Dodaj do ulubionych

Czy wasi M też tak mają ???

10.02.10, 12:35
Mam kochanego męża ale strasznie wkurza mnie to jego: zaraz,później
za chwile itd.
Ja ,gdy musze coś zrobić to robie to od razu a mąż zawsze wszystko
przesuwa w czasie i wiem ,że gdy słysze to jego -zaraz- to nastąpi
to jutro.
Nigdy się nie spieszy,nawet gdy wie ,że już powinien wyjśc z domu,
on ze swoim tempem ubiera się ,siedzi w łazience itd.
Czasami myśle ,ze on tak wszystko odwleka bo wie ,że się wkurze i po
jakimś czasie sama to zrobie.
Czy tylko mnie to wk....?
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 12:41
      > Czasami myśle ,ze on tak wszystko odwleka bo wie ,że się wkurze i
      po
      > jakimś czasie sama to zrobie.


      hehehe..no widzisz jaka mądra z Ciebie kobietasmile
      Twój mąż przeszedł odpowiedni "trening" i wie co zrobić, aby było mu
      dobrzewink
      Dwie rady- u mnie działa np. wręczenie do ręki worka ze śmieciami
      zamiast prosba- kochanie wyrzuć śmieci albo stoję dotąd nad
      pozostawionym ciuchem az mu się znudzi mój widokwinkppppppp
    • yoma Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 12:41
      > wiem ,że gdy słysze to jego -zaraz- to nastąpi
      > to jutro.

      Ale nastąpi, to co się przejmujesz?

      > nawet gdy wie ,że już powinien wyjśc z domu,
      > on ze swoim tempem ubiera się ,siedzi w łazience itd.

      Jego tempo, jego czas, jego małpy.

      Masz mądrego męża, który panuje nad własnym czasem i nie przyprawia się o
      chorobę wrzodową smile
      • zonajana Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 12:58
        Moze wystarczy go poprosic, by sam ustalil, kiedy co ma zrobic? Ja np pytam sie
        swojego, kiedy bedzie mial czas by powiesic karnisz. O mowi, np wtorek. Wiec ja
        juz przezornie w pon wieczorem przypominam, ze zobowiazal sie do powieszenia
        karnisza w wtorek. I zazwyczaj nic wiecej mowic nie musze, karnisz we wtorek
        jest powieszony. Mnie osobiscie do pasji doprowadza, jak mi ktos mowi, co ja mam
        kiedy robic. Dlatego nie wyobrazam sobie tez, abym to ja miala mowic mezowi,
        kiedy on ma mi karnisze wieszac.
        • yoma Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 13:02
          I poganiać przy goleniu, bo przecież powinien już wyjść... smile
    • croyance Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 12:55
      U mnie jest tak samo, ale na odwrot - ja jestem osoba mowiaca
      'zaaraaz', 'momeeencik', 'juutro'. Maz robi wszystko sam z siebie i od
      razu, a ja sie trzy dni rozkrecam, zeby sie do czegokolwiek zabrac.
    • 18_lipcowa1 Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 12:56
      tak, też tak mają
    • cherry.coke Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 12:57
      On nie, ale ja tak mam. Wszystko robie piorunem jak juz zaczne, natomiast samo
      zaczynanie to meka. Chcialabym dostac chocby zlotowke za kazde wypowiedziane
      przez niego "zaraz to taka duza bakteria" smile
    • sugarka Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 13:02
      leon992, to najwyrazniej wspolny gen naszych M smile Ja juz sie nie
      denerwuje. Obracam wszystko w zart. Kilka minut temu powiedzialam
      mu, ze srednio od mojej prosby (np. kochany, prosze wynies ten
      karton) do wykonania mija ok 4,5 tygodnia smile) Nie denerwuje sie, bo
      tak naprawde jesli cos jest pilne to mily robi to natychmiast.
    • franczii Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 13:03
      Moj tez tak ma, wiele rzeczy odklada na "zaraz, potem, jutro, zaczekaj"
      Ale za to wszystko robi szybko i do wyjscia tez sie szykuje sprawnietongue_out
      Ja za to jestem strasznie wolna
    • mondovi Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 13:05
      u nas jest odwrotnie. ja jestem "zaaaraz", a on robi wszystko od razu.
    • i_love_my_babies Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 15:31
      jakbym mego męża widziałasmile

      na wszystko jest odpowiedź "zaraz", bo akurat siedzi przy kompie np.

      ciągle mu tłumaczę, jak chce nauczyć czegokolwiek swoje dziecko,
      skoro taki przykład mu daje

      mnie w*****a jeszcze coś - np. ja jestem na dole, on na górze i coś
      do niego mówię, np. przynieś pieluszkę - cisza - powtarzam "przynieś
      pieluszkę - cisza - więc zakładam że nie słyszy, bo
      powiedziałby "OK", no to ja jeszcze raz, na co on drze się do
      mnie: "NO słyyyyszę!!!!"
    • marripossa Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 16:29
      Ha ha. No to ja jestem taka jak Twój mąż. I trajkotanie mi nad
      głową, żeby coś zrobić teraz wywołuje efekt odwrotny od
      zamierzonego. Im więcej mi ktoś tak trajkocze, to tym dłużej zajmie
      mi zrobienie tego co trajkotający chce, abym zrobiła. Mojego
      partnera to wkurza, fakt, ale ja się nie zmienię. Próbowałam, ale
      nic z tego. To taka cecha charakteru.
    • w.s2 M odpowiada. 10.02.10, 18:36
      Nasze "ociąganie się" nie wynika ze złej woli lub chęci zirytowania otoczenia.
      Aż tak złośliwi i nieetyczni nie jesteśmy. To efekt naszego praktycznego
      podejścia do życia...

      Załóżmy, że robiąc coś w pośpiechu pominiemy jakiś istotny element i wprawimy
      naszą partnerkę (kochaną partnerkę) w zły nastrój. Czy mamy zatem przyczyniać
      się (nawet potencjalnie) do pogarszania nastroju naszym Ż?

      Poza tym życie zmusza nas do podejmowania wielu decyzji w pośpiechu. Czy w
      domowych pieleszach musi być tak samo? Nie. I znów nie wynika to ze złej woli.
      Dbamy w ten sposób o dobre samopoczucie naszych Ż. Nie lubimy pośpiechu bo
      chcemy byście i Wy zwolniły nieco. Banalnie mówiąc dbamy w ten sposób o Was.
      • dzoaann cherry:) 10.02.10, 19:18
        normalnie mam taki sam tekst do mojego nastoletniego syna- zaraz to taka duża
        bakteriasmile
        jak dotad na "zarazie" jedzie mój mąz i syn, pewnie młodszy syn niedługo dołączy
        i tez będzie zaraz na wszystko co powiemsmile
        • w.s2 Re: cherry:) 10.02.10, 19:55
          Boże, po co mieszać do tego drobnoustroje wink Po prostu dbajmy o siebie nawzajem.
          M starają się jak mogą...
    • bombastycznie Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 19:33
      mój też tak robi i też strasznie mnie to wkurza, ale najbardziej wkurza mnie to
      kiedy odkłada jaką ważną decyzję/spotkanie czy cokolwiek na ostatnią chwilę, np
      niedawno miał 3terminy na to żeby pójśc po wpis do indeksu, pomijając już fakt
      że wykładowca kazał siebie gonić po uczelni, to mój kochany mężuś wybrał ten
      ostatni termin, bo po co pójść od razu i mieć to z głowy, prawda??? no i co? i
      były problemy bo na mieście korki, akurat czerwone światło na krzyżówce,
      wykładowca sobie gdzieś poszedł i takie tam, oczywiście nerwy i niepotrzebna
      wymiana zdań, bo musiał zrobić to na ostatnią minutę
    • dziewczynka1979 Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 19:47
      Jakbym czytała o swoim męzu. U mnie dokładnie to samo, ja już
      przestałam się prosić, większość rzeczy robie sama. Takie życie.
      • w.s2 Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 19:57
        Jako M powiem tylko tyle, że uprawiasz nieuzasadnione rozpieszczanie smile
        • funky_mamma Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 22:36
          A czy wy też tak macie, że jak siedzicie na forum to tracicie podzielność
          uwagi??? Mój m wciąż się na mnie o to wkurza, że jak siedzę na forum to nie
          słyszę, że on coś do mnie mówi, czy o coś mnie prosi uncertain
          • w.s2 Re: Czy wasi M też tak mają ??? 11.02.10, 12:49
            Odpowiem za siebie. Mam podzielna uwagę. Jednocześnie piszę, oglądam jakiś program w TV i mam kontakt z otoczeniem.
    • kufferrek Re: Czy wasi M też tak mają ??? 10.02.10, 22:51
      Mająsmile
      Moje sposoby:
      -śmieci-jak zapomina ( a zawsze zapomina) kładę przy drzwiach wyjściowych na
      chwilę przed jego wyjściem, i uprzedzam go aby uważał i nie wlazłsmile Wtedy wyrzucismile
      -skarpetki, elementy garderoby porozrzucane po domu-wkładam mu do łóżka po jego
      stronie. Po kilku razach mam spokój na parę dni, potem zabieg trzeba powtórzyćsmile
      -a jak trzeba wykonać w domu jakąś pracę, a jemu się nie chce-gderam, gderam,
      gderam, wiercę dziurę w brzuchu. Wkurzy się i to w końcu zrobi, żeby mu nikt
      tylko nie brzęczał nad uchem.

      Oni już tacy sąsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka