atowlasnieja
13.02.10, 20:41
Zaszłam w ciążę w momencie jak się przeprowadziłam (tak, bardzo
dziwne że kobieta w dzisiejszych czasach przeprowadza się na
bezrobocie bo idzie do chopa mieszkać). Dzięki ciąży o pracy mogłam
zapomnieć... Urodziłam małą... pół roku świata poza nią nie
widziałam więc nawet o pracy nie myślałam a potem dostałam doła że
ledwo byłam w stanie małą nakarmić.
A teraz czuje że całą moją edukację jednym szybkim ruchem wrzuciłam
do kosza... Mąż czasem przynosi zadania jakie robiliśmy na
studiach... staram się je robić ale mam problemy z obsługą exela a
nawet kalkulatora.
Siedze i ryczę.