kocianna
02.05.10, 16:33
powiedziala moja 5-letnia corka. Zaczelo sie tuz przed trzecimi urodzinami,
kiedy przestala nosic spodniczki. Potem kolejno: nie dla rozowego, nie dla
spinek, nie dla dlugich wlosow, nie dla lalek. WSZYSCY obcy uwazaja moje
dziecko za chlopca.
Zawsze chcielismy miec corke, cieszylam sie, ze bede mogla jej zaplatac
warkoczyki, zakladac sukienusie... rok temu przedszkolna psycholog uspokajala,
ze tak bywa. Teraz nie mamy przedszkolnego psychologa, a nie bede do wlasnego
dziecka mowic Kuba.
(ona na to - nie szkodzi, ze ty nie bedziesz - moi przyjaciele w przedszkolu
beda).
Czy ktos sie zetknal z czyms takim?