montechristo4
05.05.10, 14:38
Właśnie obejrzałam w TVN24 relację z miejsca katastrofy pod
Smoleńskiem. Teren jest niezabezpieczony, ludzie łażą z reklamówkami
i zbierają fragmenty samolotu, rzeczy osobiste ofiar.
A podobno wszystko już zostało zebrane? Polska dyplomacja twierdzi,
że nic nie można zrobić - tylko grzecznie poprosić Rosjan o
zabezpieczenie terenu, ponowne go przeszukanie. Ale skończyć się
może na wymianie pism w tej sprawie. I to by było na tyle w kwestii
współczucia i ogromnej pomocy ze strony Rosji.
Żeby nie było - nic nie mam do Rosjan, ale jestem zniesmaczona takim
olaniem przez nich sprawy.