lilka69
13.03.10, 08:37
w luznej porannej dyskusji z mezem zachazylismy o wybory i radka sikorskiego.
(przy okazji jestesmy elektoratem PO).
mezowi ani mi nie przeszkadza zona zydowka. jemu przeszkadza o wiele bardziej,
ze mieszka z dziecmi za granica(USA) i tam chodza do szkoly.uwaza, ze nie moze
byc prezydentem ktos kto ksztalcidzieci za granica i tam tez glownie mieszka (
przeprowadzka do polski mialaby byc na zasadzie dawno przemyslanej strategii
prezydenckiej).
wczoraj czytalam w neewsweeku, ze zona razem z nim mieszka od 20 lat w polsce
a dzieci ucza sie w polsce.