Żenująca dobroć

20.10.09, 11:48
kupiłam sobie Party lub Show, w środku info na temat prowadzonej aukcji
charytatywnej, gwiazdy podarowały jakieś tam fanty i do brzegu: kayah swoje
zdjęcie z autografem, rusin jakiś kraciasty kostium, w którym debiutowała na
antenie ( z 15 lat temu?), inni jakies stare koklczyli z cyrkonią, itp. I tu
moje pytanie czy takiego kogoś jak kayah czy rusin naprawdę nie stać na nic
więcej?! Nie uważacie, że to trochę żenujace dać na aukcje starą garsonkę czy
zdjęcie? Takie trochę olewactwo, nie uważacie?
    • des4 Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 11:52
      dała starą, w której już nie chodzi...a po co ma dawać nową???
      często stara, charakterystyczna dla jakieś płyty, okresu twórczości
      czy koncertów, jest dla fanów znacnzie więcej warta niż ciuch prosto
      ze sklepowej pólki...
      • skanke Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 11:56
        ale to jest aukcja charytatywna, nie warto dać czegoś co ma szansę uzbierać
        więcej pieniędzy, np jakies spotkanie?! a nie starą szmatę?
        • des4 Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 12:00
          ciężko myslisz...

          co więcej jest warte dla fanów??? podarta/brudna koszulka Micka
          Jaggera, w której pierwszy raz zaspiewal Satisfaction, czy też
          trójpak gaci ktore kupił tydzień temu w supermarkecie???
          • cegielka612 Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 12:02
            Kindze Rusin chyba daleko do Micka Jaggera...
            • des4 Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 12:12
              per analogiam cioteczko...
              • cegielka612 Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 12:46
                ????
                Bo nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, czy ja wystawiam swoje stare
                ciuchy na aukcje charytatywne?
                • angazetka Re: Żenująca dobroć 21.10.09, 00:47
                  Czego tu nie rozumieć? Kostium, w którym debiutowała Rusin, jest
                  rzeczą z duszą i historią (dla jej fana). W przeciwieństwie do
                  jakiegoś ciucha, który po prostu wyjęła z szafy.
                  • cegielka612 Re: Żenująca dobroć 22.10.09, 10:03
                    Moje pytanie odnośnie o co chodzi koleżance powyżej dotyczyło zwrotu
                    o analogii. Twierdzenie jakoby mnie było daleko do Micka Jaggera
                    miałoby jakikolwiek sens, gdybym to ja wystawiła na aukcje np. buty
                    w których debiutowałam w szkole.
        • cegielka612 Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 12:01
          No właśnie tam chyba Guzik zaoferowała kolację we własnym
          towarzystwie - to jak ktoś ją lubi i chciałby poznać, to jest fajna
          rzecz. No i wymaga od niej jakiegoś wysiłku, a nie sięgnięcia do
          szafy po stary ciuch.
    • cegielka612 Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 11:58
      Przeglądałam tą gazetę u mamy - i odniosłam takie samo wrażenie - no
      sorry ale wystawiać swoje stare ciuchy? Na zasadzie - nie wywaliłam
      tego dotąd, to teraz kogoś wspomogę. Proszę o oklaski.
      • lila1974 Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 12:06
        Przecież ona nioe tym ciuchem wspomaga tylko kasą, którą ktoś będzie chciał za
        to dać.
        Dla prawdziwego fana stare rzeczy są cenniejsze - takie charakterystyczne.
    • syriana Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 12:02
      weź pod uwagę, że tacy ludzie są proszeni pewnie i kilkadziesiąt razy do roku o
      jakiś gadżet
      zwłaszcza koniec roku to sezon na charytatywność, więc ja się nie dziwię że mogą
      to już tylko symbolicznie traktować

      no i pewnie spora część z nich jest twarzą jednej czy to fundacji czy akcji i
      swoją energię wkładają w jeden twór, nie rozdrabniając się na piętnaście
    • sanrio ale to kostium 20.10.09, 12:03
      od Valentinosmile szałsmile
      kayah pocisnęła trochę zanadto, aż mi głupio za nią, też nie wysiliła się doda -
      jakiś plastikowy pasek i spódniczka z allegrosmile
      • skanke Re: ale to kostium 20.10.09, 12:07
        ooo własnie o to chodzi, czy nie lepiej raz a dobrze a nie rozdrabniac się?
        skoro masz tyle zaproszeń to wybieraj a nie byle ochłap, sukienka kwaśniewskiej
        była ok - ,to jest fant a nie byle coś. wiem, że to nie jest prestiżowe
        czytadło, ale jednak licytacja ma komus pomóc, więc litości i szacunku trochę
        • lila1974 Re: ale to kostium 20.10.09, 12:14
          Ale to co Ciebie tak bulwersuje dla kogoś innego może być niezłym fantem.
          • skanke szkoda, że go nie widziałaś 20.10.09, 12:19
            nawet jakbym była wielką fanką kingi rusin to wolałabym pójść z nią na kolację
            niż mieć jej stary łach - nie jestem fetyszystką, a za kolacją mogłabym policytować
            • syriana Re: szkoda, że go nie widziałaś 20.10.09, 12:21
              taa, już widzę jak licytujesz w takich aukcjach..
              • skanke nie nie licytuję, 20.10.09, 12:25
                ale nie to było tematem postu.
            • lila1974 Re: szkoda, że go nie widziałaś 20.10.09, 12:25
              Zawsze możesz do niej napisac, że jeśli zgodzi się z Tobą spotkać, to
              przeznaczysz ładną sumkę na szczytny cel tongue_out
        • syriana Re: ale to kostium 20.10.09, 12:16
          czyli co, lepiej nic nie dać niż dać zdjęcie z autografem, które przy dobrze
          rozreklamowanej aukcji może i parę stówek przynieść?

          poza tym nie wiesz co ci ludzie robią charytatywnie
          gro takich działań się po cichu odbywa, więc zaglądanie im do portfeli to trochę
          niziutkie jest
          • skanke oprócz tego postu 20.10.09, 12:23
            słyszałaś o tej akcji? jakie gwiazdy takie -fanty- taka aukcja
            • kali_pso Re: oprócz tego postu 22.10.09, 16:46

              A co- zasikana pieluchę Alanka wolałabyś zobaczyć wśród tych fantów,
              to byłoby bardziej osobiste?
              Co to ma za znaczenie, czy będzie to długopis czy złota płyta?
              Ważne, że jest ktoś kto to chce kupić i ktoś, kto na tym skorzysta.
              Zapewniam Cię, że ani chore dzieci ani ich rodzice nie będa
              zastanawiać się, czy coś dobrego co mogli dostać pochodzi ze
              sprzedazy spódnicy Dody czy lokówki Edyty Górniak czy kogo tam
              jeszcze. To aukcja, nie bezpośrednia darowizna.
    • pati9.78 Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 13:20
      Ja odniosłam podobne wrażenie.Jakie te gwiazdy są "cudowne" i jak
      wiele poświęcaja w słusznej sprawie... No nie jest to biblijny wdowi
      grosz...
    • suazi1 Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 16:53
      Te fanty to pewnie z okazji porządków jesiennych, dlatego takie
      słabe!
    • shellerka Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 17:12
      dokładnie to samo sobie pomyślałam patrząc na te wielkie darysmile
    • betty_julcia Re: Żenująca dobroć 20.10.09, 17:15
      Odpowiedź jest prosta. Czyny świadczą o ludziach i ich klasie. Nie
      każdy ma klasę i nie każdy ma to coś...
      • czar_bajry Re: Żenująca dobroć 21.10.09, 00:54
        Może te "dary" mają dla nich wartość sentymentalnątongue_out
        Tylko te zdjęcie nie mieści się w mojej koncepcjismile ale dla fanów może być bezcenne
        • tullinka Re: Żenująca dobroć 21.10.09, 18:38
          Kostiumu już nie ma, nie wiem na ile zakończyła się licytacja> Była gitara Kupichy-poszła za kilka tyś.

          Oto link do reszty:
          www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=14810552&change_view=1&order=t&change_view=1
          • bezzznaczenia skad te oczekiwania 21.10.09, 23:27
            Gwiazdy to zwykli ludzie.
    • net79 Re: Żenująca dobroć 21.10.09, 23:45
      Nie widzę w tym nic żenującego... zwłaszcza widząc ruch aukcyjny i podbijane kwoty... życzyłabym sobie takiego zainteresowania i choć refundacji kosztów jednego turnusu z dzieckiem w ten sposób... to już nie lada wyczyn, a tu gra toczy się o wyższą stawkę i przewiduję, że dadzą radęwink
      Święte oburzenie zatem zachowaj dla siebie i jak nie chcesz nie licytuj, za to rozsyłaj linki po zamożnych znajomych bądź zadeklarowanych fanach owych "gwiazd"...:o
    • osa551 Re: Żenująca dobroć 22.10.09, 16:38
      Jeśli rzeczy podarowane na aukcję przyniosły jakikolwiek dochód, który może
      pomóc - nie widzę w tym nic żenującego.

      Jak widzę czyjeś stare sukienki są licytowane po kilkaset złotych. Czyli nie
      jest tak źle, bo gdyby nie zostały podarowane na aukcję charytatywna to dochód
      byłby ZERO. Byłabyś zadowolona z takiego wyniku? Chore dzieci pewnie nie?
    • karra-mia Re: Żenująca dobroć 23.10.09, 10:15
      nie uważam tego za żenujące, a jak co tak bardzo żal, to może
      zaangażuj się sama w jakąś aukcję charytatywną, zaoferuj coś od
      siebie. Dlaczego wymaga się od gwiazd, jakiekolwiek te gwiazdy są.
      Dlaczego one muszą? Bo co? Bo sa bogatsze? Bo są sławne? Bez sensu.
      Wymagasz od innych, a sama coś dajesz? Napisałaś,że nie licytujesz,
      więc nie ty powinnaś oceniać fantów.

      Dla fanów stary kostium, dlugopis czy inna staroć ma o wiele wieksze
      znaczenie niż jednoarazowe sztuczne spotkanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja