Dodaj do ulubionych

Jestem zalosna kreatura:(

02.05.10, 17:02
Tak sie czuje dzis.
Tak sie czuje przewaznie. Nic nigdy nie bylo tak, jak byc powinno, nigdy nie
mialam tego, co bym chciala, za to mam to, czego nigdy nie chcialam... Nie
chcialam miec dzieci, ale mam i kocham, po czym dowiaduje sie od meza, ze
traktuje syna jak najgorszego wroga sad Nie potrafie zrozumiec siebie, nie mam
przyjaciol, choc bardzo chce. Chce byc potrzebna, doceniana, chce byc w czyms
dobra, a jak narazie... kiepsko mi to wychodzi sad Jestem niedostatecznie
ladna, madra, za chuda, zbyt krzykliwa i klotliwa... Dlaczego nie moge byc
kims innym? dlaczego mam ochote uciec z wlasnego domu i zaszyc sie gdzies
daleko, zeby nikt nic ode mnie nie wymagal?
Dlaczego to wszystko jest ze soba tak bardzo sprzeczne???
Obserwuj wątek
    • szonik1 Re: Jestem zalosna kreatura:( 02.05.10, 18:15
      Jesli nie jest Ci ze sobą dobrze,to może porozmyślaj,co możesz zmienić w sobie,w
      swoim otoczeniu,żeby poczuć się lepiej.Dla kogo jesteś niedostatecznie ładna
      itp?Dla męża,bliskich czy taka jest Twoja samoocena?
      Może warto wziąć kartkę papieru i uporządkować kilka myśli: co chcę,dlaczego
      jest tak a nie inaczej.Krótka autoanaliza jako krok wyjściowy.Mi pomaga.
      • mona_mayfair Re: Jestem zalosna kreatura:( 02.05.10, 18:19
        Mam calkiem podobnie... Czesto mam wrazenie ze na sile zostalam wcisnieta w za
        male spodnie i teraz nijak sama ich zdjac nie moge.... Tylko cholera, dlaczego
        dalam sie w nie wcisnac?? Przecierz juz na oko bylo widac, ze nie ten rozmiar...
        Mozliwosci sa teraz dwie: albo mi dupa urosnie i pekną na szwach, albo trzeba
        isc po nozyczki... Narazie czekam, moze peknąsmile
    • gazeta_mi_placi Re: Jestem zalosna kreatura:( 02.05.10, 18:20
      Pocieszę Cię: nie ma czegoś takiego jak "za chuda" smile
      • mona_mayfair Re: Jestem zalosna kreatura:( 02.05.10, 18:24
        nie???
        www.kozaczek.pl/img_users/1208959152.jpg
        • gku25 Re: Jestem zalosna kreatura:( 02.05.10, 18:51
          O dżizas, to ona żyje????
          • mona_mayfair Re: Jestem zalosna kreatura:( 02.05.10, 18:56
            tego nie jestem pewna... nie wiem kto to.
            • majenkir Re: 03.05.10, 14:21

              mona_mayfair napisała:
              > nie wiem kto to.

              To photoshop....
              • mona_mayfair Re: 03.05.10, 16:02
                moze i tak. pierwsze lepsze zdjecie znalezione u wujka googla smile
    • arturprzezywacz Re: Jestem zalosna kreatura:( 02.05.10, 19:06
      > Dlaczego nie moge byc kims innym?

      Bo nie wolno. W mysl wszelkich kobiecych madrosci musisz "byc soba". Hhhhehehehehehe.

      > Dlaczego to wszystko jest ze soba tak bardzo sprzeczne???

      Bo jestes kobieta. Tak?
    • marripossa Re: Jestem zalosna kreatura:( 02.05.10, 19:58
      Jestem niedostatecznie
      > ladna, za chuda,

      Niby nie szata zdobi człowieka, ale delikatny makijaż i odpowiednie ubrania
      potrafią zdziałac cuda

      >zbyt krzykliwa i klotliwa...
      Nie cierpię takich osób, a też mam taką w rodzinie. Utrzymuje z nią kontakt
      minimalny (a to moja własna matka).

      Przestań się wydzierać i kłócić. Nad swoimi emocjami trzeba umieć panować i nie
      tłumaczyć się głupio "bo ja już taka jestem".

      >mądra

      Czytaj książki, gazety i czasopisma z dziedziny, która Cię interesuje. Ani się
      obejrzysz, a będziesz w czymś dobra i będziesz mieć dużo do powiedzenia na ten
      temat.

      Albo nic nie rób i nadal badź taka jaka jesteś.
    • majka003 Re: Jestem zalosna kreatura:( 02.05.10, 20:27
      Tez tak sie czuję,tzn. mam co chciałam,ale mąż nie jest zadowolony,ja też.To ja
      go namówiłam na wyjazd do pracy za granicę,a teraz tęsknię i trochę żałuje,ale
      nie było wtedy wyjścia,ledwo wiązalismy koniec z końcem,a kredyty trzeba
      splacać,no ale to ja niedostatecznie zarabiałamsadTeraz studia zaczęłam więc kase
      trzeba mieć,no ale robie to aby szybciej wrócił i abym zaczęła normalnie
      zarabiać,w końcu teraz w ciążysmile no ale.....i wiecznie coś....Biore wszystko do
      siebie i myslę,że czasem byłoby mu lżej bez nas....ech...Najważniejsze że się
      kochamy!
    • czar_bajry Re: Jestem zalosna kreatura:( 02.05.10, 20:39
      Za bardzo się sugerujesz tym co piszą inni. Mało która jest super mamą i super
      żoną oraz super przyjaciółkątongue_out
      Zamiast zazdrościć innym wejrzyj w siebie i sama doceń to co jest dobre. A
      więcej uśmiechów i pogody ducha nie zaszkodzismile
    • grace.4 Re: Jestem zalosna kreatura:( 03.05.10, 07:29
      przestan uzalac sie nad soba i uwierz w siebie,bo masz niska
      samoocene. pozbadz sie z otoczenia negatywnych osob,bo dolowac sie
      jak widac sama potrafisz. i choc odrobine zechciej spojrzec na
      wszystko pozytywnie.to odbija sie na dzieciach,teraz moze nie
      widac,ale w sosunku dla nich to nie fair.otrzasnij sie i obudz
      sie,chociazby dla nich , otoczenia rowniez.w jaki sposob chcesz sie
      zaprzyjaznic,gdy jestes taka smutna i negatywna osoba? ludzie od
      takich w wiekszosci uciekaja.zacznij od pracy nad soba.postanow moze
      cos sobie: jutro bede radosna mimo cos tam,a to co normalnie co cie
      smuci lub drazni odstaw w kat i przypomnij sobie nowa postawe. mam do
      czynienia z mnostwem takich ludzi na codzien. to ciezka praca,dla
      ciebie,ale da sie i nie poddawaj sie,jest wykonalna. to jest jak
      nalog. zeby zmienic caly swiat musisz zaczac przede wsyztskim od
      siebie,bo tu sie zaczyna. uda ci sie,tylko troche treningu,motywacji
      i choc odrobne wiary w siebie. wyrazasz zmeczenie
      sytuacja,wykorzystaj to i zamien w cos pozytywnego.
    • lolinka2 Re: Jestem zalosna kreatura:( 03.05.10, 13:07
      chcesz zrozumieć siebie? to dobra motywacja

      poszukaj kogoś, kto ci w tym pomoże...
    • frisky2 Re: Jestem zalosna kreatura:( 03.05.10, 22:46
      Nie lam sie, Kazdy ma doły. I pamietaj ze sami siebie czesto gorzej oceniamy niż
      to jest faktycznie. I ty pewnie tez. Lepiej nie rozpamietuj co ci sie nie udalo,
      nie analizuj czy jestes ladna czy nie, chuda czy gruba, klotliwa czy lagodna...
      Maz tez pewnie za ostro powiedzial i to wie, a syn na pewno cie kocha. Glowa do gory
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka