Dodaj do ulubionych

Zona czy kochanka ?

08.11.09, 22:13
Tak apropos watku o Isabel Olchowicz-Marcinkiewicz i
owego ,,swietego" oburzenia na ta cala sytuacje. Myslicie, ze lepiej
byc na miejscu zdradzanej zony czy tez kochanka, ktora moze kiedys
zona zostac (jak w tym przypadku) ? Mnie nie bulwersuje fakt iz Pan
Marcinkiewicz pozostawil zone dla kochanki (spojrzcie zreszta jak
jego zona wyglada), lecz ze od tego pokroju czlowieka wymagalam
wiekszego gustu, poczucia smaku i lepszych zasad w wyborze
partnerki. A wyszlo na to, ze wybor padl, na prowincjonalna, nie
grzeszaca inetlektem, o iscie ,,bazarowym" guscie i prosta ,,jak
konstukcja cepa" panne, choc po chwili refleksji doszlam do wniosku,
ze przeciez to prosty nauczyciel wiec czego mozna bylo sie
spodziewac. Dziewczyna wiec jest idealnym przykladem jak kochanka
moze ,,zdegradowac" zonke, a cala hipokryzja wyciekajaca z
ust ,,praworzadnych o etycznych i moralnych zasadach "obywateli to
czysta zazdrosc Pan, ze kiedys to moze je spotkac, a o poziomie
zycia jaki zapewni Isabel (bo przepraszam ale jej niezaleznosc to
kpina)jej maz moga tylko pomarzyc i Panow, bo najprosciej w swiecie
nie wszystkich stac na mloda, zonke wink
Obserwuj wątek
    • bea.bea Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 22:25
      nie rozumiem...
      bo co to za różnica, czy mój mąż zamieni mnie na długonogą cycata
      inteligencje, czy pannę z baru "SKODA"

      albo też, czy wyrwę meża inteligentnej starej prezesowej, czy
      pieknej młodej sytdentce...

      bzdury piszesz
    • nika_75 Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 22:39
      Kazio Marcinkiewicz jest dla mnie żałosną postacią z uwagi na swoją hipokryzję.
      Za to, że w ciągu szokująco krótkiego czasu wykonał woltę o 180% - od ZCHN-owca,
      piewcy wartości chrześcijańskich, konserwatysty - do wyzwolonego liberała,
      bywalca klubów gejowskich w kolorowych koszulkach. Człowiek bez własnych
      przekonań, bez trwałego poglądu,właściwie bez charakteru. Zaden człowieczek.
      A Isabel.. No cóż, osoba dla niego idealna.
      I nie, nie gardzę nim dlatego, że jako żona boje sie że mnie to kiedyś spotka i
      stoję po tej samej stronie barykady. Może spotka, może nie.. Nie myślę o tym
      jeszcze. Jestem zbyt młodą stażem mężatką. Ale wiem co to empatia.
      I jedno pytanie - co miało oznaczać "spójrzcie jak jego żona wygląda". Jak
      wygląda? Jak żona, normalnie. Jak zwykła kobieta i matka kilkorga dzieci. Więc
      według ciebie wygląd ma takie znaczenie, że po latach związku decyduje o być lub
      nie być razem dwojga ludzi? Wyznajesz zasadę, że mężczyzna jest
      usprawiedliwiony, gdy idzie za młodszym ciałem - no bo tak to już w przyrodzie
      jest? Wielka szkoda..
    • czar_bajry Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 22:39
      w-i-k-i napisała:

      Mnie nie bulwersuje fakt iz Pan
      > Marcinkiewicz pozostawil zone dla kochanki (spojrzcie zreszta jak
      > jego zona wyglada), lecz ze od tego pokroju czlowieka wymagalam
      > wiekszego gustu, poczucia smaku i lepszych zasad w wyborze
      > partnerki.

      No fakt jak miał żonę z takim wyglądem to koniecznie musiał ją porzucić, sama
      sobie jest winnasmirk
      Co do wymagań wobec drugiej żony to Kazio miał po prostu pecha że Ty Wiki byłaś
      już zajętatongue_out
      Zastanawiam się czy Ty jesteś naprawdę tak płytka czy starasz się usilnie nie
      wypaść z roli i dla zabawy zgrywasz rolę idiotki?
      • w-i-k-i Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 22:55
        Tak sie sklada, ze pomiedzy mna i moim mezem jest podobna roznica
        wieku, co pomiedzy omawianym Panstwem i moj maz jest mi w stanie
        zapewnic wszystko czego potrzebuje kobieta, lacznie z odpowiednim
        poziomem zycia (mi i Naszemu dziecku), wiec na takiego Pana
        Marcinkiewicza bym sie raczej nie skusila - i w moim wypadku nie
        jest to zazdrosc wynikajaca z tesknoty za lepszym bytem, a Pani
        Isabel pozostaje pogratulowac ,, bo dobrze sie ustawila".
        • czar_bajry Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 23:00
          a Pani
          > Isabel pozostaje pogratulowac ,, bo dobrze sie ustawila".

          A Ty nie???tongue_out
          • w-i-k-i Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 23:03
            Skoro tak mowisz... smile
        • nangaparbat3 Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 23:30
          Ja juz ze wszystkim sie pogodzę, wszystkie brednie przelknę, tylko o jedno Cię
          proszę: wytlumacz mi, dlaczego piszesz "Naszemu" dziecku wielka literą?
        • shellerka Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 09:11
          wiesz wiki, akurat dziwnie brzmi ta ironia, czy cynizm w twojej wypowiedzi cyt.
          "a Pani
          > Isabel pozostaje pogratulowac ,, bo dobrze sie ustawila"

          każda kobieta chyba chce się dobrze w życiu ustawić i nie widzę w tym nic złego,
          że się komuś uda. sądzisz że dla isabel to było głównym motywem tego związku? ja
          tego wcale nie zakładam...
          jakoś nie wydaje mi się marcinkiewicz wybitnie bogaty, a do tego dochodza pewnie
          spore alimenty na dzieci i żonę - tak tak, żona jeśli rozwód był z jego winy a
          jej sytuacja sie przez niego pogorszyła, może otrzymać alimenty.

          generalnie teksty o tym jak ktoś się dobrze ustawił, wypowiadane w takim tonie
          jak w twojej wypowiedzi, pochodzą od osób zazdrosnych, którzy sami się nie
          ustawiliuncertain
          • nangaparbat3 Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 14:52
            1. Myślę, ze szczegolnej ironii w wypowiedzi Wiki o "ustawieniu się" nie było.
            2. A co to w ogole znaczy: ustawic sie w zyciu?
            • shellerka Re: Zona czy kochanka ? 10.11.09, 09:33
              > 2. A co to w ogole znaczy: ustawic sie w zyciu?

              w kontekscie wypowiedzi wiki jest to rownoznaczne z zapewnieneim sobie
              odpowiedniego statusu materialnego.
              • nangaparbat3 Re: Zona czy kochanka ? 10.11.09, 16:58
                shellerka napisała:

                > w kontekscie wypowiedzi wiki jest to rownoznaczne z zapewnieneim sobie
                > odpowiedniego statusu materialnego.

                I rozumiem, ze na ten status odpowiedni KTOŚ musi zarobic, nie ja - fajnie, tez
                bym chciala smile
    • marzeka1 Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 22:41
      "Mnie nie bulwersuje fakt iz Pan
      Marcinkiewicz pozostawil zone dla kochanki (spojrzcie zreszta jak
      jego zona wyglada),"- zaraz, zaraz, to zostawia się żonę, by WYGLĄDA nie tak????
      • czar_bajry Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 22:46
        zaraz, zaraz, to zostawia się żonę, by WYGLĄDA nie tak???

        To nie wiedziałaś o Tym ?tongue_out
      • gryzelda71 Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 09:07
        W świecie wiki i owszem.
    • kropkacom Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 22:46
      To już widzę weekendowa tradycja i w-i-k-i daje wątek smile A temat nuuuda tongue_out
    • nangaparbat3 Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 22:48
      Wiesz, Wiki, jakis obrzydliwy ten Twoj post. Zaś co do pani exMarcinkiewiczowej
      to wyglada w kazdym razie inteligentniej niz exmalzonek.
      • laurentina.g Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 23:24
        Ja nie wiem o co chodzi z wyglądem byłej żony:
        fakty.interia.pl/galerie/galeria/marcinkiewicz-porzucil-zone/zdjecie/duze,955228,16
        Normalna kobieta. Jak na 50 lat, 4 dzieci to rewelacja nawet.
    • szyszunia11 Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 22:52
      Mnie nie bulwersuje fakt iz Pan
      > Marcinkiewicz pozostawil zone dla kochanki (spojrzcie zreszta jak
      > jego zona wyglada),

      az sama nie wiem jak to skomentować... po prostu mnie zatkało.
      • ewcia1976 Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 09:48
        W-i-k-i ja też uważam ze ex Marcinkiewiczowa sobie zasłużyła. Zżera
        mnie zazdrość. Mam gorszą figurę po 1 dziecku mając 33 lata sad niż
        Ona po czwórce i przed pięćdziesiątką. O!

        A poważnie to się kobieta palanta pozbyła i napewno to doceni.
    • leeloo2002 Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 23:39
      A ja sobie myślę że nie wiadomo jaki będzie finał tej historii. Moim zdaniem
      Kazio niedługo wypadnie z politycznego obiegu i Glodman sasch przestanie mu
      płacić. Pani Olchowicz wygląda na wyrachowaną arogantkę i prędzej czy póxniej
      kopnie go w 4 litery.
    • baba06 Re: Zona czy kochanka ? 08.11.09, 23:40
      żona/była/ Kazia wcale źle nie wygląda, normalna kobieta smile

      Temu panu żona 'troszkę" przytyła i jakoś mu to nie przeszkadza
      tnij.org/etp7
      i póki co "trwa"przy niejsmile
      • nangaparbat3 Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 00:02
        No widzisz.
        Ja ostatnio patrzac na naszą Miss pomyślalam, ze moze w dotyku jednak
        przyjemniejsze mniej szczupłe panie - w kazdym razie sama nie znoszę
        chuderlawych męzczyzn, juz bym wolała grubasa.
      • nika_75 Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 08:38
        baba06 napisała:

        > żona/była/ Kazia wcale źle nie wygląda, normalna kobieta smile
        >
        > Temu panu żona 'troszkę" przytyła i jakoś mu to nie przeszkadza
        > tnij.org/etp7
        > i póki co "trwa"przy niejsmile

        Moja mama też jest przy kości, po pięćdziesiątce, itd. Rodzice są ze
        sobą już 38 lat i nie widzę między nimi chemii jak u zakochanych, są
        kłótnie, rutyna.. Ale kiedyś mój tata w chwili szczerości powiedział
        mi coś co pamiętam do dziś: "Po tym co przeżyliśmy razem, nie
        wyobrażam sobie jak mógłbym kiedyś odejść od mamy". I to chyba
        najlepsza puenta dla niesmacznego pytania założycielki wątku.
    • sapalka1 Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 08:42
      Aha, żona nie spełnia wymogów dot. wyglądu - więc można ją zdradzić/zostawić, tak?
      Piękne podejście.
      • lola211 Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 14:59
        Aha, żona nie spełnia wymogów dot. wyglądu - więc można ją
        zdradzić/zostawić, t
        > ak?
        > Piękne podejście.

        Ale tak wlasnie w zyciu jest.

        Zony zostawiaja faceci najczesciej dla mlodszych, atrakcyjniejszych
        kobiet.Tacy, ktorzy moga sobie na to pozwolic, bo niektorzy by i
        chcieli, ale nie maja nic co mogliby mlodszej zaoferowac.
        • gryzelda71 Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 19:32
          Tak lola każdy facet marzy,żeby wymienić zonę ze zmarszczką na gładkolicą z 58 w
          talii.I ci którzy tego nie robią to nieudacznicy.
          • lola211 Re: Zona czy kochanka ? 10.11.09, 15:18
            Jesli dla ciebie "niektorzy" to kazdy to faktycznie.

        • justyna302 Re: Zona czy kochanka ? 10.11.09, 10:12
          lola211 napisała:
          bo niektorzy by i
          > chcieli, ale nie maja nic co mogliby mlodszej zaoferowac.

          Ojeju, to naprawdę dziewczyny nie zakochują się w osobowości,
          młodzieńczym duchu, błysku w oku i fantazji pięćdziesięciolatków?
          Przecież zawsze tak mówią..
          • lola211 Re: Zona czy kochanka ? 10.11.09, 15:15
            No popatrz jak nie zrozumialas..

            Piszac "nic" mam wlasnie na mysli osobowosc i tenze mlodzienczy
            duch, atrakcyjnosc.
            Kasa ci od razu przyszla do glowy,rozumiem, nie mozesz sie uwolnic
            od przekonania, ze te dziewczyny wlasnie na to leca.
    • shellerka Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 09:07
      wiki, niewiele z twojego postu zrozumialam. jeśli dobrze myślę, to Ty wolałabyś
      być zdradzona vel zostawiona przez męża dla ładnej, z klasą i wogóle ful wypas.
      to by cię nie zdegradowało?smile
      no ciekawa koncepcja, nie powiem...wink

      byłam kochanką i jestem żoną (nie ten sam pan) - fakt, tego pierwszego sprawia,
      że czuję odrobinę lęku - nieuchronność kary itp., ale daje mi też przewagę w
      postaci znajomości ewentualnych syndromów.

      poza tym, nawet moj mąż mówi, że ja to się bardziej na kochankę niż żonę w sumie
      nadajęwink i mimo że małżeństwo ma wiele zalet, to nie ukrywajmy, bycie kochanką
      jest o wiele przyjemniejsze i wygodniejszewink
      • premeda Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 13:01
        Bycie kochanką w sumie takie fajne nie jest! Najpierw się jest tą
        drugą i bardzo trudno zostać pierwszą, a nawet gdy się uda jak u
        Izabell to i tak człowiek nie śpi po nocach muśląc sobie, skoro pan
        nie miał oporów żeby ze mną zdradzać i mu smakowało, to i mnie w
        każdej chwili zdradzić może. Chyba, że się zakłada, że wchodzimy w
        taki układ bez planów stworzenia później normalnego związku ale to
        są marginalne przypadki.
        • shellerka Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 19:27
          premeda napisała:

          > Bycie kochanką w sumie takie fajne nie jest! Najpierw się jest tą
          > drugą i bardzo trudno zostać pierwszą, a nawet gdy się uda jak u
          > Izabell to i tak człowiek nie śpi po nocach muśląc sobie, skoro pan
          > nie miał oporów żeby ze mną zdradzać

          premeda, to jeszcze zależy czego taka kochanka oczekuje, bo jeśli stałego
          związku, oddanego partnera i wogóle miłości na całe życie, to raczej tylko
          idiotka albo desperatka decyduje się na rozbicie małżeństwa - oczywiście wyjątki
          się zdarzają - ale jeśli celem jest przyjemność i tylko przyjemność... smile
    • gryzelda71 Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 09:08
      bo najprosciej w swiecie
      > nie wszystkich stac na mloda, zonke wink

      A do ilu lat jest się młodą zonką?Nie czujesz juz na karku oddechu młodszych?
    • panirogalik Re: Zona czy kochanka ? 09.11.09, 19:49
      ty to po pijaku pisałaś?

      Krótko, bo się całość, za przeproszeniem, kupy nie trzyma: wolę być zdradzaną
      żoną niż starzejącą się panienką- ukrywaną kochanką.
    • mdro Re: Zona czy kochanka ? 10.11.09, 09:31
      Dajcie dziewczynie spokój, przecież wyraźnie widać, że cała w
      strachu jest, że mąż sobie kogoś znalazł. I stosuje racjonalizację.

      Swoją drogą, to się jej mężowi nie dziwię, jeśli np. często zdarzają
      się jej w towarzystwie takie odzywki, jakimi się w którymś wątku
      pochwaliła.
    • ihanelma Re: Zona czy kochanka ? 10.11.09, 17:03
      Aleś goopia, tyle komentarza
    • kali_pso Re: Zona czy kochanka ? 10.11.09, 18:04
      Owszem nie wszystkich stać.
      A tych co stać ma to w jakiś sposób nobilitować?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka