Dodaj do ulubionych

Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona :(

29.01.04, 13:52
Jest mi bardzo przykro ponieważ jedna z emam -mamakubusia - bardzo żle
opisała mnie na forum sprzedam sad

jest mi bardzo przykro ponieważ nigdy w zyciu nie spotakałm sie z takim
zachowaniem , zawsze byłam osobą uczcią , mająco na uwadze dobrą opinię
wśród emam ......
Jestm rozżalona i bardzo smutna ......

Chciałbym bardzo podziekować wszytkim za dobre słowa , za wsparcie , za
obecność tu .
Za dwa tygodznie wyjeżdzam i na pewno juz nie bede tutaj na forum ,
myślałam , że bedąc w Szwecji będę z Wami ale po takim zajściu muszę Was
opuścić ........

Dziekuje Wam bo jesteście wspaniałe i zawsze będę Was wspominać .......
Obserwuj wątek
    • mama_wiktora Re: Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona 29.01.04, 15:31
      Kama! Ja myślę, że nie musisz nas zostawiać, nie jestem na bieżąco ze sprawą
      mamykubusia, ale sama pamiętam, że coś od ciebie kupowałam i wystawiałam ci
      dobrą opinię. Nie przejmuj się więc jednym przypadkiem i zostań z nami!

      Pozdrawiam
      Gosia
    • inkaa1 Re: Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona 29.01.04, 16:50
      Hej Kama ja nic nie wiem na ten temat i mysle,ze wiekszosc z nas tez, i nie
      wiedze powodu zeby sie tym przejmowac. Na tym forum dzialy sie rozne rzeczy i
      jeszcze wiele bedzie sie dzialo. Mysle,ze wiele mam Cie zna i ma o Tobie
      bardzo dobre zdanie, wiec sie nie przejmuj.
    • danusia24 Re: Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona 29.01.04, 18:29
      Kama dlaczego chcesz odchodzić?
      Jeżeli z twoje strony wszystko było w porządku to znaczy, że jesteś uczciwa. I
      ja jestem o tym przekonana. Wiesz przeczytałam wszystkie posty na temat
      rzeczy, które sprzedawałaś i wszystkie dziewczyny wyrażały się w samych
      superlatywach. Wiem takie słowa, które ktoś pisze - naprawdę mogą zaboleć -
      ale nie zrażaj się i pozostań.
    • nata76 Re: Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona 29.01.04, 19:30
      KAma,Ty nie warijuj!!!wink))
      ja tam nic o sprawie nie wiem.jesli jestes bez winy to się nie przejmuj!!!!!
      A kto mi na bieżąco będzie zdawał sprawę jak tam w tej mojej wymarzonej Szwecji
      jest pięknie....Pozdro,nata(i jej córki,które chca zebyś nas adoptowała i
      wzięła do Szwecji)
    • mamakubusia Re: Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona 29.01.04, 20:52
      Właśnie dlatego nie chciałam podawać nicka Tej Pani ponieważ kupowało od niej
      dużo mam i wszystkie były zadowolone, ja też do wczoraj. Po co miałabym pisać
      nie prawdę, wysłałam maila do kamy_mamy_bartosza że kombinezon jest w złym
      stanie. Ona mi odpisała żebym nie była śmieszna i bardzo brzydko mnie
      potraktowała była bardzo niemiła.Powinna opisać szczerze jaki jest stan
      kombinezonu. Pozatym coś bredzi że pieniądze wysłałam jej dopiero po 2
      miesiącach?????
      Proszę sprawdzić kiedy ukazało się ogłoszenie kombinezonu (dostałam go wczoraj)
      a jeśli pieniądze za inne rzeczy wysłałam tak późno to dlaczego sprzedawała mi
      dalej. sama jestem w szoku bo myślałam że Kama jest uczciwą sympatyczną osobą i
      pewnie gdyby ktoś inny napisał o niej to co ja to nie uwierzyłabym. Tymbardziej
      jest to przykre.
    • mamakubusia Do Kamy 29.01.04, 20:54
      Jeszcze nie pisałaś o swoim zniesławieniu na ciąża i poród myślę że tam też
      będzie pasowało
      • natalia433 Re: Do Kamy 30.01.04, 17:29
        Kama, gdziekolwiek bym nie zajrzała na forum tam wszędzie widzę twoje posty na
        ten sam temat po co robisz tyle szumu jeśli kombinezon jest w dobrym stanie
        tak jak uważasz to poprostu oddaj pieniądze MamieKubusia albo jakoś się z nią
        dogadaj w inny sposób bo to że w każdym temacie na forum szukasz żeby ktoś się
        nad tobą zlitował jest według mnie nie wporządku w przeciwieństwie do
        MamyKubusia która nie opisuje przy każdym temacie jak to została poszkodowana,
        tym bardziej nie wierzę że wyssała sobie z palca historię o tym kombinezonie.
        Myślę że dlatego robisz tyle szumu bo poprostu chcesz zachować"dobre imię" a
        według mnie w taki sposób zdziałasz tylko przeciwieństwo.
    • 73nikusia Ja troszke z innej beczki... 30.01.04, 18:19
      Tak natchniona tematem chcialabym sie dopisac.

      Dziwi mnie czemu sprzedajecie urzywane rzeczy. Wszystko jedno czy sa dzieciece
      czy dla doroslych. Ja swoje urzywane rzeczy oddaje za darmo tym ktorzy ich
      potrzebuja. Nie odsprzedaje ich po "dobrych" cenach. Sa to czesto markowe
      ciuchy, bluzeczki, spodnie, koszule, w bardzo dobrym stanie, poprostu kupuje
      nowe i czesc rzeczy moge oddac. Sa tez rzeczy ktorych wogole nie lubie nosic.
      Poprostu kupilam pod wplywem emocji i jakos pozniej doszlam do wniosku ze to
      nie moj styl.
      Nigdy mi do glowy by mi nie przyszlo sprzedawac te rzeczy.

      Mam tez mnostwo kolezanek mam, ktore ciuszki po swoich pociechach oddaja innym
      mamom. I nie biora za to pieniedzy.

      Jakos to wszytko mi sie nie podoba, wole watek oddam/przyjme.

      A co do kombinezonu. To cena 80 zlotych za urzywany kombinezon jest cena bardzo
      wygorowana. Teraz w czasie przecen, nowiuski sliczny kombinezon angielskiej
      firmy cool club mozna kupic za ok 100 zlotych, A sa boskie polecam.

      Wiec jaki by nie byl, z porwana podszewka i postrzepiony, 80 PLN to duzo za
      duzo.

      Pamietajcie samochod po roku uzytkowania traci na wartosci ok 40%. Ile musial
      kosztowac ten kombinezon ze Kama_mama_bartosza chciala za niego 80 PLN??

      Pozdrawiam Nika
      • politea25 Re: Ja troszke z innej beczki... 30.01.04, 18:29
        Może dlatego, że nie każdego Nikusiu stać, aby nawet używane rzeczy oddawać za
        darmo, czasami choćby grosik, ale się przyda.
        • 73nikusia Re: Ja troszke z innej beczki... 30.01.04, 19:16
          Politeanko25 ... czesto Ci wlasnie ktorym ten kazdy grosz sie przydaje oddaja
          te rzeczy za darmo. Natomiast Ci ktorzy mogliby je oddac za darmo chca troszke
          jeszcze na tym zarobic.

          Ja mowilam o sobie ... nie potrafie wycenic uzywanej swojej rzeczy.
          I jeszcze tak na dokladke ... nie naleze do ludzi ktorym zbywa ... zajzyj na
          dawny dawny post "Ile zarabiacie" - bylam tam raczej w szarym koncu. Czego nie
          mozna powiedziec o kamie_mamie_bartosza.

          Jakos mam watpliwosci co do tego sprzedawania nadal.

          Nika
          • aolka Re: Ja troszke z innej beczki... 30.01.04, 19:30
            a ja uwazam kamo, ze przeginasz. wszedzie tw twoje posty, jak to cie
            skrzywdzono. mamakubusia nie napisala ani jednego, nie podala twojego nicka,
            nic. a przeciez ona tez sie czuje skrzywdzona i oszukana! czyzbys jednak miala
            wyrzuty sumienia??! ten kto ma czyste sumienie nie potrzebuje robic takiego
            szumu... to moje zdanie. a poza tym uwazam, ze teraz ty wystawisz jej zla
            opinie i mozliwe, ze nikt nie bedzie chcial jej nic sprzedac, bo beda ja
            uwazali, za awanturnice. jakos malo kulturalnie sie zachowalas. takie rzeczy
            mozna zalatwic na privie. skoro kombinezon jest taki ladny na pewno znajda sie
            inni chetni, ktorzy beda chcieli go kupic.
            a swoja droga zgadzam sie z 73nikusia, 80zl za uzywany kombinezon, to troche
            duzo za duzo...
            pozdrawiam
            • aga_rn Re: Ja troszke z innej beczki... 30.01.04, 20:50
              Aolka i 73nikusia - "80 zl za uzywany kombinezon to za duzo" ... Kama wystawila
              kombinezon za 80 zl, a mamakubusia zgodzila sie za ta cene ten kombinezon wziac
              (wiedzac ze jest uzywany). Chyba porozumienie sie co do ceny to kwestia
              pomiedzy sprzedajacym a kupujacym, nie ? Przeciez mamykubusia nikt nie zmuszal
              zeby te 80 zl wysylala.
              Wedlug mnie nie cena jest problemem a niedogadanie sie w kwestii
              ewentualnej "reklamacji" czyli mozliwosci zwrotu towaru/pieniedzy (tak jak np.
              w normalnym sklepie). No a dla mnie to jeszcze jeden dowod na to ze kota w
              worku sie nie kupuje (no chyba ze za sumy ktorych nie bedzie nam szkoda
              stracic) -mam na mysli wszelkie handelki bez mozliwosci
              dotkniecia/obejrzenia/powachania towaru. To co dla jednej osoby jest
              w "dobrym" stanie moze byc "oplakanym" dla kogos innego.
              Na temat cen "towarow" wystawianych w eDzieckowym "Sklepiku" odbyla sie kiedys
              bardzo buuurzliwa dyskusja ale to bylo dawno ...
              AgaRN
    • nika28wawa Re: Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona 30.01.04, 19:28
      Kama
      Myślę, że nie dobrze by było rezygnować z tego forum, z pomocy dziewczyn, z
      ich rad, podtrzymań na duchu itp. Jedna jaskółka nie czyni wiosny. Nie martw
      się tym zajściem. Wyjeżdzasz, pewno będziesz się czułą samotna tak daleko a tu
      zawsze ktoś do ciebie napisze, pogada, zresztą sama wiesz. Zostań z nami,
      będzie nam rażniej.
      Pozdrowienia
      Monika i moja Basia też mówi zostań:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9274251&a=9802250
    • kama_mama_bartosza szkoda słów :( 30.01.04, 20:26
      Naprawde jest mi przykro , ze tak mnie oceniłyście .....naprawdę niektóre
      emamy są poprostu ..... szkoda mi słów ......
      już nawet o moich zarobkach tu piszą i oceniają tak naprawdę nie znając
      mnie ......nie umiałbym napisac takich rzeczy na czyjś temat jak niektóre z
      Was ......
      • yenna_m Re: szkoda słów :( 31.01.04, 00:39
        Kamo,
        dlatego w [rzyszlosci po prostu nie pisz na forum takich rzeczy o sobie - ile
        zarabiasz, gdzie pracujesz, ile wydajesz, i te de.

        Bo przy okazji zawsze znajdzie sie jakas kobieta, ktora wyciagnie taką prywate
        jako argument "merytoryczny" w dyskusji wink

        Swoja droga dziewczyny - w sieci nie jestesmy anonimowe (choc czasem sie zdaje
        przeciwpoloznie). Przeciez na slupach ogloszeniowych nie wywieszany infa o
        sobie.
        I nie inforujemy kazdego napotkanego czlowieka o wysokosci zarobkow wink
        Nawet sąsiadow nie informujemy wink
        Czasy takie wink

        Poddaje pod rozwage.
        I pozdrawiam serdecznie
        YennaM
    • 73nikusia Re: Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona 30.01.04, 20:48
      Czesc

      Kama nie oceniam Twoich zarobkow. Odpowiadam na post politea25, ktora
      powiedziala o kazdym liczacym sie groszu, dla mnie rozumianym jako grosz w
      ubogiej rodzinie, ktora musi sie z tym przyslowiowym groszem liczyc.
      Politea25 czytajac moj post pomyslala sobie chyba iz ja jestem osoba ktora moze
      sobie pozwolic na oddawanie za darmo rzeczy bo mam duzo. A taka osoba na pewno
      nie jestem.

      A post o zarobkach byl i jest jak widze wciaz aktualny i kazdy kto odwazyl sie
      napisac ile zarabia zrobil to z wlasnej nie przymuszonej woli.

      Tylko i wylacznie na podstawie tego stwierdzilam iz chyba do tak bardzo
      potrzebujacych nie nalezysz ... ale nie znam cie dobrze wiec moge sie mylic. Bo
      los bywa przewrotny i moze wlasnie stracilam swoja prace. Moze potrzebujesz
      kazdego grosza.

      Ja tylko sie dziwie tym sprzedawaniom kazdego ciuszka ...
      Tak jak pisalam i ja swoje ciuszki (bo nie mam jeszcze dzieci) i moi znajomi
      ciuszki swoich dzieci poprostu oddaja dla mam potrzebujacych i w naszej okolicy
      i daleszej, mam na mysli znajomych i mamy nam nie znane a potrzebujace.
      Tylko tyle...

      Jezeli poczulas sie moim postem urazona, tym ze wymieniam moje i Twoje zarobki,
      przepraszam ...

      Ale mam wrazenie ze latwo Cie urazic, i jeszcze jedno, jak to naprawde bylo z
      tym kombinezonem? Byl z szyty, byl pomechacony?? Opowiedz a wszystko sie
      wyjasni...

      Nika
    • poleczka2 Re: Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona 31.01.04, 14:43
      Cześć, zostwiłam swój podpis na sprzedam w wątku mamusikubusia. Nie podoba mi
      się tamtejsza nagonka na Twoją osobę. Jednak nie wyobrażam sobie, żeby
      mamusiakubusia to wszystko sobie wyobraziła. Nigdy nie kupowałam ani nie
      sprzedawałam rzeczy przez internet (stać mnie jeszcze żeby kupić nowe ciuszki
      dla mojego dziecka!) i nie zamierzam ale wydaje mi się, że chyba było ciut
      prawdy w tym co napisała. Może kombinezon był naprawdę rozdarty i brudny, w tym
      coś musi być. Prawdy i tak nikt nie dojdzie oprócz was dwóch i szczerze mówiąc
      to niewiele mnie to obchodzi jak naprawdę było. Nikogo nie oceniam. Polacy tacy
      już są że z butami ładują się w innych interesy, kto ile zarabia, kto co ma
      itd. Ile razy był już post jak to ktoś wymawiał rodzicom lub teściom ile mają i
      na co wydają swoje pieniądze. To jest obrzydliwe. Dlatego jak wyjedziesz pewnie
      poczujesz się lepiej bez tego. Miłego życia za granicą.
    • ese1 Re: Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona 31.01.04, 20:30
      Ojej, mam wrazenie, ze gdyby to nie bylo spotknie wirtualne, to nie jeden wlos
      by sie tu posypal i lwi pazur pokazal. Ktos kupuje, ktos sprzedaje, ale czy
      trzeba wciagac w to jeszcze inne towarzystwo? Kobietki, wymiencie sie numerami
      telefonow, wykrzyczcie co macie do powiedzenia, dojdzcie do porozumienia, bo to
      jest mozliwe. I wcale nie trzeba z takiego powodu opuszczac forum.
      • melka_x Nikusia ma rację 01.02.04, 16:57
        A ja chciałam Nikusię wziąć w obronę. Sądze, że słowa o wtykaniu nosa w nie
        swoje sprawy są niesprawiedliwe. I dobrze, że znalazł się ktoś kto na forum,
        kto poruszył tę drażliwą sprawę. Kiedy miała się urodzić moja córka zapytałam
        swoją przyjaciółkę, czy mogę liczyć na rzeczy po jej dziecku. I ona mi
        odpowiedziała patrząc prosto w oczy "Nie, nie gniewaj się, ale ja żadnej
        znajomej niczego nie oddaję, bo żadna z tych osób nie klepie biedy, nikomu tez
        niczego nie odsprzedaję, bo sama również nie jestem biedna. Wszystkie rzeczy
        po naszej córce oddajemy do pobliskiego domu małego dziecka". I nie mówię tu o
        rzeczach rzeczywiście drogich, jak wózki, foteliki, łóżeczka itp., ale o
        kaftanikach i śpioszkach. Nie mówię również o tych mamach dla których liczy
        się każda złotówka, wiem że są osoby, które nie mogą sobie pozwolić na
        oddawanie czegokolwiek. Chcę tylko powiedzieć, że może warto czasem się
        zastanowić, czy nie stac nas jednak na oddawanie ciuszków po dzieciach tym,
        którzy tego naprawdę potrzebują. Nie warczciewinkz tego powodu na Nikusię.
        • 73nikusia dzieki melka 01.02.04, 20:11
          Witajcie

          Wkoncu ktos pojol o co mi chodzi.
          Wsrod moich znjomych dziewczyny wymieniaja sie miedzy soba ciuszkami swoich
          dzieci nic nie biorac wzamian, no moze jedynie wdziecznosc tych obdarowywanych.
          I nie sa to bynajmiej ludzie biedni ale np majacy na karku 200 000 kredyt na
          mieszkanie i przez to pomimo nawet wysokich zarobkow oddczuwajacy kazda taka
          pomoc bardzo mocno.
          Chodzi mi o to ze czasem chcemy juz zarobic na wszytkim, bo ciagle nam malo.

          Niedawno zmarl mi Tato, dlugo nie moglysmy ruszyc rzeczy ktore po nim zostaly.
          Ostatnio moja siostra mowi do mnie, chyba czas zeby ktos jeszcze skorzystal z
          tych ubran. Kupionego na moj sluv garnituru, ktory mial tylko raz. Plaszcza,
          sweterkow z jakpotu ktore tak kochal. Zadna z nas nie pomyslalala zeby je
          sprzedac. Poprostu dac komus kto potrzebuje. One nie maja z byt duzo.
          Mama nie duza emeryture a siostra niepewna prace. Dom, ktory wybudowal Tato, na
          utrzymaniu. Ale jakos bedziemy dawac sobie rade. Jednak o podreperowaniu
          budrzetu w taki sposob, tzn sprzedaz rzeczy.

          No taka poprostu jestem. A wy troszke naskoczylyscie na mnie.
          No ale takie zycie...

          Dzieki melka za slowo otuchy, sa jeszcze ludzie myslacy podobnie

          Nika
          • wieczna-gosia Re: dzieki melka 01.02.04, 23:17
            W kwestii- kamy- mam wrazenie ze obie wobec siebi zawinilyscie. Jesli mamusi
            kubusia nie podobal sie stan kombinezonu- powinna go odeslac. A Kama powinna
            oddac jej pieniadze. I tyle- po sprawie.

            W kwestii sprzedawania- ciuchow akurat nie sprzedaje. Ale sprzedaje rozne inne
            rzeczy- zeby kupic inne rozne rzeczy. Czyli w kwestii posiadania wiecej-
            raczej zeby posiadac tyle ile mialam wink) Sa rzeczy ktore oddaje. Sa takie
            ktore pozyczam. Sa takie ktore wyrzucam. Czy to o czyms swiadczy?

            Jesli obie strony zgadzaja sie nie transakcje, to ja nie widze problemu nawet
            jesli cena jest wysoka- dla kupujacego widocznie za wysoka nie byla wink)
            • jagasz Re: dzieki melka 02.02.04, 08:33
              Kama, zostań...
              Załatw tę sprawE z honorem i zostań...

              Pozdrawiam
              Aga
    • mamakubusia Re: Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona 02.02.04, 15:28
      Kama chyba nie wie co to honor
      • aniaaniao Re: Bardzo mi przykro :( - zostałam zniesławiona 04.02.04, 22:15
        Dziwię się, że nawet nie wyraziła chęci pozytywnego zakończenia tej sprawy,
        czyli oddania pieniędzy. Jedyne co jej przyszło do głowy to żalenie się na
        forum. Więcej wyobraźni! I co mamy Ci współczuć???? Z dala od takich ludzi.
        I to nawet nie chodzi o honor, ale o zwykłą uczciwość. Cóż...
        Oczywiście popieran zdanie Nikusi, że najszlachetniej jest oddawanać rzeczy
        biednym. Wśród moich koleżanek powszechnie stosujemy pozyczanie ciuszków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka