20.01.10, 10:23
Nawiazujac (luzno) do watku o imprezeach intergracyjnych na linii dzieci-
dorosli: We francuskim radio zapodali ostatnio wielka polemike nt osrodkow
wczasowych ( typu ClubMed), ktore oferuja wakacje wylacznie dla doroslych.
Inaczej mowiac: dzieci nie sa tolerowane. Oferta skierowana jest do ludzi ,
ktorzy absolutnie nie zycza sobie obecnosci dzieci podczas swoich wakacji. I
otoz moje drogie panie, podniosl sie krzyk wielki rodzicow, ze to jest
dyskryminacja i faszyzm, ze chca dzieci wyizolowac ze spoleczenstwa, kto
nastepny? starcy, chorzy itd. Osobiscie nie widze w pomysle nic zlego , wrecz
przeciwnie, czesto mnie dzieci wkurzaja na wakacjach ( obce, bo swoich nie
mam) i chetnie bym na takie wczasy "no kids" pojechala.Tym bardziej , ze
oferta wakacyjna jest szeroka, " no kids" to jakis mikro-segment, wiec zadnej
dyskryminacji rodzin z dziecmi czy dzieci w tym nie widze. Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:26
      Ośrodki są prywatne, jak mniemam? Mają taki, a nie inny pomysł, chcą
      zagospodarować konkrety segment rynku - no i spoko. Jaki problem?
      Tak jak rozumiem potrzebę istnienia np. restauracji przyjaznych
      dzieciom i ośrodków wczasowych, gdzie można mieszkać z psami, tak
      samo rozumiem ideę ośrodków dla ludzi bez dzieci.
      • utrzymanka Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:32
        osrodki sa prywatne, owszem, i ja rowniez problemu nie widze.
        Argumenty przeciwnikow byly takie, ze nie mozna oficjalnie , w ofercie
        wprowadzic " zakazu" przyjazdu z dziecmi (na wzor zakazu " no animals), bo to
        jest wbrew zasadom rownosci, ze rownie dobrze moglyby powstac osrodki dla "
        mniej niz 60-tka", lub wylacznie dla pelnosprawnych itd.
        No i ze to wlasnie zakrawa na faszyzm.
        • echtom Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:38
          Mam dzieci, a też nie widzę problemu. Hyzia na punkcie równości nie
          mam i nie rozumiem oburzenia rodziców - jaka przyjemność pchać się z
          dziećmi do ośrodka zawłaszczonego przez imprezujących
          dorosłych? smile "Segregacja" wyszła by wszystkim na dobre.
      • kocianna Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:33
        Popieram przedmówczynię. Na wakacje z rodziną szukałabym oczywiście miejsca z
        placem zabaw i rowerami z fotelikiem smile, ale czasami mam ochotę udać się w
        miejsce, gdzie nie będzie biegania i piskliwych wrzasków i nie miałabym nic
        przeciwko temu, żeby ktoś mi to zagwarantował.
        • zonajana Re: Faszyzm? 20.01.10, 12:26
          Taka segregacja istnieje juz od dawna wink
          Jak chce spedzic z mezem romantyczny weekend, lub z grupa przyjaciol ostro sie
          zabawic, to szukamy hotelu, gdzie w opisie nie ma ani slowa o placu zabaw,
          tudziez slow klucza: kidsfriendly. Wtedy mamy pewnosc, ze nas nie beda budzic
          wrzaski rozbieganych dzieci na korytarzu (szczegolnie dotkliwe na kacu).
          Wystarczy umiec czytac opisy hoteli czy osrodkow wypoczynkowych, to wiadomo,
          jakiego rodzaju gosci mozna sie tam spodziewac.

          Z drugiej strony nigdy z dziecmi bym nie pojechala do studenckiego hostelu wink
      • kali_pso Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:35

        No ale jednak różnica istnieje- w przyjaznych dzieciom miejscach dorosli sa akceptowani, musza liczyć się co najwyżej z wiekszym natężeniem tupotu małych stópwink
        W tych z opisanych przez autorkę- dzieci nie będzie w ogóle.


        W samej inicjatywie niekoniecznie widzę faszyzm, aczkolwiek rozumiem tych rodziców- z dziećmi jako grupa społeczna niewytwarzająca PKB mozna zrobić wszystkowink A że single czy bogaci emeryci dadzą zarobić to opłaca sie bardziej widocznie stworzyć im komfortowe warunki niz liczyć na rodziny z dziećmi. Ekonomia rządzi
    • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:31
      > dyskryminacji rodzin z dziecmi czy dzieci w tym nie widze. Co Wy na to?

      My na to że jak potrzebują to niech mają bez dzieci tongue_out Może przynajmniej tych
      czepliwych i ultra wrażliwych się odizoluje. smile Jak dla mnie, nie widzę problemu.
    • gryzelda71 Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:31
      Nie widzę problemu.Rodzice z dziećmi jadą w inne miejsce,gdzie są mile widzani.
    • zlosliwe_malpisko Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:31
      też nie rozumiem o co tyle szumu. Jako bezdzietna chętnie spędzałam
      wakacje w miejscach, gdzie dzieci nie było, Chciałam spokoju i
      gromadki rozwrzeszczanych maluchów taki spokój po prostu wykluczały.
      Mając dzieci nie chciałabym trafić wśród ludzi, którzy nie życzą
      sobie dzieci w pobliżu. Stresowałabym się ich niechęcią i krzywymi
      spojrzeniami (które własciwie rozumiem).
      Pomysł z wydzieleniem miejsc dla osób bez dzieci uważam za dobry -
      tym bardziej, że miejsc na spędzenie wakacji z potomstwem jest do
      wyboru do koloru.
      • utrzymanka Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:35
        ech , chyba do ojczyzny zjade, tu widac mniej nadwrazliwcow i obroncow praw
        wszelkich smile
        • echtom Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:42
          Sama się zdziwiłam, czytając wpisy, bo na co dzień to sami "obrońcy
          praw wszelkich" na forum się produkują smile
        • zlosliwe_malpisko Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:43
          dokładnie tak jak piszesz, to jest zwykła nadwrażliwość.
    • a1ma Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:33
      Bardzo mi się podoba inicjatywa ClubMed, ubolewam tylko nad kosztami takich
      wakacji wink
      • ledzeppelin3 Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:36
        Mam to w odwłoku
        • magda.kunicka Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:42
          Jako szczęśliwa i kochająca mama... absolutnie rozumiem ludzi, którzy nie życzą
          sobie obecności dzieci w czasie, gdy odpoczywają. Z całą miłością i wielką
          sympatią, którą obdarzam dziecięcy stan. Niewiele punktów przyrody potrafi być
          tak wkurzających jak drące się dziecko. Taka inicjatywa nikomu nie zaszkodzi.
      • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:59
        Bo to moja droga jest dla bogatych nielubiących dzieci a nie dla szaraczków tongue_out
        Ktoś znalazł pomysł aby trochę kaski gratis wyciągnąć.
        • echtom Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:06
          A co Ci przeszkadza, jak kogoś na to stać?
          • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:10
            Broń Boże, nie przeszkadza tongue_out Ja się martwię o tych biedniejszych co są skazani
            na dzieci wink
    • burza4 Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:40
      nie widzę w tym nic zdrożnego - szczególnie że skoro taka oferta znajduje
      chętnych to widać jest zapotrzebowanie na takie usługi. ClubMed ma też specjalną
      ofertę dla singli - nikt nie krzyczy że to dyskryminacja żonatych.
      Jest zdaje się wolność prowadzenia biznesu.
      • embeel Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:45
        a mozesz podac, w ktorym to radio byla ta wielka polemika?
        • utrzymanka Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:49
          Musialabym dopytac w pracy, bo polemika przeniosla sie na nasza robocza
          stolowke, stad wiem , ze zaczela sie w radio, ale nie wiem dokladnie w ktorm.
          Obstawiam France Culture, ale glowy nie dam.
    • kawka74 Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:41
      Ile jest tych ośrodków, że taki raban podnoszą?
      Jest to chyba niewielki wycinek oferty wakacyjnej, poza którym jest masa miejsc, gdzie dzieci są mile widziane i gdzie infrastruktura jest do ich obecności przystosowana.
      Ot, takie awanturowanie się dla zasady.
      • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:01
        Tak, dla zasady że nie powinno się tworzyć nowych gett. I o ile ten argument do
        mnie trafia to osobiście mi to tito. Ktoś na tym nieźle zarobi.
        • utrzymanka Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:14
          Faktycznie w dyskusji z obroncami praw slowo getto padalo dosc czescto.
          Moze cos w tym jest....To tak jak z mieszkaniami socjalnymi: tutaj wciaz mowi
          sie o tym , zeby je " wmiksowac" w pejzaz ogolny, rozrzucic po miescie, a nie
          tworzyc getta podmiejskie, czy "gorsze" dzielnice.
          Z moich obserwacji to wmiksowywanie roznie sie sprawdza, najczesciej i tak
          powstaja mikro- getta w ramach dzielnicy, a skutek tylko taki, ze ceny mieszkan
          sasiadujacych spadaja...
          • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:20
            Ja rozumiem trochę te niepokoje bo niedługo wszyscy będziemy pozamykani w swoich
            osiedlach, ośrodkach. I tu nie tyle myślę chodzi o same dzieci ale o tendencję i
            ona mnie optymizmem nie napawa.
            • utrzymanka Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:27
              tu sie zgadzam, mysle podobnie.
          • kawka74 Re: Faszyzm? 20.01.10, 12:09
            'Faszyzm', 'getto' - może jeszcze 'obóz koncentracyjny'?
            Histeryczne to trochę i mało racjonalne.
            • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:22
              Ale tak z łapką na sercu, kawko, ile histerycznych wypowiedzi na temat dzieci
              płodzą bezdzietni z wyboru albo raczej nielubiący dzieci?
              • kawka74 Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:24
                Sporo, oczywiście.
                Niemniej jeszcze się z określeniem 'dzieciaty faszysta' nie spotkałam, ale pewnie wszystko przede mną ;p
              • babcia47 Re: Faszyzm? 20.01.10, 19:35
                z całym szcunkiem..dzietna byłam, uwielbiam wnuka ale niekoniecznie
                w czasie odpoczynku mam ochote znosić wnerwiające (czasem)zachowanie
                cudzych dzieci (wnuka bym zniosła ale nie upierałabym by jechać do
                tego a nie innego ośrodka)..czy w imię czyjejś wolnosci wyboru tzn,
                ze dzietni nie będa tam mile widziani, musze znosić czyjeś próby
                socjalizowania swoich latorośli? Jezeli są specjalne osrodki, gdzie
                dzieci są mile widziane, mają dla siebie przygotowane place zabaw,
                opiekę, zabawy.. nie widze nic zdroznego w tym, ze tworzy się takie,
                gdzie wypoczywający sa od takich "atrakcji" uwolnieni i
                niekoniecznie musi sie to wiązać z "nielubieniem" dzieci..mozna je
                lubic przez 11,5 miesiąca w roku..ale mozna równiez miec od tej
                sympatii 2 tygodnie wakacji, chyba??
        • mdro Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:36
          Hmm, prawo Godwina? wink I naprawdę nie rozumiem, co mają tu do
          rzeczy getta (w tym starszym znaczeniu) - jeśli już, to ci
          korzystający z takiej oferty dobrowolnie zamykają się w getcie.

          Osobiście nie rozumiem oburzenia - są imprezy dla singli, są zajęcia
          dla seniorów, a może miałabym się czuć dyskryminowana istnieniem
          lekcji językowych kierowanych wyłącznie dla dzieci? (już nie mówiąc
          o podziale szkół podstawowych i średnich na takie dla dzieci i dla
          dorosłych wink).
          • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:47
            No i kurnia niedługo nie będziemy potrafili ze sobą żyć. Już dziś na forum pełno
            takich pozamykanych tworów które wyalienowały się z ogólnego życia.
            • echtom Re: Faszyzm? 20.01.10, 12:17
              Ale wakacje to nie jest "życie", tylko jedna z wielu dostępnych form
              rozrywki, a są one bardzo zróżnicowane, podobnie jak oferta
              edukacyjna smile
    • chicarica Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:44
      Szczerze? Rozsądny człowiek wybiera z oferty biur turystycznych to, co mu
      pasuje. Zawsze śmieszą mnie pretensje, że nie ma ciszy i spokoju, jeśli hotel
      opisany jest w katalogu jako położony w turystycznym centrum miejscowości, że
      jest nudno i nie ma co robić, jeśli opis mówi że miejsce jest przeznaczone do
      relaksu i oddalone od cywilizacji, że nie ma placu zabaw i zjeżdżalni, jeśli
      opisany jest jako "hotel polecany dla par i na romantyczny wypad, że nie ma
      schabowego jeśli to Egipt czy Tunezja, że bachory latają jeśli miejsce jest
      polecane dla rodzin z dziećmi, itede, itepe.
      Powinna istnieć oferta dla każdego i każdy wybiera sobie co mu pasuje. Niech
      rodziny z dziećmi wybierają po prostu inne ośrodki, nie Club Med - hoteli z
      atrakcjami dla dzieci nie brakuje. Podobnie - niech ludzie którym przeszkadza
      towarzystwo dzieci, lepiej jadą do takiego ośrodka, zamiast np. w hotelu z
      aquaparkiem fukać, że dzieci chlapią wodą w basenie.
    • 18_lipcowa1 Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:44
      Nie, nie widzę w tym nic złego.
      Uważam, że taka opcja powinna być tylko fajnie jak jest jasno i z
      góry określone, że w danym miejscu dzieci nie i już.
    • zlosliwe_malpisko Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:46
      swoją droga widziałam u nas takie oferty - tzn. w kilku ośrodkach na
      Kubie zaznaczone było, że są tylko dla dorosłych.
      Ale skojarzyło mi się trochę inaczej... Myślałam, że w programie
      jest striptiz albo seks zbiorowy...
      • des4 tylko dla dorosłych??? czemu nie... 20.01.10, 10:56
        jak ktoś nie lubi aby dzieci zakłócały mu wypoczynek...

        z drugiej strony, jeśli ktoś ma ochotę na wyjazd do takiego miejsca,
        a wcześniej nigdy nie był, to przeżyć może rozczarowanie...znam
        takie "resorty" z wlasnego doświadczenia, może nie tyle z
        wypoczynku, co służbowo, bo firma organizowała nam dwa razy
        szkolenia "incentive" w takich kurortach...

        jeśli ktoś spodziewa się ostrej jazdy, imprez etc. to raczej nic z
        tego, 90% to geriatria z Niemiec i innej Europy Zachodniej, której
        przeszkadzają nawet nie tyle dzieci, co młodsi ludzie w
        ogóle...cisza, spokój, spacerki plażą o zachodzie słońca,
        potańcowki...owszem, ale bardziej tu przypomina Ciechocinek niż
        Ibizę...

        no, ale co kto lubi, jesli komuś pasują takie klimaty bez dzieci to
        czemu nie...
        • chicarica Re: tylko dla dorosłych??? czemu nie... 20.01.10, 11:20
          W ClubMedzie to raczej ciechocinka nie ma, z tego co mi wiadomo.
          Z tym, że z założenia jest to sieć ośrodków nastawiona na ludzi, którzy lubią
          aktywność, sport - dużo sportów jest wliczonych w cenę. Geriatryk raczej nie
          jeździ skakać na bungee czy jeździć na nartach wodnych, a tego typu atrakcje są
          w ClubMedzie.
          • des4 Re: tylko dla dorosłych??? czemu nie... 20.01.10, 11:30
            rozumiem, że piszesz na podstawie własnych doświadczeń..."z tego co
            mi wiadomo"...

            jak najbardziej jest to sieć nastawiona na...aktywnych staruszków,
            zreszta czy osoby 50-60+ nalezy uznawac za niepełnosprawnych???

            po prostu ludzi poniżej tego wieku jest tam nikły odsetek...
            • chicarica Re: tylko dla dorosłych??? czemu nie... 20.01.10, 12:32
              Jeszcze nie byłam. Poważnie tak jest? Lipa, dobrze że piszesz bo zamierzałam
              skorzystać.
              • des4 Re: tylko dla dorosłych??? czemu nie... 20.01.10, 12:41
                nie wiem jak jest w Club Medzie, wiem jak jest w dwóch innych
                sieciach, bo jak pisałem, tam byłem, raz we wrześniu, raz w marcu,
                kraje ciepłe "cały rok"...

                owszem jak ktoś chce jechać bez dzieci i w miejsce bez dzieci, nie
                ma sprawy, sam uważam, ze higienicznie jest raz na jakiś czas
                skoczyć gdziś na tydzień i poszaleć bez dzieciaków wink jednak gdybym
                musial teraz wybierać, to wolałbym hotel pełen mlodych małżeństw z
                kłębiącymi się bobasami niż zgromadzenie niemieckich emerytów wink
              • dagbe Re: tylko dla dorosłych??? czemu nie... 20.01.10, 12:53
                Mój małżonek wybrał się do wioski CM "Djerba La Fidele". Ze zdjęć i filmików,
                jakie przywiózł, wynikało, że jest to miejsce ZDECYDOWANIE dla dorosłych i
                bynajmniej nie bawiła się tam niemiecka geriatria wink

                Chicarica - możesz śmiało jechać smile

                Akurat oferta ClubMedu bardzo mi się podoba. Są wioski dla rodzin z dziećmi
                świetnie przystosowane do wypoczynku z dziećmi (byłam w Athenii w Grecji), są
                miejsca dla par, gdzie dzieci są mile widziane, jednak nie ma dla nich aż tylu
                atrakcji, co w wioskach rodzinnych i są też ośrodki dla dorosłych, gdzie moim
                zdaniem osoby niepełnoletnie absolutnie nie powinny przyjeżdżać wink

                Dyskusja o dyskryminacji w tym kontekście wydaje mi się bezsensownym szukaniem
                dziury w całym.

                Pozdrowienia,
                Dagmara
                • chicarica Re: tylko dla dorosłych??? czemu nie... 20.01.10, 12:55
                  Co to znaczy - zdecydowanie dla dorosłych? wink
                  Brać kostium kapielowy, czy nie fatygować się bo i tak nikt nie wciąga gaci
                  nawet na chwilę? wink
                  • des4 Re: tylko dla dorosłych??? czemu nie... 20.01.10, 13:03
                    przy Niemcach, nie ma co brac kostiumu...przywiedłe zwisy rulezzzwink

                    chicarica napisała:

                    > Co to znaczy - zdecydowanie dla dorosłych? wink
                    > Brać kostium kapielowy, czy nie fatygować się bo i tak nikt nie
                    wciąga gaci
                    > nawet na chwilę? wink
                    • chicarica Re: tylko dla dorosłych??? czemu nie... 20.01.10, 13:04
                      Yyyy... wink
                      • dagbe Brać kostium, podwiązki i szałową kieckę ;) 20.01.10, 13:12
                        Raczej tam na okrągło seksu grupowego się nie uprawia, chociaż pewnie nie
                        wszystko na zdjęciach zostało uwiecznione smile a ja nie dopytywałam zbyt
                        szczegółowo. Jednak konkursy sprawiały wrażenie dość frywolnych i ogólnie klimat
                        taki erotyczno-imprezowy.

                        Pozdrawiam,
                        Dagmara
                        • des4 Re: Brać kostium, podwiązki i szałową kieckę ;) 20.01.10, 13:19
                          wesołe jest życie staruszka...
                          • dagbe Des, ty chyba faktycznie... 20.01.10, 13:22
                            ...masz traumatyczne wakacyjne doświadczenia. Tak to jest, jak się jeździ z
                            niemieckimi biurami podróży.

                            Pozdrowienia,
                            Dagmara
                            • des4 czytaj cioteczko ze zrozumieniem 20.01.10, 13:27
                              napisalem, ze bylem w tkaich miejscach, a nie że wypoczywałem z
                              niemieckim biurem podroży...

                              ale w jednym masz rację, pobyt w hotelu zdominowanym przez Niemców,
                              to dośc traumatyczne przezycie, hehe...
                • des4 Re: tylko dla dorosłych??? czemu nie... 20.01.10, 13:02
                  emeryci to nie dorośli??? zdumiewająca konkluzja...
        • babcia47 Re: tylko dla dorosłych??? czemu nie... 20.01.10, 20:04
          juz widze tą "Ibizę" wśród eodziców małych dzieci, które wieczorem
          trzeba wykąpać, połozyc spac i w zasadzie w obcym miejscu, któres z
          rodziców powinno zostać z nimi by nie było problemu gdy się
          obudzą..równiez bywałam w takich osrodkach, nastawionych wyłacznie
          na przyjmowanie grup szkolacych sie..i geriatrią mi tam nie
          zalatywało tongue_out..zycie towarzyskie kwitło do rana, bo nikt świtem nie
          musiał sie zrywać, nikogo nie budziły tez decybele związane z
          aktywnoscią małoletnich
    • attiya Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:57
      cóż w tym złego? Skoro są wakacje dla rodzin z dziećmi niech będą i dla tych bez
      dzieci
      tak samo jak są wyjazdy wypoczynkowe kierowane do seniorów
    • franczii Re: Faszyzm? 20.01.10, 10:57
      nie przeszkadza mi zupelnie taki pomysl osrodkow wczasowych
      Oferta rzeczywiscie jest tak duza ze spokojnie znajdzie sie miejsce dla wszystkich
      A po zastanowieniu to nie tylko nic przeciwko nie mam ale wrecz jestem za, bo
      wtedy nikt w takim ogolnym hotelu nie bedzie mial prawa spojrzec na moje dziecko
      krzywo za to tylko ze sie zachowuje jak dziecko
    • triss_merigold6 Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:11
      A mi to lotto. Takich ośrodków jest promil, podobnie jak propozycji
      wakacyjnych dla singli. Skądinąd byłoby dziwaczne gdybym z dzieckiem
      i chlopem upierała się akurat przy wczasach/wycieczce projektowanych
      pod kątem samotnych ludzi.
    • jowita771 Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:12
      Idąc tym tropem wakacje dla singli to też dyskryminacja i różne temu podobne.
      Chyba ktoś przesadza z polityczna poprawnością, przecież nie am obowiązku
      jeździć na takie wakacje ani nie jest to jedyna dostępna możliwość. Nie
      rozumiem, w czym problem.
      • des4 Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:31
        a co to znaczy "wakacje dla singli"???
        • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:35
          Też jestem ciekawa smile
        • jowita771 Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:35
          To taka impreza, gdzie, mimo wielu samotnych i naprawdę zdesperowanych pań, i
          tak nie znalazłbyś żadnej, która by cie chciała.
          • des4 Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:51
            aha, taki Ciechocinek w wersji dla zamożniejszych...
            • chicarica Re: Faszyzm? 20.01.10, 12:58
              Nie nie, ciechocinek to raczej taka impreza, na której mimo wielu samotnych i
              zdesperowanych pań i tak nie znajdziesz takiej, którą Ty byś chciał wink
        • utrzymanka Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:37
          to sa kluby " poszukiwany- poszukiwana" z reguly. Tak jeszcze bardziej dla
          prowokacji przytocze Wam argument jedego z moich kupli obroncow, ktory twierdzi
          , ze jesli pojdziemy ta droga , to beda mnozyc sie instytucje z szyldem "
          dzieciom wstep wzbroniony" tylko dlatego ze grupa trzymajaca kase nie bedzie
          dzieciom przychylna. A to juz prosta droga do izolacji dzieci z zycia
          spolecznego i " zamkniecia ich w specjalnie wyznaczonych gettach" ( cytat).
          • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:44
            Zaraz się rzucą lwice ale te argumenty Twojego kolego do mnie trafiają.
            Jeśli chodzi o dzieci to już dawno twierdziłam że świat zaczyna i kończy się na
            dorosłych i ich potrzebach.
          • franczii Re: Faszyzm? 20.01.10, 12:18
            Nie widze takiej mozliwosci jak na razie, chyba ze w pl, gdzie juz dzieci sa
            niemile widziane, a placz niemowlaka w autobusie potrafi wyprowadzic z rownowagi
            , ale w innych krajach obserwuje ze spoleczenstwo coraz bardziej sie otwiera na
            dzieci, zwraca uwage na ich potrzeby i samopoczucie
            • kawka74 Re: Faszyzm? 20.01.10, 12:27
              Przejrzałam sobie, trochę pod kątem własnych wakacji, a trochę z ciekawości, ile ośrodków w Polsce deklaruje, że 'dzieci mile widziane', a co za tym idzie, rozmaite zniżki dla dzieci, 'maluchy do trzech lat darmo', ułatwienia, zabezpieczenia, place zabaw, łóżeczka turystyczne, itd.
              Jak na kraj dzieciożerców, całkiem tego sporo. ;p
              • franczii Re: Faszyzm? 20.01.10, 12:41
                chodzilo mi o to mnozenie innych instytucji publicznych zakazujacych wstepu z
                dziecmitongue_out Ale to z przekasem bylo do zwolennikow scislej izolacji i segregacji,
                tych wrazliwcow obdarzonych czulym narzadem sluchu histerycznie reagujacych na
                kazdy przejaw dzieciecej obecnosci w ich poblizubig_grin
                • kawka74 Re: Faszyzm? 20.01.10, 12:48
                  Rozumiem, ale wątek jest o wakacjach; w zasadzie raban podniósł się o jakieś trzy tygodnie, których ludzie bezdzietni tudzież chcący odpocząć bez progenitury, tak swojej, jak i cudzej, nie mogą spędzić po swojemu w obawie przed etykietą faszysty i oskarżeniami o tworzenie getta i dzielenie społeczeństwa.
                  Mnożenia zakazu wstępu z dziećmi nie widzę, mam wręcz odwrotne wrażenie, jeśli chodzi o Polskę.
                  • franczii Re: Faszyzm? 20.01.10, 12:58
                    alez kazdy ma prawo odpoczywac jak chce i skoro takie zapotrzebowanie jest to
                    niech powstana osrodki przeznaczone tylko dla doroslych, nie widze problemu
                    I nie widze mozliwosci, zeby ograniczenia dotyczace dzieci zaczely sie
                    rozprzestrzeniac na inne galezie zycia, wrecz przeciwnie obserwuje coraz wieksze
                    otwarcie na dzieci.
                    Nie wiem jak w Polsce sie zmienia stosunek do dzieci, bo poza sporadycznymi
                    wizytami z dzieckiem w Polsce nie mieszkalam, blade pojecie moge miec tylko na
                    podstawie przeczytanych na tym forum kawalkow i tyle.
                    • kawka74 Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:14
                      alez kazdy ma prawo odpoczywac jak chce i skoro takie zapotrzebowanie jest to
                      > niech powstana osrodki przeznaczone tylko dla doroslych, nie widze problemu
                      > I nie widze mozliwosci, zeby ograniczenia dotyczace dzieci zaczely sie
                      > rozprzestrzeniac na inne galezie zycia, wrecz przeciwnie obserwuje coraz wieksz
                      > e
                      > otwarcie na dzieci.

                      I gdzie tu faszyzm? wink
                      Przyznam, że nieco mnie zirytowało wyciąganie naprawdę grubokalibrowych określeń na sprawę, która ogranicza się do dwudziestu paru dni (albo i mniej) wypoczynku po swojemu.
    • kicia031 Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:40
      Do tej pory byly osrodki, gdzie zabieranie dzieci nie bylo
      rekomendowane. Uwazam to za uzyteczna informacje, bo lubie cisze,
      spokoj i kulture i nie pojechalabym w miejsce pelne imprezujacych
      [prze wiekszosc nocy singli, niezaleznie od tego, czy z dziecmi czy
      bez dzieci.

      natomiast rozumiem trudna sytuacje np samotnych rodzicow, ktorzy nie
      chce jechac na wakacje dla rodzin z dziecmi, gdy chcieliby miec
      okazje spedzac czas z innymi singlami i moze wyrwac kogos fajnego...
      • utrzymanka Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:45
        moze rozwiazaniem jest zorganizowanie wakacji " tylko " dla rodzicow - singli wink?
    • bellinetta Re: Faszyzm? 20.01.10, 11:47
      Pomysł podoba mi sie. Mam dzieci, ale nie widze w tym nic złego żeby spędzić
      wakację też bez nich i bez jakichkolwiek dzieci w danym osrodku wczasowym smile W
      spokoju i ciszy, bez rowrzeczanych dzieciaków, wyciszyć się i nabrac siły na
      dalsze dni roku smile
      Oferta wakacyjna powinna być szeroka "dla każdego coś dobrego"
    • drinkit Re: Faszyzm? 20.01.10, 12:31
      Nie widzę problemu. dorosły człowiek ma prawo mieć wymagania, tym bardziej
      dotyczace wolnego czasu. Ja np. nie pojechałabym do hotelu "dla rodzin z
      mnóstwem dzieci", ale także nie pojechałabym do hotelu "impreza non stop". I
      jeżdże w takie miejsca, jakie mi odpowiadają.
    • solaris31 Re: Faszyzm? 20.01.10, 12:36
      jestem matką dwójki dzieci, kocham je bardzo, ale umiem zachować
      zdrowy rozsądek. znamion faszyzmu tu nie widzę, ludzi emają prawo
      nie kochać dzieci sąsiada, maą prawo spędzić wakacje tak, jak chcą.
      jeśli chcą nie mieć dzieci w pobliżu - to ok. sama nie wiem, czy
      bym się na takie wczasiki nie skusiła tongue_out

      gorzej, gdyby napis "no kids" pojawił się w restauracji, kawiarni,
      mówiąc ogólnie - w miejscach ogólnodostępnych. wtedy pokusiłabym się
      o tekst dotyczący dyskryminacji.

      jeśli ktos ma akurat taki pomysł na biznes - proszę bardzo.
      • utrzymanka Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:02
        Zasadnicza roznica polega na tym mysle, ze oferta "no kids" jest zawezona do
        pewnej grupy osob i to jest warunek, NAKAZ niezabierania dzieci. Kluby kids
        friedly czy seniora organizuja odpowiednie atrakcje dla kazdej grupy , ale nie
        ma nakazow czy zakazow odgornych. Jesli jestes bezdzietnym singlem po 30 stce i
        bardziej kreci cie ogladanie cudzych dzieci w piaskownicy, albo dla odmiany
        wolisz grac w brydza z oddzialem geriatrii - twoj WYBOR, pojechac jednak mozesz,
        nikt ci tego prawa nie odmowi. Rodzice z dziecmi co do klubow No kids takiego
        wyboru nie maja. Mozna sobie wyobrazic restauracje ( i takie istnieja) dla ludzi
        mlodych do 30 stki z glosna muza i alkiem, dla rodzin z dziecmi z kinergardenem
        i dla starszych osob, np. ze specjalnie rozmiekczonymi daniami, nie wiem.O ile
        nie sa one zarezrwowane wylacznie dla tych grup, nie ma zakazu wstepu dla
        wszystkich innych, to ok. tutaj bylo jednak zgola inaczej. I to bylo clue dyskusji.
        • bellinetta Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:13
          utrzymanka napisała:

          > Zasadnicza roznica polega na tym mysle, ze oferta "no kids" jest zawezona do
          > pewnej grupy osob i to jest warunek, NAKAZ niezabierania dzieci.

