Dodaj do ulubionych

czy tylko ja mam lenia/spacery

13.10.09, 14:00
czy chodzicie na specery bo lubicie?ja od zawsze tego nie
lubialam,ok jak byla wiosna,lato to nawet szlam z przyjemnoscia,ale
teraz...najchetniej nie wyszlabym z domu,co to za przyjemnosc lazic
miedzy blokami z wozkiem w taka pogode?nie wychodze z synkiem
codziennie,tylko jak sie zmusze,zagryzam wargi i ide,coby troche
powietrza zlapal,ale nie cierpie tego,serio.Czy chodzicoe
codziennie,czy tylko ja taki leniwiec jestem?
Obserwuj wątek
    • ciepla.kawa Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 14:05
      Chodzę codziennie pod warunkiem, że deszcz nie pada. Jak pada to
      niestety obie z Młodą dostajemy głupawki, a ona dodatkowo jest
      nieznośna.
    • kubulinka1977 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 14:12
      No my chodzimy codziennie smile, ale fakt już nie z taką przyjemnością
      jak kiedyś....
      Ale u nas to jest tak że wole wyjść niż się kisić w domu, tym
      bardziej że jestem mamą 2 latka, który tyle w domu poprostu nie
      usiedzi no i ja z nim też tyle czasu w domu bym nie wysiedziala.
      Poza tym jak sobie moj urwis polata na swiezym powietrzu to i śpi
      lepiej i je lepiej ...
      Wiec wychodze...Choć fakt czesto mi sie nie chce wink ale wtedy staram
      sie znalezc jakis cel spacerku, albo musze cos kupić super
      pilnego wink, albo gdzies podejsc, albo z kims sie zobaczyć, albo
      synek mi jakis cel wycieczki wynajdzie wink
      A poza tym moje drogie wink))))) nigdy nie byłam taka laska jak teraz,
      nie ma jak codzienne spacerki ( i nie tylko bo i czasem pobiec
      trzeba ) na swiezym powietrzu wink
      • bweiher Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 14:30
        Chodziłam codziennie jak bliźniaki były malutkie.A bo to
        wcześniaki,potrzebują dużo powietrza,nie będą chorować i takie
        tam "cele" sobie wymyślałam zeby chodzic.Nie lubiłam i nie lubię
        codziennie chodzić w to samo miejsce,codziennie ogladać to
        samo,codziennie tą samą nudną drogę pokonywać....sklepy mam pod
        nosem a więc żaden to "cel" podróży.Poza tym wychodzac sama z
        dwójką małych dzieci(teraz już 20 miesięcy)to koszmar.
        A więc już nie wychodzę codziennie na długie spacery(jak jest ładna
        pogoda to tak).Wystarczy że codziennie dwa razy musimy iść do
        szkoły po starszaka,to tyle młodzi złapią tlenu.
        Ale za to co weekend wyjeżdzam z dzieciakami do moich rodziców na
        wieś.Tam się wylatają i wybiegają ze starszym kuzynostwem.Dzieci
        ubieram i wypuszczam na dwór.Nawet nie muszę ich pilnować,bo są tam
        dwie dziewczyna 15 letnie które uwielbiają młodych i się zajmują
        nimi przez cały dzień.
    • jagabaga92 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 14:22
      Ja też jestem z gatunku ciepłolubnych leniuchów wink W taką pogodę nie
      wychodziłam na dwór i nie zauważyłam u dziecka negatywnych skutków tego
      niewychodzenia wink
      • maria220 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 14:25
        w taka pogode nie wychodze codziennie(leń ze mnie i tyle) no ale od
        jutra przedszkole więc siłą rzeczy trzeba dupsko ruszyćwink
        • patysia00 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 15:41
          wiosną, latem i jeszcze całkiem niedawno jak było znośnie to
          spacerowałam po 3-4 godziny dziennie. Nie zawsze mi się chciało, ale
          codziennie byłyśmy na dworzu. Tłumaczyłam sobie to tak, że dziecko
          musi przebywać na dworzu, zahartować się przed zimą. Teraz ciągle
          pada i nie wychodzimy... Powoli dostajemy głupawki od siedzenia w
          domu. No ale pociesza mnie chociaż to, że wykorzystałyśmy każdy
          ładny dzień na spacerowaniesmile
    • mama-008 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 14:24
      ja zawsze lubiłam spacerki i nie było rożnicy czy lato czy zima.
      (chociaz wiadomo fajniej i milej latem i piekną wiosną spacerować)
      zawsze bylam godz na dworku-nawet zimą (no chyba ze lało to nie
      wychodziłam).
      teraz tesknie za błogimi spacerkami (a to sklepik jakis zaliczylam a
      to bazarek po drodze itp)
      od pol roku pracuje i teskno mi do spacerków wiec korzystajcie poki
      mozeciewink
      mnie to relaksowało!
    • dzidzia1975 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 14:59
      smile też jestem "leniuszek spacerkowy" smile i przyznaję sie, że nie
      lubie zimy i jesieni i zimna ogólnie ale staram sie codziennie wyjsc
      na spacer krótki-dłuższy zalezy od pogody, moja córka teraz jak
      pochłodniało tez nie bardzo chce biegac na dworze tylko siedzi w
      wozku i jeździc chce...leniuszek taki jak mamasmile ale zawsze te 30
      min świeżego powietrza dobrze nam obu robi smile oby do wiosny
      kobietki smile
      • ciepla.kawa Re: Kubulinka 13.10.09, 15:17
        zgadzam się z Tobą, spacery świetnie wpływają na figurę, w życiu nie
        ważyłam tyle co teraz smile
        • hankaskakanka Re: Kubulinka 13.10.09, 16:04
          corka ma 22 miesiace. wychodzimy codziennie bez wzgledu na pogode. jak pada to w gumowcach i jest dodatkowa atrakcja ;, czasem po zakupy lecimy ale to tez spacer przy okazji.
          tez nie zawsze mi sie chce ale mam jakis taki imperatyw moralny i glupio by mi bylo, ze nie byla na podworku przez moje lenistwo.
          Ciagle jescze łazimy bez czapek a dziecko moje nie chorowalo nigdy.
        • kubulinka1977 ;)))))) 14.10.09, 13:47
          Hehe dokładnie...Ostatnio wchodze w najciasniejsze spodnie, nawet w
          takie ulubione sprzed wielu lat ktore zostawiłam na pamiątke zeby
          kiedyś dzieciom pokazywać jaka byłam laska...A tu prosze wink))))
          A poza tym jak to napisała jedna z kobitek, cieszmy się tymi
          spacerkami, nawet w brzydka pogode, bo jak pójdziemy do pracy, to za
          nimi zatęsknimy wink
          NO myśmy nawet dzis byli na dworze hehehe co prawda opatuleni ze hej
          i na krótko, ale byliśmy wink
    • mikams75 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 16:57
      chidzimy, nawet 2 razy dziennie, bo inaczej z moim dzieckiem nie da sie w domu
      wytrzymac, robi sie nieznosna. Takze deszcz czy wieje, ubieramy sie i
      wychodzimy. Czasem jest to po pol godziny tylko jak leje i wieje, a czesto dluzej.
      Ale ja zawsze bylam z tych co nie mogly dlugo siedziec w domu. Fakt ze przy
      brzydkiej pogodzie bym nie wyszla jakbym nie musiala, ale musze. No i nie chce
      miec dziecka, co sie boi wody i chlodu.
    • woman-in-the-city Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 17:12
      Mój dwulatek wychodzi nawet, gdy wieje, piździ i mrozy smagają,(chorował tylko
      raz) ale nie dlatego, ze to ja z nim zawsze wychodzę, po prostu ma dziadków na
      emeryturze, którzy chetnie go zabierająsmile A ja i tak mam duzo rzeczy do
      zrobienia w domu i gotowac lubię bez bycia ciąganą za nogawki od spodniwink
    • magoska1984 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 17:21
      mieszkam na wsi, nie musze chodzić między bkokami, ale nawet mi się
      nie chce przez podwórko przebiec żeby pampersy do kosza rzucić, a co
      dopiero miałabym małego(13m-cy) na to wiatrzysko targać. Ja lubię
      chodzić na spacery, ale w taką pogodę też leń mi na plecach siedzi.
    • ik_ecc Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 18:31
      A ja nie znosze siedziec caly dzien w domu, bo i corke i mnie nosi. Co
      nie znaczy, ze codziennie chodzimy na spacery na dwor dookola bloku,
      czesto jezdzimy sobie gdziestam - czasami na jakies inne place zabaw,
      czy nad rzeke, czy do lasu, albo gdzies pod dach. Ale w domu nie lubie
      siedziec caly dzien.
    • chmielanka Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 18:41
      I ja nie znoszę sad
      Chodzę z reguły z musu, by starszy (2,10) się jakoś wyszalał, a i młodszy (5
      m-cy) nałapał powietrza. Młody uwija się na rowerze, jedna wielka nerwówka.

      A żadna to dla mnie przyjemność, niestety...
      • mamajaneczki Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 20:45
        Ja tez chodzę jak tylko nie leje, bo mnie cholera chce w domu trafić, Janke tez.
        Całe szczescie mamy psa, który wymusza spacerysmile
    • beliska Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 21:55
      Jak jest ładna pogoda to chętnie jestem na dworze, czy to na spacerze/rzygam juz wiejskimi uliczkami, dróżkami po sezonie letnimwink/, czy w ogrodzie, bo dzieć ma zajęcie i lubi.
      Za to w jesienną pluchę żadna siła mnie nie zmusi do wyjścia.
      Co najwyżej koniecznośc pójścia do sklepu, co dla młodej jest jednoczesnie spacerem, bo mamy kawałek.
      Z przerażeniem myslę o zimie, bo nienawidzę całym sercem i mogę się wietrzyć tylko w słoneczne dni, których u nas jak kot napłakał przez cały sezon.
    • franczii Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 21:59
      ja chodze coziennie ale nie laze miedzy blokami bo tez bym oszalala bo to zadna
      przyjemnosc snuc sie po blokowisku ani dla mnie ani dla dzieci, tzn. mlodszemu
      to jeszcze wisi ale 3latkowi juz nie
    • yoggi87 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 22:02
      chodze, bo to jedyna moja rozrywka w ciagu dnia, ale mam starsza
      corke, wiec wole spacerowac niz sluchac w domu czterysetnego "a
      czemu" smile
      moze z sama malutka by mi sie nie chcialo, ale mam ogrodek, wiec
      bylaby "wietrzona" tak czy siak.
    • w_miare_normalna Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 22:04
      hmm.. czy lubię ?
      lubię jak mała jest w wózku, ale jak ją wyciągam to nie jestem na
      spacerze tylko w jakimś buszu i wracam do domu po tym "spacerze"
      bardziej wykończona niż jakbym była w domu smile
      Ale wychodzę, zauważyłam że mała wtedy jakoś lepiej śpi.
      • batutka Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 13.10.09, 22:44
        nie wychodze jak wieje mocno, pada czy jest ostry mroz - zadna to przyjemnosc
        spacerowac w taka pogode
        • saha_ra a tlen i wit.D??? 13.10.09, 22:59
          Każdy ma inne warunki mieszkaniowe i inny charakter. Ja nie cierpię
          plastikowych okien, które zastaliśmy w obecnym lokum. W mieszkaniu
          przy porywistym wietrze i ulewie z gradem nie da się u mnie teraz
          solidnie wywietrzyć. Wyjście na dwór jest więc jedynym sposobem na
          dotlenienie się. Od razu człowiek czuje się rześki, ma lepsze
          samopoczucie. Apetyt i sen polepszają się zarówno dzieciom jak i
          dorosłym. Sloneczko to "źródło" witaminy D, więc w imię tego pod
          byle pretekstem wyciągam małą na dwór kiedy slonko zaświeci. Krążyć
          czy chodzić bez celu zimną jesienią nie umiem. Robimy więc poważne
          albo symboliczne zakupy, wyrzucamy śmieci - to nasze WIELKIE hehehe
          cele wyprawy.
    • edit38 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 14.10.09, 06:45
      Gdy mała była niemowlakiem chodziliśmy codziennie niezależnie od pogody. Gdy
      wiało i lało zakładałam folię na wózek i na spacer (nie chciało mi się ale to
      dla zdrowia dziecka). Gdy wróciłam do pracy (mała miała 7 m-cy) to mężowi nie
      zawsze się chciało więc te spacery były troszkę krótsze. W zeszłym roku nie
      wychodziliśmy już gdy było bardzo brzydko (deszcz silny wiatr) Teraz mała ma 2
      lata i 4 m-ce i coraz częściej zdarza się że siedzimy w domu (kilka razy nawet
      gdy była ładna pogoda) ponieważ od około miesiąca mała wcale nie chce wychodzić.
      Za każdym razem gdy mówimy o wyjściu jest awantura. Ona nie chce ucieka nie
      pozwala się ubrać.
    • kawusia111 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 14.10.09, 07:42
      moja córka chodzi na spacery codziennie (z wyjątkiem kiedy pada
      deszcz) - to zasługa niani. Dodatkowo po południu gdy wracam z
      pracy, a jest dosyć ładnie na dworze to wybieramy się na krótki
      spacer.
      Moja córka nie lubi siedzieć w domu w związku z czym trzeba się
      zmobilizować, ruszyc tyłek (choć nie zawsze się chce po pracy) i
      wyjść na spacer - chociaz na 0.5 h.
      -----
      Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi.
      (Forrest Gump)
    • mus.zka Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 14.10.09, 09:02
      Witam ja chodzę codziennie, oczywiście jeżeli pogoda na to pozwala.
      Zawsze lubiłam spacerować więc dla mnie to nie problem a przyjemność.
    • sorella75 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 14.10.09, 09:18
      ja też nie lubię spacerować. Na szczęście dla Amelki (i dla mnie)
      babcia każdego dnia z nią wychodzi zanim ja wrócę z pracy. Po
      południu tatuś chętnie spaceruje. Ja wolę w tym czasie "polatać ze
      szmatką".
      Pzdr.
    • emma_me Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 14.10.09, 09:21
      Lubie i lubiłam chodzić na spacery, zarówno jak chłopcy byli niemowlakami tak i
      teraz jak podrośli. Przed południem są na spacerze około 2 godz z babcią i
      niania ( ja w pracy) - no chyba że leje i wieje niemiłosiernie to wtedy zostają
      w domu. A po południu jak jest ładnie ja z nimi wychodzę, w lato biegniemy na
      plac zabaw a wczesna jesienią czy wiosna idziemy już tylko na spacer .
    • karro80 Re: czy tylko ja mam lenia/spacery 14.10.09, 13:29
      Do dzisiaj lubiłamwink, bo było slicznie - kolorowo i zazyczaj dość
      słonecznie. Teraz pada śnieg a my musimy wyleźć do apteki i po
      chleb - o dłuższym łażeniu nie mam mowy. Chyba, że padać przestanie

      Ale na serio, pomijając dziecię - ja się lepiej czuję jak wyjdę sie
      trochę przewietrzyć - u nas fajne tereny ba spacer. Czesem mam mega
      lenia, ale wtedy pod wieczór żałuję, że ie wyszliśmy.
      -
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka