Dodaj do ulubionych

mamo, mów mi Kuba!

02.05.10, 16:33
powiedziala moja 5-letnia corka. Zaczelo sie tuz przed trzecimi urodzinami,
kiedy przestala nosic spodniczki. Potem kolejno: nie dla rozowego, nie dla
spinek, nie dla dlugich wlosow, nie dla lalek. WSZYSCY obcy uwazaja moje
dziecko za chlopca.

Zawsze chcielismy miec corke, cieszylam sie, ze bede mogla jej zaplatac
warkoczyki, zakladac sukienusie... rok temu przedszkolna psycholog uspokajala,
ze tak bywa. Teraz nie mamy przedszkolnego psychologa, a nie bede do wlasnego
dziecka mowic Kuba.

(ona na to - nie szkodzi, ze ty nie bedziesz - moi przyjaciele w przedszkolu
beda).

Czy ktos sie zetknal z czyms takim?
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 16:47
      U nas tez tak było, ale nie dotyczyło to "zmiany" płci. Córka zmieniła sobie
      imię na inne, ale też żeńskie. Przeszło po kilku miesiącach. A włosy musi mieć
      rozpuszczone, żadnych spinek, gumek, kokardek założyć sobie nie da.

      Ja na twoim miejscu, poszłabym do jakiegoś psychologa.
    • inazegirl Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 16:52
      u mnie czegoś takiego nie było, natomast syn bardzo wcześnie
      okazywał uczucie swojemu koledze i wzajemnie.
      sytuacja była długa i permanentna, zaczęłam zatem szperać na forach
      gejowskich - i wiesz, sporo tam wspomnień chłopaków, którzy już
      wówczas - czyli w wieku 5-6-7 lat byli inni niż reszta. nosili
      korale, spinki, pamiętam wstrząsający opis chłopaka, który opisał
      swoje i swojej siostry dzieciństwo - siostra - chłopczyca, spodnie,
      auta, koledzy a on jak dziewusia w maminych koralach ciągle i dziś,
      jako dorośli ludzie są właśnie w przeciwnych orientacjach, siostra
      jest les a on gej. i mówi, że tak było od wczesnego dzieciństwa, co
      ma udokumentowane na zdjęciach.

      ja odpuściłam sobie czytanie tych forów i uznałam, że będzie co ma
      być, bo przeznaczenia nie zmienię, jak chcesz to też zajrzyj na
      takie fora(ja przejrzałam na gazecie) - a psychologa też odpuściłam,
      bo niby co miałby zrobić, koledzy mojego syna
      mają/mieli "przedszkolne narzeczone" a mój kochał swojego kolegę.
      zresztą do dziś go kochasmile
      • bi_scotti Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 17:16
        Moj maz podobno jeszcze w 3 i 4 klasie lubil naciagac sabie koszulki udawac
        dziewczynke. Co Mu zreszta nie przeszkadzalo w szalenstwach pilkarskich i
        wszelkich innych z kumplami z podworka. Dzieci szukaja swojej tozsamosci, czasem
        zwyczajnie zazdroszcza rodzenstwu czy kolezenstwu innej plci i tez chca ... Ja
        bym pewnie zgodzila sie na Kube, bo w sumie czemu nie? Wiele osob nie lubi
        swojego imienia (wiekszosc znanych mi Marii np. zmienia imie na Majka, Maryla,
        Misia, Rijka i inne tego typu opcje) wiec niech bedzie Kuba - wyspa jak wulkan
        goraca wink
        I chyba bym poczekala z tym psychologiem. Poi pierwsze co chcesz osiagnac
        poprzez wizyte u psychologa? Po drugie czy poza preferencjami
        ubraniowo-nazewniczymi Twoja corka miewa jakies inne problemy adaptacyjne? Jesli
        nie, to let her be smile
        • dzoaann Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 17:35
          no, własnie...jęsli jest/będzie homoseksualna lub będzie transeksualna to co?
          bEdziesz leczyć? Trzeba zaakceptować i tyle, to twoje dziecko, nie ważne
          dziewczynka, czy chłopiec. Może to w głębi duszy, mózgu jest Kuba?
          • kali_pso Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 17:53
            Trzeba zaakceptować i tyle, to twoje dziecko, nie ważne
            > dziewczynka, czy chłopiec

            ....powiedziała mamusia Zosi ubranej w sukienkę w kwiatki lub Tadzia
            bawiącego się w Indian i kowbojów..hehehehe..nie ma jak łatwo
            pouczać zza komputerawinkp
          • princy-mincy Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 19:59
            no, własnie...jęsli jest/będzie homoseksualna lub będzie
            transeksualna to co?
            > bEdziesz leczyć? Trzeba zaakceptować i tyle, to twoje dziecko, nie
            ważne
            > dziewczynka, czy chłopiec. Może to w głębi duszy, mózgu jest Kuba?

            I wlasnie dlatego warto isc do psychologa dzieciecego. Jesli to
            przejsciowe, matka sie uspokoi. Jesli to transseksualizm, to moze
            sie dowiedziec wiecej o takiej sytuacji i jak pomoc swojemu dziecku.
    • kali_pso Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 17:54

      W wcześniej jak to wyglądało?
      Coś się wydarzyło ważnego przed tymi urodzinami?
      • kocianna Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 18:14
        Ano nie. Może tylko zabrano z przedszkola jej najlepszego kumpla, bo dużo
        chorował. Ale szybko znalazła pocieszyciela...

        U psychologa chcę się tylko dowiedzieć, czy gdzieś popełniłam jakiś błąd i czy
        mogę go naprostować, ewentualnie czy niektóre dzieci "tak mają", ewentualnie czy
        takie zachowanie nosi znamiona czegoś poważniejszego - oczywiście, że będę
        kochać i wspierać, tylko że nacierpi się moje dziecko w przyszłości sad
        • bi_scotti Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 20:02
          Nie, nie - nie mysl tak. Po pierwsze to jest bardzo male dziecko i
          nawet psycholog bedzie troche "wrozyc z fusow" w kwestii
          jakiejkolwiek przepowiedni na przyszlosc. Po drugie swiat jest pelen
          nieszczesliwych hetero i super szczesliwych homolub transwestytow,
          jak rowniez, oczywiscie, odwrotnie - szczescie to jest tak
          niedefiniowalna, nieprzewidywalna kategoria, ze nie masz powodu juz
          dzis zakladac, ze sie dziewuszka "nacierpi". W jakims sensie na
          szczescie nie mamy pojecia, ktore z naszych dzieci "sie nacierpia",
          czy w ogole i dlaczego.
          Pogadaj z psychologiem jesli to Ci pozwoli wszystko sobie lepiej
          poukladac ale ogolnie to przy dzieciach najlepsza bywa postawa
          skupienia na terazniejszosci - na dzis Twoja corka jest happy i ma
          sie dobrze, ponadto chce byc Kuba. Tylko tyle, nic ponadto smile
    • angazetka Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 20:08
      > Czy ktos sie zetknal z czyms takim?

      Tak, u Musierowicz. Siedmioletnia bohaterka "Kwiatu kalafiora" miała
      taką fazę. Przeszło.
      Wydaje mi się, że nie ma się czym niepokoić - dzieci w tym wieku
      często chcą być kimś innym niż są. Nie jest to objaw ani
      homoseksualizmu (który nie ma nic wspólnego z akceptacją własnej
      płci), ani z transseksualizmem (za wcześnie).
      BTW też nie lubiłam spinek, lalek i różu. To nie grzech smile
    • olamka1 mamo, tato - mówcie mi Tomek!!! 02.05.10, 20:15
      To cytat... z mojego dzieciństwa... mojego autorstwa smile Dorastałam w latach
      70/80 - o zmianie płci mało kto słyszał i na szczęście moi Rodzice nie
      przeżywali żadnych traum czy niepokojów big_grin. Kochałam przebierać się za chłopaka,
      na wczasach kilka lat pod rząd zmuszałam rodziców do zabawy, ze jestem chłopcem.
      zawsze lubiłam bawic się autkami, kolekcjonowałam resorówki. Przeszło mi
      ZUPEŁNIE w okolicach siódmej klasy. Jak ręką odjął. A ETAP trwał BARDZO długo -
      od ok. 5 lat do ok. 12. Dziękuje Bogu, że w tamtych czasach nikomu to nie
      podpadało negatywnie a było traktowane jako ZABAWA.
    • sanrio Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 21:34
      > Czy ktos sie zetknal z czyms takim?

      Tak: Brad Pitt i Jolie, ich córka Shiloh chce być nazywana George i oni tak się
      do niej zwracają, ubierają na chłopca, ma krótkie włosy i wygląda jak chłopiec.
      Wg mnie - przegięcie. Niech sobie dziecko wymyśla, może ma bujną fantazję, ale
      świadomie podsycać takie pomysły to trochę chore, jest dziewczyną i tak się
      powinno ją wychowywać. Ewentualną "pomyłkę" genetyczną jak najbardziej można
      zdiagnozować i "poprawić" ale dopiero po okresie dojrzewania.

      PS. skąd Twoja córka zna imię Kuba, bo z tego co kojarzę mieszkacie w Moskwie?
      • marychna31 Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 21:54
        > świadomie podsycać takie pomysły to trochę chore
        dlaczego podsycać??? Po prostu akceptować i wspierać. Taka jest chyba w końcu
        rola rodziców.
    • sotto_voce Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 21:38
      Ja byłam Markiem. I też nikt nie chciał tak do mnie mówić, z
      wyjątkiem fajnej cioci, z którą się najlepiej rozumiałam. Pod
      względem orientacji wyszłam całkiem zwyczajnasmile Moje dzieci też
      mają teraz swoje alternatywne tożsamości, choć mieszczą się w swoich
      szufladkach płciowych. Jeśli będziesz całkowicie ignorować to, że
      Twoja córka jest Kubą myślę, że po prostu zrobisz jej przykrość.
    • kawka74 Re: mamo, mów mi Kuba! 02.05.10, 21:47
      Owszem, we własnej osobie.
      Żadnych spinek, spódniczek, różu; chętnie samochody, żołnierzyki i lalki, które
      regularnie patroszyłam bawiąc się w chirurga-sadystę. Włos dłuższy niż 5 cm
      wywoływał u mnie spazmy.
      Przeszło (z wyjątkiem włosów, do tej pory strzygę się na króciutko).
      U Kaz Cooke w 'Dzieciozmaganiach' stoi, że to normalne, a ja jej wierzę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka