Dodaj do ulubionych

izabell w dzień dobry tvn

07.11.09, 10:45
oglądacie? ona się za chwilę popłacze. jest na maksa zdenerwowana! poza tym w
sumie zrobiła na mnie wrażenie normalniejszej niż do tej pory. i
sympatyczniejszej.
Obserwuj wątek
    • kosmitos Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 12:12
      dla mnie to nadal idiotka; wczoraj kazik się u Rymanowskiego
      lansował i uważam, że on jest poniżej poziomu swojej żony (do tej
      pory myslałam, że się nie da). Współczuję jego dzieciom-gdyby mój
      ojciec tak się zachowywał zmieniłabym nazwisko.
      • czar_bajry Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 12:20
        kosmitos święte słowasmile
        shellerka nie daj się nabrać na ten lep, widocznie postanowili poprawić wizerunektongue_out
      • lilka69 wy sie tak nie smiejcie bo 07.11.09, 12:20
        moze i was maz zostawi za 15-20 lat dla duuuuuuzo mlodszej.

        no pewnie, zaraz napiszecie , ze to nemozliwe. zona kazia marcinkiewicza tez
        tak myslala i kazio ja o tym zapewnial.
        • dlania Re: wy sie tak nie smiejcie bo 07.11.09, 12:22
          Ciebie lilka przede wszystkim zostawi. I nie za 15 lat, ale juz wkrótce, bo jak
          długo mozna z taka glupia baba wytrzymac.

          A była kaziowa to ma wreszczie świety spokoj i frajera z głowy.
          • lilka69 dlania 07.11.09, 13:52
            nie wygladala na szczesliwa jak ja kazio zostawil. moze i teraz razem z dziecmi
            tryska szczesciem. moze...
            • dlania Re: dlania 07.11.09, 15:34
              lilka69 napisała:

              > nie wygladala na szczesliwa jak ja kazio zostawil. moze i teraz razem z dziecmi
              > tryska szczesciem. moze...

              Minie pierwsze rozczarowanie faktem, że zmarnowala tyle lat z takim fiutem, to
              doceni sytuację.
              • lola211 Re: dlania 07.11.09, 19:28
                A dlaczego zaraz zmarnowała? Moze jej sie swietnie przez te lata
                zylo dzieki niemu? Ludzie po latach sie rozwodza, co nie znaczy, ze
                zycie zmarnowali, ze nie maja czego pieknego wspominac.
                • urana Re: dlania 08.11.09, 17:24
                  Moze jej sie swietnie przez te lata
                  > zylo dzieki niemu?

                  Tia, zapewne dzięki niemu. W ogóle kobiety mają fajne życie tylko dzięki
                  facetom. Bez nich pustka, marazm, nieszczęście...
                  • lola211 Re: dlania 08.11.09, 18:28
                    > Tia, zapewne dzięki niemu

                    Znasz to małzenstwo, ze watpisz?


                    W ogóle kobiety mają fajne życie tylko dzięki
                    > facetom. Bez nich pustka, marazm, nieszczęście...

                    A wiesz, ze chyba masz racje.Wlasnie obserwuje w moim otoczeniu 3
                    samotne przypadki - pełna desperacja, by jakiegos znaleźć.

                    • urana Re: dlania 09.11.09, 12:18
                      > Znasz to małzenstwo, ze watpisz?

                      Nie trzeba znać małżeństawa by wiedzieć, iż nigdy nie jest tak, że
                      jedna strona zawdzięcza wszystko drugiej...

                      > A wiesz, ze chyba masz racje.Wlasnie obserwuje w moim otoczeniu 3
                      > samotne przypadki - pełna desperacja, by jakiegos znaleźć.

                      Średniowieczny dramat...Nie dziwię się w związku z tym facetom, że
                      traktują kobiety jak traktują...
        • czar_bajry Re: wy sie tak nie smiejcie bo 07.11.09, 12:30
          a czy my się śmiejemy?
          Jeśli mojemu odbije i zostawi mnie dla młodszej to jakoś będę musiała się z tym
          pogodzić ale jak wymieni mnie na idiotkę i będzie robił z siebie publicznego
          błazna to się ucieszę że już nie jestem z takim idiotą tylko niesmak pozostanie
          że przez tyle lat tego nie zauważyłamsmirk
          Lilka a jak u Ciebie- boisz się na zapas?tongue_out
        • gryzelda71 Re: wy sie tak nie smiejcie bo 07.11.09, 12:39
          Ale,że jak się nie pośmieje teraz to mąż mnie nie zostawi?
        • shellerka Re: wy sie tak nie smiejcie bo 07.11.09, 13:03
          lilka! ależ ja się tego boję - tym bardziej, że mąż kilka miesięcy młodszy
          odemniewink i powtarza mi czasem, że owszem jak go będę denerwować, to mnie
          zostawi, ale zaczeka jeszcze ze 20 lat, żebym już była brzydka i pomarszczona,
          tak żebym sobie na pewno nie znalazła pocieszeniawink teraz ma tę świadomość, że
          długo bym pewnie sama nie byłabig_grin
    • 18_lipcowa1 totalnie 07.11.09, 12:42
      pozbawiona poczucia obciachu, totalnie
      na dodatek ma laska fatalny gust jesli chodzi o mezczyzn wink
      • aniolek03 Re: totalnie 07.11.09, 13:09
        a ona w czym lepsza?ani wygladu,ani inteligencji-
        blyskotliwa inaczej-w koncu kobieta ma prawie 30 lat a
        z rozmowy to taka zapozniona 18tka
        wlasnie idealnie pasuja do siebie i wizualnie i
        intelektualnie-dwie miernoty
        ale w sumie krzyz na droge skoro sa szczesliwi
        • shellerka przesadzacie 07.11.09, 13:22
          e tam przesadzacie chyba troche. nie żebym jej broniła, ale miernoty nie dostają
          tak szybko pracy w banku za granicą, ani nie zostają premierem... to raz.

