eilian
17.05.10, 11:24
Do przedszkola mojego syna dotarła moda na wyprawianie urodzin dzieciom,
zaczęły się zaproszenia w przegródkach, kto kogo zaprosił a kogo nie...
Mam bardzo mieszane uczucia, bo po pierwsze czuję się zmuszona do wpasowania
się w ten trend (skoro ktoś zaprosił moje dziecko, to wypada się zrewanżować)
a nie znoszę musieć. Ktoś wykreował popyt a ludzie naoglądali się seriali w TV
i kupują, bo myślą, że tak trzeba, że wtedy będą trendi, dżezi itp. I teraz
nie zrób dziecku urodzin w sali zabaw za kilka stów, to będziesz wieśniakiem.
A co jeśli zwyczajnie kogoś nie stać?
Nienawidzę snobizmu. A niestety nie mogę oprzeć się wrażeniu, że tu tak
naprawdę nie chodzi o zabawę dzieci, ale właśnie o snobizm w czystej formie.
Poza tym, czy to nie za wcześnie na takie imprezy, nie pamiętam, żebym ja,
albo ktoś z mojego otoczenia miał wyprawiane urodziny, czy imieniny w wieku 5
lat. Dopiero gdy byłam nastolatką zapraszałam gości. Czy naprawdę już od tak
wczesnego wieku musimy wtłaczać dzieci w konsumpcyjny tryb życia?
Jeszcze nie wiem co z tym zrobię, do urodzin syna jeszcze ponad pół roku, ale
nie podoba mi się to jak diabli.