Dodaj do ulubionych

Czy warto?

16.10.09, 12:03
Majac ustabilizowana sytuacje rodzinna, zawodowa, prowadzac fajne i
wygodne zycie decydowac sie na kolejne dziecko?
W wieku prawie 40 lat, majac juz jakies odchowane?
Młode, ktore sie pojawia, oznacza co tu duzo mowic,
rewolucje.Nieprzespane noce, uwiązanie, choróbska itd.Cos, o czym
sie juz dawno zapomnialo i w koncu ma sie czas tylko dla siebie.

Rozsadek podpowiada, ze absolutnie sie w to juz nie bawic, bo samemu
sie sciaga na głowe problemy.Rujnuje sie aktualny błogi spokój,
ład,to co sie latami układało.
Z drugiej strony nagle widze istny wysyp wsrod rowiesniczek- co i
rusz ktoras w ciazy czy z maluchem przy boku.
Cisnienia ogromnego na dziecko nie ma, raczej obawa, ze za kilka lat
mozna zalowac, ze sie nie zdecydowalo.Syndrom ostatniego dzwonka..

Sa tu matki w takim wieku, ktre to przechodza, przechodziły, maja
jakies doswiadczenie w temacie?
Obserwuj wątek
    • zebra51 Re: Czy warto? 16.10.09, 12:12
      Moja siostra żałuje, że nie zdecydowała sie na dziecko 4 tata temu,
      kiedy ja byłam w ciąży. Była wtedy też krótko przed 40, pracuje w
      na "państwowej" posadzie na wysokim stanowisku, więc zawodowo była
      stabilna, ma nastolatkę w domu.
    • przeciwcialo Re: Czy warto? 16.10.09, 12:15
      Moim zdaniem nie jest to dobry wiek na rodzenie dzieci.
      • mniemanologia Re: Czy warto? 16.10.09, 12:31
        przeciwcialo napisała:

        > Moim zdaniem nie jest to dobry wiek na rodzenie dzieci.

        Z drugiej strony lepszego nie będzie.
        • przeciwcialo Re: Czy warto? 16.10.09, 12:36
          Fakt, no i czasem zycie tak sie układa.
      • kawka74 Re: Czy warto? 16.10.09, 12:34
        Czyli już tylko czekanie na wnuki pozostaje...
        • przeciwcialo Re: Czy warto? 16.10.09, 12:38
          Jak ktos chce niech rodzi i mając 45. Moim zdaniem to niefajny wiek
          na rodzenie dzieci. Albo inaczej- nie chcoiałabym rodzic dzieci
          mając 40 czy więcej lat.
          • kawka74 Re: Czy warto? 16.10.09, 12:42
            To:
            CytatMoim zdaniem to niefajny wiek
            > na rodzenie dzieci.

            ma zupełnie inny wydźwięk, niż to:
            CytatAlbo inaczej- nie chcoiałabym rodzic dzieci
            > mając 40 czy więcej lat.
      • miska_malcova Re: Czy warto? 16.10.09, 12:37
        przeciwcialo napisała:

        > Moim zdaniem nie jest to dobry wiek na rodzenie dzieci.

        tak, w okolicach 40, to już lepiej sie do trumny kłaść... smile
        • przeciwcialo Re: Czy warto? 16.10.09, 12:40
          Dlaczego od razu do trumny? jest tyle rzeczy do zrobienia.
          • lola211 Re: Czy warto? 16.10.09, 12:53
            O, to wlasnie jest argument przeciw.Obawa, ze dziecko uniemozliwi
            wiele.
      • lola211 Re: Przeciwciało 16.10.09, 12:51
        Rozwin mysl, jesli mozesz.
        • przeciwcialo Re: Przeciwciało 16.10.09, 12:58
          Chodzi o to że wiek niefajny?
          No niefajny wg mnie bo ja plany prokreacyjne zrealizowałam, co
          wiecej egoistycznie chce tez cos dla siebie zrobic.
          Inni może maja odwrotnie- juz zrobili i teraz tylko dzieci.
          Mielismy z mężem plany że jak bedziemy miec po 40 tal to wszystkie
          dzieci beda już w szkole.
          • moofka Re: Przeciwciało 16.10.09, 13:08
            przeciwcialo napisała:

            > Chodzi o to że wiek niefajny?
            > No niefajny wg mnie bo ja plany prokreacyjne zrealizowałam, co
            > wiecej egoistycznie chce tez cos dla siebie zrobic.

