Oglądam relację z pogrzebu - głównie ze wzgledu na te delegacje
zagraniczne. Składają kondolencje i sobie idą. Przeczytałam, że
protokół dyplomatyczny dopuszcza możliwość przyjazdu na pogrzeb, a
potem natychmiastowy powrót do domu. "Gospodarze" nie muszą
zapewniać żadnego posiłku. Może ja jestem staromodna, ale bez
przysłowiowej filiżanki herbaty po tylu godzinach puszczają ich do
domu.
Ale ja to prosta kobieta jestem

i pewnie się nie znam. Może ktoś
mnie oświeci?