Dodaj do ulubionych

Stereotypy

01.11.09, 18:55
Dlaczego uważa się, że bezpłodność/niepłodność to sprawa tylko i
wyłącznie kobiet? Dziwi mnie to tym bardziej, że według statystyk
najczęściej przyczyna leży po stronie mężczyzny. A to do kobiet
kieruje się kampanie, kobiety są gośćmi w programach o takiej
tematyce, kobiety przekonuje się, żeby wcześniej rodziły bo mogą
urodzić dzieci z ZD- a przecież tak samo u mężczyzny po 35 roku życia
wzrasta ryzyko wad genetycznych,ZD.
Uparcie przekonuje się, że matka powinna siedzieć z dzieckiem do
czasu rozpoczęcia edukacji przedszkolnej, gdy tymczasem nikt nie
ciosa kołków na głowie panów, którzy zaniedbują swoje potomstwo
pracując 12-16 godzin na dobę, lub przebywając za granicą i widując
swoje potomstwo 5 razy do roku. I tak jest dobrze. A matka pracująca
8 godzin wpędzana jest w poczucie winy przez życzliwych.
Jak dziecko ma jakieś problemy- obwiniana jest matka. Nie chcą
dzieci- oczywiście kobieta winna. Brudno w domu, dziecko ma złe
stopnie- wina matki. Matka pracująca na etacie- zła matka. Ojciec
pracujący na etacie- świetny ojciec. Ja i mąż zajmujemy się synkiem-
pracujemy na różnych zmianach, w związku z czym żadne z nas nie
musiało rezygnować z pracy zawodowej czy też posyłać dziecka do
żłobka. I ja jestem uważana za złą matkę, bo pracuję, a mąż za
dobrego ojca, bo zajmuje się dzieckiem.
Mam już naprawdę dosyć tego zaścianka.
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Stereotypy 01.11.09, 19:04
      Bo to kobieta tradycyjnie jest bliżej dziecka zwłaszcza na początku kiedy karmi
      naturalnie (no chyba że nie) i przez to jest częściej rozliczana. No, niestety.
      Faktem jest że to się zmienia. Generalnie dzisiaj jest wszystko kwestią umowy
      miedzy partnerami. I tak powinno być.
    • nangaparbat3 Re: Stereotypy 01.11.09, 19:05
      Dodam do tego stereotypy dotyczace zachowania się chlopcow/dziewczynek, zob.
      watek "nie lubie dziewczynek".
    • kali_pso Re: Stereotypy 01.11.09, 19:07

      Bo niektórym wydaje się, że kobiety, kiedy ich sie nie poucza, nie
      strofuje, nie straszy, nie zakazuje i nie nakazuje- nie są w stanie
      funkcjonować. Na takim przekoaniu wyrósł patriarchat- zopresjonowana
      kobieta, to uległa kobieta a uległa to ta "prawdziwa".
      • zonajana Re: Stereotypy 01.11.09, 19:17
        Stereotypy tak dlugo zyja w narodzie, jak dlugo je powielasz, powtarzasz i sie
        nimi kierujesz. Przestan sie nimi przejmowac, to zapomnisz, ze istnieja. Do
        glowy by mi nie przyszlo przejmowac sie tymi bzdurami.
        • kali_pso Re: Stereotypy 01.11.09, 19:28
          Do
          glowy by mi nie przyszlo przejmowac sie tymi bzdurami.



          Chcąc niechcąc Ciebie też dotykają- może tylko tak się z nimi
          zrosłaś, że już ich nie zauważasz?winkP
        • liliankaa77 Re: Stereotypy 01.11.09, 19:35
          Ja się naprawdę długo nie przejmowałam. Ale po spotkaniu z rodziną,
          ludżmi którym tereotycznie powinno zależeć na moim szczęściu- jest mi
          jak najbardziej przykro.
          • kropkacom Re: Stereotypy 01.11.09, 19:40
            > Ja się naprawdę długo nie przejmowałam. Ale po spotkaniu z rodziną,

            No widzisz, a ja muszę świecić oczyma za to moje "siedzenie" w domu i tłumaczyć
            z mężem że to nasza wspólna decyzja i nic wspólnego z tradycją nie ma tongue_out
            • karra-mia Re: Stereotypy 01.11.09, 22:59
              o wlasnie ja podobnie jak kropka
              Wszyscy uważaja, ze wisze na mężu, ze się uzależniam od nego, z ego
              wykorzystuję, nie chce mis ie tłumaczyć, dlaczego nie pracuję, ale
              mam dośc zarzutów, ze tak jest...
              • kropkacom Re: Stereotypy 02.11.09, 09:18
                > mam dośc zarzutów, ze tak jest...

                Myślę że najwięcej "takich" zarzutów płodzą ci którzy wybrali inaczej i są z tym
                średnio szczęśliwi tongue_out
    • lilka69 Re: Stereotypy 01.11.09, 19:49
      lilianko- ale skoro u ciebie tak wszystko gra o to co sie "ciskasz"?
      chyba jednak nie gra-czytam miedzy wersami...
      • liliankaa77 Re: Stereotypy 01.11.09, 20:03
        To nie czytaj, bo to Ci nie wychodzi. U mnie w małżeństwie wszystko
        jest O.K. Nie O.K. są natomiast moje relacje rodzinne z rodzicielką,
        rodzeństwem, ciotkami, wujkami- z całą moją tradycyjną, myślącą
        stereotypami rodziną. Nie pisząc już o rodzinie męża.
        • lilka69 Re: Stereotypy 01.11.09, 20:15
          ale mieszkasz z mezem i glownie z nim jestes zwiazana emocjonalnie wiec co za
          problem z reszta rodziny?
          • undomestic_goddess Re: Stereotypy 01.11.09, 20:39
            big_grin bo niektorzy maja mozg miedzy uszami i procesuja, co wpadnie jednym
            uchem zanim wypadnie drugim.
    • sapalka1 Re: Stereotypy 01.11.09, 22:28
      Ale, która jest an wychowawczym to już kura domowa, która jest zaniedbana i bez
      ambicji, która mogłaby iść do pracy by podratowac budżet domowy - oczywićie
      jednocześnie wychowując dzieci w pełnym wymiarze. Kobieta pracująca - zaniedbuje
      dziecko (nie należy jej się szacunek), kobieta wychowująca dzieci - kura domowa
      (nie nalezy jej się szacunek). Jakoś wszyscy chętnie oceniają styl życia innych
      i najczęściej to kobiety są oceniane negatywnie bez względu na ich wybory
      życiowe. Może trochę przesadzam, ale ostatnio mam takie wrażenie gdy słucham
      rozmów, czytam np. fora.
      Po prostu trzeba żyć tak, by być szczęśliwym i uszczęśliwiać najbliższych i
      koniec - wszystkich się nie zadowoli wink
    • sueellen Re: Stereotypy 01.11.09, 22:46
      Sama się zapędzasz z tymi stereotypami. W o myciu zębów z góry
      założyłaś że potępiam matkę a "zapomniałam" o ojcu. NIe zapomniałam.
      NIe wszystkie dzieci mają ojców! I czasem to kobiety świadomie te
      dzieci ojców pozbawiają.
      • liliankaa77 Re: Stereotypy 01.11.09, 23:33
        Nie zapędzam się. Sorki, że tak naskoczyłam. To wyjątkowo dziś tak
        reaguję.
    • szyszunia11 Re: Stereotypy 01.11.09, 22:58
      liliankaa77 napisała:

      > Dlaczego uważa się, że bezpłodność/niepłodność to sprawa tylko i
      > wyłącznie kobiet?

      ja tego nie zauwazłam akurat

      kobiety przekonuje się, żeby wcześniej rodziły bo mogą
      > urodzić dzieci z ZD- a przecież tak samo u mężczyzny po 35 roku życia
      > wzrasta ryzyko wad genetycznych,ZD.

      myślę, że jednak mimo wszystko to w daleszym ciągu kobieta ma w związku więcej do powiedzenia na temat posiadania/nieposiadania dziecka oraz własciwego na to momentu. A już zwłaszcza, kiedy chce to poczęcie odsunąć w czasie. Z prostego powodu - chocby nie wiem jak daleko zaszło równouprawnienie, to ona ponosi większość kosztów rodzicielstwa. Zdecydowaną większość.

      > Uparcie przekonuje się, że matka powinna siedzieć z dzieckiem do
      > czasu rozpoczęcia edukacji przedszkolnej, gdy tymczasem nikt nie
      > ciosa kołków na głowie panów, którzy zaniedbują swoje potomstwo
      > pracując 12-16 godzin na dobę, lub przebywając za granicą i widując
      > swoje potomstwo 5 razy do roku.

      eee, to już skrajności w obie strony.

      I tak jest dobrze. A matka pracująca
      > 8 godzin wpędzana jest w poczucie winy przez życzliwych.
      > Jak dziecko ma jakieś problemy- obwiniana jest matka.

      może dlatego, że zazwyczaj to ona więcej czasu z dzieckiem spędza?

      Nie chcą
      > dzieci- oczywiście kobieta winna. Brudno w domu, dziecko ma złe
      > stopnie- wina matki. Matka pracująca na etacie- zła matka. Ojciec
      > pracujący na etacie- świetny ojciec.

      ja nie spotkałam się osobiscie z oceną matki wg tego kryterium. Co do ojca - no, ojciec pracujący to ojciec który spełnia jedną ze swoich powinności, ale nie od razu świetnywink


      Ja i mąż zajmujemy się synkiem-
      > pracujemy na różnych zmianach, w związku z czym żadne z nas nie
      > musiało rezygnować z pracy zawodowej czy też posyłać dziecka do
      > żłobka.

      cóż, macie szczęscie. Niewiele rodzin ma az tak korzystny układ pod kątem dziecka i pracy. Za to Wy chyba musicie się mijać...
      • liliankaa77 Re: Stereotypy 01.11.09, 23:31
        > cóż, macie szczęscie. Niewiele rodzin ma az tak korzystny układ pod
        kątem dziec
        > ka i pracy. Za to Wy chyba musicie się mijać...
        >

        Mylisz się.
        • szyszunia11 Re: Stereotypy 01.11.09, 23:37
          liliankaa77 napisała:

          > > cóż, macie szczęscie. Niewiele rodzin ma az tak korzystny układ pod
          > kątem dziec
          > > ka i pracy. Za to Wy chyba musicie się mijać...
          > >
          >
          > Mylisz się.

          jesli chodzi o Wasze mijanie się, to nie smiem polemizowac, wszka nie znam sytuacji poza tym, co napisałaś, ale jesli masz na mysli całokształt układu... Mój mąż tez pracuje na zmiany, jednak w naszym przypadku, nawet gdybym parcowała na etatcie, zamiany nie byłyby mozliwe, bo ona ma do pracy bardzo róznie, nei sposób tego z czymkolwiek połączyć. oż dopiero gdy oboje pracują w tych samych godzinach... Dlatego mówie, że akurat z punktu widzenia podziału opieki nad dzieckiem - macie szczęście.
    • ola_motocyklistka Re: Stereotypy 02.11.09, 09:12
      Do wielu naszych działań są podpięte stereotypy.
      Część mojego życia jest prowadzona zgodnie ze stereotypami, część nie. To które
      stereotypy ja prezentuje-to moja decyzja. Na nic mi z nimi walczyć. Na nic mi
      udowadniać, że ta część życia pozbawiona stereotypów jest godna naśladowania. To
      czy żyję według stereotypów, czy taż nie-jest decyzją moją czy też naszą z mężęm.

      Biorąc pod uwagę historię ludzkości-wiele stereotypów zniknęło, ale na ich
      miejsce pojawiło się wiele nowych. A może tak powinno być?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka