"Dzieci śmieci" - artykuł

30.11.09, 09:33
Przeczytałam wczoraj i tkwi to w mojej głowie

wiadomosci.onet.pl/1587089,2677,1,dzieci_smieci,kioskart.html
Byłabym skłonna do takich działąń, ale tylko w przypadku totalnej biedy.
A już gości poczęstować - dla mnie skrajność.

Chociaż przyznaję jeden wniosek jest ważny: muszę się dobrze
zastanawiać robiąc listę zakupów żeby nie wyrzucać.
    • moofka Re: "Dzieci śmieci" - artykuł 30.11.09, 09:40
      nie jestem w stanie do konca doczytac bo sie chce rzygac na sama mysl
    • broceliande Re: "Dzieci śmieci" - artykuł 30.11.09, 09:48
      Cel wydaje się szlachetny, ale to raczej nie dla mnie.
    • katatinka222 Re: "Dzieci śmieci" - artykuł 30.11.09, 09:50
      też to czytałam i mną wstrząsnęło. nie mogłabym posunąć się do tego, nawet jak
      przechodzę kolo śmietnika czasem robi mi się niedobrze od samego zapachu. i masz
      rację, podać takie jedzenie gościom to już jest skrajność, gdybym dowiedziała
      się, że ktoś mnie poczęstował tak zdobytym obiadem to pewnie uważałabym za
      każdym razem u niego co ląduje na stole
      • kub-ma Re: "Dzieci śmieci" - artykuł 30.11.09, 12:37
        Ja bym nigdy już tam nie jadła smile
    • echtom Re: "Dzieci śmieci" - artykuł 30.11.09, 12:34
      Tak daleko moja proekologiczna postawa nie sięga smile W ramach
      oszczędności ograniczam się tylko do kupowania przecenionego
      jedzenia z krótkim terminem ważności i ścinków (ścinek?) wędlin po
      5 zł/kg.
    • franczii Re: "Dzieci śmieci" - artykuł 30.11.09, 13:38
      To straszne, ze tyle jedzenia laduje w smieciach i gnije. Ja bylam wychowywana w
      domu, w ktorym wyrzucanie jedzenia to grzech a chleb sie calowalo kiedy
      przypadkiem upadl na podloge. Gdy cos mi sie zmarnuje i musze wyrzucic to gryzie
      mnie sumienie i odczuwam zabobonny strach, ze los mnie ukarze za marnotrawstwotongue_out
      Co nie znaczy, ze ja tez bym ze smietnika wybierala. Chwali sie niektorym
      sieciom, ze z wyrzucanym jedzeniem nie postepuja jak ze zwyklym odpadem, to sie
      powinno stac standardem tak jak segregowanie smieci.
      • echtom Re: "Dzieci śmieci" - artykuł 30.11.09, 13:52
        > To straszne, ze tyle jedzenia laduje w smieciach i gnije.

        Mnie też wqrw strzela, kiedy o tym pomyślę. A jeszcze bardziej na
        myśl, ile bezdomnych zwierząt mogłoby się pożywić utylizowanymi
        resztkami z sieciowych sklepów czy restauracji uncertain
        • melmire Re: "Dzieci śmieci" - artykuł 30.11.09, 14:04
          W prac znajomej, kiedy wyrzucaja nieswieze croissanty, bulki, itp, dyrekcja kaze
          je polewac plynem do naczyn, zeby bron boze ktos sie nie pozywil sad
    • vanilla_sky7 Re: "Dzieci śmieci" - artykuł 30.11.09, 14:05
      Raczej nie tknęłabym tego ze śmietnika. Nie wiadomo ani jak długo
      tam leżało ani czy szczury po tym nie latały.
      w domu staramy sie maksymalnie wykorzystywac to co mamy w lodówce
      coby potem nie wyrzucać
    • mrs.solis Re: "Dzieci śmieci" - artykuł 30.11.09, 16:24
      Ogladalam kiedys program o takich ludziach. Uwazam,ze tym ktorych
      stac na jedzenie i grzebia po smietnikach w dupach z nudow sie
      poprzewracalo. W programie byla starsza parka,ktora z wygrzebanych w
      smietniku prodoktow przygotowywala wystawne kolacje dla znajomych
      heheheh. Oczywiscie produkty zbierali tylko i wylacznie z
      przysklepowych kontenerow,a nie z osiedlowych smietnikow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja