liliankaa77
01.11.09, 18:55
Dlaczego uważa się, że bezpłodność/niepłodność to sprawa tylko i
wyłącznie kobiet? Dziwi mnie to tym bardziej, że według statystyk
najczęściej przyczyna leży po stronie mężczyzny. A to do kobiet
kieruje się kampanie, kobiety są gośćmi w programach o takiej
tematyce, kobiety przekonuje się, żeby wcześniej rodziły bo mogą
urodzić dzieci z ZD- a przecież tak samo u mężczyzny po 35 roku życia
wzrasta ryzyko wad genetycznych,ZD.
Uparcie przekonuje się, że matka powinna siedzieć z dzieckiem do
czasu rozpoczęcia edukacji przedszkolnej, gdy tymczasem nikt nie
ciosa kołków na głowie panów, którzy zaniedbują swoje potomstwo
pracując 12-16 godzin na dobę, lub przebywając za granicą i widując
swoje potomstwo 5 razy do roku. I tak jest dobrze. A matka pracująca
8 godzin wpędzana jest w poczucie winy przez życzliwych.
Jak dziecko ma jakieś problemy- obwiniana jest matka. Nie chcą
dzieci- oczywiście kobieta winna. Brudno w domu, dziecko ma złe
stopnie- wina matki. Matka pracująca na etacie- zła matka. Ojciec
pracujący na etacie- świetny ojciec. Ja i mąż zajmujemy się synkiem-
pracujemy na różnych zmianach, w związku z czym żadne z nas nie
musiało rezygnować z pracy zawodowej czy też posyłać dziecka do
żłobka. I ja jestem uważana za złą matkę, bo pracuję, a mąż za
dobrego ojca, bo zajmuje się dzieckiem.
Mam już naprawdę dosyć tego zaścianka.