          To samo mówi za siebie, że bez dzieci to bez dzieci, nie ma od tego odstępstwa.
          Rozumiem taką ofertę i nie widzę w tym nic nienormalnego.
        • kawka74 Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:19
          Zasadnicza roznica polega na tym mysle, ze oferta "no kids" jest zawezona do
          > pewnej grupy osob i to jest warunek, NAKAZ niezabierania dzieci.

          Natomiast NIE MA nakazu wypoczywania akurat w tym ośrodku. Nikt rodzicom ręki nie wykręca, nie każe organizować z obłędem w oczach opieki nad małoletnimi. Rodzice, którzy chcą spędzić wakacje z dziećmi, mają do dyspozycji wiele miejsc, w których ich progenitura jest mile widziana, a ośrodek serdecznie zaprasza, oferuje zniżki, i tak dalej.
          Myślę, że to też trzeba wziąć pod uwagę.
        • dagbe A zakaz wstępu niepełnoletnim do baru go-go? 20.01.10, 13:20
          To też jest faszyzm? A słynne na cały świat paryskie kabarety i rewie? Tam tez
          można wejść z dziećmi?
          Wioski CM "No kids" mają charakter raczej zbliżony do tego typu przybytków,
          chociaż to może zbytnie generalizowanie.
          W każdym razie ja bym moich niepełnoletnich dzieci do klubu "Adults Only" nie
          zabrała - tamtejsze rozrywki nie są dla nich odpowiednie.

          Pozdrowienia,
          Dagmara
          • des4 Re: A zakaz wstępu niepełnoletnim do baru go-go? 20.01.10, 13:21
            to są miejsca o jednoznacznym wydźwięku i konotacjach erotycznych...

            hotel przy plaży raczej nie, chyba że z załozenia służy do
            organizacji orgietek...
            • dagbe Des, jedź do CM na Djerbę. 20.01.10, 13:29
              Jestem pewna, że się nie zawiedziesz tak bardzo jak na wczasach z niemieckimi
              emerytami. Zapewniam, że widoki były tam bardzo estetyczne.

              Jeśli jest klub jest "tylko dla dorosłych" to oczywistą oczywistością jest, że
              rozrywki będą "tylko dla dorosłych" - w tym o wydźwięku erotycznym, co nie jest
              tożsame z organizacją orgietek.

              Pozdrawiam,
              Dagmara
              • des4 Re: Des, jedź do CM na Djerbę. 20.01.10, 13:37
                dziękuję, może inny kierunek, jakoś nie mam zaufania do śniadych
                braci w Allahu...

                nie watpię jednak, że zabawa i widoki na Djerbie były
                bardzo "estetyczne"...
                • utrzymanka Re: Des, jedź do CM na Djerbę. 20.01.10, 13:42
                  to tez juz faszyzm , czy tylko lekka forma nietoleracji religijnej wink?
                  • des4 Re: Des, jedź do CM na Djerbę. 20.01.10, 13:52
                    upodobania i preferencje...a pod co to podciągniesz, to mnie
                    naprawdę nie interesuje...
                  • krejzimama Re: Des, jedź do CM na Djerbę. 20.01.10, 13:57
                    Tak to wynika u niego z ciasnoty umysłowej i wąskich horyzontów intelektualnych.
                    Wystarczy poczytać posty.
                    Także pod nickami gringo68/papalaya/tacomabelle. Choć nie wiem czy to nie taki
                    mały małpi gang.
                    Teraz będzie "cienta ryposta". Coś o cioteczkach, kajtusiach ewentualnie temat
                    wibratora i palenia kapci.
                    • des4 Re: Des, jedź do CM na Djerbę. 20.01.10, 14:15
                      kajtusiu, nie wąpię, że twoje preferencje i upodobania obejmują
                      zarowno niemieckich emerytów jak i kebaboperatorów...

                      oferty first minute wciaż sa ważne, rezerwuj, hehe...
                      • krejzimama Re: Des, jedź do CM na Djerbę. 20.01.10, 14:21
                        O zobacz utrzymanka wystarczy gwizdnąć i już kundelek jest przy nodze.
                        • des4 Re: Des, jedź do CM na Djerbę. 20.01.10, 14:25
                          jednakowoż, przed zabawą z wibratorem zapytaj Hansa/Mahmeda, czy
                          lubi taką ostrą jazdę, hehe...

                          a wibrator nadaj bagażem głównym, bo z podręcznym cię cofną i każą
                          wrzucić instrument do podełka z innymi nożyczkami i pilniczkami, no
                          i wstyd będzie przed cała kolejką czekającą na odprawę, hehe...
                          • krejzimama Re: Des, jedź do CM na Djerbę. 20.01.10, 14:32
                            Bożesz ty mój. Mo miszcz cientej riposty tnie niczym Jakub Szela szlachte
                            podczas rabacji galicyjskiej. Tylko on nie miał dupy zamiast głowy jak miszcz des.
        • franczii Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:24
          Reakcja histeryczna ale sam fakt, ze niedzieciowi maja potrzebe wprowadzenia
          takiego wyraznego i dosadnego zakazu tez o histerii jesli nie o manii
          przesladowczej swiadczy.
          Niektorym sie wydaje, ze musza sie okopac bo rodziny z dziecmi nie marza o
          niczym innym tylko jak tu dopiec i naprzykrzyc sie z towarzystwem rozwydrzonych
          bachorow i z tysiaca roznych atrakcyjnych dla rodzin ofert wybieraja wlasnie te,
          ktore sa dla nich mniej korzystne finansowo i zupelnie nieprzygotowane na
          przyjecie dzieci big_grin
          • utrzymanka Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:33
            Wiesz, my organizujemy sobie wakacje sami zazwczaj, tzn. bez biura podrozy czy
            innego klubu. I zdarzylo mi sie nie raz, ze w miejscu wcale do tego wg mnie
            nieprzystosowanym ( np. SPA, fajny hotel z barem przy plazy, zero "rozrywek
            dzieciecych" oprocz SPA i wspomnianej plazy, dwie trzy rodzinki z dziecmi
            skutecznie odebraly mi swiety spokoj.....Bo jak wyjasnila mi jedna z mam " oni
            wola jezdzic do takich miejsc , gdzie nie ma zbyt duzo dzieci, zeby nie bylo
            zbyt glosno i zeby oni mogli wypoczac". To , ze ich progenitura w liczbie 5, 6
            sztuk ( 2 rodziny zaprzyjaznione) latala po hotelu i darla ryja w basenie, IM w
            wypoczynku nie przeszkadzalo jakos. Wiec?
            • chicarica Re: Faszyzm? 20.01.10, 20:12
              Na takie coś jest metoda. Ściągasz stanik i opalasz się topless. Przeważnie
              oburzona mamuśka zabiera majdan i całe rozbawione towarzystwo i przenosi się
              gdzieś dalej, żeby nie narażać potomstwa na bezecne widoki. wink
              • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 20:30
                > Ściągasz stanik i opalasz się topless. Przeważnie
                > oburzona mamuśka zabiera majdan i całe rozbawione towarzystwo

                No to ze mną była by skucha tongue_out Nie bronie dzieciom widoku toplessu. A jak mąż by
                się ucieszył. He He smile
                • chicarica Re: Faszyzm? 20.01.10, 22:01
                  Gwarantuję ci, że wolałabyś zabrać męża z zasięgu mojego biustu wink
                  Panie jakoś przeważnie szybko znajdują powód, żeby przenieść się na inny kawałek
                  plaży - "misiu, tam słońce jakoś bardziej świeci i woda cieplejsza" wink
                  • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 22:08
                    Ja tam się nie boje obcych cycków tongue_out Nawet kiedy spojrzy na nie mój facet czy sześciolatek. A zdarza się tu na kąpieliskach oglądać toplessy często. tongue_out
              • franczii Re: Faszyzm? 21.01.10, 09:08
                e tam my sie obcych cyckow nie boimybig_grin
          • kawka74 Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:34
            Ale zwróć uwagę, że taka forma wypoczynku jest po części odpowiedzią na potrzeby znękanych rodziców ;p
            • utrzymanka Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:40
              Tzn . jaka kawka? Zeby sie wbijac w miejsce gdzie dzieci nie ma z dziecmi , bo
              wtedy tylko wlasne beda zamieszanie robic wink? Czy zeby zostawic dzieci u babci
              i wbic sie na bezdzietna enklawe? winkwink
              • kawka74 Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:44
                Chodzi mi o wypoczynek bez dzieci - zobacz, ile chętnych matek się od razu znalazło ;p
        • echtom Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:48
          > Zasadnicza roznica polega na tym mysle, ze oferta "no kids" jest
          zawezona do pewnej grupy osob i to jest warunek, NAKAZ niezabierania
          dzieci.

          Czyli problemem może być niezręczne sformułowanie. Generalnie
          kierowanie oferty do jakiejś grupy zawiera domyślny zakaz wstępu dla
          przedstawicieli innych grup, np. "Sylwester dla singli" z definicji
          wyklucza pary.
      • kropkacom Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:45
        > gorzej, gdyby napis "no kids" pojawił się w restauracji, kawiarni,
        > mówiąc ogólnie - w miejscach ogólnodostępnych. wtedy pokusiłabym się
        > o tekst dotyczący dyskryminacji.

        To się możesz pokusić bo takie miejsca już podobno są.
        • velluto Re: Faszyzm? 20.01.10, 17:38
          kropkacom napisała:

          > > gorzej, gdyby napis "no kids" pojawił się w restauracji, kawiarni,
          > > mówiąc ogólnie - w miejscach ogólnodostępnych. wtedy pokusiłabym się
          > > o tekst dotyczący dyskryminacji.
          >
          > To się możesz pokusić bo takie miejsca już podobno są.

          ... i chwalić pana, że są. Uważam, że wszystko jest ok, póki każdy ma możliwość
          wyboru miejsca które mu odpowiada. Istotą jest właściwe oznacznenie - wówczas
          każdy podejmuje decyzję świadomie i na własną odpowiedzialność. Kiedy mam ochotę
          na papierosa - wybieram knajpę dla palaczy; a nie awanturuję się, że nie mogę
          zapalić w knajpie dla niepalących.
    • osa551 Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:13
      Co Wy na to?

      Ja marze od takich wakacjach? Gdzie jest sprzedają?
      • utrzymanka Re: Faszyzm? 20.01.10, 13:18
        Jak ustale gdzie z tym moim zaangazowanym kuplem , ktory zaczal dyskusje, to
        wysle wszystkim zainteresowanym wink tylko nie powiem mu po co mi te dokladne
        info, bo by sie zalamal chybasmile
    • zuzanka89 Re: Faszyzm? 20.01.10, 14:39
      Club med ma szeroka oferte - dla kazdego cos dobrego (dla dzieci
      bogata oferta). Nie wiem dlaczego niektorzy rodzice chca zabrac
      dziecko na "impreze dla doroslych"?
      • mniemanologia Re: Faszyzm? 20.01.10, 20:44
        zuzanka89 napisała:

        > Nie wiem dlaczego niektorzy rodzice chca zabrac
        > dziecko na "impreze dla doroslych"?

        Hm, może dlatego, że nie lubią innych dzieci, a także rodziców
        pie... o dzieciach?
        wink
        • zuzanka89 Re: Faszyzm? 20.01.10, 22:38
          ?? Nierozumiemwink Chyba mnie zle zrozumialaswink Albo ja nie rozumiem -
          bo jesli nie lubia innych dzieci i gadania o dzieciach to latwo im
          zrozumiec czemu nie jest fajnie tak robicwink
          • mniemanologia Re: Faszyzm? 20.01.10, 22:48
            Znam swoje dziecko (nie drze się). I nie gadam o dzieciach. I nie
            pojadę na "dzieciowe" wakacje. Nie pojadę też na "niedzieciowe". Ale
            to już gdzies pisałam. Nie lubię hermetyzmów w żadną stronę - z
            mojej strony wszyscy hermetycy są bezpieczni.

            Ktoś jest "samolubny" i chce wakacji bez dzieci. To dlaczego ja nie
            mogę być "samolubna" i chcieć wakacji wśród takich ludzi? big_grin W
            wypadku, gdy nie lubię dzieciatych, ale lubię swoje dziecko? wink
            • zuzanka89 Re: Faszyzm? 20.01.10, 23:19
              Teraz kumamsmile Odpowiedz jest prosta, organizator wczasow gdzie
              alkochol jest w cenie i stoi gotowy do brania nie ma
              ochoty "siedziec" za to ze rodzic ma ochote na taka impreze zabrac
              dziecko wiec wpuszcza tylko doroslych (ale dla rodzicow z dziecmi
              przygotowal x innych wczasow).
              Ja chcial bym pojechac na wczasy z nurkowaniem ale na te co bym
              chciala nie moge bo nie umiem nurkowac i nie mam sprzetu i mnie nie
              przyjeli a ja wlasnie chcialam z osobami doswiadczonymi i obytymi
              sie uczyc sad Jako dziewietnastolatka nie moglam tez pojsc na impreze
              bo lokal wpuszczal od 21! Tak naprawde wszyscy napotykamy na to
              ograniczenie, kazdy klub zrzesza na podstawie jakis kryteriow i cala
              reszta nie ma do tego dostepu.
      • franczii Re: Faszyzm? 21.01.10, 09:15
        ja tez tego nie rozumiem, tym bardziej, ze sa naprawde atrakcyjne propozycje dla
        rodzin, gdzie wlasnie jest mozliwosc odtchniecia nie tylko od cudzych ale nawet
        od wlasnych dzieci
    • nangaparbat3 szczerze 20.01.10, 14:42
      W konkretnym przypadku wystarczyłoby przeformułować ofertę - zachęcać i kierować, zamiast zakazywać, nie byłoby problemu.
      Jednak w planie bardziej ogólnym fakty są takie, że coraz chętniej, z coraz większą gorliwością i coraz bardziej otwarcie dążymy do usuniecia dzieci z najblizszego otoczenia - przeszkadzają nam w restauracjach, sklepach, na basenie i w grocie solnej (specjalne seanse "bez dzieci"), no powiedzmy sobie szczerze - w ogóle przeszkadzają. Przeszkadza widok karmiącej matki, płacz dziecka, śmiech dziecka, nawet dźwięk śpiewanych przez dzieci piosenek może przeszkadzać.
      I jedynym rozwiązaniem jakie widzimy jest wykluczenie, znowu.
      Nasz liberalizm daje prawo do wykluczania, nie daje prawa do uczestnictwa, jesli jest sie choć trochę "innym", a "większość" uzna, że z tego typu "innością" (tu akurat: nie ten wiek) nie życzy sobie mieć nic wspólnego, niech spada.
      Moglibysmy uczyć się funkcjonowania w grupach różnorodnych, wzajemnego poszanowania granic, korzystania z różnych doświadczeń, wizji świata, postaw. Zamiast tego coraz bardziej zamykamy się przed innymi, odrzucamy ich, wykluczamy. Tkwimy w całkowicie mylnym przeświadczeniu, że sami nigdy nie zostaniemy rozpoznani jako ten, którego z jakiegoś powodu, wcześniej czy później, "większość" zechce wykluczyć.

      Pojedynczy przypadek nie przeraża - można by go spokojnie zlekceważyć.
      Ale tendencja jest samobójcza. Dla nas jako dla cywilizacji.
      • echtom Re: szczerze 20.01.10, 19:08
        > Ale tendencja jest samobójcza. Dla nas jako dla cywilizacji.

        Rozumiem Twoje szlachetne intencje, ale w cywilizacji od początku są obecne społeczne podziały (podobnie zresztą jak w świecie zwierząt), a jakoś przetrwała, więc chyba oferta wczasów bez dzieci jej nie zabije smile Usuwanie dzieci z przestrzeni publicznej to zupełnie co innego - ona z definicji jest przeznaczona dla wszystkich (przypomniał mi się wątek o dziecku płaczącym w autobusie).
        • kawka74 Re: szczerze 20.01.10, 19:23
          Zresztą problem jest wydumany, bo w 2012 i tak nas szlag trafi ;p
          Chyba że coś się zmieniło...?
        • nangaparbat3 Re: szczerze 20.01.10, 22:28
          Tu nie chodzi tylko o dzieci. To raz.
          A dwa: my juz jestesmy - podobno - madrzejsi. Podobno wiemy, ze za wykluczaniem
          calkiem często idzie wykluczanie ostateczne. Może nie dzieci - moze tylko
          psychicznie chorych, uposledzonych, obcych rasowo czy światopogladowo. Z
          niewłasciwą orientacją. Bo przeszkadzają.


          jakoś przetrwała,
          > więc chyba oferta wczasów bez dzieci jej nie zabije smile

          To bardzo zabawne, choc poki co, przetrwal gatunek, a kolejne cywilizacje szlag
          trafia.
          I jak pisałam, nie chodzi mi o ten jednostkowy przyklad, ale o tendencję -
          pojawia sie w klasie dziecko z ADHD - "wyrzucic" mowia zgodnym chorem ematki.
          Selekcjoner nie wpuscil jednej z kilku osob, ktore wybrały sie do klubu -
          trudno, my wchodzimy (opisywano taki przypadek w "WO", mimo wszystko wciąż mam
          nadzieje, ze to wymyślone, ale obawiam się, ze nadzieja matką glupich). Ile
          matek ujawni, że dziecko, ktore posylaja do przedszkola, jest zakażone HIV? A
          jesli ktos ujawni - co sie stanie?
          Wykluczanie staje się z jednej strony receptą na problemy, z drugiej elementem
          zabawy. W stopniu radykalnie większym niz dawniej.
          Dla nas to oczywiste, ze Francuzi są nawiedzeni, że organizuja na temat tych
          nieszczęsnych wczasow radiowa dyskusję. U nas nikt nie widzi problemu.
          Przeszkadzasz mi - won.
          Jest jeszcze druga strona medalu - coraz częsciej natykam sie na dzieci czy
          młodzież kompletnie nie potrafiace funkcjonowac w przestrzeni publicznej, nie
          szanujące granic innych osob, nie dbajace o nie, nie biorace pod uwagę cudzych
          potrzeb czy ograniczeń. Bo nikt tego ich nie uczy. Za to na pewno one bedę
          innych wykluczac i izolowac jeszcze łatwiej, jeszcze chętniej. Mamy jak w banku.
          • mniemanologia Respekt! /nt 20.01.10, 22:36

          • nenia1 Re: szczerze 20.01.10, 23:22
            Ale się rozpędzaszsmile

            Z osób, które chcą spędzić wakacje
            w ciszy i spokoju, bez dobiegajacego zza ściany
            płaczu niemowląt czy rozkosznego tupotu małych
            nóżek, tudzież innych pisków zrobiliśmy potwory,
            które wyrzucają dzieci chore na HIV z przedszkola
            i wykluczają odmieńców innej maści z życia publicznego.

            A tymczasem nie ma świata idealnego.
            I różne interesy poszczególnych trzeba starać się jakoś pogodzić.
            Jeśli nie palę, i otworzę knajpę dla niepalących - wykluczam
            automatycznie palących? Czyli albo będę siedzieć w dymie, albo jestem za powrotem segregacji rasowej?

            Warto zauważyć pewien problem, ale nie warto też demonizować.
            Sama piszesz, ze coraz częsciej natykasz się na dzieci
            nie szanujące potrzeb innych.
            No i ja również, dlatego chętnie na wczasach odpoczną od tych cymesów, zamiast walczyć o ty by moja cywilizacja przetrwałasmile

            Zachowanie dzieci nie wynika z tego, ze istnieje idea wczasów
            "bez dzieci"

            To wynika głównie z lenistwa i wygody rodziców, i z przekonania,
            że dzieci to "święte krowy".

      • chicarica Re: szczerze 20.01.10, 20:16
        nangaparbat3 napisała:

        > przeszkadzają nam w restauracjach, sklepach, na basenie i w g
        > rocie solnej (specjalne seanse "bez dzieci")

        Paczpani, a ja np. chodzę do sauny, w której we wtorki wstęp jest tylko dla pań.
        Bez dzieci, bez chłopów. Co za dyskryminacja, no!
        Kobieto, POZOSTAŁE seanse nie są "bez dzieci", a niektórzy chcą odpocząć. Dzieci
        są męczące.

        > Przeszkadza widok karmiącej matki, płacz dziecka, śmiech dz
        > iecka, nawet dźwięk śpiewanych przez dzieci piosenek może przeszkadzać.

        A owszem. Mnie na przykład przeszkadza jak mi ktoś na wakacjach śpiewa piosenki
        nad uchem. I czy jest to dziecko, czy podpity facet, nie ma dla mnie różnicy. Z
        tym, że rzadziej jednak trafiam na śpiewających podpitych facetów na wakacjach.
        • kropkacom Re: szczerze 20.01.10, 20:32
          > A owszem. Mnie na przykład przeszkadza jak mi ktoś na wakacjach śpiewa piosenki
          > nad uchem. I czy jest to dziecko, czy podpity facet, nie ma dla mnie różnicy.

          Bezludna wyspa była by idealna myślę. To jednak świetny pomysł żeby takie
          jednostki się same izolowały. Zwłaszcza w wakacje.
          • chicarica Re: szczerze 20.01.10, 22:03
            Ba. Staram się jeździć w takie miejsca, gdzie szanse na dzieciarnię i podpitych
            facetów są nikłe. Tym niemniej nadal trafiają się tacy, którzy do hotelu BEZ
            żadnych atrakcji dla dzieci i polecanego "dla par" przybywają z progeniturą i
            mają do obsługi pretensje że nie ma udogodnień dla dzieci.
            • kropkacom Re: szczerze 20.01.10, 22:13
              Śpiewające koleżanki też odpadają? Czy nigdy nie dajecie się ponieść zabawie? Bo
              wiesz, ludzie na wakacjach nie dość że odpoczywają to dają sobie trochę luzu.
              Także obiema rękami podpisuje się pod tym żeby jednostki czepliwe, upierdliwe
              zamykać w osobnych ośrodkach czy spuszczać na bandżi. tongue_out
              • nenia1 Re: szczerze 20.01.10, 23:36
                Tak, tak, z pewnością chicarica nie daje się ponieść zabawie
                i brak jej luzu bo unika na wakacjach podpitych facetów
                i hałasujących dzieci.
                Litoścismile
      • nenia1 Re: szczerze 20.01.10, 21:33
        nangaparbat3 napisała:

        > Jednak w planie bardziej ogólnym fakty są takie, że coraz chętniej, z coraz wię
        > kszą gorliwością i coraz bardziej otwarcie dążymy do usuniecia dzieci z najbliz
        > szego otoczenia - przeszkadzają nam w restauracjach, sklepach, na basenie i w g
        > rocie solnej (specjalne seanse "bez dzieci"), no powiedzmy sobie szczerze - w o
        > góle przeszkadzają.

        Ale oprócz dramaturgii może podaj konkretne przykłady działań,
        które skutecznie wykluczają i usuwają dzieci z przestrzeni publicznej.
        Bo ja mam z codziennej obserwacji nieco inne wrażenia.

        To, ze tworzy się wczasy dla osób bez dzieci, przy równoczesnym
        istnieniu mnóstwa ofert dla osób z dziećmi, nie jest wykluczaniem,
        ale możliwością dokonania swobodnego wyboru.

        Czy wszyscy muszą udawać, że dzieci nie hałasują i nie bywają męczące, bo dzieci mogą być tylko rozkoszne?


        • nangaparbat3 Re: szczerze 20.01.10, 21:58
          > Czy wszyscy muszą udawać, że dzieci nie hałasują i nie bywają męczące, bo dzie
          > ci mogą być tylko rozkoszne?

          Nie musza udawac.
          Ale nikt nie przyszedl na świat po to tylko, by przebywac wylacznie wśrod
          rozkosznych.
          • babcia47 Re: szczerze 20.01.10, 22:07
            wieszszsz..samochodów nie da się uniknąć, hałasuja, smrodzą..ale
            jakos nikt nie ma pretensji, ze ludzie wola odpoczywac z dala od
            arterii i autostrad. ja juz swoich maluchów sie
            nasłuchałam.."odpoczywanie" wsród dźwieków wydawanych przez cudze
            (!!) dzieci chyba raczej zakrawałoby na ciagoty do
            masochizmu..światem rządzi zasada unikania przykrosci..a czy sie to
            komus podoba czy nie, to niekoniecznie dźwięki wydawane przez ich
            dzieci kojarza mi sie z przyjemnoscią
          • echtom Re: szczerze 20.01.10, 22:10
            > Ale nikt nie przyszedl na świat po to tylko, by przebywac wylacznie wśrod rozkosznych.

            Ale mu tu rozmawiamy o odpoczynku, nie blaskach i cieniach życia codziennego.
            • echtom Re: szczerze 20.01.10, 22:16
              "my" oczywiście
              • nangaparbat3 Re: szczerze 20.01.10, 22:31
                Ja tez lubie odpocząc w ciszy i spokoju. I jakos bez problemu znajduje miejsca,
                gdzie one są (zreszta możemy sie umowic, zapraszam, jest super).
                Jak ktos hałasuje, po prostu prosze, by odpuscil.
                Ale - dziwnie jakos przeszkadzają nam dzieci, a znacznie mniej na przyklad
                dyskoteki, dancingi, wycie niezliczonych głosnikow zawsze i wszedzie.
                • angazetka Re: szczerze 20.01.10, 23:45
                  > Ale - dziwnie jakos przeszkadzają nam dzieci, a znacznie mniej na
                  przyklad dyskoteki, dancingi

                  Czy nawet na wakacjach nie można mieć wyboru rodzaju zalewającego
                  nas hałasu? wink
                  • kawka74 Re: szczerze 21.01.10, 08:10
                    Nie można. Chyba nie chcesz, żeby naszą cywilizację szlag trafił? ;p
                    • babcia47 Re: szczerze 21.01.10, 19:41
                      odnosze niejasne wrazenie, że ten cały szum o "wykluczenie" dzieci z
                      odpoczynku w tym wypadku sprowadza sie do tego, ze jeżeli ja
                      (rodzic) nie mam szans oderwac się i wypocząć, to dlaczego inno
                      mieliby mieć "lepiej"..taka odmiana polskiego piekiełka..bo przecież
                      jeżeli ktoś oderwie sie od dziecięcych decybeli i towarzystwa na dwa
                      tygodnie czy ileś tam to wypazuje sie aspołeczna postawą, trzeba
                      temu zapobiec za wszelka cene i "wyprostować"..ma wrzaski i piski,
                      bieganie pod nogami, sypanie piachem, obserwację dzieci jedzące z
                      otwartymi ustami, wypluwajace jedzenie na talerz lub drace sie na
                      cała stołówkę, ze "teeego nieee chceee" traktowac z naleznym
                      uwielbieniem, rozrzewnieniem, pamietając, ze rośnie "przyszłość
                      Narodu" zawsze i w kazdych okolicznosciach..Cielawe, ze w sanatorium
                      gdzie przebywała niedawno moja mama (starsza), przebywaja tam tez
                      starsi ludzie z ograniczeniami ruchowymi (nie moga uciec
                      od "atrakcji")nie przyjmuje sie dzieci a ich wizyty sa ograniczone
                      do wydzielonych pomieszczeń i do okreslonych godzin, w przypadku
                      odwiedzania osób leżących, ze względu na koniecznośc zapewnienia tym
                      ludziom spokoju i mozliwosci rekonwalescencji w odpowiednich
                      warunkach..trzeba to koniecznie zgłosic do odpowiednich władz!!
                      • kropkacom Re: szczerze 21.01.10, 20:02
                        > odnosze niejasne wrazenie, że ten cały szum o "wykluczenie" dzieci z
                        > odpoczynku w tym wypadku sprowadza sie do tego, ze jeżeli ja
                        > (rodzic) nie mam szans oderwac się i wypocząć, to dlaczego inno
                        > mieliby mieć "lepiej"..

                        Nie sądź podle siebie. Mi zwisa gdzie ludzie jeżdżą na wakacje. Nie zwisa mi
                        coraz powszechniejszy izolacjonizm i wykluczanie tych czy tamtych. Może to dla
                        kogoś przesadą że przy tak trywialnym wręcz problemie ktoś ma takie przemyślenia
                        ale jednak. Żeby nie było, czytałam już o pomyśle jednej forumki aby dla dzieci
                        robić osobne wagony w komunikacji powszechnej typu tramwaj aby nie lubiący nie
                        musieli się stykać z dziatwą.
                        • babcia47 Re: szczerze 22.01.10, 19:24
                          Żeby nie było, czytałam już o pomyśle jednej forumki aby dla dzieci
                          > robić osobne wagony w komunikacji powszechnej typu tramwaj aby nie
                          lubiący nie
                          > musieli się stykać z dziatwą
                          chyba sie troche zagalopowałaś, bo czym innym jest uczestnictwo
                          w "normalnym" życiu a czym innym orawo do spędzania odpoczynku tak
                          jak sie uważa, że jest najprzyjemniej..czesto spedzam wakacje w
                          ośrodkach gdzie przyjmuje sie zwierzaki i mają w związku z tym sporo
                          swobodyna terenie osrodka..to nie znaczy, ze zaczne kogoś
                          podejrzewac o izolacjonizm dlatego,z e nie ma ochoty na taki
                          wypoczynek..nie będę również jak druga dziewczyna podejżewać go o
                          traumę z dzieciństwa lub nieprzystosowanie jakiekolwiek, bo nie ma i
                          nie lubi odpoczywać wśród zwierzaków
                      • nangaparbat3 Re: szczerze 21.01.10, 20:33
                        babcia47 napisała:

                        > odnosze niejasne wrazenie, że ten cały szum o "wykluczenie" dzieci z
                        odpoczynku w tym wypadku sprowadza sie do tego, ze jeżeli ja
                        > (rodzic) nie mam szans oderwac się i wypocząć, to dlaczego inno
                        > mieliby mieć "lepiej"..taka odmiana polskiego piekiełka..bo przecież
                        > jeżeli ktoś oderwie sie od dziecięcych decybeli i towarzystwa na dwa
                        > tygodnie czy ileś tam to wypazuje sie aspołeczna postawą, trzeba
                        > temu zapobiec za wszelka cene i "wyprostować"..
                        >
                        >
                        Jeśli do mnie strzelasz, to kulą w plot. Moje jedyne dziecko ma 18 lat.
                        Natomiast mam podstawy by sądzic, że ludzie traktuja innych ludzi tak mniej
                        więcej, jak sami byli traktowani w dzieciństwie.
                        • babcia47 Re: szczerze 22.01.10, 19:37
                          że ludzie traktuja innych ludzi tak mniej
                          > więcej, jak sami byli traktowani w dzieciństwie
                          ludzie zazwyczaj tak traktuja dzieci, by nie zaznały przykrosci
                          podobnych do tych, które były ich udziałem (wykluczenie), maja
                          niestety tendencje do wpadania z skrajnośsci w skrajność..Ja dośc
                          wczesnie oderwałam sie od zorganizowanego wypoczynku mieszanego
                          dorosli+dzieci, bo nie była to dla mnie (dziecka) żadna atrakcja,
                          wolałam towarzystwo rówiesników, wczasy, nawet gdy dostosowane do
                          potrzeb dziecka dośc szybko stawały sie przeraźźliwie nudne i sama z
                          tej nuuudyyy "rozrabiałam" i produkowałam nadmiar decybeli.
                          Konsekwentnie, po odchowaniu własnych dzieci,
                          które "uszczęśliwiałam" wspólnym wypoczynkiem tylko gdy były małe i
                          wymagały nadzoru, ale tam gdzie były inne dzieci (i zwierzaki),
                          obecnie również cenię sobie wypoczynek osobny tyle, ze teraz z
                          dorosłymi a nie z dziećmi..i uważam, ze mam do tego prawo
                          • nangaparbat3 Re: szczerze 22.01.10, 22:07
                            Nie masz racji, Babciu.
                            Ludzie robią innym to, co ich samych spotkalo kiedy nie mogli wyrazic a
                            zwłaszcza dopuscic do siebie gniewu, upokorzenia, bolu. Jesli doswiadczyli ich w
                            pelni swiadomie - owszem, będę przed nimi chronic innych. Ale jesli jako dzieci,
                            zwlaszcza male - powtorzą.
                            To nie są moje wlasne wymysły, polecam ksiązki Alice Miller (jest też w necie
                            niezla strona z jej tekstami, niestety nie mam teraz czasu szukac).
                            Cały czas zreszta powtarzam że kwestia wakacji to drobiazg, sam w sobie malo by
                            byl istotny, gdyby ogólne trendy - wykluczania "sprawcow" problemow w miejsce
                            ich (problemow) rozwiazywania.
                            • kawka74 Re: szczerze 22.01.10, 22:38
                              Ockham byłby z Ciebie dumny.
                            • babcia47 Re: szczerze 23.01.10, 18:21
                              > Nie masz racji, Babciu.
                              > Ludzie robią innym to, co ich samych spotkalo kiedy nie mogli
                              wyrazic a
                              > zwłaszcza dopuscic do siebie gniewu, upokorzenia, bolu. Jesli
                              doswiadczyli ich wpelni swiadomie - owszem, będę przed nimi chronic
                              innych. Ale jesli jako dzieci,
                              > zwlaszcza male - powtorzą.
                              no cóz widac byłam wystarczająco dojrzała i swiadoma, bo jeżeli juz,
                              to starałam sie oszczędzić swoim dzieciom tego, co wkurzało mnie w
                              zachowaniu moich rodziców (m.in. nie znosiłem "wczasów" i nie lubie
                              tej formy wypoczynku do dziś), choc jakiegoś traumatycznego
                              dzieciństwa nie miałam..podobnie swoim dzieciom mówiłam, że ideałem
                              nie jestem i pewnie popełniam błędy, robię to co uważam za
                              słuszne..ale jeżeli trafi sie cos, co im wyjątkowo przeszkadza a ja
                              będę w tym temacie, ich zdaniem, niereformowalna..to niech nie robią
                              tego swoim dzieciom. Moja mama była nadopiekuńcza kwoką, która nie
                              przyjmowała do świadomości, ze dziecko jest osobnym bytem i
                              jej "starania" moga byc uciązliwe, na szczęście ojciec to równowazył
                              ale w ograniczonym zakresie, bo obowiazki zawodowe i studia
                              sprawiły, ze bywał w domu w weckendy, czasem co dwa tygodnie..swoim
                              dzieciom tego zaoszczędziłam i traktowałam ich powaznie oraz ich
                              zdanie, jak małych ludzi od poczatku a nie jak swoja zabaweczkę i
                              nie skupiałam sie na własnych lękach, a przez to ich nie
                              ograniczałam..czesto obecnie mi sie wydaje ze wazniejsze od dzieci
                              jest samo macieżyństwo..gdzieś gubi sie człowieczeństwo maluchów i
                              jest to wrecz równoważne z tymi czasami gdy "dzieci i ryby głosu nie
                              miały" lub odwrotnie, bo mamy skłonnośc do wpadania w skrajności..w
                              rodzinie panuje dzieciokracja
      • mdro Re: szczerze 21.01.10, 01:17
        Wybacz, ale z historycznego punktu widzenia opowiadasz głupstwa.
        Przez wieki małe dziecko w przestrzeni publicznej nie istniało, nie
        uczestniczyło w niczym. A starsze, będąc z dorosłymi, miało się
        zachowywać tak, jakby go nie było. I jakoś cywilizacja nie umarła.

        A dziecko - biegające, hałaśliwe, marudne - w restauracji, kinie,
        czy muzeum przeszkadza innym. Nie chodzi tu o żadne wykluczanie, ale
        o to nieograniczanie innych. Czym innym jest obecność śmiejącego się
        i podśpiewującego dziecka w parku, na ulicy, w przychodni, w
        autobusie, czym innym np. na koncercie w filharmonii. To, co
        nazywasz wykluczaniem, jest reakcją na zachowanie rodziców,
        uważających za swoje (i dziecka) niezbywalne prawo zabierania
        wszędzie swojego potomstwa, często nienauczonego podstawowych norm
        zachowania bądź na taką naukę za małego. I owszem, dziecko nie ma
        prawa uczestnictwa we wszystkim - niektóre formy są dla niego
        nieodpowiednie. Domagasz się poszanowania granic - czy taki sam
        szacunek masz dla tych, którzy chcieliby w spokoju np. obejrzeć
        film? Bardzo fajny jest pomysł zabierania dziecka na wykłady - ale
        co z innymi studentami czy tracącym wątek wykładowcą, gdy to dziecko
        zacznie płakać. Niestety, decydując się na dziecko trzeba pogodzić
        się z pewnymi ograniczeniami.
        • nangaparbat3 Re: szczerze 21.01.10, 19:09
          Nie wiem, czy opowiadam glupstwa. Przez wieki ludzie mordowali sie, torturowali,
          znęcali nad innymi. Historia odnoszenia sie ludzi do siebie nawzajem jest
          upiorna. Jesteś pewna, ze nie mialo to żadnego zwiazku ze sposobem traktowano
          dzieci?
          A kolejne cywilizacje upadaly. Nie ma powodu, by nasza miala trwac wiecznie.
          Konkretny przypadek "wczasow bez dzieci" to drobiazg. Ale tendencji nie da sie
          przeoczyc.
          U nas intensywnie rozwija sie sklonnosc do izolowania, wykluczania,
          selekcjonowania. Kazdego, kto nam "przeszkadza". A przeszkadzac moze kazdy -
          jeśli wolno wykluczyc iksa, rownie dobrze mozna to zrobic z kazdym innym, z
          dowolnej przyczyny.
          70 lat temu dosc dosadnie pokazano, jak to dziala. Uważasz, że ludzie tak bardzo
          się zmienili, ze nie ma szans na powtorkę?


          • falka32 Re: szczerze 22.01.10, 18:48
            nangaparbat3, a ja mam inne wrażenie. Tendencja do wykluczania dzieci/rodziców z
            dziećmi to jest jedna rzecz i jest jakimś tam faktem, na szczęście cośtam w tym
            kierunku się dzieje. Ale protest przeciwko organizacji wczasów kids-free i
            nazywanie tego przejawem dyskryminacji przypomina mi protesty feministek w
            sprawie dyskryminacji poprzez użycie zwrotu "pani minister" zamiast "pani
            ministra". Albo protestów przeciwko koncertowi Madonny 15 sierpnia, ponieważ ma
            pseudonim Madonna i obraża tym uczucia religijne, dyskryminując uciskaną
            mniejszość katolicką w Polsce.

            To nie jest dla mnie to samo, co "miejsca dla białych" i "miejsca dla
            czarnuchów". Wczasy kids-free lub knajpy kids-free odbieram dokładnie tak samo,
            jak wczasy lub knajpy lub imprezy "tylko dla pań - zakaz wstępu dla facetów".
            Owszem, niejeden pan chciałby się na nich znaleźć, ale czy ich organizacja jest
            przejawem dyskryminacji? To jest impreza tematyczna dla tych, którzy z dowolnego
            powodu chcą się bawić w konkretnej grupie społecznej, swojej własnej i nie
            oglądać na oczy całej reszty przez czas trwania wczasów/imprezy. A czy będą tam
            tylko leżeć bykiem na plaży, czy rzucać zatrutymi lotkami w zdjęcie
            dziecka/gołego faceta z wąsami, to już jest ich sprawa. Nawet, jeżeli znajdzie
            się tam parę osob, które spędzą tą imprezę/wczasy, myśląc obsesyjnie "ale
            dokopałem tym dzieciatym, że tu przyjechałem!", albo skandując "Samiec twój
            wróg!!!" to naprawdę nie zmienia faktu, że jest to po prostu impreza dla
            konkretnej grupy, z zakazem wstępu dla nie zaproszonych.
            • nangaparbat3 Re: szczerze 22.01.10, 22:31
              Totez caly czas powtarzam, ze ta konkretna sprawa specjalnie mnie nie rusza -
              natomiast rusza jako fragment wiekszej całości.
              I wlasciwie w ogole bym nie zwrocila na to uwagi, gdyby nie fakt, ze na forum
              emama deklarowanie niecheci do dzieci zdaje sie juz należec do dobrego tonu.
          • mdro Re: szczerze 22.01.10, 23:03
            "U nas intensywnie rozwija sie sklonnosc do izolowania, wykluczania,
            selekcjonowania. Kazdego, kto nam "przeszkadza". A przeszkadzac moze
            kazdy - jeśli wolno wykluczyc iksa, rownie dobrze mozna to zrobic z
            kazdym innym, z dowolnej przyczyny."

            Zdefiniuj, proszę, u jakich "nas" i w porównaniu z jakim okresem się
            ta tendencja rozwija. Bo ja takich obserwacji nie mam. Nie widzę
            tego "wykluczania". I nie porównuj, proszę, wykluczania ze względu
            na kolor skóry, religię czy orientację seksualną z wykluczaniem z
            pewnych obszarów osobników mocno niedojrzałych psychicznie,
            emocjonalnie i społecznie - czyli dzieci.

            > Przez wieki ludzie mordowali sie, torturowali, znęcali nad innymi.
            > Historia odnoszenia sie ludzi do siebie nawzajem jest
            > upiorna. Jesteś pewna, ze nie mialo to żadnego zwiazku ze sposobem
            > traktowano dzieci?

            Jeśli już wysuwasz takie hipotezy, to mogę wysunąć kontrhipotezę:
            najokrutniejsze wojny nastąpiły po "stuleciu dziecka" - wieku XIX.
            • nangaparbat3 Re: szczerze 22.01.10, 23:34
              mdro napisała:



              > Zdefiniuj, proszę, u jakich "nas"
              U nas - w Polsce początkow XXI wieku.

              Bo ja takich obserwacji nie mam. Nie widzę
              > tego "wykluczania".

              Na przyklad - żądania organizowania klas wylacznie dla uzdolnionych/malo
              zdolnych; sprzeciw wobec szkol/klas integracyjnych; otaczanie murami osiedli;

              I nie porównuj, proszę, wykluczania ze względu
              > na kolor skóry, religię czy orientację seksualną z wykluczaniem z
              > pewnych obszarów osobników mocno niedojrzałych psychicznie,
              > emocjonalnie i społecznie - czyli dzieci

              Nie tak dawno temu ludzie o innym niz bialy kolorze skóry oraz kobiety uwazani
              byli za istoty nie w pelni dojrzale, znajdujace się na zawsze wlaśnie w
              "dzieciecym" stanie czlowieczeństwa.

              >
              > Jeśli już wysuwasz takie hipotezy, to mogę wysunąć kontrhipotezę:
              > najokrutniejsze wojny nastąpiły po "stuleciu dziecka" - wieku XIX.

              "Stulecie dziecka" bylo jedynie postulatem wobec wobec wieku XX - własnie w
              opozycji do XIX.
              • echtom Re: szczerze 22.01.10, 23:43
                Nanga, ale Ty wytaczasz takie ciężkie działa, a my cały czas rozmawiamy o rozrywce. A tu naprawdę dozwolona jest osobna oferta dla dzietnych, bezdzietnych, singli, kobiet, mężczyzn, gejów, hetero, białych, czarnych, rudych itp. i nikt spoza kręgu wtajemniczenia nie musi się tam pchać smile
                • franczii Re: szczerze 23.01.10, 08:15
                  to wszystko jest zrozumiale, oferta wakacyjna jak najbardziej
                  tylko zastanawiajaca jest dla mnie w dalszym ciagu ta potrzeba ZAKAZYWANIA
                  • kropkacom Re: szczerze 23.01.10, 08:24
                    > tylko zastanawiajaca jest dla mnie w dalszym ciagu ta potrzeba ZAKAZYWANIA

                    Bo przecież mamusie aż korci aby na zakazany kawałek ziemi z berbeciem wejść.
                    Taka zachęta czy raczej prowokacja wink
              • mdro Re: szczerze 23.01.10, 00:16
                > Na przyklad - żądania organizowania klas wylacznie dla
                > uzdolnionych/malo zdolnych; sprzeciw wobec szkol/klas
                > integracyjnych; otaczanie murami osiedli

                Gdzie ten sprzeciw? W co trzeciej szkole jest klasa integracyjna -
                20-30 lat temu dzieci niepełnosprawne ruchowo (o tych
                niepełnosprawnych intelektualnie nawet nie wspomnę) w ogóle nie
                miały szans uczyć się w normalnej szkole. Klasy dla
                uzdolnionych/mało zdolnych? Przecież ta selekcja następowała zawsze -
                ci zdolni/lepiej nauczeni szli do liceum (ci najlepsi do dobrych
                liceów), ci niezdolni do zawodówek, bez praktycznie żadnych szans na
                kontynuowanie nauki. Ba, w liceach tworzono klasy ze względu na
                wyniki egzaminów/stopnie na świadectwie, tylko nikt o tym głośno nie
                mówił. A i w podstawówkach dzielono na te "lepsze" i "gorsze". Teraz
                szanse są dużo bardziej wyrównane - co zresztą ogólnemu poziomowi
                kształcenia wcale na korzyść nie wychodzi, niedaleko nam do "Limes
                inferior", gdzie każdy miał ukończone studia, bo inaczej byłoby
                niesprawiedliwie.

                Nad grodzeniem domów w śroku miasta (te na obrzeżach mniej mi
                przeszkadzają) też ubolewam, tylko że IMHO jest to głupia moda.

                A tworzenie zamkniętych kręgów to naturalna tendencja ludzi.
                Przestaje się z tymi, którzy są "swoi", bez względu na to, czy za
                kryterium weźmie się więzy rodzinne, podobne zainteresowania czy
                taki sam cenzus majątkowy. Tak było 2000 lat temu, 1000 lat temu i
                jest obecnie. O upadku cywilizacji to nie świadczy.

                > Nie tak dawno temu ludzie o innym niz bialy kolorze skóry oraz
                > kobiety uwazani byli za istoty nie w pelni dojrzale, znajdujace
                > się na zawsze wlaśnie w "dzieciecym" stanie czlowieczeństwa.

                Tzn. zaprzeczasz, że dziecko jest osobnikiem niedojrzałym,
                niemogącym w pełni uczestniczyć w życiu społecznym? A może
                postulujesz przyznanie dzieciom pełni praw? Czy swojemu dziecku
                prawo całkowitego decydowania o sobie dałaś? Od jakiego wieku? Od
                urodzenia? Czy też jednak podejmowałaś za niego decyzje, stosowałaś
                zakazy i nakazy, nie pozwalałaś, by robiło wyłącznie to, co chciało?

                > "Stulecie dziecka" bylo jedynie postulatem wobec wobec wieku XX -
                > własnie w opozycji do XIX.

                Nie sugeruj się tytułem jednej książki wink. Koniec wieku XVIII był
                odkryciem dzieciństwa jako takiego - wiek XIX to powstanie
                literatury dla dzieci, pedagogiki dziecięcej, nawet innych niż dla
                dorosłych ubrań. Dziecko stało się dzieckiem, a nie "embrionem", a
                potem małym dorosłym.
                • franczii Re: szczerze 23.01.10, 08:22
                  Przecież ta selekcja następowała zawsze -
                  > ci zdolni/lepiej nauczeni szli do liceum (ci najlepsi do dobrych
                  > liceów), ci niezdolni do zawodówek, bez praktycznie żadnych szans na
                  > kontynuowanie nauki.

                  Byly, przynajmniej z 10 lat temu przy technikach i liceach zawodowych klasy
                  uzupelniajace nauka w systemie dziennym przygotowujace ludzie po zawodowce do
                  matury. Znam naprawde sporo osob, ktore z tej oferty skorzystaly, ba znam nawet
                  takich, ktorzy sie na tej maturze nie zatrzymali.
    • mniemanologia Re: Faszyzm? 20.01.10, 19:13
      Ależ proszę bardzo. Wakacjujcie się, jak chcecie. Ja to mam ogólnie
      gdzieś.
      Bo po pierwsze - raz spędziłam wakacje biurem podróży i dziękuję,
      wolę sama organizować sobie czas.
      Po drugie - nie integruję się ani z dzietnymi, ani bezdzietnymi, ani
      ze starszymi, ani z młodszymi. No jakoś tak nie znajduję w tym
      przyjemności.
      Po trzecie - nie kręci mnie towarzystwo samych dzietnych.
      Więc jak coś, to będę jeździła na zwykłe, niesprofilowane wakacje.
    • maadzik3 Re: Faszyzm? 20.01.10, 19:34
      Czesc pensjonatow tu gdzie mieszkam dzieci (lub dzieci ponizej okreslonego
      wieku) nie przyjmuje. Jest to mniejszosc. Sama (dzieciata) nie widze w tym nic
      zlego - wybieram inne opcjesmile
    • wieczna-gosia Re: Faszyzm? 20.01.10, 22:05
      Tez nie widze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka