Dodaj do ulubionych

małżeństwo bez seksu

30.01.10, 23:03
jak sadzicie ile może przetrwać? jeśli obie strony są zmęczone corka (mala) i nic im się nie chce ale się kochają jak przyjaciele, są zgodni? a brak seksu trwa juz poltora roku, czy to ma szanse? czy to normalne? jak to przelamac?
Obserwuj wątek
    • modrooczka Re: małżeństwo bez seksu 30.01.10, 23:07
      Mysle ze to nienormalne, ale nie wiem jaki panstwo mają temperament
      i jak to wygladalo wczesniej. Generalnie zadne zmeczenie nas nie
      powstrzymywalo jesli minelo 6 tyg od porodu wszystkie trzy razy.
      • katka_tk Re: małżeństwo bez seksu 30.01.10, 23:10
        myślę, że od temperamentu właśnie... jeśli ona nie ma potrzeb, on też nie to
        wszystko ok, gorzej gdy on nie mówi, że ma potrzeby i wtedy już nie jest dobrze.
        Moze trzeba by odkryć na nowo jak seks może byc fajny? Najgorzej zacząć a potem
        już z górkiwink
        • kochanica_alika To jak piwo bezalkoholowe 01.02.10, 09:13
      • czar_bajry Re: małżeństwo bez seksu 30.01.10, 23:12
        seksuolog się kłania.
        To co opisujesz nie jest normalne.
        A jak to przełamać- do łóżka iśćsmirk
    • daisy Re: małżeństwo bez seksu 30.01.10, 23:10
      A czy im z tym dobrze, czy jednak cierpią?

      Zdrowe to na pewno nie jest, ale nie musi oznaczać końca związku...
      Na pewno przydałoby się wywołać napięcie, bez którego nie istnieje pożądanie
      (niestety, zanika w relacji siostrzano-braterskiej). Ale do tego też trzeba być
      wyspanym i mieć choć minimalną nadwyżkę energii. Tym niemniej warto powalczyć.
      Jest taka książka, całkiem sensowna, Inteligencja erotyczna Esther Perel.
      Jak chcesz, to ci wyślę. smile
      • szyszunia11 Re: małżeństwo bez seksu 30.01.10, 23:15
        Daisy - czytałam kiedys dawno chyba we Wprost o tej książce i nawet chciałam sobie kupić - czy mogłabyś i mnie podesłać?big_grin zdaje się trochę kontrowersyjna o ile pamiętam - pamiętam tezę, że "zaufanie zabija pożądanie" czy jakos taksmile
        do autorki watku - to się chyba kwalifikuje do psychologa, żeby odpowiedzieć sobie na pare pytań...
        • daisy Re: małżeństwo bez seksu 30.01.10, 23:34
          Chętnie bym to zrobiła, ale mam tylko jeden egzemplarz... smile
          Dostałam od kogoś, i nie miałam na nią w ogóle ochoty, bo "nie potrzebuję", ale
          jakoś tak przeczytałam to tu, to tam, przejrzałam i jest rzeczywiście sensowna.
          Chyba właśnie przydałaby się parze z takim problemem jak tu opisany.
          Mogę ją puścić w forumowy obieg dobrej woli, jeśli autorce wątku nie będzie
          potrzebna.
      • sanrio daisy 31.01.10, 13:41
        Ja poproszę bardzo ładniesmile O tą książkę.
    • super-mikunia Re: małżeństwo bez seksu 30.01.10, 23:13
      jak to przelamac?

      czynami, czynami..do dzieła, a nie posty pisać! wink
    • deodyma Re: małżeństwo bez seksu 30.01.10, 23:30
      poltora roku bez seksu???
      zartujesz chyba???
      • truscaveczka Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 01:43
        A mnie to nie dziwi. Wcale. I uważam, ze nie jest nienormalne.
      • senseiek poltora tygodnia to max.. 31.01.10, 10:07
        > poltora roku bez seksu???
        > zartujesz chyba???

        No wlasnie.. Poltora tygodnia bez seksu, to ja moglbym miec tylko jak jestem chory.. wink
      • ludwigvanbeethoven Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 21:39
        deodyma napisała:

        > poltora roku bez seksu???
        zartujesz chyba???



        To jeszcze jest w granicach rozsadku.U mnie jest "troche"gorzej bo
        juz 3 lata bez.........
        • auwmen Re: małżeństwo bez seksu 01.02.10, 00:59
          to tak jak u mnie, tylko ze ja wiem ze to ja jestem tym powodem,
          wiele czynników a główny to pracoholizm i wewn presja wykonania
          wszystkich zadan , tych domowych też
    • mamabuly Re: małżeństwo bez seksu 30.01.10, 23:53
      Dla mnie to nie jest normalne, ale to bardzo subiektywne odczucie.
      Jeżeli zaczęłaś się nad tym zastanawiac, to dla Ciebie pewnie tez nie
      jest to norma?
      Szanase to to ma tylko, że jeżeli nie wiesz jak to przełamać to
      umówcie się z seksuologiem on wam poradzi.

      Ja zaczeła bym od prośby o umycie mi pleców, przy okazji kąpielowy
      zostałby niechcący oblany wodą itd Możesz, też od tak "miec potrzebę
      przespacerowania się po domu na obcasach", wyłączniewink

      Konkludującwink jeżeli Twój partner ciągle Cię kręci i chcsz się
      poprzytulać to szybko coś wymyśl. Jakkolwiek kiczowaty czy orginalny
      będzie pomysł gwarantuję pełen sukces po takiej przerwiewink

      Powodzenia!
      • gruszkasia ludzieee!!! 31.01.10, 09:53
        mamabuly napisała:

        Możesz, też od tak "miec potrzebę
        > przespacerowania się po domu na obcasach",


        pisze się OT TAK !!!


        Zęby bolą mnie od takich ortów.
        • mamabuly Re: ludzieee!!! 31.01.10, 21:15
          Dziękuję za korektę, juz będę wiedziała jak to się pisze.

          Pozdrawiam
    • insomnia0 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 08:07
      to nie jest normalne.
      ja rozumiem..ze dziecko małe.. ze powiedzmy pol roku.. bez seksu... choc i tyle
      bym nie wytrzymała.. i nie chodzi tu tylko o czysty sex..ale o uczucie..
      bliskość fizyczną... sorr ale uwazam, ze jesli sie kocha partnera to naturalne
      jest ze się go pragnie rowniez fizycznie.. jak sie go już nie kocha.. a związek
      jest tylko "przyzwyczajeniem" to wtedy nie czuje sie checi do sexu...
      w każdym bądź razie brak seksu w małżenstwie daje do myslenia... ja bym
      powiedziałą..ze cos sie wypaliło..taka rozłąka fizyczna bardzo oddala...

      https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
      • agatar-m Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 08:42
        matusius, dla mnie to nienormalne , ale my mamy taki temperament,że tygodnia nie
        wytrzymaliśmy bez seksu ze sobą...brrr,aż boli jak pomyślę, ale to subiektywna
        ocena....są różni ludzie, różne potrzeby. Ja bez częstego orgazmu nie
        funkcjonuje !!! smile
        • 737ng Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 22:37
          Tydzien po porodzie uprawialiscie seks?

          K.
          • senseiek A usta sa od czego?? 01.02.10, 02:07
            > Tydzien po porodzie uprawialiscie seks?

            Rozbrajaja mnie takie panienki ja Ty...
            A usta sa od czego??
            • przeciwcialo Re: A usta sa od czego?? 01.02.10, 08:46
              Dla niektórych sex to stosunek, nie ma stosunku nie ma sexu.
    • 18_lipcowa1 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 08:45
      ja też mam małą córkę i w ogóle trochę oporów ale PÓŁTORA ROKU???
      • kasia191273 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 09:41
        tu forum na ten temat

        forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html
    • mruwa9 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 09:43
      Istnieje calkiem spora grupa osob o znikomych potrzebach
      seksualnych, 2-3% (wg. wikipedii). To wcale nie musi swiadczyc ani o
      patologii, ani o kryzysie w zwiazku.
    • zewszad_i_znikad Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 10:07
      Ludzie są różni - gdyby wszyscy byli podobni, świat byłby straszny.
      Obiektywnie nienormalne jest tylko zadawanie krzywdy. Wszystko inne
      to różnorodność. Jeżeli Wam odpowiada małżeństwo bez seksu, po co
      się zmuszać? Seks to nie obowiązek! Nie daj sobie zrobić wody z
      mózgu proseksualnej propagandzie, wmawiającej, że bez seksu się
      umiera!
    • adoptowany Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 10:26
      nie mam powodu aby nie wierzyc w to co podajesz,ale poltora roku?
      Chlopie!!Jesli jestes zdrowy to jak ci sie to udaje? Bez owijania w
      bawelne cos ze swiata zwierzat- ..ktora krowa moze byc w
      nieskonczonosc nie dojona? Jak to przelamac? ..isc do lozka z
      odpowiednim wewnetrznym nastawieniem,proste.
    • otojatu Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 11:05
      Nie ma szans!
    • przeciwcialo Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 11:23
      Bardzo długo może przetrwać, wszystko zalezy od temperamentu i
      potrzeb.
      Sex to nie tylko stosunek, to cała masa innych zachowań.
      Wazne aby znaleźć wspólny punkt.
    • 4v Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 13:01
      całkiem możliwe że w kwestii seksu owe małżeństwo przeszło już na etap późnych
      emerytów i sobie będzie w nim trwać. widok całujących się na mieście par im aby
      nie przeszkadza?

      choć boję się, że prawda jest brutalna, acz inna. kobieta mogła się po tym
      porodzie zmienić. na 100 różnych sposobów - począwszy od wyglądu (rozstępy,
      roztycie, zmiany rysów twarzy), zapachu, zachowania. mogła się, jednym słowem,
      stać aseksualna dla partnera. i on przy niej nie ma ochoty. a tak w ogóle
      ma. być może o tym nie wie, bo hamulce, bo jakieś zainteresowania (przede
      wszystkim córka, może jeszcze praca bo potrzeby wzrosły itp). ale czas będzie
      mijać, żona nic a nic "wyrastać" z problemu (jak nie wyrosła przez półtora roku
      to już sama z siebie nie wyrośnie).

      mąż... o ile nie zdziadział do reszty... albo zacznie eksperymentować, powoli, z
      ręcznym przy tv, pisemkach lub kompie, albo co gorsza, pojawi się w jego życiu
      jakiś babsztyl (z punktu widzenia żony)/ miły pierwiastek kobiecy (z jego punktu
      widzenia). i się małżeństwo posypie....


      samo życie, Panocku.... samo życie....
      • e.i.t.h.e.l Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 14:06
        Albo jeżeli jednak mają tak dobre relacje jak w pierwszym poście jest to opisane, to kiedy naprawdę zacznie to doskwierać któremuś z nich, to o tym pogadają i zdecydują się coś z tym zrobić wspólnie.
        • janznepomuka Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 15:59
          poczytaj moje posty na (brak) seks(u) w małżeństwie

          wszystko się rozpadło, ale później...brak po porodzie trwał ok. 8
          miechów....potem 5 lat walk....potem pierwsza groźba rozwodu,
          poważna....potem 5 lat powiedzmy cudownych....potem 5 lat równi
          pochyłej, koniec....albo jest porównywalne libido i potrzeby, albo nie
          i nigdy nie będzie.

          Jan
    • nenia1 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 13:12
      A kto wyznacza normalność?

      Jeśli jak piszesz obie strony nie mają ochoty
      na seks, brak seksu nie stanowi to dla nich problemu
      a do tego kochają się i żyją zgodnie to w czym problem.
      Że inni uwazają, że to dziwne. A wszyscy muszą być tacy sami?

      Problemem zazwyczaj jest duża różnica temperamentów, a nie
      zgodność.
    • tehuana Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 13:38
      a on pewnie chodzi na boki i udaje niewiniatko
      • andaba Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 13:47
        To chyba zależy od relacji w związku i od potrzeb. Jeżeli jest to
        decyzja wspólna, a nie jednego z małżonków to nie widze dramatu.

        A czytając niektóre wypowiedzic człowiek ma wrażenie, że tylko seks
        się liczy i że chłop bez seksu nie wytrzyma... Chyba od tego jest
        człowiekiem, a nie zwierzeciem, żeby nad swoimi żądzami panować?
    • adellante12 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 14:40
      To ze ty nie masz seksu nie znaczy że w tym twoim chorym zwiazku
      nikt go nie ma....
      O biedna chora naiwności.....
      • e.i.t.h.e.l Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 14:44
        Jak po jednym czy dwóch zdaniach możesz określić, że związek jest chory? Naprawdę nie znasz ludzi, którzy są w stanie przeżyć przez dłuższy czas bez seksu?
    • 12345a65 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 15:46
      Nie wiem, kto decyduje o normalności, ale skoro się martwisz, to
      jest problem.
      U mnie trzy i pół roku dziecko i ze dwa razy seks.
      Wariowałam, zadręczałam się, dlaczego on już nie ma ochoty, były
      kłótnie, ostre słowa. On nic. Były groźby i nic. No i nauczyłam się,
      jak każda głupia baba żyć z tym.Wmówiłam sobie, że gdyby mu urwało
      przyrodzenie, nie zostawiłabym go, więc fakt, że jego potencja to
      wielkie zero, i nie ma ochoty nic z tym zrobić, przestaje być aż tak
      wielkim dramatem. Za to zaczęłam być specjalistką od marzeń
      ertotycznych...
      Sama się zastanawiam jak długo tak można. O wiele trudniej jest mi
      pogodzić się z myślą, że nie będzie drugiego dziecka. Boję się, że
      kiedyś zdradzę właśnie po to, by znowu zostać mamą...

      • madameee Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 21:16
        Jestem w podobnej (takiej samej sytuacji) tylko kilka lat później.
        Mój mąż nigdy nie miał dużych potrzeb (raz na kilka tygodni wystarczało mu w
        zupełności) a ja wtedy młoda i zakochana, uważałam, że da się z tym żyć. Otóż
        nie da...
        Mam syna, który ma 4 lata. To ja go zaplanowałam i ja tak bardzo się starałam go
        mieć, że przy 4 próbie (raz w miesiącu zbliżenie, sprowokowane przeze mnie)
        zaszłam w ciążę. Potem kochaliśmy się po 3 latach, kiedy synek miał już 2 lata.
        Przeprowadziłam tysiące rozmów, prób, sugestii...Podejrzewałam i podejrzewam
        najgorsze, że jest w jakiś przedziwny sposób "ubogi"... Nie będę miała drugiego
        dziecka, choć bardzo go chciałam i wiele razy prosiłam...pytałam i
        zabiegałam...Nic to nie dało i nie da...Najgorsze jest to, że nigdy nie
        dowiedziałam się dlaczego tak się dzieje. Nie ma nikogo, wiem to, bo musiałby
        się rozdwoić i być w dwóch miejscach jednocześnie (w domu i gdzieś z inną...)
        Jestem młoda, mam 36 lat, i naprawdę atrakcyjna. Ale, zanim uwierzyłam, że
        jestem atrakcyjna musiałam dużo, dużo czasu spędzić na rozmowie z sobą...bo
        tylko tak mogłam uwierzyć, że to nie moja wina...
        Mam kogoś kogo kocham. Niestety nie będziemy razem, bo zarówno on jak i ja mamy
        małe dziecko...Bardzo mi ciężko. Patrzę na mojego męża i myślę:czemu podjąłeś te
        decyzje beze mnie...i płaczę. Jeśli tylko masz szanse, to się ratuj.


    • pietruszka.85 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 16:07
      nalezy zadac sobie pytanie od kiedy to trwa i co moglo spowodowac taka sytuacje.
      czesto mezowie po uczestnictwie w porodzie traca zainteresowanie seksualnoscia
      partnerki... mysle ze z pomoca dobrego seksuologa uda sie dojsc- wink - do
      porozumieniasmile
    • inkwizytorstarszy Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 16:20
      To pytanie powinno być ostrzeżeniem dla pięknych kobiet, które zanim
      urodziły, to doprowadziły swoje ciało do prfekcyjnego wyglądu,i
      uwierzyły że za to były kochane.A po urodzeniu często nie potrafią
      spojrzeć na siebie w lustrze i wmówiona sobie samej "brzydota" blokuje
      jej potrzebę zbliżenia.A kobietę w takim stanie mężowi trudno
      przekonać, że jest inaczej.On nie chce naciskać bo ją kocha (mam
      nadzieję),ona myśli że go już nie podnieca. Oj czarno to widzę bez
      pomocy przyjaciół.




      • gabrielle76 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 16:24
        półtora roku to juz mocno nienormalna sytuacja, ciężko bedzie, radze jak
        najszybciej sie w tej kwestii dogadac
      • adellante12 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 17:54
        Oj czarno to widzę bez pomocy przyjaciół.


        Buhahhahahhahah w problemach seksu małżeńskiego przyjaciele mile
        widziani. Nie ma to jak dobra orgia na rozruszanie smile)))))
    • wieczna-gosia Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 16:46
      ale co to znaczy bez seksu?
      bo ja bez stosunku to spokojnie ale bez zachowan seksualnych jakis
      masazy, kapieli, przytulan itd itp to bym nie dala rady oj nie.....
    • madzior87 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 19:56
      Nie radź się ludzi na forum w takiej sprawie. Oczywiście każdy Ci tutaj napisze,
      że "nienormalne", "jak można tyle wytrzymać" itd, a w domu seks raz na tydzień i
      są z siebie dumni i uważają, że mają rewelacyjne życie seksualne... Pogadaj po
      prostu z mężem, dowiedz się dlaczego z jego strony tak to wygląda itd. A później
      możecie iść po pomoc do fachowca, bo co ludzie dookoła na forum mogą wiedzieć o
      normach życia seksualnego? [z całym szacunkiem dla wszystkich udzielających sie
      na forum, ale to już trzeba być seksuologiem, żeby móc autorce postu powiedzieć
      czy to normalne i jak sobie z tym poradzić]. Każdy uważa swoje życie seksualne
      za norme więc nie szukaj pomocy tutaj, zapytaj kogos, kto ma jakiś dyplom w tym
      kierunku wink Pozdrawiam!
      • haldeman79 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 20:01
        madzior87 napisała:

        > Nie radź się ludzi na forum w takiej sprawie. Oczywiście każdy Ci tutaj napisze
        > ,
        > że "nienormalne", "jak można tyle wytrzymać" itd, a w domu seks raz na tydzień
        > i
        > są z siebie dumni i uważają, że mają rewelacyjne życie seksualne...

        Się aż zaintrygowałem, co znaczy rewelacyjne życie seksualne? Dwa razy na tydzień?
        • madzior87 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 20:30
          Oj to miał być taki przykład wink Każdy powie, że u niego super, i właśnie o to
          chodzi, że dla jednego raz na tydzień i jest super, a u innego dwa razy
          dziennie. Każdy zakłada, że u niego jest normalnie i ok. Faktycznie, po
          przeczytaniu tego jeszcze raz jakoś nie brzmi to tak, jak miało zabrzmieć, ale
          ogólnie chodziło o tych, którzy w komentarzach nie zapominają wspomnieć autorce
          postu, jak to u nich wygląda wink
    • wojteek-5 Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 20:07
      dlatego juz nie jestem w małzenstwie
      jesteśmy.pl
    • masai_mara Re: małżeństwo bez seksu 31.01.10, 20:30
      Jeśli już o tym piszesz,to znaczy,że potrzebujesz fachowej rady.A
      najpierw porozmawiaj z drugą stroną.To może ukazać różne aspekty
      sytuacji.A swoją drogą,może namiętności już nie ma.Tak bywa.
      • otojatu JAk oboje jesteście oziębli 31.01.10, 20:32
        to już nawet tsunami Wam nie pomoże...
    • myszka00 maz ma pewnie kochanka 31.01.10, 20:47
      i nie chce sie przyznac to tyle,otworz oczy dziewczyno
      • otojatu masz ma pewnie kochanka 01.02.10, 08:47
        masz ma pewnie kochanka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka