Dodaj do ulubionych

no depeszki :D

12.02.10, 12:58
jak tam wrazenia? czekam na jakies fajne opisy wink
pewnie bylo zajebiscie smile
jak nitzer ebb sie spisali jako support?
Obserwuj wątek
    • zonazona Re: no depeszki :D 12.02.10, 14:28
      No cóżżżżżżż, tego się nie da opisać smile!!!!
      Ja byłam 10. lutego i do dziś nie doszłam do siebie, rozwalił mnie ten koncert,
      chodzę i popłakuję, tak mi żal że już po sad
      • truskawkam73 Re: no depeszki :D 12.02.10, 17:55
        Ja byłam z mężem wczoraj i też nie mogę się otrząsnąć. I prawie głos
        straciłam - tak śpiewałam smile A Dav'e jest niesamowity, tak cudownie
        zjednuje sobie publiczność i odwrotnie zresztą smile Ledwie wróciłam
        do Krakowa, a już zasiadłam przed kompem w poszukiwaniu echa
        koncertów i dowiedziałam się, że na ogólnoświatowym forum DM uznano,
        że polska publiczność jest najlepsza, potwierdził to ponoć Martin,
        biorą dzięki temu pod uwagę nagranie następnego koncertu w Polsce. A
        sama hala imponująca wink To tyle na gorąco, teraz idę obejrzeć na
        dużym ekranie nasze nagrania i zdjęcia smile
        [/i]
        • truskawkam73 Dave oczywiście :-) 12.02.10, 17:56

    • ladylu Re: no depeszki :D 12.02.10, 19:49
      Była moc. Pierwszego dnia zagrali dressed in black i miles away, drugiego już
      niestety nie. Dave boski, Martin boski, Rudy jak zwykle. Publika wielka. Balony
      na policy of truth fantastyczne, światełka na home magiczne, a pierwszego dnia
      śpiewanie master and servant acapella przez fanów! Akcje wyszły fenomenalnie.
      Wczoraj wracając do domu z Łodzi słuchaliśmy w aucie audycji pokoncertowej w
      Trójce, wielu fanów dzwoniło i było niezadowolonych, że odbębnili, że mało
      zmieniaja w setliscie, że źle było słychać, że Dave nie zareagował na balony. A
      dla mnie to i tak było wielkie święto, dzięki któremu mam naładowane baterie na
      długo. I niestety wielki smutek, że to święto już się skończyło. Była magia,
      było pięknie. I na koniec absolutnie genialne, transowe personal jesus zarówno
      pierwszego jak i drugiego dnia.
      z depechowym pozdrowieniem - lu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka