mamakevina1 14.02.10, 08:15 Wiem, wiem, żadna nie obchodzi, bo takie na siłe i z Hameryki... A czego tak naprawdę oczekujecie dzisiaj od partnera? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gku25 Re: Walentynki... 14.02.10, 08:20 Niczego, bo dla mnie to dzień jak co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
cynamonowy_chochlik Re: Walentynki... 14.02.10, 09:14 Oczekuję, że w ogóle tego nie zauważy, tak jak i ja. Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: Walentynki... 14.02.10, 10:08 Niczego. A i tak mnie zaskoczył, bo miał pretekst, żeby kupić "mi" na nasz strych orientalną śliczną narzutę. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Walentynki... 14.02.10, 10:10 Ja tam bym z chęcią obeszła, ale mój niereformowalny w tym względzie jest- Sodoma i Gomoria oraz apokalipsa w jednym Mam nadzieję, że się dzisiaj poświęci zabawianiu syna, bo mam mnóstwo roboty przez jutrzejszym powrotem do pracyp Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Walentynki... 14.02.10, 10:16 My wyznajemy zasade, ze kazda okazja jest dobra, by ja uczcic dlatego tez i walentynki nie pozostana bez echa.Zapewne otrzymam kwiaty, ktore uwielbiam plus torcik w kształcie serduszka z ulubionej cukierni mojego faceta- dedykowany mnie i kochanej coreczce tatusia, czyli naszemu dziecku. Czyli bez zadnej pompy, maly drobiazg, miły. Odpowiedz Link Zgłoś
ala_bama1 Re: Walentynki... 14.02.10, 10:38 E za stara jestem na podobne szopki... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Walentynki... 14.02.10, 10:45 To przykre, ze sie staro czujesz.Kestia mentalnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Walentynki... 14.02.10, 14:58 A co Ty Lola sprezentujesz facetowi? To nie jest Dzień Kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Walentynki... 14.02.10, 10:40 Pierścionka z rubinem (na brylanty mam uczulenie) robionego rzecz jasna na specjalnie zamówienie. Odpowiedz Link Zgłoś
ala_bama1 Re: Walentynki... 14.02.10, 10:48 Czuje się na tyle ile mam, ale dla mnie to infantylne i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Walentynki... 14.02.10, 10:55 Samo swieto jest infantylne przede wszystkim przez utozsamianie go z czerwonymi serduszkami i wszechobecnymi pluszakami.Dobre dla nastolatkow. Ale jesli sie spojrzy na to z dystansem i potraktuje jako kolejna okazje do sprawienia sobie malej radosci to mozna miec z tego mala frajde. No ale co kto lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Walentynki... 14.02.10, 10:48 tego czego oczekuję każdego innego dnia. Wszak dziś dzień jak codzień Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Walentynki... 14.02.10, 11:53 mamakevina1 napisała: > A czego tak naprawdę oczekujecie dzisiaj od partnera? że pójdzie zaraz do sklepu, kupi ciasto, odkurzy i umyje podłogę, bo dziś nalot teściowej Odpowiedz Link Zgłoś
tedesca1 Re: Walentynki... 14.02.10, 12:53 to Wy z teściową obchodzicie walentynki? fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Walentynki... 14.02.10, 14:41 to nie wiedziałaś, że to teraz modne? Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn a u nas weekend walentynkowy:))) 14.02.10, 14:53 trwa już od wczoraj, na razie mała przerwa w obchodach , bo mąż w pracy - jak wróci rzucamy sie w wir komercji)))) Odpowiedz Link Zgłoś
konopielka80 Re: a u nas weekend walentynkowy:))) 14.02.10, 15:45 Nie oczekuję niczego, bo Walentynek nie obchodzę. Napisalam o tym na moim blogu: Walentynki. Kolejne święto komercji. Miłość na rozkaz plus obowiązkowe drenowanie portfela. Od kilku dni wystawy są pełne czerwonych serduszek, w Internecie pojawiły się walentynkowe banery z reklamami prezentów dla ukochanej osoby a do kin wchodzą filmy o “miłosnej tematyce”. W całym tym zgiełku ręce zacierają handlowcy i producenci kiczowatych gadżetów, począwszy od misiów w koszulce z napisem “kocham cię”, poprzez bombonierki i lizaki w kształcie serca, kończąc na świeczkach, zegarkach, kubkach i tysiącach innych rzeczy, obowiązkowo ozdobionych serduszkami lub magicznym słowem “Love”. Z zysków cieszą się też kwiaciarnie, bo jakże to pokazać się ukochanej kobiecie bez kwiatów? Tłumy dziewczyn paradujących po mieście z czerwoną różą w dłoni podświadomie dopingują do zakupów i dołączenia w ten sposób do grona zakochanych na pokaz. Kto nie dostał kwiatka, prezentu lub chociażby kartki, ten wypada z ogólnonarodowej wspólnoty tych co manifestują dzisiaj swoją miłość, mimo iż często na co dzień nie mogą już na siebie patrzeć. Ale dzisiaj taki jest dzień, że trzeba kochać i świętować a jutro można wrócić do szarej rzeczywistości. Dalszy ciąg tutaj: aspoleczna.pl/?p=390 Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: a u nas weekend walentynkowy:))) 14.02.10, 15:53 A ja tam lubię. Świętować. Dawać i dostawać prezenty. Obchodzić rózne małe uroczystości. A Walentynki są fajne. Nikt nie zmusza nikogo do kupowania, można na różne sposoby uczcić ten dzień. My np. nigdy nie chodzimy w Walentynki do kina ani restauracji, bo tłok nieziemski i ludzie siedzą sobie na plecach. Mamy inne pomysły. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: a u nas weekend walentynkowy:))) 15.02.10, 00:10 Racja- pelna komercja.Cos jak Boze Narodzenie.Tylko mniej kosztowne. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Walentynki... 14.02.10, 21:38 Nie oczekiwalam niczego a tu niespodzianka-bombonierka czekala na mnie rano Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Walentynki... 14.02.10, 21:47 Od niego i od siebie oczekuję, że postaramy się wspólnie o kolejny miły dzień. Dzisiejszy był w dużej mierze jego zasługą, wynalazł cel wycieczki, wszystko zaplanował, ja miałam tylko dobrze się bawić. I się bawiłam super Tak, świętujemy, każdego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: Walentynki... 15.02.10, 13:54 Ja tam nie obchodzę z mężem, my co dzień mówimy sobie "kocham Cię". W supermarkecie byliśmy na małych zakupach i była jakaś promocja, dziewczyny rozdawały tulipanki i stały na wysokości mojego małego synka, widocznie patrzył na nie z zaciekawieniem bo mu te dziewczyny dały dwa i on mi je wręczył, więc dałam jeden córce 5 letniej. Ale się ucieszyła, że dostała kwiatka z okazji Dnia Zakochanych a przecież jest jeszcze dzieckiem Była naprawdę pod wrażeniem, że jej brat dał kwiatka. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Walentynki... 16.02.10, 11:28 Hmm czego oczekiwałam?Nie miałam jakiś specjalnych oczekiwań, ale nie ukrywam, że miłe drobiazgi dla mnie i Małej sprawiły mi sporo radości. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Walentynki... 16.02.10, 11:45 Ja obchodzę, ale ja jestem dość dziecinna. Uważam, że każda okazja do sprawienia sobie i komuś przyjemności jest dobra. Może to dzięki temu mój związek wciąż ma posmak świeżości. Z okazji ostatnich Walentynek poszliśmy na wystawę, na spacer, na śniadanie w okolicznej piekarni, daliśmy sobie drobne prezenty, a ja dodatkowo dostałam kwiaty. Wszystko to robimy również bez okazji, ale zapomnieć o tym w Walentynki nam się nie chciało. Odpowiedz Link Zgłoś