kropkacom 31.12.09, 10:06 Która decyzja była dla was prostsza? O pierwszym czy drugim dziecku? Mi się wydaje że jednak kobietom trudniej zdecydować się na kolejne dzieci niż w ogóle na bycie rodzicem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slonko1335 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:07 Dla mnie prostsza była decyzja o pierwszym dziecku i wydaje mi się tak jak Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:11 o pierwszym Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 03.01.10, 12:04 Zdecydowanie o pierwszym Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:24 żadna nie była trudna, jak już podjęliśmy decyzję, że chcemy być razem i chcemy mieć dzieci (w liczbie podwójnej , manie drugiego było więc naturalną konsekwencją mania pierwszego, a że zewnętrzne okoliczności sprzyjały, nie było się nad czym zastanawiać wydaje mi się, że większym przełomem myślowym jest zdecydowanie się na trzecie, w moim wyobrażeniu logistyka rodzinna ulega wtedy diametralnym zmianom o czwartym to już w ogóle nie mówię, bo nie lubię samochodów z trzema rzędami siedzeń Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:30 > było więc naturalną konsekwencją mania pierwszego, a że zewnętrzne > okoliczności sprzyjały, nie było się nad czym zastanawiać Zastanawiam się co naprawdę jest takiego rewolucyjnego w decyzji o drugim dziecku. Oczywiście stan związku, finanse są ważne ale drugie dziecko tak bardzo aż nie zmienia życia (moim zdaniem). Powiedzmy trójka czy czwórka to już zgoła inna logistyka. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:48 Oczywiście stan związku, finanse są ważne ale drugie dziecko tak bardz > o > aż nie zmienia życia (moim zdaniem) W moim przypadku np istnialaby duza szansa, ze ciaze spedze lezac w lozku/szpitalu.Pozostawienie na ten czas dziecka juz wychowywanego byloby nieludzkie.Druga rzecz- jesli dziecko nie jest jedno po drugim, pierwsze jest juz lekko odchowane, matka pracuje, to drugie na nowo wymusza reorganizacje zycia- rezygnacje na jakis czas z pracy i powrót do pieluch i uwiazania przy dziecku.Cos co sie przeszło i niekoniecznie chce sie powtarzac na nowo. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:53 > W moim przypadku np istnialaby duza szansa, ze ciaze spedze lezac w > lozku/szpitalu.Pozostawienie na ten czas dziecka juz wychowywanego > byloby nieludzkie. Zaraz nieludzkie? Ale rozumiem argument. > na nowo wymusza reorganizacje zycia- rezygnacje na jakis czas z > pracy i powrót do pieluch i uwiazania przy dziecku.Cos co sie > przeszło i niekoniecznie chce sie powtarzac na nowo. Ale to góra (oczywiście zależy od konkretnej sytuacji) dwa lata. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:56 Żeby nie było, nikogo nie próbuje namawiać To rozmowa dla samej rozmowy Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 11:38 No nieludzkie- małe dziecko kilka miesiecy bez matki to połsierota.Decydowanie sie w takim przypadku na kolejne dziecko uderza w to juz zyjace. > Ale to góra (oczywiście zależy od konkretnej sytuacji) dwa lata. Az 2 lata, a sądze ze i dłuzej.Do czasu, az do szkoły nie pojdzie, az sie usamodzielni, wychoruje itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 11:46 Jak mama leży w łóżku w domu też nieludzkie? Czy cała ciąża w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 12:08 Lezec w domu majac male dziecko? To kto sie tym dzieckiem zajmie? Bo chyba nie unieruchomiona matka? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 12:13 Przecież nie leży się non stop plackiem (no chyba że jednak). Wymaga to zmian w organizacji rodziny ale dziecko ma matkę na wyciągniecie ręki. Nawet jeśli mama nie nosi go na barana. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 12:17 Sa sytuacje, ze sie plackiem lezy wlasnie, co przerobilam.Wowczas najczesciej lekarz kieruje do szpitala, dobrze wiedzac jak wyglada takie "lezenie" w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 12:31 Moim zadnie wszystko kwestia organizacji, pomocy i zaangażowania męża i rodziny a ciąża nie trwa wiecznie. Co do dziecka, co zrobisz jak nie daj Boże zachorowałabyś albo chociaż nogę złamała? Bez przesady dzieci są mądre. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 12:49 Kropka- bylam w takiej sytuacji, to wiem o czym pisze. Zachodzic w ciaze majac male dziecko, wiedzac,ze wyeliminuje to kobiete na kilka miesiecy z zycia w ogole? Totalny brak rozsadku.Angazowac rodzine na cale dnie przez kilka miesiecy? Szczyt egoizmu.Angazowac partnera? A manna sama z nieba spadnie? Choroby sie nie wybiera, zas ciaze mozna zaplanowac.Pakowac siebie i innych w taki kanał? Zdrowy rozsadek mi nie pozwolił. Bez przesady dzieci są mądre Ale tesknia za nieobecna mama jak cholera.Zostaw dziecko przykladowo na pełne 2 miesiace na dzien i noc, zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 13:09 Ja rozumiem że nie chcesz tak ale nie pisz że to nieludzkie w stosunku do dziecka. Może niefajne, niekomfortowe ale nie nieludzkie. A partnera angażować można spokojnie po pracy i rodzinę na przykład (kłaniają się dobre stosunki w rodzinie). > Ale tesknia za nieobecna mama jak cholera.Zostaw dziecko przykladowo > na pełne 2 miesiace na dzien i noc, zobaczysz. Do szpitala można teraz chodzić choćby codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 13:22 Nie wiesz o czym piszesz, niestety. Jak najbardziej nieludzkie jest zostawienie malego dziecka, ktore mialo swoja mame non stop nagle na miesiace, bo sie mamie kolejnego dziecka zachcialo.Ja mialam 9 lat jak moj ojciec zostal internowany i nie bylo go w domu długo.Bylam juz w miare duza, to byl ojciec, nie matka, z ktora bylam bardziej zzyta, a i tak to byla dla mnie trauma.To co dopiero musi przechodzic male dziecko. Stosunki w rodzinie mam bardzo dobre, co nie zmienia faktu ze nie angazowalabym rodziny w calodzienna opieke nad moim wlasnym dzieckiem.A co, oni swojego zycia nie maja? Nie pracuja? Kogo w rodzinie masz do wypozyczenia na całe miesiace? A partnera po godzinach to mozna sobie angazowac jak pracuje na etacie do 16.Bo jak zarabia inaczej(jak mój) to twoj plan bierze w łeb. kropkacom napisała: > Ja rozumiem że nie chcesz tak ale nie pisz że to nieludzkie w stosunku do > dziecka. Może niefajne, niekomfortowe ale nie nieludzkie. A partnera angażować > można spokojnie po pracy i rodzinę na przykład (kłaniają się dobre stosunki w > rodzinie). > > > Do szpitala można teraz chodzić choćby codziennie. A tak, mozna mozna, nie dosc ze angazowac wszystkich w calodobowa opieke nad dzieckiem to jeszcze ich obarczyc codziennymi wizytami w szpitalu.Powtórze- nie wiesz co piszesz.Nie wiesz pewnie co to znaczy przede wszystkim dla kobiety, ktora sie w takiej sytuacji znajdzie.To kanał.Przeszlam, to wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 13:32 Wiem o czym pisze. Mam dzieci i je kocham i to powinno ci starczyć. Jak syn miał zabieg to wylądowałam z nim na oddziale na klika dni i niestety nie stwierdziłabym że to było nieludzkie w stosunku do córki. A gdyby nie daj Boże byłyby komplikacje mogło to trwać i trwać. Takie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 13:37 Wiem Lola że cokolwiek napisze to wyda ci się to równie nieludzkie bo pewnie sama "detronizacja" pierwszego dziecka przez drugie z roli małego jedynego synka/córeczki wydaje ci się takim samym koszmarem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 13:42 Nawet mi to do glowy nie przyszlo. Za to zbyt dobrze pamietam co oznacza kilkumiesieczne lezenie plackiem w szpitalu na ginekologii z mozliwoscia poronienia. Jesli tobie wydaje sie, ze zostawienie dziecka na kilka miesiecy to takie nic to faktycznie sie nie zrozumiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 13:47 Ja nie twierdze że to bułka z masłem. Ja twierdze że wiele kobiet decyduje się na drugą ciążę mimo tego że może być ona zagrożona i pewnie nawet im do głowy nie przyszło że są nieludzkie w stosunku do już posiadanego dziecka. I tyle Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 18:34 i pewnie nawet im do głowy > nie przyszło że są nieludzkie w stosunku do już posiadanego dziecka. I tyle Ludzie rozne rzeczy robia, co nie znaczy, ze zawsze rozsadne i wlasciwe. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 19:29 O ile dobrze kojarzę to Twoje dziecko jest już całkiem duże (mogło by ci najwyżej pomóc). Nie wiem czy rozsądne jest opierać decyzje o posiadaniu lub nie kolejnych dzieci na już urodzonej córce czy synu. Wolałabym kiedyś rozpatrując przeszłość nie zrzucać swych żalów na własne dziecko. A uwierz psychika płata różne figle niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 01.01.10, 17:29 Tak, jest na tyle duza, ze obecnie pozostawienie jej na dluzszy czas nie byloby juz taki problemem. Mnie chodzilo o sytuacje zachodzenia w ciaze z drugim dzieckiem, gdy to pierwsze jeszcze wymaga calodobowej opieki matki- bo z reguly kobiety dorabiaja rodzenstwo swoim potomkom w miare szybko. > Nie wiem czy rozsądne jest opierać decyzje o posiadaniu lub nie kolejnych dziec > i > na już urodzonej córce czy synu Jesli ma sie to odbyc kosztem tego dziecka, to uwazam ze jest to dzialanie nierozsadne. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 19:23 Kropka, ja też jestem zwolenniczką dwudzietności, ale rozumiem, że doświadczenia z ciąży, porodu i opieki nad niemowlęciem mogą rzutować na decyzję o drugim dziecku. U mnie wszystko odbyło się modelowo i nawet nadwyżkę przychówku ogarnęłam bez uszczerbku na zdrowiu Koleżanka, której trafił się egzemplarz hardkorowy, stwierdziła, że nie przeżyje kolejnych trzech nieprzespanych lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 19:34 Nie rozumiesz echtom. Traumatyczna ciąża, ciężki poród czy hardcorowe niemowle to dla mnie też nie był by dobry początek rozmyślań o kolejnym dziecku. Tylko jak zrozumiałam Lola boi się że leżenie w ciąży będzie nieludzkim przeżyciem dla jej córki. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 13:39 Zupelnie inna sytuacja. Kilka dni, a nie miesiace na wlasne zyczenie w dodatku.I nie zostawienie dziecka by trwac przy dziecku, tylko samotny pobyt w szpitalu.Nie ma porownania. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 03.01.10, 00:46 czasem nie stosunki są kluczowe ale np odległości i to w jakim wieku są rodzice. Nasi normalnie pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 15:30 Dziecko generuje koszty, nie da się tego ukryć a drugie dziecko generuje podwójne koszty, sprawa prosta. Jestem w stanie zgodzić się, że kilka tych kosztów odpada bo nie ma potrzeby kupowania drugiego łóżeczka skoro ma się to po pierwszym ale jeść dać trzeba, leki wykupić, za lekarza, szczepienia, pieluchy zapłacić. Druga sprawa - warunki lokalowe. Trzecia sprawa - praca, u mnie na przykład w przypadku jednego dziecka sprawa z powrotem była prosta w przypadku dwójki już nie miałam jak wracać od razu. Czwarta sprawa strach i rozterki czy pokochasz drugie dziecko tak samo jak pierwsze? Piąta sprawa wiesz już co Cię czeka i niekoniecznie jesteś znowu gotowa na pieluchy, kolki, nieprzespane noce, ząbkowanie, itd. Szósta sprawa - ciąża, ja pierwszą ciąże przeleżałam całą prawie, drugą niestety też i widziałam jak bardzo córka na tym traciła. i pewnie jeszcze jakichś innych rozterek kilka bym znalazła ale muszę przejąć dzieciaki bo mąż koszule chce wyprasować. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 02.01.10, 14:45 pierwsza była prostsza mimo,ze byłam młoda mialam 21 lat,teraz jakoś cieżej było się zdecydować,wiele było przeciw ale za wygrało Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 03.01.10, 00:44 jeśli różnica wieku jest większa niż 3 lata kiedy już myślisz, że będzie łatwiej, bez pieluch i wózka, itp., wracasz do punktu wyjścia. Oczywiście jest znacznie łatwiej, bo masz doświadczenie, ale też trudniej bo dzieci jest dwoje. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:27 prostrza byla odnosnie pierwszego. odnosnie drugiego jest tak trudna, ze az niemozliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:34 Zawsze myślałam że największą rewolucje powoduje pierwsze dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:37 zdecydowanie trudniej jest zdecydować się na drugie. - po pierwsze poród, nieprzespane noce, poobgryzane cycki itd to już nie teoria z książek (czytana z nastawieniem "e tam, nie moze być tak źle) ale realne wspomnienie. Trudno z uśmiechem zdecydować się na to samo raz jeszcze - po drugie: kłopoty organizacyjne. Każdy kto choc raz musiał załatwić bazarek, spółdzienię i pocztę z dwulatkiem pod pachą kwaśno myśli o perspektywie ogarnięcia tego z dwójką urwisów. Albo taka różnica: uśpić 2-latkę, która uprze się odglądać wieczorem Terminatora z rodzicami. Trudne, ale wykonalne. Ale zagonić do łóżek dwójkę i samemu w międzyczasie nie paśc z wyczerpania... Na pewno się da, ale nie jest to juz takie proste jak kiedyś Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:40 ha ha ola! to co piszesz to cala zyciowa prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:50 Czy tak strasznie trudno uśpić standardowego dwulatka i niemowlaka? A po dwóch latach to już bez różnicy będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia191273 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:52 decyzja o drugim jest prawdziwie swiadomym powolywaniem do zycia czlowieka pierwsze to ciekawosc, wielka desperacja, poczucie, ze sobie z wszystkim swietnie poradzimy i przeswiadczenie, ze kto jak kto, ale my na rodzicow nadajemy sie w 100% przy drugim wszystko przefiltrowane przez dowswiadczenie, ktore tamte przeswiadczenia mocno weryfikuje)) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:54 O, to to.Czlowiek juz po prostu wie, czym to pachnie. Odpowiedz Link Zgłoś
undomestic_goddess Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 10:56 Przesadzasz z tymi problemami. Dwojke da sie ogarnac, trzeba sie jedynie zorganizowac zamiast narzekac, ze trudno itd. Zmiana nie jest prosta, ale sie da, szczegolnie jesli sie nie trafi egzemplarz hardkorowy. Najlatwiej przejsc z 2 na 3. Paradoksalnie latwiej miec dwojke niz jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 11:02 a czy ja mówię że się nie da? Mówię, że sie da, ale jest to trudniejsze niz z jednym. I że jest to właśnie kwestia organizacji. Mój starszak był koszmarny w usypianiu. Przez 9 pierwszych miesięcy zasypiała tylko przy cycku, czasem usypiałam ja 2 godziny i nie dawała od siebie odejść na krok. Teraz niby idzie sama spać, ale zawsze z fochem, dwa razy jeszcze wyjdzie ze swojego pokoju że a to soczek a to siku. Jak druga będzie taka jak pierwsza (że będę musiała z nią plackiem lezeć), a pierwsza taka jak jest (w tym samym czasie będzie łazić po mieszkaniu i wynajdywać milion powodów żeby nie iść spać) to na prewno łatwo nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
ola Finanse 31.12.09, 11:10 Kropka, Nie wiem jak u innych, ale u mnie finanse nie miały żadnego wpływu na decyzję o drugim. Nie dlatego, że jestem Bilem Gatesem, ale dlatego, że jak na razie (37 tyg ciąży), poza badaniami i lekarzami, drugie dziecko kosztowało mnie równo 58 zł. Czyli tyle ile paczka Pampersów New Born. Wszystko inne - od łóżeczka i wózka po ubranka - przecież mam po starszaku Odpowiedz Link Zgłoś
ola I jeszcze organizacja plus prośba o radę 31.12.09, 11:18 Albo coś, co mi od początku ciąży spędza sen z powiek. Starszak chodzi do przedszkola. Zabieram ja o 13.00, bo jeszcze śpi w dzień, a w przedszkolu nie zaśnie. Mam tez psa, z którym trzeba wyjść w środku dnia. Rodzę w środku stycznia i nie mam pomysłu, jak zorganizować sobie te piersze, powiedzmy, 2 tygodnie. Jestem z gruntu za tym, żeby od razu po urodzeniu wietrzyć dzieci, ale jak będzie -20 stopni, to z noworodkiem raczej nie wyjde. Tylko, ze któś musi wyjsc z psem i odebrać Starszą z przedszkola. Nie mam znajomych sąsiadek, mamy czy teściowej. Maż w pracy. Macie pomysł jak to bezboleśnie zorganizować? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: I jeszcze organizacja plus prośba o radę 31.12.09, 11:30 Skoro nikt ci nie może pomóc to może mąż mógłby wziąć urlop na dwa tygodnie. Z psem to już faktycznie trudniej Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: I jeszcze organizacja plus prośba o radę 31.12.09, 11:40 Ola, ja też rodziłam dzieci zimą. Mąż brał 2 tygodnie urlopu. Przedszkole mieliśmy blisko, ale moje starsze dziecko wtedy do niego nie chodziło, miało 4 lata kiedy urodziłam drugie, a do przedszkola poszedł pół roku później. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: I jeszcze organizacja plus prośba o radę 31.12.09, 11:47 no to nie miałaś takiego problemu jak ja zuzanna56 napisała: > Ola, ja też rodziłam dzieci zimą. Mąż brał 2 tygodnie urlopu. > Przedszkole mieliśmy blisko, ale moje starsze dziecko wtedy do niego > nie chodziło, miało 4 lata kiedy urodziłam drugie, a do przedszkola > poszedł pół roku później. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: I jeszcze organizacja plus prośba o radę 31.12.09, 11:55 No nie miałam. Był mąż. Może po prostu niech starsze dziecko zostanie ten tydzień w domu? A może nie będzie aż tak zimno i spokojnie dasz radę z 2 tygodniowym maluchem chodzić po starsze do przedszkola. Nie martw się na zapas Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: I jeszcze organizacja plus prośba o radę 31.12.09, 12:13 >/. Może po prostu niech starsze dziecko > zostanie ten tydzień w domu? a pies? On musi wyjść Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: I jeszcze organizacja plus prośba o radę 31.12.09, 12:20 Hm, nie wiem, nie mam psa. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: I jeszcze organizacja plus prośba o radę 31.12.09, 12:31 Ja bym wyszla z psem, gdy mlode by spalo- na szybki sik, no ale ja jestem z tych nieodpowiedzialnych, co nie boja sie zostawic na chwile dziecko samo. Odpowiedz Link Zgłoś
undomestic_goddess Re: I jeszcze organizacja plus prośba o radę 31.12.09, 13:24 W temacie dzieci moge sie wypowiadac, w temacie psa nie bardzo, bo nie laczylam dwojki dzieci z psem. Na pierwsze 2 tygodnie to i tak maz niezbedny w domu. Kropka, bo musi sie zapoznac z noworodkiem, a starsze dzieci urlop od przedszkola dla ich zdrowia psychicznego powinny dostac, bo jak to tak, nowy dzidzius w domu, a stary out do przedszkola? Taka atrakcja jak pierwsze zmienianie pieluch ma go ominac? Musza miec szanse na poznanie sie, wlasnie na poczatku. Widze, jak to procentuje Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: I jeszcze organizacja plus prośba o radę 03.01.10, 12:42 ola, ja tak mialam i ze lzami w oczach czasami pakowalam noworodka i zasuwalam po najstarsza, przy czym prosciej mi bylo cos w odleglosci spaceru zalatwic, bo mlode w chuscie pod kurtka bylo wniebowziete, gorzej gdy musialam autem jechac, fotelik, cieple opatulenie, potem ryk w samochodzie, bo akurat faza na wiszenie piersi byla, brrr okropny okres nie masz nikogo do pomocy? ja probowalam zorganizowac opieke na tych 20 minut, ale bez szans Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Finanse 31.12.09, 12:07 Wszystko inne - od łóżeczka i wózka po ubranka - przecież mam po > starszaku To sa nieistotne wydatki.Te prawdziwe to koszty opiekunki lub utracone dochody jesli chce sie wychowywac samemu przez pierwsze lata.Potem koszt przedszkola.I tak do zerówki, gdzie mozna juz jako tako odsapnac od wydatkow. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Finanse 31.12.09, 12:16 > > To sa nieistotne wydatki.Te prawdziwe to koszty opiekunki lub > utracone dochody jesli chce sie wychowywac samemu przez pierwsze > lata.Potem koszt przedszkola.I tak do zerówki, gdzie mozna juz jako > tako odsapnac od wydatkow. nas to nie dotyczy. Moje siedzenie w domu kosztuje nas mniej niz kosztowałaby moja praca przy dzieciach, więc tu mamy luzzz Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Finanse 31.12.09, 12:21 Tak czy inaczej kolejne dziecko eliminuje matke na kolejne lata z zawodowej aktywnosci - to wystrczajacy powod, by miec obawy. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Finanse 31.12.09, 12:26 oczywiście. Jeśli się chce/musi pracować, to oczywiście że to może mieć duże znaczenie. Jeśli dla kogos ta praca jest wystarczająco ważnym powodem, by mieć/nie mieć dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: Finanse 02.01.10, 14:31 lola211 napisała: > Tak czy inaczej kolejne dziecko eliminuje matke na kolejne lata z > zawodowej aktywnosci - to wystrczajacy powod, by miec obawy. eliminuje bo? pierwsze dziecko wyeliminowało mnie na 12 miesięcy, bliźniaki na 14- wliczając w to ciążę, to jest raptem trochę ponad 2 lata, nie demonizujmy Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Finanse 02.01.10, 19:15 Nie demonizuje.To sa 2 lata, a moze byc ich wiecej, bo nie wszystko przewidzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
liliankaa77 Re: Finanse 02.01.10, 19:53 Jeśli ma się dobre stosunki w rodzinie i ojciec jest pełnoprawnym opiekunem to urodzenie dziecka nie musi eliminować matki z życia zawodowego. Ojciec może zająć się dzieckiem, bądź można podzielić się tak, że żadne nie musi rezygnować z życia zawodowego. Ale rozumiem, że piszecie o polskim piekiełku i własnym niefortunnych doświadczeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: Finanse 03.01.10, 12:45 ty chyba jestes kolejnym wcielenie lisbeth.. jakby nie patrzec, ktos wypadnie z obiegu na jakis czas, zeby zadne nie rezygnowalo to tylko opiekunka od poczatku i powrot do pracy po 6 tygodniach.. Odpowiedz Link Zgłoś
liliankaa77 Re: Finanse 03.01.10, 14:13 Co za bzdury. Od urodzenia synka opiekujemy się nim razem z mężem i żadne z nas nie wypadło z obiegu, nie musiało zrezygnować z pracy zawodowej. Pracujemy w różnych godzinach, uprzedzając pytania. > powrot do pracy po 6 tygodniach.. Kolejne bzdury. Proponuję doczytać ile trwa <pełnopłatny> urlop macierzyński w Polsce. A, i to naprawdę smutne, że w wielu rodzinach jedynym opiekunem dziecka jest matka. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Finanse 03.01.10, 14:33 Ja musialabym zrezygnowac na jakis czas z pracy.Powod prozaiczny- to ja karmie piersia, nie facet.A sztucznymi mieszankami wolalabym nie karmic.Kolejna rzecz-wyobraz sobie, ze zawod niektorych wiaze sie z czestymi wyjazdami.Moj facet ma zarabiac, bo jak wespol bedziemy sie zajmowac dzieckiem, to stracimy finansowo duzo wiecej niz gdy dzieckiem zajme sie ja w wiekszym zakresie niz ojciec. To sa wszystko sprawy indywidualne. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 11:25 U nas było tak samo przy pierwszym jak i przy drugim, po prostu chcielismy mieć dziecko i już. To w ogóle nie były trudne decyzje. Potem była myśl: a może trzecie? Ale dla mnie to juz byłaby bardzo trudna decyzja. Teraz mi przeszło, może to kwestia wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 11:57 Dla mnie decyzja o drugim była jedną z najłatwiejszych z życiu - może dlatego, że od początku nastawiłam się na dwójkę z małą różnicą wieku. Na pewno decyzję ułatwił mi fakt, że bardzo dobrze zniosłam ciążę i poród, a pierwszy egzemplarz trafił mi się zupełnie bezproblemowy - jedynym problemem były moje własne schizy, wynikające z braku doświadczenia z dziećmi Po wstępnym odchowaniu dużej (8 miesięcy) wzięliśmy się za robienie następnego, co się udało od razu w pierwszym cyklu. Średnia w niemowlęctwie była ideałem absolutnym i żałowałam chwilami, że już zakończyłam planowaną prokreację, skoro tak świetnie mi to idzie. Młoda wyczuła i wykorzystała moje wewnętrzne rozterki Wbrew temu, co pisała jedna z forumek, przejście z 2 na 3 to był hardkor na granicy możliwości, choć też nie była specjalnie uciążliwa. Przynajmniej zyskałam całkowitą pewność, że nie chcę mieć więcej dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
bazylea1 echtom 01.01.10, 18:25 echtom napisała: Wbrew temu, co pisała jedna z forumek, > przejście z 2 na 3 to był hardkor na granicy możliwości, choć też nie > była specjalnie uciążliwa. a czemu hardkor? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: echtom 02.01.10, 12:22 Ogarnięcie 4-latki, 2,5-latki i niemowlaka po powrocie do pracy zawodowej po 4 miesiącach nie było najłatwiejsze Zwłaszcza bez pomocy męża i rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: echtom 03.01.10, 12:47 czyli to nie przejscie z 2 na 3 bylo horrorem, tylko niesprzyjajce warunki zewnetrzne Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 12:07 mnie sie wydaje, ze decyzja o pierwszym dziecku, jet latwiejsza. np teraz maz chcialby drugie a ja nie chce i stanowczo protestuje. a poniewaz jestem bardzo uparta, podejrzewam, ze zostaniemy przy jednym dzieciceiu. no chyba ze cos mie sie tam kiedys odwidzi... Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 12:12 Obie podobnie. Kiedyś ktoś mi powiedział a propos porodu: przed pierwszym kobieta się boi, bo nie wie, co ją czeka; a przed kolejnym się boi, bo wie, co ją czeka. I to chyba jest podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 12:23 przed pierwszym > kobieta się boi, bo nie wie, co ją czeka; a przed kolejnym się boi, > bo wie, co ją czeka. I to chyba jest podobnie. > znam to powiedzenie, ale chyba się z perspektywy czasu przestaję z nim zgadzać. Tak jak pisałam wyżej - w pierwszej ciąży czytałam teorie o porodzie i połogu, bałam się go oczywiście, ale byłam pewna, ze sobie poradzę, że jakos to będzie. Że przecież kobiety rodzą od tysięcy lat, więc i ja urodzę. Ale to była teoria. Teraz mam oczywiste wspomnienie tego bólu, tych szwów itd. To różnica jak pomiedzy tym, że wiesz, żeby nie wsadzać ręki do ognia, bo Ci mama mówiła w dzieciństwie, że to boli, a wsadzeniem do pieca raz już oparzonej dłoni. Ten drugi przypadek jednak "boli" bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
agazagie Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 12:40 Przed zajściem w ciążę wiedziałam, że chcę mieć dwójkę dzieci i to na tyle szybko jak będzie możliwe. W czasie trwania ciąży nadal chciałam dwójkę ale żeby tak chociaż z rok odczekać. Pod koniec ciąży zastanawiałam się czy w ogóle chcę to pierwsze. Teraz Młody ma 13 m-cy, jest coraz bardziej kumaty, można się z nim już pobawić, sam się pobawi zabawkami. Chciałabym mieć drugie dziecko ale najlepiej już takie roczne, odchowane Cała ta procedura z wymiotami, spuchniętymi nogami, chodzeniem w żółwim tempie i na koniec poród, okres połogu, kolki, nieprzespane noce - zniechęcają mnie. No ale tak bez rodzeństwa...? Jakoś nie wyobrażam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 13:25 O trzecim. Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 14:28 zdecydowanie decyzja o pierwszym była łatwiejsza, bo teoria którą znałam z książek nie zdołała mnie zniechęcić, a praktyka, której doświadczyłam po urodzeniu się starszaka zburzyła mój sielankowy obraz modelu 2+ ktośtam. Musiały minąć 3 lata, żebym w pełni świadoma następstw zdecydowała się na kolejne dziecko. A od chwili kiedy zobaczyłam dwie kreski na teście, wciąż powtarzałam- żeby już było "za dwa lata"... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 21:22 pierwsze samo zadecydowało..tak, tak, wpadka! choc mile powitana, o tym, ze bedziemy brac slub we troje dowiedziałam sie na dwa tygodnie przed slubem..drugie było naturalną konsekwencją, bo chciałam mieć dwa lata różnicy, mąż sie przychylił..wiec "zrobiliśmy" nie ogladajac się na sytuację finansową..i była to dobra decyzja, a nawet naj;epsza patrząc z perspektywy lat..nawet w kwestii finansów nam "przyżarło", pod koniec drugiej ciąży zaczekiśmy budować dom/, tez troche "na wariackich papierach"..i udało się, dzieci juz dorosłe, wykształcone, dom, od lat stoi..co niektóre forumki by powiedziały, zem nieodpowiedzialna, bo gdy decydowałam sie na jedo i drugie sytuacje finansową miałam niepewną, jak to czesto bywa u tzw. "młodych małżeństw" Odpowiedz Link Zgłoś
cleo1976 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 21:44 Decyzja o pierwszym była przemyślana i świadoma. Córka urodziła się dokładnie wtedy kiedy chciałam i byłam na to gotowa. Drugie chciałam w sumie po jakiś 2-3 latach, no ale tak się złożyło, że jak córka miała 2 lata to rozstałam się z mężem. Potem byłam 1,5 roku sama zanim poznałam obecnego partnera. Oczywiste było dla mnie, że nie zajdę w ciążę zaraz po poznaniu. Czekałam więc 1,5 roku i dopiero wtedy zdecydowałam się na kolejne dziecko. Decyzja nie była trudna, bo od zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci. Teraz dzieciaki ciągle nas namawiają na siostrzyczkę, no ale na to chyba już się nie zdecydujemy. To na pewno byłaby bardzo trudna decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 21:37 ja jestem przed decyzją o tym drugim. Stopień trudności będzie podobny myslę, choc kształtuja różne czynniki. Np. ja wiem, że psychicznie to chyba nie bardzo dojrzałam do macierzyństwa, ale o tym wiem dopiero teraz. I z tą świadomością wiem, że chyba ze trzy lata muszą upłynąć do ewentualnej decyzji o kolejnym. Chciałabym wtedy chcieć - ze tak to ujme. Odpowiedz Link Zgłoś
pabia_a Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 01.01.10, 09:47 U mnie zdecydowanie prostsza decyzja była o pierwszym,wyczekanym maluszku, natomiast podjęcie decyzji o drugim dziecku jest dla mnie bardzo trudne, ciągle się wacham.... Odpowiedz Link Zgłoś
irmaaa Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 21:47 Zdecydowanie łatwiejsza odnośnie pierwszego. Większość ludzi jednak chce być rodzicami i to pierwsze jest czymś naturalnym. Przy drugim zaczyna się kalkulować. Dla mnie problemem było to, co stanie się ze starszym,jeżeli np. umrę przy porodzie.Ponadto- jak będzie wyglądać nasze życie (dzieciństwo starszego dziecka) jeśli drugie będzie upośledzone. Przy pierwszym dziecku byłam desperacko nastawiona na tak- niezależnie od wszystkich zagrożeń. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 31.12.09, 23:25 obydwie decyzje były tak samo trudne Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 02.01.10, 12:14 zdecydowanie łatwiej było zdecydować się na drugie (nie wzięliśmy niestety pod uwagę, że może się hurtem urodzić i trzecie ) Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 02.01.10, 18:06 > nie wzięliśmy > niestety pod uwagę, że może się hurtem urodzić i trzecie Znam podobny przypadek w realu. A nawet trzecie w dwupaku Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 02.01.10, 13:37 O drugim-bo to była faktycznie decyzja Pierwsze powstało bez jakiejkolwiej decyzji na skutek w(y)padku Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 02.01.10, 14:34 nie wiem mysmy zadecydowali hurtowo o dwojce, znaczy juz przed peirwszym bylo wiadomo ze bedzie dwojka z roznica wieku okolo 2 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 02.01.10, 18:31 Pierwsze było naturalkne, drugie- przemyslane i odkładane w czasie, trzecie to sama przyjemnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
piegowata9 O trzecim ;) 02.01.10, 19:24 Zawsze mówiliśmy o trójce, ale ostatecznie wyszła duża różnica wieku. Dziewczyny są samodzielne i co tu dużo mówić - mamy sporo luzu. Za dwa tygodnie powinien się on skończyć, ale decyzja o dobrowolnej rezygnacji z nabytej po latach swobody nie należała do prostych Odpowiedz Link Zgłoś
piegowata9 Re: O trzecim ;) 02.01.10, 19:25 No i nie doczytałam tytułu wątku. W naszym przypadku "o trzecim" dotyczyło decyzji NAJTRUDNIEJSZEJ... Odpowiedz Link Zgłoś
agang Re: O trzecim ;) 03.01.10, 00:17 tak samo teraz chce 3 i to jest trudna decyzja, Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 03.01.10, 00:18 o czartym- bo bylo warunkiem powstania trzeciego Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 03.01.10, 00:41 o pierwszym, bo nie wiesz co na prawdę Cię czeka :p Potem najlepsza szybka decyzja, bo im dalej tym trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda56 Re: Która decyzja prostsza? O pierwszym czy drugi 03.01.10, 14:57 Mam 5 letnia córkę.Decyzja była od dnia ślubu na tak.Nie moge zdecydowac sie na drugie. Odpowiedz Link Zgłoś