echtom
28.11.09, 19:12
Właśnie dostałam ciekawego maila. Rzecz ma się tak - w dalekim kraju zginął z
rodziną w wypadku człowiek o tym samym nazwisku co moje, przez 7 lat nie udało
się ustalić jego krewnych za granicą, bank niedługo zagarnie jego majątek,
więc firma prawnicza szuka osób, które mogłaby przedstawić jako spadkobierców.
Śmierdzi podpuchą na kilometr, ale jestem ciekawa, jaki jest konkretny cel tej
podpuchy i jaką krzywdę mogliby mi zrobić, gdybym dla jaj odpowiedziała. Miała
któraś z Was taką sytuację?