Dodaj do ulubionych

Eeee tu się ściąga buty!!!!

04.01.10, 22:24
wyskoczył mój synek dziś do księdza chodzącego po kolędzie

na szczęście zagłuszyli go śpiewajacy ministranci wink
Obserwuj wątek
    • sowa_hu_hu Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 04.01.10, 22:25
      big_grin dobre dobre

      u mnie też ogólnie sie buty ściąga ale jak ksiądz przychodzi to
      matka zaciska zęby na tą chwile wink
    • morgen_stern Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 04.01.10, 22:26
      Po pierwsze - mocne.
      Po drugie - po cholerę każecie ludziom brykać w skarpetkach? Potem ino obciach tongue_out
      • sowa_hu_hu Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 04.01.10, 22:30
        Ja nie mieszkam u siebie więc to nie moja wola smile
        Ale mamie sie w sumie z jednej strony nie dziwie, ma urządzony dom
        dywanowo... kilka osób by sie przetoczyło w buciorach i byłoby po
        dywanie...
        • morgen_stern Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 04.01.10, 22:46
          To było do autorki.
          Sowa, mieszkacie na wsi, że goście by gnojem dywany mamie zadeptali? smile
          • nutka07 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 00:04
            Wystarczy snieg na dworzu.
            • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 00:10
              Problem śniegu na dworzE rozwiązują wycieraczki przed drzwiami.
              Pożyteczne stworzenia, serio.
              • nutka07 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 00:48
                Daruj sobie ten ton.

                Zalezy jakie masz buty.

                Sciagasz je stawiasz i nie ma sladu wody?

                A co do na dworzu, to fakt nie pisze sie tak ale mowi w niektorych czesciach Polski.
                • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 00:55
                  > Sciagasz je stawiasz i nie ma sladu wody?

                  Ślad pewnie jest. Ale dom to nie muzeum, więc liczę się z
                  tym, że czasem trzeba sprzątać.

                  > A co do na dworzu, to fakt nie pisze sie tak ale mowi w niektorych
                  czesciach Polski.

                  Wiem, że się mówi - mało to ludzie robią błędów?
                  • katia.seitz Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 02:41
                    No cóż. Straszne spory toczą się o kwestię zdejmowania butów przez gości, że to
                    nieelegancko od nich tego wymagać itp. Jednakże, w polskim klimacie ideał (?)
                    pozostawania w gościach w tych samych butach, w których się przyszło, jest
                    niezbyt realny. Śnieżną zimą wystarczy kilku gości, z których choć jeden ma buty
                    na traktorowej podeszwie i dywan szlag trafi. I to mimo owego cudu techniki,
                    jakim są wycieraczki.

                    Dodatkowo, mi się nieszczególnie marzy siedzenie u kogoś w ciepłym mieszkaniu w
                    zimowych kozakach - ani to komfortowe, ani zdrowe. Jasne, że można przynieść
                    sobie obuwie na zmianę, co przy eleganckiej wizycie jest dobrym rozwiązaniem -
                    ale przy takiej zwykłej, nieformalnej, kapcie (albo bycie na bosaka) rozwiązują
                    wg mnie problem lepiej. W każdym razie, wolę u przyjaciółki na herbacie siedzieć
                    w kapciach niż w kozakach lub eleganckich czółenkach wink A gdybym była krótkim i
                    przypadkowym gościem, jak inkasent lub ksiądz po kolędzie, to buty przy złej
                    pogodzie bym zdjęła, aby nie przysparzać gospodarzom prac porządkowych. Ujmy na
                    honorze bym nie czuła z tego powodu wink

                    W Azji ściąganie butów jest elementem rytuału przychodzenia w gości. Dostajesz
                    domowe kapcie albo popylasz na bosaka. Nikt się nie czuje urażony, podłogi w
                    mieszkaniach są czyściutkie, i człowiek tak jakoś bardziej przytulnie się czuje.
                    • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 09:38
                      > W Azji ściąganie butów jest elementem rytuału przychodzenia w
                      gości.

                      Wiem, ale tu nie Azja smile Powiem tak: gość, który wie, że ma buty tak
                      brudne, że zachlapią podłogi i dywany gospodarzom, ściąga je sam z
                      siebie. Zmuszanie go do tego (i dawanie kapci "dla gości", ble) jest
                      nietaktem.
                      • katia.seitz Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 10:51
                        gość, który wie, że ma buty tak
                        > brudne, że zachlapią podłogi i dywany gospodarzom, ściąga je sam z
                        > siebie.

                        Jeśli tak, to w ogóle nie ma problemu smile
                • lola211 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 11:30
                  Przyjmuje gosci w salonie, gdzie nie ma dywanu- dom ma byc
                  funkcjonalny, ale rozumiem, ze nie zawsze sie da, a i przywyczajenie
                  robi swoje.Sa wycieraczki, mam tez specjalne sciereczki na zyczenie,
                  gdyby faktycznie buty nalezalo mocniej wytrzec, a gosc sobie zyczy
                  czy sie krepuje i zastanawia, co z tymi butami począc.Nie ma wiec
                  paniki, ze ktos zadepcze mi podloge na amen.
                  Obciach z tym smiganiem w skapetkach wierutny, no ale takie mamy
                  realia, zwlaszcza w blokowych mieszkaniach.
                  No ale ksiundz to insza inszosc, dobrodzieja nie mozna traktowac jak
                  byle kogowink.
              • ciociacesia na dworze 05.01.10, 08:16
                to dziedzic mieszka. na dworzu jest snieg
                • amilos Re: na dworze 05.01.10, 08:31
                  dziedzic mieszka we dworzesmile
                  śnieg jest na dworze lub na podwórkusmile
                  A to, ze ludzie tak mówią... wiesz, co ludzie jeszcze mówią?
                  • ciociacesia bede bronic na dworzu jak niepodleglosci 05.01.10, 08:40
                    a nawet bardziej smile
                    dobra, dziwedzic faktycznie we dworze mieszka, ale na dworze sie bal urzadza. a
                    snieg lezy na dworzu smile
                    • kammik Re: bede bronic na dworzu jak niepodleglosci 05.01.10, 09:22
                      Na dworze, tak jak w dupie, nie na dworzu jak w dupiu big_grin
                      • katia.seitz Re: bede bronic na dworzu jak niepodleglosci 06.01.10, 11:45
                        Ale chwila chwila, w sumie czemu nie: na dworzu, tak jak na zadupiu?
                        smile

                        (wiem, wiem, ani przykład kammik, ani mój nie jest dobry, bo dwór, dupa i
                        zadupie odmieniają się każde według innego wzorca. Ale "w dupiu" mnie zabiło big_grin)
                    • angazetka Re: bede bronic na dworzu jak niepodleglosci 05.01.10, 09:36
                      A nie szkoda ci energii na bronienie błędu językowego?
                      Cytat z poradni PWN:
                      Poprawna wersja brzmi na dworze, niezależnie od tego, czy mamy na
                      myśli przestrzeń poza domem, czy np. siedzibę ziemiańską. W
                      Warszawie i w ogóle na Mazowszu słyszy się często na dworzu, ale ta
                      postać - powstała może pod wpływem wyrażenia na podwórzu - uchodzi
                      za niepoprawną.

                      Słowo dwór ma sześć znaczeń, we wszystkich odmienia się tak samo.
                      • gringo68 Re: bede bronic na dworzu jak niepodleglosci 05.01.10, 09:44
                        jest poprawna, ponieważ jest to regionalizm używany przez kilka
                        milionów ludzi, znajdź mi jedna osobe w Polsce mowiaca ścisle wg
                        slowników...

                        na południu mówi się "na polu" i też jest to forma poprawna i moim
                        zdanie w dodatku bardziej logiczna ponieważ "pole" od razu kojarzy
                        się z otwartą przestrzenią zewnętrzną, natomiast "dwór" ma
                        automatyczną konotację z budynkiem przestrzenia "wewnatrz"
                        • angazetka Re: bede bronic na dworzu jak niepodleglosci 05.01.10, 09:48
                          > jest poprawna, ponieważ jest to regionalizm używany przez kilka
                          > milionów ludzi,

                          Wziąść też jest poprawne? I włanczać? Też parę
                          milionów osób tak mówi, co nie czyni tych form poprawnymi.
                          • gringo68 Re: bede bronic na dworzu jak niepodleglosci 05.01.10, 10:20
                            "na dworzu" jest zupełnie inną kategorią niż "włanczać"

                            a skoro parę milionów osób tak mówi, jest to forma poprawna i
                            powszechnie uważana za poprawną...

                            "W gwarach występuje dość powszechnie na dworzu, na dworze
                            (oczywiście poza południem, gdzie nie inaczej tylko na polu). Na
                            dworze jest charakterystyczne dla gwar śląskich, wielkopolskich,
                            kaszubskich. I tu właściwie wyłączne. Ale występuje też w środkowej
                            i północnej Małopolsce, na Mazowszu, sporadycznie na Mazurach, z tym
                            że w tych gwarach równoprawne jest też na dworzu. Na dworzu notowano
                            poza tym na Kujawach, ziemi chełmińsko-dobrzyńskiej, w gwarach
                            malborskich i na Warmii. Być może również dlatego Korespondentka
                            (mająca jako wzór język ogólny, ale może związany też jakoś z
                            dialektem wielkopolskim) nie powie na dworzu, a innym, słyszącym to
                            wyrażenie na co dzień, nawet do głowy nie przyjdzie, że jest
                            niepoprawne.
                            — Barbara Grabka, IJP PAN, Kraków"
                            • agni71 Re: bede bronic na dworzu jak niepodleglosci 05.01.10, 10:27
                              gringo, w twoim własnym cytacie jest:
                              "Być może również dlatego Korespondentka
                              > (mająca jako wzór język ogólny, ale może związany też jakoś z
                              > dialektem wielkopolskim) nie powie na dworzu, a innym, słyszącym to
                              > wyrażenie na co dzień, nawet do głowy nie przyjdzie, że jest
                              > niepoprawne.

                              Mieszkam na Mazowszu i uczę dzieci poprawnej wymowy i poprawiam to
                              nieszczęsne "na dworzu" czy "mogię".
                            • angazetka Re: bede bronic na dworzu jak niepodleglosci 05.01.10, 10:28
                              > a skoro parę milionów osób tak mówi, jest to forma poprawna i
                              > powszechnie uważana za poprawną...

                              Powszechnie uważana - no pewnie. Tak jak włanczać. Też parę
                              milionów osób tak mówi i myśli, że to poprawna forma.
                              BTW kilka postów wyżej wkleiłam odpowiedź prof. Bańki na to samo
                              pytanie z poradni językowej PWN.
                        • ciociacesia ale pole z kolei 05.01.10, 09:50
                          kojarzy sie w moich olkolicach jednoznacznie z polem uprawnym - nie sadem, nie
                          łaka, nie podwórzem a polem smile
                          lubie te regionalne naleciałosci smile
                          • katia.seitz Re: ale pole z kolei 06.01.10, 11:15
                            Ciociucesiu, solidaryzuję się z tobą. Też kocham regionalizmy ponad poprawną
                            polszczyznę. O tym, że poprawna forma to "na dworze", a nie "na dworzu",
                            dowiedziałam się z filmu Shrek wink
                            • angazetka Re: ale pole z kolei 06.01.10, 11:19
                              Hm. Też kocham regionalizmy. Niektóre smile
                              • agni71 Re: ale pole z kolei 06.01.10, 11:22
                                swoje smile

                                Chociaz ja "ciapów" nie kocham smile
                                • katia.seitz Re: ale pole z kolei 06.01.10, 11:47
                                  ciapów??
                                  • agni71 Re: ale pole z kolei 06.01.10, 19:47
                                    A tak smile

                                    Tak uroczo mówi sie na lubelszczyżnie na kapcie smile
                        • marghe_72 Re: bede bronic na dworzu jak niepodleglosci 05.01.10, 11:41
                          gringo68 napisał:

                          > jest poprawna, ponieważ jest to regionalizm używany przez kilka
                          > milionów ludzi, znajdź mi jedna osobe w Polsce mowiaca ścisle wg
                          > slowników...
                          >
                          Włanczać, wyłanczać, przełanczać.. też jest używane przez miliony a
                          nadal jest niepoprawne
              • funky_mamma Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 15:06
                angazetka napisała:

                > Problem śniegu na dworzE rozwiązują wycieraczki przed drzwiami.

                Jasne... jak się nosi prawdziwe zimowce z trekingową podeszwą to nie ma bata. U
                nas śnieg spadł przed świętami, a już mamy zasyfioną wykładzinę w przedpokoju,
                mimo, iż na parterze walimy buciorami o schody co by śnieg pospadał, tam
                wycieramy, włazimy na 4 piętro, co też jakoś osusza trochę buty, wycieramy przed
                drzwiami, a i tak woda z butów kapie dosłownie
          • sowa_hu_hu Morgen 05.01.10, 12:21
            No ja wsiowa dziołcha jestem big_grin
            Co prawda wiozka z tych bardziej cywilizowanych, ale wiesz... jak
            ktoś ma pedantyczne podejście do życia to nie przetłumaczysz smile
    • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 04.01.10, 22:46
      Scenka rodzajowa niezła.
      Aczkolwiek możesz przy okazji powiedzieć dziecku, że jak ktoś nie ma
      w domu butów na zmianę, to ich nie ściąga. Ksiądz w sutannie i
      skarpetkach... big_grin
    • taka_ja31 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 04.01.10, 23:57
      Niezły smile
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 05:55
      od zawsze mnie smiesza te boje o sciaganie-niesciaganie butow
      w Polsce jakies 99%mieszkan i domow jest tak urzadzonych, ze gdyby goscie butow
      nie sciagali to z mieszkan bylyby obory
      mieszkania-domy, w ktorych jest specjalny salon dla gosci, bez zadnych dywanow
      (czy chociazby ze specjalna wykladzina), butow sie nie sciaga
      ale te 40 paro metrowe klitki (prosze bez obrazy), w ktorych sa tylko 2 pokoje i
      w nich sie rowniez spi, to przepraszam bardzo, ale osobiscie przyjmowalabym
      gosci na klatce schodowej
      • k1234561 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 07:20
        U mnie wczoraj był ksiądz z ministrantami.Wszyscy mieli buty typu
        trapery.Na dworze błoto wymieszane ze śniegiem.Po wycieraczce jednej
        i drugiej przemknęli bez zatrzymywania się nawet na sekundę.Efekt.2
        olbrzymie plamy na wykładzinie dywanowej z błota.Rewelacja.Dom mam
        urządzony wykładzinowo tzn.korytarz,schody płytki,a reszta
        wykładzina w kolorze beż-brąż.Czyli raczej jasna.Teraz masakra w
        centralnej części domu.
        Też nie jestem zwolenniczką ściągania butów,ale jak na dworze jest
        błoto,deszcz i śnieg,to zwykle będąc w gościach ściągam buty,mając
        na względzie dywany i wykładziny,które mogę zabrudzić.
      • bri Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 15:42
        Tru, tru.
    • asia_i_p Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 07:42
      No, jakby wyskoczył do jakiegoś innego gościa, byłby wstyd. Ale do księdza ubaw
      po pachy.
      • arwena_11 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 08:10
        U mnie syn kiedyś też wyskoczył z podobnym tekstem. Miał wtedy
        niecałe dwa latka. Co prawda nie do księdza, ylko do
        zaprzyjaźnionego zakonnika i było to lato. Ani u mnie ani u mojej
        mamy goście butów nie ściągają. No chyba, że sami chcą.

        Syn zawsze słyszał, że jak wchodzi do domu to musi najpierw ściągnąc
        buty, zanim pójdzie dalej. A że zawsze mu się przypominało, to on
        też widząc wchodzącego do salonu gościa, krzyknął : A Buty?.
        Na szczęście gość z ogromnym poczuciem chumoru i bardzo lubiący
        dzieci, więc się uśmiał i chciał naprawdę zdjąć buty. Trzeba było
        przekonywac że jednak nie musismile

        Inna ciekawa sytuacja z synem, był co prawda już ciut starszy bo
        miał coś ok 3 lat. Byliśmy na działce i odwiedził nas znajomy. Wpadł
        tak po drodze, bo skądś wracał. Poprosił o coś do picia, dostał colę
        i po wypiciu poprosił o dolewkę.
        Ponieważ mój syn jest z dzieci, które mogą cały czas pić, ale nie
        jeść, to zawsze mówi mu się, żeby nie pił za dużo, bo wiadomo potem
        nie zje obiadu itd.

        No więc na prośbę znajomego, czy może jeszcze dostac pić, mąż nalewa
        do szklanki colę. I nagle syn rzuca tekst - tylko nie za dużo!!
        Na szczęscie mamy znajomych z poczuciem chumoru, więc wstydu nie
        było, ale jak sobie pomyślę, że ( co na szczęście jest nie mozliwe,
        bo nie utrzymujemy już kontaktów ) trafiłoby na którąś z sióstr
        mojej babci, to wszyscy dowiedzieliby się, że żałujemy gościom
        szklanki wody.

    • broceliande Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 09:20
      A kapcie dla gości macie?
      • gringo68 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 09:46
        kapcie dla gości to żaden problem, kupuje się kilka par szmaciaków
        za parę zl i problem z glowy...

        argument higieny i brzydliwości w stosunku do takich "używanych"
        kapci jest bezzasadny, ponieważ z definicji takie szmaciaki po
        każdym użyciu mozna wrzucić do pralki...
        • broceliande Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 11:44
          Pytam, bo nie mam kapci dla gości.
          Dlatego mogą chodzić w butach. Buty są częścią stroju.
          A jeśli chcą zdjąć, to miło.
    • sandorianka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 10:24
      agang napisała:

      > wyskoczył mój synek dziś do księdza chodzącego po kolędzie
      >
      > na szczęście zagłuszyli go śpiewajacy ministranci wink


      Bardzo mądre dziecko, co mu tu jakiś niewychowany facet w buciorach będzie
      wchodził, kiedy mamusia właśnie posprzątała.
      Szkoda, że nie usłyszał smile
    • marghe_72 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 11:39
      Zdecydowanie wolę jak goście NIE zdejmują butów. Najmilej wink
      widziani sa tacy co to buty na zmianę przynoszą. Aczkolwiek decyzję
      pozostawiam im.
      Przed drzwiami mam wycieraczkę, w przedpokoju scierkę itp. jakoś
      dajemy radę.
      Sama nie znoszę być zmuszana do zakładania dyzurnych kapciuchów. Ble
      • k1234561 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 11:54
        Przed drzwiami mam wycieraczkę, w przedpokoju scierkę itp. jakoś
        > dajemy radę.
        To gratuluję.
        Ja mam przed schodami wycieraczkę,przed drzwiami wejśćiowymi również
        wycieraczkę,a co niektórzy i tak omijają je zgrabnym łukiem lub
        przejdą po nich nawet się nie zatrzymując.Tak jak wczoraj ksiądz i
        ministranci w traperach z błotem i śniegiem wkarowali mi się na
        wykładzinę.Rewelka.
        Co prawda nie wyobrażam sobie księdza zdejmującego buty u mnie w
        domu i pomykającego w skarpetkach,ale do jasnej anielki chyba przy
        takiej pogodzie można wytrzeć porządnie buty zanim się wejdzie komuś
        do domu.Trzeba tylko trochę pomyśleć....
        • dragon.11 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 12:00
          Mój syn w tamtym roku(3.l) miał manię klepania ludzi po pupie. Kiedy
          ksiądz już zbierał się do wyjścia dostał parę klapsów z uśmiechem.
          Myślałam,że spalę sie ze wstydu. Na szczęście przyjął to z
          godnością.smile
          • agang Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 14:52
            u mnie na szczęście płytki w salonie więc przejechałam mopem i już,
            rozśmieszyła mnie reakcja małego,bo nieraz słyszy jak gonię
            domowników za wchodzenie w butach,
            a co do butów kolędników ,to rzeczywiście wszyscy mieli trapery, a
            drogę do domu mam polną więc niezłą miesznkę błotnisto-śniegową ze
            sobą wniesli
            gdybym miała dywan lub wykładzine to bym się wściekła
            albo wcześniej porozkładała jakies stare chodniczki
            • beatulek Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 17:53
              Gratuluję wychowania synka. Skoro do księdza zwraca się jak do
              kolegi z piaskownicy.
              • agang Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 05.01.10, 18:37
                w takim razie ufam,że twój trzy i pół latek zna zasady savoir vivre
                od A do Z i oczywiście stosuje je na codzień tongue_out
        • marghe_72 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 13:08
          k1234561 napisała:

          Trzeba tylko trochę pomyśleć....

          Ano trzeba.
          Ja mam kremowe kafelki w przedpokoju, każdą plamę widać.. goście też
          je widzą big_grin i może dlatego buciory wycierają
    • shellerka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 09:41
      a ja takie pytanko mam do pań z zakazem wchodzenia w butach w ich domach.
      Rozumiem, ze wszstkie posiadaja ogrzewanie podłogowe...?
      • magda.kunicka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 11:39
        Oj, to mam takiego znajomego, z którym kiedyś wspólnie wybraliśmy się na
        proszoną, elegancką wizytę, na początku której poproszono nas o zdjęcie butów.
        Znajomy podziękował i wyszedł. Byłam mocno skonsternowana, ale w duchu śmiałam
        się i cieszyłam, że w ten sposób zareagował. Gdyby to byli bliscy znajomi, nie
        miałabym nic przeciwko temu. Ale tamci byli niby tacy eleganccy, a buty to
        ściągać kazali! smile
        • jakostak5 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 12:53
          Juz ktorys raz na przestrzeni kilku miesiecy czytam watek o
          sciaganiu - nie sciaganiu butow po wejsciu do domu i coraz mniej
          rozumiem. Dom, w ktorym sa tylko plytki i panele, ok mozna
          przejechac mopem i po sprawie, choc goscie w butach powinni
          korzystac z wycieraczki i mozna im o tym grzecznie przypomniec.
          Bardzo ostre szpilki na panelach juz moga jednak porobic slady,
          jesli gosc sam nie pomyslal, to gospodarz ma juz przeciez prawo o
          tym powiedziec. Domy, gdzie sa wykladziny dywanowe czy dywane same w
          sobie sa nieodpowiednie do chodzenia w butach, a dzieki dywanom jest
          na tyle cieplo, ze mozna w skarpetkach. Jak ktos w butach wizytowych
          wysiald prosto z auta albo przyniosl ze soba na zmiane to wiadomo,
          dywanom nie zaszkodzi. Mysle, ze problem jest w tym ze czasem goscie
          po prostu nie szanuja czyjejs wlasnosci, troche tak jak w
          wynajmowanych mieszkaniach. Przypomina mi sie przy czytaniu tej
          dyskusji kolezanka. Duzy dom, przy wejsciu i na dole kamienna
          podloga. Przy drzwiach malo miejsca, tyle zeby wejsc i zdjac kurtke,
          troche nizej po paru schodkach kanapa na ktorej mozna bylo usiasc i
          spokojnie zdjac buty. Kolezanka juz w progu witala gosci z kapciami
          na zmiane i mowila o zdejmowaniu butow. Kapcie skorzane goralskie,
          slady od noszenia wyrobione, dla mnie obrzydlistwo. Wolalam po tej
          podlodze chodzic w skarpetkach. Reszta domu wylozona wykladzinami,
          ale dom dosc zimny i kolezanka zawsze pytajaca, czy moze jednak nie
          chce kapci. Po pierwszej wizycie bywalam tam juz tylko z wlasnymi
          kapciami (wizyty byly z nocowaniem dwudniowe zwykle). Ta sama
          kolezanka wchodzac do mnie, gdzie wykladzina dywanowa od progu,
          pakowala sie w butach prosto do pokoju i zdejmowala je dopiero po
          pytaniu czy chce kapcie. Blota mi nie wnosila, ale taka wykladzina
          nie jest latwa do czyszczenia, a pranie jest raz na jakis czas i nie
          widze powodu czemu mam miec na niej niekoniecznie widoczny brud
          naniesiony z zewnatrz. Wymienie ja za jakis czas na panele, to nie
          bedzie problemu, ale szczerze to nie trafil mi sie jeszcze nikt
          znajomy, kto by w zabloconych buciorach pchal sie do salonu. Jakby
          mi sie pchal, to poprosze o zdjecie butow. A odwrocenie sie na
          piecie, bo gospodarz poprosil o zdjecie butow, hmm. Moze wiecej
          napisz, bo malo eleganckie oba zachowania jak dla mnie.
          • anyx27 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 13:03
            U mnie w domu sciąga się buty i już.
            Nie mamy kapci, ani my, ani młoda, śmigamy na boso i nie chcę łazić po brudnej
            podłodze/wykładzinie, bo jakiś gość wlazł mi na nie butami, którymi przed chwili
            wdepną w psią kupę np.
            • jakostak5 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 13:14
              Masz racje, to jest twoj dom przeciez. Tak jak maja racje ci co
              pozwalaja wchodzic w butach bo po gosciach przejada mopem i bedzie
              czysto bo maja plytki czy panele. Skad takie burzliwe dyskusje nad
              wyzszoscia jednych nad drugimi? zalezy od warunkow mieszkaniowych i
              indywidualnych upodoban. Ja nawet przy panelach nie pozwolilabym
              nikomu chodzic w butach, jesli mialabym raczkujace dziecko, ktore
              wszystko co znajdzie wsadza do buzi.
            • malgosia890 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 19:42
              Mój 14-letni syn przyjmował księdza po kolędzie sam nas nie było
              wyjechaliśmy i najbardziej przejmował się że ksiądz wejdzie na dywan w
              butach,normalnie to wszyscy buty zdejmują oprócz
              listonosza,księdza,inkasenta itp.Mój dom i moje fanaberie.
    • malgosia890 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 19:45
      Oczywiście z obaw mojego syna to się uśmiałam.
    • nanuk24 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 20:42
      U mnie sie butow nie sciaga. W zimowe i deszczowe dni mam
      porozkladane chodniki przy wszystkich drzwiach wyjsciowych, ktore
      piore dwa razy w tygodniu. Podloge odkurzam i myje codziennie, wiec
      czysta jest.

      Wiem, jakie zasady panuja u moich znajomych, wiec sie dostosowuje.
      Jezeli ide na impreze sylwestrowa do domu, gdzie sie buty sciaga,
      biore drugie na zmiane i po sprawie
      • agang Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 22:17
        ja bym nie wytrzymala cały dzień w butach
        • nanuk24 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 22:41
          Gdzie bys nie wytrzymala caly dzien w butach?wink
          Ja calymi dniami u znajomych nie przesiadujewink

          A my - domownicy , oczywiscie buty zdejmujemy i zakladamu obuwie
          domowe. Taryfe ulgowa maja goscie i wszyscy inni...
          • anyx27 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 23:04

            nanuk24 napisała:


            > A my - domownicy , oczywiscie buty zdejmujemy i zakladamu obuwie
            > domowe. Taryfe ulgowa maja goscie i wszyscy inni...

            Czyli cały dzien w obuwiu. też bym nie wytrzymała.
            • nanuk24 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 23:11
              W jakim obuwiu?!
              Obuwie domowe, na litosc!(klapki, ciapki/lapcie, jak zwal wg
              regionalizmow) czasem boso jak sie gdziec zawierusza lub skarpety na
              gumowej podeszwie
              • anyx27 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 23:59

                nanuk24 napisała:

                > W jakim obuwiu?!
                > Obuwie domowe, na litosc!(klapki, ciapki/lapcie, jak zwal wg
                > regionalizmow) czasem boso jak sie gdziec zawierusza lub skarpety na
                > gumowej podeszwie

                Czyli obuwie domowe to nie obuwie?

                My w obuwiu chodzimy tylko na zewnątrz, w domu nie. Kapci nie mamy, młoda tylko
                w przedszkolu.
                • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 00:09
                  > My w obuwiu chodzimy tylko na zewnątrz, w domu nie

                  A chodżcie sobie jak chcecie, ale nie dziw się tak okropnie, że inni
                  jednak mają inne zwyczaje.
                  • anyx27 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 00:29
                    angazetka napisała:

                    > > My w obuwiu chodzimy tylko na zewnątrz, w domu nie
                    >
                    > A chodżcie sobie jak chcecie, ale nie dziw się tak okropnie, że inni
                    > jednak mają inne zwyczaje.


                    To już nie można swojej opinii wyrazić? Lubię czuć się wygodnie i tyle.
                    • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 01:03
                      No właśnie chyba nie można - tak się zjeżyłaś na wieść, że ktoś ma
                      czelność chodzić po domu w obuwiu domowym...
                      • anyx27 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 01:07
                        angazetka napisała:

                        > No właśnie chyba nie można - tak się zjeżyłaś na wieść, że ktoś ma
                        > czelność chodzić po domu w obuwiu domowym...

                        nie, zdziwiło mnie tylko, że ktoś pisze, ze obuwie domowe, to nie obuwie.
                        • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 01:08
                          Znajdź sobie inny temat do czepiania się, w tym już wyczerpałaś
                          możliwości.
                          • anyx27 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 01:17
                            angazetka napisała:

                            > Znajdź sobie inny temat do czepiania się, w tym już wyczerpałaś
                            > możliwości.

                            Ale to ty się czepiasz, nie ja. Obuwie to obuwie. Jeśli lubisz chodzić w butach
                            24h na dobę, to twoja sprawa, ale to nie znaczy, że każdy tak musi. Każdy
                            ortopeda powie ci, że należy chodzić jak najczęsciej boso smile
                            • agni71 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 12:20
                              Oj czepiasz sie anyx27, zdecydowanie....

                              Jeśli lubisz chodzić w butach
                              > 24h na dobę, to twoja sprawa,

                              Przeciez nie pisała, że spi w kapciach.

                              ale to nie znaczy, że każdy tak musi.

                              I nie pisała, że każdy musi, tylko, ze ona (jak i pewnie większośc
                              społeczeństwa smile chodzi po domu w kapciach.

                              Każdy
                              > ortopeda powie ci, że należy chodzić jak najczęsciej boso smile

                              zalezy po jakiej powierzchni.

                              • anyx27 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 21:11
                                agni71 napisała:

                                > Oj czepiasz sie anyx27, zdecydowanie....
                                >
                                > Jeśli lubisz chodzić w butach
                                > > 24h na dobę, to twoja sprawa,
                                >
                                > Przeciez nie pisała, że spi w kapciach.

                                Napisała, że nie wyobraża sobie bez obuwia.

                                >
                                > ale to nie znaczy, że każdy tak musi.
                                >
                                > I nie pisała, że każdy musi, tylko, ze ona (jak i pewnie większośc
                                > społeczeństwa smile chodzi po domu w kapciach.

                                Wiekszość społeczeństwa chodzi w kapciach??? większość społeczeństwa chodzi
                                raczej na boso (ewntualnie w skrpetkach itp.). Znam wielu ludzi, spotykam się
                                też w domu z wieloma klientami i kapcie to rzadkość.
            • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 23:29
              Chodzisz boso po domu? Tego to ja bym nie wytrzymała.
              • anyx27 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 00:01
                angazetka napisała:

                > Chodzisz boso po domu? Tego to ja bym nie wytrzymała.

                a śpisz też w butach?
                • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 00:07
                  A chodzisz w czasie snu? Bo ja nie.
                  • anyx27 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 00:28
                    angazetka napisała:

                    > A chodzisz w czasie snu? Bo ja nie.

                    Pisałaś, że nie wyobrażasz sobie bez butów, wiec myślałam, że też w nich śpisz.
    • vibe-b Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 22:51
      Brawa dla malego smile niezly jest smile

      A co do dyskusji w temacie- slowo daje, chyba nigdzie tak bardzo jak
      w PL nie broni sie rytualu chodzenia po mieszkaniu w butach.
      Mieszkam w SE, przewinelam sie tez przez mase mieszkan w DK i
      przysiegam-nie spotkalam domu, gdzie goscie pomykali w butach. Ba!
      Goscie! Nawet jak przychodza spece od
      elektryki/kanalizacji/czegokolwiek to sami, nieproszeni, sciagaja
      buty.
      A Polacy oczywiscie musza na sile udowadniac jakie to paniska big_grin
      • anyx27 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 23:04
        vibe-b napisała:

        > A Polacy oczywiscie musza na sile udowadniac jakie to paniska big_grin

        Dokładnie tak jak piszesz big_grin
        • malgosia890 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 23:11
          Tak też mam takie odczucie nie zdejmnie butów taki jeden i właduje się
          na nowy dywan dajmy na to, to tak jak by chciał pokazać swoją wyższośc.
      • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 23:33
        > Nawet jak przychodza spece od
        > elektryki/kanalizacji/czegokolwiek to sami, nieproszeni, sciagaja
        > buty.

        Tak, tak, a u Hiacynty Bukiet musieli buty zdejmować jeszcze przed
        drzwiami wejściowymi.
        Człowiek w stroju wizytowym czy roboczym, a bez butów, wygląda
        głupio. Niewymaganie od gości, by wyglądali głupio, to chyba jakieś
        minimum dobrego wychowania wink
        • vibe-b Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 00:40
          angazetka napisała:


          > Tak, tak, a u Hiacynty Bukiet musieli buty zdejmować jeszcze przed
          > drzwiami wejściowymi.
          > Człowiek w stroju wizytowym czy roboczym, a bez butów, wygląda
          > głupio. Niewymaganie od gości, by wyglądali głupio, to chyba
          jakieś
          > minimum dobrego wychowania wink


          Alez ja od nikogo nie wymagam sciagania butow smile Najwyrazniej
          kultura ludzi nakazuje im szanowac cudze posadzki i dywany, i maja
          to na wzgledzie bardziej niz wlasny wyglad. To sie nazywa klasa smile
          Inna rzecz, ze w Skandynawii ludzie sa bardziej wyluzowani i nie
          maja takiego cisnienia na udowadnianie ze sa z wyzszych sfer. Goscie
          sciagaja buty, szefowie firm poruszaja sie autobusem a biznesmeni
          pedaluja na rowerku do pracy. O, jakie to o wiele sympatyczniejsze
          niz polska bufonada.
          • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 01:02
            No to już wiem wszystko. Jestem bufonką bez klasy smile
            • vibe-b Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 01:09
              angazetka napisała:

              > No to już wiem wszystko. Jestem bufonką bez klasy smile


              Nie pilam do Ciebie; szczerze mowiac nawet nie czytalam Twoich
              wpisow. Niemniej uwazam, ze napinanie sie w kwestii zachowania
              obuwia i robienie z tego kwestii jest mialkie.
              • angazetka Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 07.01.10, 01:17
                Nie napinam się w kwestii obuwia, cokolwiek to znaczy, ale też nie
                oczekuję, że goście do sukienki wizytowej czy garnituru założą
                papucie (albo będą pomykać boso). Jeśli gość tak zechce - jego wola.
                Jeśli nie - rozumiem. Jakoś mi jeszcze nikt nie wszedł w ubłoconych
                butach "na salony"...
          • mini-menstruacja Co kultura nakazuje i czym jest klasa .... 07.01.10, 12:15
            Kultura też nakazuje szanować gości i nie zmuszać ich do krępującego zdejmowania
            obuwia (a jeśli komuś śmierdzą stopy albo ma platfusa ?).
            Kultura, też, nakazuje mieć na względzie gości bardziej niż własne dywany.

            Jeśli zapraszasz gości a nie chcesz mieć upapranego dywanu to ściągnij swój
            dywan a nie buty z cudzych nóg !!!

            Szacunek dla gości jest zakorzeniony głęboko w kulturze polskiej, o wiele
            bardziej niż w skandynawskiej ( "gość w domu - bóg w domu" ).
            I nie ma nic wspólnego z bufonadą. To naturalny odruch.
            Inna sprawa, że w Polskie zwyczaje sięgają czasów kiedy nasza Ojczyzna była
            niezmiernie bogatym i ważnym krajem a skandynawskie praktyki i oszczędność biorą
            początek ze skrajnej nędzy, braku pożywienia i z prymitywnych warunków. Co kraj
            to obyczaj.

            Dziś chwalimy skandynawską skromność i prostotę ale chociaż gości traktujmy po
            polsku. Nie wszystko co słowiańskie jest od razu złe i przestańmy się tak
            krępować i porównywać do innych. Lepsze zwyczaje sięgające Polski szlacheckiej
            niż komunistycznego chamstwa. Nie ma się czego wstydzić.

            A buty zdejmuję tylko u zaufanych przyjaciół. Bo lubię siedzieć z podkulonymi
            nogami i bosymi stopami na kanapie u koleżanki gdy pijemy herbatę i plotkujemy.

            Pozdrowienia.
            • vibe-b Re: Co kultura nakazuje i czym jest klasa .... 07.01.10, 13:06
              ni-menstruacja napisała:

              > Kultura też nakazuje szanować gości i nie zmuszać ich do
              krępującego zdejmowani
              > a
              > obuwia


              No tak, na tym forum trzeba sto razy powtorzyc zanim dotrze. Nie
              zmuszam gosci do zdejmowania obuwia, sami zdejmuja, pisalam.
              Dotarlo czy wyslesz jeszcze jeden post ze gosci nie powinno sie
              zmuszac
              ?
    • malgosia890 Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 23:29
      To w kwesti ściągania butów jeszcze coś..W czasach szkoły średniej
      czyli jakieś 20lat temu byłyśmy zaproszone na urodziny do koleżanki
      poszłeśmy kilka nas było do domu a jakże w wejściu chcemy zdjąć buty a
      ona na nas że nie i tak dalej więc posłuchałeśmy grzecznie(czerwiec
      wtedy był sucho deszcz nie padał) po jakimś czasie orientujemy się że
      tylko my jedyne w obuwiu nie muszę chyba tłumaczyć jak się poczułyśmy
      więc sam nie wiem jak do końca zachować się w obcym domu i zawsze
      zdejmuję buty jak by nie było.
    • malgra Re: Eeee tu się ściąga buty!!!! 06.01.10, 23:30
      u mnie butów się nie ściąga ale przed domem leży porządna wycieraczka a w
      korytarzu gruba wykładzina,która zatrzymuje większość brudu. Domownicy zazwyczaj
      chodzą w łapciach bo wygodniej a jak gość ma kaprys i przyjdzie z własnymi
      łapciami to nie problem.
    • mini-menstruacja Dygresja 07.01.10, 11:47
      Zabawna historia smile)
      A tak na marginesie.
      Rytuał zdejmowania butów przez gości to...wiocha. Dosłownie. Bo zwyczaj wziął
      się ze wsi. Jak chłop wracał z ognojonej obory musiał się przebrać w sieni żeby
      gnojem i błotem chałupy nie upaprać.

      Zdejmowanie butów jest uzasadnione tylko w tych sytuacjach :

      1) raczkujący po podłodze niemowlak (małe dzieci gospodarzy ogólnie)
      2) biała wykładzina i chlapa na zewnątrz (śnieg, przemoczone buty)
      3) gó... na bucie
      4) gości ciśnie obuwie w odcisk i wygodniej będzie im je ściągnąć
      ( tylko przy większych zażyłościach )
      5) skręcenie kostki, choroby i inne nieszczęścia

      Jeżeli gospodarze sugerują zdejmowanie butów gościom to jest to więcej niż nietakt.

      Nie mówię o Twoim dziecku - to było słodkie wink))
      Ale niestety wciąż spotykam się z dorosłymi, którzy proponują mi kapcie ( i to
      nie są nawet moi znajomi tylko np. klienci !!! )

      Nie mam pojęcia jak się zachować w takiej sytuacji. Butów ściągać nie zamierzam
      ( żadna z w/w przyczyn nie ma miejsca ) i nie chcę urazić gospodarzy.
      Staram się, więc, stawiać jak najmniej kroków na bezcennej posadzce właścicieli
      i jak najszybciej opuścić lokal.

      Wchodząc do meczetu też podobno się buty ściąga. Ale mój dom to nie meczet a ja
      nie Allach więc zapraszam w tylko obutych gości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka