Dodaj do ulubionych

Dlaczego polskie święta....

21.12.09, 11:19
są takie poważne, kolędy płaczliwe, ckliwe i chwytające za serce a dzieciątko
Jezus co roku leży w zimnym żłóbku - pomijam, że nie narodziło się w grudniu
tylko w marcu a w miejscu jego narodzenia żadnego śniegu i zawieruchy nie było
jak chcą niektórzy.
Czy już zawsze w polskiej tradycji zamiast prawdziwej radości będzie
zawodzenie pseudo-artystów w tv i obrzydliwy karp na stole? Czy w porównaniu
do innych chrześcijan na świecie mamy inne Boże Narodzenie?
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:26
      Trafna uwaga. Nie zapomnij jeszcze o śpiewaniu w kościele radosnych kolęd 5 razy
      wolniej, niż się należy, przez co nawet najradośniejsza brzmi jak marsz pogrzebowy.
      • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:45
        a jak wystąpi czasem jakaś grupa kolędnicza w kościele i zaśpiewa coś szybszego
        to starsze panie potrafią z oburzeniem wstać i wyjść z kościoła
        skąd wiem, choć do niego nie chodzę? W zespole ludowym występowałam i często w
        kościołach, cerkwiach występowaliśmy z cyklem pastorałek - wesołych, takich z
        przytupem wręcz. Oj nie raz starsze panie podchodziły do nas po występie i
        palcem groziły z robienia sobie w kościele dyskoteki smile
      • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:45
        przecież tych nie chodzisz do kościoła i nie spiewasz kolęd, wiec
        skad u ciebie taka głeboka znajomośc tematu???
        • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:51
          papalaya napisała:

          > przecież tych nie chodzisz do kościoła i nie spiewasz kolęd, wiec
          > skad u ciebie taka głeboka znajomośc tematu???

          bo dopiero od niedawna Morgen do niego nie chodzi smile A wcześniej opatrzyła się
          z tematem
          • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:55
            Bóg się Rodzi czy Przybieżeli do Betlejem to smutne pieśni???

            Lulajże Jezuniu czy Cicha Noc są z kolei bardziej wzruszające niż
            ponure...

            dlaczego na siłe kreujesz problem, którego nie ma???

            • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:59
              a że niby wesołe?

              ty nie masz problemu jak mam bo spędziłam już trochę innych wigilii więc mam
              porównanie....a warto było, bo wiem, że można też inaczej, bez komercji ale
              rodzinnie, wesoło, z radością, bez tej polskiej martyrologii...
              • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:09
                jakiej martorologii??? podczas wigilii opowiadacie sobie o
                powstaniach, jezusie narodów i pomordowanych na sybirze???

                jakies dziwne masz towarzystwo...
                • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:20
                  tak - dokładnie - i o tych zawieruchach śnieżnych co to wiuwiały dookoła stajenki
                  • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:24
                    myśle, że powinnaś rozpocząc misję i tłumaczyć ludziom, ze to
                    wszstko fałsz i nieprawda...
                    • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:28
                      spoko - tobie tłumaczyć nie będę
                      • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 20:59
                        Dlaczego, attiya, obracasz się w towarzystwie babć dewotek, które
                        potrafią przerobić na żałosną nawet najweselszą kolędę, i dlaczego
                        spędzasz czas w swieta na wgapianiu się w TV? Odpowiedz mi zwłaszcza
                        na to drugie?! Jak można sobie tak psuć swięta na własne życzenie.
                        • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 21:50
                          nie napisałam wątku, jak ja to się męczę itepe....zapytałam ogólnie dlaczego u
                          nas każde jedno święto - w dużej mierze także państwowe są smutnymi, pełnymi
                          zadumy świętami....zero radości, spontaniczności...
                          • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 21:53
                            Nie u nas, a u ciebie w domu. Nie mów za wszystkich, mów za siebie i
                            zastanów się, jak to naprawić zamiast zwalać na Polskę. U mnie jest
                            wesoło. I telewizora nie używam, zwłaszcza w święta.
                            • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 22:16
                              nie piszę o swoich świętach - jeśli u ciebie jest wesoło to sory ale raczej
                              większości nie stanowisz...Poza tym wystarczająco się napatrzyłam jak to u
                              innych wygląda
                              • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 22:50
                                Gdybyś u siebie miała wesoło, nie zakładałabyś takich wątków, bo nie
                                miałabyś problemu ze świętami. Zmień swoje świętowanie, zmień
                                otoczenie, nie będziesz miała problmeu z własną frustracją.
                                • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 07:52
                                  ardzuna napisała:

                                  > Gdybyś u siebie miała wesoło, nie zakładałabyś takich wątków, bo nie
                                  > miałabyś problemu ze świętami. Zmień swoje świętowanie, zmień
                                  > otoczenie, nie będziesz miała problmeu z własną frustracją.

                                  pop swojo a cziort swojo.....
                                  • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 20:16
                                    Tylko kto tu jest czortem? Czy to ja smucę i narzekam?
                                    • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 23.12.09, 13:51
                                      no przecie wiadomo, że każdy niekatolik to w tym kraju czort haha
                                      • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 23.12.09, 18:50
                                        A co ma piernik do wiatraka? Niekatolik nie musi narzekać na smętne
                                        święta. Wypisałam się z KK jakieś 17 lat temu, zanim jeszcze
                                        ktokolwiek słyszał o stronach www na temat apostazji i w ogóle o
                                        stronach www.
                                        Nie wykręcaj się niekatolicyzmem, jesteś smętną narzekaczką i tyle.
                                        • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 23.12.09, 18:51
                                          smile smile smile
            • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:01
              papalaya napisała:

              > Bóg się Rodzi czy Przybieżeli do Betlejem to smutne pieśni???

              Teoretycznie wesołe.
              W praktyce - smutne.
              • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:09
                dlaczego??? co oznacza "praktyka"???
                • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:13
                  papalaya napisała:

                  > dlaczego??? co oznacza "praktyka"???

                  Praktyka oznacza śpiewanie kolęd przez amatorów.
                  A dlaczego tak jest - nie mam pojęcia.
                  • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:20
                    ja jestem amatorką i lubię spiewac, podobno mam ładny glos...

                    wolno mi czy nie? no bo moge urazić czyjeś wysublimowane ucho...

                    kolędy zastrzegamy dla Pavarottiego???
                    • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:25
                      Jeśli trzymasz tempo i nie występujesz w licznie bardzo mnogiej, to
                      możesz, prosze bardzo.

                      Tak jednak jakoś się składa, że kolędy amatorzy najczęściej wykonują
                      w kościołach. Taki zbieg okoliczności. I dziwnym zbiegiem
                      okoliczności są one zazwyczaj smutne. Idź, posłuchaj.
                      Kiedyś śpiewałam w chórze kościelnym, dziecięco-młodzieżowym. Po
                      kazdej zaśpiewanej zwrotce robiliśmy przerwę, żeby reszta wiernych
                      mogła skończyć zawodzić.
                      • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:33
                        Bóg się Rodzi jest smutne???
                        • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:36
                          Pytałas o to pare postów wyżej:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,567,104652579,104654335,Re_Dlaczego_polskie_swieta_.html
                          • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:39
                            mniemanologia napisała:

                            > Pytałas o to pare postów wyżej:
                            > forum.gazeta.pl/forum/w,567,104652579,104654335,Re_Dlaczego_polskie_swieta_.html
                            >

                            może chciała się upewnić co do twej wypowiedzi smile
                            • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:40
                              a może pokusisz się na odpowiedź lalka???
                            • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:45
                              Może...
                              No nie wiem, kolędy, w których jest zapowiedź męczeństwa, jakoś nie
                              napawają mnie optymizmem.

                              I akurat "Bóg się rodzi" jest bardzo refleksyjną kolędą, bardzo
                              liryczną.

                              Do takich kolęd to mam skojarzenie, które pewnie wielu osobom się
                              nie spodoba, to jest taki plakat:
                              img142.imageshack.us/img142/8574/81613171.jpg
                              Zamiast młodego Anakina - żłobek, a cień - krzyż.
                              • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:47
                                dzizaz, lirycznośc i zaduma to nie od razu smutek i ponuractwo vide
                                autorka wątku...
                                • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:51
                                  Takie mam odczucia. Jeśli masz zamiar mnie za nie obrażać, to ja nic
                                  na to nie poradzę.
                                  Liryczność i zaduma to dla mnie nie wesołość i radość na pewno. No
                                  tak mam, że nie tryskam radością, gdy śpiewam "niemało cierpiał,
                                  niemało, żeśmy byli winni sami".
                                  Napisz mi jeszcze, że głupiutkie, żem lalka i co tam sobie jeszcze
                                  chcesz. Ja z Ciebie nie drwię, zauważ.
                                  BTW - co to "dzizaz"?
                                  • attiya Mniemanologio 21.12.09, 13:05
                                    te "lalka" ty było do mnie....
                                    ale ja tam na głupie zaczepki nie odpowiadam
                                    i te "lalka" miało być takie wiesz - pogardliwo-dołujące
                                    że niby "postempowo-ełropejska" jestem
                                    • mniemanologia Re: Mniemanologio 21.12.09, 13:14
                                      attiya napisała:

                                      > te "lalka" ty było do mnie....
                                      > ale ja tam na głupie zaczepki nie odpowiadam
                                      > i te "lalka" miało być takie wiesz - pogardliwo-dołujące
                                      > że niby "postempowo-ełropejska" jestem

                                      A może.
                                      Ale "dzizaz" nie piszesz.
                                      A ja jestem strasznie uczulona na "dzizaz". Już nie chce mi się
                                      nawet pisać, jakie to "postempowo-ełropejskie" jest.
                                      Nie wiem już, z kim mam do czynienia, czy Papalaya stoi w obronie
                                      radosnej/refleksyjnej tradycji, czy jest "dzizazującą" młoda kobietą.
                        • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:36
                          papalaya napisała:

                          > Bóg się Rodzi jest smutne???

                          tak
                    • cherry.coke Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:25
                      > ja jestem amatorką i lubię spiewac, podobno mam ładny glos...
                      > wolno mi czy nie? no bo moge urazić czyjeś wysublimowane ucho...
                      > kolędy zastrzegamy dla Pavarottiego???

                      Nie w tym rzecz, tylko w spiewaniu cierpietniczym smile
                      Profesjonalisci pewnie lepiej dozuja emocje tzw. ciezkie.
                      • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:34
                        cierpiętniczo to śpiewają 80-letnie kurpiowskie babcie...
                        • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:37
                          papalaya napisała:

                          > cierpiętniczo to śpiewają 80-letnie kurpiowskie babcie...

                          jak i 20-sto i 40-sto letnie ząbkowianki
                          • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:46
                            to juz twoj problem, ze ci było smutno w Swieta...
                        • cherry.coke Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:40
                          Zeby tylko...

                          Nie zauwazylas w ogole, ze w "tradycyjnych" kosciolach w Polsce jest pewna
                          charakterystyczna maniera mowienia i spiewania? Ksieza maja taka przeciagana
                          modulacje podczas kazan i takie wycwiczone zawieszanie glosu przy wezwaniach czy
                          pytaniach, a wierni tak charakterystycznie zawodza i przeciagaja spiewajac
                          cokolwiek? "Nowoczesny" kosciol sie poznaje w duzej mierze po tym, ze ksiadz
                          mowi (a nie przemawia), a wierni spiewaja (a nie zawodza).

                          Pewnie jest korelacja z wiekiem oczywiscie, niemniej najweselsza kolede czy
                          najbardziej pogodne przeslanie mozna w ten sposob zamordowac.
                          • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:06
                            cudnie to napisałaś smile
              • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:39
                no wlaśnie...i nie dostałam odpowiedzi...najłatwiej zapodac
                głupuitki stereotyp...
                • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:46
                  Bardzo proszę, roamawiajmy, ale bez obrażania czy "upupiania".
                • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:07
                  papalaya napisała:

                  > no wlaśnie...i nie dostałam odpowiedzi...najłatwiej zapodac
                  > głupuitki stereotyp...

                  oj ty taka "polsko-polska" jesteś i mądra to na pewno odpowiesz sobie sama na to
                  pytanie....smile
    • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:28
      Bo u nas jest zawsze smutno smile
      A jak kolęda jest wesoła, to trzeba pójść do kościoła i posłuchać,
      jak jest śpiewana na żywo - też smutno!

      A jak ktoś obchodzi Halloween, Walentynki i Beaujoleais Nouveau - to
      zaraz zostanie zjechany na forum smile
      • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:30
        Już był na forum temat smutnego polskiego tradycyjnego świętowania,
        martyrologii itd, właśnie przy okazji Halloween.
        U nas mają być akademie ku czci, przemowy i wspominanie tych, co nie
        dożyli. No tak.
        • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:40
          sory - jestem do tyłu ostatnio na ten temat i mogłam coś przegapić.....ale jak
          dziś usłyszałam kolejne zawodzenie to szlag mnie trafił....
          • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 21:33
            Wiesz co, attiya, prezentujesz typowe polskie narzekactwo - coś, od
            czego (i tylko od tego) odechciewa się być członkiem polskiego
            społeczeństwa. Wstydź się i na wzór ludzi Zachodu doceniaj to co
            masz dobrego. Zapodaj jakiś pozytywny, radosny watek, a nie takie
            marudzenie.
            • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 21:51
              ponoć to polska cecha
              poza tym naprawdę nie dostrzegasz nic negatywnego w obchodzeniu u nas świąt -
              pomijam wpadanie ze skrajności w skrajność - ale naprawdę nic takowego nie
              dostrzegasz?
    • alicja_ala Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:29
      nie przeszkadza mi to;p
    • kropkacom Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:30
      Oj, zaraz ci się oberwie że wcale a wcale nie masz racji tongue_out

      Mnie polskie tradycje też przygnębiają. Zamiast kolęd słucham te ograne
      świąteczne evergreeny. Są optymistyczne i lekkie. A karpia chronicznie nie
      cierpię. Kupiłam kaczkę i łososia.
      • babcia47 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:39
        ja od zawsze obchodzę swieta ze starszyzną..kazdy cos tam robi, by
        gospodyni, u której święta sie odbywają, nie była nadmiernie
        obciążona..Po wieku latach udało się wykluczyć z wigilijnego menu
        makiełki, kutię i kompot z suszu, których praktycznie nikt nie
        tykał, bo nie smakują a oczywiscie był nacisk by jeść, bo taka
        tradycja..propozycja, że zrobię cos z innych ryb niż karp i sledź
        (np. wsponianego łososia, którego normalnie lubimy) spotkało się ze
        stanowczym sprzeciwem..ale i tak coś przemycę
        • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:43
          babcia47 napisała:

          > propozycja, że zrobię cos z innych ryb niż karp i sledź
          > (np. wsponianego łososia, którego normalnie lubimy) spotkało się ze
          > stanowczym sprzeciwem..ale i tak coś przemycę

          no no....bo jak tu nie lubić błotnego, pełnego ości karpia....to wręcz na
          obrazoburstwo wygląda....
          kutii też nie cierpię
      • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:41
        kropkacom napisała:

        > Oj, zaraz ci się oberwie że wcale a wcale nie masz racji tongue_out
        >
        eeee tam na szczęście kilka wrednych ateistek a co za tym idzie i pewnie
        feministek poprze mnie haha smile
    • nisar Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:30
      Attiya, każdy ma takie święta, jakie sobie zorganizuje.

      Jeśli ktoś chce, może sobie po prostu spędzić czas z rodziną przy
      stole zastawionym tym, co najbardziej lubi. Przecież nie chodzi o
      to, żeby był karp, nawet jeśli wszyscy tym rzygają, tylko o to, żeby
      było miło i fajniesmile

      A wszystkie, nazwijmy to baśnie, związane z narodzeniem Jezusa, były
      opowiedziane wiele setek lat temu, dla ludzi, którym były potrzebne,
      którzy bez tego nie umieliby wierzyć. A my dziś, mimo traktowania
      ich z przymrużeniem oka, lubimy sobie wyobrażać żłóbek, zimę,
      zwierzęta, trzech króli itd. Co nie znaczy, że musimy traktować je
      dosłownie, prawda?

      Tak naprawdę chodzi o tę jedyną, niepowtarzalną atmosferę,
      wspólnoty, miłości, ciepła. A cała reszta... każdemu wg potrzeb, nie?

      Życzę Ci, byś wybrała dla siebie taki model świąt, jaki będzie
      pasował i Tobie i Twoim Bliskim, niekoniecznie w stu procentach
      tradycyjny.

      Wesołych Świąt!
      • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:50
        oj no nie oszukujmy się....co innego w domu - pomijam wielowiekową u niektórych
        tradycję, gdzie to MUSI tak być i koniec. Wyobrażać też sobie mogę, że Jezus
        był Polakiem co to pod Suwałkami się urodził - polski biegun zimna. Ale co
        innego gdy się siedzi przy stole a co innego jak się słucha tego zawodzenia w
        tv. A nasza tradycja to jest czysto polska bo jakoś w innych krajach nie
        zauważyłam owego wyobrażania sobie żłóbka pełnego śniegu.
      • zuzanna56 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:08

        nisar napisała:

        > Attiya, każdy ma takie święta, jakie sobie zorganizuje.

        Dokładnie. U mnie jest chyba trochę inaczej, trochę inne potrawy,
        ale mam nowoczesną rodzinkę smile
    • babcia47 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:32
      pomijam, że nie narodziło się w grudniu
      > tylko w marcu a w miejscu jego narodzenia żadnego śniegu i
      zawieruchy nie było
      > jak chcą niektórzy.
      sa tez teorie, ze na przełomie sierpnia i wrzesnia, sadząc po
      zjawiskach na niebie i tym, ze bydło "petało" się z pasterzami
      jeszcze po dworze a nie stało w stajniach, jak to było w tym czasie
      w zwyczaju
      Smutaszenie to część naszej narodowej tradycji..w sumie wszystkie
      świateczne okazje zawsze są heroiczno-tragiczne..ja przynajmniej nie
      znam jakiegoś super radosnego świeta..nawet Wielkanoc niby radosna,
      bo nie świetuje sie, jak w krajach protestanckich, dnia ukrzyzowania
      tylko zmatwychwstanie a jest "jakaś-taka", nastawiona na poswiecenie
      i śmierć za innych..wodać taka nasza "uroda", że nie potrafimy się
      beztrosko cieszyć a samo sswiętowanie jest naznaczone "duposciskiem"
      na zasadzie zastaw sie a postaw się a nie na wspólna zabawę ..i co
      pomysla inni..ma wyjść za wszelka cenę, byc "bogato" pod wzgledem
      materialnym a nie duchowym..
      • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:58
        babcia47 napisała:

        >
        > sa tez teorie, ze na przełomie sierpnia i wrzesnia, sadząc po
        > zjawiskach na niebie i tym, ze bydło "petało" się z pasterzami
        > jeszcze po dworze a nie stało w stajniach, jak to było w tym czasie w zwyczaju

        a fakt - bo tak naprawdę nikt wtedy aktu urodzenia nie wystawiał smile

        > Smutaszenie to część naszej narodowej tradycji..w sumie wszystkie
        > świateczne okazje zawsze są heroiczno-tragiczne..ja przynajmniej nie znam
        jakiegoś super radosnego świeta..nawet Wielkanoc niby radosna, bo nie świetuje
        sie, jak w krajach protestanckich, dnia ukrzyzowania tylko zmatwychwstanie

        no, no...do dziś mi została trauma jak miałam chyba z9 lat i na lekcji religii -
        jeszcze wtedy w salce katechetycznej puszczono film jak to ukrzyżowano
        Jezusa....ta chlapiąca krew, ten krzyk....o matko...i tak sobie obchodzimy do
        dziś owe ukrzyżowanie zamiast obchodzić zmartwychwstanie....tzn niby obchodzimy
        ale jak się weźmie pod uwagę czwartek i piątek wielki i te smucenie obowiązkowe
        w kościele....

        a jest "jakaś-taka", nastawiona na poswiecenie
        > i śmierć za innych..wodać taka nasza "uroda", że nie potrafimy się
        > beztrosko cieszyć a samo sswiętowanie jest naznaczone "duposciskiem" na
        zasadzie zastaw sie a postaw się a nie na wspólna zabawę ..

        i tego mi brakuje - takiego zwyklego, ludzkiego radowania się...


    • paszczakowna1 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 11:42
      Marudzisz. Jest fura radosnych kolęd i pastorałek, nie ma obowiązku
      śpiewania/słuchania tych smętnych (choć przyznaję, że od "Jezus malusieńki"
      wątpia mi się wywracają), tv można nie włączać, a karpia nie podawać lub
      przyrządzić jakoś po ludzku. (Karp jest zasadniczo b. dobrą rybą, dlaczego
      obrzydliwy?) Weź sprawy w swoje ręce!
      • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:04
        hehe wzięłam smile
        nie ma karpia smile
        będzie cokolwiek innego - oby było bez ości i smacznie smile
    • papalaya bredzisz 21.12.09, 11:44
      każdy ma takie święta jakie sobie sam urządzi...

      a jeśli brakuje ci wesołoćci a nasze kolędy są "placzliwe" polecam
      spędzenie Swiąt w galerii handlowej gdzie popląsasz sobie z
      plastikowym Mikolajem w rytm jingle bells...
      • kropkacom Re: bredzisz 21.12.09, 11:50
        > spędzenie Swiąt w galerii handlowej gdzie popląsasz sobie z
        > plastikowym Mikolajem w rytm jingle bells...

        He He smile Ja tam lubię i Mikołaje i jingle bellsy tongue_out Ideałem są dla mnie
        anglosaskie święta. Chyba się źle urodziłam. No, ale może kiedyś na wyspach
        zamieszam. Kto wie...
        • papalaya Re: bredzisz 21.12.09, 11:53
          mam wolność jedni lubią pop-święta, inni wolą pośpiewać Bóg się
          Rodzi przy domowej wigilii...

          tylko wciąż się zastanawiam gdzie lalka znalazła ten "smutek" w
          naszych Świetach...
          • kropkacom Re: bredzisz 21.12.09, 11:57
            Tak, ja wolę pop święta. I takie będę miała tongue_out Ogólnie religia mnie radością
            nigdy nie napawała. A już śpiewanie kolęd które przypomina zawodzenie mnie w
            dobry humor nie wprawia.
            • papalaya Re: bredzisz 21.12.09, 12:00
              twoja wola, a że masz kiepski sluch i drewniany glos to i kolędy ci
              nie wychodzą...

              ktoz tak zawodzi??? 80-letnie babki na Kurpiach???
              • kropkacom Re: bredzisz 21.12.09, 12:05
                Nie no, są fajne wykonania kolęd ale raczej mało tradycyjne tongue_out
                • papalaya Re: bredzisz 21.12.09, 12:08
                  ja wiem że są tacy co lubiom nowom świeckom tradycję..ma byc
                  postympowo i ełropejsko...
                  • kropkacom Re: bredzisz 21.12.09, 12:13
                    > postympowo i ełropejsko...

                    Ja tam o postępie nie pisałam. Ale jak chcesz to włóż walonki i w stodole ze
                    zwierzątkami dziel się opłatkiem tongue_out
                  • attiya Re: bredzisz 21.12.09, 12:15
                    papalaya napisała:

                    > ja wiem że są tacy co lubiom nowom świeckom tradycję..ma byc
                    > postympowo i ełropejsko...

                    rozumiem, że prądu też nie używasz tylko świec, no co najwyżej lampy naftowej....
                    • cherry.coke Re: bredzisz 21.12.09, 12:18
                      A koledy spiewa wylacznie po aramejsku. Czy co tam bylo w uzyciu.
                      • attiya Re: bredzisz 21.12.09, 12:23
                        cherry.coke napisała:

                        > A koledy spiewa wylacznie po aramejsku. Czy co tam bylo w uzyciu.

                        o to to smile
        • aga_rn Re: bredzisz 22.12.09, 05:05
          LOL, a ja po 2 miesiacach wysluchiwania w KAZDYM centrum handlowym,
          KAZDYM supermarkecie, w KAZDYM wiekszym sklepie, na parkingu pod
          chmurka, w radiu i TV, po raz 5-cio tysieczny: "Jingle
          bells", "Santa is coming to town", "Let it snow", i wspolczesne,
          ograne do granic mozliwosci "last christmas I gave you my heart"
          lub "do they know its christmas time" smile bardzo chetnie w wigilijny
          wieczor zapodaje koledy w wykonaniu Eleni, bo tylko takie przy sobie
          od lat mam LOL
      • attiya Re: bredzisz 21.12.09, 11:53
        a w czym bredzę? Że Jezus w marcu się urodziła nie w grudniu? I że żadnego
        śniegu nie było?
        I fakt: wolę "White Christmas" niż łzawe "Lulajże Jezuniu"
        • papalaya Re: bredzisz 21.12.09, 11:56
          jaka Jezus w marcu??? to byla kobieta??? walnęłaś sobie koksu z
          rana???
          • olamka1 Sex... 21.12.09, 11:57
            Pomyliła Kopernik z Jezusem smile
          • attiya Re: bredzisz 21.12.09, 12:01
            papalaya napisała:

            > jaka Jezus w marcu??? to byla kobieta??? walnęłaś sobie koksu z
            > rana???

            a ty głupią udajesz czy nie widzisz, że o jedno "a" za dużo?
            • olamka1 O rany... 21.12.09, 12:03
              Na żartach się nie znasz a chcesz być WESOŁA ???
              • attiya Re: O rany... 21.12.09, 12:05
                eeee tam smile pewnie że się znam smile
            • papalaya Re: bredzisz 21.12.09, 12:05
              "Że Jezus w marcu się urodziła nie w grudniu?"

              kobietqa w marcu...dobre, to efekt grzybków???

              zostań już lepiej przy tych White Christmas jakże popularnych w
              Polsce wśród postympowych ełropejczyków...Lulajze Jezuniu zostaw
              zacofanemu ciemnogrodowi...
              • attiya Re: bredzisz 21.12.09, 12:08
                papalaya napisała:

                > "Że Jezus w marcu się urodził nie w grudniu?"
                >
                > kobietqa w marcu...dobre, to efekt grzybków???
                >
                > zostań już lepiej przy tych White Christmas jakże popularnych w
                > Polsce wśród postympowych ełropejczyków...Lulajze Jezuniu zostaw
                > zacofanemu ciemnogrodowi...


                no i mamy efekt wciskania głupot przez niedouczonych nauczycieli religii....
              • babcia47 Re: bredzisz 21.12.09, 13:32
                > kobietqa w marcu...dobre, to efekt grzybków???
                nie to efek wieloletnich badań w tym równiez naukowców
                koscielnych..Boże Narodzenie kościół wyznaczył na koniec grudnia, bo
                bo to swięto juz istniało, tyle, ze na cześć Mitrasa lub w innej
                równie popularnej religii narodzin Horusa..kult Izydy był wówczas w
                Europie b.popularny i była zreszta nazywana Matką Boską..Kościół
                zawłaszczył wówczas wiele pogańskich i regionalnych świąt by je
                wyplenic i zastapic..podobnie było z Wielkanoca, kiedy to świętowano
                odrodzenie przyrody..jajka, strojenie "zieleniną" i śmigus dyngus są
                tego pozostałoscią, Świetego Jana to dawne święto Kupały lub
                związane z letnim przesileniem, płodnoscią, związane z okresem
                wegetacji (sexowano sie przy tym na potege, więc KK musiał je jakoś
                zagospodarowac "po bozemu")..jak najbardziej pogańskie, istniało
                święto poświęcone zmarłym w poczatku listopada, choc również okres
                konca grudnia był poswięcony ich kultowi, od czasów rzymskich a
                nawet dawniej..stąd tradycja palenia ogni w Boze
                Narodzenie..pierwotnie były w tym okresie palone na grobach lub
                przed domostwem i miały przodkom wskazywac drogę, by mogli swiętowac
                z rodziną..Tak, ze okres urodzin Jezusa zagospodarowano podobnie i
                ślady tego, ze urodził mozna znaleźć nawet w Biblii, jak np. to ze w
                okresie konca grudnia trzoda była spędzana do zagród, bo w tych
                regionach co prawda rzadko jest snieg ale ustaje wegetacja (bydło
                nie ma co jeśc na pastwiskach) i jest chłodno a tu była jeszcze
                wypasana za dworze tongue_out..nawiasem mówiąc naukowcy na poodstawie
                zjawisk astronomicznych , które wówczas wystepowały na niebie
                (gwiazda Betlejemska) uważają, ze nie zgadza sie równiez rok
                urodzenia..
                • kkokos Re: bredzisz 21.12.09, 15:47
                  >>>Świetego Jana to dawne święto Kupały


                  jakiego kupały??? coś bliżej może dodasz???

                  • attiya Re: bredzisz 21.12.09, 16:25
                    kkokos napisała:

                    > >>>Świetego Jana to dawne święto Kupały
                    >
                    >
                    > jakiego kupały??? coś bliżej może dodasz???
                    >
                    tak się kiedyś mówiło : Noc Kupały, Święto Kupały, choc bardziej jest znana Noc
                    Świętojańska
                    pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupa%C5%82y
        • mika_p Re: bredzisz 21.12.09, 17:08
          "White Christmas" jest łzawe i przeszłością żyjące, jak to kiedyś cudnie było i
          się skończyło.
          Więc przykład z leksza od czapy.

          Poza tym, nie ma w nim/nich nawet śladu wątku religijnego. Równie świąteczna w
          treści jest jak "Last Christmas".
          Ot, data taka. Łatwiej rozpoznawalna niż Dzień Hutnika.
          • franczii Re: bredzisz 22.12.09, 02:17
            > "White Christmas" jest łzawe i przeszłością żyjące, jak to kiedyś cudnie było i
            > się skończyło.

            eee tam, bez przesady, przeszloscia zyjace, no weztongue_out
            Chlop sie rozplynal w przyjemnym wspomnieniu z dziecinstwa, ot i wszystko, to
            chyba normalne, ze swieta byly najwieksza frajda w dziecinstwie
            poza tym ta piosenka to forma zyczen, czyli chce, zeby komus , do kogo spiewa
            bylo tak milo jak jemu w czasie jego najpiekniejszych swiat
            • ardzuna Re: bredzisz 22.12.09, 07:47
              A nie zastanowiło cię, dlaczego te najpiękniejsze święta w jego
              życiu były x lat temu?
              • franczii Re: bredzisz 22.12.09, 09:08
                Moje najpiekniejsze tez byly X lat temu, z rodzicami wszystkimi wujkami i
                kuzynami, wesolo, cieplo i beztrosko. Magia swiat? A moze raczej magia
                dziecinstwawink
        • anulka.p Re: bredzisz 22.12.09, 00:40

          > I fakt: wolę "White Christmas" niż łzawe "Lulajże Jezuniu"


          O tak, "White Christmas" jest szalenie wesole i skoczne:
          www.youtube.com/watch?v=9vPfOjAw5Z0
          Podobnie jak i "Silent Night" na przykład.
          No ale wszystko co zagramaniczne to lepsze, to już ustalono na tym
          forumtongue_out




          • franczii Re: bredzisz 22.12.09, 02:07
            White Christmas nie jest skoczne tylko takie przyjemne i romantyczne. A ludzie
            wola pewnie dlatego, ze tak jak wiekszosc tych anglojezycznych przebojow nie
            opowiada nagim Jezusku w ubogiej stajence a o zabawie i full wypasie
            swiatecznymtongue_out I o to chodzi, bo obecnie tak sie przezywa swieta, to nie zaduma
            nad Jezuskiem a zabawa i wypas, beztroskie spedzenie czasu z rodzina i o tym
            maja piosenki opowiadac.
            Ja dumac nad czym nie mam bo nie swietuje narodzin Boga ale ci co swietuja w
            moim otoczeniu wcale sie ode mnie nie roznia i tez wola wypas od dumania
            • ardzuna Re: bredzisz 22.12.09, 07:46
              franczii napisała:

              > White Christmas nie jest skoczne tylko takie przyjemne i
              romantyczne. A ludzie
              > wola pewnie dlatego, ze tak jak wiekszosc tych anglojezycznych
              przebojow nie
              > opowiada nagim Jezusku w ubogiej stajence a o zabawie i full
              wypasie
              > swiatecznymtongue_out I o to chodzi, bo obecnie tak sie przezywa swieta,
              to nie zaduma
              > nad Jezuskiem a zabawa i wypas, beztroskie spedzenie czasu z
              rodzina i o tym
              > maja piosenki opowiadac.

              Nie ma powodów, zeby nie stworzyć nowych, świeckich kolęd, jeśli
              ktoś uważa, że są potrzebne.
    • olamka1 Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 11:56
      ... właśnie niech będą CHWYTAJĄCE ZA SERCE... wzruszające na poważnie...
      roześmianą gębę i pląsy można mieć ZAWSZE a tęskny żal za zmarzniętym Jezuskiem
      - raz w roku smile Piękne jest wzruszenie i PRZEŻYWANIE na dziecięcych
      twarzyczkach, doniosłość chwili. Nie wszystko musi być w rytmie komercyjnych
      plastikowych pląsających durnych mikołjków sad. Ja tam wolę PRZEŻYWAĆ - śmiech i
      wesołość mogę mieć w każdym innym momencie smile
      • papalaya Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 11:59
        dokładnie, rodość nie wyklucza wzruszenia...

        ciekawe gdzie to u nas tak się świętuje wg autorki watku - na
        grobowo i ponuro, hehe..
        • cherry.coke Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:05
          Ja do dzis pamietam jakas plyte z koledami, Mazowsza bodajze, ktora brzmiala jak
          jakas tragiczna opera, te smutne zawodzenia do dzis mam w uszach. A to byl jakis
          hit, wszyscy w rodzinie ja mieli, wiec gdzie sie nie poszlo na swieta, tam lkalo
          Mazowsze.
          • papalaya Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:10
            rozumiem, że dla ciebie interpretacja Mazowsza jest jedynie
            sluszna??? podobnie jak hymn w wykonaniu górniak???
            • cherry.coke Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:15
              Nie, dlaczego jedynie? Ale pytasz o przyklady to podaje. Koledy w wydaniu
              lkajacym znajdziesz czesto i gesto w kosciolach, na nagraniach i w swiatecznych
              programach TV. Nawet moja religijna ciotka zabronila ostatnio odpalac telewizor
              podczas gotowania swiatecznego slowami "a wylaczcie te wyjce pogrzebowe".
              • papalaya Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:22
                ja znajduję drugie tyle w wersji pogodnej i uroczystej, dlaczego
                generalizujesz???
                • cherry.coke Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:27
                  A gdzie generalizuje konkretnie? Prosisz o przyklady, to podaje. Przyklad to nie
                  generalizacja. Nie pisze, ze cala Polska cierpi, tylko ze sa przyklady cierpienia.
          • ardzuna Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 21:44
            cherry.coke napisała:

            > Ja do dzis pamietam jakas plyte z koledami, Mazowsza bodajze,
            ktora brzmiala ja
            > k
            > jakas tragiczna opera, te smutne zawodzenia do dzis mam w uszach.
            A to byl jaki
            > s
            > hit, wszyscy w rodzinie ja mieli, wiec gdzie sie nie poszlo na
            swieta, tam lkal
            > o
            > Mazowsze.

            U mnie w rodzinie nikt jej nie miał; zastanów się czemu twoja lubiła
            łzawe interpretacje kolęd.
            • cherry.coke Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 22:46
              Moge ci powiedziec czemu: bo to bylo jednak jakis czas temu i plyt z koledami
              nie bylo za wiele. A rzecz glownie w tym, ze ktos taka plyte wyprodukowal i
              uznal, ze legenda polskiej sceny Mazowsze - w koncu skoczne przeciez i zywe - ma
              te koledy zawodzic jak nad trupami calej obsady Traviaty. Zreszta moze to byl
              Slask, nie pamietam.
              • ardzuna Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 22:54
                W dzieciństwie miałam z 10 płyt z kolędami i żadnego
                pseudofolklorystycznego zespołu. Słuchałam ich na okrągło, zwłaszcza
                w wykonaniu Bernarda Ładysza, które do tej pory mam w uszach -
                genialne, energiczne czy jak by się teraz powiedziało -
                energetyczne, "Bracia, patrzcie jeno".
                Bernard Ładysz to ten pan, gdyby ktoś pytał
                pl.wikipedia.org/wiki/Bernard_%C5%81adysz
                Światowej klasy śpiewak.
        • cherry.coke Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:10
          > dokładnie, rodość nie wyklucza wzruszenia...

          No teskny zal radosc raczej wyklucza. Z definicji.
      • kropkacom Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 11:59
        > Piękne jest wzruszenie i PRZEŻYWANIE na dziecięcych
        > twarzyczkach, doniosłość chwili.

        Dla mnie święta to radość jednak. I taką wersję wolę.
        • olamka1 Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:02
          Moje dzieciaki radosne są non stop i na pewno im radości nie brakuje smile smile smile
          Wolę jak wzruszają się przy Luljże Jezuniu niż żeby wariowały z radości w tym
          dniu smile A zapewniam, że wariować potrafią...
        • papalaya Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:02
          wzruszenie i radość się nie wykluczają, a bezmyslne umpa-umpa i
          rechot zostawmy sobie na karnawał...
          • olamka1 Racja :) 21.12.09, 12:04
            smile
          • kropkacom Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:09
            To wychodzi na to że Polacy w święta mają się zalewać łzami bo cały rok mają
            same radosne miny tongue_out A nie zastanawiałaś się czemu młodzi odchodzą od
            tradycyjnych świąt?
            • papalaya Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:28
              a dlaczego mają zalewać się łzami??? Boże Narodzenie to radosne
              święta, jednak co stoi na przeszkodzie aby chwile czasu poswiecić
              Tym, ktorych nie ma już z nami przy wigilijnym stole???
      • attiya haha 21.12.09, 12:03
        olamka1 napisała:

        > ... właśnie niech będą CHWYTAJĄCE ZA SERCE... wzruszające na poważnie...
        > roześmianą gębę i pląsy można mieć ZAWSZE a tęskny żal za zmarzniętym Jezuskiem
        > - raz w roku smile

        o ja Cię proszę - jaki zmarznięty Jezusek? Od kiedy to w marcu w Betlejem śnieg
        leżał?


        Piękne jest wzruszenie i PRZEŻYWANIE na dziecięcych
        > twarzyczkach, doniosłość chwili.

        yhy....szczególnie w nieogrzewanych, polskich kościołach
        a dzieci to akurat przeżywają ale chyba prezenty an ie donioslość chwili...

        Nie wszystko musi być w rytmie komercyjnych
        > plastikowych pląsających durnych mikołjków sad. Ja tam wolę PRZEŻYWAĆ - śmiech i
        > wesołość mogę mieć w każdym innym momencie smile
        • papalaya a może to był czerwiec??? 21.12.09, 12:07
        • olamka1 Upartaś z tym marcem jak wół... 21.12.09, 12:07


          Kobitko - to TYLKO symbol powielany w Polsce od stuleci. Tradycyjny wizerunek.
          Jak było naprawdę... zostawmy historykom...
          Jak tak się lubisz trzymać prawdy historycznej to zgłębiaj tamten okres i
          zobaczysz czy twoje radosne pląsanie jest prawdziwe historycznie smile
          • attiya Re: Upartaś z tym marcem jak wół... 21.12.09, 12:13
            olamka1 napisała:

            >
            >
            > Kobitko - to TYLKO symbol powielany w Polsce od stuleci. Tradycyjny wizerunek.

            czyli jednak przyznajesz, że święta w grudniu nie mają nic wspólnego z prawdą
            historyczną?

            > Jak było naprawdę... zostawmy historykom...

            Nie trzeba być historykiem aby znać ową prawdę

            > Jak tak się lubisz trzymać prawdy historycznej to zgłębiaj tamten okres i
            > zobaczysz czy twoje radosne pląsanie jest prawdziwe historycznie smile

            a co mam paść krzyżem i modlitwy odmawiać?
            Nie wszyscy lubią umartwiać się
      • cherry.coke Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:08
        > a tęskny żal za zmarzniętym Jezuskiem
        > wzruszenie i PRZEŻYWANIE na dziecięcych
        > twarzyczkach, doniosłość chwili.

        No wlasnie te klimaty zupelnie mnie nie pociagaja, moze do tego trzeba byc
        gleboko religijnym, nie wiem (bo mojej religijnej rodziny tez nie pociagaja,
        wiec to nie moje ateuszostwo).

        Zaznaczam, ze pomiedzy lkajacymi koledami i zmarznietym Jezuskiem a plastikowym
        Mikolajem z Coca-Coli grajacym Jingle Bells jest jeszcze cale spektrum innych opcji.
        • papalaya Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:12
          zawsze mozna iść do pubu i obaliś 5 strongów i posluchać trash
          metalu...mój młody zbuntowany siostrzeniec w tym roku ta planuje
          spędzić wigilię
          • morgen_stern Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:13
            Już jesteś nudna z przytaczaniem tych skrajności, myślisz, że wszyscy tu są tacy
            durni i nie wiedzą, że nie ma tylko dwóch opcji spędzania świąt?
            • papalaya Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:23
              owszem nie ma, tylko, że autorka wątku wlaśnie zaczęła go od jednej
              skrajności...
              • attiya Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:25
                a bardzo Cię to boli?
          • krejzimama Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:32
            Ma widać więcej rozumu od ciebie.
            Ty będziesz świętować narodziny boga który wcześniej sam zapłodnił swoją matkę.
            To jest dopiero hardkor.
            Druga sprawa. Dorosła kobieta wierzy, że ma w niebie niewidzialnego przyjaciela.
            W krasnoludki, elfy i ogry też wierzysz ?
            No ogry może są a ty jesteś rasową ogrzycą.
        • attiya Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:14
          cherry.coke napisała:

          >
          > Zaznaczam, ze pomiedzy lkajacymi koledami i zmarznietym Jezuskiem a plastikowym
          > Mikolajem z Coca-Coli grajacym Jingle Bells jest jeszcze cale spektrum innych o
          > pcji.

          dokładnie
          ale dla niektórych jest albo białe albo czarne
          albo jesteś z nami albo przeciw nam
          • morgen_stern Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:18
            To takie pisowskie! tongue_out
            • attiya Re: Eeeeeeeeeeeee tam... 21.12.09, 12:27
              morgen_stern napisała:

              > To takie pisowskie! tongue_out
              >

              to nie ja to powiedziałam, to nie ja smile smile smile

              to tak jakoś same mi spod klawiatury wyszło smile
    • morgen_stern Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:12
      A skąd wiem? Całą podstawówkę biegałam do kościoła, śpiewałam też w kościelnym
      chórze. Mam podobne doświadczenia, jak attiya. Śpiewaliśmy "młodzieżowe", wesołe
      piosenki, organista grał na syntezatorze. Nie wszystkim się to podobało, choć
      sporo ludzi prosiło nas, żebyśmy częściej śpiewali, bo mają dość zawodzenia i
      piania w kościele starych bab. Za przeproszeniem.
      • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:27
        trzeba było spiewać w kościele i zagłuszać stare baby zamiast dlubać
        w nosie i patrzeć na zegarek ile do końca pasterki...

        no i zmienić przy okazji ten zacofany ponury repertuar...np.
        zaspiewać Last Christmas...to taka postympowa, ełropejska i wesoła
        koleda...
        • morgen_stern Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:33
          Może ty dłubiesz w nosie w kościele, ja nie miałam tego zwyczaju.
          Na częstotliwość występów podczas mszy nie mieliśmy wpływu, tylko proboszcz.
          Nie śpiewaliśmy bynajmniej Last Christmas, tylko młodzieżowe piosenki kościelne, niektóre bardzo ładne.

          Cytat> no i zmienić przy okazji ten zacofany ponury repertuar...np.
          > zaspiewać Last Christmas...to taka postympowa, ełropejska i wesoła
          > koleda...

          Masz fatalne poczucie humoru i w dodatku się powtarzasz smile
          • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:35
            młodziezowe piosenki kościelne to nie kolędy...jakbys nie
            zauważyła...
          • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:40
            no bo te "postympowe" i "ełropejskie" tak cudnie brzmi...
        • cherry.coke Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:33
          Myslisz, ze jak napiszesz "postympowo i elropejsko" losowo po trzy razy w kazdym
          watku to bedzie bardziej smieszne?... Nawet raz nie bylo.
          • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:38
            bo to dobre określenie, więc po co wymyslac nowe???
            • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:41
              papalaya napisała:

              > bo to dobre określenie, więc po co wymyslac nowe???

              no bo nowe może być straszne albo co gorsza niezrozumiałe
              • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:48
                no wlaśnie, nie chciałam wchodzić na zbyt wysoki dla ciebie poziom
                abstrakcji...

                na szczescie zadzialało...
                • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:08
                  papalaya napisała:

                  > no wlaśnie, nie chciałam wchodzić na zbyt wysoki dla ciebie poziom
                  > abstrakcji...
                  >
                  > na szczescie zadzialało...

                  ale nie musisz nas informować, że zadziałało w twym wypadku.., smile
        • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:36
          Oj jednak macie przeżarte moherem łby. Boicie się tak wszelkich zmian jak ognia
          piekielnego. Postęp i zmiany są nieuchronne.
          • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:39
            kobiety na traktory, hehe...
            • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:44
              Kobiety do parlamentu, rządu, zarządów spółek, na specjalistyczne stanowiska w
              IT, kierownicze stanowiska w firmach...itd...itd...itd...

              Kobiety na traktory to było w latach 40 i 50. Widać zatrzymałaś się
              światopoglądowo i mentalnie w tamtych latach. Marzą ci się pralnie sióstr
              magdalenek?
              • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:51
                zawsze mozesz postympowo spedzić święta zbierając podpisy pod
                parytetem...

                a jak juz parytet wejdzie w końcu bedziesz mogła zostaniesz
                posłem/zarządem/specjalistą IT i w ogole jedną wielką kierownicą...

                • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:59
                  jeszcze ci się nie znudziło?
                • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:00
                  Parytet nie jest do niczego potrzebny.
                  Potrzebna jest zmiana myślenia gdzie kobieta to garkotłuk, inkubator i
                  sprzątaczko-praczka w jednym. Taka była "tradycyjna" i "niepostympowa" rola kobiety.
                  Na szczęście ten wyśmiewany przez ciebie postymp i ełropa dużo zmieniły w tej
                  sprawie.
              • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:58
                krejzimamo - obawiam się, że nie przekonasz....to zbyt twardy i niereformowalny
                typ człowieka
                • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:01
                  Na szczęście ta rasa chyli się ku upadkowi.
              • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 21:46
                krejzimama napisał:

                > Kobiety do parlamentu, rządu, zarządów spółek, na specjalistyczne
                stanowiska w
                > IT, kierownicze stanowiska w firmach...itd...itd...itd...

                Ty, a w czym to się kłóci ze świętami Bożego Narodzenia?
                • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 21:58
                  Ty poczytaj skąd się wziął ten post.
                  • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 22:01
                    W zasadzie czytałam, i dalej mnie to ciekawi; kto ma przeżarte
                    moherem łby?
          • babcia47 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 17:12
            Krejzi..przeciez KK idzie z postępem..nawet niedawno odwołał, że
            ziemia jest płaska (przesadzam, wiem) i pokajał się za spalenie
            Giordano Bruno..jednak jak sobie wspomnę tę kobiete z Czech, którą
            żywcem zakopano za to, ze w czasie długotrwałego, bliźniaczego
            porodu śmiała prosić o jakąś ulgę w bólach, to mi zgrzyta z tym
            świetowaniem Bożych Narodzin..ale cóż, przecież kobieta ma od Boga
            nakazane w bólach rodzić, a ta wszetecznica ulgi chciała!!
            • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 17:16
              a to jak królowa Wiktoria, której przy którymś tam porodzie podano coś na
              ulżenie w bólach i cały światek medyczny bardzo się oburzył smile
      • bea.bea Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:29
        ja tam swięta nie jestem, ale na pocieszenie powiem , że byłam na pasterce,
        takiej jak w kościele pełnym murzynów z amerykańskiego filmu, nogi mi same
        podrygiwały, nit nie miał prawa zasnąć przy takim spiewaniu, jestem nawet w
        stanie zrobić reklamę tej trójmiejskiej parafii...było cudnie...i wesoło...
        wiec przyzwyczajona do nudy byłam w szoku..smile
        • stokrotka-psotka bea.bea daj namiary 21.12.09, 13:47
          na tę parafię, może się bardziej postępowa zrobię wink

          Każdy śpiewa jak potrafi.
          Proboszcz z mojej byłej parafii mawiał, że kto śpiewa modli się
          podwójnie, a ten co fałszuje nawet potrójnie.
          pozdrawiam
          S.
        • myelegans Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 22:27
          >że byłam na pasterce,
          > takiej jak w kościele pełnym murzynów z amerykańskiego filmu, nogi
          mi same
          > podrygiwały, nit nie miał prawa zasnąć przy takim spiewaniu

          Jak tesciowa do mnie przyjezdza to zabieram ja do katolickiego
          kosciola haitanskiego, bardzo lubie muzyke i oprawe, wszyscy sie
          kolysza i podryguja, a chor tanczy i improwizuje, nie mowiac juz o
          barwnych strojach, w ktorych przychodza. Ksiadz co prawda ma taki
          ciezki akcent, ze kazania nie mozna zrozumiec, ale wychodzi na
          srodek kosciola i mowi do wiernych nie przez wiernych i ich angazuje.
      • paszczakowna1 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:38
        Ale naprawdę jest b. wiele tradycyjnych wesołych, a przynajmniej żywych i
        energetyzujących kolęd. Tak z głowy: "Dzisiaj w Betlejem", "A wczora z
        wieczora", "Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły", "Bracia, patrzcie jeno",
        "Triumfy Króla Niebieskiego", "Pójdźmy wszyscy do stajenki" i pewnie z dziesięć
        innych których sobie w tej chwili nie mogę przypomnieć.

        No i pastorałki: "My też pastuszkowie", "Północ już była", "Dnia jednego o
        północy", "W dzień Bożego Narodzenia"... Nie trzeba nowych wynalazków, wystarczy
        sięgnąć do tego, co jest.
        • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:42
          zaraz ci napiszą, że to ponure zawodzenie, że powinni to spiewac
          profesjonaliści, a poza tym Swięta to martyrologia, więc trzeba
          wymyslać nowe, alternatywne sposoby ich spędzania wink
          • cherry.coke Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:47
            Oj nie piernicz (to tak swiatecznie...). Pewnie ze sa wesole koledy, fajne
            plyty, gdzie spiewaja je bynajmniej nieprofesjonalne dzieci itp. Ale i wesola
            kolede mozna zawyc dwa razy wolniej, jak sie Swieta obchodzi na ponuro, i
            jeszcze w telewizji cie czasem nadadza calemu krajowi na ucieche.
            • papalaya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:53
              no ale wyduś z siebie kto tak obchodzi te Swięta na ponuro??? bo
              póki co wychodzi na to, ze polega to na zawodzeniu kolęd z
              Ząbkowicach czy innych Ząbkach...
              • cherry.coke Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:58
                Moze czytaj uwazniej? Bo przyklady podano liczne.
              • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:01
                a Ty sama długo tak będziesz jeszcze zawodzić?
            • paszczakowna1 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:57
              >Ale i wesola
              > kolede mozna zawyc dwa razy wolniej, jak sie Swieta obchodzi na ponuro, i
              > jeszcze w telewizji cie czasem nadadza calemu krajowi na ucieche.

              Tych które wymieniałam się nie da. Da się wyć dowolnie wolno zasadniczo wesołą
              "Do szopy hej pasterze" i tej nie zamieściłam. A telewizji ni radia chwilowo nie
              posiadam, jestem kolendowo autonomiczna, i nikt mi żadnych smętów nie wyje.
              Zobaczymy co będzie w kościele, ale jest niezły organista
              • atra1 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 20:27
                ależ da się. Pół zycia byłam przekonana, że bracia patrzcie jeno ma
                tempo pieśni załobnej. Kilka lat temu dopiero usyszałam jak ktoś
                śpiewał jak trza. Inna rzecz - w kościele dużo ludzi, a tłumowi
                łatwiej śpiewac wolniej, szczególnie jeśli lwia częśc fizycznie nie
                wydoli bo z mocno starszego pokolenia
        • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:56
          tak, zgadza się - jest - tylko co z tego, jak te pastorałki i kolędy bardzo
          rzadko są wykonywane....
    • deodyma Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:45

      attiya napisała:

      > są takie poważne, kolędy płaczliwe, ckliwe i chwytające za serce a
      dzieciątko
      > Jezus co roku leży w zimnym żłóbku - pomijam, że nie narodziło się
      w grudniu
      > tylko w marcu a w miejscu jego narodzenia żadnego śniegu i
      zawieruchy nie było
      > jak chcą niektórzy.
      > Czy już zawsze w polskiej tradycji zamiast prawdziwej radości
      będzie
      > zawodzenie pseudo-artystów w tv i obrzydliwy karp na stole? Czy w
      porównaniu
      > do innych chrześcijan na świecie mamy inne Boże Narodzenie?




      wiesz, mowilam w domu to samo ostatnio do meza...
      jak slysze koledy w radiu i tv, to od razu zmienial kanal i tyle.
      nawet koled sluchac mi sie nie chce, bo mi sie jakos tak ciezko na
      sercu od razu robibig_grin
      • magda.kunicka Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:53
        Bo w Polsce tak już jest, że wszystko, co wzniosłe i tragiczne wydaje się dużo
        ważniejsze i godne szacunku. Inaczej, niż w niektórych, również
        chrześcijańskich, kulturach (np. Meksyk), gdzie nawet śmierć obchodzona jest
        hucznie i wesoło, jako nieodłączna część życia. Ot co.
        • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 12:57
          magda.kunicka napisała:

          > Bo w Polsce tak już jest, że wszystko, co wzniosłe i tragiczne wydaje się dużo
          > ważniejsze i godne szacunku. Inaczej, niż w niektórych, również
          > chrześcijańskich, kulturach (np. Meksyk), gdzie nawet śmierć obchodzona jest
          > hucznie i wesoło, jako nieodłączna część życia. Ot co.
          no to to na pewno u nas się nie zmieni smile
      • papalaya podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 12:58
        w radio zawodzą koledy, w kościołach tez...

        przy stole grobowa atmosfera, dyżurne rozmowy o martyrologii -
        powstanie warszawskie, katyń, etc...

        maz pijany, przed wigilia profilaktycznie spuszcza lomot zonie i
        dzieciakom, potem przy stole wszyscy zawodzą kolędy i piją kolejne
        pól basa na twarz...

        w pierwszy dzień świąt wszyscy na ponuro odsypiaja kaca, w kosciele
        znów zawodzą koledy, na obiad nie ma gdzie iść bo polska teściowa
        nie zaprosiła...

        drugi dzień swiąt - w celu odreagowania ponurej atmosfery wszscy
        oglądają tv z zachodnimi kolorowymi filmami o zachodnich kolorowycch
        świętach i śpiewają pogodne kościelne piosenki młodziezowe...
        • mniemanologia Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 13:01
          Naprawdę to wyniosłaś z tego wątku???
          Wierzyć mi się nie chce.

          A tak swoją drogą - czy nie sądzisz, że jeśli kilka osób Ci mówi, że
          coś jest takie, a nie siakie, to warto byłoby chociaż się nad tym
          zastanowić?
          • krejzimama Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 13:04
            Papluta się nie zastanowi. Zapyta się księdza jak ma myśleć.
            • attiya Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 13:10
              dokładnie - ksiundz jej wszystko dobrze wytłumaczy
            • des4 Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 14:11
              jedni myslą wg ksiundz, inni wg vivy i gali, hehe...
              • krejzimama Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 14:56
                No popatrz, nie mieści ci się w głowie istnienie ludzi myślących samodzielnie.
                • des4 Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 15:21
                  to takie słowo-klucz forumowych trolli, hehe
                  • krejzimama Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 15:39
                    Nie dodawaj tego hehe na końcu. To co piszesz nie jest zabawne a wygląda jakby
                    to pisał 5 latek co się cieszy na koncercie Jeżowskiej.
          • attiya Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 13:11
            raczej nie bo paplaya trzyma się swego bardzo mocno nawet jak wszyscy dookoła
            jej mówią, że może warto jednak przemyślec to i owo
          • ardzuna Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 21:52
            mniemanologia napisała:

            > A tak swoją drogą - czy nie sądzisz, że jeśli kilka osób Ci mówi,
            że
            > coś jest takie, a nie siakie, to warto byłoby chociaż się nad tym
            > zastanowić?

            Nie wiem jak papaya, ja się zastanowiłam i zasmuciło mnie to, że
            takie stada defetystycznych bab są wokół mnie. Wolałabym żeby
            społeczeństwo polskie bylo bardziej pozytywnie nastawione do życia i
            miało wyższą samoocenę, jak np. francuskie czy insze zachodnie. To
            akurat warto by z Zachodu zaimportować. Przyjemniej się żyje wśrod
            zadowolonych z siebie ludzi.
            • attiya Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 21:54
              a może warto sie zastanowić skąd u nas to ponuractwo?
              skoro nawet z wesołego święta robi się niemal stypę
              • ardzuna Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 21:58
                attiya napisała:

                > a może warto sie zastanowić skąd u nas to ponuractwo?
                > skoro nawet z wesołego święta robi się niemal stypę

                Jeszcze raz powtarzam - mów za siebie i oczywiście do woli
                zastanawiaj się, dlaczego u ciebie w domu z wesołego święta robi się
                stypę i jak to zmienić. Odwagi, da się!
                • attiya Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 22:17
                  dziewczyno - a kto napisał, ze u mnie w domu jakieś święta się robi ?
                  czytaj ze zroumieniem
                  • ardzuna Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 22:51
                    A, nie masz świąt? Biedaczko, współczuję. Rozumiem juz twoją
                    frustrację i jak cię musi złościć, że inni świętują. Doszukujesz się
                    w świętach wszystkiego co najgorsze, żeby tylko sobie poprawić
                    nastrój.
                    • attiya Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 22.12.09, 07:57
                      spoko - nie musisz mi współczuć - ja i bez świąt potrafię świetnie się bawić smile
                      czego i tobie życzę
                      ale mam rodzinę obchodzącą, czasem tam bywam....tak mniej więcej jak stypa to
                      wygląda
                      • ardzuna Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 22.12.09, 20:17
                        attiya napisała:

                        > spoko - nie musisz mi współczuć - ja i bez świąt potrafię świetnie
                        się bawić :-
                        > )
                        > czego i tobie życzę

                        A dziękuję, i bez twoich życzeń to potrafię ;-]

                        > ale mam rodzinę obchodzącą, czasem tam bywam....tak mniej więcej
                        jak stypa to
                        > wygląda

                        W takim razie składam kondolencje.
                        • attiya Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 23.12.09, 13:53
                          ale mi te życzenia składasz? im złóż haha
                          wiesz, ja po prostu z grzeczności składam te życzenia a każdy grzeczny człowiek
                          z grzeczności powinien podziękować za nie i przyjąć je
                          ale skoro nei chcesz....
                          • ardzuna Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 23.12.09, 18:48
                            attiya napisała:

                            > wiesz, ja po prostu z grzeczności składam te życzenia a każdy
                            grzeczny człowiek
                            > z grzeczności powinien podziękować za nie i przyjąć je
                            > ale skoro nei chcesz....

                            Znaczy jak miss świata bedziesz życzyc urody, też powinna
                            podziękować i przyjąć z wdzięcznością? A gdzie twoje podziękowania
                            za moje kondolencje?
                • cherry.coke Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 23:03
                  Dlaczego u niej czy u mnie w domu? To tutaj emamy pisza o przezywaniu przez
                  dzieci tesknego zalu za marznacym Jezuskiem albo ze przy narodzinach nalezy
                  myslec o smierci, a wszystko inne to sztuczny plastikowy zachod. Nurt trzyma sie
                  mocno.
                  • ardzuna Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 23:22
                    cherry.coke napisała:

                    > Dlaczego u niej czy u mnie w domu? To tutaj emamy pisza o
                    przezywaniu przez
                    > dzieci tesknego zalu za marznacym Jezuskiem

                    E tam, takie odczucia to po prostu trochę bardziej zaawansowane
                    emocje które mieszają sie z radością i na nie stanowią dominanty
                    podczas świąt, a jesli któraś napisała że stanowią, to pokaż gdzie.
                    Ja niczego takiego nie widzę.
        • attiya Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 21.12.09, 13:02
          a nie myślałaś o karierze w gazetce z Paciejewa Dolnego?
          w sam raz....ten ekhmmm dowcip, ta stylistyka, te lekkie ujęcie tematu...
        • ll66 Re: podsmowanie - ponure polskie Święta 22.12.09, 06:43
          > w radio zawodzą koledy, w kościołach tez...
          >
          > przy stole grobowa atmosfera, dyżurne rozmowy o martyrologii -
          > powstanie warszawskie, katyń, etc...
          >
          > maz pijany, przed wigilia profilaktycznie spuszcza lomot zonie i
          > dzieciakom, potem przy stole wszyscy zawodzą kolędy i piją kolejne
          > pól basa na twarz...
          >
          > w pierwszy dzień świąt wszyscy na ponuro odsypiaja kaca, w kosciele
          > znów zawodzą koledy, na obiad nie ma gdzie iść bo polska teściowa
          > nie zaprosiła...
          >
          > drugi dzień swiąt - w celu odreagowania ponurej atmosfery wszscy
          > oglądają tv z zachodnimi kolorowymi filmami o zachodnich kolorowycch
          > świętach i śpiewają pogodne kościelne piosenki młodziezowe...

          brawo smile niezla riposta smile
    • dorianne.gray Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:17
      Mnie jest w święta wesoło, ale ja z tych niewierzących obchodzących,
      więc to może dlatego...
      • joanna35 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:27
        No cóż, z natury jestem pogodną, wesołą osobą i nie uzależniam
        mojego nastroju od tego co serwuje nam radio czy tv. W dobie dvd i
        mp3 to chyba nie problem?
    • kawka74 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:36
      Jeśli chodzi o kolędy, bardzo bardzo mi się podoba 'Bóg się rodzi' - uważam to za majstersztyk językowy.
      Karp jest ohydny, zgadzam się smile
      A propos jęczenia, zawodzenia i podobnych, pewnie chętnie wróciłabym na łono kościoła, gdyby nabożeństwo wyglądało tak:
      www.youtube.com/watch?v=xz6qo0py-4g
      • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:45
        no obawiam się, że długo jeszcze u nas tak nie będzie smile
        • kawka74 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:54
          Toś mi pojechała po dziecięcych złudzeniach wink
          • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 14:00
            kawka74 napisała:

            > Toś mi pojechała po dziecięcych złudzeniach wink

            tia....tylko się nie nabaw ciężkiej traumy, a później obowiązkowo psycholog,
            psychiatra i takie tam
            I ciężkie pieniądza płacone przez autorkę wątku dla Kawki co to musiała hihi
            pozbyć się dziecięcych złudzeń smile
            • kawka74 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 14:18
              A dlaczego miałabym nie nabawić się traumy, skoro istnieje możliwość wykorzystania tejże do zapewnienia sobie luksusów na przyszłość? ;p
              Ale - już wracając do meritum - jakże byłoby wesoło, gdyby msza wyglądała tak, jak zalinkowane nabożeństwo.
              Czasem mam wrażenie, że samo słowo 'wesoło' jest czymś, co kościołowi w jakiś sposób uwłacza.
              • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 14:29
                może zamiast "wesoło" lepiej pokutnie, wiecznie na kolanach, żałując całe życie
                za grzechy swoje i nie swoje - może to jest właściwa postawa wg niektórych
                • kawka74 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 14:35
                  Tak mi się o 'Imieniu róży' pomyślało.
                  Brrr...
    • szyszunia11 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:47
      no coś w tym jest co piszesz. Ni emówie tu o wszystkich kościołach ani o wszystkich środowiskach ludzie wierzących, bo bynajmniej nie wszędzie tak jest. Moim zdaniem przyczyna jest nastepująca:
      to po rpstu łatwiejsze wyjście - sprowadzić Boże Narodzenie do poziomu taniego sentymentalizmu. Marznący Jezusek, wiekowy swięty Józef (co za bzdura, ale to chyba tak, żeby "strzec przyzwoitości") i Maryja - Lilijawink (na pewno oczywiście cały czas klęczała w zachwyceniu zamiast uczyć się przystawiać Dziecko do piersiwink) do wielu taki obraz przemawia, przyjemnie jest się powzruszać, jakie to wszystko ckliwe i malownicze. I jeszcze ci, żeby zacytowac "pastuszkowie mali" - tia - chłopy z ówczesnego marginesu społecznego zazwyczajwink nie było to wszystko bynajmniej taki esielskie jak się w kolędach rysuje. Ja osobiscie wiele kolęd lubie, uważam, że wiele z nich jest nawet bardzo radosnych np. dzisiaj w Betlejem, lub przybieżeli do Betlejem itd.
      Ale w większości jesdnak kolędy sa dla mnie fajnym folklorem, tradycją do której jestem emocjonalnie przywiązana, nie bardzo natomiast potrafię się nimi modlić (a przeciez temu powinny słuzyc piesni religijne) - zwłaszcza przez archaiczność i niezbyt mi leżąca opisową narracjęwink
      Łatwiej jest powzruszać się nad Jezuskiem w stajence, niż pomyslec nad tym jakie NAPRAWDE znaczenie miało to zdarzenie. Wcale nie było najistotniejsze, że On się narodził w grocie, w żłobie itd. To detal wobec tego, co tak naprawdę się stało, wobec "kosmicznej katastrofy" Wcielenia, czegoś, co nie mieści nam się w głowach i co byłoby równie niepojete i doniosłe, gdyby narodził się jako król w pałacu. A że przyszedł w taki a ni einny sposób jest oczywiście bardzo wymowne, zgodne z zapowiedziami proroków. Natomiast nie jest to najwazniejsze i nie chodzi o ckliwość żłóbka tylko o misterium. I tam nalezy szukać prawdziwej radości.
      • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 13:57
        szyszunia11 napisała:

        > Moim zdaniem przyczyna jest nastepująca: to po rpstu łatwiejsze wyjście -
        sprowadzić Boże Narodzenie do poziomu taniego
        > sentymentalizmu. Marznący Jezusek, wiekowy swięty Józef (co za bzdura, ale to
        chyba tak, żeby "strzec przyzwoitości") i Maryja - Lilijawink (na pewno oczywiście
        cały czas klęczała w zachwyceniu zamiast uczyć się przystawiać Dziecko do
        piersiwink)

        pomijam, że tak po ludzku mogła nie mieć siły tak klęczeć albo zwyczajnie
        zasnęła po porodzie i spała ileś tam godzin przegapiając wizytę owych
        ekhm....pastuszków....

        • des4 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 14:10
          musisz pójść w lud cioteczko i wybić im głupie katolskie bajki z
          głowy, tłumacząc je w sposób logiczny i materialistyczny...
          • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 14:29
            no i mamy des4....
            • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 14:55
              Zawsze wpadnie poujadać. Uroczy kundelek, sporo kłapie pyskiem ale nie ugryzie.
              • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:17

                krejzimama napisał:

                > Zawsze wpadnie poujadać. Uroczy kundelek, sporo kłapie pyskiem ale nie ugryzie.

                no jeśli tylko kłapie to niech kłapie smile
                • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:20
                  Tylko wygląda na lekko niewyżytego. Trzeba na nogi uważać.
                • des4 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:24
                  jingle bells, pól litra i porno streaming...umil i rozwesel sobie
                  święta cioteczko...

                  marzec już niedługo, hehe...
              • des4 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:22
                gratulacje dla eksperta za doświadczenie z pieskami...to też pożna
                podciagnać pod "postympowość" hehe...
                • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:41
                  Wystarczyło gwizdnąć i już przybiegł.
                  Posłuszny piesek. A TERAZ DO BUDY!!!
                  • des4 Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 08:01
                    treserka...robi się coraz ciekawiej...do nieświeżych wibratorów
                    dochodzą pejcze i kajdanki???
                    • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 09:39
                      Ty się do tresury nie nadajesz. Za głupi jesteś.
                      • des4 Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 09:47
                        racja, prosty jestem, to sport dla wyrafinowanych "inaczej", hehe...
      • katia.seitz Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 12:57
        I znowu się mogę podpisać pod Szyszunią11 smile Ale pewnie ten post przejdzie
        niezauważony...
    • sapalka1 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 14:17
      smile Można sobie w rodzinie zorganizowac radośniejszą atmosferę, kolędy też mogą
      być śpewane przez różne osoby/zespoły wystarczy dobrac płytkę odpowiednio do
      planowanej atmosfery, nie trzeba chórów smutnych i poważnych wysłuchiwać. A że w
      kościele zawodzą - trudno, można potraktowac to jako tradycyjne wykonanie kolędy
      Wesołych ... wink
    • laminja Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:07
      u nas jest wesoło. Zawsze w dużym gronie, bez karpia. Są wesołe anegdoty,
      kolędy, które nie wydają mi się smutne. Dzieciątko leży na sianie, otulone :p

      Święta są takie jakimi chcemy żeby były. Jeśli szukamy w nich tylko smutnych i
      poważnych elementów to takimi je pewnie będziemy odbierać. Nas cieszy spotkanie
      w dużym gronie, wspólny czas, pachnąca choinka, pyszne jedzenie - może dlatego
      kolędy nie wydają nam się płaczliwe.

      Warto zmienić podejście smile
      • kropkacom Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:14
        > Święta są takie jakimi chcemy żeby były. Jeśli szukamy w nich tylko smutnych i
        > poważnych elementów to takimi je pewnie będziemy odbierać.

        No ja mam takie jakie chce. Jednak grono ludzi spędza święta z całą rodziną
        gdzie dziadek powie że jak karpia nie będzie to nie ruszy niczego a ciocia
        będzie optować jednakowoż za kolędami wykonanymi przez Mazowsze.
        • cherry.coke Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:21
          Karp mnie przeraza. Cala idea od poczatku do konca. Na szczescie moja rodzina
          wolala inne ryby, bez calej karpiowej morderczej otoczki i watpliwego wyniku
          koncowego.
          • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:32
            cherry.coke napisała:

            > Karp mnie przeraza. Cala idea od poczatku do konca. Na szczescie moja rodzina
            > wolala inne ryby, bez calej karpiowej morderczej otoczki i watpliwego wyniku
            > koncowego.

            ta dłubanina w tych ościach
            a pomiędzy ośćmi jakieś kawałeczki mięsa rybiego smile
            • cherry.coke Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:45
              Te smutne bure ryby wyciagane spod zimowego lodu i skazane na meczarnie w imie
              nie wiadomo czego - jakby ich nie mozna bylo utluc humanitarnie na miejscu jak
              wszystkie inne, jesli juz koniecznie trzeba jesc karpia. Jako dziecko bylam
              zszokowana i do dzis czuje wstret do tej praktyki. Nie jem zreszta ryb w ogole,
              podejrzewam ze w duzej mierze na skutek tego wlasnie.
              • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 16:27
                no patrz - to tak jak ja smile
                lubię śledzie, raz na rok, czasem nawet dwa razy zjem jakowąś dobrą, tłustą rybę
                - najlepiej bez ości....ale jak nie zjem to też jest oki
              • babcia47 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 17:22
                koedyś do lat 80-tych, kiedy pojawiły sie powszechnie kodówki z
                zamrazalnikami normalnych a nie symbolicznych wielkości miało to
                sens, bo było w miastach jedynym sposobem by ryba na wigilię była
                świeża i cała populacja nie uległa wytruciu w jeden dzień..ale teraz
                ja zupełnie nie rozumiem tego by kupować żywą rybę, targać ją w
                nieludzkich warunkach do domu i trzymac kilka dni w wannie, gdzie
                pomału umiera z braku tlenu i trujacej dla niej wody..Dziwię się, że
                wogóle jeszcze taki proceder jest dopuszczalny. Karpie powinny byc
                ubijane przed wyniesieniem ze sklepu lub sprzedawane zamrożone
        • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:31
          kto tego karpia do licha wymyślił ?
          przecież jest tyle smacznych, dobrych ryb....
          na szczęście smile
          • kkokos Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 15:53
            KARP JEST PYSZNY

            dobrze przyrządzony jest znakomita rybą o bardzo delikatnym mięsie.
            jak sobie dajecie wciskać śmierdzące mułem, jak jadacie najbardziej
            ościste części przy ogonach, jak nie umiecie tego karpa zrobić, to
            sobie w brodę plujcie - a nie na karpia.

            no ale czego się spodziewać po mądralach, dla których white
            christmas jest piękne, a lulajże jezuniu łzawe. dawno nie słyszałam
            większej bredni. snobizm pierwszego pokolenia, co z gnojowicy
            wyszło.
            • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 16:05
              snobizm pierwszego pokolenia, co z gnojowicy
              > wyszło.

              Uuu to twoi rodzice nadal się w gnoju taplają.
            • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 16:09
              > no ale czego się spodziewać po mądralach, dla których white
              > christmas jest piękne, a lulajże jezuniu łzawe. dawno nie
              > słyszałam większej bredni. snobizm pierwszego pokolenia, co z
              > gnojowicy wyszło.

              A Tobie się nie podoba White Christmas? Mnie bardzo, zwłaszcza
              końcówka.
              Lulajże Jezuniu zawsze mnie wzruszało. Jak byłam dzieckiem, płakałam
              przy tym. Nic dziwnego, że jak dla mnie jest łzawe smile

              Naprawdę obrażanie nie jest fajne, wiesz?
              • kkokos Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 18:45
                > Naprawdę obrażanie nie jest fajne, wiesz?

                dostosowałam się do ogólnego trendu skakania sobie do oczu nawet w wątku o
                pierdołach


                i tak, dla mnie niestety teksty "wole white christmas od lulajże jezuniu" są
                przejawem wyjątkowego prymitywizmu, typowego wyżejs_anianiżdupęmania. z
                przyjemnością posłucham white christmas, a nawet last christmas, kiedy ja
                zechcę, nie kiedy zmusi mnie do tego sklep lub parking w centrum handlowym.
                natomiast mówienie z pogardą o własnej tradycji - czyli np. lulajże jezuniu -
                połączone z zachwytem nad tymi "skocznymi anglojęzycznymi" uważam za coś w
                wyjątkowo złym guście. proponuję tym radosnym panienkom urządzenie dyskoteki
                mocno alkoholowej z tańcami w wigilię lub pierwszy dzień świąt, będzie tak po
                brytyjsku, bo to przecież fajniesze. właściwie dlaczego tego nie robicie???
            • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 16:28
              kkokos napisała:

              >
              > no ale czego się spodziewać po mądralach, dla których white
              > christmas jest piękne, a lulajże jezuniu łzawe. dawno nie słyszałam
              > większej bredni. snobizm pierwszego pokolenia, co z gnojowicy
              > wyszło.
              ty rozumiem z panów wyszedłeś
              poza tym nie rozumiem dlaczego akurat muszę jeść karpia na wigilię skoro tyle
              jest innych dobrych ryb
              • babcia47 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 17:27
                w zasadzie nie musisz..nawet nie musisz jeść ryb, bo nagle sie
                okazało, ze mozna i mieso..ale niestety jest jeszcze wszechobecna
                polska TRADYCJA..oraz tradycyjny brak tolerancji..u mnie starszyzna
                chyba z domu by wyprosiła, gdybym choc zaproponowała kawałek
                jakiegoś mięsiwa..nawet na zwykłą sałatę się boczą, choć zasmażana
                kapucha juz może być
                • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 19:28
                  tak - polska tradycja ponad wszystko....nie ważne czy to pasuje ci czy nie,
                  lubisz czy nie lubisz, jadasz czy nie.....ma tak być bo dziadek/ciocia/wujek
                  umrą na zawał bo masz czelność mieć inne zdanie...
                  jak zresztą z wieloma polskimi tradycjami
                  • ll66 Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 06:56
                    attiya napisała:

                    > tak - polska tradycja ponad wszystko....nie ważne czy to pasuje ci czy nie,
                    > lubisz czy nie lubisz, jadasz czy nie.....ma tak być bo dziadek/ciocia/wujek
                    > umrą na zawał bo masz czelność mieć inne zdanie...
                    > jak zresztą z wieloma polskimi tradycjami

                    nosz do h... waclawa - przeca to raz w roku, jak nigdy karpia nie jesz to raz
                    roku przy wyjatkowej okazji nie mozesz ?
                    • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 08:56
                      ofkors, że mogę
                      ale czy muszę?
                    • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 09:38
                      Jeśli nie jem przez cały rok to tym bardziej przy wyjątkowej okazji nie będę
                      jadła czegoś czego nie znoszę(akurat karpia lubie).
                      To co myślą sobie o tym inni mam głęboko w dupie. Jak ktoś by chciał z tego
                      powodu urządzać strajk głodowy to mogę mu flagę donieść jeszcze.
                    • cherry.coke Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 10:51
                      > nosz do h... waclawa - przeca to raz w roku, jak nigdy karpia nie jesz to raz
                      > roku przy wyjatkowej okazji nie mozesz ?

                      Ja tam nie zjem nawet raz na rok, bo sie go zwyczajnie brzydze. W duzej mierze
                      dzieki publicznym pokazom dreczenia karpi na smierc. Od dziecka nie potrafilam
                      oddzielic tego, co przy choince wsrod koled sie kladzie na talerzu od tego, co
                      dusi sie na smierc w czyjejs foliowej torebce albo tlucze sie w sklepowym
                      pojemniku. Idiotyzm czystej wody. Inne ryby mozna zabic z punktu i przechowac,
                      tylko "tradycyjnego" karpia jakims rzadkim cudem nie.
            • kawka74 Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 20:01
              Co Cię tak boli ten karp, hodowlę masz i brak zbytu? ;p
              Śmieszne.
        • kunegunda32 Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 00:32
          Mnie osobiście krew nagła zalewa jak słyszę zamiast kolędy
          www.youtube.com/watch?v=NgOAo8GMvWU&feature=related coś takiego w radiu i
          telewizji www.youtube.com/watch?v=arc9SY9wRqE&NR=1 i co z tego że to
          śpiewają gwiazdy (profesjonaliści)między innymi Bajor. Coś mnie strzela i to
          zdaje się po prostu q...ca jest. To ja już wole to Mazowsze które wcale takie
          złe nie jest.
    • franczii Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 19:01
      dlatego ja sobie podspiewuje pod nosem Rocking around christmas tree lub cos w
      tym guscie skocznego, tak bardziej nastrajaja do poganskiej radosci tongue_out
      • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 21:20
        franczii napisała:

        > dlatego ja sobie podspiewuje pod nosem Rocking around christmas
        tree lub cos w
        > tym guscie skocznego,

        Po angielsku jest z definicji bardziej skoczne, też tak zawsze
        uważałam.
    • drinkit Eee, tam 21.12.09, 19:59
      kwestia współbiesiadników. Dla mnie święta od dzieciństwa są cudowne, radosne,
      rodzinne, kolędy fantastyczne (zależy na jaką nutę śpiewasz: jak ze stadem
      moherowych beretów w kościele, to się nie dziwię że płaczliwie). Jest cudnie.
    • asia_i_p Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 20:53
      Nawet jeśli nie leżało w zimnym żłóbku (chociaż w tamtych szerokościach
      geograficznych noce s ą zimne), to wiadomo, co się z nim stało po 33 latach.
      Świadomość przyszłej śmierci jest obecna przy narodzinach. Jak dla mnie nie jest
      ckliwa tylko bardzo życiowa - radość podszyta smutkiem, cień krzyża nad
      żłobkiem, myśl o śmierci przy narodzinach. To j e s t prawdziwa radość. W
      przeciwieństwie do plastikowego hurraaaaa optymizmu "Last Christmas I gave you
      my heart".
      Zresztą polskich kolęd jest kilkaset i nie problem wybrać te wesołe. A mnie się
      podoba, że jako jedyny chyba na świecie naród śpiewamy Panu Bogu kołysanki.
      • cherry.coke Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 21:04
        > Nawet jeśli nie leżało w zimnym żłóbku (chociaż w tamtych szerokościach
        > geograficznych noce s ą zimne), to wiadomo, co się z nim stało po 33 latach.

        Mnie to wlasnie zdumiewa i to mi sie mocno rzuca w oczy w kraju. Kazda okazja
        jest dobra, zeby znalezc cos smutnego i przykrego i sie na tym skupic, nawet
        jesli to ma nastapic kiedys tam i wcale nie na pewno, a na razie jest wesolo.
        Tylko okazje do smiechu, usmiechu czy zadowolenia to juz podejrzane, na pewno
        amerykanska komercha i plastik, i nieszczerze, bo przeciez jakze ktos sie moze
        cieszyc, kiedy wie, ze kiedys bedzie smutno. Odkrycie: w zyciu zawsze
        kiedys bedzie smutno. Najlepiej na zapas sie nie cieszyc, nigdy.
        • katia.seitz Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 13:01
          Hmm, ale czemu świadomość że Jezus umrze, ma nie pozwalać nam się cieszyć z jego
          narodzin? Koniec końców, Jezus zmartwychwstał, więc historia (tak Jezusa, jak i
          nasza - ludzka) ostatecznie ma mieć szczęśliwe zakończenie.

          Moim zdaniem, fakt pobudzania nas do refleksji przez kolędy przypominające o
          męce nie jest zły - o ile się pamięta również o zmartwychstaniu.
        • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 14:04
          No dzięki.
          I właśnie mi się przypomniały wszelkie traumy związane z "płacze z
          zimna, nie dała mu matula sukienki... [i rzewnie] bo uboga była...
          rabek z głowy zdjęłą..." i z "Zamknijże znużone płaczem powieczki,
          utulże zemdlone łkaniem usteczki". Rany, jak mi zawsze żal było tego
          Dziecka. I jeszcze proroctwa dotyczące Jego przyszłości przewijające
          się w niektórych kolędach.
          Tak, piękne to, niesamowite, refleksyjne. Ale czy radosne? No dobra,
          od noworodka trudno oczekiwać, że się będzie usmiechał...
          O, "Gdy śliczna panna" jest z tych pogodniejszych, nikt nie płacze,
          nie marznie, nie oczekuje się od nikogo, że ludzi oswobodzi.
          • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 20:22
            mniemanologia napisała:

            > I właśnie mi się przypomniały wszelkie traumy związane z "płacze z
            > zimna, nie dała mu matula sukienki... [i rzewnie] bo uboga była...
            > rabek z głowy zdjęłą..." i z "Zamknijże znużone płaczem powieczki,
            > utulże zemdlone łkaniem usteczki".

            Znasz jeszcze jakies smętne kolędy oprócz tych dwóch?
            • mniemanologia Re: Dlaczego polskie święta.... 23.12.09, 13:40
              ardzuna napisała:

              > Znasz jeszcze jakies smętne kolędy oprócz tych dwóch?

              Znam. Ale - jak pisałam - z tymi miałam traumy. No płakałam, gdy
              tylko je słyszałam. Masz zamiar mnie za to zgnoić czy co?
              • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 23.12.09, 18:46
                Mam zamiar zapytać, które to. Bardzo jestem ciekawa.
    • wieczna-gosia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 21:05
      pjdzmy wszyscy do stajenki, W zlobie lezy czy Triumfu Krola
      niebieskiego sa placzliwe i ckliwe??????

      Uwielbiam koledy bo sa proste, wesole. I dzika radosc mnie przy nich
      ogarnia.

      Ale z piosenkami to tak zawsze- takie sa jaka intencje ma spiewajacy
      smile
    • betty_julcia Re: Dlaczego polskie święta.... 21.12.09, 23:44
      Myślę ze dlatego, bo jestesmy niestety ponurym, szarym, czepialskim,
      łapiącym za słowa społeczeństwem.
      • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 07:45
        ...które zakłada smętne wątki, zamiast cieszyć się świętami.
        • des4 Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 09:48
          widać ma kiepskie perspektywy na Święta i nie ma nic lepszego do
          orboty jak siedzieć w necie...
          • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 20:18
            des4 napisał:

            > widać ma kiepskie perspektywy na Święta i nie ma nic lepszego do
            > orboty jak siedzieć w necie...

            Nie mogę powiedzieć, ze w tym punkcie się z tobą nie zgadzam.
        • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 09:55
          ardzuna napisała:

          > ...które zakłada smętne wątki, zamiast cieszyć się świętami.
          jezu - to po co panna czytasz ten wątek - wyluzuj i zniknij - idź czytać wątki o
          karpiach i innych bzdetach....
          widać, bardzo cię boli, skoro ciągle zabierasz głos w dyskusji
          • des4 Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 10:11
            a co ma mnie boleć??? ja się bawię twoją fontanną frustracji...

            no więc , co ma boleć???
            • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 10:13
              des4 napisał:

              > a co ma mnie boleć??? ja się bawię twoją fontanną frustracji...
              >
              > no więc , co ma boleć???
              czyżby Mikołaj w tym roku nic nie przyniesie na gwiazdkę? smile
              • des4 Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 10:55
                Mikołaj chodzi 6 grudnia cioteczko, nawet tego nie wiesz???
                • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 10:59
                  no patrz chłopcze - nie wiedziałam, że MUSZĘ to wiedzieć....
                  • des4 Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 11:58
                    nie, ty nic nie musisz, podobno to teraz tryndi dżezi i kul - nic
                    nie musieć...
                • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 11:24
                  Niby taki duży chłopak, mocny w gębie a jeszcze wierzy w św Mikołaja.
                  • des4 Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 11:57
                    nie wcinaj się cioteczko między wodke i zakaskę bo ci jeszcze
                    majionez za dekolt poleci, hehe...
          • ardzuna Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 20:20
            attiya napisała:

            > jezu - to po co panna czytasz ten wątek - wyluzuj i zniknij - idź
            czytać wątki
            > o
            > karpiach i innych bzdetach....
            > widać, bardzo cię boli, skoro ciągle zabierasz głos w dyskusji

            Nie mogę ukryć, że narzekactwo i czarnowidztwo ogromnie mnie drazni.
            Polska nie będzie równie miłym krajem do życia, jak niektóre kraje
            Zachodu, póki będzie tu tylu malkontentów.
    • bellinetta Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 12:08
      attiya napisała:

      > są takie poważne, kolędy płaczliwe, ckliwe i chwytające za serce a dzieciątko
      > Jezus co roku leży w zimnym żłóbku - pomijam, że nie narodziło się w grudniu
      > tylko w marcu a w miejscu jego narodzenia żadnego śniegu i zawieruchy nie było
      > jak chcą niektórzy.
      > Czy już zawsze w polskiej tradycji zamiast prawdziwej radości będzie
      > zawodzenie pseudo-artystów w tv i obrzydliwy karp na stole? Czy w porównaniu
      > do innych chrześcijan na świecie mamy inne Boże Narodzenie?



      Wnerwiają mnie takie teksty, więc daruje sobie odpowiedź na nie.


      • attiya Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 12:16
        bellinetta napisał:

        >
        > Wnerwiają mnie takie teksty, więc daruje sobie odpowiedź na nie.
        >
        zabolało?
        • tacomabelle Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 13:19
          A co niby mialo zaboleć? Po lekturze wątku, tez dochodzę do wniosku,
          że masz jakiś problem osobisty.
          • krejzimama Re: Dlaczego polskie święta.... 22.12.09, 13:54
            Twoja stara ma problem osobisty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka