Dodaj do ulubionych

Święta...

24.10.09, 00:54
Muszę powiedzieć, że zazdroszczę mojej przyjaciółce z Niemiec
sposobu spędzania świąt. W Wigilie jej mąz piecze np. kaczkę, ona
robi pierogi z kapustą, jakąś sałatkę. Z rozpędu upiecze ciasto.
Zasiadaja we własnym gronie i maja dużo czasu dla siebie i dzieci.
U nas - totalna porażka. Spedzanie świąt z ludxmi, których za
bardzo sie nie lubi; gotowanie dwunastu potraw - po jaka cholere,
skoro i tak dzieci prawie niczego z tych potraw nie tkną; upiorne
sprzatanie; targanie siat za zakupami... Co roku coraz bardziej nie
lubię, nie chcę i jednocześnie muszę. Jakaś paranoja.
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Święta... 24.10.09, 01:10
      Nie lubię zakupów świątecznych, zawsze kupię i ugotuje za dużo po prostu tracę
      umiarsmile
      Co roku narzekam na porządki i obiecuje sobie nigdy więcej- zacznę wcześniej i
      już, niestety na obietnicach się kończysmile
      U mnie na wigilii zbiera się ok 20 osób, niby dzielimy się potrawami ale i tak
      większość spada na mnie, jest to po prawdzie moja wina po prostu nie lubię jak
      ktoś oprócz domowników plącze mi się po kuchni.
      Co roku w okolicach listopada obiecuję sobie że wyjedziemy albo zostaniemy sami
      w domu niestety zaraz pojawiają się obiekcje - a co z rodzicami a jak rodzice to
      i rodzeństwo no i przecież ciotki też samej nie zostawię i cała szopka zaczyna
      się od nowa. Moje dzieci uwielbiają te spędy rodzinne i nie wyobrażają sobie że
      może być inaczej chociaż najstarsza córka zaczyna się wyłamywać i twierdzi że
      najchętniej siedziała by w domu przed tv i nic nie musiałasmile
      Dwa dni świąt z kolei spędzamy w gościach( naprawdę nie wiem po co piekę i
      gotuję)także o odpoczynku nie ma mowy a na dokładkę za kierowcę musiałam do
      zeszłego roku robić a teraz młodsze pokolenie kluczyki przejmietongue_out
      Jak zawsze mam sprzeczne odczuciasmirk
      • 3-mamuska Re: Święta... 24.10.09, 01:58
        Tez tak mialam,ale w zeszlym roku wzielismy sie na sposob(z siostrami i mama)2
        tygodnie przed swietami zrobilismy zakupy i wladowalismy do zamrazarki i
        kupilismy, gotowe pierogi z kapusta, uszka, krokiety,kluski do maku,barszcz z
        torebki,do tego byly ruskie(dzieci uwielbiaja)ziemniaczki(dla dzieci takie
        malutkie w obierkach,umyte i upieczone w piekarniku),paluszki rybne tez ze
        wzgledu na dziec(gotowe)rybe po grecku robila sasiadka(dolozylismy sie i zrobila
        wiecej i przyniosla gotowe,szla na wigilje do corki robila tylko 1 potrawe)A
        mamy jeszcze bulke (bagietke kroimy na kawalki i zalewamy makiem)no i tylko
        karpia i zupe grzybowa robilismy same.Salatke robia dzieciaki tym kuleczkiem z
        siateczka,ja na swieta robie: zapiekany schab, karkowke i udka(wszystko razem
        onduje do piekarnika),i roladki ze fileta z kurczaka.A i 2 ciasta pieke.wiec
        wszystko zajmyje mi okolo 3 godzin:karpia, zupe grzybowa, potem robie
        ciasta(gdy ciasta laduja w piekarniku),biore sie za przygotownie miesa i
        roladeki,siadajac do wigilji wsadzam mieso do piekarnika,a salatke doprawiam na
        a i tez salatka ostatnio laduje na stole wigilijnym do dzieciaki uwiebiaja
        • kocianna Re: Święta... 24.10.09, 07:49
          Ja uwielbiam przygotowywanie tych "dwunastu" (biorąc pod uwagę ciasta, sól i
          pieprz, kompot - to wychodzi ich sporo mniej niż 12), nie zajmuje mi to tak
          strasznie dużo czasu, świąteczne obiady zwykle jadaliśmy u rodziców jednych i
          drugich.
          Powoli udaje mi się tylko rezygnować z generalnych porządków (staram się
          przenosić je na inną porę roku i robić w ogóle na raty).

          Zakupy robię znacznie wcześniej, mąkę i inne niepsujące się kupuję już w
          listopadzie tongue_out, mięsa na początku grudnia i mrożę.

          Nigdy nie zdarzyło mi się kupowanie prezentów w Wigilię. Zwykle zresztą udaje mi
          się w grudniu wykombinować dzień, w którym nie pracuję przed południem, a moje
          dziecko jest w przedszkolu - o wiele przyjemniej się wtedy robi zakupy...

          Ja z całych świąt najbardziej lubię przygotowanie do nich. Reszta już mnie tak
          bardzo nie cieszy.
    • aandzia43 Re: Święta... 24.10.09, 01:40
      Spędzam święta tylko z ludźmi, których lubię. Chromolę dwanaście archaicznych,
      niejadalnych dla większości ludzi potraw - na stole jest to, co lubimy i tyle,
      ile jesteśmy w stanie zjeść. Zadania są rozdzielone - z częścią dań przychodzą
      goście, ja je tylko podgrzewam. Sprzątanie, ubieranie choinki, gotowanie i
      pieczenie potraw ze "swojej działki" - to da się przeżyć i nie jest to
      szczególnie nieprzyjemne. Powiem więcej - to jest nawet w porywach przyjemnesmile
      Lubię robić sobie dobrze i metodą prób i błędów skonstruowałam sobie
      najwygodniejszy i najprzyjemniejszy dla mnie model świąt. Nie zauważyłam też, by
      rodzina szczególnie cierpiała.
      • lejdi111 Re: Święta... 24.10.09, 08:23
        A ja kocham święta, wydawać na to kasę i całą tą lataninę z zakupami, ale ja się
        nie narobię bo.....
        Wigilię robię tylko dla nas trzech. Ja, mój mąż i dzieciak. Po śniadaniu w I
        święto jadę do teściów i wracam wieczorem a w II święto jade do mamy i również
        wracam dopiero wieczorem. Na samą wigilię w poprzednim roku kupiłam gotowe
        pierogi, gotową rybę po grecku, zrobiłam rybę w pomidorach, sałatkę, usmażyłam
        łososia i nawet gotową zupkę kupiłam. Słodkiego nie piekłam bo po co skoro i tak
        nas nie było w święta w domu. Zaopatrzyłam sie tylko w roladkę z bitą śmietaną i
        truskawkami. I tak nikt już po wigilii jej nie ruszył więc gdyby było więcej
        słodkiego to by sie tylko zmarnowało.
    • angazetka Re: Święta... 24.10.09, 11:00
      > Muszę powiedzieć, że zazdroszczę mojej przyjaciółce z Niemiec
      > sposobu spędzania świąt.

      No to wyluzuj podobnie jak ona. Naprawdę nie ma obowiązku męczenia
      się w Święta. Olej dwanaście potraw i generalne porządki. Tradycja?
      Dla mnie jest fajna, skoro dla Ciebie nie jest - to po co ją
      podtrzymujesz? Chyba nie warto, wprowadź lepiej własną.
      • marzeka1 Re: Święta... 24.10.09, 16:06
        "Spedzanie świąt z ludxmi, których za
        bardzo sie nie lubi; gotowanie dwunastu potraw - po jaka cholere,
        skoro i tak dzieci prawie niczego z tych potraw nie tkną; upiorne
        sprzatanie; targanie siat za zakupami..."- ALE KTO CI KAŻE??? Od kilku lat
        spędzamy święta tak, jak lubimy, sami we własnym gronie. Zakupy robię powoli,
        bez szaleństwa i mrożę, co się da. Przed świętami 2 ciasta, na wigilę to, co
        zjemy i lubimy, nie ma pośpiechu, szaleństwa i zmuszania się do świętowania.
        • vre-sna Re: Święta... 24.10.09, 16:16
          Nie, no oczywiście masz rację.
          Zgadzam sie z tym. Ale czasami inaczej nie mozna - skoro nie masz
          takiej sytuacji rodzinnej - garatuluje i życze powodzenia.
          • angazetka Re: Święta... 24.10.09, 16:21
            I naprawdę nie można nic zrobić? Rozdzielić obowiązki po rodzinie,
            uprościc menu itd.?
          • marzeka1 Re: Święta... 24.10.09, 16:28
            Wre-sna, mam z lekka toksyczną szwagierkę, która "gwałci" nas, by z nią spędzać
            wigilię, ale jako duża dziewczynka, nauczyłam się mówić "nie", ok- spotkać się w
            kawę w 1 lub 2 dzień świąt, ale wigilię spędzam tak, jak chcemy tego z mężem. I
            jest fajnie. Lubię święta, bo to my decydujemy o ich atmosferze, dlatego nie dam
            się zapędzić do kuchni ,a robienie 12 potraw, lepienie od rana w wigilię 200
            pierogów itp., nie mam ochoty w tym dniu być wśród tabuna ludzi.
        • wimperga Re: Święta... 24.10.09, 16:18
          marzeka1 napisała:

          > Od kilku lat
          > spędzamy święta tak, jak lubimy, sami we własnym gronie. Zakupy robię powoli,
          > bez szaleństwa i mrożę, co się da. (...) na wigilę to, co
          > zjemy i lubimy, nie ma pośpiechu, szaleństwa i zmuszania się do świętowania.


          U mnie dokładnie tak samo. Nienawidzę pośpiechu i nerwowej atmosfery
          przedświątecznej.
          • vre-sna Re: Święta... 25.10.09, 18:12
            I słusznie. Tyle, że niestety muszę emyslec o pozostałych czlonkach
            rodziny - w tym troche dalszej - i sie nie da.
            Szkoda.
            Ostatnio mój sym truł o tym, że jaki to on biedny, bo MUSI chodzic
            na msze sw., gdyz bedzie bierzmowany. Pytam sie wiec - synu, a dla
            kogo to robisz? Na co on - bo będe mial spokój. Ale dlaczego? No bo
            jesli bede bral ślub itp. Na co mu powiedziałam - sorry synek, jak
            tylko z tego powodu to po jaka cholerę? Zastanów sie dokładniej co
            czujesz i czy na pewno tego chcesz. Efekt jest taki, że dzisiaj na
            msze nie poszedł. I jego wybór.smile
            • gryzelda71 Re: Święta... 25.10.09, 18:17
              Efekt jest taki, że dzisiaj na
              > msze nie poszedł. I jego wybór.smile

              Jego wybór powiadasz,ale dopiero po twojej pogadance,żeby sobie
              przemyślał.Znaczy nie będziesz truła jak nie przystąpi do bierzmowania.
              • vre-sna Re: Święta... 25.10.09, 18:34
                Chciałabym, aby to był jego wybór. W sumie - moje zdanie na ten
                temat zna od kilku tygodni - ale ciągle chodził na msze - jęcząc. Po
                co więc?
                Chciałabym rownież, zeby moje dzieci nigdy nie miały zwisów z powodu
                świąt.
    • becbec5 Takie święta..... 28.10.09, 15:33
      Takie świeta możesz przecież mieć co tydzień. To w sumie nic
      nadzwyczajnego: kaczka, pierogi, sałatka i ciasto.
      Zrób taki obiad w najbliższą sobotę, usiądź i ciesz się czasem z
      rodziną.
      Kto Ci broni?

      Nie rozumiem takiego podejścia. "Muszę robić porządki, muszę
      sprzątać..." A na codzień nie sprzątsz? Nie robisz zakupów? Nie
      gotujesz? To coś nowego?
      A to że nie lubisz ludzi, z którymi "musisz" spedzić święta?
      Dlaczego ich nie zmienisz? Zaproś kogo lubisz, to może dostrzeżesz
      inny wymiar świąt?

      Aldona
    • agatracz1978 Re: Święta... 28.10.09, 18:04
      A ja właśnie baaardzo się cieszę na święta. Spędzam je z ludźmi, na
      których mi zależy a i dla męża sporo czasu znajdę. Obowiązkami się
      dzielimy. Każdy robi coś i przywozimy do osoby, u której wigilia się
      odbywa. W sprzątaniu też sobie pomagamy. Zakupy robimy wspólnie. Dla
      mnie to najfajniejszy czas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka