ledzeppelin3 napisała:

          > Niechby tylko spróbował
          > Ale tak się składa, że inne go nie krecą
          > Zresztą na zdrowy rozum: po co mu obca goła dupa, jak ma co
          najlepsze w domu :
          > P

          Nawet najlepsze może się opatrzeć wink
          • fogito Re: klubu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 13.10.09, 20:41
            mama303 napisała:

            > >
            > Nawet najlepsze może się opatrzeć wink

            A od czego wyobraźnia. No i czy panowie się paniom nie opatrzyli
            jeszcze? Jakoś mało tych klubów dla pań i z tego co pamiętam raczej
            majtek tam nie zdejmuja uncertain
          • ledzeppelin3 Re: klubu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 13.10.09, 22:02
            A za dwa lata może wybuchnąć wojna. Tylko co z tego?
    • mar_rog Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:20
      Nigdy bym się nie zgodziłą na takie miejsce spotkania dla mojego
      męża!!!!!!!!!!
      • fogito Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:27
        Mój maz nie załatwia biznesów w gogo barach. Dla rozrywki też nie
        chodzi - ani sam ani ze mną.
    • mama303 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:33
      sofi84 napisała:

      > Jak reagujecie?

      Zazdrościmy.
    • gonia28b Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 20:39
      a czemu nie?
      a nawet jeśli, pobawi się chłopina wink
      mój mąż bywał nie tylko na takich imprezach, chociaż sam twierdzi,
      ze jemu się te laski nie podobały (za chude, biustów prawie że nie
      miały, ale za to pryszcza na tyłku jedna miałatongue_out)
      poza tym był też kiedyś na wieczorze kawalerskim, a którego inni
      zamówili striptizerkę.
      wrócił do domu i wszystko było w jak najlepszym porządku smile
      • phantomka Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 21:05
        Nie mam w sobie takiej tolerancji i zaufania najwidoczniej, zeby
        uznawac to za norme. W mlodosci mial swoj czas, skorzystal do syta i
        bastasmile Moje poglady sa bardzo podobne do zdania kotbehemot6, to
        widowiska upodlajace kobiete, wolalabym nie dokladac do takich
        interesow. No ale dla mnie i wolny facet korzystajacy z uslug
        prostytutki to wielki blehh, chociaz niby nikt nikomu krzywdy nie
        robi, ale jednak na tylu polach kobieta jest upadlana, a sama nic w
        zamian nie dostaje (o rzuca golym torsem i laski piszczasmile )
        • gonia28b Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 22:18
          a co to takiego "kobieta upadlana"?
          nie rozumiem, ale to te kobiety same się upodliły jeśli już o tym
          mowa - chociaż one same mogą inaczej postrzegać i z innejperspektywy
          patrzeć na swoją pracę.
          ja osobiście bym się za takie coś nie wzięła smile
          • phantomka Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 22:44
            Nie wiesz, do czego odniesc upodlenie w tym zawodzie? Wystarczy
            chocby pomyslec, po co taki zawod w ogole powstal, jakie ma zadania
            i wyobrazic sobie ta prace. Dla mnie osobiscie to upadlajace. I nie
            interesuje mnie nawet, co na ten temat mysla same tancerki
            erotyczne, prostytutki, etc. Ot po prostu dla mnie-kobiety ten zawod
            jest uwlaczajacy.
            • gonia28b Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 16:58
              ok, tylko nie kumam, jak się to ma do tematu wątku.
              dlatego też nie mam żadnych pretensji do meża jeśli jest zaproszony
              na jakąś męską imprezę, czy to do klubu, czy z udziałem striptizerki.
              • osa551 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 17:24
                gonia do tematu wątku ma się to nijak - ważne jest że takie lokale są beee i
                trzeba je potępić, mężczyzn i kobiety tam chodzących trzeba nazwać albo
                mentalnymi dresiarzami (facetów) albo potencjalnie bi (kobiety), trzeba żałować
                kobiet tam pracujących oraz zadeklarować wszystkim naokoło że "mój misio tam nie
                chadza i nigdy by mu nie wpadło do głowy pójść do takiego lokalu"

                "Upodlenie kobiet" jest więc częścią manifestacji podejścia do tematu
                a ja i tak idę o zakład, że duża część "misiów" jednak w takich lokalach czasem
                się pojawia ...

                To forum jest pełne zdradzanych żon, które dowiadują się post factum, ze ich
                idealni mężowie kręcili gdzieś lody na boku. Równie dobrze może być pełne
                idealistek, które nie przyjmują do wiadomości, że ich facet mógłby obejrzeć inną
                nagą kobietę niż ONE. Ciekawe tylko dlaczego Playboy ma wyższy nakład niż
                Miesięcznik Literacki?
                • gonia28b Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 18:05
                  osa551 napisała:

                  > ważne jest że takie lokale są beee i
                  > trzeba je potępić, mężczyzn i kobiety tam chodzących trzeba nazwać
                  albo
                  > mentalnymi dresiarzami (facetów) albo potencjalnie bi (kobiety),
                  trzeba żałować
                  > kobiet tam pracujących oraz zadeklarować wszystkim naokoło że "mój
                  misio tam nie
                  > chadza i nigdy by mu nie wpadło do głowy pójść do takiego lokalu"

                  no właśnie - trzeba
                  nie rozumiem kobiet... uncertain

                  > Ciekawe tylko dlaczego Playboy ma wyższy nakład niż
                  > Miesięcznik Literacki?

                  bo jest fajny i ciekawy i też go chętnie czytam i oglądam... smile
                  i szczerze piszę...
                  a teraz tylko czekam aż na tym forum posypią się gromy
                  • umasumak Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 18:40
                    To się zdziwisz, Playboya i ja chętnie czytam, natomiast nie byłabym zadowolona
                    gdyby mój mąż upodobał sobie wizyty w barach go go
                    • sofi84 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 19:08
                      eeee i tak facet patrzy na gołą dupę i tak. w go-go nie ma fotomontarzu i tyle
                      a zamawiać tańców nie musi tongue_out
                      • umasumak Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 19:13
                        Ja tam widzę dość sporą różnicę między czytaniem playboya (głownie przez mnie,
                        gdy mnie natchnie, coby go kupić) a bywaniem w barze go go.
                        • gonia28b Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 19:33
                          owszem jest dość spora różnica, dlatego nie porównuję czytaniem
                          czasopisma z bywaniem w klubach.
                          aha tak na marginesie nie mam na myśli takiego regularnego
                          odwiedzania takowych miejsc.
                          chodzi mi tylko o pewną zasadę.
                          a na rzykład gdyby tak się Wam trafiła okazja, że wraz z kilkoma
                          Twoimi najbliższymi kumpelami znalazłabyć się na jakiejś szalonej
                          imprezie z czipendejlsami? to co? wybrałybyście się? a może nie
                          wypada? czy może małżonek nie będzie się umiał należycie zająć
                          dziećmi?
                          • umasumak Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 15.10.09, 13:24
                            Akurat moj małżonek zajmuje się dziećmi świetnie. Natomiast męski striptiz
                            bardziej mnie śmieszy, niż rajcuje smile. Nie wiem co bym zrobiła we wzmiankowanym
                            przez Ciebie przypadku, ponieważ moje koleżanki nigdy mi czegoś takiego nie
                            proponowały, chociaż rozrabiary z nich są niezłe. Jednak gdyby mnie chciały
                            wyciągnąć na taki show, to z całą pewnością wzięłabym pod uwagę to, że mój mąż
                            nie byłby z tego zadowolony. I pewnie bym nie poszła. Tak przynajmniej teraz
                            myślę, a wróżyć nie chcę tongue_out
                            Generalnie w moim przypadku nie chodzi o jakąś ideologię, a o liczenie się z
                            uczuciami partnera.
                      • kropkacom Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 19:47
                        > eeee i tak facet patrzy na gołą dupę i tak.

                        Ale po co wasi faceci chodzą na go-go? Mi się to kojarzy z szukaniem jakiś
                        "emocji" których mają widocznie deficyt tongue_out Rozumiem że facet za babką się
                        obejrzy na ulicy, że oglądnie film porno ale iść do klubu i gapić się z bliska w
                        bobra? Eee ...
                        • kropkacom Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 19:51
                          > gapić się z bliska w bobra? Eee ...

                          W obcego bobra smile
                        • sofi84 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 19:55
                          można i na 40" plazmie wink będzie jeszcze większa niż w rzeczywistości hehehe smile
                          no dobra jest różnica jasne, ale chyba dla nas tylko - bo tą żywą bzyknąć mąż
                          może a tej na pornolu już nie, bo jest za ekranem. A jak tą za ekranem oglądam z
                          mężem to jest ok? A jak tą 2 metry ode mnie to już poniżanie mnie? Gdzie jest
                          granica i na czym ona polega?
                          Uma a mąż ogląda tego playboya?
                          • kropkacom Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 20:20
                            > A jak tą za ekranem oglądam
                            > z mężem to jest ok? A jak tą 2 metry ode mnie to już poniżanie mnie?

                            Jak cię panie rajcują i trzeba rozruszać małżeński seks ... smile Generalnie
                            chodzenie wspólne z TEGO powodu na takie show rozumiem akurat. Ale jak idzie sam
                            facet?
                          • umasumak Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 15.10.09, 13:47
                            sofi84 napisała:


                            > Uma a mąż ogląda tego playboya?

                            Playboy to przede wszystkim pismo z wieloma ciekawymi artykułami i aktami
                            kobiecymi. Nie można go porównywać do rozrywki serwowanej w lokalu ze
                            striptizem. To tak jakby porównać zdjęcia z kalendarza Pirelliego ze zdjęciami z
                            Catsa.
                            Poza tym, nie o to chodzi. Razem z mężem oglądamy czasem nawet pornosy. Dla
                            wprowadzenia czegoś innego. Ale robimy to razem, bo aspekt erotyczny naszego
                            życia wiążemy ze sobą nawzajem.
                            Generalnie chodzi mi o to, że jeśli chodzi o seksualną sferę życia, nie można
                            starać się nikogo dopasowywać do jakiś schematów. To są sprawy b. indywidualne.
                            Ja nie potępiam nikogo, kto "puszcza" męża do baru go go, ale w zamian o to, nie
                            chciałabym, żeby ta osoba uśmiechała się pod nosem, bo jestem naiwna, a mój maż
                            to na pewno już był na striptizie ze 100 razy, tylko ja o tym nie wiem.
                            >
                • phantomka Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 20:16
                  Nie generalizuj osa551, nie spychaj wszystkich do jednej grupy, bo
                  to troche smierdzi ograniczonymi horyzontami. Wyobraz sobie, ze sa
                  ludzie, ktorym tego typu "rozrywka" nie odpowiada. Dla mnie z
                  powodow wymienionych wyzej.
                  • osa551 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 15.10.09, 09:39
                    phantomka napisała:

                    > Nie generalizuj osa551, nie spychaj wszystkich do jednej grupy, bo
                    > to troche smierdzi ograniczonymi horyzontami. Wyobraz sobie, ze sa
                    > ludzie, ktorym tego typu "rozrywka" nie odpowiada. Dla mnie z
                    > powodow wymienionych wyzej.

                    Nie generalizuję. Ja mam szacunek do tego, że ktoś ma inne poglądy na tę sprawę
                    i to bez rozróżnienia czy z powodu moralności czy religii. Nie mam natomiast
                    szacunku do osób, które posługują się tego typu sformułowaniami:

                    by rita75: po prostu widze kobiete bez godnosci osobistej, ktora facet poniza,
                    a ona sie jeszcze cieszy

                    by rita75: wynika to z twoich niskich oczekiwan w zgledem z odpadkow z
                    panskiego stolu

                    by kotbehemot6: Podnieca Cię naga kobieta na rurze???? To dobrze, moze masz
                    skłonności homo.

                    by rita75: (czar_bajry)jeszcze parę lat temu zdarzało mu się chodzić do nocnych
                    > klubów, często chodziłam z nim


                    (rita75) masochizm, czy moze sklonnosc bi?

                    Mam dalej cytować?
                    • phantomka Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 15.10.09, 11:19
                      No ale podpielas sie pod moja wymiane zdan z kims tam. A tu panuje
                      fajna tendencja, jak masz inna opinie, to jestes ograniczony, masz
                      klapki na oczach,a w najgorszym razie, maz na pewno puszcza cie
                      kantem.
    • m_o_k_o Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 22:45
      mąż poszedł, bo wszyscy poszli, bo chciał - nigdy nie był w takich
      klubach.
      Mieli szkolenie a po szkoleniu wszyscy panowie poszli na go-go.
      Potem mi wszystko opowiedział big_grin
      • kropkacom Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 22:52
        > Mieli szkolenie a po szkoleniu wszyscy panowie poszli na go-go.

        To jakiś nowy wiejski sposób kończenia szkoleń czy robienia interesów? tongue_out
        • m_o_k_o Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 09:30
          kropkacom napisała:

          > > Mieli szkolenie a po szkoleniu wszyscy panowie poszli na go-go.
          >
          > To jakiś nowy wiejski sposób kończenia szkoleń czy robienia
          interesów


          wiejski, nie wiejski - kadra dyrektorska w pewnej wielkiej firmie
          sie tak bawi uncertain
          a tak serio jeden z dyrektorów miał urodziny i zaprosił wszystkich
          na takie szoł .... mąz polazł jak wszyscy ale generalnie - pełna
          kultura była !
          • kropkacom Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 19:41
            > kultura była !
            Podoba mi się to określenie nawet smile Żartowałam tongue_out
    • kali_pso Powiedziałabym :"Rób jak uważasz...".. 13.10.09, 22:51

      ...a gdyby tak właśnie zrobił i nie byłoby to, co ja miałam na
      myśli,piekło przez nastepny tydzień miałby murowanewinkppppppppp
    • marghe_72 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 13.10.09, 23:11
      sofi84 napisała:

      Jak reagujecie?

      O której mniej więcej wrócisz?
    • kasskossk Re:wiadomo po co chodza faceci do takich miejsc.. 14.10.09, 13:56
      jak w tytule...
      dodam jeszcze ze znam dziewczyne(dawna znajoma ze studiow) ktora
      jeszcze niedawno pracowala w takiej Sofii..sama przyznała ze 80%
      mezczyzn ktorzy tam przychodza chca sexu..a jesli nie to te
      dziewczynki do towarzystwa maja taki bajer ze facet pozniej wraca
      tylko ze nie do klubu a..jej prywatnego mieszkania-wiec sie zastanow
      czy chcesz aby maz tam poszedł..
    • iwles Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 15:03

      padło tu gdzieś stwierdzenie: byliśmy razem z mężem w klubie,
      zjedliśmy, popatrzylismy i wspólnie obgadaliśmy panienki.



      No właśnie, chodzi mi o słowo obgadaliśmy, to znaczy co
      konkretnie mówiliście ? Bo mi słowo obgadywać kojarzy się z
      plotkować, krytykować.
      • arwena_11 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 19:21
        Ja raz trafiłam z jeszcze wtedy nie mężem do takiego lokalu przez
        zupełny przypadek.

        Pojechaliśmy na weekend do Kazimierza i wieczorem poszliśmy do
        restauracji na kolację. W trakcie kolacji wylazły na parkiet
        panienki i zaczęły sie rozbierać. Najpierw się zdziwiłam, a potem
        śmiech mnie ogarnął.
        I tak apropo obgadywania. NIe mgłam się powstrzymać od uwag na ich
        temat. Zero poczucia rytmu, cycki to chyba -1, tyłki pryszczate. No
        nie wiem, może je po ulicach łapano. Widownia miała niezły ubaw i
        chyba to zaskoczyło panienki, bo po dwóch tańcach zniknęły i wiecej
        juz sie nei pokazały.

        Więcej w takich lokalach nie bywaliśmy.

        Jakby mój mąż powiedział, że chce iśc na taką imrezę, to na pewno
        dowiedziałby sie co o tym sądzę. Nie zabraniałabym mu, bo po co. Sam
        musi podjąć jedynie słuszną decyzję smile. Jeżeli jednak podjął tę
        niewłasciwą, to musiałby zapewnić opiekę do dzieci, bo ja bym też
        wyszła gdzieś. Nie po to pracuję i zajmuje sie dziećmi, i wieczorami
        padam, żeby mój mąż miał siły na zabawy w klubach go go. Pracujemy
        razem i odpoczywamy razem. Nie ma tak, ze jedno zapieprza a drugie
        się bawi.

        I mogę was zapewnić, że na tak postawioną sytuację mój mąż by
        nigdzie nie poszedł. A jakby poszedł, to by nic innego nie robił,
        tylko myślał gdzie ja jestem, z kim i co robię. Już ja bym się
        postarała przed wyjściem, żeby mu wyobraźnia chodziła na odpowiednch
        obrotach. Nie miałby czasu oglądać panienekwink
        • thaures Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 20:05
          He, he... Mój mąż chadza z kolegami przeważnie do kina, ale jakby po filmie
          mieli iść do jakiegoś klubu, to chyba bym nie była zbyt obrażona. Jestem
          pewna,że z żonami owych panów( moje kumpelki) dokładnie byśmy całą sytuacje
          przeanalizowały, pośmiały się, może trochę popsioczyłybyśmy, ale chłopaki
          mogliby nadal z nami mieszkać.
    • rita75 Re: puściłybyście męża z kumplami na striptiz do 14.10.09, 20:15
      www.garsoniera.com.pl/forum/index.php?showtopic=5403&hl=sofia
      opinie panów i nie tylko wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka