Dodaj do ulubionych

Wkurzają mnie chorzy ludzie

21.11.09, 11:15
Wkurza mnie, jak ktoś chory łazi i zaraża. Mam taka pracę, że mam kontakt z
klientem. Współpracownikowi powiem, że jak chory, to niech wyleży w domu, a
nie zaraża innych, a klientowi nie mogę. Staram się nie podchodzić do takiego
człowieka bliżej niż naprawdę muszę, mam puszczony wiatrak tak, że strumień
powietrza leci między mną a tym kimś, ale nie wiem, czy się nie zarażę.
Sama ostatnio źle się czułam, miałam wizytę u lekarza i odwołałam, chociaż na
następna będę musiała trochę poczekać. Ale nie będę łazić i kasłać na ludzi.
W zeszłym roku zabrałam dziecko do teatru pod koniec zimy. Było kilka grup
przedszkolnych i w każdej takiej grupie dzieciak cherlający, jak gruźlik.
Oczywiście, córka mi się rozłożyła po wizycie w teatrze. czy ludzie naprawdę
mają w doopie innych?
Zła jestem, bo siedzę w pracy i właśnie mi taki cherlający się napatoczył.
Obserwuj wątek
    • edor67 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 11:25
      "Sama ostatnio źle się czułam, miałam wizytę u lekarza i odwołałam,
      chociaż na
      > następna będę musiała trochę poczekać. Ale nie będę łazić i kasłać
      na ludzi"- no to byłaś u tego lekarza czy odwołałaś? Bo zrozumiałam,
      ze odwołałaś, czyli sama narażasz klientów na to, że zarażą się od
      siebie. I po co łazisz z dzieckiem do miejsc użyteczności
      publicznej, skoro można tam podłapać jakąś chorobę?
      "czy ludzie naprawdę
      > mają w doopie innych?"- tak.
      • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 11:33
        Miałam umówiona wizytę u lekarza. Byłam chora, nie na tyle, żeby to
        przeszkadzało w tym konkretnym badaniu. Z wizyty zrezygnowałam, bo wiedziałam,
        że zarażam.
        co do miejsc użyteczności publicznej - to nie ja miałam zrezygnować, to mamuśka
        chorego dziecka mogła pomyśleć i nie narażać swojego dziecka na komplikacje a
        innych na zarażenie.
    • truskawkowe_studio Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 11:30
      ksiezniczka od siedmiu bolesci. a Tobie kto sprawy zalatwia jak
      jestes chora? mamusia? tak sie sklada ze dziecko trzeba zaprowadzic
      do szkoly, zrobic zakupy i sprawy w urzedzie pozalatwiac i mnostwo
      innych rzeczy chora czy nie chora. paniusia pod kloszem chowana?
      • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 11:35
        Tak się składa, że część tych spraw, z którymi mam do czynienia w pracy z
        powodzeniem może zaczekać.
        I po co mnie obrażasz, nie potrafisz normalnie rozmawiać? Nie martw się, może
        się jeszcze nauczysz, podobno nigdy nie jest za późno.
        • truskawkowe_studio Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 11:44
          bo mnie denerwuje takie glupie gadanie. co z tego ze czesc spraw
          moze zaczekac? dorosli ludzie z malymi dziecmi niestety nie zawsze
          moga wskoczyc pod ciepla pierzynke i sie wygrzewac. jesli dla Ciebie
          wszystko takie proste to co poradzisz samotnym matkom? moze Ty im
          zrobisz zakupy i zaopiekujesz sie dziecmi
          • anyx27 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 11:54
            Nie wkurza mnie to, bo sama stykam sie czesto z chorymi ludzmi, młoda też. Nie
            zawsze da się zostać w domu czy zostawic w domku chore dizecko. Dbamy o
            odporność, wiec póki co rzadko sie zarazamy smile
            • denea OT - Anyx 21.11.09, 21:11
              a jak dawkujesz córce olej z pestek dyni ? Gdzieś pisałaś, że
              podajesz, też o tym myślę, ale nie wiem, jak. Na czczo ? Łyżeczkę
              rano ?
          • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 11:58
            I przedstawienie w teatrze to tez jest sprawa, której absolutnie nie można sobie
            odpuścić? Na pewno są sprawy, które nie mogą poczekać, ale spora część tych
            cherlaków liczy się tylko ze sobą i załatwiają sprawy, które tak naprawdę
            mogłyby poczekać.
            • truskawkowe_studio Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 12:05
              z tego co zrozumialam z Twojego postu to denerwuja Cie wszyscy
              chorzy ktorzy maja czelnosc stanac w zasiegu Twego wzroku. Troche
              wiecej zrozumienia i mniej egoizmu zycze.
              a wizyta w teatrze pewnie ze nie jest palaca potrzeba ale nie o tym
              tu pisalam.
            • czar_bajry Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 13:35
              Przedstawienie w teatrze nie jest pilną potrzebą, ale czasami szkoda dziecka
              które czeka z niecierpliwością na tę wizytę. Przedszkola na to aby dostać bilety
              grupowe do teatrów warszawskich czekają rok.Więc mama jeśli dziecko nie
              gorączkuje wysyła swoją pociechę na przedstawienie. Rozumiem Twoje oburzenie ale
              tak z ręką na sercu nigdy nie wyszłaś przeziębiona, nigdy twoje kaszlące dziecko
              nie było w miejscu publicznym zawsze od pierwszych oznak choroby pełna izolacja?
              Widzisz punkt widzenia zależy najczęściej od punktu siedzeniatongue_out
              Dziecko trzymane pod kloszem jest mniej odporne.
              • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 13:45
                Nie trzymam dziecka pod kloszem, wychodzi na dwór bez względu na pogodę. Jak
                kaszle a nie gorączkuje, to też wychodzi, ale nie pakujemy się wtedy pomiędzy
                inne dzieci, tylko spacerujemy.
                Jeśli dziecko kaszle, że mało płuc nie wypluje, a mama wysyła je na do teatru,
                to jest idiotką.
                • nutka07 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 16:38
                  Ostre slowa.

                  A co powiesz o lekarzu, ktory po osluchaniu kaszlacych dzieci stwierdza, ze
                  wszystko jest w porzadadku? Nie trzeba nic przepisywac i leczyc?
                • ciemnokres Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 12:04
                  jowita771 napisał:

                  > Jeśli dziecko kaszle, że mało płuc nie wypluje, a mama wysyła je na do teatru,
                  > to jest idiotką.

                  O, jak miło. Ja jestem taka idiotką. Mam alergiczne dziecko, które potrafi właśnie rozkaszleć się jak gruźlik.
                  Jest przy tym, poza alergią, idealnie zdrowe.
                  Jeśli zdarzy się infekcja, zawsze leczymy i izolujemy, a do przedszkola przyprowadzamy po kontroli.
                  Taka idiotka ze mnie.
              • memphis90 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 14:23
                Kaszel może się utrzymywać i 6 tygodni po infekcji, wiec sam fakt kaszlu o niczym nie świadczy. Aczkolwiek takie uporczywe kasłanie potrafi zepsuć przedstawienie/koncert/film i bardziej tym bym się kierowała.
          • ledzeppelin3 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 23.11.09, 16:11
            Właśnie przez takie osoby jak truskawkowe_studio wybuchają epidemie
            Dokładnie przez takie myślenie
            A wystarczyłoby czasem ciut dobrej woli, maseczka ochronna na twarz jak juz trzeba
            Ale nie, lepiej myśleć tylko o swojej pupci
            • sueellen Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 11:44
              wow, na watek nadziałam się przypadkiem, szukając czegoś innego. W 2009 nawolywania na matce do zakładania maseczki ochronnej przez cherlających, którzy musza wyjść do ludzi by cos załatwić? Koniec świata!
              • ciemnokres Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 12:05
                Też się nabrałam, super 🙄
            • memphis90 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 14:24
              >Właśnie przez takie osoby jak >truskawkowe_studio wybuchają >epidemie
              No i wykrakała…. 😂
              • szeptucha.z.malucha Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 15:18
                Kasandra😂 ale trzeba było dekadę czekać. Led masz jeszcze inne ciekawe przepowiednie?😉
                • memphis90 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 05.03.23, 18:55
                  Przynajmniej wiadomo kto winien i że nie biedny nietoperz!
        • b.bujak Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 12:26
          jowita771 napisał:
          > Tak się składa, że część tych spraw, z którymi mam do czynienia w pracy z
          powodzeniem może zaczekać.

          mam wrażenie, że mamy tu do czynienia z pewnym paradoksem.... normalnie
          załatwianie tych spraw jest odkładane (szkoda urywać się z pracy), dopiero jak
          ktoś dostanie L4 z powodu przeziębienia to chodzi i załatwia tego typu sprawy
          zamiast wykorzystać zwolnienie zgodnie z przeznaczeniem;

          jowita - temat, który poruszyłaś to jak przyprowadzanie chorych dzieci do
          przedszkola - wiele już było forumowych dyskusji - nie prowadzą do niczego
          konstruktywnego - to taki współczesny sposób na selekcję naturalną - silni
          przetrwają a słabi odpadają z gry...

          dodam, że rozumiem Cię i zgadzam się z Twoim buntem przeciwko niefrasobliwym
          roznosicielom chorób - nie ma na nich jednak sposobu - może zakładaj maseczkę
          jak wchodzi osoba z infekcją...
    • gagunia Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 11:38
      Mnie tez to wkurza. Staram się omijać wielkim łukiem takich ludzi, ale nie
      zawsze się da. W niedzielę byłam na uczelni. Przyszła chora baba na wykład.
      Charczy, kaszle, prycha. Mówi, że ma gorączkę. Z 3 godzin wykładu zrobiła 1, w
      dodatku nie na temat, bo ledwo zipała i gadała tylko o tej swojej chorobie.
      Miałam wyjść z tego wykładu po 15 minutach, ale to pierwsze zajęcia z nią i nie
      wyszłam. Teraz żałuję, bo oczywiście we wtorek powaliło mnie.

      Nie jestem w stanie zrozumieć głupoty i egoizmu ludzkiego w tej kwestii.
      • edor67 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 12:36
        Autorko wątku, zwolnij się więc z pracy, jeśli tak ci przeszkadzają
        kaszlący klienci. Znajdź pracę, którą będziesz mogła wykonywać w
        domu, tam nikt cię nie zarazi. Po prostu nie nadajesz się do pracy z
        ludźmi.
        "Część tych cherlaków liczy się tylko ze sobą"- a z tobą mają się
        liczyć? kim ty jesteś? Księżniczką jakąś?
        Z tym teatrem chodziło o to, ze jeśli masz tak mało odporne dziecko,
        że byle dmuchniecie na nie powoduje chorobę, to może nie bywaj z nim
        w większych skupiskach ludzi. Po co ma sie zarażać?
        • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 12:43
          Moje dziecko nie jest przesadnie chorowite. Powiedz tak uczciwie, czy cherlające
          dziecko MUSI iść do teatru.
          • grzalka Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 13:10
            jowita771 napisał:

            > Powiedz tak uczciwie, czy cherlające
            > dziecko MUSI iść do teatru.

            jeśli poszło do przedszkola, a tego dnia przedszkole miało w planie wyjście do
            teatru to jakby nie miało wyjścia
            • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 13:18
              Nie mam pretensji do dziecka, tylko po pierwsze do głupiej matki, a po drugie do
              przedszkolanek, które też mogłyby jakoś to zorganizować, czyli albo nie
              przyjmować chorych dzieci do przedszkola albo jedna zostaje z chorymi, a nie
              prowadzą do teatru, żeby więcej osób miało szansę na wirusa.
              • edor67 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 15:16
                Sama jesteś idiotką i głupią matką, skoro prowadzisz swoje dziecko w
                skupisko ludzi, gdzie ma spore szanse złapać wirusa. Jak tak ci to
                przeszkadza, to zamknij się ze swoją pociechą i nie wychodź az
                będziesz miała pewność, że nic nie złapiecie.
                • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 15:19
                  Przykro mi, że cię uraziłam, nie chciałam.
                  Naprawdę.
                  tongue_out
              • kornelia_sowa1 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 16:29
                w przedszkolu państwowym - nie wiem, moze by i mogły.
                W prywatnym- w życiu nie powiedzą.
                Bo żyją z ludzi i ich pieniędzy.
                Jak matka na każdy katar będzie brać zwolnienie, to nie będzie pieniążków, a jak nie będzie pieniążków, to nie bęzie na (niemałe) opłaty za przedszkole.
                A wtedy wypisze. I jak się wypisze Kasia, Jaś, Stas i wiele innych, to pani Zdzisia -wychowawczyni- pa, pa, do widzenia, szukaj pracy.

              • headonshouldersbaby Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 05.03.23, 15:25
                Covid wam w doopie poprzewracal.
      • ally Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 13:57
        > Nie jestem w stanie zrozumieć głupoty i egoizmu ludzkiego w tej kwestii.

        taaa, z czystego egoizmu przyszła wykładać z gorączką wink
      • szmytka1 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 05.03.23, 16:38
        I mnie wkurza i rozumiem autorkę.
    • kali_pso Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 12:39

      Ja ostatnio miałam taka sytuację w pracy.
      Wchodze do dziecka- dziewczyna zakichana, kaszląca, z nosa leci,
      oczy szkliste, widac, że słaba, a mamusia- no proszę bardzo moje
      dziecko uczyć. Nie uczyłam, zadałam, pozyczyłam zdrowia, doradziłam
      odpoczynek a nie uczetniczenie na siłę w zajeciach, wyszłam zajęłam
      się zdrowymiwink
      To jest pewnie jedna z tym matek, co to paracetamol i marsz do
      szkoły/przedszkola. W doopie ma co sie dzieje z dzieciakiem i innymi
      osobami, z którymi takie chore dziecko ma kontakt. Bo co ją ja i
      moje zdrowie obchodzą, skoro nawet dla własnego dzieciaka nie ma
      taryfy ulgowej( dodam, ze dziecko po zabiegu kardiologicznym, żeby
      było zabawniejwink Tragedia...
    • ola_motocyklistka Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 12:56
      Temat na tyle nie kompromisowy, że do niczego nie zaprowadzi rozmówców. Na pewno
      oni nie dojdą do porozumienia.

      Idąc Twoim tokiem myślenia, szpitale nie mają prawa bytu, bo tam jest skupisko
      chorych. Lekarze i pozostały personel medyczny też są be, bo mogą wyjść ze
      swojego miejsca pracy i zarażać.

      Chcesz zmian? Musisz zmienić cały świat od podstaw. Chyba to zadanie nie na
      Twoje barki.
      • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 13:14
        Chyba przesadzasz. Szpital a wizyta w teatrze to jednak trochę coś innego.
        • verdana Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 13:22
          Cóż, a wiecie co sie dzieje, jak wykladowca NIE przyjdzie na zajevia.
          Studenci protestuja, ze oni placą, a zajęcia się nie odbyły. Czyli
          jak ktoś nie jest chory smiertelnie, to przychodzi, bo inaczej
          problem ma i on sam i uczelnia.
          U nas wczoraj nie przyszło czterech wykladowców i już zgłaszają się
          wściekli studenci - ze ich nie uprzedzono (a kiedy, jak wykladowca
          wstał chory), ze nie za to placą, ze tak być nie moze itd.
        • ola_motocyklistka Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 14:02
          Nie przesadzam. W sezonie zachorowań wszyscy możemy być nosicielami zarazków.
          Taki lekarz nie może iść do teatru po dyżurze??? Może. Może w tym czasie w jego
          organizmie wylęga się jakieś choróbsko, nie dając jeszcze objawów, a potem pół
          osób będących w teatrze jest chore.
          Wiem czym się różni szpital od wizyty w teatrze. Bakterie i wirusy natomiast
          wierz mi nie widzą różnicy, czy wylęgają się na dyżurze czy na spektaklu. Im to
          generalnie zwisa.

          Wiesz co postulujesz?
          aby np. miasto nagle stało się nieczynne bo ktoś kto pracuje w punkcie usługowym
          i ma kontakt z ludźmi jest chory. Nie może przyjść do pracy,. Nie może robić
          zakupów. Nie może jeździć autobusem. Fakt, nie musi w tym czasie chodzić do
          teatru, ale zarazki tylko w teatrze nie występują.
          Ty zaraz chorujesz-cóż masz kiepską odporność.
          Wracając do lekarza-jak im zabronić kontaktu z chorymi??? Analogiczny kontakt i
          ew. dalsze zarażanie, jak Twój kontakt w pracy z cherlającymi klientami.

          Naprawdę, świata nie zmienisz. Wkurzaniem się też nie zmienisz, zmarnujesz sobie
          tylko humor, i wierz mi czczymi dyskusjami nic nie zdziałasz. Zwłaszcza że temat
          wałkowany jest na okrągło. Do znudzenia.
          Pozostaje moim zdaniem skupić się na takich działaniach, aby kontakty z innymi
          chorymi ludźmi jaK NAjmniej wpłynęły na nasze zdrowie.
          • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 14:19
            Mnie chodzi tylko o to, żeby ludzie, którzy wiedzą, że są chorzy odpuścili sobie
            szwendanie się w miejscach, gdzie jest dużo innych ludzi, kiedy to szwendanie
            nie jest absolutnie niezbędne. Czy to naprawdę nie do zrobienia. Odwracając
            posty niektórych - czy księżniczka naprawdę musi zasuwać zagrypiona do teatru,
            bo jej korona z głowy spadnie, jak się nie pokaże światu akurat w tym terminie?
            • ola_motocyklistka Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 14:29
              Czasami nie do zrobienia niestety. Tak jak pisałam, nie zmienisz świata, ale
              możesz podjąc działania aby choć częściowo eliminować skutki na sobie.

              Coś Ci powiem. Też kaszlę. Osłuchowo jestem czysta, a kaszlę jak najęta. Nie
              wiem gdzie złapałam. Może to bezobjawowe zap. płuc? nie wiem, nie mogę zrobić
              RTG bo jestem w ciąży. I co mam zrobić? Nie wychodzić z domu? Nie prowadzać
              córki do przedszkola?
              Nie mam gorączki, nie łamie mnie, nie mam kataru. A kaszlę sobie.
              Też mam odmówić wizyty u gina? Muszę iść bo to wizyta jedna z ostatnich przed
              pójściem do szpitala w celu oceny stanu szyjki macicy przed porodem. Gin
              przyjmuje 1 dzień w tyg. Jakieś pomysły?smile
            • zofijkamyjka Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 20:24
              jowita771 napisał:

              > Mnie chodzi tylko o to, żeby ludzie, którzy wiedzą, że są chorzy
              odpuścili sobi
              > e
              > szwendanie się w miejscach, gdzie jest dużo innych ludzi, kiedy to
              szwendanie
              > nie jest absolutnie niezbędne.

              Załóżmy że Ci co wiedzą sie nie szwandają za to Ci co nie wiedzą -
              napewno sie szwendają. Czy dla Ciebie to stanowi różnicę od kogo sie
              zarazisz- od tych co wiedzą czy od tych co nie wiedzą?
              Żyjemy wśród ludzi i zarazków, wkurzanie nic tu nie da.
    • jakw Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 13:23
      A ja ostatnio nie całkiem doleczona latałam do banku po kasę - bo
      szanowny bankomat wciągnął mi kartę (i to wcale nie dlatego, że
      pomyliłam pin), a za coś jedzenie trzeba było kupić...
    • notting_hill Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 13:33
      Może już wreszcie czas, żeby jasno i wyraźnie sformułować pewne
      zasady życia społecznego dla tych, którzy nie rozumieją.

      Np.takie, że jak ktoś jest przeziębiony to nie lezie do teatru, kina,
      znajomych, tylko siedzi w domu pod pierzyną. Nie lata (bez potrzeby
      wyższej konieczności) po sklepach, urzędach, basenach (!),
      fitnessach, nie zaraża współpracowników....

      A już ludzie świadczący usługi w bliskim kontakcie z innymi-
      fryzjerzy, kosmetyczki, panie od paznokci, dentyści, lekarze,
      korepetytorzy, nawet kurczę ksiądz dający komunię! tu powinien
      zwyczajnie obowiązywać zakaz wykonywania swoich obowiązków w stanie
      zagrypienia!
      Może już czas zmienić trochę punkt widzenia na sprawy chorowania? Bo
      do tej pory to raczej mam wrażenie panuje przekonanie jak z tej
      koszmarnej reklamy Rutinoscorbinu z matką czwórki dzieci oraz
      Gripexu, gdzie laski idą na basen(sic!) po wzięciu tego cudownego
      środka (nota bene ta reklama pewnie zrobiła więcej szkody w umysłach
      przeciętnych ludzi niż cokolwiek innego, bo pokazuje, że wystarczy
      zlikwidować objawy, żeby było ok, a to strasznie egocentryczny punkt
      widzenia). Znaczy- co tam choroba, najważniejsze żeby się nie dać,
      twardy człowiek ze mnie, nie mam czasu na choroby, itd. A że
      rozsiewam wokół zarazki? A kogo to obchodzi?
      • kropkacom Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 13:56
        > A już ludzie świadczący usługi w bliskim kontakcie z innymi-
        > fryzjerzy, kosmetyczki, panie od paznokci, dentyści, lekarze,
        > korepetytorzy, nawet kurczę ksiądz dający komunię! tu powinien
        > zwyczajnie obowiązywać zakaz wykonywania swoich obowiązków w stanie
        > zagrypienia!

        Postulujesz paraliż całego państwa? Fajnie smile
        • notting_hill Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 14:07
          Paraliż całego państwa to się właśnie może zdarzyć jak ci wszyscy
          ludzie będą się tak blisko stykać z innymi...
          Raz obcinał mnie fryzjer ewidentnie w fazie "wprawdzie łamie mnie w
          kościach, ale co tam". Cały czas siąpał nosem oraz obcierał ten nos w
          przysłowiowy mankiet. Więcej już tam nie poszłam. Jak dla mnie ktoś
          kto tak ewidentnie nie dba o szeroko pojętą higienę w miejscu, gdzie
          powinien mieć to wpojone z racji wykonywanego zawodu, dyskwalifikuje
          się po całości.
          • ola_motocyklistka Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 14:13
            W ciągu moich ostatnich lat życia nie zauważyłam paraliżu spowodowanego
            zachorowaniem części obywateli naszego kraju. nawet obecna świńska grypa nie
            sparaliżowała życia i gospodarki...
          • kropkacom Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 14:14
            A czemu dałaś mu się obcinać skoro masz takie opory w tym kierunku?

            Ludzie zaczynają zakażać w momencie jak jeszcze sami o chorobie nie wiedzą.
            Oczywiście lepiej żeby chorzy byli w domu ale czasami się normalnie po ludzku
            niestety nie da. Generalnie w sezonie grypowym najlepiej zamknąć wszystkich w
            domu (chociażby profilaktycznie) smile Wtedy epidemia by minęła ale czy żyło by się
            lepiej?
            • notting_hill Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 15:21
              > A czemu dałaś mu się obcinać skoro masz takie opory w tym kierunku?

              Bo wtedy byłam mało asertywna smile. Miałam do wyboru albo liczyć na
              swoją odporność albo uciekać stamtąd z mokrą głową.

              Tak jak autorka wątku, jestem za rozsądkiem. Naprawdę, chore dziecko
              nie musi absolutnie iść na kinderbal, mimo że się na to cieszyło od
              dawna. Nawet jeśli jemu się nic nie stanie, to być może pozaraża inne
              dzieci. I na ten wątek radziłabym bardziej zwrócić uwagę, a nie snuć
              wizje sci-fi co by było jakby tak wszyscy... itd.
              Chory ksiądz może nie dawac komunii swoim parafianom (bo nie umyje
              przecież rąk przed, prawda?- lekarz to chociaż po każdym pacjencie
              myje ręce...). Chora osoba nie powinna obsługiwać jako kelner ... o
              takie proste rzeczy chodzi, kurczę. I powinniśmy w ramach swojego
              dobrostanu walczyć o takie rzeczy. Ale to wymaga świadomości i
              przestrzegania zasad po każdej ze stron. Myślenia też o innych.
            • szeptucha.z.malucha Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 15:30
              Kropka, jak mogłaś😂 dobrze, ze nie napisałaś, ze lasy trzeba zamknąć, bo bym nabrała podejrzeń...
    • ally Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 13:59
      a ja kaszlę, chociaż nie ma to nic wspólnego z zakaźną chorobą. na ludzi zresztą
      nie kaszlę wink
    • nati.82 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 14:14
      U mnie w pracy rzadko kto idzie na chorobowe, bo żal im kasy. Dostaną 80% pensji
      i już im żal dupę ściska. Chodzą potem smarkając, kaszląc, najczęściej z
      gorączką i czekają na weekend, żeby się wyleżeć. Głupota. Najczęściej bywa tak,
      że każdy po kolei później w pracy choruje.
      • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 14:24
        U mnie tez są takie egzemplarze. Kiedyś jedna sprzątająca przyłaziła co chwilę
        do mnie i siadała koło mojego biurka skarżyć się, jak to ją łamie. Powiedziałam,
        żeby sobie poszła charczeć gdzie indziej, bo nie chciałabym tego od niej złapać.
        O pójściu do lekarza nie chciała słyszeć, bo kasy szkoda.
        • q_fla Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 19:30
          Napiszę tylko tyle, że mam wielkie szczęście, że nie jesteś moim
          pracownikiem. I że nie muszę z kimś takim obcować na co dzień.
          Jesteś gorsza niz cherlająca baba nad uchem...
          Szkoda, że nie wynaleziono dotąd leku na arogancję, musiałabyś
          zażywać końskie dawki!
      • asia_i_p Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 19:49
        A może nie tyle żal im kasy, tylko nie starcza do pierwszego?
        Zwłaszcza, że choroba to zarazem dodatkowe wydatki i zmniejszone pieniądze.
        W ogóle wątek ciekawy, bo poza sezonem grypowym chorujący w domu na tym forum są
        raczej wytykani jako bumelanci i trwa licytacja, jak mało kto choruje.
      • hanusinamama Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 11:57
        A nie pomyślałaś ze im te 20% robi róznice?
        • kokosowy15 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 13:01
          W czasie pandemii dowiedziałem się od ematek że najważniejsza jest wolność, żadne izolacje chorych nie wchodzą w grę, a jak jakiś dziad nie chce zachorować niech się zamknie w piwnicy.
          • kotejka Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 05.03.23, 16:57
            kokosowy15 napisał(a):

            > W czasie pandemii dowiedziałem się od ematek że najważniejsza jest wolność, żad
            > ne izolacje chorych nie wchodzą w grę, a jak jakiś dziad nie chce zachorować ni
            > ech się zamknie w piwnicy.

            chyba starcza pamiec zawodzi
            w czasie pandemii na dwa lata pozamykano glownie zdrowych
            zdrowe dzieci w domach i zdrowych przedsiebiorcow razem z ich biznesami
            a medycy w strachu przed chorymi tanczyli na tiktoku na pustych korytarzach
            nikt nie mowil ze chora katarzyna ma nie lezec pod pierzyna
            • kokosowy15 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 06.03.23, 19:56
              Tak, tak. Kto instruował, jak obejść kwarantannę? Do szpitali dowożono statystów, gdy miał przyjść reporter z kamerą.
    • havana28 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 14:31
      Ciekawe co ma powiedziec lekarz POZ jak mu co 10 min jakis "gruzlik" włazi do gabinetu i kicha?

      Smieszna jestes z tymi pretensjami.
      • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 14:37
        Następna, która nie rozumie, że są sprawy, które trzeba załatwić w czasie
        choroby, a są takie, które można odpuścić. I TE należałoby odpuścić.
        • havana28 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 15:31
          No nie rozumiem. Czyli co ma ten biedny doktor zrobić? Wywiesic na drzwiach przychodni : "Kaszlącym i kichającym wstęp wzbroniony"
          • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 15:35
            Pomogę Ci. Do doktora ci kaszlący i kichający idą po to, żeby przestać kaszleć i
            kichać.
            Pytanie za sto punktów: po co idą do kina, teatru, na bal?
            • havana28 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 15:48
              > Pytanie za sto punktów: po co idą do kina, teatru, na bal?

              Żeby sie troche rozerwać i dokulturalnić?
              • irmaaa Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 15:54
                "W zdrowym ciele zdrowy duch".
                • edor67 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 16:08
                  A po co ty poszłaś do teatru?
                  • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 16:14
                    Ja poszłam na przedstawienie. Gdybym była chora, to bym poczekała, aż
                    wyzdrowieję, licząc, że w tym czasie nie schamieję do szczętu.
              • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 16:12
                Czy odchamianie tych osób było aż tak pilne, że nie mogło poczekać do końca
                infekcji?
                • edor67 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 16:23
                  Równie dobrze z odchamianiem swojego dziecka mogłaś poczekać do
                  końca sezonu grypowego. Wszak jak świat światem w dużych skupiskach
                  ludzkich łatwiej o podłapanie jakiejś infekcji. Możesz mieć
                  pretensje do samej siebie, że tak narażasz swoje dziecko.
                  • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 16:57
                    W tym roku rzeczywiście sobie odpuściłam, ale musisz przyznać, że gdyby ludzie
                    chorzy/rodzice chorych dzieci zaczekali z wyjściami do końca swojej choroby to
                    ryzyko złapania czegoś spadłoby nieco.
                    Ja nie mam pretensji do nikogo, jak włażę do przychodni na "chorą stronę" i tam
                    ludzie kaszlą i kichają. I jeśli coś tam złapie, to będę miała pretensje tylko
                    do siebie.
                    Powiedz tak szczerze, czy naprawdę życie kulturalne nie może zaczekać do
                    wyzdrowienia, czy to są sprawy niecierpiące zwłoki?
                • havana28 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 16:32
                  ha ha ha, moze nie byli aż tak chorzy, żeby odchamiania i zdrowiania nie można było prowadzić równolegle?

                  tran, miód, pyłek kwiatowy i duuuuzo surowych warzyw i owoców, a system immunologiczny bedziesz miała taki, ze byle gruzlik ci nie zaszkodzi...
          • kotejka Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 05.03.23, 16:50
            havana28 napisała:

            > No nie rozumiem. Czyli co ma ten biedny doktor zrobić? Wywiesic na drzwiach prz
            > ychodni : "Kaszlącym i kichającym wstęp wzbroniony"

            havana zostala prorokiem we wlasnym kraju big_grin
    • anik0987 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 17:28
      Jak czytam większość odpowiedzi, to mam wrażenie, że niektórzy piszą tylko po
      to, żeby było na przekór osobie zakładającej wątek. Sądzę, że gdybyś napisała
      "fajnie, że chorzy nie siedzą w domach tylko latają do teatru" zostałabyś
      również zjechanasmile A odnośnie tematu - na twoim miejscu miałabym w pracy w
      zanadrzu maseczkę jednorazową i za każdym razem, gdy podchodziłby jakiś cherlak,
      zakładałabym jąsmile A co do łażenia z gorączką - znałam takiego jednego, co to
      niejedną "grypę" przechodził, bo nie miał czasu leżeć. W wieku 30 lat doczekał
      się poważnych problemów z sercem i już tak biedaczek latać nie może.
      • bi_scotti Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 19:01
        Troche smiesznym wydaje mi sie zalozenie, ze dziecko zarazilo sie w
        teatrze od jakiegos kaszlacego przedszkolaka. Kaszlacych,
        smarkajacych, doswiadczajacych roznych dolegliwosci obywateli jest
        multum na ulicach przez caly rok. Spotykamy sie z nimi najczesciej
        nie majac pojecia czym nas moga zarazic. Naprawde dezynfekujesz
        kazdy koszyk czy wozek na zakupy zanim wlozysz do niego swoje
        produkty? Dezynfekujesz wszystkie pieniadze? Nie dotykasz zadnych
        uchwytow w srodkach komunikacji publicznej, polek na pocztach, nie
        korzystasz z "publicznych" dlugopisow w bankach i urzedach? To, ze
        Twoja corka zarazila sie w teatrze od kaszlacego dziecka jest tak
        samo prawdopodobne jak to, ze to np. Ty podarowalas Jej chorobe,
        ktorej zarazki przenioslas na swoich rekach, ubraniu, torebce z
        jakiegokolwiek publicznego miejsca, w ktorym bylas wczesniej.
        Jesli sie nie zyje na bezludnej wyspie, trzeba sie liczyc z tym, ze
        ludzie dookola nas jakies paskudztwo moga nam NIECHCACY podarowac. A
        my im wink Jedyna rada: uodparniac sie. Ja zyje w wielomilionowym,
        wielokulturowym miescie, pracuje z dziecmi i mlodzieza, i wlasciwie
        NIGDY nie choruje choc na pewno jestem "bombardowana" przez
        wszlekiego typu zarazki caly rok. Zamiast sie wkurzac na ludzi
        wokol, lepiej poswiecic energie na hartowanie i wzmacnianie wlasnego
        systemu immunologicznego. Zdrowia zycze!
        • anik0987 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 19:42
          Jeśli porównujesz swoją odporność do odporności dziecka to pozostaje mi tylko
          pogratulować. Czy naprawdę sądzisz, że niemowlak czy przedszkolak jest tak samo
          odporny jak dorosły człowiek? W teatrze czy w jakimkolwiek zamkniętym
          pomieszczeniu w dużym skupisku ludzi jest większe ryzyko złapania czegoś niż "na
          ulicy". Ostatnio byłam z niemowlakiem na szczepieniu w poradni dla dzieci
          zdrowych. lekarz wyprosił stamtąd mocno kaszlącą i kichającą mamuśkę innego
          dziecka. Zgadnij, dlaczego. Oczywiście, że wszędzie można coś złapać. Ale
          rozsądny człowiek, kiedy jest chory, siedzi w domu, żeby się wyleczyć, a nie
          lata po teatrach czy kinach. Wyjątkiem są sytuacje, których naprawdę nie można
          sobie odpuścić. To się nazywa odpowiedzialność przynajmniej za własne zdrowie,
          bo przecież na to, że ktoś pomyśli o innych, trudno liczyć.
          • pesteczka5 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 20:35
            Żeby to takie proste było.
            Jestem lekarzem, zarażam się od chorych niestety i na dobrą sprawę
            powinnam dla własnego i publicznego dobra większość sezonu jesienno-
            zimowego spędzić pod kołdrą. Moje dwie koleżanki są w podobnej
            sytuacji, i pewnie nie tylko one. Ciekawa jestem, czy mój pracodawca
            i moi pacjenci pozbawieni dostępu do specjalisty będą ustawicznie
            szczęśliwi z tego powodu.
    • hanalui Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 20:47
      jowita771 napisał:
      > Oczywiście, córka mi się rozłożyła po wizycie w teatrze.

      Ja bym popracowala nad odpornoscia dziecka na twoim miejscu.
      Trzymanie pod kloszem i w miejscach odosobnionych od ludzi, nie
      sprzyja nabywaniu odpornosci.

      U mnie dzieci chodza zakichane i zsmarkane do zlobka ze szpiczorami
      po kolana w sezonie jesien-zima. Nikt sobie tym glowy zbytnio nie
      zawraca, regularnie wychodza na spacery bez wzgledu na pogode (no
      chyba ze oberwanie chmury), na basen, na wycieczki - wszystkie.
      Maly jest juz tam ponad 1.5 roku i jak do tej pory to mial tylko
      angine i ospe, katarow i pokaslywan nie licze bo nic z tym nie robie
      i lecze conajwyzej chusteczka do nosa. Tylko ja z dzieckiem nie
      unikam miejsc publicznych, nie boje sie supermarketow i wiekszych
      skupisk ludnosci.
      • k1234561 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 22:38
        U mnie dzieci chodza zakichane i zsmarkane do zlobka ze szpiczorami
        > po kolana w sezonie jesien-zima.katarow i pokaslywan nie licze bo
        nic z tym nie robie
        > i lecze conajwyzej chusteczka do nosa. Tylko ja z dzieckiem nie
        > unikam miejsc publicznych, nie boje sie supermarketow i wiekszych
        > skupisk ludnosci.

        I potem inne dzieci w przedszolu czy szkole pozarażane.Ale co tam
        mamusia hanalui ma to w nosie w myśl zasady zasmarkane,kichające
        churchlające moje dzieci to inne tez mogą,a co mi tam.Ręce opadają.
        • hanalui Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 00:40
          k1234561 napisała:
          > I potem inne dzieci w przedszolu czy szkole pozarażane.Ale co tam
          > mamusia hanalui ma to w nosie w myśl zasady zasmarkane,kichające
          > churchlające moje dzieci to inne tez mogą,a co mi tam.Ręce opadają.

          Wiesz...u mnie wszystkie takie dzieci przychodza i ja nie mam z tym
          problemu, inne mamy tez nie maja. Ba...pani przedszkolanka jesli
          trzeba poda mojemu dziecku syrop, lekarstwo czy antybiotyk -
          mieszkam za granica i katar czy kaszel u dziecka nie jest wskazaniem
          do siedzenia w domu.
          Dzieci zyja, maja sie dobrze i od jednorazowego wyjscia do miejsca
          publicznego sie nie rozkladaja.
          • q_fla Re: hanalui 22.11.09, 09:51
            > mieszkam za granica i katar czy kaszel u dziecka nie jest
            wskazaniem
            > do siedzenia w domu.

            Sporo czasu musi upłynąć, żeby mamunie w Polsce zmieniły swoje
            nastawienie: najchętniej swoje zakatarzone, lub klekko przeziębione
            dzieci zamknęły w domu na dwa tygodnie i podały furę leków, w tym
            najlepiej antybiotyk. Mamy teraz listopad i 15 stopni w plusie i co?
            Wiekszość dzieci w zimowych kombinezonach opatulone jak na Syberii z
            grubymi rajtkami pod ocieplanymi spodniami. Za dwadzieścia lat te
            dzieci jako dorosłe osoby będą "umierać" z powodu kataru.

            • hanalui Re: hanalui 22.11.09, 10:17
              q_fla napisała:
              >. Mamy teraz listopad i 15 stopni w plusie i co?
              > Wiekszość dzieci w zimowych kombinezonach opatulone jak na Syberii
              z
              > grubymi rajtkami pod ocieplanymi spodniami.

              Bo sporo mam w miesiacach jesienno-wiosennych ubiera do kalendarza a
              nie do pogody.

              Ja polecam artykul:
              www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100961,7249029,Kichaj_w_rekaw.html

              "Zasłaniać usta trzeba, jednak nie ręką, ale rękawem lub chusteczką
              jednorazową, którą trzeba potem wyrzucić. W amerykańskich szkołach
              dzieci uczy się kichać w rękaw, a po każdym kichnięciu czy wytarciu
              nosa są odsyłane, by umyć ręce. "

              Tego wlasnie ucza tez ucza w moim zlobku + przy wejsciach dla
              rodzicow oraz na salach dla dzieci (do uzytku oczywiscie pod
              nadzorem personelu) dostepne sa dystrybutory z alkoholowym
              odkazaczem w zelu. Odkazacze wczesniej byly dostepne w szpitalach na
              kazdej sali, przy kazdym wejsciu, windzie; przychodniach, osrodkach
              zdrowia, dzis (w dobie swinskiej grypy) pojawily sie tez w moim
              zakladzie pracy przy wejsciach, toaletach, w zakladzie meza, w
              toaletach publicznych.
              • jowita771 Re: hanalui 22.11.09, 11:38
                "Proszę sobie wyobrazić, byłem na mszy, podczas której ksiądz prosił parafian,
                by nie przychodzili zakatarzeni na msze i ze zrozumieniem odnosili się do tych,
                którzy nie przekazują znaku pokoju uściskiem dłoni. To dopiero przejaw miłości
                bliźniego!"

                To też z tego artykułu. Pan doktor nie popiera łażenia i zarażania.
                • hanalui Re: hanalui 22.11.09, 12:28
                  jowita771 napisał:
                  > To też z tego artykułu. Pan doktor nie popiera łażenia i zarażania.


                  Wiesz...ja po mojej grypie w tamtym roku jeszcze przez 4 tygodnie po
                  tygodniowym lezeniu w lozku czulam sie srednio, mialam katar i
                  kaszlalam jak gruzlik. Myslisz ze powinnam tak jeszcze miesiac
                  lezec? Myslisz ze moj pracodawca, wspolpracownicy byliby zachwyceni?
                  A dziecko do zlobka to mi zaprowadza i przyprowadza krasnoludki?
                  Jesli doczytalas dobrze artykul to:
                  "po przechorowaniu przeziębienia wirus jest obecny w naszych nosach
                  aż do czterech tygodni i zaraża" wiec naprawde lepiej dla ciebie
                  bedzie jesli sama zaczniesz dbac o zabezpieczenie swojej
                  zdrowotnosci niz na innych, bo ani u mnie za granica, ani w PL
                  doroslym osobom na przechorowanie przeziebienia nikt nie da
                  zwolnienia na 5-6 tygodni.
                  • deodyma Re: hanalui 22.11.09, 12:51

                    hanalui napisała:


                    Myslisz ze powinnam tak jeszcze miesiac
                    > lezec? Myslisz ze moj pracodawca, wspolpracownicy byliby
                    zachwyceni?





                    ok, wiadomo, ze nikt nie bedzie lezal przez miesiac, bo to nierealne.
                    ale powiedz mi, jak to bylo, gdy szlas na zwolnienie?
                    czy pracodwaca i Twoi wspolpracownicy nie mieli Ci tego za zle, ze
                    idziesz na L4?
                    pytam, bo jestem po prostu ciekawa a jak wiadomo, ludzie, z ktorymi
                    sie pracuje, sa rozni.
                    • hanalui Re: hanalui 22.11.09, 13:33
                      deodyma napisała:

                      > ale powiedz mi, jak to bylo, gdy szlas na zwolnienie?
                      > czy pracodwaca i Twoi wspolpracownicy nie mieli Ci tego za zle, ze
                      > idziesz na L4?
                      > pytam, bo jestem po prostu ciekawa a jak wiadomo, ludzie, z
                      ktorymi
                      > sie pracuje, sa rozni.

                      Widzisz...u mnie nie ma problemu lewych czy wyludzanych zwolnien,
                      ani mi, ani pracodawcy nie oplaca sie bym byla na zwolnieni -
                      czytaj: mi placa smieszne grosze, pracodawca nie ma czlowieka do
                      pracy, musi dodatkowo placic innym za to by wykonywali moja prace w
                      nadgodzinach + lekarze sa rozliczani z tego co robia i nie daja na
                      smarkanie 4 tygodniowego zwolnienia
                      Jesli ktos juz jest na owym zwolnieniu to dlatego ze musi i ze
                      choroba nie pozwala mu pracowac. W normalnym kraju to rozumieja ze
                      czlowiek z 40 stopniami goraczki i nie widzacy na oczy nie jest w
                      stanie pracowac. Moj pracodawca gdybym taka przyszla do pracy
                      odeslalby mnie do domu - ze wzgledu na moj stan i innych
                      pracownikow. Natomiast gdyby wiedzial ze siedze sobie 4 tygodnie bo
                      mam katar i kaszel po przechorowanym przeziebieniu i tak poza tym to
                      mi nic nie jest, i w miedzyczasie biegam do sklepow, chodze z
                      dzieckiem do zlobka i na spacery to moglby sie nieco wkurzyc.
                      • deodyma Re: hanalui 22.11.09, 15:47
                        moze zapytam inaczej.
                        czy jak ledwo powloczysz nogami, masz goraczke, dreszcze i musisz
                        isc na to zwolnienie, wspolpracownicy szepcza po katach, ze
                        symulujesz chorobe, czy nie?
                        bo jak pracowalam przez 12 lat, takie rzeczy tez widzialam.
                        fakt, ze jak chorowalam na angine, ledwo zylam, mialam wysoka
                        goraczke i dreszcze, wszyscy widzieli,ze ledwo zyja, lacznie z
                        kierownictwem, wiec puscili mnie wczesniej do domu, na drugi dzien
                        poszlam do lekarza i przez tydzien bylam na zwolnieniu, bo pracowac
                        nie dalabym rady.

                        ale byla tez taka sytuacja, ze 5 lat temu skaleczylam sie w pracy w
                        reke, skad trafilam do chirurga, ktory szyl mi lape a krwi bylo
                        tyle, ze przeciekala przez bandaze i kapala na pogloge w pracy i w
                        przychodnibig_grin
                        z marszu dostalam od lekarza 11 dni zwolnienia, ale znalazly sie
                        takia, ktore gadala, ze to nic takiego i przeciez moglabym nadal
                        pracowacsmile
                        poniewaz doszlo to do moich uszu, bo kolezanki mi doniosly, babeczka
                        dostala zjebke i odechcialo sie jej gadania.
                        na zwolnieniu bylam wtedy miesiac.

                        mysle, ze czy takie L4 jest uzaz=sadnione, czy tez nie, zawsze
                        znajdzie sie ktos, kto bedzie gadal za plecami i tyle.

                        w ciagu 12 lat pracy, bylam 2 razy na zwolnieniu.
                        • hanalui Re: hanalui 22.11.09, 16:19
                          deodyma napisała:
                          > moze zapytam inaczej.
                          > czy jak ledwo powloczysz nogami, masz goraczke, dreszcze i musisz
                          > isc na to zwolnienie, wspolpracownicy szepcza po katach, ze
                          > symulujesz chorobe, czy nie?

                          Ja juz odpowiedzialam...zyje w normalnym kraju smile...ludzie nie
                          symuluja chorob bo niby po co? Zadnej korzysci z tego nie
                          maja...bezplatny 2 dni wolnego mozna sobie wziac w kazdej chwili
                          wiec po co mam symulowac chorobe?


                          > ale byla tez taka sytuacja, ze 5 lat temu skaleczylam sie w pracy
                          w
                          > reke, skad trafilam do chirurga, ktory szyl mi lape a krwi bylo
                          > tyle, ze przeciekala przez bandaze i kapala na pogloge w pracy i w
                          > przychodnibig_grin
                          > z marszu dostalam od lekarza 11 dni zwolnienia

                          Nie wiem jaka prace wykonywalas...ale mogli miec racje...u mnie na
                          tego typu rzecz to moze ze 2 dni conajwyzej, choc i w to watpie,
                          pewnie by zeszyli, dali srodki przeciwbolowe i na tym by sie
                          skonczylo, ale pewnie zalezy od rodzaju wykonywanej pracy. Raczej
                          szef mialby nieprzyjemnosci i dochodzenie dlaczego mu sie wypadek
                          zdarzyl w pracy i co z przeppisami BHP. Ze zlamanymi konczynami
                          ludzie do mnie chodza do pracy. Jak ktos pracuje glowa czy w call
                          center np to mu zlamana noga nie bardzo przeszkadza w pracy, ze
                          zlamana reka tez chodzil chopak, jakos mu to nie za bardzo
                          przeszkadzalo w prowadzeniu ksiegowosci na komputerze.
                          Sama tez z szyta stopa na podeszwie jezcze w PL zapylalam na wyklady
                          i cwiczenia choc stanac na niej nie moglam.
                          • deodyma Re: hanalui 22.11.09, 16:38

                            Nie wiem jaka prace wykonywalas...ale mogli miec racje...u mnie na
                            > tego typu rzecz to moze ze 2 dni conajwyzej, choc i w to watpie,
                            > pewnie by zeszyli, dali srodki przeciwbolowe i na tym by sie
                            > skonczylo, ale pewnie zalezy od rodzaju wykonywanej pracy.





                            w moim wypadku nie daloby rady, niestety...
                            pracowalam wtedy w sklepie, na dziale miesno-wedliniarskim i tam sie
                            tak ,sierota, urzadzilambig_grin
                            nie bylo nawet opcji, bym mogla cokolwiek ta lapa robic i przez 2
                            tyg jechalam na srodkach przeciwbolowych.
                            nawet praca na kasie odpadala.
                            • hanalui Re: hanalui 22.11.09, 16:54
                              deodyma napisała:
                              > pracowalam wtedy w sklepie, na dziale miesno-wedliniarskim i tam
                              sie
                              > tak ,sierota, urzadzilambig_grin
                              > nie bylo nawet opcji, bym mogla cokolwiek ta lapa robic i przez 2
                              > tyg jechalam na srodkach przeciwbolowych.
                              > nawet praca na kasie odpadala.

                              Naprawde nie wiem co to za przeciecie co uniemozliwia wydawanie
                              pieniedzy i wymaga 2 tygodni srodkow przeciwbolowych, moze sobie
                              reke odcielas?...to mialoby sens, bo ja nawet po cesarce 2 tygodni
                              srodkow nie bralam wink...wiem tylko tyle ze w PL narod bardzo
                              chorowity big_grin
                              Mysle, ze jakbys dostala z 40% swojego wynagrodzenia to pewnie by
                              sie dalo pracowac wink
                              • deodyma Re: hanalui 22.11.09, 16:59

                                Naprawde nie wiem co to za przeciecie co uniemozliwia wydawanie
                                > pieniedzy i wymaga 2 tygodni srodkow przeciwbolowych, moze sobie
                                > reke odcielas?...




                                mozna by tak powiedziec.
                                a konkretnie chodzilo o kciuka prawej reki.


                                Mysle, ze jakbys dostala z 40% swojego wynagrodzenia to pewnie by
                                > sie dalo pracowac wink




                                wiesz, kasa jest wazna, ale zdrowie wazniejsze, bo mamy tylko jedno.
                                ja wybieram zdrowie.
          • gabi683 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 13:36
            hanalui napisała:

            > k1234561 napisała:
            > > I potem inne dzieci w przedszolu czy szkole pozarażane.Ale co
            tam
            > > mamusia hanalui ma to w nosie w myśl zasady zasmarkane,kichające
            > > churchlające moje dzieci to inne tez mogą,a co mi tam.Ręce
            opadają.
            >
            > Wiesz...u mnie wszystkie takie dzieci przychodza i ja nie mam z
            tym
            > problemu, inne mamy tez nie maja. Ba...pani przedszkolanka jesli
            > trzeba poda mojemu dziecku syrop, lekarstwo czy antybiotyk -
            > mieszkam za granica i katar czy kaszel u dziecka nie jest
            wskazaniem
            > do siedzenia w domu.
            > Dzieci zyja, maja sie dobrze i od jednorazowego wyjscia do miejsca
            > publicznego sie nie rozkladaja.




            To ze mieszkasz zagranica niczego nie tłumaczy ,wysłanienie dziecka
            z infekcja do przedszkola jest nieopowiedzialne ,głupie a wrecz
            niebezpieczne.
            Sorry ale jakim trzeba byc rodzicem skoro nie widzi sie w tak
            oczywistej kwestii ze nie jest to dobre .W naszym przedszkolu jesli
            dziecko jest chore wzywa sie rodzica ,poczym trzeba przyniesc
            zaswiadczenie od lekarza ze dziecko jest zdrowe.
    • jdylag75 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 22:59
      Mój syn właśnie zażywa leki na oczyszczenie zatok, kaszle, leje mu się z nosa,
      co radzisz - brać opiekę? Ja ciągle kaszlę z powodu skrzywionej przegrody
      nosowej i spływającego kataru - należy mi łeb urwać bo chodzę i cherlam.
      Nie przesadzaj nie jest nikogo winą,że macie Ty i córka słabą odporność.
      • anusia1912 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 23:47
        Też mam taką pracę,że codziennie przewija sie przede mną setka ludzi. Ok ktoś
        jest chory(przeziebiony) ale musi wyjsc załatwic sprawy czy zakupy i ja to kumam
        ale jak kaszle do jasnej anielki to mógłby nie robic to w moją strone albo
        chociaż ręką usta zakrywac...nawet moje 3 letnie dziecko wie,że jak kaszle wsród
        ludzi zakrywa buzie..
        • jdylag75 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 00:02
          A to juz kwestia kultury nie choroby smile
      • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 11:21
        > Nie przesadzaj nie jest nikogo winą,że macie Ty i córka słabą odporność.

        Na forum roi się od ludzi, którzy przeczytają nawet to, o czym autor nie
        pomyślał. Ani ja, ani córka nie mamy słabej odporności, ta wizyta w teatrze
        była, jak córka miała trzy lata, nie chodziła do przedszkola ani żłobka, więc to
        był jej pierwszy kontakt z taka ilością dzieci naraz.
        Nie chowam również córki pod kloszem, chodzimy na spacery bez względu na pogodę
        i często przez dwie godziny spaceru nie spotykam ani jednego dziecka, bo
        zimno/wieje/pada.
        Nie rozumiem też, skąd komuś przyszło do głowy, że ludzie powinni cały czas
        siedzieć w domu, bo MOŻE są chorzy.
        Mnie chodzi o to, że osoby, które WIEDZĄC, że są chore i zarażają, chodzą w
        miejsca, gdzie nie muszą. Bo mnie by nie przyszło to do głowy. Czy naprawdę
        każda z tych skaczących mi do oczu w tym wątku pań, byłaby zadowolona, gdyby
        ktoś przyszedł do nich na pogaduszki wiedząc, że jest zakaźnie chory?
        • hanalui Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 12:22
          jowita771 napisał:
          > ta wizyta w teatrze
          > była, jak córka miała trzy lata, nie chodziła do przedszkola ani
          żłobka, więc t
          > o
          > był jej pierwszy kontakt z taka ilością dzieci naraz.

          A to czyja wina ze to byl jej pierwszy kontakt?
          Dopiero w wieku 3 lat zaczelas pozwalac sie dziecku przebywac w
          miejscach publicznych typu teatr, supermarket czy zamkniety plac
          zabaw dla dzieci? To gdzie mialo sie dziecko tej odpornosci wyuczyc
          jak do tej pory pod kloszem siedzialo?
          Nad odpornoscia to sie pracuje od urodzenia...a nie w wieku 3 lat
          dziecka ma sie pretensje do wszystkich innych
          • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 15:01
            Gdzie wyczytałaś, że moje dziecko nie bywało w miejscach publicznych?
            Napisałam, że nie miała kontaktu z taką ilością dzieci naraz (ponad
            dwieście). Moje dziecko bywa w markecie, ale nigdy nie spotkała tam tak licznej
            grupy dzieci, takie mamy markety, co poradzisz?
            Na zamkniętym placu zabaw rzeczywiście nie była, ale bywa na otwartym, nawet
            dzisiaj już zaliczyła.
            O jakim kloszu napisałaś, babo bez umiejętności czytania?
        • klaramara33 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 14:08
          jowita771 napisał:

          > > Nie przesadzaj nie jest nikogo winą,że macie Ty i córka słabą odporność.
          >
          > Na forum roi się od ludzi, którzy przeczytają nawet to, o czym autor nie
          > pomyślał. Ani ja, ani córka nie mamy słabej odporności, ta wizyta w teatrze
          > była, jak córka miała trzy lata, nie chodziła do przedszkola ani żłobka, więc t
          > o
          > był jej pierwszy kontakt z taka ilością dzieci naraz.
          > Nie chowam również córki pod kloszem, chodzimy na spacery bez względu na pogodę
          > i często przez dwie godziny spaceru nie spotykam ani jednego dziecka, bo
          > zimno/wieje/pada.
          > Nie rozumiem też, skąd komuś przyszło do głowy, że ludzie powinni cały czas
          > siedzieć w domu, bo MOŻE są chorzy.
          > Mnie chodzi o to, że osoby, które WIEDZĄC, że są chore i zarażają, chodzą w
          > miejsca, gdzie nie muszą. Bo mnie by nie przyszło to do głowy. Czy naprawdę
          > każda z tych skaczących mi do oczu w tym wątku pań, byłaby zadowolona, gdyby
          > ktoś przyszedł do nich na pogaduszki wiedząc, że jest zakaźnie chory?
          Ja się zgodzę się tylko częściowo. Sporo osób kaszle po chorobie bo gardło jeszcze się goi choć infekcja minęła albo alergicy, astmatycy, a Ty zakładasz, że jak kaszle dziecko w teatrze to na pewno infekcja i zaraza. Mojego syna kolega dużo kaszle ale nie zaraził bo on ma astmę , a każlszelbrzmi tak samo jakby miał chore gardło.
    • ardzuna Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 21.11.09, 23:52
      jowita771 napisał:

      > Wkurza mnie, jak ktoś chory łazi i zaraża.

      Nie martw się, po chorobie ludzie zarazają jeszcze 4 tygodnie, choć
      już wyglądają dobrze. Ostatnio gdzieś o tym czytałam.
    • sueellen Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 00:53
      Zgadzam się z Tobą w zupełności. W pracy wszystkich cherlających wysyłam gdzie
      pieprz rośnie. NIe patyczkuję się tylko mówię im co myślę na temat ich kichania
      i smarkania przy mnie. Zwłaszcza teraz kiedy jestem w ciąży bardzo się na to
      wyczuliłam. Jakakolwiek infekcja w ciąży to po prostu tragedia zwłaszcza że nie
      można brać prawie żadnych leków by sobie ulżyć.
    • sueellen Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 00:58
      A u mnie w przychodni wisi wielka tablica informacyjna:

      Jeśli podejrzewasz u siebie grypę, nie przychodź do przychodni. Zostań w
      domu i skontaktuj się z nami telefonicznie.
      • ola Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 10:40
        byłam wczoraj na wykładach (studia zaoczne).
        Normalny wykład, nie jakiś egzamin. Mozna sobie potem przepisac
        notatki itd. Salka mała, dość dużo ludzi.
        Za mną w ławce siedziała laska tak zagrypiona, ze ledwo zipała.
        1,5 godziny kaszlała tak,ze zagłuszała wykładowcę. W końcu pan
        doktor poprosił żeby wyszła.
        A ja jestem w ciąży (7 miesiąć) i strasznie boję się grypy.
        To kto powinien zostać w domu? Ona czy ja?
        • hanalui Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 11:10
          ola napisała:
          > A ja jestem w ciąży (7 miesiąć) i strasznie boję się grypy.
          > To kto powinien zostać w domu? Ona czy ja?

          Skoro ty jestes w ciazy i ty sie boisz no to ty powinnas zostac w
          domu.
          Moglas rowniez przesiasc sie podczas wykladu, zakupic sobie maseczke
          i profilaktycznie w niej chodzic...przeciez zagrypionego mozesz
          spotkac wszedzie, nawet zdrowo wygladajacy moze byc siedliskiem
          choroby ktora nie dala jeszcze objawow, zarazki sa wszedzie, na
          klamkach, na koszykach w sklepie itd....to ty masz obowiazek dbac o
          siebie a nie oczekiwac ze wszyscy inni beda to za ciebie robic
          • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 11:27
            > > To kto powinien zostać w domu? Ona czy ja?
            >
            > Skoro ty jestes w ciazy i ty sie boisz no to ty powinnas zostac w
            > domu.

            Właśnie miałam napisać, że zaraz znajdzie się mędrzec, który napisze, że to
            zdrowi powinni siedzieć w domu, żeby się nie zarazić. Nie widzisz różnicy między
            osoba, która zarażą nie wiedząc o tym, a taka, która doskonale zdając sobie
            sprawę, że jest chora, łazi i ma w doopie, że dzieli się swoją chorobą ze
            wszystkimi napotkanymi?
            • asia_i_p Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 19:51
              Ja widzę, ale mój organizm nie i zaraża się od obydwóch.
          • sueellen Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 13:19
            > Skoro ty jestes w ciazy i ty sie boisz no to ty powinnas zostac w
            > domu.

            Sorry, ale dla mnie takie rozumowanie to kretynizm. Nawet wykladowca zwrocil jej
            uwage bo nie dosc ze zaraza innych to jeszcze przeszkadza kaszlac, siorbajac i
            zipiac.

            Jesli chodzi o zarazki na klamkach. Dopoki chodzilam do pracy codzinnie rano
            przed rozpoczeciem pracy przemywalam nawilzonymi chusteczkami antybakteryjnymi
            porecze swojego krzesla, biurko, klawiature, myszke i telefon. Dlaczego? Ano
            dlatego ze bakterie przenosza sie na moich rekach z klamek i poreczy. Mialam tez
            zel antybakteryjny do rak pod reka. Ktos moze uznac to za chore ale glupie
            przeziebienie na poczatku ciazy znosilam koszmarnie i zakonczylam antybiotykiem.
            Potem panicznie balam sie zeby czegos nie zlapac. Pomoglo czy nie, koncowka
            ciazy i listopad a nic sie do mnie nie przypaletalo.
            • hanalui Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 13:40
              sueellen napisała:
              > Nawet wykladowca zwrocil je
              > j
              > uwage bo nie dosc ze zaraza innych to jeszcze przeszkadza kaszlac,
              siorbajac i
              > zipiac.

              WIdzisz...ja mam klezanke i kolege w pracy co maja astme...i jak
              zacznal kaszlec to kaszla, kaszla i kaszla. Tez to wielu osobom
              przeszkadza...nikt ich nie wyprasza

              > Mialam tez
              > zel antybakteryjny do rak pod reka.

              Wlasnie o tego typu abezpieczeniach mowie...dbanie samemu o siebie i
              zapewnieniu sobie samemu jak najbardziej mozliwej ochrony. Naprawde
              zupelnie niezlosliwie: dbajmy o siebie samych w dostepny nam sposob.
              I jesli cos nam zagraza lub boimy sie to sami tego unikajmy na tyle
              na ile sie da
              • ola Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 17:52
                sugerujesz, że 30 osób powinno zostać w domu, bo jedna chce
                posiedzieć na wykładzie pomomo choroby?
                Padały tu argumenty o paraliżu kraju.
                Sorry, ale mi się wydaje, że większy paraliz jest wtedy kiedy
                zdrowi - w przybliżeniu 37 milionów 900 tysięcy - siedzi w domu,
                żeby 100 tysięcy chorych na grypę mogło sobie miło pospędzać czas...

                I ciekawe co byście napisały, gdybym założyła wątek "jestem w ciąży -
                należy mi się zwolnienie na 9 miesięcy". Wtedy pewnie
                wyganiałybyście mnie z domu, bo ciąża to nie choroba.

                No i dziewczyny - nie podawajcie tu przykładu astmatyków, alergików
                i tych z zapaleniem spojówek. Przecież wyraźnie mówimy o osobach
                chorych na choroby wirusowe.
                • hanalui Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 18:56
                  ola napisała:

                  > sugerujesz, że 30 osób powinno zostać w domu, bo jedna chce
                  > posiedzieć na wykładzie pomomo choroby?

                  A gdzie to niby sugeruje?
                  Mowie ci bys sie odpowiednio zabezpieczyla a jesli juz bardzo sie
                  boisz zostala w domu.
                  Ludzie chorzy beda wokol ciebie gdziekolwiek wyjdziesz, nawet twoj
                  maz moze byc chory o czym moze jeszcze nie wiesz...a przy swinskiej
                  to juz w ogole...jeden dzien jestes zdrowa jak rydz, na drugi
                  zdychasz. Bez zlosliwosci zupelnie: maseczka, plyny odkazajace,
                  unikanie skupisk...jak masz stracha.


                  > Padały tu argumenty o paraliżu kraju.
                  > Sorry, ale mi się wydaje, że większy paraliz jest wtedy kiedy
                  > zdrowi - w przybliżeniu 37 milionów 900 tysięcy - siedzi w domu,
                  > żeby 100 tysięcy chorych na grypę mogło sobie miło pospędzać
                  czas...

                  Ale jak widac ani chorzy ani zdrowi nie chca siedziec w domu smile.
                  Kazdy ma swoje powody do wychodzenia i tego niestety nie zmienisz.

                  > I ciekawe co byście napisały, gdybym założyła wątek "jestem w
                  ciąży -
                  > należy mi się zwolnienie na 9 miesięcy". Wtedy pewnie
                  > wyganiałybyście mnie z domu, bo ciąża to nie choroba.

                  No ale co?...bohaterka sie czujesz ze w ciazy na wyklady chodzisz,
                  sama mowilas ze nie byl to pilny wyklad, moglas sobie go darowac
                  skoro sezon grypowy, swinska szaleje, nie urodzilas sie chyba
                  dzisiaj i wiesz jacy ludzie sa, to co mozesz...?
                  Naprawde...twoja ciaza, twoj problem, nie spoleczenstwa, nie
                  kolezanki ktora przyszla zasmarkana, ona tez widocznie miala jakies
                  powody skoro zdecdowala sie chora przyjsc

                  > Przecież wyraźnie mówimy o osobach
                  > chorych na choroby wirusowe.

                  Problem w tym ze ty skupiasz sie na tych wirusach ktore potencjalnie
                  mozesz widziec w kaszlacym i zasmarkanym, a nie jestes sobie w
                  stanie wyorazic ze maja go rowniez zupelnie drowe osoby, juz po
                  wyleczeniu i one tez go roznosza. Nawet jesli ci chorzy z objawami
                  wszyscy zostana w domu to wirusy nadal beda na tych ktorzy wygladaja
                  na zdrowych.
                  • sueellen Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 23:02
                    Twoje rozumowanie przypomina mi rozumowanie przeciwników palenia w miejscach
                    publicznych: Jak nie chcesz wdychać smrodu, zostań w domu. Nie chodź do
                    restauracji, pubu itd

                    Jestem w ciąży więc oczywiście nie palę, co więcej, dym mnie okropnie drażni,
                    wywołuje nudności. Niezmiernie się cieszę, że mieszkam w Anglii bo tu jest
                    całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych i dzięki temu mogę iść w dowolne
                    miejsce. W Polsce musiałam przed wyjściem wydzwaniać po restauracjach w
                    poszukiwaniu sal dla niepalących a i tak dym z sal dla palących przechodził do
                    tych dla niepalących. Cholernie irytujące. Spotkanie ze znajomymi w pubie z tego
                    samego powodu było wykluczone.
                    • hanalui Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 23.11.09, 00:08
                      sueellen napisała:

                      > Niezmiernie się cieszę, że mieszkam w Anglii bo tu jest
                      > całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych i dzięki temu mogę
                      iść w dowoln
                      > e
                      > miejsce. W Polsce musiałam przed wyjściem wydzwaniać po
                      restauracjach w
                      > poszukiwaniu sal dla niepalących a i tak dym z sal dla palących
                      przechodził do
                      > tych dla niepalących.

                      Czyzbys w Anglii jadac metrem nie spotkala nikogo kaszlacego i z
                      katarem? Dziwne surprised?

                      No to jestem w szoku. Ja mieszkam w kraju ktory pierwszy w Europie
                      wprowadzil zakaz palenia w miejscach publicznych, a jakos nie
                      zakazal wychodzenia ludziom z katarem i kaszlem, za to uczy tych
                      ludzi od malego jak postepowac i co maja robic by siebie
                      zabezpieczyc.
                      W Anglii podobnie jak u mnie laczy sie wiursowa infekcje, max
                      tydzien w domu przy naprawde ciezkim przypadku, jesli nie masz
                      goraczki to ci raczej zwolnienia na katar nikt nie wystawi, mozesz
                      pewnie sobie wziac darmowe dni wolne, a jak masz dobrego szefa to
                      moze ci za to zaplaci. Pracuje w bardzo miedzynarodowym towarzystwie
                      i jakos ani Hiszpanie, ani Kandyjczycy, ani Szwedzi, Norwedzy nie
                      leca na zwolnienie od pierwszego smarkniecia. Na ta wirusowa
                      infekcje jedynym lekiem i tak jest paracetamol i plenty of water smile.
                      No chyba ze pojdziesz do polskiego lekarza...to on ci z pewnoscia
                      antybiotyk wcisnie wink

                      Moze czas ci sie przygotowywac, bo jak urodzisz dziecko to bedziesz
                      musiala sobie radzic z duza iloscia smarkajacych i kaszlacych
                      dzieciakow ktore sa prowadzane wszedzie - na place zabaw, do
                      przedszkoli, supermarketow, miejsc publicznych. Zapomnij o podziale
                      na zdrowe i chore dziecko w przychodni, bedziesz siedziala w jednym
                      miejscu z niemowlakiem do szczepienia, a z toba schorowana
                      staruszka, student i kaszlacy 5 latek big_grin.
                      Naprawde bedziesz biedna jesli twoje dziecko bedzie chowane na styl
                      polski tzn ze bedzie tygodniami siedziec w domu big_grin
                      • sueellen Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 23.11.09, 13:28
                        Czyzbys w Anglii jadac metrem nie spotkala nikogo kaszlacego i z
                        > katarem? Dziwne surprised?

                        Przed ciążą miałam to naprawdę w nosie bo raczej nie chorowałam. Teraz i tak nie
                        jeżdżę metrem bo mam samochód.

                        Pracuje w bardzo miedzynarodowym towarzystwie
                        > i jakos ani Hiszpanie, ani Kandyjczycy, ani Szwedzi, Norwedzy nie
                        > leca na zwolnienie od pierwszego smarkniecia. Na ta wirusowa
                        > infekcje jedynym lekiem i tak jest paracetamol i plenty of water smile.
                        > No chyba ze pojdziesz do polskiego lekarza...to on ci z pewnoscia
                        > antybiotyk wcisnie wink

                        Ja też pracuję w bardzo międzynarodowym koncernie i wszystkich łajam za kasłanie
                        i smarkanie i wywalam do domu. I nie tylko ja. Słuchają. Biorą off sick i już.

                        U Polskiego lekarza nie byłam, a antybiotyk przepisał mi lekarz bardziej
                        angielski niż sama królowa więc nie wmawiaj mi tu bzdur.

                        > Moze czas ci sie przygotowywac, bo jak urodzisz dziecko to bedziesz
                        > musiala sobie radzic z duza iloscia smarkajacych i kaszlacych
                        > dzieciakow ktore sa prowadzane wszedzie - na place zabaw, do
                        > przedszkoli, supermarketow, miejsc publicznych

                        Znowu oderwane od rzeczywistości. To, że Ty swoje zagrypione i zasmarkane dzieci
                        wysyłaszz do przedszkola wcale nie znaczy że inni są tak nieodpowiedzialni i
                        krótkowzroczni. Sama grypa to pikuś i faktycznie można ją wyleczyć nawet też bez
                        antybiotyku, ale przechodzona grypa jest już bardzo niebezpieczna. Siostrzenice
                        mojego mężczyzny są 100% Hiszpankami i ich hiszpańskie matki zostawiają je w
                        domu jak te się przeziębią.

                        Zapomnij o podziale
                        > na zdrowe i chore dziecko w przychodni, bedziesz siedziala w jednym
                        > miejscu z niemowlakiem do szczepienia, a z toba schorowana
                        > staruszka, student i kaszlacy 5 latek big_grin.

                        I znowu się mylisz. W mojej przychodni jest jak wół napisane żeby nie
                        przychodzić jeśli podejrzewa się u siebie grypę tylko zadzwonić! Nijak się tego
                        nie da połączyć z Twoją teorią.

                        > Naprawde bedziesz biedna jesli twoje dziecko bedzie chowane na styl
                        > polski tzn ze bedzie tygodniami siedziec w domu big_grin

                        Nie sądzę, chyba ze trafię na taką totalną ignorantkę i egoistę jak Ty. Wbrew
                        Twoim wyobrażeniom nie ma ich w UK więcej niż w Polsce. Mierzysz innych swoją
                        miarą i wydaje Ci się, że skoro sama masz zdrowie innych w głębokim poważaniu to
                        tylko dlatego że wszyscy inni zachowują się tak samo. Przyjmij do wiadomości, że
                        to nieprawda.
                        • hanalui Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 23.11.09, 14:29
                          sueellen napisała:

                          > Przed ciążą miałam to naprawdę w nosie bo raczej nie chorowałam.
                          Teraz i tak ni
                          > e
                          > jeżdżę metrem bo mam samochód.

                          Ale nie odpowiedzialas na pytanie, spotykalas czy nie przeziebione
                          osoby w metrze?

                          > Ja też pracuję w bardzo międzynarodowym koncernie i wszystkich
                          łajam za kasłanie
                          > i smarkanie i wywalam do domu. I nie tylko ja. Słuchają. Biorą off
                          sick i już.

                          Tiaa....juz to widze jak twoje lajania powoduja ze wszyscy leca na
                          offy smile


                          > U Polskiego lekarza nie byłam, a antybiotyk przepisał mi lekarz
                          bardziej
                          > angielski niż sama królowa więc nie wmawiaj mi tu bzdur.

                          Mnie tez przepisal angielski lekarz antybiotyk - na angine. No patrz
                          ty sie zbrodnie popelnil. I tenze sam na grype polecil plenty of
                          water i paracetamol smile.

                          > Znowu oderwane od rzeczywistości. To, że Ty swoje zagrypione i
                          zasmarkane dziec
                          > i
                          > wysyłaszz do przedszkola wcale nie znaczy że inni są tak
                          nieodpowiedzialni i
                          > krótkowzroczni.

                          Widzocznie wokol mnie sami tacy jak ja big_grin


                          > Siostrzenice
                          > mojego mężczyzny są 100% Hiszpankami i ich hiszpańskie matki
                          zostawiają je w
                          > domu jak te się przeziębią.

                          Moje polskie kolezanki rowniez, za to hiszpanskie i niemiecke
                          niegoraczkujace a tylko kaszlace i samrkajace dzieci sla do
                          przedszkola. Masz zamiar sie licytowac? Jak na razie to ja mam
                          dziecko w przedszkolu a ty sobie twierdzisz co tam inny robia big_grin

                          > I znowu się mylisz. W mojej przychodni jest jak wół napisane żeby
                          nie
                          > przychodzić jeśli podejrzewa się u siebie grypę tylko zadzwonić!
                          Nijak się tego
                          > nie da połączyć z Twoją teorią.

                          Zebys ten napisik zobaczyla musisz sie tam udac wink, i wiesz...u mnie
                          tez sa...pojawili sie wraz ze swinska grypa. Grypa minie i bedzie
                          jak powyzej big_grin

                          > Nie sądzę, chyba ze trafię na taką totalną ignorantkę i egoistę
                          jak Ty. Wbrew
                          > Twoim wyobrażeniom nie ma ich w UK więcej niż w Polsce.

                          Nie mieszkam w PL, UK nie musze sobie wyobrazac bo tez tam bylam,
                          pracowalam i wiem jak tam jest. Jedyna roznica miedzy nami to taka
                          ze ty nie masz jeszcze dziecka i masz blade pojecie jak to jest.
                          TO tak jak z tym twoim paleniem, metrem...kiedy rzucilas nagle
                          zrobilas sie przeciwniczka miejsc z mozliwoscia palenia, kiedy sie
                          przesiadlas do autka masz w d...zeby obiektywnie stwierdzic ze
                          zakatarzeni ludzie tam jezdza - punkt widzenienia zmienia sie od
                          punktu siedzenia big_grin


                          Mierzysz innych swoją
                          > miarą i wydaje Ci się, że skoro sama masz zdrowie innych w
                          głębokim poważaniu to
                          > tylko dlatego że wszyscy inni zachowują się tak samo.

                          Jak palilas mialas w powazaniu zdrowie innych? Martwilo cie ze ja np
                          siedze w tej knajpie i musze wdychac twoj dym? Watpie
                    • hanalui Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 23.11.09, 00:13
                      sueellen napisała:

                      > Twoje rozumowanie przypomina mi rozumowanie przeciwników palenia w
                      miejscach
                      > publicznych: Jak nie chcesz wdychać smrodu, zostań w domu. Nie
                      chodź do
                      > restauracji, pubu itd

                      Z ciekawosci...jakie masz wyjscie w PL procz wlasnie szukania knajpy
                      z miejscem dla niepalacych?

                      Jeszcze rok (chyba dobrze pamietam) temu w Anglii nie bylo zakazu i
                      moglas sobie nagwizdac. Albo nie chodzic, albo szukac sal dla
                      niepalacych -czyli dbac o wlasny tylek wkladajac w to ieco wysilku big_grin
                      Dodam ze nie pale i nigdy nie palilam zeby nie bylo ze bronie
                      palaczy.
                      • sueellen Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 23.11.09, 13:10
                        > Z ciekawosci...jakie masz wyjscie w PL procz wlasnie szukania knajpy
                        > z miejscem dla niepalacych?

                        Zostać w domu?


                        > Jeszcze rok (chyba dobrze pamietam) temu w Anglii nie bylo zakazu i
                        > moglas sobie nagwizdac.

                        Trochę więcej niż rok. Coś około 2. Poza tym wtedy nie byłam w ciąży i paliłam.
                        Rzuciłam dopiero po zajściu w ciążę i wtedy zrozumiałam jaka to katorga dym
                        papierosowy dla niepalących.
                • jowita771 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 20:39
                  Ano właśnie, ja też z tego wątku wnioskuję, że chorzy mogą sobie łazić z czystym
                  sumieniem, a to mój problem się od nich odseparować albo sobie wyrobić
                  odporność. Cóż, nigdy nie narzekałam na osłabiona odporność, zwolnienie
                  lekarskie od początku szkoły licząc wzięłam trzy albo cztery razy. Jednak z
                  odpornością jest tak, że bywa słabsza. Planuję ciążę, a że mam pracę polegającą
                  na ciągłym kontakcie z ludźmi, to chyba pójdę na L4 od zobaczenia dwóch kresek
                  na teście, a nie będę liczyć, że chory człowiek pomyśli o czymś poza czubkiem
                  własnego nosa.
          • figa_z_makiem99 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 05.03.23, 16:00
            Co za bzdury opowiadasz hanalui, to chorzy powinni nosić maseczki, żeby nie zarażać, albo siedzieć w domu na tyłku. Co za społeczeństwo, słabszych zepchnąć do domu, bo co mi tam będzie ciężarna, albo ktoś kto ma inne choroby, nowotworowe na przykład będzie truł. Kiedyś się to społeczeństwo przejedzie na swoim chamstwie i dbaniu wyłącznie o własny tyłek.
      • beatulek Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 18:53
        sueellen napisała:

        > A u mnie w przychodni wisi wielka tablica informacyjna:
        >
        > Jeśli podejrzewasz u siebie grypę, nie przychodź do przychodni.
        Zostań w
        > domu i skontaktuj się z nami telefonicznie.



        A u mnie w przychodni jak mnie mąż chcial zarejestrować mówiąc, ze
        mam grypę pani w rejestracji powiedziala, że moja lekarka jest na
        zwolnieniu a do innej iśc nie mogę bo mają swoich pacjentów. NIe
        miałam ochoty płacic 100 zł za prywatną wizytę, zeby dostać
        zwolnienie - niech ktos najpierw uzdrowi ten chory system a potem
        się bierze za obywateli. Ja na zwolnienie wtedy poszłabym od razu.
        Po pierwsze aby nie zarażac dalej, po drugie nie miałam ochoty
        siedzieć w pracy z temp. 39 st.
        • papryczka_ag Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 22:26
          Fajnie że ta tablica tam wisi, to bardzo przydatne smile
          • dzoaann Irlandia i |Anglia 23.11.09, 16:57
            mają bardzo dużu odsetek chorych na asmę, u których zachorowanie nastapiło w
            wyniku przedłużającej się , nie leczonej prawidłowo infekcji dróg oddechowych.
            Nie wierzcie więc Hanalui w to,że to tak bosko jest gdy wszystkie zakatarzone
            dzieci chodzą do szkoly i przedszkola itp i dalej w tym guście. Hanalui ma
            trochę skrzywione podejście i wszystko w irlandii jest cacy , a w PL do doopy, a
            ona tak kocha swą nowa ojczyzne itd. W sumie juz w paru wątkach to widziałam.
            Nie atakuję ludzi na forach personalnie, ale te zachwyty nad zasmarkanymi
            dziecmi w żłóbkach mnie powalają...
    • boziaj Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 22.11.09, 19:56
      to niestety kwestia braku szacunku dla innych ludzi - ich zdrowia
      czasami, a moze nawet często nie da sie nie szwędać po ludziach z
      choróbskiem, bo przecież nie chodzi o to zeby np. umrzec w domu z
      głodu majac katar
      ale często takie zachowania jak wyzej opisane sa efektem hmmm
      ultrakrótkiej perspetywy
    • bea.bea Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 23.11.09, 13:33
      masz dużo racji, chory powinien wykurować się i mysleć o innych, bo po co bić
      pianę, o przyprowadzaniu chorych dzieci do przedszkola, czy szkoły gdy
      nauczycielka chora wykłada,
      ale powiem tez tak:
      - moja szefowa nie zostanie w domu, zasmarka biurko, ale jest niezastąpiona ( we
      własnym mniemaniu)
      - ja kiedy jestem chora, muszę chocby na czterech odwieźć i przywieźć dziecko do
      szkoły ( środkami lokomocji), bo nie mam nikogo
      - szczerze mówiąc jak pomysle, ze na dworze mam stać godzinę przed przychodnią,
      bo zeby sie zarejestrować to trzeba być o 6.o a przychodnie otwierają o 7, to
      wolę iść do pracy ( na szczęście nie choruję)ale odstałam gdyt chory był młody.
      - rozumiem kogos kto zarabia 1200 zł i jest to jego jedyne źródło utrzymania,

      - nie rozumiem skner, nadgorliwców, i egoistów....
      moja koleżanka mówi zawsze, ze ci na cmentarzach ( patrz zakopani) tez byli
      niezastapieni
    • skumbrie Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 11:59
      Nie zostały ci w pracy przegrody z pleksi oddzielające ciebie od klienta?
      • szeptucha.z.malucha Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 15:25
        Wątek z 2009😉 Z sentymentem czytam, bo akurat jak powstawał wydawałam na świat nastoletniego aktualnie bombelka.
        A teraz poprosimy o przepowiednie na lata 30-te🤪
        • dwa_kubki_herbaty Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 16:19
          😂
    • ichi51e Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 12:03
      Chorzy jak już musza wyłazić powinni zakładać maseczki.
      • madami Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 12:58
        To jest najbzdurniejsza i najgłupsza scheda pandemii. Zalęgło się w głowach niektórych noszenie masek i nic nie dociera. Maski nie działają antywirusowo i nie ograniczają ich rozprzestrzeniania. W ten sposób chore świruski chodzą przekonane o tym, że "są bezpieczne dla innych" nie nie są bezpieczne, chodzą i zarażają. Jesteś chory - zostań w domu. I tyle.
    • kozica111 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 12:45
      Chora,ja...dzwonie do przychodni, teleporada za 3 dni, w piątek, szukam prywatnie, tez piątek, lekarz odwiedzi za 300 zeta ..jak zdąży..Ide do pracy, szkoda mi urlopu, nabrałam się ibupromu, psiknęłam w nos...
      Sytuacja powtarzalna od jakichś 5 lat..?
      • kozica111 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 12:48
        Dziecko dusi sie od kaszlu, o 6.30 jestem pod przychodnią, nie dostaje numerka, lekarz może przyjąć za 4 dni po weekendzie...Robię parówki, i daje syrop z reklamy teleporady...Warszawa...
        • kozica111 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 12:50
          Ratunkiem jest weekendowa pomoc ...dyżur w Międzylesiu, dziecko ... z wypiekami...wysypka, kaszel, szkarlatyna...lekarz potwierdza...Proszę o zwolnienie choćby na 3 dni póki gorączka nie zejdzie...a nie oni nie wystawiają bo pomagają doraźnie, należy iśc do lekarza domowego...No ale numerek za 4 dni....kurtyna.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 16:24
        Lekarz wystawia zwolnienia na 2 dni wstecz.
        W pt. się rozchorowalam, w pn. miałam wizytę, dostalam zwolnienie z pt. włacznie, bo powiedzialam, że juz wtedy nie bylam w pracy.
        • sol_13 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 05.03.23, 23:02
          3 dni wstecz.
    • eagle.eagle Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 15:57
      Raz jeden zaraziłam się od kogoś, znaczy że osoba była chora i mnie rozłożyło. Znaczy nie rozłożyło mnie, miałam katar i gardło mnie bolało, z racji że jeszcze się bałam poszłam na test, i był pozytywny. Najlżejsze przeziębienie jakie miałam, katar trwał 3 dni, 4 dnia z nudów zaczęłam ćwiczyć kardio.

      Nie boję się chorych ludzi, mogę wśród nich przebywać. Ale każdy ma inną odporność, może w tym problem, trzeba samemu o nią zadbać bo wirusy zawsze będą w powietrzu . A jak któryś dr powiedział że jak się nie ma covida a jest się przeziębionym to nie można wyłudzać L4 tylko chodzić do pracy.
    • kornelia_sowa1 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 16:31
      Ze tak dopytam.
      Jak pani kadrowa będzie miała goraczkę i jej zastępczyni też, i nie będą w pracy przez dwa tygodnie (żeby nie zarażać) i nie bedzie miał kto zrobić listy płac i przelać Ci pieniędzy, to nie będziesz miała pretensji?

      Z czystej ciekawości pytam
      • niemcyy Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 05.03.23, 17:15
        kornelia_sowa1 napisała:

        > Ze tak dopytam.
        > Jak pani kadrowa będzie miała goraczkę i jej zastępczyni też, i nie będą w prac
        > y przez dwa tygodnie (żeby nie zarażać) i nie bedzie miał kto zrobić listy płac
        > i przelać Ci pieniędzy, to nie będziesz miała pretensji?
        >
        > Z czystej ciekawości pytam

        Hmm, często obie tak chorują jednocześnie?
        • sol_13 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 05.03.23, 23:09
          No właśnie, raczej mało prawdopodobne. Ja nie HR, ale nie kojarzę żeby w moim 4-osobowym zespole 2 osoby były kiedykolwiek na L4 jednocześnie.
          Poza tym można pracować z domu zamiast iść na L4, jeśli stan zdrowia na to pozwala.
          • kamin Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 06.03.23, 19:14
            U nas to jest bardzo częste w sezonie infekcyjnym
    • mava1 Re: Wkurzają mnie chorzy ludzie 04.03.23, 16:48
      >czy ludzie naprawdę
      >mają w doopie innych?

      tak. Od zawsze.Urodziłas sie dzis?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka