Dodaj do ulubionych

Do rodziców dzieci posiadających króliki

20.12.09, 00:29
Planujemy kupić na wiosnę króliczka miniaturkę i staramy się do tego dobrze
przygotować. Mam kilka pytań. W jakiej temperaturze może przebywać królik na
dworze? Chodzi mi o to, kiedy mozna go wypuścić na ogródek? czy latem królik
może spać w ogródku (oczywiscie w klatce)? Czy wasze dzieci pomagają w
opiece/pielęgnacji? Jaką rase polecacie? Czy wasze króliczki często chorują?
Może jeszcze jakieś rady? za wszystkie będę bardzo wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • ggmadzik Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 20.12.09, 01:14
      Witaj,
      mam króliczka miniaturkę od 4,5 roku. Samczyka. Dzieciaki (12, 8, 5 lat) go uwielbiają ale sprzątać w klatce się za bardzo nie garną.
      Po kolei,
      - po kupnie królika zaszczepiliśmy go na pomór króliczy. Szkoły są dwie, część weterynarzy mówi, że raz na całe królicze życie wystarczy, część, że szczepienie trzeba powtarzać co rok. Jeśli królik ma być wypuszczany na dwór to powinno się go szczepić co roku na wściekliznę.
      - W klatce wykładam gazetami, na wierzch sypiemy "jamę drzewną" (nie rozsypuje się jak trociny, dobrze wsiąka mocz, pochłania zapach), na wierzch siano.
      - Codziennie wymieniamy króliczkowi wodę w poidełku, je suchą karmę, uwielbia nać selera i pietruszki, mlecz. Nasz nie lubi marchwi, sałaty, kapusty.
      - Przed zakupem dobrze byłoby się przyjrzeć królikowi uważniej, bo ponoć wiele minaturek ma wadę zgryzu. Nasz niestety taką wadę ma (sprawdziliśmy dopiero jak przeczytaliśmy o takiej możliwości w internecie). Przy wadzie zgryzu dolne zęby zachodzą na górne (powinno być odwrotnie, górne na wierzchu), królik nie ma możliwości ścierania zębów i przynajmniej raz w miesiącu musi je mieć obcinane. Niefajny zabieg i dla króliczka i dla obcinającego.
      - Co jakiś czas obcina się królikowi pazurki. Dwa razy do roku linieje, starą sierść trzeba wyczesać. Wtedy królik jest ładniejszy no i po domu nie fruwają kłębki włosków.
      - Ja mam królika tygrysiego, z grzyweczką smile , ale polecam rasę "baran". To są króliki nad wyraz spokojne i cierpliwe.
      - Nasz królik od 4,5 roku jeszcze nigdy na nic nie zachorował, więc ciężko mi coś napisać na temat chorób.
      - Zabieramy królika na działkę od około 15-18 stopni ciepła, nie umiem napisać czy może nocować na zewnątrz.
      - Nasz bardzo lubi biegać po domu wolno. Nie brudzi, nie zostawia kupek. Słyszałam i czytałam, że czasem króliki obgryzają kable, nasz nie obgryza.
      - Mamy samczyka. Zaznacza on niestety teren moczem. Kręci się wkoło nóg i nas obsikuje. Podobno pomaga kastracja. Nasz się starzeje i obsikiwanie zdarza się coraz rzadziej smile

      Myślę, że fajne informacje są tutaj :
      acn.waw.pl/kundelki/ziabak/
      My często na początku zaglądaliśmy na tę stronkę.

      Dobrego wyboru życzę i mam nadzieję, że pomimo chaosu jaki zapanował w mojej wypowiedzi coś będziesz z tego wiedziała.
      Pozdrawiam.
      Magda smile
    • figrut Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 20.12.09, 01:27
      Cztery lata temu wyprowadziłam moje króliczki miniaturki na podwórko i od tamtej
      pory cały czas są na dworze. Początkowo miały mieszkać w murowanym budynku który
      był wbudowany w wybieg (wybieg to stary, wymurowany po bokach dół cieplarniany),
      ale wypięły się na budynek i zamieszkały w systemie nor które sobie wykopały.
      Mają się dobrze, przez trzy lata non stop się rozmnażały (póki samiec nie padł).
      Nie są w klatce. Mają wybieg w przybliżeniu 15/3 metry.
      • anyx27 Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 20.12.09, 01:49
        Dzięki dziewczyny smile

        A jakie macie rasy tych króliczków?
        • figrut Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 20.12.09, 02:05
          Nie mam pojęcia jaka to rasa, ale były chyba dwie, bo młode jedne były gładkie,
          inne puchate (od tej samej samicy), a więc samiec musiały być mieszane. Z całą
          pewnością nie są to barany. Jedna z samic wygląda bardzo podobnie do tej
          https://images04.olx.pl/ui/1/64/54/11126054_1.jpg
          ale ma nieco krótsze uszy. Żaden z królików nie ma klapniętych uszu, więc mam
          pewnie dwie rasy.
    • kawad Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 20.12.09, 08:09
      Jeśli planujecie zakup królaska to koniecznie zajrzyjcie na stronę
      www.adopcje.kroliki.net - nie trzeba kupować królika, można
      adoptować. Pomożecie futrzakowi. A jeśli chodzi o rzetelne i
      wiarygodne informacje to znajdziesz je na stronach:
      www.uszata.com
      www.miniaturkabeztajemnic.com
      www.forum.kroliki.net
      www.kroliki.net - to strona Stowarzyszenia Pomocy Królikom
    • memphis90 Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 20.12.09, 22:19
      Może jeszcze jakieś rady?
      Tak, nie kupować króliczkawink Byłam właścicielką dwóch takich uroczych
      obywateli- i nigdy więcej. Pogryzione kable (raz zostałam porażona prądem, bo
      zeżarły izolację). Pogryzione kanapy. Pogryzione kwiaty doniczkowe. Obsikana
      ściana (królik znaczył teren, a wykastrować go nie chcieli- bo miał wnętrostwo).
      Króliczy zapach. Hałasy w nocy (łapały zębami za pręty klatki i - bzdęęęęg!
      Umarłego by obudziło). Zajmować się trzeba, bo zdziczeją. Z klatki na pół dnia
      wypuszczać- bo to niehumenitarne trzymać cały dzień na 0.5m2 czy ile tam ma
      klatka. Ogród trzeba zabezpieczyć- bo się podkopują skubane. Ach, i jeszcze moje
      zapominały wracac do kuwety- i zostawiały bobki.
      • figrut Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 20.12.09, 22:23
        Pogryzione kable (raz zostałam porażona prądem, bo
        > zeżarły izolację). Pogryzione kanapy. Pogryzione kwiaty doniczkowe. Obsikana
        > ściana

        Z klatki na pół dnia
        > wypuszczać- bo to niehumenitarne trzymać cały dzień na 0.5m2 czy ile tam ma
        > klatka.
        Z tego właśnie powodu moje powędrowały na podwórko i bardzo sobie to chwalę smile
    • lipsmacker Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 20.12.09, 22:54
      Tez polecam Ci nie kupowac wcale, ja zaczynam wlasnie zalowac
      zakupu sad. Krolik (baranek) jest u nas od pol roku, klatke ma
      najwieksza jaka znalazlam czyli 100 x 60cm ale tak jak ktos napisal
      zwierzatko chce jak najwiecej kicac po domu, niestety ja nie mam
      czasu non-stop pilnowac krolika ktory w chwile moment wlazi pod
      kanape, pod lawe, za kanape i potem nie mozna go stamtad wyciagnac,
      albo gryzie kable. Wypuszczany jest wiec na jakas godzinke i tylko
      po kuchni gdzie w zasadzie nie ma zadnego niebezpiecznego dla niego
      miejsca, kabli czy zakamarkow. To niestety mu nie wystarcza i
      zaczyna dziczec - na poczatku byl lagodniutki, teraz zaczyna
      doslownie rzucac sie na reke przy wsadzaniu mu pokarmu do klatki i
      gryzc, musze go przytrzymac od tylu zeby mu karmy nasypac. Nie jest
      to zadna reakcja obronna bo zarowno my jak i dzieci obchodzimy sie z
      nim zawsze bardzo delikatnie. W sezonie letnim codzien
      wystawialismy sama gore klatki do ogrodu na kilka godzin.
      • aurita Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 21.12.09, 08:27
        Osobiscie nie mam krolika ale zawsze przeraza mnie WIELKOSC takiej doroslej
        "miniaturki" ...
        • zbita_sucz Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 22.12.09, 08:16
          odradzam kroliki, one rzucaja sie na rece i gryza jak sie im wklada
          jedzenie, bo sa krotkowidzami. Z drugiej strony krolik moim zdaniem
          jest malo kontaktowy. Poza tym wiekszosc jak wypuszcza sie z klatki,
          robi kupki, wszedzie. Poza tym kroliki miniaturowe belgijskie, sa
          ogromne, nawet do 7 kg.. Poza tym najczestsza choroba spotykana u
          krolikow sa kamienie w drogach moczowych..
          Fajniejsza jest swinka morska
      • kawad Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 21.12.09, 10:36
        Królik to nie jest miłe futrzaste zwierzątko, które można na rękach
        nosić i tarmosić. Jak ktoś kupuje zwierzaka a potem dowiaduje się
        dopiero, co on może robić to tak ma.
        Autorka wątku na szczęście najpierw pyta a potem kupuje - tak
        trzymać. To jest odpowiedzialne podejście.
        Piszecie o zniszczeniach - norma pies też niszczy, i kot i dziecko
        też... smile
        • figrut Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 21.12.09, 11:32
          > Królik to nie jest miłe futrzaste zwierzątko, które można na rękach
          > nosić i tarmosić. Jak ktoś kupuje zwierzaka a potem dowiaduje się
          > dopiero, co on może robić to tak ma.
          Gorzej jak ktoś z króliczków robi sobie prezent dla malutkich dzieci i do
          mieszkania, w którym jest już uwielbiający polowania husky oraz wypasione koty,
          dla których królik jest jak większy szczur. Lubię moją teściową, ale jej pomysły
          prezentowe już 3 razy okazały się strasznie nieodpowiedzialnymi niewypałami.
          Dzieci dostały już od niej rybki w słoiku (bez jakiegokolwiek przygotowania w
          postaci akwarium), kota oderwanego od matki w 3 tygodniu życia którego cudem
          odkarmiłam (bo oderwany później nie byłby już na urodziny....) czy dwóch
          króliczków miniaturek samca i samicę "dla dwójki dzieci muszą być dwa...".
          • anyx27 Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 21.12.09, 12:27
            Dziekuję wszystkim za odpowiedzi smile Trochę mi to rozjaśniło sytuację. Na pewno
            muszę poczytać jeszcze sporo na stronkach podlinkowanych w wątku, rozważyć za i
            przeciw. Testy alergiczne zrobimy na pewno, bo młoda miała kiedys tendencję do
            AZS, choć miala już kiedys testy i nic nie wyszło.

            Najpierw miał być królik, potem za jakiś czas pies (Westie), ale teraz mam
            wątpliwości i może etap królika pominiemy wink
    • swinka-morska Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 21.12.09, 08:43
      Trzeba zwrócić uwagę na długość uszu - powyżej iluś tam cm (nie
      pamiętam ilu) to wcale nie będzie miniaturka, tylko wyrośnie duży
      król.
      I dobrze byłoby zrobić testy alergiczne, bo króliki to od paru lat
      przebój gabinetów alergologicznych.
      • figrut Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 21.12.09, 08:50
        > Trzeba zwrócić uwagę na długość uszu - powyżej iluś tam cm (nie
        > pamiętam ilu) to wcale nie będzie miniaturka, tylko wyrośnie duży
        > król.
        Co w takim razie z "baranami", które jeśli dobrze pamiętam, mają długie i
        oklapnięte uszy ? Moje wszystkie jako dorosłe są malutkie (jak ten na zdjęciu
        patrząc według wzoru na dywanie), ale jedne mają uszy bardzo krótkie, inne co
        najmniej dwa razy dłuższe.
        • hermion-a Kup świnkę morską (albo adoptuj)! 21.12.09, 13:28
          Idealne zwierzę do przytulania, jak się ją głaszcze to
          ślicznie "ćwierka".Wielkość prawie taka sama jak królika.Moja jest
          bardzo spokojna, ma otwartą klatkę a i tak w niej siedzi. Nigdy nic
          nie zniszczyła. Naprawdę polecam
          • anyx27 Re: Kup świnkę morską (albo adoptuj)! 22.12.09, 00:49
            hermion-a napisała:

            > Idealne zwierzę do przytulania, jak się ją głaszcze to
            > ślicznie "ćwierka".Wielkość prawie taka sama jak królika.Moja jest
            > bardzo spokojna, ma otwartą klatkę a i tak w niej siedzi. Nigdy nic
            > nie zniszczyła. Naprawdę polecam

            Nie znoszę świnek morskich uncertain tak samo jak szczurów.
            • cherry.coke Re: Kup świnkę morską (albo adoptuj)! 22.12.09, 15:32
              Ale czemu?... Swince morskiej znacznie blizej do krolika i chomika niz do
              szczura. Zgadzam sie, ze swinki sa fajne i spokojne, lepsze i od krolikow, i od
              chomikow.
        • zbita_sucz Re: figrut- 22.12.09, 08:22
          u miniatur przede wszystkim patrzy sie na dlugosc uszu, ale jak
          piszesz baran i belgijski miniaturowy jest duzy.. Dodam ze belgijski
          normalny wazy do 15-20 kg.. Nie bede pisac po co sa hodowane.
          Ale krolik miniaturowy ma tez krotsza szyje, od tych normalnie
          rosnacych. U nas krolik dobrze sobie radzil z psem, ktory poluje, i
          z kotami..
          Wszyscy agresorzy mieli podrapane pyski, i pogryzione..
    • borsu.borsu Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 22.12.09, 03:24
      wiesz co,zastanow sie powaznie nad krolikiem. jak bylam mala kupilam krolika
      miniaturke(bez zgody rodzicow,sprzedawca w zoologicznym musial bardzo kochac
      zwierzeta;/). krolik mial padaczke najprawdopodobniej i dzien po wizycie u
      weterynarza,ktory oczywiscie stwierdzil,ze jest zdrowy,zdechl. rodzice
      postanowili wiec kupic nowego,bo sie sami troche przywiazali. w zoologicznym
      sprzedali nam swa(dla mnie i dla mlodszej siostry,wszystko musialo byc
      podwojnewink. jeden byl srebrny i wlochaty,a drugi brazowy,krotkowlosy. okazalo
      sie jak urosly,ze ten brazowy zadna miniaturka nie byl,ale zwyklym,wielkim
      krolikiem. musze przyznac,ze takich szkodnikow w domu nie mielismy nigdy
      wczesniej ani potem. zadne zwierze nie bylo w stanie pogryzc kantow scian,nie
      wspominajac o pilocie,meblach,dywanie. nie mowie o kroliczym smrodku,bo on tez
      jest dosyc charakterystyczny. nasze kroliki nie byly tez zbyt pozytywnie
      nastawione do ludzi-miniaturka mojej kolezanki z nia siedziala i sie
      bawila,natomiast te nasze mutanty wolaly demolowac dom(to tez kwestia
      wychowania,w czasach przedinternetowych ciezko bylo zdobyc jakakolwiek wiedze o
      pielegnacji krolika). wypuszczenie ich konczylo sie bobkami i kolejnym
      obgryzionym sprzetem. w lecie kroliki wyladowaly w klatce w ogrodku i jakos
      zdolaly uciec.
      nad krolikiem sie naprawde mocno zastanow,a jak bedziecie brac psa,to tylko z
      rodowodem,a nie wygladajacego jak westie,taka dygresjawink
      • fanaberia77 Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 22.12.09, 07:57
        My mamy króliczka od ponad 3 lat...nie mamy podwórka, więc bryka po
        domu, do klatki wchodzi tylko by sie załatwić, podjeć coś czy się
        napić. Mieszka w przestronnej, widnej łazience i uwielbia wylegiwac
        się na włochatym dywanie. Generalnie z łazienki nie wychodzi, chyba,
        ze do pokoju syna - tam zawsze na podlodze cos ciekawego lezy a on
        lubi sie bawić i nosic w zebach małe zabawkiwink Generalnie nie
        niszczy dywanów, mebli czy kabli, bo te mamy pochowane, ale np
        wiklinowy kosz na bieliznę musiałam wykorzystać w innym celu, bo w
        łazience stać nie mógł, no ale cóż, wszak ktrólik to gryzońwink
        Po ok roku przyszedł czas na kastrowanie, poniewaz króliczek stał
        sie bardzo agresywny i gryzł głównie mnie, tupał przeraźliwie i
        namietnie zaznaczał teren, poza tym tupiac w klatce rozsypywał żwir
        po całej łazience.
        Po zabiegu koszmar się skończył - znów mam grzecznego miliutkiego
        króliczka, który uwielbia byc tulony, znów załatwia sie do klatki,
        nie tupie i jest uwielbiany przez cała nasza trójkę.

        Tak więc zalecam kastrowanie, gdy zauwazycie agresywne
        zachowanie, "podsikiwanie", "bobkowanie" po katach poza klatką,
        tupanie...naprawde warto.
    • mrowkojad2 Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 22.12.09, 11:36
      Ja mam królika od 5 lat. Moje pierwsze pytanie, ile lat mają twoje dzieci? Bo
      jeśli są małe (przedzerówkowe), to królik odpada. Króliki, wbrew swojemu
      puchatemu wyglądowi, nie lubią być noszone na rękach, przytulane i tarmoszone.
      Są lękliwe, płoszą się i długo oswajają. Mój był najpierw u takiej małej
      dziewczynki, ma traumę do tej pory, choć już tyle lat minęło. Obgryzają kable,
      meble, ale mój już tego nie robi, a poza tym da się kable zabezpieczyć. Mój nie
      sika i nie znaczy terytorium, ale ponoć jest w tym nietypowy. Szczepimy go co
      roku na pomór i mukowiscydozę, obcinamy pazurki. Je specjalną karmę, ale lubi
      właściwie wszystkie warzywa i owoce (oprócz gruszek), kapusty się królikom nie
      daje, marchewki też nie za wiele. Jeśli masz ogródek, to super, bo one
      uwielbiają kopać i robią to z wielkim zaangażowaniem. Jeśli chodzi o nocowanie
      poza domem, to nie wiem, ale mój na przykład łatwo się zaziębia i nie lubi
      wilgoci, więc nocować by mógł chyba tylko w naprawdę ciepłe noce.
      • anyx27 Re: Do rodziców dzieci posiadających króliki 22.12.09, 19:12
        mrowkojad2 napisała:

        > Ja mam królika od 5 lat. Moje pierwsze pytanie, ile lat mają twoje dzieci?

        Młoda ma 5lat.
    • bloopsar Wez kota 22.12.09, 15:09
      ...a najlepiej dwa smile Sa to zwierzeta znacznie bardziej kontaktowe, znacznie
      bardziej czyste i mniej niszczace, jesli zadba sie o odpowiednie drapaki (troche
      i tak poniszcza, ale sa duzo rozumniejsze niz kroliki i da sie ich czego nauczyc).
      Pisze to po fatalnych doswiadczeniach mojego bliskiego przyjaciela z dwoma
      krolikami oraz po osobistych bardzo pozytywnych doswiadczeniach z 6 kocicami smile
      Polecam szczegolnie rase cornish rex.
      • kawad Re: Wez kota 22.12.09, 18:29
        Króliki też da się czegoś nauczyć. W przeciwieństwie do świnek
        morskich załatwiają się do kuwety. Można je też trochę wytresować
        (takie kólicze agility - znajdź sobie na youtube). A co do
        smrodku ???? króliczego to nic takiego mie czuję. Same króliki są
        bezzapachowe właściwie. Bobki nie wydzielają zapachu, mocz wiadomo
        troszkę czuć ale jeśli się regularnie czyście kuwetę i stosuje
        żwirek (np drewniany) to też nie nie śmierdzi. Wiem z doświadczenia.
      • anyx27 Re: Wez kota 22.12.09, 19:10
        Kotom mówię stanowcze NIE.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka