green_nuska
19.04.10, 12:22
Może temat wyda się głupi co niektórym, zwłaszcza na tle ostatnich wydarzeń, ale zastanawiam się, czy przykładna pani domu powinna koniecznie prasować? Ja tego wręcz nie znoszę, więc tego nie robię, jeśli już koniecznie muszę to okazyjnie (koszulę mężowi, sobie jakąś kieckę przed weselem). Nigdy nie prasowałam ubranek dziecka, nawet w okresie noworodkowym, także pieluszek tetrowych, niczego. Robiąc pranie staram się wszystko takpowiesić, żeby później nie wyglądało jak psu z gardła wyciągnięte, ale wiadomo, że tylko prasowanie zapewnia idealną gładkość hehe. Żelazko poniewiera się u mnie wciśnięte najdalej w głąb szafy. Czy ktoś postępuje podobnie jak ja? Bo szczerze mówiąc mam wrażenie, że wszyscy wokół nieustannie prasują, nawet skarpetki. Mnie tam nie przeszkadza jakieś zagniecenie na dżinsach, czy to oznacza że jestem flejtuchem? Jakie jest Wasze zdanie? Acha, pytam całkiem poważnie, nie chcę siać żadnej prowokacji, jednak wątek może być potraktowany lajtowo.