Dodaj do ulubionych

Nienawidzę mojego męża

06.01.10, 20:40
Nienawidzę mojego męża. Nienawiść do niego przenika każdą komórkę
mojego ciała i duszy, tak, że mało mnie nie rozerwie.Uczciwie
zapracował sobie na nią 15 latami małżeństwa.
Obserwuj wątek
    • agatar-m Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 20:43
      ojoj...to smutne co piszesz, mam nadzieję,że ja tak nie będę musiała nigdy
      myśleć o moim mężu....a jak już jest tak źle, to co masz zamiar z tym zrobić?
      • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 20:50
        Wniosę o rozwód.
    • malgosia890 Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 20:44
      I 15 lat z nim wytrzymujesz DLACZEGO!!!
      • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 20:52
        Bo jestem pozbawioną poczucia wartości własnej kretynką?
    • biedro_neczka Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 20:48
      za co go tak nienawidzisz?
      • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 20:53
        Teraz to już za całokształt. Drażni mnie w nim wszystko. Drażni mnie
        sama jego obecność.
    • pieskuba Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 20:51
      A cóż takiego Ci uczynił towarzysz życia?
      • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 20:55
        Najprościej można by powiedzieć, że mój towarzysz życia "spieprzył"
        mi jto życie, chociaż to tylko część prawdy, też w tym byłam.
        • pieskuba Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 20:58
          Jakieś szczegóły owego "spieprzenia"?

          pieska
          • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:13
            Chodzi Ci o to co robi? Prościej byłoby napisać czego nie robi, bo w
            zasadzie do tego to się sprowadza.
            • pieskuba Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:17
              Eee, Dobrosławo, po piętnastu latach zauważyłaś, że facet nic nie
              robi? To gdzie byłaś wcześniej?
              • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:24
                Nie, Pieskubo, zauważyłam dużo wcześniej, ale jako, że mój mąż nie
                pije i nie bije, a były już dzieci, którymi się zajmował to wydawało
                mi się, że ja ze swoimi "fanaberiami" nie jestem tu najważniejsza.
                Zresztą wg. mnie najgorsze są ostatnie dwa lata.
                • pieskuba Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:33
                  chciałabym, żebyś napisała coś więcej, bo tak naprawdę nie wiadomo o
                  co chodzi - nie pracuje, a ty harujesz na całą rodzinę? Nie spędza z
                  Wami czasu? Zajęcia domowe są poniżej jego godności? Dręczy Cię
                  psychicznie? Nie szanuje żony i ucieka do mamusi? Poniża? Dręczy o
                  byle co? Co robi z tego miliona rzeczy, które może zrobić facet by
                  sprawić, że kobieta będzie nieszczęśliwa?
                  • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:42
                    Co robi z tego miliona rzeczy, które może zrobić facet by
                    sprawić, że kobieta będzie nieszczęśliwa?
                • pieskuba Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:38
                  I co się zmieniło w Twojej/Waszej sytuacji przez te ostatnie dwa
                  lata?
                  • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:43
                    No właśnie nie wydarzyło się nic szczególnego. Nic co
                    usprawiedliwiałoby zmiany charakterologiczne jakie w nim zaszły.
        • z-u-z-a-n-n-a Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:29
          To sie rozwiedz smile i zacznij wszystko od nowa...
    • mathiola Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:21
      No to późno dosyć się zorientowałaś. A może to chwilowe? Każde małżeństwo
      przechodzi kryzys. Może da się coś jeszcze z tym zrobić?
      • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:27
        Wiesz co , nawet gdybym w swej głupocie chciała ratować to
        małżeństwo dla dzieci, to druga strona nie robi nic, dosłownie nic,
        żeby chciało mi się zawalczyć, a wręcz przeciwnie, raczej utwierdza
        mnie swoim zachowaniem, wyborami, w moich uczuciach i planach.
        • mathiola Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:31
          No skoro jedna ze stron nie ma chęci ratowania to sama nic nie zdziałasz. Albo
          go otrzeźwi pozew i się ogarnie albo się rozstańcie. Nie ma nic gorszego niż
          tkwienie w związku dla dobra dzieci...
        • pirelli666 Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:32
          a co on sądzi o rozwodzie? jest za czy przeciw?
          • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:39
            Nie mam pojęcia co sądzi o naszym rozwodzie, bo nigdy się nie
            ustosunkowywał do tego. Myślę, że nie traktuje tego poważnie, dla
            niego to pewnie takie gadanie. Parę lat temu rozwodzili sie nasi
            sąsiedzi i do dzisiejszego dnia twierdzi, że takich rzeczy się na
            starość nie robi(tamci to ludzie chwilę po 50, obydwoje po rozwodzie
            rozkwitli).
            • pirelli666 Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:49
              a czy jemu jest dobrze w takim układzie jaki jest obecnie?
              może jemu też nazbierało się żali pod Twoim adresem i trzeba usiąść i
              poważnie pogadać?
              albo na jakąs terapię się przejść?
              ]wiadomo, że nie jest różowo po 15 latach - znużenie,codzienne
              problemy, kłótnie o bzdury. Ale rozmowa, o ile oboje potraktujecie ją
              poważnie powinna otworzyć Wam oczy na niektóre sprawy i być może coś
              zmienić. życia szkoda przecież. Pogadajcie.
              • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 22:53
                pirelli666 napisała:

                > a czy jemu jest dobrze w takim układzie jaki jest obecnie?

                Szczerze wątpię, bo przecież odpłacam mu pięknym za nadobne.
                Wcześniej jeszcze próbowałam nie zauważać, nie reagować lub obracać
                w żart, ale ileż można....

                > może jemu też nazbierało się żali pod Twoim adresem i trzeba
                usiąść i
                > poważnie pogadać?

                Jestem jak najbardziej za, tylko widzisz, podczas takiej rozmowy
                padną też moje żale pod jego adresem, a tego on do siebie nie
                przyjmuje. Nie raz próbowałam. Owszem, leciały oskarżenia wobec
                niego w złości, ale były też próby, całe morze prób, rozmów na
                spokojnie. Nie muszę dodać, że wszystkie inicjowane przeze mnie. No
                cóz, ciężko się rozmawia z kimś kto siedzi w pozycji prawie
                ginekologicznej ze skrzyżowanymi na klatce ramionami, z zaciśnietymi
                ustami i wzrokiem wbitym w punkt gdzieś poza mną.
                > albo na jakąs terapię się przejść?


                Chodzę od prawie roku. O mężu zapomnij. Nie i już!

                > ]wiadomo, że nie jest różowo po 15 latach - znużenie,codzienne
                > problemy, kłótnie o bzdury. Ale rozmowa, o ile oboje potraktujecie

                > poważnie powinna otworzyć Wam oczy na niektóre sprawy i być może
                coś
                > zmienić. życia szkoda przecież. Pogadajcie.
    • broceliande Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 21:55
      Ojej, poczułam jedność, bo mi się dobrze kojarzy Dobrosława.
      Jesteś z moich terenów? Lubuskie? Jezioro?
      I znam taką parę, tylko staż małżeński się nie zgadza.
      Radź sobie dziewczyno! Że nie pije i nie bije nie znaczy, że dobrym
      mężem kimś, na kogo warto resztę życia zmarnować.
      • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 22:57
        Dzięki za dobre słowosmileMoże nie same Lubuskie, ale niedalekosmile
    • mirkad Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 22:00
      trzymam kciuki za początek twojego nowego życia;
      i zazdroszczę odwagi - ja powoli do tego dojrzewam............ też
      nie pije, nie bije, ale reszta, szkoda słów
      • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 22:55
        Mirkad, dzięki, ale do początków mojego nowego życia - bez obecności
        w nim mojego męża, jeszcze daleko. Chociaż decyzja podjęta smile
    • deodyma Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 23:11
      a coz uczynil Ci Twoj maz, ze darzysz go az tak wielka nienawiscia?
      • bi_scotti Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 23:25
        Hmmm... nienawisc (jak milosc!) to bardzo silne uczucie; prawde mowiac, po 15
        latach nieudanego pozycia czesciej sie parom trafia obojetnosc, ktora bywa
        bardziej niszczaca niz chocby i taka aktywna nienawisc.
        Dlaczego nie zaczniecie od separacji? Wynajmij sobie kawalerke na rok, zabierz
        swoje drobiazgi i sprobujcie oddzielnie. Moze to pomoze ... Nie zwiazkowi ale
        Tobie. Trudno powiedziec. Poszuja sobie czegos od 1 lutego a jak sie da to i od
        15 stycznia.
        Powodzenia!
        • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 23:48
          Chyba źle wyraziłam się w pierwszym poście. Nasze małżeństwo nie
          było nieudane przez całe 15 lat, przechodziliśmy przez różne okresy -
          bardzo dobry, dobry, może być, taki sobie, aktualnie od mniej
          więcej dwóch lat mamy zły. Jestem wykończona nieustannym rozbijaniem
          się o jego huśtawki nastrojów i mur - nie wiem jak to określić -
          niemocy(?). Myślałam nawet o chorobie dwubiegunowej, ale może bliżej
          mu do depresji, tylko nie wiem czy to wszystko nie jest za bardzo
          naciągane przeze mnie. W każdym razie jego zachowanie ma cechy
          jednego i drugiego. O wizycie u lekarza zapomnij. Proponowałam,
          prosiłam - nie i już!
          • sanrio coś mi to przypomina 07.01.10, 11:00
            wiesz,te huśtawki nastrojów, niedopuszczanie słów krytyki na swój temat,
            dręczenie psychiczne...choroba dwubiegunowa? Nie słyszałam o tym, muszę
            poczytać. Chodzi o znajomą - ona też twierdzi, że nienawidzi męża, dokładnie tak
            jak Ty to opisujesz, tylko, że oni są "razem" 30 lat - córka jako jedynaczka na
            samo słowo "rozwód" dostawała ataków spazmów, myślę że ze względu trochę na nią
            mama nigdy się na rozwód nie zdecydowała a teraz...Druga rzecz, że mąż nigdy by
            się na rozwód nie zgodził, straszył ją, że urządzi ją tak w razie czego, że
            wyląduje na bruku lub w psychiatrykuindifferent Więc co mogę Tobie poradzić - zrób to
            szybko, żebyś jeszcze miała coś z życia.
    • czar_bajry Re: Nienawidzę mojego męża 06.01.10, 23:59
      dobroslawa_dobroslawa napisała:

      > Nienawidzę mojego męża. Nienawiść do niego przenika każdą komórkę
      > mojego ciała i duszy, tak, że mało mnie nie rozerwie.Uczciwie
      > zapracował sobie na nią 15 latami małżeństwa.

      Zawsze to jakieś uczucie- gorsza była by obojętnośćsmirk
      • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 07.01.10, 00:05
        > Zawsze to jakieś uczucie- gorsza była by obojętnośćsmirk
        Wolałabym obojętność, może nawet nie myślałabym o rozwodzie. Ta
        nienawiść godzi przede wszystkim we mnie, rzutuje na moje
        postrzeganie wielu spraw.
        • czar_bajry Re: Nienawidzę mojego męża 07.01.10, 00:12
          Rozstań się z nim jak najszybciej.
          Taka nienawiść jest strasznie destrukcyjna i masz rację uderza przede wszystkim
          w Ciebie.
        • bea.bea Re: Nienawidzę mojego męża 07.01.10, 09:28
          podobno jeśli jest obojetność to jest ewidentny koniec,
          jesli jest jakiekolwiek uczucie nawet nienawiść, to jest szansa...
          moze karczemna, ale to karczemna awantura postawi go do pionu...
          • dobroslawa_dobroslawa Re: Nienawidzę mojego męża 08.01.10, 21:55
            > moze karczemna, ale to karczemna awantura postawi go do pionu...
            Przerobiłam chyba wszystko i karczemne awantury i ciche dni i próby
            rozmów. Mam wrażenie, że walę w beton.
    • zefirekk gratulacje. 07.01.10, 11:46
      jw.
    • super-mikunia PMS 07.01.10, 12:24
      A może wszystkiemu jest winien PMS big_grin Wydaje mi się, że jest wiele
      kobiet, które raz w miesiącu z chęcią podarłoby swojego męża big_grin
      • dobroslawa_dobroslawa Re: PMS 08.01.10, 21:57
        Owszem, tak było wcześniej, ale od jakiegoś roku stan moich uczuć do
        męża jest jaki jest niezależnie od cyklu. Nie da się "zwalić" na
        hormonysad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka