Dodaj do ulubionych

Tak.Spie z dzieckiem.

    • q_fla Re: OMG!!!!!!!! ;) :P n/t 19.10.09, 17:31
    • mruwa9 lipcowa, 19.10.09, 17:40
      smile)
      Po prostu pozdrawiam!
    • kali_pso A kogo to tak naprawdę obchodzi? 19.10.09, 19:54


      Czyli co, kolejny raz zrobiłas z twarzy cholewę?winkP
      Cóż to było do przewidzenia, tylko co z tego?
      Teraz jak zaczniesz mówić do dziecka zdrobnieniami, postanowisz
      cysiać do 3 roku zycia, tez to obwieścisz światu? Myslisz, że ludzie
      tak naprawdę przykladali wagę do tego co tutaj wypisywałas, że teraz
      zalezy im na tym, co robisz inaczej? Pokory kobieto, pokory.
      • 18_lipcowa1 Yyy Jakies 100 osob ? 19.10.09, 20:00
        a najbardziej mnie.
        I ciebie tez widze.

        > Czyli co, kolejny raz zrobiłas z twarzy cholewę?winkP

        No najwyrazniej i co z tego?
        Ty tego nie robisz ? Nigdy?
        No ja tez sie staram, ale jak popelnie blad to sie umiem przyznac.

        > Cóż to było do przewidzenia, tylko co z tego?

        No nic.
        Brawo jesli przewidzialas, mozesz nazwac sie forumowa wrozka.


        > Teraz jak zaczniesz mówić do dziecka zdrobnieniami, postanowisz
        > cysiać do 3 roku zycia, tez to obwieścisz światu?

        Nie, do dziecka nie zdrabniam, tylko mowie normalnie.Cysianie do 3 r
        z tez mnie nie interesuje.


        Myslisz, że ludzie
        > tak naprawdę przykladali wagę do tego co tutaj wypisywałas, że
        teraz
        > zalezy im na tym, co robisz inaczej?

        Nie wiem czy im zalezy.
        Ja po prostu chcialam zalozyc watek.
        I zalozylam taki.
        Sadzisz ze twoje pytania sprawia ze nie bede ich zakladala?
        Przeciez to forum. Forum emama. Mozna pisac o czym sie chce.
        Mozna czytac, mozna nie czytac. Ty masz wybor, mozesz nie czytac
        przeciez zamiast sie glupio bulwersowac.
        • kali_pso Re: Yyy Jakies 100 osob ? 19.10.09, 20:22

          Lipcowa nie myl prawdziwego zainteresowania z chęcią dokopania Ci,
          poszlifowania dowcipu czy też wpisów dla samych wpisówwinkTy zyjesz
          zdaje sie w ułudzie jakiejś wyjątkowej pozycji na tym forum i stąd
          teraz te próby bycia nieustannie na świeczniku- no bo najpierw
          Lipcowa była zdeklarowanie buńczucznie antydzieciowa, co podkreslała
          w co drugiej wypowiedzi- teraz bądżmy świadkami kolejnego reality
          forumowego- Lipcowa przebraża się. Zróbmy jeszcze jakąś sondę w
          necie, czy wierzysz w przemianę Lipcowej-kobiety, która umie
          przyznać się do błęduwinkP

          Megalomanka z Ciebie i tyle, nawet w tej rzekomej przemianiewink
          • 18_lipcowa1 Re: Yyy Jakies 100 osob ? 19.10.09, 20:36

            > Lipcowa nie myl prawdziwego zainteresowania z chęcią dokopania Ci,
            > poszlifowania dowcipu czy też wpisów dla samych wpisówwinkTy zyjesz
            > zdaje sie w ułudzie jakiejś wyjątkowej pozycji na tym forum

            Alez w zadnym wypadku nie zyje w uludzie.
            Nic na to nie poradze ze moje watki tak sie rozrastaja.

            i stąd
            > teraz te próby bycia nieustannie na świeczniku- no bo najpierw
            > Lipcowa była zdeklarowanie buńczucznie antydzieciowa, co
            podkreslała
            > w co drugiej wypowiedzi- teraz bądżmy świadkami kolejnego reality
            > forumowego- Lipcowa przebraża się.


            Taaa przeobraza sie.
            Jeszcze napisz ze specjalnie dla forum.

            Zdecydowalam sie na dziecko, urodzilam je i mam je.I pisze z
            wlasnego doswiadczenie, perspektywy.
            Smiesznie by wygladalo gdybym glosila te same poglady co 5 lat temu.
            Ludzie sie zmieniaja, dorastaja a Ty mam wrazenie jestes zdziwiona
            ze sie zmienilam, ze moje zycie sie zmienilo...



            Zróbmy jeszcze jakąś sondę w
            > necie, czy wierzysz w przemianę Lipcowej-kobiety, która umie
            > przyznać się do błęduwinkP


            Jaka przemiane?
            Nadal jestem wredna, zlosliwa i nie lubie dzieci.
            Po prostu mam swoje i kocham je i moje zycie toczy sie teraz kolo
            niej.
            Cala reszta sie nie zmienila.

            > Megalomanka z Ciebie i tyle, nawet w tej rzekomej przemianiewink
            >
            Tjaaa....
            >
            >
    • mamaolenki25 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 20:25
      Ale żeś się lipcowa przekręciła o jakieś 360, no aż mi się wierzyć nie
      chce.... ale cóż widać ze macierzyństwo ci służy. Gratuluję ślicznej
      córuni, życzę małej zdrówka i oby nie miała kolek jak mój Mikołaj.

      "Stracony dzień - bez uśmiechu"wink
      • beatazet Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 20:45
        180 stopni, ze się tak przyczepie big_grin
    • beatazet Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 20:44
      Tak...i to potwierdza zasadę, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. I
      jak toś w jakiejś sytuacji nigdy nie był to nie powinien wygłaszać radykalnych
      poglądów.
      A dziecko zmienia wiele i już.
    • atena12345 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 20:57
      18_lipcowa1 napisała:

      > Tak, spie z dzieckiem. Tak, sprawia mi to przyjemnosc. Tak, jest
      to
      > wygodne. Tak, jest to rozczulajace.

      no zemdliło mnie...
      mnie tam sie nie odmieniło po porodzie. Tak przed jak i po uważałam
      to za niewygodne i niebezpieczne.
      Spalam kilka nocy z mały, bo inaczej wogóle bym nie spała: spał z
      cycem w buzi. Wcale mnie to nie rozczulało.
      Raz nakryłam go kołdrą - dobrze że się obudziłam - może to
      faktycznie jakiś instynkt, ale dla mnie byl to znak: w łożeczku jest
      bezpiecznie. I zdrowiej dla kręgosłupa.
      Pozdrawiam
    • atra1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 21:37
      no, szacun, Psze Pani za tego postasmile

      W kwestii spania z dzieckiem to ja zdecydowanie na nie, mimo, ze miło, ale nikt się nie wysyspia, ani młody, ani ja. Chociaż czasami lubięsmile Ale raz na nigdy.

      Co do strachów- kiedyś brałąm starszego młodego na dospanie rano - noc w łóżeczku, rano karmienie i dospanie ze mną (potrafiliśmy i do 10 się byczyć). No i kiedys się budzę i na czymś leżę brzuchem, pot mnie zimny oblał i na śpiku macam, co to i staram się skojarzyć czy odkładałam go do łożeczka, czy nie. No i chwalić bozię odłożyłam i gniotłam swoim sporym cielskiem jedynie poduszkę.
    • nangaparbat3 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 21:41
      Śmieję się - ale nie wysmiewam.
      Fajnie to bylo przeczytac.
      I - smierc glupim połoznym!

      PS
      Sypialam z corka tylko za dnia, jak mialam za malo pokarmu ładowalysmy sie obie
      do wyrka i spałam-karmilam-czytalam i tak w kółko, az sie mleczarnia naprawila.
      Teraz troche żaluję, ze nie spalam z nią na co dzień (czy raczej na co noc).
      Instynkt mi mowi, ze nie tylko nie szkodzi, ale na odwrót.
      • wieczna-gosia Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 07:37
        tak jest- nadrabianie pokarmu to jest to- bosze jak sie mozna bylo
        opie...leniuchowac smile
    • deela Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 21:54
      ja tam nie spie i nie lubie
      okropnosc, scierpniete cialo i w ogole
      nie nie ja dziekuje
      • w_miare_normalna Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 23:20
        deela napisała:

        > ja tam nie spie i nie lubie
        > okropnosc, scierpniete cialo i w ogole
        > nie nie ja dziekuje

        o to, to
    • sebaga Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 23:16
      wow, jak przemiana. Szkoda, ze tak późno. Jak widać nie warto robić
      szmaty z buzi i pieprzyć głupot, bo życie weryfikuje wszystko..

      Gratuluję córci. Dzieci są fajne.
    • kobraluca Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 00:26
      haha, lipcowa sie nawrocila wink

      czytalam nieraz Twoje teksty i przyznam,ze niecenzuralne slowa mi
      sie na klawiature cisnely; dobrze,ze potrafisz sie przyznac do
      bledu smile

      ciesz sie tymi chwilami, bo mijaja zbyt szybko
      • ledzeppelin3 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 14:27
        No spanie z kilkudniowym dzieckiem to żaden wyczyn ani "sterroryzowanie", to
        naturalna konieczność. Jedyna, żeby się wyspać.
        I spanie z nioworodkiem nie oznacza, ze spać się będzie z 2, 3, 4-latkiem.
        Spanie z kilkuletnim dzieckiem jest IMO zaspokajaniem potrzeb emocjonalnych
        mamusi. NIKT mi nie wmówi, ze to fajne i że mozna się przy tym wyspać. Ale juz
        dawno zauważyłam, że łatwiej jest wsadzić sobie kilkulatka do łóżka, karmic
        3-letnie dziecko i półroczniaka wytresować na nocnik, niż być ze swoim dzieckiem
        w ciągu dnai, uczyć je, rozmawiać, bawić się z nim, czytać, tańczyć. Najłatwiej
        dać cycka 3-latkowi i wpakować go sobie do łózka. Czas "poświęcany" dziecku
        jest? Jest. Przytulanko jest? Jest. I ma się z głowy bycie dobrą mamusią.
        • marychna31 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 14:35
          Trochę dziwny podział na dobre i złe matki.
          Kiedy mój synek miał 3 lata to karmiłam go piersią i przez całe dnie się z nim
          bawiłam, śpiewałam z nim piosenki, tańczyłam, rozmawiałam, pokazywałam świat,
          uczyłam różnych fajnych rzeczy, czytałam etc.

          Dlaczego uważasz, ze jedno wyklucza drugie? W związku z tym jaką jestem matka:
          dobra czy złą?

          I tak na koniec: nie wydaje ci się, że taki radykalizm jest po prostu oznaką
          niedojrzałości? skąd to zafiksowanie, że jeśli ktoś pozwala dziecku dorosnąć do
          rozstania z piersią to jest patologiczną matką, niepotrafiącą spędzać w sposób
          wartościowy czasu z dzieckiem?
          • lila1974 marychna 20.10.09, 15:07
            Pytasz czysto retorycznie prawda? smile
            • moofka Re: marychna 20.10.09, 15:21
              Marychna probuje udowodnic ze pomimo wspolnego spania i pomimo
              karmienia piersia mozna robic inne rzeczy przy dziecku i z dzieckiem?
              eee, no
              nie mozna przeciez
              czasu nie zostaje wink
          • ledzeppelin3 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 21:08
            Nie, nie uważam, że jedno wyklucza drugie.
            Natomiast uważam, że w społeczeństwie wytworzył się stereotyp "karmi 4 lata
            piersią-dobra matka, śpi z dzieckiem do lat szkolnych-dobra matka, 6-miesięczne
            dziecko robi na nocnik = dziecko dobrze rozwinięte".
            Natomiast takie sprawy, jak rozmowa z dzieckiem i zabawa są w ogólnym pojęciu
            caŁKOWicie niedocenione.
            A ja własnie odwrotnie, uważam, że te drobiazgi jak sposób karmienia czy
            pakowanie dzieciaka we własne łóżko w żaden sposób nie świadczą o byciu dobrym
            rodzicem, ba, nie świadczą też o jakości więzi z dzieckiem. A czesto zastepuja
            p[rawdziwą więź. Łatwiej wpakować cycka 4-latkowi niz przeczytać z nim wiersze
            Brzechwy, łatwiej wytresować roczniaka do nocnika niż wyrobić w nim miłość do
            przyrody.
            Jestem radykalna? OK. Niedojrzała? Na pewno, do pewnego stopnia. Ale za to mam
            sporo racji tongue_out (nie mówię, ze zawsze)
            • broceliande Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 13:32

              W sumie to nawet mądre co piszesz.
              Tylko ten nocnik mi nie pasuje. Jeśli ktoś woli nakarmić niż
              poczytać, to będzie mu się chciało ten nocnik tresować?
              Ja prawie że pozwoliłam młodemu dorosnąć do wszystkiego. Nawet mnie
              nie ruszało, że czyjś trzylatek znał literki. Mój poznaje teraz, ma
              5,5.

              Naprawdę miłość do przyrody trzeba wyrobić?
              • ledzeppelin3 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 19:16

                >
                > Naprawdę miłość do przyrody trzeba wyrobić?
                >

                Myśle, że tak- często bezwiednie to się dzieje, bo dziecko patrzy na rodzica.
                jak on się zachwyci sikorką, to dziecko też. Mozna robić bukiety z liści i
                uczyć, żeby nie odrywać skrzydełek motylkowi i nie łamać gałazek brzozie, bo
                drzewo to boli, a można łamać razem z nim...
    • ahhna Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 14:44
      Odpieluszkowe zapalenie mózgu? wink
      • mrs.solis Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 15:13
        Lipcowa nie mow tylko ,ze rowniez karmisz piersia ,bo chyba z
        krzesla spadne tongue_out
    • bogoosia i bardzo Ci tak dobrze ;) n/t 20.10.09, 15:45
      może i na długim karmieniu piersią wylądujesz i rekord pobijesz...
      punkt widzenia zależy od punktu leżenia... sic!
    • zebra12 A ja nie śpię i nigdy nie spałam 20.10.09, 16:22
      Zadziwiające jednak, jak doświadczenie zmienia punkt i sposób
      widzenia. Oby tak dalej Lipcowa!
    • elza78 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 21:14
      jak to mowia lipcowa
      "tylko swinia nie zmienia pogladow"
      spij na zdrowie wink
      • gabi683 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 06:49
        Raczej to Twoje lenistwo za Ciebie przemawia i dla tego spisz z
        dzieckiem .
        • cota Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 13:16
          Ja tylko chciałam napisać, ze widziałam w innym wątku, ze córcia ma
          na imię Natalia. Tak jak moja - obecnie 3 latka , zbóójj z niej
          straszny, łobuziak - mega.
          - ostatnio jak sie zdrzemnęłam po południu (twardy, krótki sen) -
          obudziłam się bez dużego kosmyka włosów - obok Natalia z nożyczkami
          - młodszą - Oliwkę - wymalowała na buzi fioletowymi flamastrami -
          jak weszłam do pokoju to prawie zemdlałam
          - osttanio cos zbroił - mówię - teraz musisz przeprosić,
          Natalia "żyżyżyży" - coś tam mruczy. No powiedz głośniej. "zyzyzyz",
          no chodź powiedz mamie do uszka - mówię ugodowo - podeszła i wydarła
          mi sie do ucha "nie przeprosze!"
          - była u babci na obiedzie - dzwonię potem - i jak? grzeczna była
          Natalia? Babcia" o tak, dzis tylko zegarek mi do herbaty wrzuciła wink
          Także będziesz mieć wesoło
        • lila1974 lenistwo jest oznaką zdrowia 21.10.09, 13:46

          • laloonka Re: lenistwo jest oznaką zdrowia 21.10.09, 13:49
            bzdura!

            • lila1974 wyciągnij sobie kij z 21.10.09, 13:50
              tyłka
              • laloonka Re: wyciągnij sobie kij z 21.10.09, 13:58
                tylko jesli ty wyjmiesz swoj pierwsza
                pani przodem
          • gabi683 Re: lenistwo jest oznaką zdrowia 21.10.09, 15:57
            lila1974 napisała:

            >

            hehhehehehhe to prawda
    • mamusiamartusia Ja też 21.10.09, 14:00
      Po urodzeniu synek spał w łóżeczku z monitorem oddechu- jest
      wcześniakiem. Jednak po pół roku spałam z nim w łóżku bo "wisiał" na
      cycku po kilka godzin i najzwyczajniej w świecie rano nie dawałam
      rady wstać do pracy. Ideały poszły więc na bok. Przestałam karmić
      jak miał 11 m-cy, niestety o powrocie do łóżeczka nie chciał
      słyszeć. Próbowałam w nocy przenosić. Jednak w momencie gdy wyczuł
      nóżką szczebelki wpadał w szałsmile
      Rok temu kupiłam łóżko-autko. Często spaliśmy w nim razem. Trzy m-ce
      temu przeprowadzka, własny pokój. Przez dwa tygodnie spałam przy
      autku na materacu- aby oswoił się z nową sytuacją. Po tym czasie
      każdy miał spać w swoim. Synek przychodził do mojego łózka średnio
      pięć razy w tygodniu. Od dwóch dni..śpi znowu ze mną. W niczym mi to
      nie przeszkadza. Widocznie po całym dniu spędzonym w przedszkolu
      bądź z nianią potrzebuje "pobyć" z mamą.
      Ja natomiast uwielbiam patrzeć jak śpi, jak w nocy szuka rączką
      moich włosów, jak rano budząc się mocno mnie przytula.
      rośnie tak szybko więc dlaczego mam go przeganiać?? za kilka lat
      będzie się wstydził wziąć mnie za rękę przy kolegachsmile
    • ewcia1980 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 15:08
      przemiana powiadacie????

      przemiana to byłaby gdyby przez rok nie spała z dzieciorem z po roku
      zmieniła zdanie w tej kwestii i zaczeła.

      a ten post dowodzi tylko, ze lepiej sie nie wypowiadac jesli sie
      gów.. wie w danym temacie.


      ps. ja z dzieciarnia nie spie i nigdy nie spalam (no dobra z córka
      spałam przez jakies pół roku jak byłam w ciazy z młodym i nie
      chcialo mi sie do niej wstawac jak obudziła sie w nocy - dla mnie
      był to istny horror)
      ani mnie to rozczula ani sprawia przyjemność
      dla mnie to tortura i dlatego kazde spi w swoim wyrku.
      • gabi683 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 16:01
        ewcia1980 napisała:

        > przemiana powiadacie????
        >
        > przemiana to byłaby gdyby przez rok nie spała z dzieciorem z po
        roku
        > zmieniła zdanie w tej kwestii i zaczeła.
        >
        > a ten post dowodzi tylko, ze lepiej sie nie wypowiadac jesli sie
        > gów.. wie w danym temacie.
        >
        >
        > ps. ja z dzieciarnia nie spie i nigdy nie spalam (no dobra z córka
        > spałam przez jakies pół roku jak byłam w ciazy z młodym i nie
        > chcialo mi sie do niej wstawac jak obudziła sie w nocy - dla mnie
        > był to istny horror)
        > ani mnie to rozczula ani sprawia przyjemność
        > dla mnie to tortura i dlatego kazde spi w swoim wyrku.



        Matko jedyna podpisuje sie pod tym obiema łapkami smile


        Inna sprawa ze jak lipcowa bedziesz tak spala z dzieckiem Toj focio
        w padnie wepresje iznajdzie sobie taka co z dzieckim nie spi
        heheheheh.Oczywiscie nie zycze ale w zyciu roznie bywa ,tagze
        zastanów sie czy warto miec czas dla swojego faceta ,czy lepiej spac
        z dzieckiem .Pozatym spanie z maluchem jest malo chigieniczne i
        wygodne dla dziedzusia .
        • edytataraszkiewicz Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 16:37
          N

          Nasz maly ma uwaga:
          2i pol roku i przez cale swoje zycie spal z nami w lozku,a
          wlasciewie w lozu-wielkim!
          Mam dwoje nastolatkow,ktorzy spali w swoich wyrkach,ale to
          najmlodsze nie zna co to swoje lozko.
          Oczywiscie planujemy przeprowadzke do swojego,lecz nie wiem kiedy to
          nastapiwink
          Nam jest dobrze,nie znam,co to placz dzieka i zarwane noce!!!
          Jest spokojnym chlopcem,a nam nie przeszkadza wspolne spanie.
          Sam cod ,miod patrzec na takie cudo!!!
          Ale jak bylam mlodsza to tez bylam przeciw,wiec sie nie dziwie
          mlodym matkom,do tego trzeba dojrzec!
          ....
          Ps.
          Zadne zarazy go nie zaatakowaly,hihighihi
        • kannama Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 16:55
          Malo Chigieniczne to jest na pewno wink Mi się kiedyś podobał czyjś post mówiący,
          że właściwie tylko my spośród ssaków oddzielamy swoje dziecko od siebie zaraz po
          urodzeniu. I to prawda! Ja śpię z małym- potrzebował tego, po pobycie w szpitalu
          krzyczał w nocy. Teraz śpi spokojniej. Rozumiem mamy które nie śpią z dzieckiem,
          bo się nie wysypiają, albo te, których mężowie tego nie akceptują. Ale...skoro
          rodzice śpią z dzieckiem i wszystkim jest dobrze, to po co nieśpiące dorabiają
          teorię jak to chłop cie zostawi czy dziecko dostanie zakażenia. Przytulanie też
          jest niehigieniczne, a całowanie w ogóle fuj. A kąpiel z dzieckiem- zgroza! W
          ogóle lepiej sie nie dotykajmy. A co do chłopów- pracuje w pokoju z facetem,
          który śpi z dzieckiem i żoną (teraz dziecko przychodzi tylko nad ranem bo ma dwa
          latka) i mówi, że przynajmniej tyle może się małą nacieszyć, bo poza tym cale
          dnie poza domem. Ojcowie też potrzebują kontaktu z dzieckiem. Jak trzeba to i
          przez sen.
        • 18_lipcowa1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 17:14
          jakby mnie mial maz zostawic tylko za to ze spimy z dzieckiem to bym
          mu pomogla kopem w du...e
          • gabi683 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 18:34
            18_lipcowa1 napisała:

            > jakby mnie mial maz zostawic tylko za to ze spimy z dzieckiem to
            bym
            > mu pomogla kopem w du...e
            >

            Mało zycia znasz no ale wiesz co robisz wink
            • 18_lipcowa1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 19:39

              >
              > Mało zycia znasz no ale wiesz co robisz wink
              >
              >

              taaaaa ty znasz
              zwlaszcza ortografie
          • mamolka1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 19:54
            Wiesz co - lubiłam twoje posty choć często były kontrowersyjne smile
            Cenię że potrafisz przyznać się do błędu.
            Przed urodzeniem się moich dzieci miałam podobne poglądy do Twoich i powiem szczerze byłam prawie pewna że Twój punkt widzenia zmieni się gdy zostaniesz Mamą.
            Też spałam z moimi potomkami - raz że były rozczulające a dwa bo mnie było z tym wygodnie i nie wiem czy właśnie ten punkt nie był ważniejszy. Dzięki temu nie wiem co to nieprzespane noce i maratony łóżeczko - łóżko.
            Powodzenia w dalszym weryfikowaniu poglądów smile
    • kobraluca Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 19:10
      za dwa lata czekam na watek: Tak. Nadal karmie piersia. wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka