Dodaj do ulubionych

Instynkt macierzyński

02.02.10, 11:06
Ja go nie mam. Trudno.

Ale wiem, że coś takiego istnieje, i jest to siła która mnie przeraża. Jestem
stronnicza bo nie odbieram macierzyństwa jako wartości samej w sobie. Jednak
jestem świadoma że istnieją kobiety które stają na głowie żeby mieć dziecko,
fundują sobie długie, bolesne i niepewne leczenie, że istnieje coś takiego jak
adopcja (też trza na głowie stanąć żeby otrzymać dziecko o którym wiadomo
jedynie że będzie miało w mniejszym lub większym stopniu zwichrowaną
psychikę)... Sama znam kobietę która wiedząc że jej mąż jest fatalnym
partnerem dosłownie wyła że chce mieć jeszcze dzieci.

Popatrzcie się na to obiektywnie z boku. Ten instynkt wcale nie jest w
interesie jednostki która go odczuwa, i widywałam sytuację, że przejawia się u
osób które poniosły klęskę na gruncie macierzyństwa (parcie na dzieci u kobiet
po ciężkim baby blues lub ładowanie się w kolejne dzieci pomimo nieradzeniu
sobie ze starszymi) nie mówię o zachodzeniu w ciąże ale o pragnieniu kolejnych
dzieci.

Więc jestem wdzięczna losowi że mnie to ominęło.
Obserwuj wątek
    • f_jak_frustratka Re: Instynkt macierzyński 02.02.10, 11:10
      W ogóle kierowanie się w życiu li i jedynie popędami, instynktami ( w tym
      wypadku macierzyńskim) jest jakimś rodzajem zezwierzęcenia, prawda?
      • gazeta_mi_placi Re: Instynkt macierzyński 02.02.10, 11:25
        Niektóre popędy są miłe smile
        I to bardzo smile
      • croyance Re: Instynkt macierzyński 02.02.10, 13:29
        E, a co w tym zlego? Przeciez jestesmy zwierzetami.
    • mniemanologia Re: Instynkt macierzyński 02.02.10, 13:07
      Ostatnio się zastanawiałm, co to jest instynkt macierzyński. I nie
      wiem, autentycznie nie wiem. Więc nie wiem, czy go mam. I tyle.
    • solaris31 Re: Instynkt macierzyński 02.02.10, 13:17
      ja chyba też nie mam instynktu macierzyńskiego, o którym piszesz.
      to znaczy - nie pragnęłam dzieci za wszelką cenę, nie robiłam z
      dzieci pępków swiata i oprócz posiadania dzieci mam jeszcze własne
      życie. to, co opisujesz to takie dl a mnie " matkopolkowanie". nie
      jestem matką polką z pewnością.

      dla mnie instynktem macierzyńskim jest to, że matka już po
      narodzinach dziecka wie instynktownie, co i jak robić - zdarzają
      się takie sytuacje. instynktem nazywam to, że czasem matka uprze
      się na coś, choć wszyscy jej mówia, że jest głupia i to jest bez
      sensu. a potem nagle okazuje się, że to matka wiedziała lepiej. to
      jest dla mnie instynkt.

      a to co opisujesz jak dla mnie instynktem nie jest - tylko jakąś
      poprawnością polityczną, takim społecznym parciem na to, że
      kobieta wpewnym wieku MUSI miec dziecko i MUSI dla niego rezygnować
      z tego czy tamtego, MUSI się poświęcać i nie ma prawa do zmęczenia
      dziećmi. owszem. ma. i nie jest przez to gorszą matką.
      • kropkacom Re: Instynkt macierzyński 02.02.10, 13:25
        > ja chyba też nie mam instynktu macierzyńskiego, o którym piszesz.
        > to znaczy - nie pragnęłam dzieci za wszelką cenę, nie robiłam z
        > dzieci pępków swiata i oprócz posiadania dzieci mam jeszcze własne
        > życie. to, co opisujesz to takie dl a mnie " matkopolkowanie". nie
        > jestem matką polką z pewnością.

        Bo przecież jak masz instynkt to pragniesz dzieci za wszelką cenę, robisz z dzieci pępki świata i oprócz posiadania dzieci nie masz własnego życie. Takie cuda tylko na ematce tongue_out
      • croyance Re: Instynkt macierzyński 02.02.10, 13:25
        No alez takiego instynktu 'pragnac dzieci za wszelka cene' to jak
        swiat swiatem nikt nie mial. Nie sadze, ze kobiety pierwotne
        siedzialy w jaskini marzac o bobaskach big_grin Dzieci po prostu sie
        przytrafialy - bardzo dlugo zreszta ludzie nie widzieli zwiazku
        przyczynowo-skutkowego pomiedzy stosunkiem seksualnym a ciaza - potem
        marly jak muchy, i nikt sie specjalnie nad nimi nie rozczulal.

        Bycie matka bylo pewna nieuchronnoscia, decydowalo sporo o pozycji w
        plemieniu, dzieciaki paletaly sie jednak gdzies tam pod nogami,
        czesto wychowywane przez cala spolecznosc, podczas gdy dorosli ciezko
        pracowali.
    • croyance Re: Instynkt macierzyński 02.02.10, 13:37
      W ogole mysle, ze ten 'instynkt' - tak, jak definiuje sie go dzisiaj
      - to jest czysto nowoczesna moda, ktora nijak sie ma do uczuc/praktyk
      tysiecy pokolen kobiet przed nami.

      W zachodniej cywilizacji, gdy kobiety maja z reguly jedno, dwoje
      dzieci, skupia sie na nich wieksza uwaga, plus oczekuje sie wlasnie
      jakichs niezwyklych uczuc, tkliwosci (stad potem posty zdziwionych
      matek 'nie kocham swojego dziecka'). Nikt nigdy nie wymagal od kobiet
      czegos podobnego, a kobieta, ktora byla w stanie dziecko wykarmic,
      odziac, i jakos ochronic, zeby dozylo do wieku, gdy moze juz dawac
      sobie rade samo, uznawana byla za swietna matke.

      Kiedy niby matki mialy czas siedziec nad lozeczkiem i kochac, kochac
      swoje dzieci? W jaskiniach? W sredniowieczu? W czasach, gdy srednia
      zycia wynosila gora 30 lat?

      Stad wysyp kobiet, ktore 'nie maja instynktu' - jasne, ze nie maja.
      Nasze praprzodkinie tez raczej nie mialy. One po prostu zachodzily w
      ciaze i rodzily dzieci.
    • atowlasnieja Re: Instynkt macierzyński 02.02.10, 14:55
      mówicie że nie istnieje żaden instynkt macierzyński.
      .
      .
      .
      To po co i licha ludzie wymyślili to in vitro?

      Czemu moja siostra miała tyle spięć ze swoim mężem jak zaraz po odstawieniu
      tabletek nie zaciążyła tylko czekała "aż" trzy miesiące na dwie kreski na teście?

      Czemu ludzie adoptują zupełnie obce dzieci? Czemu są skłonni nawet do porwań?

      Czemu moja znajoma wyła że chce mieć kolejne dziecko mimo że wiedziała że mąż
      jest do chrzanu a dzieci będą nie tylko na jej głowie ale też wyłącznym
      utrzymaniu bo pan na "głupoty" pieniędzy skąpił?

      Czemu matka złośliwego smarkacza / biednego dzieciaczka z którego można
      podejrzewać o ADHD nie radząc sobie z nim PLANOWAŁA kolejne dziecko?

      Mogłabym wyliczać jeszcze ale wydaje mi się że to nie jest jedynie "parcie
      otoczenia", no chyba że w znaczeniu "tak kobiecie zlasowali mózg że życzy sobie
      coś na co wcale nie ma ochoty"
    • papalaya mylicie pojęcia 02.02.10, 15:02
      chęć posiadania potomstwa nie jest instynktem macierzyńskim

      instynktem macierzyńskim jest gotowość do obrony i ochrony już
      posiadanego własnego dziecka oraz do zapewnienia mu jak najlepszej
      opieki

      spróbujcie zrobić krzywdę dziecku na oczach jego matki, wtedy
      zobaczycie czym naprawdę jest instynkt macierzyński wink

      btw i off topic - ciekawa jestem co o swoich dzieciach może nam
      powiedzieć pan/pani gazetamipłaci...
      • croyance Re: mylicie pojęcia 02.02.10, 15:08
        Dobrze powiedziane.
      • bweiher Re: mylicie pojęcia 02.02.10, 16:15
        papalaya napisała:
        >
        > spróbujcie zrobić krzywdę dziecku na oczach jego matki, wtedy
        > zobaczycie czym naprawdę jest instynkt macierzyński wink
        >

        A to nie jest dobry przykład.Jesli ktoś by chciał skrzywdzić mojego
        psa to też bedę go bronić.A czy to świadczy o instynkcie
        macierzyńskim do psa?No nie sądzę.
        Broniłabym również nie swoje dziecko,gdybym widziała że ktoś chce
        go skrzywdzić.Broniłabym babcię idącą ulicą,którą pierwszy raz na
        oczy widze.
        To nie ma z macierzyństwem nic a nic wspólnego.
        • croyance Re: mylicie pojęcia 02.02.10, 16:31
          Bronilabys z narazeniem zycia, bez zastanowienia, instynktownie babci
          na ulicy i psa? Nie sadze.
          • bracialwieserce Re: mylicie pojęcia 03.02.10, 11:27
            Ja broniłam ale tylko psa! "Babcia" go kopała! Oczywiście nie moja.
            • croyance Re: mylicie pojęcia 03.02.10, 12:04
              Juz sobie wyobrazam, jak pies lezy zakrwawiony na ulicy, a Ty lecisz,
              podnosisz samochody tongue_out sciagasz obraczke, wyjmujesz zlote zeby i
              krzyczysz do lekarza, ze oddasz mu wszystko, co masz, byle tyle ratowal
              Rexa tongue_out A potem oddajesz Rexowi nerke big_grin
    • kali_pso A ty ciagle swoje;)pn/t 02.02.10, 15:03

    • kufferrek Re: Instynkt macierzyński 03.02.10, 08:38
      Dla mnie instynkt macierzyński to nie jest chęć posiadania dziecka za wszelką cenę.
      To miłość, która przychodzi po porodzie (inna niż ta, która była w ciąży), to
      chęć opieki nad bezbronnym małym człowiekiem, i jakiś siódmy zmysł, który często
      odzywa się w matkach-przeczuwają one najczęściej coś złego.

      Popęd do posiadania dziecka za wszelką cenę to pochodna obowiązku bycia matką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka