bobasma
17.11.09, 15:40
moj maz ma napady agresji, co jakis czas napady samobojcze. mowi ze
nie lubi swojej osoby, nic mu w zyciu nie wychodzi, jest dla nas
zimny. Mamy dziecko, nie chce aby na to patrzył synek, widze jak to
przezywa. Jestem uzalezniona finansowo i nie moge odejsc.
Mysli samobojcze biora sie z tego ze ze soba nie rozmawiamy, sa
tylko awantury, ktore prowadza do tego. Nie potrafi nic zalatwic, ja
nie oge go wyreczac, bo robie to od lat, ale sa takie sprawy ze musi
byc jego podpis, z tego robią sie prroblemy. Ma prace ze ciezko jest
sie zwolnic, wszystko sie gromadzi w nim rosnie. Ja sie lecze juz na
nerwy. Chce odejsc ale jak odejde to on sobie cos zrobi, ja go
uspokajam, bo mi go szkoda (powiedzial ze sie taki urodzil i
chcialby zmeinic sie ale nie umie). Jest mi zal ale ne chce tak zyc,
zdarza sie to regularnie. Czy moze jeszcze nam ktos pomoc?