          dwa... pewnie polecą na mnie gromy, ale gdyby pierwsza pani Marcinkiewicz
          pojechała za mężem najpierw do Warszawy, a potem do Londynu to pewnie Kaziu nie
          miałby okazji poznać Izabelli...

          tym bardziej, że jak już ktoś tu zauważył chyba Izabell urody szczególnej nie
          jest i nie robi jakiegoś wielkiego wrażenia. Ot zapewne scenariusz był taki, że
          dziewcze umie słuchać z zainteresowaniem, połechtała mile ego pana z kryzysem
          wieku średniego, poczuł się przy niej młody i rześki i mniej samotny na obczyźnie.

          Się zakochał. Ona pewnie też. I tyle. Głupio wyszło z tym neiszczęsnym wejściem
          na antenę tvn na początku ich wielkiego romansu. Dostała etykietkę głupiej
          pindy, a on idioty i poszło.

          A dla mnie to dzisiaj wyglądało bardzo sympatycznie. Widziałyście jak on jej się
          przyglądał z poza planu?
          Romantyczka się we mnie odezwała...
          • shellerka Re: przesadzacie 07.11.09, 13:30
            jeszcze chcialam dodać, ze dziewczyna bardzo podkreśla swoją niezależność, co mi
            się podoba i co się jej chwali.
            porównajcie sobie to do wiszącej na ramieniu Cezarego Pazury Edytki Z....
            • kosmitos Re: przesadzacie 07.11.09, 17:46
              jest wiele takich par-stary facet i młoda dziewczyna, ale zazwyczaj
              nie są aż tak obciachowi; poza tym kazio był jednym z bardziej
              szanowanych premierów i spadł na psy (dziewczyna ani ładna ani mądra-
              raczej nie na "premierową"; większość facetów-celebrytów wymieniło
              żony na młodsze, w miarę sexi laski, a izabel raczej ciekawa nie
              jest (nie mówiąc o kaziu); poza tym kazio głosił poglądy
              ortodoksyjnie katolickie, a do tego zostawił chora żonę; wielu
              facetom tak się zdarza, ale ja osobiście hipokryzji w wydaniu
              katolickim nie trawię; dlatego cieszę się, że się ośmieszyli; kazio
              mi się kojarzy z nieudacznikiem, który chciał koniecznie młodą
              lodziarę, więc złapał co na drzewo przed nim nie uciekłosmile
          • aniolek03 Re: przesadzacie 07.11.09, 13:44
            o rany ale z ciebie idealistka-no wyobraz sobie ze
            znam miernoty ktore po protekcji dostawaly nie takie
            stanowiska-nie znam tej isabel ale naparwde na
            specjalnie inteligentna nie wyglada,slownik ma nad
            wyraz ubogi -weglarczyk w konwersacji z nia sie z deka
            meczylsmile
            co do marcinkiewicza-naparwde myslisz ze kazdy polityk
            MUSI byc madry?oj niekoniecznie.
            no i mialam na mysli raczej to ze poziomem
            intelektualnym zrownal do niej
            no zakochali sie,nie neguje-ale to wszytsko jakos tak
            glupio wyglada,po co robia z siebie celebrytow?
            • przeciwcialo Re: przesadzacie 07.11.09, 15:31
              Polityk musi byc z odpowiedniej partii żeby karierę robic.
          • czar_bajry Re: przesadzacie 08.11.09, 00:01
            dwa... pewnie polecą na mnie gromy, ale gdyby pierwsza pani Marcinkiewicz
            > pojechała za mężem najpierw do Warszawy, a potem do Londynu to pewnie Kaziu nie
            > miałby okazji poznać Izabelli...

            Co prawda to prawdatongue_out
          • cherry.coke Re: przesadzacie 08.11.09, 00:09
            > dwa... pewnie polecą na mnie gromy, ale gdyby pierwsza pani Marcinkiewicz
            > pojechała za mężem najpierw do Warszawy, a potem do Londynu to pewnie Kaziu nie
            > miałby okazji poznać Izabelli...

            Pewnie tak. Ale wtedy w ciagu paru lat musieliby "przesadzic" i to duwkrotnie
            przynajmniej niektore ze swoich dzieci...

            Nie wiem wiele o tej sprawie (poza zenua-smichy-chichujacymi produkcjami duetu w
            mediach, i zapewnieniami ze to media ich przesladuja) ale jakos tak miedzy
            wierszami wydaje mi sie, ze pierwsza zona byla zona tego wlasnie nizej
            opisywanego pana od fizyki, a jak sie przepoczwarzyl w polityka od frazesow oraz
            specjaliste od Bog wie czego i wyfrunal z gniazda i z okolicy na dobre, to ona
            chyba odpuscila. Moze dziewczyny, ktore go znaly, moga to lepiej ocenic - czy to
            nadal ten sam facet? Jakos nie sadze.
            • lola211 Re: przesadzacie 08.11.09, 09:43

              Mam znajomyh,ktorzy rozwiedli sie po 25 latach udanego
              malzenstwa.Wystarczylo, by pan zalapal sie na dobre stanowisko
              (okupione naprawde wielkim wysilkiem, stresem), by zaczelo sie walic.
              On zaczal przebywac w duzym miescie, ona zostala na prowincji.Łyknał
              czegos innego niz nudna stabilizacja, w oczach odmłodniał,chcial
              zazywac w koncu zycia- facet mial raptem 45 lat.A jej dobrze bylo
              tak jak dotychczas- spokojnie, powoli, nudno.
              i coz, juz nie sa razem, bo nagle ich potrzeby staly sie calkowicie
              odmienne.
              Daleka jestem od wylewania mu na glowe kubła pomyj.
          • jagabrysia2 Re: przesadzacie 08.11.09, 11:39
            „ale miernoty nie dostają tak szybko pracy w banku za granicą, ani nie zostają premierem...”

            Shellerka!
            Dostają nie takie miernoty — decyduje układ polityczny, który ich tam wepchnie i np. obawa decydenta, żeby mu broń Boże ten ktoś nie zagroził...
        • lilka69 anolek i reszta. kazio- miernota????!!! 08.11.09, 13:54
          a juz zapomnialyscie jak cala polska piala za kaziem i jak go kochali?
          popularnosc mial wielka. wasi rodzice i czesc z was nie byla jego sympatykami.
          nie wierze...
          • aniolek03 Re: za kaziem to moze kogut pial 09.11.09, 17:13
            no prosze cie,ja nie wiem kto za nim pial ale na pewno
            nie ja[byc moze z racji wieku nie interesowalam sie
            polityka jakos znaczaco wczesniej],pamietam za to jego
            idiotyczne yes yes yes,natomiast moi rodzice zupelnie
            inne reprezentuja sympatie i poglady takze rowniez
            watpie.
            i co z tego ze mial popularnosc,powiem brutalnie-czy
            gowno zawiniete w zlotko przestaje byc gownem?[nie
            zebym wyzywala kaza od gowien,to taka malo byc moze
            wyszukana metafora]

            co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr-teraz pali
            glupa niesamowicie,wiec sie go osadza za
            terazniejszosc-dziwne ze facet na pewno nieglupi ma
            tak malo klasy i zachowuje sie jak niedorozwiniety
            nastolatek z parciem na szklo
    • mamma1975 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 12:44
      O kurczę że też jej nie widziałam to bym się pośmiała... czyżby chciała się
      wytłumaczyć z sesji w Vivie.
    • mamma1975 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 13:04
      Na stronie ddtvn jest ten wywiad. Właśnie go obejrzałam. O ludzie , ale
      zestresowana była, poza tym chciała być dowcipna, a wydaje mi się że była
      żałosna. I jakieś takie mam wrażenie, że z bystrością i inteligencją u niej
      jakoś tak cieniutko.... Ale może pasuje Kaziowi w łóżku.... smile
      • asiara74 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 14:02
        Obejrzałam teraz. Brak klasy u tej laski potwierdziła w 100%. Bardzo butna i
        antypatyczna osoba, widać że brak jej doświadczenia zyciowego. Ale co Kaziu
        uzyje to jego, ja kijem nie ruszyłabym takiego aseksualnego pana. Juz ja widzę
        jak za 10 lat w tej słonecznej Hiszpanii szuka tylko pretekstu żeby pozbyć się
        starego artretyka i poszaleć z kimś młodym i sprawnym również seksualnie. Samo życie
        • marzeka1 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 16:48
          Zobaczyłam, posłuchałam, kurczę, brak klasy aż bije, ale w sumie to ona będzie
          musiała żyć an co dzień z obciachowym Kaziem, bo Kaziu jest obciachowy i w
          zachowaniu,i w wolcie umysłowej, jaką wykonał.
    • lola211 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 17:46
      Normalna dziewczyna.
      Zestresowana sytuacja- kazdy, kto pierwszy raz wystepowalby przed
      kamerami tez byłby zestresowany.
      Ludzie sa do niej uprzedzeni, zwłaszcza kobiety, bo podswiadomie źle
      zycza kazdej kobiecie, ktora zastepuje prawowita zone.Stad miazdzaca
      krytyka jej wygladu, zachowania, wysławiania sie.
      • triss_merigold6 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 17:56
        Był taki program bodajże "Ona i on" prowadzony przez Domagalik w
        ktorym występował Marcinkiewicz. Kreaował się na macho z urokiem
        osobistym i - jak za gościem nie przepadam to oddaję sprawiedliwość -
        był przekonujący. Szacun dla kobiety, która w ostro katolickim
        nauczycielu z prowincji, wyzwoliła mężczyznę.
        Niemniej współczuję jego nastoletniemu synowi, musi mieć chłopak
        dzikie jazdy wśród rówieśników.
        • marzeka1 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 18:16
          "Niemniej współczuję jego nastoletniemu synowi, musi mieć chłopak
          dzikie jazdy wśród rówieśników. "- dlatego nie jest mi jakoś specjalnie żal jego
          eks żony, ale syna w wieku gimnazjalnym -bardzo, bo znam przypadek chłopaka,
          którego ojciec (uwielbiany, kochany) zostawił żonę i dzieci dla młodej laski,
          klasyka gatunku. Syn tak bardzo to przeżył, że stał się młodym, cynicznym,
          wulgarnym chłopakiem, znałam go wcześniej, więc widziałam,jak mocno rozwód
          rodziców nim wstrząsnął i zmienił. Dlatego szkoda mi w tym wszystkim najbardziej
          tego ostatniego, czwartego dziecka.I Kaziu musi mieć wrażliwość pierwotniaka,
          skoro nie jest w stanie o tym pomyśleć.
          • lola211 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 19:21
            > skoro nie jest w stanie o tym pomyśleć.

            Moze jednak zna swojego wlasnego syna lepiej od ciebie i wie, co
            robi?
            • marzeka1 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 19:28
              Wiesz, akurat wyczytałam gdzieś w necie, ze ten syn musiał zmienić szkołę z
              powodu dokuczania kolegów, więc jednak może niekoniecznie ojciec wie, co
              przeżywa teraz jego syn-gimnazjalista.
              Przecież rozwody się zdarzają, ale sposób, w jaki sprzedaje prywatność Kaziu,
              jest okropna.
              • lola211 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 20:10
                Tak, powinien zaszyc sie w lesnej głuszy i swiatu na oczy nie
                pokazywac.
                • angazetka Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 20:17
                  Proszę cię... Uważasz lansowanie się z nową partnerką po wszystkich
                  mediach za szczyt klasy?
                  • lola211 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 21:35
                    Kazdy kto goscil na okladkach mediow sie lansuje.Nie po kazdym
                    jezdzi sie jak po łysej kobyle.
                    • zolza78 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 22:02

                      > Kazdy kto goscil na okladkach mediow sie lansuje.Nie po kazdym
                      > jezdzi sie jak po łysej kobyle.


                      Ludziom się życie różnie układa. Zdarzają sie i takie małżeństwa,
                      które rozwodzą sie po dwudziestu kilku latach. Również katolickie.
                      Ale nie każdy jest premierem, który najpierw zdobywa sympatię
                      Polaków wyznając te właśnie katolickie zasady, a potem na oczach
                      wszystkich nim przeczy.

                      Krótko przed tym, zanim poznał Izę, udzielił wywiadu, gdzie
                      stwierdził, że wszystko zawdzięcza swojej żonie, ze bez niej nie
                      udało by mu sie osiagnąć tego, co ma. A słowa znaczą i niestety
                      zobowiązują. Zwłaszcza tzw. polityków.


                      Mnie osobiscie nie razi w całej tej historii to, że starszy gosć
                      poznaje młodą laskę, rozwodzi sie ze "starą" żoną i wybiera życie z
                      młodą. NIe. Nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć, co nas w
                      życiu spotka. Ale, na Boga, to nie jest zwykły Kaziu, chociaż
                      chciałby nim pewnie teraz być. To jest ten Kazimierz Marcinkiewicz,
                      były premier.

                      Oczywiscie, że ma prawo kochać i byc kochany, bez wzgledu na wiek.
                      Oczywiście, że ma prawo być szcześliwy. Ale zrobił z tego
                      wszystkiego szopkę, żeby nie napisać show.

                      I jakby jeszcze nie dosć wystarczajaco zranił swoja rodzinę, pozwala
                      na takie występy swojej nowej żony.

                      Panie Marcinkiewicz, niech się Pan wstydzi.
                      • lola211 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 09:47
                        Ale to ON.
                        A ja sie pytam, dlaczego tak sie jezdzi po tej dziewczynie?
                        Popatrz ile wpisow- ze brzydka, glupia, infantylna.A jakie sa te,
                        ktore z takim zawzieciem ja atakuja? Kim sa, z kim sa i co robia?

                        • syriana Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 09:52
                          bo on ją przedstawia jako ósmy cud świata, a my widzimy przeciętną dziewczynę, która nie powala i pisze grafomańskie teksty

                          dziewczę jest w moim wieku, a na samą myśl o tym, że takie wygibasy publiczne i świadectwa własnego intelektu mogłabym dawać to mi się słabo robi
                          w świetle jego przebąkiwań, że z polityką nie skończył, jej rola damy u boku jak najbardziej może być poddawana ocenom
                          • lola211 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 17:13
                            > bo on ją przedstawia jako ósmy cud świata, a my widzimy przeciętną
                            dziewczynę,
                            > która nie powala i pisze grafomańskie teksty

                            Dla niego widocznie jest tym cudem.
                            Pomysl- na tej samej zasadzie-dla swiezo zakochanej kobiety jej
                            mezczyzna tez jest chodzacym idealem- myslisz, ze ktos podziela to
                            zdanie? A ile e-matek twierdzi, ze ich maz jest fantastyczny? A
                            pewnie jest najzwyklejszy w swiecie, z mnostwem wad i niektore by go
                            kijem nie tknęły.

                            w świetle jego przebąkiwań, że z polityką nie skończył, jej rola
                            damy u boku ja
                            > k najbardziej może być poddawana ocenom

                            No tak, mozna sobie za friko pouzywac.
                            • syriana Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 19:10
                              no szlachetna Lola w obronie niewinnej Isabel!

                              owszem można sobie poużywać z tego co oboje łaskawi są na talerzu nam serwować,
                              uprzejmie prosząc byśmy się częstowali
                              po to to robią i tak to działa, ja jestem tylko konsumentem mediów
                              • lola211 Re: izabell w dzień dobry tvn 09.11.09, 15:41
                                > owszem można sobie poużywać z tego co oboje łaskawi są na talerzu
                                nam serwować,
                                > uprzejmie prosząc byśmy się częstowali
                                > po to to robią i tak to działa, ja jestem tylko konsumentem mediów

                                I od razu lepsze samopoczucie , co?

                                Ja swojego nie musze sobie w ten sposob poprawiac, na szczescie.
                                • syriana Re: izabell w dzień dobry tvn 09.11.09, 15:53
                                  nie, nie mam aż tak emocjonalnego stosunku do sprawy
                                  socjologiczna ciekawość mną kieruje raczej

                                  jeden z tematów do pogadania, w przyszłym tygodniu buraka w mediach spali ktoś
                                  inny i też się zadumam, a może i coś na forum o tym napiszę
                        • zolza78 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 13:00
                          lola211 napisała:

                          >> A ja sie pytam, dlaczego tak sie jezdzi po tej dziewczynie?
                          >

                          Bo nie ma za grosz wyczucia i nie wie, kiedy sie usunać w cień.
                          Chociażby ze wzgledu na jego dzieci. Moze i ona sprawia, że
                          Marcinkiwicz czuje się młodszy, ale nie wykreśli mu z życiorysu
                          przeszłosci. Taka jest uczuciowa i przejmuje sie losem drugiego
                          człowieka - w VIVIE pan M. sie tym straszliwie zachwycał. Dlaczego
                          wiec Izabellll zapomina, że jego dzieci też mają uczucia? I jej
                          szczerzenie się na ekranie (tak, tak, bo niestety nie usłyszałam nic
                          ciekawego w wywiadzie, oprócz tego, że "dla pana Izabell, a dla
                          ciebie Iza..." - UMARŁAM i że ją ubierali w brzydkie sukienki...)
                          boli rodzinę Marcinkiewicza.
                          • lola211 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 17:17
                            Na tej samej zasadzie zabron pokazywania sie na wizji hance lis oraz
                            calemu tabunowi innych bywalcow mediow, ktorzy mieli czelnosc sie
                            rozstac ze swoja rodzina i zalozyc nowa.Ciekawe, kto by sie ostał.

                            • zolza78 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 17:27


                              Nie zgadzam sie. Tak, jak juz wcześniej pisałam, problem nie polega
                              na tym, ŻE W OGÓLE, tylko W JAKI SPOSÓB.

                              Nawet Doda nie zrobiła takiego przedstawienia ze swojego rozwodu z
                              Radziem, jak Marcinkiewicz.

                              A Hanka Lis przynajmniej umie sie wysłowić.
                • marzeka1 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 20:30
                  "
                  > Tak, powinien zaszyc sie w lesnej głuszy i swiatu na oczy nie
                  > pokazywac."- nie, ale między lansowaniem się na 20 stronach Vivy i mówieniem
                  andronów jest jeszcze cała gama normalnych zachowań.
    • iwonapa Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 18:58
      głupia lalka i na dodatek sepleni
      A to podkreślanie niezależności takie na siłę, żeby wszystkich przekonać, że tak
      jest
      • lola211 Re: izabell w dzień dobry tvn 07.11.09, 19:24

        >i na dodatek sepleni

        Straszne,no.

        Kurcze, jaki ludzie potrafia byc bezinteresownie złosliwi i zawistni.
        Proponuje spojrzec na siebie z taka sama doza krytyki- lista bedzie
        dłuuga.

      • lilka69 iwonapa-beznadziejna wypowiedz 08.11.09, 13:56
        nie zywie pozytywnych uczuc do izabelli i kazia ale nie przeszkadza mi , ze jest
        lysy a ona ze sepleni. rozbienie zarzutow z cech fizycznych lub wad nieumyslnych
        jest plaskie i glupie.
    • marychna31 Znam Kazimierza Marcinkiewicza 07.11.09, 20:03
      Znam Kazimierza Marcinkiewicza. Był moim nauczycielem fizyki. To dzięki niemu
      zostałam fizykiem. Dawno juz z nim nie rozmawiałam, czego bardzo żałuję. Dla
      mnie zawsze pozostanie fantastycznym człowiekiem. Widywałam go latami, w
      trudnych sytuacjach. Był "tylko" nauczycielem bo w tamtych czasach nie mógł być
      kimś innym. A nauczycielem był fantastycznym! Wszystkie dzieciaki go uwielbiały.
      Tylko jego.

      Nie był w żadnych klikach nauczycielskich. Zawsze stawał po stronie dzieci. Na
      jego kółka zainteresowań (fizyki i informatyki) uczęszczały wszystkie dzieci z
      biednych rodzin, zaniedbane, nielubiane przez pozostałych nauczycieli. Bo po
      prostu on jeden je dobrze traktował, z szacunkiem.

      Kiedy pracował w szkole zrobił wiele dobrego i jestem w 100% pewna, że
      potwierdzi to KAŻDY jego uczeń.
      W tym czasie działał w opozycji bo tyle tylko w polityce, nie zostając świnią,
      mógł zdziałać.
      Ktos powyżej pisze, ze jego żona marnowała swój czas. To nieprawda. To było
      bardzo dobre, udane i szczęśliwe małżeństwo. Świetnie do siebie pasowali. NIe
      wiem, co się stało teraz ale znając tych ludzi, nigdy by mi do głowy nie
      przyszło łatwo ich oceniać (jak to się zdarzyło komentatorkom powyżej).

      A jesli chodzi o jego działalność polityczną- nigdy nie byłam jej fanką. Od
      samego 89 roku. Ale zawsze do jego wyborów odnoszę się z szacunkiem bo po prostu
      wiem jaki to człowiek. Każdemu bym życzyła spotkania na swojej drodze kogoś takiego.


      Pisząc to wszystko próbuję wam powiedzieć, że takie łatwe szybkie ocenianie po
      pozorach jest gó... warte.
      • lola211 Re: Znam Kazimierza Marcinkiewicza 07.11.09, 20:15
        > Pisząc to wszystko próbuję wam powiedzieć, że takie łatwe szybkie
        ocenianie po
        > pozorach jest gó... warte.

        Jest nie tylko tyle warte, ale i po prostu głupie i żenujace.Coz,
        tak dziala net, mozna sobie anonimowo pojezdzic po kims, kogo sie w
        ogole nie zna.
        Zarzut braku klasy, glupoty, prostactwa te oskarzajace e-matki
        powinny skierowac wobec siebie.
        • syriana Re: Znam Kazimierza Marcinkiewicza 07.11.09, 20:35
          bzdura
          nikt tu o jego pedagogicznych kompetencjach się nie wypowiada, bo nie ma o tym
          pojęcia

          oceniamy to co sam, dobrowolnie decyduje się pokazywać - szaloną niekonsekwencję
          taktyki medialnej, brak wyobraźni jak takie obnoszenie się w mediach i
          wywołujące je komentarze może działać na jego rodzinę

          rozwody się zdarzają, zdrady nawet po tylu latach katolickiego małżeństwa
          nic byśmy o tym nie wiedzieli ani nie komentowali, gdyby się nie zdecydował na
          ten widowiskowy rozkrok między "będę bronił mojej prywatności i honoru" a "a co
          tam, mała sesyjka w Vivie nikomu jeszcze nie zaszkodziła"

          a Isabel do bólu zwyczajna, przeciętna uroda, intelekt średni, emocjonalność nie
          w moim typie
          ich problemem największym na obecną chwilę jest to, że albo nie wiedzą kim chcą
          być, albo wiedzą tylko cholernie złą drogę wybrali

          stawiam raczej na to drugie, dość prostolinijni się wydają oboje
          zdziwieni wielce o co chodzi z tym halo wokół nich
          • marychna31 Re: Znam Kazimierza Marcinkiewicza 07.11.09, 21:05
            > bzdura
            > nikt tu o jego pedagogicznych kompetencjach się nie wypowiada

            Kilka cytatów z powyżej:

            "uważam, że on jest poniżej poziomu swojej żony (do tej
            pory myslałam, że się nie da). Współczuję jego dzieciom-gdyby mój
            ojciec tak się zachowywał zmieniłabym nazwisko."

            "zmarnowala tyle lat z takim fiutem"

            "kazio
            mi się kojarzy z nieudacznikiem, który chciał koniecznie młodą
            lodziarę, więc złapał co na drzewo przed nim nie uciekło

            "obciachowym Kaziem, bo Kaziu jest obciachowy"

            "Kaziu musi mieć wrażliwość pierwotniaka,
            skoro nie jest w stanie o tym pomyśleć. "

            itp, itd

            Ja nie pisałam nic o jego kompetencjach pedagogicznych bo one w dyskusji sa bez
            znaczenia. Chciałam się tylko podzielić wiedzą, że to mądry i dobry człowiek,
            który zupełnie bezinteresownie bardzo innym w życiu pomógł.
            • syriana Re: Znam Kazimierza Marcinkiewicza 08.11.09, 09:38
              bycie przyzwoitym człowiekiem 30 lat temu nie daje immunitetu na prawe życie po
              pięćdziesiątce
          • kropkacom Re: Znam Kazimierza Marcinkiewicza 07.11.09, 21:30
            > rozwody się zdarzają, zdrady nawet po tylu latach katolickiego małżeństwa
            > nic byśmy o tym nie wiedzieli ani nie komentowali, gdyby się nie zdecydował na
            > ten widowiskowy rozkrok między "będę bronił mojej prywatności i honoru" a "a co
            > tam, mała sesyjka w Vivie nikomu jeszcze nie zaszkodziła

            Mi ich było nawet żal smile Teraz widzę że odcinają kupony od tego przed czym się
            tak bronili. Brak totalny konsekwencji.
            • phantomka Re: Znam Kazimierza Marcinkiewicza 07.11.09, 22:25
              Ja mam wrazenie, ze ogladalismy zupelnie rozne wywiady, bo ten,
              ktory ja widzialam w ddtvn, traktujac go w kategorii wygrany-
              przegrany, zdecydowanie wygrala Izabela O. Prowadzacy obchodzili sie
              z nia jak z jajkiem, ona miala zdecydowana przewage nad nimi,
              ucinala, docinala, przedrzezniala. Nie wiem tylko dlaczego dwojka
              dlugoletnich prezenterow nie poradzila sobie z zoltodziobem?
              • nikka00 Re: Znam Kazimierza Marcinkiewicza 08.11.09, 01:15
                To widocznie widziałaś coś innego niż 99% osób piszących w tym
                wątku.
      • lilka69 wiedzicie-nikt nie jest czarny albo bialy 08.11.09, 17:49
        chwala mu, ze byl dobrym nauczycielem fizyki.
        brawa dla kazia.
        choc aktualnie robi z siebie pajaca.
    • epistilbit Tak mnie się skojarzyło. 07.11.09, 23:00
      https://i.demotywatory.pl/uploads/1256897606_by_poprostutosiek_500.jpg
    • delecta Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 09:27
      A mnie jedno zastanawia - jak dziewczyna bez wykształcenia może
      dostać kierownicze stanowisko w londyńskim banku? Jakieś kursy
      porobiła, ale chyba dobre studia powinny być podstawowym kryterium.
      Gratuluję natomiast znajomości angielskiego - w tym języku jej
      seplenienie chyba nie razi.
      O panience się nie wypowiadam, bo szkoda słow.Ale dziwię się
      prowadzącym, że się wpatrywali w nią niemal z uwielbieniem,
      traktowali jak księżniczkę itp. A pani R. dziwię się szczególnie;
      sama została porzucona, a teraz zaprasza głuputkie dziewczę "z
      przeciwnej strony barykady".

      Wydaje mi się, że ta panienka ma coś z Hanny Suchockiej.
      • lola211 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 09:37

        A pani R. dziwię się szczególnie;
        > sama została porzucona, a teraz zaprasza głuputkie dziewczę "z
        > przeciwnej strony barykady".

        Moze zaprosila, bo musiala.A moze jest profesjonalistka i jako taka
        nie przenosi swoich prywatnych sprawa na grunt zawodowy?

        >a teraz zaprasza głuputkie dziewczę

        A w czym sie ta niby glupota przejawia, mozesz wyjasnic?
      • kamcia_79 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 09:50
        Isabel nie ma kierowniczego stanowiska, zajmuje się bazami danych, co moze
        równie dobrze oznaczać wklepywanie danych do kompa.
    • nati.82 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 09:54
      Cwaniarę zgrywała, no ale im to już nic nie pomoże (i nie zaszkodzi chyba też,
      bo osiągnęli już maksimum obciachu).
    • anomalia_pogodowa81 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 12:36
      Przed chwilą obejrzałam ten wywiad - czułam się zażenowana przez
      cały czas indifferent
      Dziewczyna była oczywiście strasznie stremowana, to na pewno nie
      zadziałało na jej korzyść, ale poza tym wydaje się, że nie rozumiała
      pytań i nie miała nic ciekawego do powiedzenia, poza z góry założoną
      ideą, żeby pokazać się jako totalnie niezależna osoba... (co ładnie
      podsumował Węglarczyk).
      Prowadzący nie mieli z nią łatwo, zmarnowany wywiad, aż przykro się
      patrzyło.
      Póki co dziewczyna się skompromitowała, no, ale może jeszcze
      nabierze ogłady medialnej (btw ta odpowiedź, że dotąd ubierali ją w
      brzydkie sukienki... auaaaaa).
      • e.mama.s Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 13:01
        Nie wiedziałam do tej pory, ile lat mają jego dzieci. Jak można
        rozwieść sie i zostawic dziecko w wieku tak trudnym gimnazjalnym
        pod wpływem chuci. Odnośnie Izabell niech was nie zmyli jej slodycz
        bo trzeba być niezłą bezwlględną ku*ewką, żeby brnąć w romans z
        żonatym i rozbić rodzinę.
        • lola211 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 17:20
          > bo trzeba być niezłą bezwlględną ku*ewką, żeby brnąć w romans z
          > żonatym i rozbić rodzinę.

          Tia, rodzinka.. widujaca sie od swięta.Co ty chrzanisz..
        • angazetka Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 17:26
          Rozumiem, że dzieci w wieku przedszkolnym bądź licealnym już zostawiać można?
          I skoro Izabell określasz mianem ku*ewki, to Kazio jest - jak rozumiem - ch*ikiem?
          • e.mama.s Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 17:30
            Dzieci w każdym wieku nie można tak potraktować. Trochę się
            unioslam, bo podobna laska do niej mloda i bez skrupułow ukradla mi
            ojca. Zostawiam ten wątek.
            • gryzelda71 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 17:32
              Rozumiem,ze twój ojciec bezwolny każda mogła go wykraśc.
              • asiara74 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 19:00
                Nie, nie bezwolny. Jednak jako dorosłe kobiety wiemy doskonale, że to kobiety
                rozdaja karty. Faceci są dosyć prości w obsłudze, jeśli będąc na zakręcie życia
                małżeńskiego(mniej seksu, rozstanie)nie ma siły charakteru to właśnie często
                gęsto jest 'zagarnięty' przez sprytna laseczkę, która wie jak użyć swej
                kobiecości. Oczywiście wina leży po obu stronach, jednak będąc tą skrzywdzoną
                stroną trudno zachować obiektywizm.
                • triss_merigold6 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 19:15
                  W zasadzie to samo można powiedzieć o znudzonych domowym kieratem
                  paniach, które na naszej klasie szukają wielkiej niespełnionej
                  młodzieńczej miłości albo łykają jak gęś kulki teksty każdego
                  podrywacza z pracy. Mało takich?
                • angazetka Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 20:05
                  > Jednak jako dorosłe kobiety wiemy doskonale, że to kobiety
                  > rozdaja karty.

                  Jasne. A misio tylko korzysta, biedactwo. Nie lubię takiego
                  szowinistycznego podejścia do własnej płci.
    • leeloo2002 Re: izabell w dzień dobry tvn 08.11.09, 23:43
      Pani Olchowicz to jest przykład co się dzieje z mózgiem po czytaniu Cosmo.
      Poraża mnie jej arogancja. Pewnie planuje że będzie kiedyś pierwszą damą, albo
      coś w tym stylu, ale to nie przejdzie. Polacy są bardzo koserwatywni, a ona jak
      się zorientuje kopnie Kazia w d...
      • ciociacesia Re: izabell w dzień dobry tvn 09.11.09, 11:38
        > Pani Olchowicz to jest przykład co się dzieje z mózgiem po czytaniu Cosmo.
        czytuje cosmo u dentysty smile jak byłam młodsza to myslałam ze to cos w rodzaju
        twojego stylu (serio) ale jak teraz wpada mi w rece to normalnie przeciez to
        takie 'bravo' dla 30latek
    • wieczna-gosia Re: izabell w dzień dobry tvn 09.11.09, 02:04
      jestem stara konserwa i uwazam ze NAJpierw sie konczy jeden zwiazek a
      potem zaczyna drugi- skoro pierwszy nie rokowal. I wkurzaja mnie
      wszyscy ludzie ktorzy usiluja trzymac dwie sroki za ogon niezaleznie
      od plci. A kiedy dzieje sie to gdy juz na swiecie sa dzieci- wkurza
      mnie to odpowiednio bardziej. I katolicyzm nic do tego nie ma, po
      prosu uwazam ze ponosic konsekwencje trzeba.
      • ciociacesia dzieki goska 09.11.09, 11:39
        podnosisz mnie na duchu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka