kali_pso A kogo to tak naprawdę obchodzi? 19.10.09, 19:54 Czyli co, kolejny raz zrobiłas z twarzy cholewę?P Cóż to było do przewidzenia, tylko co z tego? Teraz jak zaczniesz mówić do dziecka zdrobnieniami, postanowisz cysiać do 3 roku zycia, tez to obwieścisz światu? Myslisz, że ludzie tak naprawdę przykladali wagę do tego co tutaj wypisywałas, że teraz zalezy im na tym, co robisz inaczej? Pokory kobieto, pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Yyy Jakies 100 osob ? 19.10.09, 20:00 a najbardziej mnie. I ciebie tez widze. > Czyli co, kolejny raz zrobiłas z twarzy cholewę?P No najwyrazniej i co z tego? Ty tego nie robisz ? Nigdy? No ja tez sie staram, ale jak popelnie blad to sie umiem przyznac. > Cóż to było do przewidzenia, tylko co z tego? No nic. Brawo jesli przewidzialas, mozesz nazwac sie forumowa wrozka. > Teraz jak zaczniesz mówić do dziecka zdrobnieniami, postanowisz > cysiać do 3 roku zycia, tez to obwieścisz światu? Nie, do dziecka nie zdrabniam, tylko mowie normalnie.Cysianie do 3 r z tez mnie nie interesuje. Myslisz, że ludzie > tak naprawdę przykladali wagę do tego co tutaj wypisywałas, że teraz > zalezy im na tym, co robisz inaczej? Nie wiem czy im zalezy. Ja po prostu chcialam zalozyc watek. I zalozylam taki. Sadzisz ze twoje pytania sprawia ze nie bede ich zakladala? Przeciez to forum. Forum emama. Mozna pisac o czym sie chce. Mozna czytac, mozna nie czytac. Ty masz wybor, mozesz nie czytac przeciez zamiast sie glupio bulwersowac. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Yyy Jakies 100 osob ? 19.10.09, 20:22 Lipcowa nie myl prawdziwego zainteresowania z chęcią dokopania Ci, poszlifowania dowcipu czy też wpisów dla samych wpisówTy zyjesz zdaje sie w ułudzie jakiejś wyjątkowej pozycji na tym forum i stąd teraz te próby bycia nieustannie na świeczniku- no bo najpierw Lipcowa była zdeklarowanie buńczucznie antydzieciowa, co podkreslała w co drugiej wypowiedzi- teraz bądżmy świadkami kolejnego reality forumowego- Lipcowa przebraża się. Zróbmy jeszcze jakąś sondę w necie, czy wierzysz w przemianę Lipcowej-kobiety, która umie przyznać się do błęduP Megalomanka z Ciebie i tyle, nawet w tej rzekomej przemianie Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Yyy Jakies 100 osob ? 19.10.09, 20:36 > Lipcowa nie myl prawdziwego zainteresowania z chęcią dokopania Ci, > poszlifowania dowcipu czy też wpisów dla samych wpisówTy zyjesz > zdaje sie w ułudzie jakiejś wyjątkowej pozycji na tym forum Alez w zadnym wypadku nie zyje w uludzie. Nic na to nie poradze ze moje watki tak sie rozrastaja. i stąd > teraz te próby bycia nieustannie na świeczniku- no bo najpierw > Lipcowa była zdeklarowanie buńczucznie antydzieciowa, co podkreslała > w co drugiej wypowiedzi- teraz bądżmy świadkami kolejnego reality > forumowego- Lipcowa przebraża się. Taaa przeobraza sie. Jeszcze napisz ze specjalnie dla forum. Zdecydowalam sie na dziecko, urodzilam je i mam je.I pisze z wlasnego doswiadczenie, perspektywy. Smiesznie by wygladalo gdybym glosila te same poglady co 5 lat temu. Ludzie sie zmieniaja, dorastaja a Ty mam wrazenie jestes zdziwiona ze sie zmienilam, ze moje zycie sie zmienilo... Zróbmy jeszcze jakąś sondę w > necie, czy wierzysz w przemianę Lipcowej-kobiety, która umie > przyznać się do błęduP Jaka przemiane? Nadal jestem wredna, zlosliwa i nie lubie dzieci. Po prostu mam swoje i kocham je i moje zycie toczy sie teraz kolo niej. Cala reszta sie nie zmienila. > Megalomanka z Ciebie i tyle, nawet w tej rzekomej przemianie > Tjaaa.... > > Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolenki25 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 20:25 Ale żeś się lipcowa przekręciła o jakieś 360, no aż mi się wierzyć nie chce.... ale cóż widać ze macierzyństwo ci służy. Gratuluję ślicznej córuni, życzę małej zdrówka i oby nie miała kolek jak mój Mikołaj. "Stracony dzień - bez uśmiechu" Odpowiedz Link Zgłoś
beatazet Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 20:45 180 stopni, ze się tak przyczepie Odpowiedz Link Zgłoś
beatazet Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 20:44 Tak...i to potwierdza zasadę, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. I jak toś w jakiejś sytuacji nigdy nie był to nie powinien wygłaszać radykalnych poglądów. A dziecko zmienia wiele i już. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 20:57 18_lipcowa1 napisała: > Tak, spie z dzieckiem. Tak, sprawia mi to przyjemnosc. Tak, jest to > wygodne. Tak, jest to rozczulajace. no zemdliło mnie... mnie tam sie nie odmieniło po porodzie. Tak przed jak i po uważałam to za niewygodne i niebezpieczne. Spalam kilka nocy z mały, bo inaczej wogóle bym nie spała: spał z cycem w buzi. Wcale mnie to nie rozczulało. Raz nakryłam go kołdrą - dobrze że się obudziłam - może to faktycznie jakiś instynkt, ale dla mnie byl to znak: w łożeczku jest bezpiecznie. I zdrowiej dla kręgosłupa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 21:37 no, szacun, Psze Pani za tego posta W kwestii spania z dzieckiem to ja zdecydowanie na nie, mimo, ze miło, ale nikt się nie wysyspia, ani młody, ani ja. Chociaż czasami lubię Ale raz na nigdy. Co do strachów- kiedyś brałąm starszego młodego na dospanie rano - noc w łóżeczku, rano karmienie i dospanie ze mną (potrafiliśmy i do 10 się byczyć). No i kiedys się budzę i na czymś leżę brzuchem, pot mnie zimny oblał i na śpiku macam, co to i staram się skojarzyć czy odkładałam go do łożeczka, czy nie. No i chwalić bozię odłożyłam i gniotłam swoim sporym cielskiem jedynie poduszkę. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 21:41 Śmieję się - ale nie wysmiewam. Fajnie to bylo przeczytac. I - smierc glupim połoznym! PS Sypialam z corka tylko za dnia, jak mialam za malo pokarmu ładowalysmy sie obie do wyrka i spałam-karmilam-czytalam i tak w kółko, az sie mleczarnia naprawila. Teraz troche żaluję, ze nie spalam z nią na co dzień (czy raczej na co noc). Instynkt mi mowi, ze nie tylko nie szkodzi, ale na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 07:37 tak jest- nadrabianie pokarmu to jest to- bosze jak sie mozna bylo opie...leniuchowac Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 21:54 ja tam nie spie i nie lubie okropnosc, scierpniete cialo i w ogole nie nie ja dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
w_miare_normalna Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 23:20 deela napisała: > ja tam nie spie i nie lubie > okropnosc, scierpniete cialo i w ogole > nie nie ja dziekuje o to, to Odpowiedz Link Zgłoś
sebaga Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 23:16 wow, jak przemiana. Szkoda, ze tak późno. Jak widać nie warto robić szmaty z buzi i pieprzyć głupot, bo życie weryfikuje wszystko.. Gratuluję córci. Dzieci są fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 00:26 haha, lipcowa sie nawrocila czytalam nieraz Twoje teksty i przyznam,ze niecenzuralne slowa mi sie na klawiature cisnely; dobrze,ze potrafisz sie przyznac do bledu ciesz sie tymi chwilami, bo mijaja zbyt szybko Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 14:27 No spanie z kilkudniowym dzieckiem to żaden wyczyn ani "sterroryzowanie", to naturalna konieczność. Jedyna, żeby się wyspać. I spanie z nioworodkiem nie oznacza, ze spać się będzie z 2, 3, 4-latkiem. Spanie z kilkuletnim dzieckiem jest IMO zaspokajaniem potrzeb emocjonalnych mamusi. NIKT mi nie wmówi, ze to fajne i że mozna się przy tym wyspać. Ale juz dawno zauważyłam, że łatwiej jest wsadzić sobie kilkulatka do łóżka, karmic 3-letnie dziecko i półroczniaka wytresować na nocnik, niż być ze swoim dzieckiem w ciągu dnai, uczyć je, rozmawiać, bawić się z nim, czytać, tańczyć. Najłatwiej dać cycka 3-latkowi i wpakować go sobie do łózka. Czas "poświęcany" dziecku jest? Jest. Przytulanko jest? Jest. I ma się z głowy bycie dobrą mamusią. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 14:35 Trochę dziwny podział na dobre i złe matki. Kiedy mój synek miał 3 lata to karmiłam go piersią i przez całe dnie się z nim bawiłam, śpiewałam z nim piosenki, tańczyłam, rozmawiałam, pokazywałam świat, uczyłam różnych fajnych rzeczy, czytałam etc. Dlaczego uważasz, ze jedno wyklucza drugie? W związku z tym jaką jestem matka: dobra czy złą? I tak na koniec: nie wydaje ci się, że taki radykalizm jest po prostu oznaką niedojrzałości? skąd to zafiksowanie, że jeśli ktoś pozwala dziecku dorosnąć do rozstania z piersią to jest patologiczną matką, niepotrafiącą spędzać w sposób wartościowy czasu z dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: marychna 20.10.09, 15:21 Marychna probuje udowodnic ze pomimo wspolnego spania i pomimo karmienia piersia mozna robic inne rzeczy przy dziecku i z dzieckiem? eee, no nie mozna przeciez czasu nie zostaje Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 21:08 Nie, nie uważam, że jedno wyklucza drugie. Natomiast uważam, że w społeczeństwie wytworzył się stereotyp "karmi 4 lata piersią-dobra matka, śpi z dzieckiem do lat szkolnych-dobra matka, 6-miesięczne dziecko robi na nocnik = dziecko dobrze rozwinięte". Natomiast takie sprawy, jak rozmowa z dzieckiem i zabawa są w ogólnym pojęciu caŁKOWicie niedocenione. A ja własnie odwrotnie, uważam, że te drobiazgi jak sposób karmienia czy pakowanie dzieciaka we własne łóżko w żaden sposób nie świadczą o byciu dobrym rodzicem, ba, nie świadczą też o jakości więzi z dzieckiem. A czesto zastepuja p[rawdziwą więź. Łatwiej wpakować cycka 4-latkowi niz przeczytać z nim wiersze Brzechwy, łatwiej wytresować roczniaka do nocnika niż wyrobić w nim miłość do przyrody. Jestem radykalna? OK. Niedojrzała? Na pewno, do pewnego stopnia. Ale za to mam sporo racji (nie mówię, ze zawsze) Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 13:32 W sumie to nawet mądre co piszesz. Tylko ten nocnik mi nie pasuje. Jeśli ktoś woli nakarmić niż poczytać, to będzie mu się chciało ten nocnik tresować? Ja prawie że pozwoliłam młodemu dorosnąć do wszystkiego. Nawet mnie nie ruszało, że czyjś trzylatek znał literki. Mój poznaje teraz, ma 5,5. Naprawdę miłość do przyrody trzeba wyrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 19:16 > > Naprawdę miłość do przyrody trzeba wyrobić? > Myśle, że tak- często bezwiednie to się dzieje, bo dziecko patrzy na rodzica. jak on się zachwyci sikorką, to dziecko też. Mozna robić bukiety z liści i uczyć, żeby nie odrywać skrzydełek motylkowi i nie łamać gałazek brzozie, bo drzewo to boli, a można łamać razem z nim... Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 15:13 Lipcowa nie mow tylko ,ze rowniez karmisz piersia ,bo chyba z krzesla spadne Odpowiedz Link Zgłoś
bogoosia i bardzo Ci tak dobrze ;) n/t 20.10.09, 15:45 może i na długim karmieniu piersią wylądujesz i rekord pobijesz... punkt widzenia zależy od punktu leżenia... sic! Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 A ja nie śpię i nigdy nie spałam 20.10.09, 16:22 Zadziwiające jednak, jak doświadczenie zmienia punkt i sposób widzenia. Oby tak dalej Lipcowa! Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 21:14 jak to mowia lipcowa "tylko swinia nie zmienia pogladow" spij na zdrowie Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 06:49 Raczej to Twoje lenistwo za Ciebie przemawia i dla tego spisz z dzieckiem . Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 13:16 Ja tylko chciałam napisać, ze widziałam w innym wątku, ze córcia ma na imię Natalia. Tak jak moja - obecnie 3 latka , zbóójj z niej straszny, łobuziak - mega. - ostatnio jak sie zdrzemnęłam po południu (twardy, krótki sen) - obudziłam się bez dużego kosmyka włosów - obok Natalia z nożyczkami - młodszą - Oliwkę - wymalowała na buzi fioletowymi flamastrami - jak weszłam do pokoju to prawie zemdlałam - osttanio cos zbroił - mówię - teraz musisz przeprosić, Natalia "żyżyżyży" - coś tam mruczy. No powiedz głośniej. "zyzyzyz", no chodź powiedz mamie do uszka - mówię ugodowo - podeszła i wydarła mi sie do ucha "nie przeprosze!" - była u babci na obiedzie - dzwonię potem - i jak? grzeczna była Natalia? Babcia" o tak, dzis tylko zegarek mi do herbaty wrzuciła Także będziesz mieć wesoło Odpowiedz Link Zgłoś
laloonka Re: wyciągnij sobie kij z 21.10.09, 13:58 tylko jesli ty wyjmiesz swoj pierwsza pani przodem Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: lenistwo jest oznaką zdrowia 21.10.09, 15:57 lila1974 napisała: > hehhehehehhe to prawda Odpowiedz Link Zgłoś
mamusiamartusia Ja też 21.10.09, 14:00 Po urodzeniu synek spał w łóżeczku z monitorem oddechu- jest wcześniakiem. Jednak po pół roku spałam z nim w łóżku bo "wisiał" na cycku po kilka godzin i najzwyczajniej w świecie rano nie dawałam rady wstać do pracy. Ideały poszły więc na bok. Przestałam karmić jak miał 11 m-cy, niestety o powrocie do łóżeczka nie chciał słyszeć. Próbowałam w nocy przenosić. Jednak w momencie gdy wyczuł nóżką szczebelki wpadał w szał Rok temu kupiłam łóżko-autko. Często spaliśmy w nim razem. Trzy m-ce temu przeprowadzka, własny pokój. Przez dwa tygodnie spałam przy autku na materacu- aby oswoił się z nową sytuacją. Po tym czasie każdy miał spać w swoim. Synek przychodził do mojego łózka średnio pięć razy w tygodniu. Od dwóch dni..śpi znowu ze mną. W niczym mi to nie przeszkadza. Widocznie po całym dniu spędzonym w przedszkolu bądź z nianią potrzebuje "pobyć" z mamą. Ja natomiast uwielbiam patrzeć jak śpi, jak w nocy szuka rączką moich włosów, jak rano budząc się mocno mnie przytula. rośnie tak szybko więc dlaczego mam go przeganiać?? za kilka lat będzie się wstydził wziąć mnie za rękę przy kolegach Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 15:08 przemiana powiadacie???? przemiana to byłaby gdyby przez rok nie spała z dzieciorem z po roku zmieniła zdanie w tej kwestii i zaczeła. a ten post dowodzi tylko, ze lepiej sie nie wypowiadac jesli sie gów.. wie w danym temacie. ps. ja z dzieciarnia nie spie i nigdy nie spalam (no dobra z córka spałam przez jakies pół roku jak byłam w ciazy z młodym i nie chcialo mi sie do niej wstawac jak obudziła sie w nocy - dla mnie był to istny horror) ani mnie to rozczula ani sprawia przyjemność dla mnie to tortura i dlatego kazde spi w swoim wyrku. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 16:01 ewcia1980 napisała: > przemiana powiadacie???? > > przemiana to byłaby gdyby przez rok nie spała z dzieciorem z po roku > zmieniła zdanie w tej kwestii i zaczeła. > > a ten post dowodzi tylko, ze lepiej sie nie wypowiadac jesli sie > gów.. wie w danym temacie. > > > ps. ja z dzieciarnia nie spie i nigdy nie spalam (no dobra z córka > spałam przez jakies pół roku jak byłam w ciazy z młodym i nie > chcialo mi sie do niej wstawac jak obudziła sie w nocy - dla mnie > był to istny horror) > ani mnie to rozczula ani sprawia przyjemność > dla mnie to tortura i dlatego kazde spi w swoim wyrku. Matko jedyna podpisuje sie pod tym obiema łapkami Inna sprawa ze jak lipcowa bedziesz tak spala z dzieckiem Toj focio w padnie wepresje iznajdzie sobie taka co z dzieckim nie spi heheheheh.Oczywiscie nie zycze ale w zyciu roznie bywa ,tagze zastanów sie czy warto miec czas dla swojego faceta ,czy lepiej spac z dzieckiem .Pozatym spanie z maluchem jest malo chigieniczne i wygodne dla dziedzusia . Odpowiedz Link Zgłoś
edytataraszkiewicz Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 16:37 N Nasz maly ma uwaga: 2i pol roku i przez cale swoje zycie spal z nami w lozku,a wlasciewie w lozu-wielkim! Mam dwoje nastolatkow,ktorzy spali w swoich wyrkach,ale to najmlodsze nie zna co to swoje lozko. Oczywiscie planujemy przeprowadzke do swojego,lecz nie wiem kiedy to nastapi Nam jest dobrze,nie znam,co to placz dzieka i zarwane noce!!! Jest spokojnym chlopcem,a nam nie przeszkadza wspolne spanie. Sam cod ,miod patrzec na takie cudo!!! Ale jak bylam mlodsza to tez bylam przeciw,wiec sie nie dziwie mlodym matkom,do tego trzeba dojrzec! .... Ps. Zadne zarazy go nie zaatakowaly,hihighihi Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 16:55 Malo Chigieniczne to jest na pewno Mi się kiedyś podobał czyjś post mówiący, że właściwie tylko my spośród ssaków oddzielamy swoje dziecko od siebie zaraz po urodzeniu. I to prawda! Ja śpię z małym- potrzebował tego, po pobycie w szpitalu krzyczał w nocy. Teraz śpi spokojniej. Rozumiem mamy które nie śpią z dzieckiem, bo się nie wysypiają, albo te, których mężowie tego nie akceptują. Ale...skoro rodzice śpią z dzieckiem i wszystkim jest dobrze, to po co nieśpiące dorabiają teorię jak to chłop cie zostawi czy dziecko dostanie zakażenia. Przytulanie też jest niehigieniczne, a całowanie w ogóle fuj. A kąpiel z dzieckiem- zgroza! W ogóle lepiej sie nie dotykajmy. A co do chłopów- pracuje w pokoju z facetem, który śpi z dzieckiem i żoną (teraz dziecko przychodzi tylko nad ranem bo ma dwa latka) i mówi, że przynajmniej tyle może się małą nacieszyć, bo poza tym cale dnie poza domem. Ojcowie też potrzebują kontaktu z dzieckiem. Jak trzeba to i przez sen. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 17:14 jakby mnie mial maz zostawic tylko za to ze spimy z dzieckiem to bym mu pomogla kopem w du...e Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 18:34 18_lipcowa1 napisała: > jakby mnie mial maz zostawic tylko za to ze spimy z dzieckiem to bym > mu pomogla kopem w du...e > Mało zycia znasz no ale wiesz co robisz Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 19:39 > > Mało zycia znasz no ale wiesz co robisz > > taaaaa ty znasz zwlaszcza ortografie Odpowiedz Link Zgłoś
mamolka1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 19:54 Wiesz co - lubiłam twoje posty choć często były kontrowersyjne Cenię że potrafisz przyznać się do błędu. Przed urodzeniem się moich dzieci miałam podobne poglądy do Twoich i powiem szczerze byłam prawie pewna że Twój punkt widzenia zmieni się gdy zostaniesz Mamą. Też spałam z moimi potomkami - raz że były rozczulające a dwa bo mnie było z tym wygodnie i nie wiem czy właśnie ten punkt nie był ważniejszy. Dzięki temu nie wiem co to nieprzespane noce i maratony łóżeczko - łóżko. Powodzenia w dalszym weryfikowaniu poglądów Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 19:10 za dwa lata czekam na watek: Tak. Nadal karmie piersia. Odpowiedz Link Zgłoś