brendastar
05.02.04, 11:27
Przeczytałam sobie dzisiaj artykuł
kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1149250&KAT=239
i muszę przyznać, że jestem w szoku. Sprawa dotyczy USA ale w Polsce dużymi
krokami zmierzamy do takiego stanu rzeczy. Coraz częściej widzę w metrze
pulchne nastolatki, które po otwarciu drzwi zmierzają do pierwszego wolnego
siedzącego miejsca a wysiadając kierują się w stronę schodów ruchomych.
Dlaczego piętnuje się palaczy, odsądza ich od czcci i wiary jako szkodzącyh
własnemu zdrowiu a z uśmiechem omija się problem otyłości, bo przecież
pulchne to bardziej sympatyczne. Dlaczego lekarz, który zwróci uwagę
pacjentowi i zaleci odchudzanie jest be i idzie się do innego?
Dlaczego o tym się nie mówi?