Dodaj do ulubionych

Czy nigdy nie plotkujecie?

22.03.10, 08:06
Zauważyłam, że wiele osób bardzo oburza plotkarstwo innych i bardzo
uważają, żeby nie być tematem plotek.
Otóż przyznam się, że ja czasem plotkuję, że lubię powymieniać z
siostrą plotki rodzinne, albo z koleżankami z pracy plotki z miejsca
pracy. Oczywiście, jeśli coś zostało powierzone w tajemnicy albo nie
jestem pewna, czy w tajemnicy, to nie gadam, ale tak to lubię
pogadać, a już zwłaszcza posłuchać. I nie zauważyłam, żeby takie
plotki były jakieś złośliwe, ot, wymiana nowin.
Dla równowagi kompletnie mi nie przeszkadza, jeśli plotkują o mnie.
Obserwuj wątek
    • pitahaya1 Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 08:18
      Plotka jest definiowana w słownikach językowych jako niesprawdzona lub
      kłamliwa pogłoska
      , powodująca utratę dobrego wizerunku osoby, której
      dotyczy.

      Czym innym dla mnie jest "co słychać u cioci" o d "a wiesz, jaka ta Kaśka jest
      wredna".

      Zdarza mi się wymieniać informacjami na temat innych osób, co u kogo słychać, co
      się komu urodziło (nie mylić z dzieckiem). Natomiast nie spędzam życia na
      dyskusjach "czy mąż Jolki wie o tym, że jego żona...". Dlatego, jak to mi kiedyś
      znajoma wyjaśniła, tak rzadko jestem zapraszana na babskie pogaduchy przy lampce
      wina, na których to pogaduchach głównym tematem jest "co kto komu".
      • sadosia75 Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 08:25
        Mam tak samo jak Pitahaya. Wymienic sie informacjami typu co
        sluchac u X owszem. obrabiac tylek bo X z Y a Y nie wie, ze X
        wczesniej z kimstam to juz nie dla mnie.
    • sanrio Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 08:51
      wymiana nowin nie równa się plotka. Wymiana nowin, czasem także z małymi
      złośliwymi komentarzami mi się zdarza, owszem. Tylko z mężem, przyjaciółkami i
      mamą. Plotki typu "a ona podobno..." z ludźmi z pracy lub znajomymi uważam za dno.
    • figrut Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 09:21
      Nie jestem ideałem, nie jestem matką idealną, człowiekiem który nigdy
      nie zrobił czegoś wbrew prawu czy przez całe życie sprzątał po swoim
      psie. Jednak od kiedy skończyłam zdaje się lat 16, nie plotkuję,
      nauczyłam się żyć zlewając plotki.
      Na tym forum dość wyraźnie widać kogo fascynuje plotka, a kto się nią
      brzydzi. Wystarczy poczytać wpisy różnych osób i już się ma pewność, że
      minimum połowa zajmuje się plotkami. Definicję plotki podała foremka
      wyżej.
      • verdana Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 09:24
        Znam parę nie plotkujacych osób. Na ogół i nie plotkują i nie
        pamietają ile lat mają dzieci przyjaciółki, zapominaja zapytać, jak
        się miewa chora mama, o ktorej opowiadalismy na poprzednim
        spotkaniu. Ogólnie nie plotkują, bo ludzie ich nie interesują -
        interesują sie głównie sobą.
        • figrut Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 09:32
          Verdano, zdaje się, że mylisz plotkę z zwykłą wymianą informacji
          zupełnie normalną w rodzinie czy wśród znajomych. Plotka krzywdzi,
          wymiana informacji nie, o ile nie jest przesadzona, czyli jeśli nie
          jesteśmy czegoś pewni, to to zaznaczamy .
          • verdana Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 15:40
            Nie, plotka to także wymiana niepotrzebnych informacji - "Ale ta
            Kryska utyła!!! Jak można tak sie zapuscić?" , albo spekulowanie na
            jakis temat "Chyba Magda ma faceta, bo mieszka sama, a lodowka u
            niej pełna", albo ocena, nie zawsze słuszna "Jaga źle wychowuje
            dziecko, łobuz z niego wyrosnie" . To jest plotka - nie mylic z
            oczernianiem, albo pospolitym klamstwem.
    • annvangier Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 09:30
      a ja zauważyłam że ludzie wszelkie komentarze zawierajace subiektywna negatywną
      oceną uwazają za nie wiadomo jakie zło
      stiwerdzenie że Magda jest wredna - to jednak opinia
      kłamstwem/plotką jest powiedzenie Magda pluje na chleb w sklepie- jesli ta tego
      nie robi
      • cherry.coke Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 15:40
        A co z plotka typu, ze Magda ma adoptowane dziecko? Albo zaleczonego raka? Albo
        brata w wiezieniu? To moze byc prawda, ale nie znaczy, ze mozna czy trzeba sobie
        jezor strzepic, jesli sama Magda nie uwaza za stosowne tej informacji
        rozpowszechniac.
    • tully.makker Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 09:36
      Ludzie i ich sprawy sa glownym przedmiotem mojego zaintyeresowania i
      uwialbiam plotkowac. Nie przeszkadza mi tez bycie tematem plotek.
    • morgen_stern Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 09:41
      Ja nie plotkuję, tylko wymieniam wyważone opinie na temat różnych znanych mi osób tongue_out
      Nie oczerniam i jestem na tym punkcie przewrażliwiona. Zresztą zawsze staram się
      zachowanie ludzi wytłumaczyć, zrozumieć - tak tak, właśnie taka jestem tongue_out
    • lila1974 Złośliwie 22.03.10, 09:46
      rzadko. Staram się nie wyciągać pochopnych wniosków i nie insynuować, czegoś, co
      mi się wydaje.

      Jesli coś o kimś mówię, to są to rzeczy, które ewentualnie mogę powtórzyć osobie
      obgadywanej smile
    • mniemanologia Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 10:04
      Plotkuję, przekazuję niesprawdzone informacje (z adnotacją, że są
      niesprawdzone), nie zmyślam.
      Oczywiście plotkuję tylko z zaufanymi osobami, ze świadomością, że
      są to inteligentne osoby i mają do tego normalne podejście - do
      jednych spraw zdystansowane, z innych umiejące wyciągać wnioski i
      łączyć ze sobą różne fakty i połoski.
    • 18_lipcowa1 jasne że tak 22.03.10, 10:56
      a także obgaduję i zdarza mi sie skłamać
    • angazetka Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 11:04
      Bardziej obgaduję niż plotkuję, czasem muszę komuś tyłek obrobić,
      inaczej się uduszę. Ale nie powtarzam raczej plot typu "A podobno
      Kryska z drugiej klatki...".
    • asia_i_p Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 15:35
      Czyli, żeby to była plotka, to musi być nieprawda, a przynajmniej
      niesprawdzone? A już myślałam, że plotkuję jak najęta wink.
      Ale mam wrażenie, przyznam, że na podstawie wątku o życiu na wsi, że
      ludzie mają za złe nawet plotkę w tym moim pierwotnym, jak się
      okazało błędnym, rozumienie (gadanie o kimś, wymienianie informacji
      na czyjś temat).
    • panirogalik Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 17:48
      prawie codziennie, czy chcę czy nie, zbieram informacje na temat życia
      zawodowego i prywatnego moich współpracowników, szefostwa, ich rodzin,
      znajomych. Część z nich, puszczam dalej w obieg przy okazji zbierając następne
      informacje. Tych najbardziej osobistych bądź obraźliwych informacji nie
      przekazuję. O mnie też gadają. Tylko tak przetrwamy rutynę codziennych
      obowiązków. Chyba nikt oprócz jednej osoby się tym nie przejmuje.
    • burza4 Re: Czy nigdy nie plotkujecie? 22.03.10, 17:50
      wymiana nowin to nie to samo co plotka.

      Plotka jest definiowana w słownikach językowych jako niesprawdzona lub kłamliwa
      pogłoska, powodująca utratę dobrego wizerunku osoby, której dotyczy, a
      plotkowanie jako robienie, rozpowszechnianie plotek.

      o ile wymiana informacji o tym, co słychac u Kowalskich jest ok, o tyle
      wymyślanie absurdalnych historii na podstawie np. smutnej miny Kowalskiej jest
      plotkowaniem w najgorszej postaci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka