18.04.10, 18:22
Oglądam relację z pogrzebu - głównie ze wzgledu na te delegacje
zagraniczne. Składają kondolencje i sobie idą. Przeczytałam, że
protokół dyplomatyczny dopuszcza możliwość przyjazdu na pogrzeb, a
potem natychmiastowy powrót do domu. "Gospodarze" nie muszą
zapewniać żadnego posiłku. Może ja jestem staromodna, ale bez
przysłowiowej filiżanki herbaty po tylu godzinach puszczają ich do
domu.
Ale ja to prosta kobieta jestem tongue_out i pewnie się nie znam. Może ktoś
mnie oświeci?
Obserwuj wątek
    • emilly4 Re: stypa 18.04.10, 18:23
      Hahaha...jasne.
    • marghe_72 Re: stypa 18.04.10, 18:25
      montechristo4 napisała:

      Może ja jestem staromodna, ale bez
      > przysłowiowej filiżanki herbaty po tylu godzinach puszczają ich do
      > domu.
      A tak konkretnie to gdzie i kto miałby ową herbatą częstować?
    • angazetka Re: stypa 18.04.10, 18:25
      Miedwiediew np. już poleciał do domu. Pewnie gdyby ktoś chciał jeść,
      to by się dało to zorganizować?
      A stypę to się robi chyba dla najbliższych, a nie dla oficjeli?
    • triss_merigold6 Re: stypa 18.04.10, 18:26
      Zaplecze z jedzeniem jest w hotelu Sheraton, tam zakwaterowano
      delegacje, które przybyły wczoraj i rano, przed uroczystościami.
      Nie ma stypy.
      • montechristo4 Re: stypa 18.04.10, 18:30
        przecież możliwe byłoby ze względów organizacyjnych. A przy okazji
        jaka integracja.
        Stypa - nie w dosłownym tego słowa znaczeniu.
        • aluc Re: stypa 18.04.10, 18:38
          ale jaka integracja?
          przeciaganie liny?
          wyścigi w workach?

          o logistyce uroczystości stało w gazetach, było czytać
          • triss_merigold6 Re: stypa 18.04.10, 18:42
            Picie wódki i śpiewanie "Hej, sokoły" - jak znalazł przy gościach
            zza Buga.
            Przeszedł mi poranny optymizm.
            • angazetka Re: stypa 18.04.10, 18:45
              Bo?
              • montechristo4 Re: stypa 18.04.10, 18:57
                no nie przesadzajcie. Jakie picie wódki?
                Być może protokół dyplomatyczny różni się od zwyczajnego życia. Ale
                mnie wychowano, że niegrzeczne jest zaproszenie kogoś, kto
                przejedzie kawał drogi i po uroczystości odesłanie do domu o "suchym
                pysku".
                • green-blue-eye Re: stypa 18.04.10, 19:03
                  dyplomaci na pewno o "suchym pysku" nie wyjada.w limuzynach czy w hotelu zawsze
                  moga cos przekasicwinkew.przepicsmile
                  jakos sobie nie
                  • green-blue-eye cd 18.04.10, 19:04
                    jakos sobie nie wyobrazam skrzyknac cala gromade gosci do restauracji na stype
                • beata985 Re: stypa 18.04.10, 19:03
                  ale oni nie byli zaproszeni tylko sami wyrazili chęć wzięcia udziału
                  w uroczystościach...
                  jak idziesz na pogrzeb z własnej woli do znajomej to też na stypę
                  się nie pchasz. idziesz do kościoła ew na cmentarz i do domu a na
                  stypę idzie rodzina, najbliżsi...
                  chyba, ze na wyraźne zaproszenie....
                  nie widze tu żadnego faux pas...
    • montechristo4 Re: triss 18.04.10, 18:58
      a z jakiegoż to powodu, jeśli można wiedzieć, przeszedł Ci optymizm?
      • lusitania2 Re: triss 18.04.10, 19:29
        montechristo4 napisała:

        > a z jakiegoż to powodu, jeśli można wiedzieć, przeszedł Ci
        optymizm?
        >

        pewnie dlatego, że nie przyjęto przez aklamację tezy triss, że
        urzędnikom państwowym większe pensje się należą, bo oni taaaaaaką
        odpowiedzialność ponosą. I jeszcze reprezentować muszą.
        • triss_merigold6 Re: triss 18.04.10, 19:43
          Nie, spoko, w sumie grupa robocza z departamentu MSZ
          odpowiedzialnego za logistykę prezydencji Polski może jechać do
          Brukseli ubrana w szmateks i zabrac kanapki w celofanie. Oraz kawę w
          termosie.
          • lusitania2 Re: triss 18.04.10, 20:02
            jak się ma ambicje, żeby się w deni cler i tym podobnymi ubierać, to
            te +/- 5 tysięcy pensji, do których się na forum przyznajesz, a
            które jak rozumiem w MSZ zarabiasz, to faktycznie maławo.
            Ale jak komuś mało, to się pracę zmienia. Państwo sobie bez ciebie
            poradzi, triss, naprawdę, nie musisz biedactwo, za te nędzne grosze
            tak się poświęcać.

            • triss_merigold6 Nie bierz wszystkiego dosłownie 18.04.10, 20:12
              Ciuchy z Deni Cler się za bardzo gniotą.
              Nie pracuję na szczęście w MSZ. Nienawidzę podróżować samolotem,
              wyjeżdżać w delegacje i nie mam żadnych predyspozycji do pracy w
              międzynarodowym środowisku. Ale znam ludzi, którzy tam pracują,
              podobnie jak w innych ministerstwach i wystarczy, że tatuś był
              dyplomatą.
              Pracuję w bardziej przyjaznym dla matek z dziećmi miejscu.
              • lusitania2 Re: uff, to ulżyło mi, 18.04.10, 20:51
                że się tam nie męczysz.
                Ale tatusiem-dyplomatą, ani żadnym innym urzędnikiem państwowym mnie
                nie wzruszysz. Przynajmniej dopóki pobór tamże nie jest obowiązkowy.
                • iwoniaw Lusitania - uważasz, że lepszym rozwiązaniem 21.04.10, 18:40
                  od zapewnienia urzędnikom pensji pozwalających na reprezentację i
                  normalne funkcjonowanie w relacjach z innymi państwami jest
                  wprowadzenie cenzusu majątkowego - jeśli kogoś nie stać na porządne
                  ubranie, hotel i restaurację z prywatnych funduszy, to niech się nie
                  pcha do polityki czy choćby pracy w urzędzie? No można i tak.
                • marzeka1 Re: uff, to ulżyło mi, 21.04.10, 18:52
                  "że się tam nie męczysz.
                  Ale tatusiem-dyplomatą, ani żadnym innym urzędnikiem państwowym mnie
                  nie wzruszysz. "- ależ, kobieto, ty się nie wzruszasz, ty jesteś z
                  zawiści zielona.
          • kol.3 Re: triss 21.04.10, 21:22
            Nie przesadzaj. Pan minister MD zarabia chyba powyżej średniej krajowej
            smile, a przeciętną delegację polską stać w Brukseli na **** hotel w
            Schumanie z dowozem limuzynką z lotniska i z powrotem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka