Wczoraj rozmawiałam z koleżanką na temat planowanego wyjazdu na urlop w
wakacje. Zapytała, czy mamy już coś w planach (często razem wyjeżdżaliśmy
gdzieś nad morze przeważnie za granicę).
Więc ja na to, że w te wakacje chcielibyśmy pojechać w Bieszczady i pochodzić
po górach, a ona tak jakby usłyszała tylko góry i zaczyna planować wyjazd do
Szwajcarii czy Francji.
Więc ja mówię, że my chcemy w Bieszczady, a ona W POLSCE URLOP????
Jeśli urlop to tylko za granicą?? Więc chyba jesteśmy dziwni, bo dla nas
równie udany urlop jest nawet w Polsce

, nawet wtedy gdy nigdzie nie
wyjeżdżamy z domu (ale jesteśmy razem i mamy dla siebie czas) jak i na
wyjeździe za granicą.