            widze istotna roznice
            ty masz zdaje sie 3
            a lola jedno
            inna perpektywa,
            • przeciwcialo Re: Przeciwciało 16.10.09, 13:09
              Dlatego napisałam że inni maja pewnie inaczej wink
            • lola211 Re: Przeciwciało 16.10.09, 13:12
              Z moich rozmnozonych ok. 40 stki kolezanek wiekszosc zdecydowala sie
              na trzecie, czwarte dziecko.
              Plany..
              Ja do tego czasu mialam 1 dziecko, bo nie czulam potrzeby posiadania
              wiecej.Tym bardziej nie zakladalam, ze moja rodzina to bedzie model
              2 plus iles tam, tylko zdawalam sie na emocje, potrzeby, uczucia, a
              nie jakies sztywne liczby.
              Nadszedl czas, gdy zaczelam rozwazac taka opcje, skad w sumie mozna
              wiedziec, ze za iles tam lat uruchomi sie w czlowieku jakas
              potrzeba?
              • przeciwcialo Re: Przeciwciało 16.10.09, 13:16
                Jak tatus ewentualnego dziecka tez chetny do powtórki to owocnych
                starań zycze.
                Wszystkie znane mi czterdziestki w ciązy lub z niemowleciem maja to
                dziecko z nowym partnerem.
              • miska_malcova Re: Przeciwciało 16.10.09, 13:17
                mam inne spojrzenie, bo mam 36 lat i czekam na pierwsze dziecko bardzo długo
                wyczekiwane
    • triss_merigold6 Re: Czy warto? 16.10.09, 12:47
      Eee ja mam narastający syndrom ostatniego dzwonka i porządne
      hormonalne ciśnienie na ciążę. I 36 lat więc też nie za wiele czasu.
      Mam zamiar prochy odstawić za jakieś 2-3 miesiące i niech się dzieje
      wola Nieba.P
      Zdrowie jeszcze przyzwoite, praca sensowna, dziecko jak na
      pięciolatka względnie bezproblemowe i brzęczące co jakiś czas o
      rodzeństwie, zobaczę czy w ogole mi się uda zaskoczyć.
    • szyszunia11 Re: Czy warto? 16.10.09, 13:12
      ni emam pojecia Lola, warto to może być w biznesie, wystarczy policzyć. Tu wchodzą w grę tak niewymiene kryteria, że nikt nigdy nie powie Ci czy warto. Chyba ze zadasz pytanie: czy warto pod względem czasu wolnego dla siebie? Nie, pod tym względem nie warto, bo będzie go mało. Ale czy te najwazniejsze kryteria są mierzalne?
      boję się, że za kilka lat czeka mnie podoby dylemat.
      • lola211 Re: Czy warto? 16.10.09, 13:23
        W ogolnym rozrachunku- czy wyjdzie sie na plus jednak.

        Czy moze byc tak, ze dziecko rozwali wszystko i nie zrekompensuje
        minusów, ze bedzie sie załowało tej decyzji biorac pod uwage, co sie
        przez kilka lat straci.

        • kropkacom Re: Czy warto? 16.10.09, 13:45
          > Czy moze byc tak, ze dziecko rozwali wszystko i nie zrekompensuje
          > minusów,

          Lola, tu się można w jasnowidza pobawić. smile Przecież dobrze wiesz że różnie bywa.
          • lola211 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:11
            Przecież dobrze wiesz że różnie byw
            > a.

            Czytajac e-matke mozna odniesc wrazenie, ze zadna nie załuje, ze
            dziecko urodzila.W jakiej by to sytuacji nie nastapilo.Tak to
            dziala?
            • laloonka Re: Czy warto? 16.10.09, 14:16
              lola211 napisała:


              >
              > Czytajac e-matke mozna odniesc wrazenie, ze zadna nie załuje, ze
              > dziecko urodzila.W jakiej by to sytuacji nie nastapilo.Tak to
              > dziala?

              bo tu wszystkie zgrywają szczesliwe; najwazniejsze zeby przekonac
              innych, ze sie niczego w zyciu nie zaluje, a juz tylko maly krok,
              zeby samemu w to uwierzyc. tak to dziala na e-mamie.
            • kropkacom Re: Czy warto? 16.10.09, 14:17
              Bo większość nie żałuje. Są też takie które żałują bo i takie posty były.
              Generalnie uważam że lepiej mieć dziecko trochę wcześniej niż później. A już w
              ogóle to myślę że jak ktoś ma wątpliwości typu "dziecko mnie ograniczy" to
              powinien sobie chyba darować ...
              • lola211 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:38
                że jak ktoś ma wątpliwości typu "dziecko mnie ograniczy" to
                > powinien sobie chyba darować ...

                Ale takie watpliwosci sa chyba naturalne.Kobiety obawiaja sie utraty
                pracy, gorszej sytuacji materialnej i lokalowej, czy podołaja
                zwiekszonej porcji obowiazkow itd.
        • przeciwcialo Re: Czy warto? 16.10.09, 15:26
          Hołowczyc twierdzi że małe dziecko to same plusy- ma takie roczne
          chyba więc swieżo w temacie wink
          • lilithh Re: Czy warto? 16.10.09, 23:38
            ale pan Hołowczyc tak twierdzi, czy pani Hołowczyc? Bo to jest jednak jakaś różnica. wink
            • przeciwcialo Re: Czy warto? 17.10.09, 11:52
              Pan H smile
    • ankh_morkpork A czy Ty i mąż chcecie drugie dziecko? 16.10.09, 13:19
      Bo jak nie chcecie, to nieważne, ile Twoich rówieśniczek zafundowało sobie "dzidzię", nieważne, jak głośno dzwoni ostatni dzwonek. Jak nie chcecie, to nie warto. Zwłaszcza, że jak piszesz, nie ma ciśnienia na drugie.

      Więc ja bym się najpierw zastanawiała, czy ja naprawdę i na serio chcę drugie dziecko. A jak bym ustaliła, że chcę, to wtedy dopiero kalkulowałabym, jakie zmiany wprowadziłoby to w naszym życiu rodzinnym, zawodowym, itd i czy jestem gotowa je znieść. Tego nikt za Ciebie nie oceni. I wtedy decyzja tak albo nie.
      • tolcia2 Re: A czy Ty i mąż chcecie drugie dziecko? 16.10.09, 13:37
        Wiesz co moja babcia urodziła pierwsze dziecko najac 40 lat a mojego
        tate jak miala 45. A było to dosc dawno i nie było zadnych badan i
        innych takich. Oboje zdrowi i dobrze sie maja do dzis, wiec nie
        uwazam zeby nie był to dobry wiek na rodzenie. Pytanie czy sama
        chcesz.
        Możesz np przejsc na naturalna antykoncepcje jesli to w ogóle mozna
        antykoncepcja nazwac i najwyzej wpadnie. A jak chcesz to do roboty smile
      • lola211 Re: A czy Ty i mąż chcecie drugie dziecko? 16.10.09, 13:44
        czy ja naprawdę i na serio chcę drugie d
        > ziecko

        Jak sie przymierzalam do pierwszego dziecka to wcale nie czulam
        jakiejs ekstra potrzeby.Wcale.To byl raczej glos rozsadku niz
        ogromne pragnienie bycia mama.Ale - ciesze sie , ze to dziecko mam,
        jestem szczesliwa, itd.I zastanawia mnie, czy przy tym kolejnym
        byloby tak samo? Bo jesli tak, to nie ma problemu.Ale czy mozliwy
        jest tez inny scenariusz?
        • fabryka.lodow.napatyku Re: A czy Ty i mąż chcecie drugie dziecko? 16.10.09, 14:04
          Mysle, ze drugi scenarisz nie bedzie mozliwy...
          nie wiem w jakim wieku masz corke, ale pewnie juz zaczyna chodzic wlasnymi drogami
          To drugie dziecko to drugie, ogromne, zupelnie inne szczescie.
          Jesli juz rozwazasz taka opcje, to zdecydowalabym sie.
          Ja tez przy pierwszym nie mialam jakiegos specjalnego pragnienia, bo tego nie
          znalam.
          Teraz mam takie cisnienie na drugie, ze tylko o tym mysle i ten tydzien to
          intensywna praca nad jego powstawaniem smile
          • lola211 Re: A czy Ty i mąż chcecie drugie dziecko? 16.10.09, 14:40
            ze tylko o tym mysle i ten tydzien to
            > intensywna praca nad jego powstawaniem smile

            Powodzenia zatem zyczesmile, tylko nie dziekuj, co by nie zapeszac.

            > To drugie dziecko to drugie, ogromne, zupelnie inne szczescie.

            Mam zapisane po stronie plusów dodatnichwink.

          • czarne-jagody Re: A czy Ty i mąż chcecie drugie dziecko? 16.10.09, 14:41
            Szczerze polecam. Ja druga córkę urodziłam po 35 urodzinach, czyli
            troche wczesniej niz ty. Sądze, że 40 to też bardzo dobry wiek na
            drugie dziecko. Macierzyństwo w okolich 40 jest cudowne. Kobieta
            jest zazwyczaj jest w dobrym zdrowiu i kondycji, ustabilizowana
            zyciowo. Ja zresztą tak bardzo pargnęłam drugiego dziecka, że
            żałowałabym gdybym sie nie zdecydowała.
    • gryzelda71 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:42
      Tyle pisałaś o fajności posiadania jedynaczki(bo płeć zawsze zachwalałaś)i
      zadowoleniu samej córki,że nie ma rodzeństwa,że aż mnie zatkało jak przeczytałam
      twój postsmile
      • triss_merigold6 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:44
        Może się człowiekowi odmienić? Może. Ja też się zaklinałam, że tylko
        i wyłącznie jedynak będzie.P
        • gryzelda71 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:50
          No pewnie,że może.Ale zatkać też może co?smile
          Twoja chęć mniej mnie zdziwiła,a nawet wcale,to tak na marginesie
        • lola211 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:57
          > Może się człowiekowi odmienić? Może.

          No wlasnie.Tak calkiem znienacka.
          W sumie jestem zła, bo bylo mi tak dobrze, w zgodzie z wypracowanym
          juz modelem, a tu zonk.
          I boje sie, ze jak mi nie przejdzie i za pare lat nadal bedzie
          trzymac, to mi pozostanie tylko żałowac.
      • lola211 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:51
        Ale ja ciagle podtrzymuje swoje zdanie.
        Jak napisalam- zycie mam fajne, poukladane itd.
        Dziecko radosne, z zycia zadowolone, rodzenstwa jej nie brakuje.
        Natomiast u mnie nastapila pewna zmiana, sama jestem zaskoczona,
        jest to ode mnie nijak nie zalezne.
        To nie jest tak, ze jestem nieszczesliwa i brakuje mi kolejnego
        dziecka jak powietrza.Skad.To raczej pewna mysl, ze mozna by
        powtorzyc ten fajny uklad, bo przy takiej roznicy wieku tak by to
        wlasnie wygladalo.I mysl, ze jesli nie teraz to juz nigdy.

        • gryzelda71 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:56
          To nie będzie powtórzony ten sam układ.To będzie zupełnie coś innego.
          • lola211 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:59
            Czyli?
            • gryzelda71 Re: Czy warto? 16.10.09, 15:03
              A rozmawiałaś z córą na ten temat?
              • lola211 Re: Czy warto? 16.10.09, 15:15
                Nie, z pewnoscia bylaby na "nie", ale jakby co do czego doszlo, to
                by sie przekonala.
            • wieczna-gosia Re: Czy warto? 17.10.09, 16:20
              nie mialabys jedynaka- tylko dwoje dzieci z duza roznica wieku. To NIE JEST ten
              sam uklad. jestem kiepskim przykladem, ale widze jak moja najstarsza corka ma
              odmienne relacje z kazdym z mlodszego rodzenstwa- wlacznie z najmlodszym (13 lat
              roznicy). Ale oni maja swoja relacje- i twoje tez by (beda?) mialy. Szczegolnie
              gdy rodzina jako taka jest zgrana i robi rozne rzeczy razem.

              Moj maz ma jedna siostre 18 lat starsza- i oni maja calkiem duzo wspomnien
              wspolnych, chociaz ona wyszla za maz jak miala 24 lata czyli raptem 6 lat
              mieszkali razem. Druga ma starsza o 9 lat- i tez maja wspolne historie.
              Wiekszosc tych wspomnien z punktu widzenia siostr jest kiepawa (musialy sie
              zajmowac, mialy obowiazki) no ale to juz wylaczna wina rodzicow a w
              szczegolnosci mojego tescia- tesciowa nie jest matka dziewczyn i starala sie nie
              wtracac, do dzis jest nieco na oboczu w stosunku do corek meza. Oczywiscie
              powinna byla interweniowac, ale idde "starsze wychowuje mlodsze" to moj tesc
              wyniosl z domu, ona miala rodzenstwo zblizone wiekiem i ie bylo komu kogo nianczyc.
              • mariolka55 Re: Czy warto? 17.10.09, 16:37
                z innej beczki,Ty masz 40 lat?
                myślałam ze 36-37.
                • wieczna-gosia Re: Czy warto? 17.10.09, 16:54
                  a to do loli czy do mnie? Bo ja nie mam nawet 37 smile
                • lola211 Re: Czy warto? 17.10.09, 17:41
                  Napisalam "w wieku prawie 40 lat".
                  Mam 37 dokladnie.
    • bacha1979 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:50
      lola jeśli najważniejszym argumentem na tak, ma być moda wśród koleżanek to
      chyba nie ma sensu. A po Twojej wypowiedzi tak to widzę. Sama piszesz, że nie
      masz parcai na dziecko, że >" Młode, ktore sie pojawia, oznacza co tu duzo
      mowic,> rewolucje." To jakie masz argumenty za?
      • lola211 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:53
        >To jakie masz argumenty za?

        W zasadzie tylko ten, ktory padl tu juz wczesniej- wielkie
        szczescie.Okupione jednakze wyrzeczeniami i to mnie powstrzymuje.
        • bacha1979 Re: Czy warto? 16.10.09, 14:57
          myślę, że wewnętrznie jestes bardziej na nie. A nie ma co na siłe takich rzeczy
          robić.
          • fabryka.lodow.napatyku Re: Czy warto? 16.10.09, 15:01
            bacha1979 napisała:

            > myślę, że wewnętrznie jestes bardziej na nie. A nie ma co na siłe takich rzeczy
            > robić.

            mysle, ze wewnetrznie to sa zawsze jakies obawy i kazdy je posiada
            co do kolezanek, to mysle, ze dzieki nim zaczyna sie budzic nowa potrzeba
            macierzynstwa, nie ma w tym nic dziwnego
            • lola211 Re: Czy warto? 16.10.09, 15:17
              > co do kolezanek, to mysle, ze dzieki nim zaczyna sie budzic nowa
              potrzeba

              Raczej jest to alibi dla argumentu ze to nic dziwnego rodzic dziecko
              w tym wiekusmile.
      • vibe-b Re: Czy warto? 16.10.09, 22:24
        bacha1979 napisała:

        > lola jeśli najważniejszym argumentem na tak, ma być moda wśród
        koleżanek to
        > chyba nie ma sensu. A po Twojej wypowiedzi tak to widzę


        Przyznam, ze odebralam wpis Loli dokladnie tak samo.
        Dodatkowo, zastanawiajaca jest mysl przewodnia :czy warto?
        przed otworzeniem watku sadzilam raczej ze mowa o jakiejs inwestycji
        pienieznej albo zmianie pracy- w takich wypadkach poslugujemy sie
        kategoriami warto/nie warto, zysk/strata.
        Lola, nie widze Cie w tej roli.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Czy warto? 16.10.09, 15:31
      dodam jeszcze cos takiego, przez ostatnie 1,5-2 lata to maz nie dawal mi spokoju
      o drugim dziecku, a mnie ciagle cos nie pasowalo, bo jeszcze nie teraz, teraz
      tez, tak wszystko poobliczalam, ze najlepiej to byloby tak za miesiac, dwa zajsc
      w ciaze, ale powiedzialam dosc tego kalkulowania
      zaluje, ze nie urodzilam dwa lata temu np., bo tamte rzeczy, ktore wtedy
      robilam, jak patrze z perspektywy czasu, nie mialy wiekszego znaczenia, a
      mialabym juz odchowane i teraz moglabym robic to co chce robic, chociaz do 40
      mam jeszcze pare lat
      takze, jesli za rok, dwa Ci nie minie, to mozesz zalowac, bo wtedy moze byc za pozno
      • semijo Re: Czy warto? 16.10.09, 16:37
        Co prawda temat mnie średnio dotyczy ale wypowiem sięsmile okolica 40+
        to jak dobrze tu określiłas ostatni dzwonek i często w kobietach
        rodzi się zmów instynkt macierzyński. Widze to w pracy. Jedna 42
        lata rodzi w listopadzie a druga jej rówiesnica szczerze jej
        zazdrości i gdyby tylko inne warunki miała chyba też by się
        zdecydowała. Z kolei kobiety 45 - 50 lat jesli czegos żałują to tego
        że się te kilka lat wczesniej na drugie a nawet trzecie nie
        zdecydowały. Ja wychodze z założenia że lepiej żalować że się coś
        zrobiło niż nie zrobiło. Choć w twoim przypadku bym poczekała te
        kilka miesięcy aby zobaczyć czy to nie chwilowa ekscytacja. No i
        pytanie czy partner też marzy o powtórnym rodzicielstwie? Z tego co
        pamiętam on sporo starszy od Ciebie. Zycze właściwej decyzjismile
        • sarah_black38 Re: Czy warto? 16.10.09, 18:10
          Myślę,że warto.Urodziłam swoje drugie dziecko w wieku 38 lat. I była to
          najlepsza decyzja jaką w życiu podjęłam. Dziś mam prawie 42 lata, Ania ma cztery
          i jest cudowna. Aha i jest jeszcze starsza w domu, ma 18 lat.
        • lola211 Re: Czy warto? 16.10.09, 18:32
          Choć w twoim przypadku bym poczekała te
          > kilka miesięcy aby zobaczyć czy to nie chwilowa ekscytacja. No i
          > pytanie czy partner też marzy o powtórnym rodzicielstwie? Z tego
          co
          > pamiętam on sporo starszy od Ciebie. Zycze właściwej decyzjismile

          dziekismile.

          Odczekac i tak musze, bo akurat jestem w trakcie kuracji i zdrowie
          musze podreperowac.
          Co do partnera- poczatkowo absolutnie nie chcial o tym slyszec,majac
          duze poczucie odpowiedzialnosci po prostu sie wystraszyl, ale od
          jakiegos czasu jest w stanie pomysl zaakceptowac.
          Nie ukrywam, ze waham sie takze ze wzgledu na jego wiek.
          • czar_bajry Re: Czy warto? 16.10.09, 18:42
            Urodziłam synka jak moje córki miały 16 i 11 lat, jestem szczęśliwa że podjęłam taką decyzję, te ostatnie macierzyństwo przeżywałam jakby głębiej i dosadnej a na pewno spokojniejsmilenaprawdę trudno mi to wytłumaczyć ale było i jest zupełnie inaczej niż z dziewczynkamismile
            Oczywiście całą czwórkę kocham równie mocno tylko dziewczyny maja swoje towarzystwo i zajęcia a spędzanie czasu ze staruszkami nie jest szczytem ich marzeń a dla synka jestem centrum wszechświatabig_grin
            • czar_bajry Re: Czy warto? 16.10.09, 18:44
              Wartobig_grinbig_grinbig_grin
    • lipsmacker Przechodze przez to samo... 16.10.09, 18:45
      ... z ta roznica ze rownoczesnie czuje silna potrzebe aby miec
      wiecej dzieci. Mam 36 lat, 2ke w wieku 8 i 5. Po drugim przez pare
      lat zakladalam ze wiecej juz nie bedzie a teraz mam silne parcie na
      3cie, w zwiazku z czym 4mies temu wyjelam spirale ale wciaz sie
      troszke waham, a raczej co miesiac odkladam proby na nastepny.
      Wstawanie w nocy itd mnie nie odstrasza, w naszym przypadku chodzi
      glownie o podroze, prowadzimy wlasna firme, importujemy z roznych
      ciekawych krajow, duzo jezdzimy po swiecie i nasi chlopcy na tym
      korzystaja bo staramy sie ich zabierac ze soba kiedy tylko sie da.
      Teraz mam szanse na dynamiczny rozwoj firmy i kilku kolejnych
      interesujacych podrozy przez nastepny rok, nie watpie ze dziecko to
      ukroci... To tak na rozum biorac bo na serce to nie wyobrazam sobie
      nie miec wiekszej ilosci dzieci, jesli mine sie z szansa na 3cie to
      bedzie dla mnie tragedia...
    • yoggi87 Re: Czy warto? 16.10.09, 19:33
      Lat mam co prawda malo, ale sie wypowiem.
      Moja mama ma lat 41. Pracuje, jest niezalezna, jezdzi na wyiceczki
      zagraniczne, zwiedza swiat, ale... wraca codzien do pustego domu,
      mowi, ze jest jej zle, ze chcialaby miec takiego 10 latka w domu,
      ktory zajmowal by jej czas i dla, ktorego moglaby sie starac i
      czerpac z nim radosc z tych wyjazdow itp. Ma faceta ale czuje sie
      samotna.
      Moi tescie maja lat 43 i 44.
      Wczesnie mieli dzieci tak jak moja mama mnie i brata. Wiele lat sie
      budowali, dochodzili do czegos. Kiedy w koncu do tego doszli dzieci
      dorosly, pojawily sie wnuki, a oni zostali sami w tym wielkim domu
      sami.
      Ja nie chcialabym tak zyc. Radosci z wnuczek czerpac nie moga, bo
      mieszkamy od siebie 1500 km i widzimy sie 3 razy do roku.
      I moim zdaniem zycie do dupy, kiedy w wieku lat 40-tu ma sie dorosle
      dzieci. Ja owszem, wlasnie w ieku 40-tu lat bede miec corki 20 i 18
      letnia. Ale (o ile Bog pozwoli, choc On niewiele wspolnego z tym
      akurat masmile) to napewno bede miec kilkulatka jeszcze.
      I to wcale nie tak, ze jedynym sensem w zyciu sa dzieci, bo nie, ale
      chyba najwiekszym jednak.
      I tez nie tak, ze jak dziecka miec nie bede to sie z lozka nie
      podniose.
    • hexella Re: Czy warto? 16.10.09, 19:52
      lola, Twój wątek przypomniał mi po raz kolejny, że kilka lat temu
      podjęłam dobrą decyzję. Mimo, że nie miałam parcia na ciążę, że
      sytuacja materialna nie była zachęcająca i obaw całe mnóstwo.
      Wprawdzie byłam wtedy młodsza, miałam 33 lata, ale czułam, że dla
      mnie to jest "teraz albo nigdy", bo praca i takie tam... I
      pomyslałam sobie wtedy- jak chciałabym, żeby moje zycie wyglądało za
      kilka lat? I tak, widziałam w nim drugiego dzieciaczka, juz
      odchowanegowink Więc, żeby zrealizować tę swoja wizję, musiałam
      przedsięwziąć pewne krokiwink Przez całą ciążę targały mną obawy, czy
      aby dobrze zrobiłam, czy nie bedę żałować i czy ja w ogóle nadaję
      się na matkę dwójki dzieci? Nie ukrywam, ze juz po urodzeniu dziecka
      nie raz przyłapywałam się na mysli "i po co mi to było?" A teraz? A
      teraz spijam śmietankę, mając dwójkę bezproblemowych w zasadzie
      dzieci i nie musząc się borykać z dylematami podobnymi do Twoich.
      A Ty, jak chciałabyś, żeby wyglądało Twoje życie za kilka lat?wink
      Celowo nie odnoszę sie do wieku, bo dla mnie nie jest przeszkodą w
      realizacji swoich pragnień.
      • drogadodomu Re: Czy warto? 16.10.09, 20:42
        Chciałaby mieć trzecie dziecko. Chwilami bardzo. Znam plusy i minusy. Mąż nawet
        twierdzi, że rozumie te moje pragnienia ale nie chce znowu przechodzić przez te
        pieluchy, przedszkola. Po prostu cieszy się wolnością. Może dlatego, że mieliśmy
        pierwszego wcześnie( 21 i 24), może dlatego, że w jego rodzinie z reguły model
        2+2. Pewnie za pare lat będę żałowała bo przekroczę czterdziestkę i zostanie mi
        czekanie na wnuki.
        • loganmylove Re: Czy warto? 16.10.09, 21:14
          Co prawda nie mam 40 lat ale blisko-37 i właśnie jestem w drugiej ciąży. U mnie
          wyglądało to tak, że w ogóle nie braliśmy pod uwagę posiadania drugiego dziecka
          (córka ma 6 lat i właśnie poszła do szkoły)ale ono przyszło samosmilepoza tym mąż
          jest sporo starszy ode mnie. Miała byc przerwa w pigułach a będzie syneksmile
          Pierwsze wrażenie-załamka-przecież córka w szkole, praca ustabilizowana, życie
          wreszcie spokojne...itp itd. A teraz? Nie możemy się już doczekaćsmile
          Najważniejsze jest żeby tylko zdrowy był a nam starczyło zdrowia na wychowanie
          go. Córa się cieszy, my i cała rodzina również-będzie dobrzesmile
          • zuzanna56 Re: Czy warto? 16.10.09, 22:44
            Warto smile

            To jest chyba taki syndrom ostatniego dzwonka. Do czterdziestki
            brakuje mi mniej niż rok i od jakiegoś czasu miałam parcie na
            trzecie dziecko, teraz niezbyt silne, bo trzecie to trochę inna
            sprawa. Na drugie zdecydowałabym się, chociaż moim zdaniem lepiej
            mieć dzieci do 38-39 lat.
      • majan2 Re: Czy warto? 16.10.09, 23:04
        Ja urodziłam drugie zanim skonczyłam 31 lat wiec sytuacja inna, obie sa jeszcze
        malutkie, jestem mega zmęczona, ale jak obie sie razem bawia, albo starsza mówi
        o sobie i siostrze ze sa bosskie to wiem ze warto dac dziecku rodzeństwo.
    • burza4 Re: Czy warto? 16.10.09, 22:48
      miałam te same obawy i odpuściłam. I jest to rzecz, ktorej będę
      żałować do końca życia. Bo dziecko to oprócz masy nowych obowiązków
      także szansa na bycie lepszym, niezapisana karta, misterium, nowe
      przeżycia i nowe uczucia o skali większej niż cokolwiek innego.
      Żałuję, że pozbawiłam córki rodzeństwa, żałuję bo kiedyś może
      siedzieć przy wigilijnym stole sama, że może nie miec oparcia w
      najbliższych, jeśli by noga jej się w życiu powinięła, żałuję bo
      skala strachu o nią teraz, kiedy za chwilę wyfrunie z domu jest
      niewyobrażalna.

      to inna jakość życia, też mam wielu znajomych, którzy mają dzieci na
      studiach i paroletniego kajtka w domu. I jest to inne rodzicielstwo,
      mniej histeryczne, bardziej nastawione na jakość. To widać, że się
      to przeżywa, cieszy tym jak największym sukcesem. Kiedy się ma
      dzieci koło 20tki, to dzieje się tyle, że dogłębna radość z
      rodzicielstwa schodzi na dalszy plan. Bo docierasz się w związku, bo
      szlifujesz umiejętności zawodowe, bo budujesz dom, bo ciągle gdzieś
      pędzisz, bo myślisz jak związać koniec z końcem. Jak masz 40tkę, to
      masz pozycję, stabilizację, najeździłaś się już, użyłaś życia - i
      kolejny wyjazd nawet na Bahama już nie jest tak atrakcyjny. To tylko
      kolejny wyjazd, kolejna impreza, których miałaś już setki. Czas dla
      siebie szybko nudzi, tak naprawdę robi się zwyczajnie pusto.

      dziecko niesie nieskrępowaną, bezwarunkową radość - taką, jakiej nie
      doświadcza się w innych obszarach życia. Go for it, babysmile
      • zuzanna56 Re: Czy warto? 16.10.09, 23:11
        burza4 napisała:

        Kiedy się ma
        > dzieci koło 20tki, to dzieje się tyle, że dogłębna radość z
        > rodzicielstwa schodzi na dalszy plan. Bo docierasz się w związku,
        bo
        > szlifujesz umiejętności zawodowe, bo budujesz dom, bo ciągle
        gdzieś
        > pędzisz, bo myślisz jak związać koniec z końcem. Jak masz 40tkę,
        to
        > masz pozycję, stabilizację, najeździłaś się już, użyłaś życia - i
        > kolejny wyjazd nawet na Bahama już nie jest tak atrakcyjny.



        Nie odczuwałam tego tak, powiem szczerze. Przy pierwszym dziecku
        byłam bardzo spokojna, już parę lat po ślubie, urodziłam w wieku 27
        lat. Finansowo OK, w normie, mieszkanie dwupokojowe, własne. Trochę
        zdązyłam popracować i wcześniej skończyć studia. To był dla mnie
        fajny, spokojny czas. Zresztą przy drugim, po 4 latach też. Praca
        była, mieszkanie już większe, dziecko spokojne, ja też. A teraz tuż
        przed czterdziestką? Od ponad dwóch lat kredyt na dom, więc trzeba
        dużo pracować, koszty większe, dzieci odchowane. Teraz to ja byłabym
        nerwowa (choć gdzieś tam w środku jeszcze mała chęć na dziecko jest).
      • zuzanna56 Re: Czy warto? 16.10.09, 23:15
        burza4 napisała:

        > miałam te same obawy i odpuściłam. I jest to rzecz, ktorej będę
        > żałować do końca życia.


        Masz jeszcze czas smile
      • lola211 Re: Burza 17.10.09, 18:41
        Jak masz 40tkę, to
        > masz pozycję, stabilizację, najeździłaś się już, użyłaś życia - i
        > kolejny wyjazd nawet na Bahama już nie jest tak atrakcyjny. To
        tylko
        > kolejny wyjazd, kolejna impreza, których miałaś już setki. Czas
        dla
        > siebie szybko nudzi, tak naprawdę robi się zwyczajnie pusto.


        Pieknie napisałas, trafiajac w samo sedno.
    • demarta Re: Czy warto? 16.10.09, 22:56
      kurcze nie wiem czy warto, ale.... obserwuję usilnie i z
      zadziwieniem koleżankę z pracy - właśnie wróciła z macierzyńskiego.
      ma 42 lata, ciąża była dla niej totalnym zaskoczeniem, nie
      planowała, nie starała się - tak wyszło... a akurat wzięła mega
      kredyt, była w połowie budowy własnego domu, miała już dobrze
      wyprowadzoną na prostą 4-rolatkę na stanie. dziś mieszka już w nowym
      domu, nad życie kocha swojego małego, półrocznego bąbla, nie
      wyobraża sobie jak żyli dotąd bez niego, ba! bez myśli o nim! jest
      przeszczęśliwą mamą, do domu z pracy gna, że mało opon nie
      poprzebija, jednocześnie pracując odpoczywa od domowego zgiełku i
      nadziwić się nie może, że tak szczęśliwy zwrot w jej życiu nastąpił.
    • babcia47 Re: Czy warto? 16.10.09, 22:58
      moge Ci tylko odpowiedzieć z perspektywy moich bliskich lokezane i
      sasiadek, ja z innych względów nie mogłam się na to
      zdobyć..macierzyństwo w tym wieku jest jakies takie
      dojrzalsze..dzieci sa spokojne, bo matki wiedzą, z czym mają do
      czynienia, nie panikują, mają wystarczajaca ilośc
      cierpliwości..wiedząco jest wazne a co mozna olać, nie mają tzw.
      dupościsku..mam miłe refleksje zwiazne z dziecmi mam w tym wieku a z
      rozmów z osobami, z którymi jestem wystarczająco blisko, one tez
      mają takie refleksje smile te dzieci były/są spokojne do bólu, moze
      maja nawet w pewien sposób łatwiejsze życie..ale sądzę, że to wynika
      właśnie z tego, że nie udzielał im się niepokój mamy.. bo go nie
      było
    • glonik Z Archiwum FK 17.10.09, 05:07
      Re: plusy i minusy bycia jedynakiem
      lola211 02.03.04, 13:32 zarchiwizowany
      > Ale zawsze to rodzina,najbliższa jakby nie było....

      No ale co z tego wynika na codzien? Kompletnie nic.Nie ma kontaktu, nie ma
      pomocy, nie ma rozmów, nie ma spotkan.Co mi ze swiadomosci, ze mam brata, skoro
      wiem, ze jestesmy sobie obcy, nie mamy o czym ze soba rozmawiac? Ze w razie
      problemów z rodzicami nie usiadziemy przy stole i nie dogadamy sie, jak im
      pomóc?

      • lola211 Re: Z Archiwum FK 17.10.09, 09:53
        Glonik- to moja wypowiedz, tak?

        Wyjasniam- motywacja nie jest absolutnie danie mojej corce
        rodzenstwa.Chodzi o mnie, tylko i wylacznie.
        • glonik Re: Z Archiwum FK 20.10.09, 01:47
          lola211 napisała:

          > Glonik- to moja wypowiedz, tak?
          >
          > Wyjasniam- motywacja nie jest absolutnie danie mojej corce
          > rodzenstwa.Chodzi o mnie, tylko i wylacznie.

          Tak, Twoja.
          Nie rodzeństwo dla córki, ale dziecko dla Ciebie.
          Od razu wyjaśniam: nie konsultuje się z dzieckiem obecnym posiadania następnego
          potomka.
          Chore by to było.
          A tak w ogóle, życzę dobrego wyboru.
          Jaki by nie był - łatwy, ciężki...
          On zawsze będzie TWÓJ.


    • pamelia zawsze Ci zazdrościłam... :-D 17.10.09, 12:13
      ... tej pewności, że jedno Ci wystarczy. Serio. Ale jak widać zawsze
      może się odmienić wink ja "biję się" z myślami o trzecim - argumenty
      za i ptrzeciw w sumie podobne jak u Ciebie. I wiek mój chyba też.. I
      wiem, że za kilka lat będę żałować jeśli się nie zdecyduję ale
      zdecydować się też nie mam odwagi.Boję się wielu rzeczy - czy
      podołam czasowo (mąż dłuuugo pracuje), czy starsze dzieci na tym nie
      ucierpia (wożenie na zajęcia pozalekcyjne itp) a jak dziecko urodzi
      się chore? i zburzy spokój mojej ustabilizowanej rodziny? Boję się
      że pomyślę wtedy = "po co mi to było" A wpadka jakos nas omija ;-D
      chociaz byłaby chyba najlepszym rozwiązaniem.
      Acha, tyle że ja zawsze chciałam mieć trójkę (tzn w okresie
      przeddzieciowym) a potem jakoś poprzestałam na dwójce i myślałam, że
      taki model rodziny jest mi pisany. A teras to przegnienie wróciło ze
      zdwojona siła i na razie próbuję zwalczyć je rozsądkiem
      • epistilbit A mi się wydaje Lola 17.10.09, 12:56
        że boisz się zostać w wieku 40-50 lat sama, otoczona tą niebanalnością i
        looksusem, o którym tak lubisz wspominać, ale ciągle SAMA. . Z rodziną ci się
        nie układa, vide twoje posty o mamie i o bratu. Twój partner jest sporo starszy,
        co, zważywszy na fakt, że kobiety żyją średnio dłużej o 7-10 lat niż ich
        rówieśnicy, daje duże prawdopodobieństwo, że go sporo przeżyjesz, córka niedługo
        stanie się nastolatką, będzie mieć swoje sprawy, a ty staniesz się marginalną
        częścią jej życia, z twoich postów wynika też, że twoja córka ma sporą dawkę
        egoizmu we krwi smile

        Sorry, że tak dosadnie, ale ja to tak widzę.
        • verdana Re: A mi się wydaje Lola 17.10.09, 16:29
          Jak sie chce mieć dziecko, to arto-jak nie, to nie warto. Proste.
          Nie warto również, jesli sie czuje, ze sily juz nie te.
          Mnie trafiło się trzecie w wieku 37 lat. Z perspektywy niemal 15 lat
          widzę, ze zdecydowanie warto.
          • lola211 Re: A mi się wydaje Lola 17.10.09, 18:43
            Verdano- dziecko ci sie tafilo, czyli specjalnie nie chcialas, a
            mimo to nie załujesz.Dobry znak.
        • lola211 Re: A mi się wydaje Lola 17.10.09, 18:02
          Troche masz racji, ale i nie do konca.Narzekam na swoja matke, fakt,
          ale jak przychodzi co do czego to jedna drugiej pomoze , wesprze.Mam
          drugiego brata, z ktorym stosunki mam serdeczne, dzieli nas tylko
          odleglosc.
          Zdaje sobie sprawe, ze pewnie ostatniej czesci zycia nie spedze z
          moim facetem, ale czy sama? Niekoniecznie, wolni mezczyzni w tym
          przedziale wiekowym sa.

          , że twoja córka ma sporą dawkę
          > egoizmu we krwi smile

          Tylko dlatego, ze nie chce rodzenstwa? Trzeba by uznac, ze byla juz
          egoistka majac 3-4 lata- nie, nie sadze.Dla swoich kolezanek jest
          sklonna oddac przyslowiowa ostatnia koszule, jest bardzo wrazliwa na
          krzywde zwierzat, ja sie wrecz boje, ze brak jej odpowiedniej dawki
          egoizmu.

          Zgodze sie z Toba, ze podlozem calej sprawy moze byc chec
          zapewnienia sobie na kolejne 20 lat towarzystwa kochanej osóbki,
          zajecia, obowiazku.

          Patrze na moja matke, ktora dzieci "pozbyla sie" 10 lat wczesniej, i
          głownie widze nude,rutyne.Zyc tak przez 20- 30 lat?
          • wieczna-gosia Re: A mi się wydaje Lola 17.10.09, 18:55
            lola no to wymysl cos- albo wymysl ze naprawde chcesz dziecka smile
            • lola211 Re: A mi się wydaje Lola 17.10.09, 18:59
              smile
              jak bede to sobie czesto powtarzac -jak nic uwierzesmile
              • czarne-jagody Re: A mi się wydaje Lola 18.10.09, 11:29
                To widać, że ty chcesz tego dziecka i pewnie będziesz je mieć. Poźne owoce sa
                najsłodsze. Wiem coś o tym.
          • glonik Re: A mi się wydaje Lola 20.10.09, 01:58
            lola211 napisała:

            > Tylko dlatego, ze nie chce rodzenstwa? Trzeba by uznac, ze byla juz
            > egoistka majac 3-4 lata- nie, nie sadze.Dla swoich kolezanek jest
            > sklonna oddac przyslowiowa ostatnia koszule, jest bardzo wrazliwa na
            > krzywde zwierzat, ja sie wrecz boje, ze brak jej odpowiedniej dawki
            > egoizmu.


            Oddanie koszuli, wrażliwość na cierpienie zwierząt - czyż nie są to akty
            jednorazowe?
            Powiedz jej teraz, że całodobowo, przez ileś lat będzie będzie miała rodzeństwo.
            To działa długofalowo, i, być może po czterdziestu latach i jedna i drugie się
            dogadają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka