Dodaj do ulubionych

Wy na serio z tym halołin?

01.11.09, 00:43
Poważnie robicie jakieś imprezy, ozdabiacie domy? Mam wrażenie, że jeszcze rok
temu nie było tak dużo na ten temat, a teraz widzę, że to faktycznie zaczyna
być coraz bardziej popularne. Naprawdę chce się Wam w to bawić? Jeszcze
zrozumiałabym dzieci, ale starzy? Wydaje mi się, że to jest tak nie-nasza
tradycja, że te próby naśladownictwa zachodu są wręcz śmieszne.
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 01:50
      Taksmile
      Impreza kameralno-domowa ale morda z dyni wycięta, dziecko przebrane i ciasto
      dyniowe upieczonesmile
    • kropkacom Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 08:02
      Czasem fajnie jest być śmiesznym.
      • luna333 Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 08:25
        powód do zabawy, każdy dobry smile
        Swoją drogą, przedszkole mojego dziecka też było "helołinowo"
        ozdobione wink (przedszkole areligijne)
    • mamaivcia Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 09:38
      nie robimy wink bo nam się nie chce big_grin
      jak młode będzie chciało bo się od kolegów zarazi to trzeba będzie tyłek ruszyć
      i upiec jakieś straszne paluszki ;p i dynię zamordować
    • cynamonowy_chochlik Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 10:35
      A wiesz, co jest najsmutniejsze? Zauważyłam to rok temu już. Też był wysyp
      wątków halloweenowych - i tych spierających się, i tych popierających. W tym
      roku faktycznie o wiele więcej, ale wtedy też było sporo, i to ciągnacych się
      nawet po alloween.
      A jak przyszły andrzejki... To był raptem jeden lub dwa, krótkie, z małym
      zainteresowaniem. Już nic nie było o przebraniach, nic o jedzeniu, może coś o
      wróżbach, ale na pewno krótkie.
      Pamiętam, bo specjalnie na to zwróciłam uwagę. Wtedy własnie trwały kłótnie o
      to, że Polacy nie potrafią się bawić i że każda okazja do zabawy jest dobra (to
      było przy halloween). A przy andrzejkach jakoś mało osób już o jakiejkolwiek
      zabawie myślał, no bo przecież się bawił - miesiąc wcześniej. W szkołach i
      przedszkolach też były zabawy z przebieraniami - miesiąc wcześniej. I drugi raz
      już się nikomu nie chciało.
      • moofka Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 10:40
        a od kiedy to na andrzejki sie przebiera?
        • cynamonowy_chochlik Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 11:04
          Hm, od przedszkola?
          • kali_pso Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 11:12

            Pierwsze słyszę o jakichs andrzejkowych przebierankachwink
            A u mnie w pracy własnie na Andrzejki wszyscy robią zabawę, O
            halołinie jedynie się wspomina...na lekcji j. angielskiego- swoja
            droga-koleżanka robi świetne zajęcia- mozna połączyć więc naukę z
            zabawą.
            Za to Andrzejki obchodzone sa z wielka pompą- wieczorami, sa wrózby,
            poczestunek...tak więc nie wszędzie ta zgnizlizna zachodnia dotarła
            i niszczy tradycyjny, polski wzorzec świętowaniawinkppp
            • cynamonowy_chochlik Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 11:27
              No to się cieszę bardzo.
              U mnie na Andrzejki się przebierało, nawet mam zdjęcia z przedszkola z
              odpowiednim napisem "Andrzejki 1987". Za jakieś wróżki i czarodziejów.

              Nie mam totalnie nic przeciwko Halloween, tylko po obserwacji zeszłorocznych
              wątków widać było, że o andrzejkach jakoś dużo osób zapomniało. Przynajmniej
              wątkowo.
              Jak ktoś uparty, to może na pewno znaleźć "Halloween w pracy" i temu podobne.
              Andrzejek w pracy już nie było.
              Teraz na pierwszej stronie gazety jest multum wątków halloweenowych - ciekawe,
              ile będzie andrzejkowych... O taki przekaz mi chodzi.
              No i jeszcze o imprezy w szkołach - w podstawówce znajomej halloween było. A
              andrzejek nie planują, bo "kolejna impreza za miesiąc to za dużo, następna
              będzie w karnawale po świętach".
          • moofka Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 11:22
            przebieranki nie sa andrzejkowa tradycja
            w zadnym przedszkolu nawet wink
            • cynamonowy_chochlik Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 11:29
              Widocznie moje przedszkole chciało stworzyć nową tradycję, heh.
              Naprawdę nie przebierałaś się za wróżkę czy czarownicę podczas andrzejkowych
              wróżb? U mnie nawet na studiach były takie imprezy.
              • kropkacom Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 11:33
                > Naprawdę nie przebierałaś się za wróżkę czy czarownicę podczas andrzejkowych
                > wróżb?

                Nigdy. W andrzejki były wróżby i zwykła dyskoteka smile
                • moofka Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 12:13
                  otoz
                  czesto na andrezjki sie wrozke zapraszalo
                  ale prawdziwa - nie udawana
                  my andrzejki w domu swietujemy
                  i wosk lejemy i skorka rzucamy
                  a w przedszkolu dziecko moje sie przebiera w karnawale
                  za indiane jonesa big_grin
        • yenna_m Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 22:34
          moofka, moje dzieci na ten przyklad uwazaja, ze kazde spotkanie z kolegami to
          dobra okazja do przebrania (siebie i kolegow wink i wspolnie dzieciaki wywlekaja
          te stroje rozniste z szafy
          i lataja mi potem takie przebierance po domu) wink
    • deodyma Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 12:28
      nie. ja sie w to nie bawie.
    • ardzuna Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 14:46
      Niedobrze mi się robi, jak patrzę na te powycinane dynie.
      Zacznijcie jeszcze świętować dzień dziękczynienia, bo jeszcze tego nam tylko potrzeba.
    • cherry.coke Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 15:02
      Ja jestem za granica, wiec to Halloween mnie odnajduje a nie odwrotnie smile Tu
      akurat jest to zrobione bardzo fajnie - dzieci w naszej okolicy odwiedzaja domy,
      przebieraja sie, nastolatki puszczaja fajerwerki, rodzice plotkuja na ulicy,
      jest naprawde fajna atmosfera. Dynie nas akurat nie ruszaja i nie lubie stosow
      tematycznego paskudztwa w sklepach, ale lampiony i fajerwerki w ladny wieczor
      wygladaja super.
    • lilka69 dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 01.11.09, 15:36
      skoro amerykanie umieja sie BAWIC w dzien, ktory u nas jest dniem wspominania
      zmarlych , ktorych kochalismy, lubilismy i cenilismy to ich sprawa. dla mnie
      pod tym wzgledem sa jak bezmozgowia. umrze im pol rodziny a oni zamiast
      zatrzymac si w biegu i zastanowic beda wycinac idiotyczne geby w dyniach i
      wesolo sie bawic.

      dodam, ze nigdy nie wybieram sie na cmentarz 1 listopada tylko w inne dni. ale
      dzien jest to dla mnie i tak szczegolny.
      • gryzelda71 Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 01.11.09, 15:47
        > dodam, ze nigdy nie wybieram sie na cmentarz 1 listopada tylko w inne dni

        A czemóż to?
        • lilka69 z powodu korkow gryzelda 01.11.09, 17:40
          z powodu korkow
          • gryzelda71 Re: z powodu korkow gryzelda 01.11.09, 20:07
            o matko
      • kropkacom Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 01.11.09, 15:56
        > skoro amerykanie umieja sie BAWIC w dzien, ktory u nas jest dniem wspominania
        > zmarlych , ktorych kochalismy, lubilismy i cenilismy to ich sprawa. dla mnie
        > pod tym wzgledem sa jak bezmozgowia.

        Ubawiłam się smile No głupie te amerykany smile I jak my chodzimy na Boże Ciało w
        procesji to one też się nie solidaryzują. Niedobre ludzie tongue_out
        • lilka69 kropka com 01.11.09, 17:41
          nie generaziluje, ze glupie sa amerykany calosciowo.

          w tym kontekscie jednak TAK.
          • lilka69 Re: kropka com 01.11.09, 17:42
            generalizuje mialo byc
          • kropkacom Re: kropka com 01.11.09, 17:53
            Dziecinna jesteś trochę tongue_out Co to tylko nasza tradycja spędzania tych dni słuszna?
            • ardzuna Re: kropka com 01.11.09, 17:58
              Tradycja ma to do siebie, że albo jest tradycją, albo nową świecką tradycją.
              Anglosaskie tradycje nie są niesłuszne, ale na gruncie anglosaskim. Na polskim
              gruncie helołin to nowa świecka tradycja.
            • lilka69 Re: kropka com 01.11.09, 19:31
              a to ty jestes bardzo dojrzala z tym zachlysnieciem sie tym co przyszlo zza oceanu.
              • 3-mamuska lilka69 01.11.09, 19:50
                Halloween jest dzien wczesniej 31 pazdziernika ,1 listopada jest Dzien
                Zmarlych,wiec to 2 zupelnie inne dni, jesli ktos ma w rodzinie kogos zmarlego to
                juz bawic sie nie moze?ja stracilam tate 11 lat temu i codzienie o nim pamietam
                ,a nie tylko ten JEDEN dzien w roku.A moj syn urodzil sie 1 listopada i co do
                konca zycia ma nie miec urodzin bo swieto zmarlych?Wole sie zachlysnac niz byc
                ograniczona
                lilka69 napisała:

                > a to ty jestes bardzo dojrzala z tym zachlysnieciem sie tym co przyszlo zza oce
                > anu.
                • ardzuna Re: lilka69 01.11.09, 20:32
                  Jesteś pewna, że obchodzenie halołinu wyklucza to, że jesteś ograniczona?
                  • lilka69 ardzuna 02.11.09, 15:01
                    a ty jak widac nie jestes ograniczona i pewnie juz teraz udami trzesz na lutowe
                    szalenstwo "walentynek"?
                    • ardzuna Re: ardzuna 02.11.09, 23:09
                      Co masz na myśli przez "tarcie udami"?
                      Nie obchodzę walentynek.
      • beata985 Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 01.11.09, 19:01

        lilka69 napisała:

        > skoro amerykanie umieja sie BAWIC w dzien, ktory u nas jest dniem
        wspominania
        > zmarlych , ktorych kochalismy, lubilismy i cenilismy to ich
        sprawa. dla mnie
        > pod tym wzgledem sa jak bezmozgowia. umrze im pol rodziny a oni
        zamiast
        > zatrzymac si w biegu i zastanowic beda wycinac idiotyczne geby w
        dyniach i
        > wesolo sie bawic.
        >
        > dodam, ze nigdy nie wybieram sie na cmentarz 1 listopada tylko w
        inne dni. ale
        > dzien jest to dla mnie i tak szczegolny.

        ale amerykanie o ile się nie mylę nie mają dzisiaj Wszystkich
        Swiętych i mogą sobie wycinać idiotyczne gęby z dyni i nie widzę
        powodu, żeby nazywac ich tępymi bezmózowiami.
        my dzisiaj mamy Wszystkich Swiętych, jutro Zaduszkiu-dzien zmarłych
        i nie widzę żadnej sprzeczności we wczorajszej zabawie-nikt hucznej
        nie urządzał-i tym żeby dzisiaj w zadumie zatrzymac się nad grobem
        bliższych lub dalszych znajomych
        • myelegans Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 01.11.09, 19:07
          Bo Polska jest 99% katolicka, Stany w wiekszosci protestanckie. Owszem w
          kosciele katolickim jest obchodzone. Cmentarze sa raczej odwiedzane na Boze
          Narodzenie, Dzien Matki, Ojca, urodziny i inne okazje.
          • beata985 Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 01.11.09, 19:15

            no ale czy z powodu 1.11 mamy płakać cały tydzieńń??
            ja tam nie jestem za tym całym helołin ale upiekłam wstrętne
            paluchy, córce zrobiłam strój wiedzmy, żeby mogła domy poodwiedzać a
            dzisiaj poszlismy na cmentarze....wczoraj przecież nie było żadnego
            smutnego/poważnego święta....
            wszystko z umiarem, jeżeli ja sie nie bawię to mam zabronić innym...
            ciekawe ile oburzonych tym całym helołin obchodzi walentynki??
            • ardzuna Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 01.11.09, 19:28
              31 października to wymarzony dzień do obchodzenia Dziadów, moze byś nakarmiła
              duchy przodków, zamiast wypychać córkę do kolędowania po domach? ;-] Płakać nie
              płakać, 1 listopada to nie jest smutne święto, ale żeby od razu dynie wycinać??
              • wieczna-gosia technicznie rzecz biorac 01.11.09, 19:37
                To wymarzonym dniem na obchodzenie dziadow jest 2 listopada, gdyz
                jest to po prostu wlasnie ten dzien. My sie od paru lat spotykamy w
                weekend po prostu, a jak 1 wypada w tygodniu- to w helloween wlasnie
                bo nastepny dzien jest wolny- ale ale- wieszamy zawsze kalendarz z
                data 2.11 smile
                • ardzuna Re: technicznie rzecz biorac 01.11.09, 19:45
                  pl.wikipedia.org/wiki/Dziady_(zwyczaj) tu mamy 31 października, ale czy ja wiem tak dokładnie, biedna nieboga?
                  • wieczna-gosia Re: technicznie rzecz biorac 01.11.09, 20:10
                    widzisz nie sprawdzalam tego na wikipedii tylko w zrodlach po prostu-
                    chociazby tu:
                    edukacjaregionalna.republika.pl/strona25.htm i ta informacja
                    jest dla mnie bardziej wiarygodna.
                    • ardzuna Re: technicznie rzecz biorac 01.11.09, 20:33
                      Dzięki za linka, poczytam przy okazji i sprawdzę jeszcze u znajomych rodzimowierców.
              • beata985 Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 01.11.09, 19:55
                ardzuna napisała:

                > 31 października to wymarzony dzień do obchodzenia Dziadów, moze
                byś nakarmiła
                > duchy przodków, zamiast wypychać córkę do kolędowania po domach? ;-
                ] Płakać nie
                > płakać, 1 listopada to nie jest smutne święto, ale żeby od razu
                dynie wycinać??

                ale czy ja Ci zabraniam obchodzić Dziady???
                uważam,że najważniejsze to zachować umiar we wszystkim a wycinanie
                dyni to nie taka wielka zbrodnia. Czy to się kłóci z karmieniem
                ducha przodków?? Akurat nazbierała trochę słodyczy to miała czym
                karmićtongue_out
                • ardzuna Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 01.11.09, 20:31
                  beata985 napisała:

                  > ale czy ja Ci zabraniam obchodzić Dziady???

                  ty mi nie, ale ja tobie halołin! :]

                  • beata985 Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 02.11.09, 12:41
                    ardzuna napisała:

                    > beata985 napisała:
                    >
                    > > ale czy ja Ci zabraniam obchodzić Dziady???
                    >
                    > ty mi nie, ale ja tobie halołin! :]
                    >

                    wow
                    to i choinki niestety musisz mi zabronić ubrać, bo to niestety nie
                    nasza tradycja i taka głupia.....
                    szkoda,że nie czepicie się tego całego odpustu przed cmentarzem-
                    baloniki,świecidełka, pieski szczekające-czy to ma coś wspólnego z
                    cmentarzem??? w Dniu Swiątecznym, tylko nieszkodliwej zabawy,
                    która odbywa się dzień przed
                    • ardzuna Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 02.11.09, 23:10
                      beata985 napisała:

                      > szkoda,że nie czepicie się tego całego odpustu przed cmentarzem-
                      > baloniki,świecidełka, pieski szczekające

                      Nie widziałam niczego takiego, widocznie na inne cmentarze chodzimy.
                      • wieczna-gosia Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 03.11.09, 08:24
                        no prosze cie nie zartuj- nie znasz slowa odpust? Jak swiat swiatem
                        sacrum towarzyszylo profanum.
                        • beata985 Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 03.11.09, 18:41
                          odpust to jednak co innego niż wSZYSTKICH śWIĘTYCH.
                          O ile sprzedawano w tym dniu kwiaty, znicze i słodycze to balonów i
                          innych zabawkowych gadżetów do tej pory nie spotkałam
                          • ardzuna Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 03.11.09, 20:42
                            Ja też nie, a gdzie leży ten twoj cmentarz?
          • cherry.coke Re: dla mnie to tez idiotyczne nasladownictwo 02.11.09, 13:53
            > Bo Polska jest 99% katolicka, Stany w wiekszosci protestanckie. Owszem w
            > kosciele katolickim jest obchodzone. Cmentarze sa raczej odwiedzane na Boze
            > Narodzenie, Dzien Matki, Ojca, urodziny i inne okazje.

            Widzisz a sa katolickie kraje, gdzie obchodzi sie Halloween, a Swieta Zmarlych
            nie. Sa tez protestanckie, gdzie Halloween nie ma.

            Co z tego wynika? Dokladnie nic, chcialam tylko zwrocic uwage na drobny fakt, ze
            katolicyzm nie konczy sie na Polsce, a protestantyzm na Anglii i Stanach.
    • wieczna-gosia Ja bylam na Dziadach :))) 01.11.09, 19:32
      wyszlo nam jak zloto wzbudzalismy pozytywne reakcje smile))

      Oczywiscie ze chce nam sie bawic.

      W dodatku wymienialismy imiona autentycznie zmarych- i tych bliskich
      i tych znanych, wiec cudne wypominki nam wyszly, bylo i do lez i do
      placzu. A dzieciaki lataly poprzebierane za kosciotrupy. A nota bene
      wiecie ze w tradycji Dziadow tez istnieja przebieranki i zakrywanie
      twarzy i to dokladnie z tych samych powodow co na helloween?



      Niezaleznie od tradycji polskiej duzo blizsze wewnetrznie jest mi
      meksykanska impreza z jadlem na cmentarzu, moze tez kiedys
      zastosujemy smile
    • tiuia Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 20:44
      Wycielam gebe z dyni. Przyznaje sie. Mialam z tym duzo zabawy. Tymon tez. Ze to obca tradycja - to mnie nie obchodzi. Wazne ze rozchmurzylo to troche ten ponury piatek. A w niedziele poszlismy na groby i zapalilismy swieczki. Tez bylo milo.
      Nie rozumiem czemu to swieto ma byc kojarzone z umartwianiem sie. Wspominanie bliskich budzi we mnie raczej mile uczucia.
      • eilian Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 21:22
        > Nie rozumiem czemu to swieto ma byc kojarzone z umartwianiem sie.
        Ale mnie zupełnie nie o to chodziło, nie stawiam tego zwyczaju w opozycji do
        Wszystkich świętych.
        Ja tylko twierdzę, że to całe halołin do nas nie pasuje, że takie usilne
        naśladowanie nie naszych tradycji żałosne jest po prostu, ot co.
        • betty_julcia Re: Wy na serio z tym halołin? 01.11.09, 23:10
          Wycinanie gęby z dyni było zawsze, jest i bedzie, niezależnie od
          haloween. Pamiętam, jak byłam dzieckiem o haloween jeszcze nie
          słyszałam ale z mamą zawsze wydłubywalyśmy miąższ z dyni na zupę
          dyniową i stawialyśmy dyniową gębę na dworze, przed domem.

          Ja przywiązuję dużą wagę do tradycji i wydaje mi się że mamy tak
          dużo naszych regionalnych tradycji, wierzeń, które powinno sie
          pielęgnowac a nie zaciągać nowe z innych kultur.
          • embeel Re: Wy na serio z tym halołin? 02.11.09, 13:46
            nie wycinam i nie dekoruje. Francja jest b. odporna na helowin, chociaz
            widzialam troche maluchow poprzebieranych. kiedys, jesli kozie bardzo bedzie
            zalezalo, to sie pochyle nad tematem.
    • wulab Re: Wy na serio z tym halołin? 02.11.09, 14:59
      poczytajcie sobie o Halloween
      www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/czy-halloween-zagraza-naszej-duchowosci,7071,1
      • cherry.coke Re: Wy na serio z tym halołin? 02.11.09, 15:14
        "Harry Potter i okultyzm"...

        Ja nie mam chrzescijanskiej duchowosci, to i Halloween pod oknami mi nie
        przeszkadza. I na joge chodze, a co, jeszcze moze instruktorem zostane
        <szatanski chichot>
      • magda.kunicka Re: Wy na serio z tym halołin? 02.11.09, 15:16
        Z duchowością to nie ma wszystko zbyt wiele wspólnego. Mnie irytują tony kasy
        jakie wpadają w ręce producentom helołinowych gadżetów. Bo oczywiście ludzie się
        nabierają na wszystko, jeśli im to ładnie zapakować.
        • cherry.coke Re: Wy na serio z tym halołin? 02.11.09, 15:21
          Troche tak, z drugiej strony ludzie dziela sie na takich, co sie nabieraja na
          gadzety i na odpornych. Jak sie ktos latwo nabiera, to bedzie kase wpychal
          producentom gadzetow bozonarodzeniowych, plazowych, dziecinnych, weselnych,
          kosmetycznych i halloweenowych tez. A odporny kupi co mu trzeba i kropka.
        • myelegans Re: Wy na serio z tym halołin? 02.11.09, 15:27
          Mnie irytują tony kasy
          > jakie wpadają w ręce producentom helołinowych gadżetów. Bo
          oczywiście ludzie si
          > ę
          > nabierają na wszystko, jeśli im to ładnie zapakować.


          odirytuj sie, takie same tony kasy wpadaja na dekoracje i inne
          gadzety bozonarodzeniowe, wszystkoswietowe, na duperele, na
          kosmetyki na rzeczy, ktorych w 99% nie potrzebujemy, tylko chcemy.
          Sa ludzie lubiacy wydawac kase i juz. PAtrz na to tak, ze napedzaja
          ekonomie, konsumpcjonizm dla gospodarki jest bardzo dobry, zwlaszcza
          w dobie kryzysu.
          • cherry.coke Re: Wy na serio z tym halołin? 02.11.09, 15:29
            > Sa ludzie lubiacy wydawac kase i juz. PAtrz na to tak, ze napedzaja
            > ekonomie, konsumpcjonizm dla gospodarki jest bardzo dobry, zwlaszcza
            > w dobie kryzysu.

            Bardzo sluszne spostrzezenie.

            Mnie bardziej martwi w tym kontekscie wpajanie koszmarnego gustu i umilowania do
            tandety oraz przedmiotow "jednorazowych". Ale to dotyczy wszelakich okazji
            komercyjno-gadzetowych.
        • beata985 Re: Wy na serio z tym halołin? 02.11.09, 21:21
          jakie gadżety???
          jaka kasa????
          strój czarownicy zrobiłam własnoręcznie-wystarczył worek na śmieci,
          i stara spódnica, która juz kiedyś służyła jako peleryna zorro
          ciastka upiekłam sama...
          wystarczy trochę pogłówkować, dzieci w prace włączyć-w końcu
          zadowolone są, że mogą coś z mamą zrobić- a nie bezmyślnie leciec do
          marketu......
          • ardzuna Re: Wy na serio z tym halołin? 02.11.09, 23:12
            i tym czymś muszą być przygotowania do bezmyślnie obchodzonego helołinu. Szkoda.
            • cherry.coke Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 01:12
              Bo pieczenie ciastek musi byc ze slusznej okazji.
              • ardzuna Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 01:57
                Może być i bez okazji.
                • wieczna-gosia Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 08:23
                  moga byc bez okazji albo z okazji pod warunkiem ze nie jest to
                  Halloween.
                  I stol mozna przykryc workiem na smieci pod warunkiem ze nie wydarzy
                  sie to 31. 10. O dyni juz nie wspominam nawet smile
            • beata985 Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 18:39
              ardzuna napisała:

              > i tym czymś muszą być przygotowania do bezmyślnie obchodzonego
              helołinu.
              nie tylko z helołinu, mamy na szczęście wiele innych /bez/okazji

              uczepiłaś sie tego bezmyslniego helołinu, nie wiedzieć
              czemu...krzywdę Ci on jakąś robi??? nikt nikogo do zakupu dyni nie
              zmusza
              klapki na oczach

              >
              • ardzuna Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 20:47
                beata985 napisała:

                > uczepiłaś sie tego bezmyslniego helołinu, nie wiedzieć
                > czemu...krzywdę Ci on jakąś robi???

                Robi, cierpię estetycznie widząc bezmyślnie małpowane tradycje. I żałość wzbiera
                na myśl o osobach, które to czynią.
                • cherry.coke Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 21:39
                  > Robi, cierpię estetycznie widząc bezmyślnie małpowane tradycje. I żałość wzbier
                  > a
                  > na myśl o osobach, które to czynią.

                  Ale skad wiesz, ze bezmyslnie? Moze wlasnie komus pasuje taka okazja do zabaw
                  czy pieczenia ciastek akurat teraz jesienia.
                  • ardzuna Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 21:42
                    Małpowanie cudzych tradycji jest z definicji bezrefleksyjne.
                    • cherry.coke Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 21:48
                      > Małpowanie cudzych tradycji jest z definicji bezrefleksyjne.

                      No ale skad wiesz, ze malpowanie? Moze ktos uznal, ze mu sie przyda i podoba
                      taka tradycja, wiec ja sobie przyjal?

                      Jak jem salatke z mozzarella, bo lubie, to malpuje Wlochow?
                      • bozenka12 Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 21:56

                        no tak i pizzy i juz na pewno meksykanskiego zarcie nam Polakom jesc
                        nie wolno! Tylko bigos i ziemniaki.
                        Wlasnie nie rozumiem dlaczego ktos ma placic przez cale zycie za to,
                        ze sie urodzil w Polsce? Jesli komus sie podoba Halloween czy
                        walentynki ale jest Polakiem, to co ? Nie wolno mu sie bawic w ten
                        dzien? Dlaczego niby? Gdzie jest napisane co wolno przyzwoitemu
                        polakowi a czego nie wolno?
                        • ardzuna Re: Wy na serio z tym halołin? 04.11.09, 22:09
                          W sensie że płacisz za bycie Polką nieobchodzeniem halołin? Cóż za drastyczne
                          wyrzeczenie!
                • beata985 Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 23:11
                  ardzuna napisała:

                  > beata985 napisała:
                  >
                  > > uczepiłaś sie tego bezmyslniego helołinu, nie wiedzieć
                  > > czemu...krzywdę Ci on jakąś robi???
                  >
                  > Robi, cierpię estetycznie widząc bezmyślnie małpowane tradycje. I
                  żałość wzbier
                  > a
                  > na myśl o osobach, które to czynią.

                  A z tym problemem musisz niestety uporać się sama. Nie wiem czy
                  psychoterapeuta coś w tym może pomóc, pozostaje ew. jakaś petycja o
                  zabronienie zabaw typu halołin, walentynki i innych bezmyślnych.
                  Może się uda, spróbuj.
                  • ardzuna Re: Wy na serio z tym halołin? 04.11.09, 22:07
                    Nie, na razie wystarczy mi wygłaszania sarkastycznych komentarzy.
    • yenna_m Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 22:32
      Tak. Ja sobie milo spedzilam wieczor z kuleżanką przy kawusi, dzieciaki moje i
      kolezanki mialy impre i tez wieczor zaliczaja do udanych

      w miedzyczasie fajnie spedzilam czas z dziecmi, przygotowujac galaretki w
      ksztalcie oczu i ciateczka w ksztlacie paluchow trupa smile
      i jestem z siebie niezwykle zadowolona smile
    • yenna_m Re: Wy na serio z tym halołin? 03.11.09, 22:38
      efekt globalizacji i tyle

      swiat sie kurczy bo i informacja szybciej obiega swiet, i podrozuje sie szybko z
      jednego konca swiata na drugi

      poza tym przejmowanie zwyczajow/tradycji/religii/ite pe innych kultur to nie
      tylko wymysl naszych czasow
      • ardzuna Re: Wy na serio z tym halołin? 04.11.09, 22:08
        yenna_m napisała:

        > poza tym przejmowanie zwyczajow/tradycji/religii/ite pe innych kultur to nie
        > tylko wymysl naszych czasow

        Z jakich jeszcze kultur przejmujesz zwyczaje oprócz anglosaskiej?
        • cherry.coke Re: Wy na serio z tym halołin? 04.11.09, 22:20
          Ale to jest celtycka tradycja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka