Dodaj do ulubionych

Mama w domu i niania.

15.03.10, 10:48
Witam, dziewczyny mam do Was pytanie, szczególnie do tych, które
pracują w domu i mają nianie, też miałyście problem ze znalezieniem
osoby, której nie przeszkadza to, że jesteście cały czas w pobliżu?
Pytam bo ze względu na chorobę byłam zmuszona poszukać niani na
kilka godzin dziennie i każda pani, która zgłaszała się na rozmowę
była niezbyt zadowolona jak dowiadywała się, że ja będę obok. Jedna
pani zdecydowała się ale po tygodniu zrezygnowała własnie z tego
względu. Dziwi mnie to bo, jestem w innym pokoju, nie wtrącam się,
nie kontroluję jakoś bardzo, jak dziecko śpi to niania czyta książkę
(tak sie umawiałyśmy, że tylko pomoc przy dziecku) i wydawało mi się
że jest ok. I tak się zastanawiam, czy niani przeszkadzało, że
jednak w jakiś tam sposób jest kontrola i nie może robic co chce
tylko faktycznie musi zajmować się dzieckiem. Nie wiedziałam, że dla
opiekunki to aż taki problem że mama jest w domu.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jakostak5 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 10:59
      nie mialam niani na takich zasadach, ale z doswiadczen znajomych
      wiem, ze czesto nianie robia wszystko zeby dziecko ciagle spalo przy
      malych dzieciach szczegolnie. jak mama jest w pokoju obok to sie tak
      nie da po prostu, a to zdaje sie jest bardzo powszechne. skoro masz
      ten 'luksus', ze mozesz byc obok szukaj dalej. mysle ze znajdziesz
      nianie, ktora bedzie z prawdziwego zdarzenia. skoro sie nie wtracasz
      do niczego, to cos te nianie maja na sumieniusmile czy niania ktora
      zrezygnowala powiedziala dlaczego jej to przeszkadza? a moze jednak
      w jakis sposob sie wtracasz i to jak to robisz zniecheca? pytaj
      panie przy rozmowach, dlaczego im to przeszkadza, to moze dojdziesz
      do prawdy.
    • takatoszymura Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 11:08
      JAk urodziłam drugie dziecko to też zatrudniliśmy nianię, w zasadzie
      miała mi pomagać przy tym starszym, bawić się z nim, wychodzić na
      spacery, bo ja musiałam trochę więcej czasu poświęcić młodszej.
      Byłyśmy razem w domu i nikomu to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie-
      cieszyłyśmy się, że jest przez to weselej, ale to była niania-cud,
      nie miała nic do ukrycia, nie zamierzała się obijać, kontrolowania z
      mojej strony też się nie obawiała.
    • kiniox Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 11:11
      Słyszałam od pewnej niani (znajoma, nie opiekowała się moim
      dzieckiem), że dziecko świadome obecności mamy w domu jest
      trudniejsze. Np. trudniej wyegzekwowac od niego pewne zachowanie,
      jeżeli mama zwykle pozwala na coś innego. I nie mówię tutaj o
      postępowaniu wbrew zaleceniom mamy, tylko o sytuacjach, w których
      mama na coś pozwala dla świętego spokoju, ale sama byłaby bardziej
      zadowolona, gdyby dziecko zachowywało się inaczej. Znajoma jako
      przykład podała mi rzucanie przez dziecko kurtki i butów w kąt zaraz
      po przyjściu do domu ze spaceru. Ona, jako niania, nie pozwala na to
      i uczy, jak wieszać kurtkę i ustawiać buty w szafce. Mama dla
      świętego spokoju po prostu zbiera rzeczy po dziecku i sama chowa.
      Ale oczywiście nie wiem, czy o to chodzi nianiom, z którymi się
      spotkałaś. Możliwe, że po prostu nie chcą mieć nad sobą stałego
      nadzoru.
      • kamyk-3 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 11:35

        Dzięki za odpowiedzi. Niania stwierdziła, że nie czuje sie
        swobodnie...bo ja jestem. Może się mylę ale odniosłam wrażenie, że
        nie może spokojnie pochodzić po mieszkaniu czy iśc do kuchni cos
        zjeść bo ma świadomośc że jestem. Bywało tak, że przychodziła,
        godzine sie pobawiła z małym i kładła go spać. Ok rozumiem to bo
        mały śpi w dzień o tej godzinie 13.00, z tym, że on śpi 2-3 godziny
        i niania chyba się nudziła, coś tam czytała i siedziała przy nim.
        Wydawało mi się że układ odpowiada nam bo 13 zł za godzinę to nie
        mała stawka za siedzenie i czytanie czy zabawę z młodym. Co do
        kuchni to zawsze proponowałam kawę czy coś innego do picia, obiadem
        nie częstowałam bo gotuję tylko dla młodego a poza tym skoro
        przychodziła na 4 godziny to chyba głodna nie była, a może się mylę
        i powinna jeść z nim. Załamałam się bo myślałam że niani odpowiadał
        układ i fajnie się dogadywała z dzieckiem a tu jak widać nie do
        końca o to chodziło.
        • lilka69 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 11:44
          nie patrz w ten sposob, ze 13 zl to duzo skoro niania TYLKO siedzi
          i bawi sie z dzieckiem. skoro to TYLKO siedzenie i zabawa to
          dlaczego sama tego nie robisz? przeciez to tylko tyle.

          ja rozumiem , ze chcesz miec nianie bo sama ja mialam bedac na
          wychowawczym i majac tylko 1 dziecko ale docen prace niani. a przez
          4 godziny to ja zglodnialabym jak najbardziej. na samej kawie trudno
          byloby mi przezyc. moze nie obiad ale kanapke niania by zjadla?
          • wuika Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 12:17
            Ale ta niania to przychodzi do knajpki, gdzie sobie posiedzi, coś zje, kawę
            wypije, czy do pracy, gdzie się drugie śniadanie (jeśli nie ma innego układu z
            pracodawcą) po prostu ze sobą przynosi?
            • becitka87 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 19:43
              JA przez kilka miesięcy byłam nianią małego szkrabka i śniadanie sobie sama
              przynosiłam, nieważne ile godzin z nim siedziałam.
        • izabellaz1 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 13:11
          kamyk-3 napisała:

          > odniosłam wrażenie, że
          > nie może spokojnie pochodzić po mieszkaniu czy iśc do kuchni cos
          > zjeść bo ma świadomośc że jestem.

          Bo czuje się skrępowana.

          > on śpi 2-3 godziny
          > i niania chyba się nudziła, coś tam czytała i siedziała przy nim.

          A co miała robić???

          > Wydawało mi się że układ odpowiada nam bo 13 zł za godzinę to nie
          > mała stawka za siedzenie i czytanie czy zabawę z młodym.

          > skoro przychodziła na 4 godziny to chyba głodna nie była,

          hmmm, dwa ostatnie zdania i masz odpowiedź...ja też bym zrezygnowała.
          • imasumak Izabello? 15.03.10, 23:43
            4 godziny x 13 PLN = 52 PLN dziennie. To jest pół etatu. Czy uważasz, że taka
            suma za pół etatu to mało? Ile Twoim zdaniem powinna zarabiać niańka, biorąc pod
            uwagę nasze polskie realia?

            P.S.
            Przyjmując pracę, znała płacę, wiec chyba nie o to chodzi.
          • kamyk-3 Re: Mama w domu i niania. 16.03.10, 00:08

            Nie bardzo rozumiem, według Ciebie powinnam podać obiad, zapewnić
            rozrywkę, wtedy kiedy młody śpi i dziękować pani, że zechciała
            przyjść, bo stawka 13 zł za godzinę to śmieszne pieniądze?
      • zonka77 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 22:50
        no cóż jednak to nie jest reguła smile U nas nie ma takiego problemu - wręcz
        odwrotnie, to ja musiałam nianię trochę przeszkolić bo była zbyt uległa wobec
        mojej charakternej latorośli. Teraz jest super
    • tosterowa Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 11:53
      Dobra weryfikacja niań - nagle się okazuję, że jednak trzeba będzie pracowaćwink
    • tiuia Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 11:59
      Moja niania jakoś znosi gdy jestem w domu. Ale Ewa zupełnie inaczej się wtedy zachowuje. Ciągle chce się ze mną bawić, łazi za mną, nie chce pić od niani, bo przecież może ode mnie mleczko... Na dłuższą metę jest to irytujące, bo i ja się męczę (ciężko się skupić i pracować w takich warunkach) i Ewa, i niania prawdopodobnie też.

      Tak więc rzadko siedzę w domu z Ewą i nianią. Wolę nie psuć tego, co wypracowałyśmy.

      Ps: Traktuję moją nianię trochę jak młodszą koleżankę, lubię ją i ufam jej. I ona chyba to czuje. Dlatego nawet jeśli już zostajemy razem, to można się w tym jakoś odnaleźć.
    • agni71 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 12:00
      Dla mojej niani nie bylo to problemem. Dobrze sie uzupelniałysmy smile
    • jantarowo Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 12:07
      ja chyba mialam wiekszy problem niz niania, ciagle mi przyprowadzala
      dziecko bo podobno maly pytal o mame, to ona bach go do mnie, bardzo
      mnie to denerwowalo, nie moglam sie skupic, czesto przyprowadzala go
      jak mialam rozmowe z klientem i niewinnie sie tlumaczyla- jezeli
      maly chce...Kiepski byl to uklad i skonczyl sie bo mojej niani nie
      przeszkadzala moja obecnosc za sciana zeby mi wyniesc pare rzeczy z
      domu.
    • jakostak5 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 12:21
      kamyczku wytlumacz mi po co ci niania na 4 godziny skoro dziecko
      polowe tego czasu przesypia. nie lepiej zatrudnic nianie na dwie
      godziny tylko do zabawy z dzieckiem, az do polozenia i niech sobie
      idzie jak dziecko zasnie? twoja to sprawa ale nie rozumiem. ale
      zatrudnialabys ja na dwie godziny. wiesz skoro dla ciebie problemem
      jest zajecie sie dzieckiem, to dla niani to nie jest tylko zabawa,
      ale praca i to jedna z ciezszych, tez fizycznie. moze dajesz odczuc
      nianiom wlasnie to, ze one tak duzo u ciebie moga zarobic. moze
      mieszkasz w malym miescie, gdzie to jest rzeczywiscie duzo, ale nie
      powinnas do tego tak podchodzic.a moze powinnas na poczatek jak
      niania polozy dziecko zaprosic ja do napicia sie razem kawy i przy
      tej kawie moze niania poczuje sie swobodniej u ciebie. wytlumacz jej
      ze jak cos chce niech bierze. moze zaproponuj jej ze jak chce cos
      zjesc to moze sobie zrobic kanapke czy wziac jakies owoce. 4 godziny
      to moze nie duzo, ale po zabawie z dzieckiem moze zglodniec tym
      bardziej. ja bym ustalila przede wszystkim, o ktorej dziecko chodzi
      spac. nie tak, ze idzie spac, jak niani sie zechce je polozyc tylko
      niech bedzie kladzione o tej samej porze i przyzwyczai sie do tego.
      wtedy bedziesz miala dokladnie okreslone, ile czasu niania ma sie
      zajmowac dzieckiem. a moze zamiast siedziec w domu jak dziecko spi
      to niech niania bierze na spacer na te dwie godziny. dziecko pospi a
      niania nie bedzie sie czula skrepowana nic nie robiac. albo inaczej,
      umow sie ze jak dziecko spi to ona w tym czasie przygotuje cos w
      kuchni lub poprasuje albo zrobi drobne porzadki. wiesz cos takiego
      zeby nie byla wykonczona ale zeby nie czula ze siedzi i nic nie
      robi.
      • kamyk-3 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 13:02
        Tłumaczę po co nianiasmile, paskudna choroba zwana nerwicą lękową,
        jestem na początku drogi, leczenie itp, może niektóre mamy wiedzą
        co to jest i zapewniam, że samopoczucie jest fatalne, własnie
        dlatego pomoc. Bywają dni kiedy nie jestem w stanie normalnie
        funkcjonować a co dopiero cały dzień zajmować się młodym. Poza tym
        wychodzenie na spacery na razie przekracza moje możliwości. Niania
        czasami przychodziła później dlatego bywało, że godzina zabawy i
        mały szedł spać a niania miała czas dla siebie. Jasne, że wolałabym
        sama się zajmować swoim dzieckiem ale bywa to bardzo trudne dla
        mnie w chwili obecnej. Dlatego liczyłam na pomoc i wydawało mi się,
        że to dobry układ, dla niani bo tak naprawdę pracy dużo nie miała z
        młodym i dla mnie, ale jak widać nie sprawdził się.
        • kocianna Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 13:06
          Ja pracowalam czesciowo w domu, a czesciowo poza domem, dla niani nigdy nie bylo
          problemem, ze ja jestem. Zamykalam pokoj, w ktorym bylam i tyle.
      • katarzynka200 Re: Mama w domu i niania. 16.03.10, 11:56
        jakostak5 napisała:

        > kamyczku wytlumacz mi po co ci niania na 4 godziny skoro dziecko
        > polowe tego czasu przesypia. nie lepiej zatrudnic nianie na dwie
        > godziny tylko do zabawy z dzieckiem, az do polozenia i niech sobie
        > idzie jak dziecko zasnie? twoja to sprawa ale nie rozumiem. ale
        > zatrudnialabys ja na dwie godziny. wiesz skoro dla ciebie problemem


        byłam nianią i powiem Ci ze na 2 godziny nikt nie przyjdzie....taka niania to
        utrzymuje sie z dochodów to co zarobi. Nie robi sie tego charytatywnie. Gdybym
        dostała 25zł/h to dwie ogodziny jeszcze bym przemyślała. Ale 13 zł to bym nie
        przyszła....szkoda czasu, mozan w tym czasie dużo więcej zarobic, nawet na etat.
        • kamyk-3 Re: Mama w domu i niania. 16.03.10, 12:11

          A jednak niania zdecydowała się na taką ilośc godzin, jakby nie
          było to pół etatu bo codziennie 4 godziny. Jeśli ktoś decyduje sie
          na podjęcie pracy to robi to świadomie i akceptuje warunki, wiec nie
          było to zaskoczenie.
    • volta2 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 13:04
      u mnie się taki układ zupełnie nie sprawdzał, mały kumał, że siedzę
      za drzwiami w drugim pokoju i najzwyczajniej w świecie się dobijał.

      potem niania była zmieniona na bardziej profesjonalną, co to umiała
      zająć dziecko, i było lepiej, ale niania szybko zrezygnowała.

      w trzecim przypadku - zatrudniłam nianię do wychodzenia na spacery +
      godzinka zabawy, sama w tym czasie opoczywałam, często przy forumsmile
      jak wracali ze spaceru - wychodziłam z domu do kawiarni by tam w
      spokoju poczytać.

      no, ale ja potrzebowałam niani do odpoczywania a nie do pracy, ja
      bym się w takich warunkach nie umiała zająć robotą.

      z punktu widzenia niani - nie dziwię się że nie jest to komfortowa
      sytuacja, brak swobody, dyskretny nadzór i jak już ktoś wspomniał -
      dziecko jest trudniejsze w prowadzeniu, wiedząc że ma przy sobie
      instancję odwoławczą.
    • man_po_prostu_man Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 13:35
      Niania źle się czuje w twojej obecności ponieważ:
      - nie może swobodnie się wyciągnąć na kanapie z lekturą Show, Party
      czy innego badziewia
      - nie może bez przeszkód oglądać Mody na sukces, Klanu, Plebanii itd.
      - nie może bezkarnie podjadać z lodówki mówiać potem, ze to mlody
      - nie może pogrzebac ci w szafkach sprawdzając co masz
      - nie może zostawiac małego w kojcu
      resztę dopisz sama.
      Pozdrawiam
      • kamyk-3 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 13:52
        Wydawało mi się, że własnie o to chodziło. Pozdrawiamsmile
        • lilka69 kamyk 15.03.10, 19:37
          czyli szukasz przyczyny na zewnatrz a nie w swojej osobie... moze zaplac troche
          wiecej niz 13 zl a potem miej panienskie wymagania bez wyzywienia.
          • wuika Re: kamyk 15.03.10, 20:14
            Uważasz, że 13 zł za godzinę to są jakieś małe pieniądze? Za samą opiekę nad
            dzieckiem, bez prac różnych w międzyczasie? Przy całym etacie wychodziłoby 100
            zł dziennie, miesięcznie koło 2 tysięcy, czyli średnia krajowa.
            • lilka69 Re: kamyk 15.03.10, 20:43
              uwazam, ze to odpowiedzialna i wazna praca, ktora przez wiekszosc z was jest
              niedoceniana. nie jestem niania przy okazji bo zaraz ktoras wyskoczy ,ze dbam o
              prawa swojej rupy zawodowej. mialam 3 wspaniale nianie. mysle, ze byly
              zadowolone z placy za swoja swietnie wykonana prace.dobrych pracownikow nalezy
              docenic a nie placic im jak najmniej dla wlasnej oszczednosci.
        • izabellaz1 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 19:47
          kamyk-3 napisała:

          > Wydawało mi się, że własnie o to chodziło.

          Bo widać, że chodzi Ci o to, co Ci odpowiada. Innej interpretacji do siebie nie
          dopuszczasz. Piszesz, że jesteś chora na nerwicę lękową. Teraz wyobraź sobie
          pracę, w której panicznie z nieznanych Ci powodów boisz się/stresuje Cię praca z
          szefem za plecami...Myślę, że nie tylko chora osoba czułaby się nieswojo.
    • pitahaya1 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 20:01
      Ale to Ty uważasz, że nie kontrolujesz "jakoś bardzo".
      To Twoja opinia.

      Wyobraź sobie, że pracujesz w jakiejś firmie i masz nad sobą jakiegoś przełożonego.
      W jednym przypadku przełożony jest gdzieś tam, na końcu korytarza. Gość w
      porządku, widzisz go raz na dzień jak przemyka do automatu z kawąsmile
      I drugi wariant; szef tuż za ścianą. Przyznasz chyba, że tu wiele zależy
      od...szefa. Albo będziesz go widywała jak pierwszego, albo...co chwilę będzie
      niby niechcący zaglądał Ci przez ramię. Wtedy, choćbyś nie wiem jak się starała,
      robota będzie Ci leciała z rąk.

      Wiem, wiem, dobremu pracownikowi na ręce patrzeć nie trzeba. Niemniej jednak coś
      w tym jest.

      Sama obecność przełożonego, zwłaszcza mamy dziecka powoduje, że niania może czuć
      się nieswojo, może być spięta. I niekoniecznie musi to oznaczać, że przesiaduje
      podczas naszej nieobecności przed telewizorem.
    • beatulek Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 20:10
      Moze ja jestem inna ale mnie by Twoja obecność nie przeszakdzała.
      MYslę, ze naprawdę zależy to od tego co niania zamierza robić -
      zajmować się dzieckiem czy jedynie zadbac o to, zeby dziecko nie
      zrobiło sobie krzwdy. Kiedyś przed urodzeniem dzieci tez pracowałam
      jako niania i napiszę szczerze, że z samych nudów bawiłam się z
      dzieckiem. To narwawdę przyjemniejsze niz siedzenie 9 godzin na
      fotelu i ogladanie 3050 odcinka Klanu czy Mody na sukces....
      • ada828 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 22:08
        Moim dzieckiem zajmowała się niania, której nie przeszkadzało, że jestem w domu.
        Co prawda była nianią także wcześniej, zanim przebywałam 24 h w domu, bo uczyłam
        się do trudnych egzaminów. Siedziałam całymi dniami w jednym pokoju. Ale dla
        mnie był najważniejszy komfort dziecka. Chciałam by dziecko zaufało, ze mnie nie
        ma, a ja ufałam niani.
    • mbkow Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 22:37
      w ogloszeniu pisalam, ze pracuje w domu, wiec nikt nie byl tym zaskoczony. to jest wazna informacja. w sumie 3 razy dawalam ogloszenie, odzew zawsze byl spory. mlode dziewczyny, studentki. ostatnia niania byla w wieku mojej mamy.
      moja (nie)obecnosc byla problemem dla mlodszego synka, wiec i dla nas, niani i mnie. pomijajac temat lezenia na kanapie z gazeta, to jest inna praca, dzieciaczki nie rozumieja idei 'mama pracuje', to generuje kryzysowe sytuacje.
      • zonka77 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 22:54
        u mnie nie ma z tym problemu. Córka ma 16 mies. od 5 mies w czasie mojej pracy
        mała jest z nianią i nie ma problemu z tym że ja idę pracować. Przychodzi
        niania, ja mówię "papa, mamusia idzie pracować" i tyle - od czasu do czasu mała
        z nianią zaglądają do mnie na chwilkę (mała stoi pod drzwiami i mnie woła),
        przytulam ją daję buziaka i idą się dalej bawić a ja pracuję dalej.
    • zonka77 U mnie jest właśnie tak 15.03.10, 22:48
      niania zajmuje się moją córką a ja pracuję w domu - w ciągu dnia często mamy
      kontakt, trochę sobie pogadamy.
      Jest to trzecia niania jaką mam do młodszej. Rozmowy były z kilkoma - żadnej nie
      przeszkadzało to że jestem w domu.
      pierwsza niania okazała się nieodpowiedzialna i chyba po prostu za młoda
      (niedojrzała) Druga była wspaniała ale ciężko zachorowała. Trzecia jest świetna
      - jestem bardzo zadowolona. Pierwsza była córką znajomych - kiepski układ dwie
      następne znalezione w ciągu jednego dnia na niania.pl i okazały się super.
      Miasto: Marki.
    • fajka7 Re: Mama w domu i niania. 15.03.10, 23:50
      A skad bierzesz te nianie? Czy to sa panie, ktore swiadomie szukaja
      takiej pracy czy jakies przypadkowe z osiedlowej lapanki?
      Gdybys na przyklad skorzystala z agencji, to okreslasz tam wyraznie,
      ze chcesz rozmawiac z paniami, ktore sa w stanie pracowac pod Twoim
      nadzorem i wtedy nie spotykasz sie wcale z tymi, ktore maja inna
      wizje.
      To nie jest zawod prestizowy u nas - niestety. Do tej pracy zglasza
      sie masa osob, ktorym sie tylko wydaje, ze potrafia ja wykonywac.
      Problem wiec moze tkwic w paniach, ale rownie dobrze w Tobie i
      atmosferze, ktora wokol sie stwarzasz. To drugie jest rownie
      prawdopodobne, poniewaz z racji krotkiego czasu pracy i przerw na
      sen dziecka raczej zadna opiekunka nie powinna czuc sie super
      przemeczona i wyteskniona za kanapa i tv.
      • modrooczka Re: Mama w domu i niania. 16.03.10, 00:16
        E tam, nie chce się babkom pracować i tyle. Sama pracowałam kiedyś jako niania i
        nigdy mi nie przeszkadzała obecność rodziców, przeciwnie, czułam się pewniej
        wiedząc, że druga dorosła osoba jest za ścianą. Jeśli umówiłam się z matką że
        ona pracuje, to póki się nie paliło to do jej pokoju nie wchodziłam, ale tez ona
        nie leciała na każdy jęk dziecka. Co do jedzenia to kwestia umowy, ale nie
        spotkałam się z tym, żeby ktoś obsługiwał nianię. Albo robi sobie kanapkę jak
        dziecko śpi, albo zjada to co dziecko albo przynosi własne. Jedna z moich
        opiekunek nie znosiła jak przychodziłam niespodziewanie do domu. Szubko
        odkryłam, dlaczego. Kiedy wiedziała że wychodzę nie szła z dzieckiem na spacer.
        Zwolniłam pannę i tyle. Teraz jest taka, która kocha spacery w każdą pogodę,
        jeździ rowerem okragły rok i nie przeszkadza jej, że pracuję w drugim pokoju. I
        tyle.
      • kamyk-3 Re: Mama w domu i niania. 16.03.10, 00:16

        Panie były z niania.pl smile, każda została poinformowana że ja będę i
        ta jedna zdecydowała się, chociaż zaznaczyła, że nie lubi jak mama
        jest w domu. Z jednej strony rozumiem ale z drugiej złapała fajny
        kontakt z młodym i nie było cyrków z uciekaniem do mnie. Miała do
        dyspozycji całe mieszkanie bo ja siedziałam w jednym pokoju, pracuję
        i ten czas miałam na spokojne załatwianie spraw, więc nie biegałam
        do nich co chwilę. Szkoda mi bo młody polubił ją i dobrze sobie z
        nim radziła, teraz myślę, że może znalazła coś innego i głupio jej
        było powiedzieć prawdę.
        • evee1 Re: Mama w domu i niania. 16.03.10, 01:45
          To moze, jzeli Cie na to stac, zaproponuj jej podwyzke?
          PS. Wspolczuje chorobska. Niestety mecze sie z tym samym.
        • fajka7 Re: Mama w domu i niania. 16.03.10, 01:48
          Nie mam zdania na temat niania.pl. Szukaj dalej, na pewno ktos
          rozsadny sie znajdzie- Twoja stawka wydaje sie dobra, przynajmniej w
          moim miescie bylaby ok. a to duze miasto.
          Ja od lat zatrudniam opiekunki i taki problem jak Twoj nigdy nie
          wystapil, wrecz przeciwnie, dzialalo to zawsze z korzyscia dla obu
          stron. Moze pecha masz.
    • betty_julcia Re: Mama w domu i niania. 16.03.10, 07:28
      Ja miałam nianię na podobnych zasadach, przez 2 lata. Tzn ja w swoim
      domu nie byłam wraz z nianą ale u moich rodziców, nad moim
      mieszkaniem. Siedziałam i pisałam najczęściej pracę lub po prostu
      pracowałam przy komputerze. Generalnie idea była podobna do twojej,
      moja niania nigdy nie wiedziała kiedy ja wejdę do domu, moja mama,
      jak była z dziećmi na dworze to ją widziałam przez okno, lub
      widziałam ze idą do parku. Czyli można powiedzieć ze niania mogła
      czuć się skrępowana naszą obecnością, obserwowana, choć moze nie w
      taim stopniu jak u ciebie. Naszej to nie przeszkadzało, bo nie
      miała nic do ukrycia.
      Powiem ci tak, nasza niania pracowała za mniejszą stawkę, zajmowała
      się jednym dzieckiem (chyba że córka była chora więc
      przedzszkolaczką dodatkowo), jak się niani nudziło (bo mały sypiał
      po 3 godziny dziennie) to po dwóch tygodniach przysypiania na
      kanapie zapytała czy mam moze koszule do prasowania, ona poprasuje
      bo 3 godziny to za dużo wolnego czasu. Pomimo moich nalegań i
      zachęcen do korzystania z naszej lodówki ZAWSZE przynosiła swoje
      jedzenie. Powiedziała że nianią jest od 10 lat i tak jest
      przyzwyczajona, co drugi dzień gotowała mały garnuszek zupki dla
      dziecka. I to wszystko robiła za dużo niższą stawkę niż 13 zł/godz
      (w dużym mieście).
      Ważne natomiast jest to, ze dziecko rzeczywiście zachowuje się
      inaczej jak widzi mamę obok. Zdecydowanie gorzej. Dopiero jak
      mama/tata wychodzą a dziecko zostaje z nianią/babcią itp to jest
      normalniesmile

      Szukaj dalej, nie zniechęcaj się bo nie ma czegoś takiego jak
      krępowanie się. Takie są zasady pracy u ciebie i ktoś musi je
      zaakceptować. Widocznie nie każdy nadaje się do bycia nianią i chce
      o ukryć. Pani która pracowała u ciebie i odpowiadała tobie nei
      załuj, odpwoiadało tobie jej zachowanie, wymuszone twoją obecnością,
      którego dłużej nie mogła kontynuować. Męczyło ją dlatego
      zrezygnowała. Gdyby ciebie nei było zachowywałaby się normalnie,
      czego nei mogłabyś zweryfikować. Poszukaj dalej, a na pewno
      znajdziesz. Głowa do góry, masz o tyle lepszą sytuację od innych, ze
      mozesz sobie nianię wybrać i sprawdzić jak się zachouwje i tego się
      trzymaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka