21.05.10, 22:16
Oglądam mrożące krew w żyłach sceny w TV i się zastanawiam, dlaczego ci ludzie
wcześniej nie ewakuowali choć dzieci? niektórzy byli zaskoczeni, krzyczeli że
nikt nie informował, ale część przecież doskonale wiedziała, że mieszka na
obszarach zagrożonych, położonych niżej. Po co było czekać do ostatniej chwili?

Rozumiem, że bali się zostawić dobytku, i chcieli pilnować, ale czemu całą
rodziną, dzieci, niedołężne staruszki? a potem krzyki, że tyle czekali na
pomoc. No litości, jak zostało tyle przezornych, to trudno liczyć na
natychmiastową pomoc przecież. Nie wspominając, że jednak chyba każdy zdaje
sobie sprawę, że na 100 zalanych przypada może 1 ratownik?
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Ewakuacja 21.05.10, 22:30
      Taki scenariusz powtarza się zawsze, najpierw odmowa ewakuacji, zostają całe
      rodziny wraz z dziećmi a potem lament.
      Bo nie wiedzieli, nikt im nie powiedział a co TV nie mają i wiadomości nie
      słuchają nie wspominając już o tym że chyba widzą co się dzieje a potem to
      władze winne. Tak wiem zostają ratować i chronić dobytek ale to chyba można
      zostawić silnego chłopa zamiast pięcioro dzieciaków i leżącą babcię.
      Szkoda mi powodzian, wiem że ci ludzie potracili całe majątki ale na boga jeśli
      ktoś mieszka na terenach zalewowych to czemu się dziwić że woda wylała?
      Mówią wały budować ale ta woda musi gdzieś wylać, jeśli w czasach PRL nie
      budowano by tam domów to nie było by też tragedii powodzian.
      • burza4 Re: Ewakuacja 21.05.10, 22:41
        coś dziś w radio mówili o raporcie jakiegoś eksperta, który stwierdził m.in. że
        budowanie wałów jedynie usypia czujność, bo powiększa tereny pod inwestycje.
        Pięknie się mieszka nad brzegiem rzeki, masa ludzi pcha się na takie urokliwe
        działki. Tyle, że faktycznie wzmacnianie wałów to jakaś ślepa uliczka. Z drugiej
        strony - większość nie była remontowana od kilkudziesięciu lat (ale o tym
        miejscowa ludność doskonale wie, więc tym bardziej powinna zdawać sobie sprawę z
        ryzyka).
    • deodyma Re: Ewakuacja 21.05.10, 22:52
      kurcze, po czesci tych ludzi rozmumiem i naprawde nie eiem, jakbym
      sama zachowala sie w takiej sytuacji.
      moze ci ludzie do konca licza na jakis cud, ze ich ta woda nie
      zaleje, nie dociera to do nich po prostu.
      wczoraj w FAKTACH wypowiadala sie starsza kobieta, ktora
      powiedziala, ze ona sie ewakuowac nie bedzie, ze zamknie dom i gdzie
      ona pojdzie...
      inna starsza kobieta na dniach mowila, ze jak ich zaleje, to ona
      stad po prostu ucieknie, ze ma 82 lata i woli isc do domu starcow,
      niz wrocic i sie bac.
      nie dziwie sie tym ludziom, naprawde.
      • joana.com Re: Ewakuacja 22.05.10, 00:50
        Dokładnie też nie mogę się nadziwic jak słyszałam kobietę która narzekała że nie
        zdążyła nawet męzowi wziąc tabletek z kuchni na piętro a mąż jest chory na serce.
        My mieszkamy na południu w dolinie Soły, jakiś niecaly kilometr od wałów, we
        wtorek zebrałam dzieciaki, lekarstwa i pojechałam na noc do teściów. Jak
        zobaczyłam ten olbrzymi napór wody to zwątpiłam w teorię że innym tak się zdarzy
        ale nie nam, bałam się że albo zapora pęknie, albo wały nie wytrzymają, tym
        bardziej że tu ludzie mówią że w 97 ewakuowali ich w nocy bo mieli wysadzac
        zaporę, więc nie chciałam panikowac z dziecmi po nocy w razie czego.
      • x.armide Re: Ewakuacja 22.05.10, 02:31
        Szkoda mi powodzian, wiem że ci ludzie potracili całe majątki ale na boga jeśli
        ktoś mieszka na terenach zalewowych to czemu się dziwić że woda wylała?
        Mówią wały budować ale ta woda musi gdzieś wylać, jeśli w czasach PRL nie
        budowano by tam domów to nie było by też tragedii powodzian."

        powiedz to mieszkancom : Kłodzka, Krakowa i Wroclawia
    • angazetka Re: Ewakuacja 22.05.10, 00:59
      Ze dwa dni temu pokazywano taką babkę z Sandomierza, co krzyczała na
      Tuska, że nikt ich nie powiadamił i że mąż się z pracy dowiedział,
      że wał pękł. Potem się okazało, że odpowiednie służby ostrzegały ich
      dwukrotnie. No ale po co ich słuchać, lepiej potem płakać.
    • maadzik3 Re: Ewakuacja 22.05.10, 08:13
      Woda przychodzi szybko. I czesto w miejscach nieoczekiwanych. Tak bylo w
      Bieruniu gdzie dzielnica zalana w 97 r. jest podtopiona, a te w 97 r. sche sa
      zalane po dachy. Niestety to zywiolsad
    • zawsze_wolna_nilka Nie ulegajcie propagandzie polityków- 22.05.10, 09:48
      jakoby jedyny problem tkwił tylko w odmowie ewakuacji.

      Apeluję o to do wszystkich, którzy powódź znaja tylko z wiadomości i
      wypowiedzi przedstawicieli służb odpowiedzialnych za organizacje
      społeczeństwa.

      Spójrzcie na to przez analogię- idzie fala przez Warszawę- czy
      ktokolwiek ewakuował się z dzielnic nad rzeką? Nie!
      Ponieważ każdy JEST PEWIEN, że wały się utrzymają, że odpowiednie
      słuzby wszystkim się zajmują, a przede wszystkim, gdyby mieszkańcy
      byli w zagrożeniu życia, na pewno zostaliby o tym bezposrednio i
      dokładnie poinformowani.

      I dokładnie tak myśleli mieszkańcy Sandomierza, Nowohuckiej,
      Dziedzic, Nowego Korczyna.

      Różnica jest taka, że w Warszawie wał wytrzymał, a gdyby przerwał-
      to kwestia minut i ...już są następni powodzianie, którzy, według
      polityków (a za nimi mediów) nie zgodzili się na ewakuację.

      Łatwo wyrażać krytykę, kiedy w domu sucho, a prezenterzy wiadomości
      narzucają mniemanie, że powodzianie byli świetnie poinformowani,
      przygotowani, znali te wszystkie dane, które zna centralna Polska po
      faktach.

      Fakty są takie (przykład ze Świetokrzyskiego):
      -podczas pierwszych godzin, kiedy woda wylewała, władze gmin
      konferowały, oceniały zagrożenie, ogladały wały i gosciły polityków,
      którzy przed obiektami kamer wyrażali swoja gotowość do działania.
      Mieszkańcy w tym czasie mierzą wzrastanie wody kijami (brak info z
      gminy, nikt nie chce rozmawiac, wójt ma gości i udziela wywiadów),
      wymyślają scenariusze wydarzeń, ale skoro nikt z gminy nic nie wie,
      a reporter z radia nadaje to, co usłyszał od mieszkańców, panuje
      dezinformacja.

      - władze gminy udają się na kolejna naradę, a ochotnicza straż
      pożarna rozdaje kilkja worków. Mieszkańcy nadal nie wiedzą na czym
      stoja, ale rzeka podpełza brudna kałużą, więc pomagają sasiadom z
      niższych domów przenieśc wyżej rzeczy.

      - wójt udziela wywiadów, wojewoda udziela wywiadu, w którym wszyscy
      zapewniają, że mają gotowy sprzęt i ludzi, a nawet wdrozono
      procedurę sprowadzenia amfibii. Wszystko to pozostaje w strefie
      zapewnień, woda na razie dopełza do podwórek, więc mieszkańcy nie
      odczuwaja sytuacji jako specjalnie groźnej. Jedna ze staruszek
      dostaje od straży 3 puste worki na wszelki wypadek.

      - Co u wójta- nie wiadomo, nie ma go w TV i radio, ale woda jest 10
      cm od progu jednego z domów, więc mieszkańcy próbuja robić
      prowizoryczne zapory z drewna (worków i piachu nie ma- ach,
      przepraszam, jednocześnie kałuża zbliża się do koscioła więc
      strażacy wszystkie kilkadziesiat worków biorą do ochrony zabytkowej
      kamiennej budowli)

      cdn.
      • mariolka55 zgadzam się z zawsze_wolna_nilka 22.05.10, 10:05
        łatwo oceniac siedząc w suchym mieszkaniu i ogladając fakty.
        • gabi683 Re: zgadzam się z zawsze_wolna_nilka 23.05.10, 08:42
          mariolka55 napisała:

          > łatwo oceniac siedząc w suchym mieszkaniu i ogladając fakty.




          No i to jest ohydne
          >
          >
      • thunder_storm Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 22.05.10, 10:22
        zawsze_wolna_nilka napisała:

        > jakoby jedyny problem tkwił tylko w odmowie ewakuacji.
        >

        na pewno nie jedyny, ale istotny.

        woda na razie dopełza do podwórek, więc mieszkańcy nie
        > odczuwaja sytuacji jako specjalnie groźnej. Jedna ze staruszek
        > dostaje od straży 3 puste worki na wszelki wypadek.

        no i pytanie dlaczego nie, skoro woda jest tak blisko, mają nadzieję do
        ostatniej chwili, że ich to nie spotka, bo nigdy wcześniej nie spotkało? Mój mąż
        też tak uważał, a ja jednak pozabezpieczałam ważne rzeczy na wszelki wypadek, a
        idąc tropem mojego męża, jest to nie możliwe żeby coś nam zagrażało, bo? bo
        nigdy do tej pory nic się nie stało, a jednak nie jest odosobniony w swoim
        myśleniu i wydaję mi się że by uwierzył dopiero jak by zobaczył, mam nadzieję że
        jednak do tego nie dojdzie!
        • zawsze_wolna_nilka Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 22.05.10, 11:34

          thunder_storm napisała:

          a ja jednak pozabezpieczałam ważne rzeczy na wszelki wypadek

          Odpowiedz na własne pytanie: Ewakuowałaś się? Dlaczego?
          • thunder_storm Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 22.05.10, 11:50
            zawsze_wolna_nilka napisała:

            >
            > thunder_storm napisała:
            >
            > a ja jednak pozabezpieczałam ważne rzeczy na wszelki wypadek
            >
            > Odpowiedz na własne pytanie: Ewakuowałaś się? Dlaczego?
            >
            >


            nie wiem czy można nazwać to ewakuacją, ale przenieśliśmy się na parę dni do
            mamy, żeby spać spokojnie, dlaczego? na wszelki wypadek, dla spokoju mojego i
            mojej mamy, bo mamy małe dziecko. I cenne rzeczy też pozabezpieczaliśmy.

      • zawsze_wolna_nilka Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 22.05.10, 10:57
        - nadal nie ma żadnej oficjalnej informacji ze strony samorządu,
        lokalne radio podaje tyle, co usłyszy od mieszkańców, poczta
        pantoflową mieszkańcy dowiadują się, że woda zalewa łąki i drogę w
        pobliskiej wsi i wójt właśnie próbuje wytłumaczyć mieszkańcom,
        dlaczego o niczym nie informował, ale że jest przygotowany na
        powódź. Jak przygotowanie ma sie przełozyc na działanie, nikt nie
        wie.
        - dociera wiadomość, że w Połancu Wisła przerwała wał, więc
        mieszkańcy wywożą dzieciaki i spontanicznie ruszają umacniać wał
        wiślany na drugim końcu miasteczka. Do pomocy przyjeżdża kilkunastu
        żołnierzy, samochód lokalnej rozgłosni i strażacy nareszcie
        znajduj,ą sobie miejsce w pobliżu wału. Na miejscu, tam, gdzie
        brudna kałuża pełznie sobie od Nidy zostaje kilkunastu mieszkańców,
        uszczelniając, co się da i przenosząc rzeczy wyżej.

        - po morderczej nocy wał na Wiśle zostaje utrzymany ( a przecież
        mieszkańcy powinni się ewakuowac, ale nie dość, że tego nie zrobili,
        to jeszcze wzięli swój sprzęt na wały do pracy, ryzykując, że go
        stracą), wójt zbiera gratulacje od mediów za utrzymanie wałów,
        tymczasem na naszej uliczce pojawia się "cofka", która zalewa woda
        po kolana, po pas. Ci "bezmyślni" mieszkańcy, wykonczeni dwoma
        dobami pracy, zostaja na pięterkach domów i wysłuchują z radia
        komentarzy na swój temat, zastanawiając się, kiedy to własciwie ktoś
        proponował im ewakuacje?
        - wójt publikuje apel o zagrożeniu powodziowym i informacje o
        potrzebie ewakuacji na stronie internetowej z datą wsteczną o dwa
        dni, w urzedzie gminy w suchej częsci miasteczka można pobrać worki
        i wodery (takie gumowe gacie do pasa, dzięki którym możnaby pójśc po
        butelkowana wode do rynku albo pościągać z płotów te drące się
        kury, które ktos porzucił), o ile uda się tam jakoś przefrunąć, bo
        wymagany jest osobisty podpis i okazanie dowodu!!! żadnych patroli
        policji pilnujacych dobytku, żadnej straży...
        - w tym samym czasie Sandomierz pod wodą, bo tam mieszkańcom nie
        udało się utrzymać wałów, a jakoś dziwnie dla komentatorów się
        składa, że liczyli dokładnie na to samo, na co teraz liczą ludzie w
        Warszawie, ale w przeciwieństwie do niech, nie mieli 18 maja
        nawet ułamka tych danych, które teraz ma wymądrzająca się centralna
        Polska.
        • maadzik3 Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 22.05.10, 11:15
          nic dodac nic ujac
        • zawsze_wolna_nilka Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 22.05.10, 11:28
          - wielkie wyrazy szacunku dla burmistrza Łomianek, który od dwu dni
          apeluje o wywiezienie dzieci, podaje informacje o stanie zagrożenia
          i gwarantuje nadanie alarmu syrenami i komunikatami z wozów
          transmisyjnych, gdy nadejdzie potrzeba!

          W południowej Polsce od nie było takich informacji 15- 17 maja,
          choć własnie w radiowej Trójce dziś słyczałam rzecznika komendy
          głównej Państwowej Straży Pożarnej Frątczaka, który chwalił sie, że
          od niedzieli wiedzieli, jaka idzie woda i ich przewidywania pokryły
          się z rzeczywistymi wylewami! OD NIEDZIELI!!!

          - Sandomierz, Kraków, Śląsk dowidziały się o skali zagrozenia, jak
          się ocknęły w wodzie, a centralna Polska ma to szczęście, że
          niebezpieczeństwo i skutki wylań są jej znane od kilku dni!

          - A w tym wszystkim nie chodzi o to, czy ludzie dobrze zdecydowali
          ewakuujac się, czy nie ( w niektórych wsiach wyjechali, ale wrócili
          po kilku godzinach ratować dobytek i tak zdąrzyli przed
          podtopieniami), tylko o :
          - Zaniedbane zabezpieczenia przeciwpowodziowe (patrz raport NIK)
          brak współpracy samorządów, straży z mieszkańcami,
          - procedury, które się nie sprawdziły (jesteśmy przygotowani...ble,
          ble...),
          - chaos i dezinformacja; brak procedur alarmowych (patrz Sandomierz)
          - zła ocena skutków umocnień po 1997 i 2001 r i brak zbiorników
          retencyjnych- skoro rzeka straciła naturalne rozlewiska, wylała w
          innych niż dotychczas miejscach;
          - te pozwolenia na budowę bez informacji o zagrożeniu! pokrętne
          umowy ubezpieczeń!

          Póki co, w czymś lęk i gniew trzeba ulokować, a politycy
          asekuracyjnie lokują go w obwinianiu powodzian. O co? Że wylało? Że
          tu przerwało wał, a tam ludziom się udało? Że wylało pod górkę, albo
          ziemia się osunęła?

          Nie dajmy się manipulować, idą wybory, a ktoś będzie musiał zapłacić
          za zaniedbania samorządów.
          Brak zgody na ewakuacje to temat zastepczy, sztucznie wywołujący
          święte oburzenie.
          • dorota.alex Burmistrz Lomianek 22.05.10, 13:17
            Szacunek dla Burmistrza Lomianek? W Lomiankach sprawa powodzi i odezwy jest juz
            skrajnie upolityczniona. Ale prawda tez jest ze ten kto mogl wywiozl dzieciaki w
            bezpieczne miejsca.
            Link do watku w ktorym mieszaja burmistrza z "blotem":
            forum.gazeta.pl/forum/w,229,111833480,111833480,Burmistrz_niepotrzebnie_wprowadza_panike.html
            • thunder_storm Re: Burmistrz Lomianek 22.05.10, 14:17
              dorota.alex napisała:

              > Szacunek dla Burmistrza Lomianek? W Lomiankach sprawa powodzi i odezwy jest juz
              > skrajnie upolityczniona. Ale prawda tez jest ze ten kto mogl wywiozl dzieciaki
              > w
              > bezpieczne miejsca.
              >

              bo ludzie zawsze zmieszają z błotem, niezależnie co zrobisz, no ale w takich
              sytuacjach uważam, że ostrożności nigdy za wiele, szczególnie jeżeli chodzi o
              dzieci, nikt nie przewidzi żywiołu, nikt! A potem pretensję do władzy, że nie
              ostrzegła, a jak ostrzegła i na darmo, to że niepotrzebnie, ludziom kłopotu
              zrobili...ekhhh ludzie chcecie wiedzieć na 100% to do wróżkiwink
        • mariolka55 zawsze_wolna_nilka świetnie to przedstawiłaś 22.05.10, 13:05
          od tej prawdziwej strony
      • e_r_i_n Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 23.05.10, 08:56
        zawsze_wolna_nilka napisała:

        > Spójrzcie na to przez analogię- idzie fala przez Warszawę- czy
        > ktokolwiek ewakuował się z dzielnic nad rzeką? Nie!

        Nie ewakuował się, ponieważ NIE ZARZĄDZONO ewakuacji.
        A my prewencyjnie (bo jesteśmy oznaczeni jako teren, który w razie przerwania
        wału zostanie zalany) parkujemy auto od dwóch dni na Górnym Mokotowie. Chociaż
        nikt nie każe. Ewakuować się nie będę prewencyjnie, bo nawet jak wały pękną, to
        wody nie będzie tyle, żeby doszło do naszego mieszkania.
        W wątku jest mowa o sytuacji, gdy takaż jest zarządzona, jeżdżą odpowiednie
        służby i zbierają ludzi, a ci odmawiają.
        Widzisz różnicę?
        • zawsze_wolna_nilka Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 23.05.10, 10:04
          Nie masz racji i nie masz pojecia o cym piszesz, z twojego postu
          wynika, że wyciagasz wnioski z doniesień medialnych, a nie z faktów.

          Sandomierz i Nowy Korczyn, pozwolisz, że zacytuję cię, dokładnie tak
          samo:

          "> Nie ewakuował się, ponieważ NIE ZARZĄDZONO ewakuacji.
          > A my prewencyjnie (bo jesteśmy oznaczeni jako teren, który w razie
          przerwania
          > wału zostanie zalany) (...) Chociaż
          > nikt nie każe. Ewakuować się nie będę prewencyjnie, bo nawet jak
          wały pękną, to
          > wody nie będzie tyle, żeby doszło do naszego mieszkania.


          Pozwoliłam sobie pogrubic dokładnio to, o czym byli przekonani
          ludzie na południu, dokładnie tak samo jak ty jesteś teraz- z
          tym, że ty mieszkasz w bogatej, dobrze zabepieczonej i uprzedzonej o
          zagrożeniu STOLICY,
          widzisz różnicę?

          Jesteś niewiarygodnie naiwna, sadząc, że: ">gdy takaż jest
          zarządzona, jeżdżą odpowiednie
          > służby i zbierają ludzi, a ci odmawiają. "
          bo usłyszałaś o tym w radio i TV po szkodzie.

          Spójrz na strony www małopolskich i świetokrzyskich gmin i sprawdź,
          kiedy pojawiły się zarządzenia o ewakuacji- po czasie, z datami
          wstecznymi! Skontaktuj się z powodzianami i spytaj ich!

          Powódź to nie reality show, gdzie możesz za pomoca sms-a zdecydować,
          kto postapił słusznie, a kto nie.
          • e_r_i_n Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 23.05.10, 10:44
            zawsze_wolna_nilka napisała:

            > Nie masz racji i nie masz pojecia o cym piszesz, z twojego postu
            > wynika, że wyciagasz wnioski z doniesień medialnych, a nie z
            > faktów.

            Tobie się tak wydaje. Jak rozumiem, Ty jesteś we wszystkich miejscach
            dotkniętych powodzią i naocznie stwierdzasz, jak to gdzie wygląda.

            > Pozwoliłam sobie pogrubic dokładnio to, o czym byli przekonani
            > ludzie na południu, dokładnie tak samo jak ty jesteś teraz

            Jestem przekonana, bo myślę. Fala powodziowa musiałaby być pewnie co najmniej 2
            razy większa, żeby zagrozić mojemu mieszkaniu, które leży na terenie zagrożonym
            podtopieniem w przypadku przerwania wałów, ale nie w bezpośrednim sąsiedztwie
            rzeki. Realnie zagrożenie jest takie, że będzie kilkadziesiąt cm wody - czyli
            utrudniona będzie komunikacja, może nie być prądu. I wiem to od odpowiednich
            służb, nie z tv.

            > Jesteś niewiarygodnie naiwna, sadząc, że: ">gdy takaż jest
            > zarządzona, jeżdżą odpowiednie służby i zbierają ludzi, a ci
            > odmawiają. " bo usłyszałaś o tym w radio i TV po szkodzie.

            No nie, ludzie biegają za strażą i proszą, żeby ich zabrać.
            A ci się opierają i mówią 'nie panikujcie'.
            Rozumiem, że chcesz być strasznie realistyczna i prawdomówna, ale nie popadaj w
            absurdy. Inni też umieją czytać, szukać i rozmawiać, a nie tylko oglądać tv. Nie
            masz monopolu na 'wiedzę jedynie prawdziwą'.
            • maadzik3 Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 23.05.10, 13:17
              Moze by i za straza pobiegli gdyby jakas byla. W wielu miejscach pierwszymi i
              dlugo jedynymi walczacymi o utrzymanie walow i ograniczenie szkod byli
              mieszkancy. W wielu miejscach gdzie sa osuwiska (wysoko nad poziomem wody)
              ludzie dowiadywali sie o problemie gdy w srodku nocy z hukiem pekala sciana ich
              domu (a sluzby dowiadywaly sie od nich). I to sa niestety wiadomosci z pierwszej
              reki.
      • burza4 Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 23.05.10, 10:43
        awsze_wolna_nilka napisała:


        > Spójrzcie na to przez analogię- idzie fala przez Warszawę- czy
        > ktokolwiek ewakuował się z dzielnic nad rzeką? Nie!

        Tak! moja kumpela ma dom na Siekierkach, już w piątek wywiozła dzieci do
        rodziny. Na wszelki wypadek, choć wały w stolicy są bardziej zadbane niż w
        małych miastach.

        Obarczanie winą władz jest śmieszne, pojawienie się 10 cm wody w okolicach (a co
        dopiero na własnym podwórku) skutecznie wymiotłoby mnie z domu, choćby mnie
        zapewniano, że nic więcej się nie wydarzy.
        • paskudek1 Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 24.05.10, 13:35
          jak fala doszła do Warszawy pokazali jakiegoś faceta. Nawet nie wiem gdzie on dokłądnie mieszkał czy to była jego działka rekreacyjna czy tez dom, w każdym razie sam sobie zrobił podziałkę i wetknął w glebę - żeby wiedzieć ile wody podchodzi. Oraz zaczął pakować auto. To co uznał za konieczne, warte zabrania, cenne itp. zapakował do torebek foliowych i zapakował do auta ustawionego tak że w razie jak na tym patyku pokaże się pewien poziom wody to on w drogę rusza. Nikt go nie zmuszał
      • bacha1979 Re: Nie ulegajcie propagandzie polityków- 24.05.10, 08:19
        Tak samo mnie dziwi to wieszanie psów na ludziach, za to, że sie nie
        ubezpieczyli. Nie wiem czy ktoś dokładnie wie jak wygląda ubezpieczanie swojej
        własności na wypadek powodzi na tych terenach gdzie ta powódź występuje. Ja nie
        wiem, ale nie śmiałabym ich potępiać...
    • wiu Re: Ewakuacja 22.05.10, 11:52
      Moim zdaniem:

      jeśli mieszkam:
      - blisko rzeki/wałów na tyle, że potrafię sobie wyobrazić, że ta
      woda mogłaby dojśc do mnie,
      - juz kiedyś w okolicy wylało,
      - w TV nadają ostrzeżenia o dużej ilości opadów /zagrożeniu
      powodziowym/ zalaniu jakichś miejscowości,

      to używam ZDROWEGO ROZSĄDKU i:
      - SAM staram się zdobyć informacje dzwoniąc do odp. służb, urzędów,
      itd.
      - SAM zdobywam worki, napełniam piaskiem i zabezpieczam dom jak się
      da,
      - wywożę "to" co się da (niedołężnych rodziców, dzieci, cenniejsze
      rzeczy, zwierzęta do rodziny/znajomych/dalszych sąsiadów,
      - przygotowuję bagaże z osobisymi rzeczami do zabrania "w nagłej
      potrzebie" (ubrania, kosmetyki, lekarstwa, dokumenty - jak na wyjazd
      na wczasy),
      - minimalizuję ilośc osób w domu/obejściu, zostaję sam/z
      synem/teściem/bratem,
      - mam opracowany WŁASNY sposób ewakuacji,
      - ew. zaopatrzam się w zapasy żywności, wody, ponton, latarki itd.
      itp.

      Tylko że o wiele łatwiej liczyć, że "mnie to nie spotka" i że "ktoś
      się na pewno nami zajmie jakby co"...

      Najprościej to chyba NIE BUDOWAĆ SIĘ NA TERENACH ZALEWOWYCH!!
      • zawsze_wolna_nilka Re: Ewakuacja 22.05.10, 12:07
        ...Ja, Sobie, Sam...
        no właśnie.

        Wszystkie miasta nad Wisła i Odrą są teraz terenami zalewowymi.
        Zgodnie z takim powierzchownym wnioskiem należałoby je wyludnić.

        No i te rady nie sprawdziły się w sytuacji, gdy ludzie mieszkają
        sporo kilometrów od rzeki, nigdy nie wylało, a urzędy nie same nie
        mają informacji. Łatwo się wymadrzać po fakcie.
        • przeciwcialo Re: Ewakuacja 23.05.10, 08:34
          Zostały poniemieckie plany bufowlano hydrologiczne po wojnie a
          Polacy zamiast skorzystac zabudowali kazdy kawałek bo fajnie sie
          mieszka nad rzeka.
          Poza tym jak idzie Wisłą 9 metrów wody to sorry ale Sandomierz miał
          300 % prawdopodobieństwa że ich zaleje.Ile czasu zajmowało
          spakowanie 2-3 toreb z najpotrzebniejszymi rzeczami?
          Wczorak widziałam ewakuację, wludzie z torbami wczesniej
          przygotowanymi ewakuowali sie razem z dziecmii psami.
          Powódx trwa od ponad tygodnia, zadna to nowea wiadomośc.
          • zawsze_wolna_nilka Re: Ewakuacja 23.05.10, 10:18
            przeciwcialo napisała

            Poza tym jak idzie Wisłą 9 metrów wody to sorry ale Sandomierz miał
            > 300 % prawdopodobieństwa że ich zaleje.

            Jesli to nie wymądrzanie się po fakcie, podaj dane i napisz,
            dlaczego nie ostrzegłaś 15-18 maja.
            Jeszcze 17 maja w lokalnych wiadomosciach spekulowano co do
            ewentualnego przerwania lewego wału, zero organizacji, ostrzeżenia
            chaotyczne!

            Powtarzam, nie znacie faktów z pierwszych dni powodzi na południu, a
            wypowiadacie się z wyższością.

            nikt o zdrowych zmysłach nie naraża dzieci, rodzin, zwierząt na
            potopienie!
            Nie było zarzadzeń, bo nawet gminy nie wiedziały, co jest grane!


            www.rp.pl/artykul/482353_Sandomierz_i_Tarnobrzeg_tona.html
            • przeciwcialo Re: Ewakuacja 23.05.10, 10:48
              Powódź dotknęła mnie, nosiłam wory z piachem.
              Zaopatrzenie zgromadziłam, przygotowałam dokumenty, leki, kontener
              dla kota i akcesoria dla psa. Woda wzbierała od jakiegoś czasu.
        • kunegunda32 Re: Ewakuacja 23.05.10, 11:28
          Jest takie powiedzenie " Umiesz liczyć? Licz na siebie!" Jak tylko dowiedziałam
          się że istnieje prawdopodobieństwo przerwania wałów, zmyłam się z młodą do
          rodziców a chłopu kazałam zrobić zapasy wody, jedzenia, latarek świec itp.
          Mieszkam na 2p w odległości 700m od wałów, prawdopodobieństwo że nas zaleje jest
          znikome ale jednak jest więc mimo, że nikt mi nie kazał, nikt mnie nie
          informował sama z siebie zadbałam o nasze bezpieczeństwo. Tych ludzi w
          większości zalało nie po raz pierwszy i jak widać poprzednie razy nic ich nie
          nauczyły.
      • nangaparbat3 Re: Ewakuacja 23.05.10, 07:56
        > - ew. zaopatrzam się w zapasy żywności, wody, ponton, latarki itd.
        > itp.

        Lecę po ponton.
      • t3sia Re: Ewakuacja 23.05.10, 23:11
        To brzmi jak takie kolorowe zeszyciki młodego skauta które dodawali do "Kaczora
        Donalda" - dzieciaki dostawały instrukcje jak ustrzec się przed atakiem węża,
        jak przetrwać w nocy w lesie, taka zabawa w szkołę przetrwania. Jedyna różnica
        jaką widzę w tym p...niu poprzedzonym jakże znamiennym "jeśli" to ten
        przemądrzały wszechwiedzący ton.
      • premeda Re: Ewakuacja 24.05.10, 07:58
        > - SAM zdobywam worki, napełniam piaskiem i zabezpieczam dom jak
        > się da,
        a masz zapas worków, własny transport i piaskownię? Bo taczkę piasku
        woda po prostu zmyje. Worki trzeba kupić, u nas za worek płaci się
        1,20zł, i to jeszcze muszą być w sklepie. Druga rzecz to piasek,
        trzeba go czymś przywieźć, więc potrzebny jest transport, nie licz
        na to, że poprosisz i straż ci przywiezie. Zreszta na piaskowniach
        też można usłyszczeć, że załadują auto ale po 24-tej lub następnego
        dnia. Słyszałam, że ktoś tam miał 40 minut na ewakuację, to
        najwięcej zdążył zabezpieczyć!
    • zawsze_wolna_nilka Re: Ewakuacja 22.05.10, 12:18
      Wszyscy tryskają odpowiedzialnoscią, ale: kiedy napisałam, że w
      mieście dobrze sobie zrobić zapas wody (przy zanieczyszczeniu ujęć
      kranówka będzie niezdatna, albo w oóle bedzie zamknięte ujęcie- jak
      w wielu miejscowosciach i przez kilka, kilkanascie godzin nie będzie
      czym nawet sedesu spłukać) to jakas forumowiczka wysyła mnie do
      leczenia.
      Wały są wysokie, ale jak nasiakną, będą miękkie jak galareta i może
      powstac wyrwa. Niby kazdy to wie, ale nie widze powszechnej
      ewakuacji.
      Każdy czeka, co będzie dalej. To jest wytłumaczenie.
      • thunder_storm Re: Ewakuacja 22.05.10, 12:46

        zawsze_wolna_nilka napisała:

        > Wszyscy tryskają odpowiedzialnoscią, ale: kiedy napisałam, że w
        > mieście dobrze sobie zrobić zapas wody (przy zanieczyszczeniu ujęć
        > kranówka będzie niezdatna, albo w oóle bedzie zamknięte ujęcie- jak
        > w wielu miejscowosciach i przez kilka, kilkanascie godzin nie będzie
        > czym nawet sedesu spłukać) to jakas forumowiczka wysyła mnie do
        > leczenia.
        > Wały są wysokie, ale jak nasiakną, będą miękkie jak galareta i może
        > powstac wyrwa. Niby kazdy to wie, ale nie widze powszechnej
        > ewakuacji.
        > Każdy czeka, co będzie dalej. To jest wytłumaczenie.
        >
        >


        no i właśnie o tym jest ten wątek, że każdy tylko czeka i czeka, a jak się coś stanie to na rząd, a tak na prawdę nikt podania nie wyśle czy wielmożne państwo mogłoby się ewakuować, a jak nie to w ostatnich chwilach przyślą helikopter i będzie ok, nie każdy we własnym zakresie powinien się dowiadywać, starać się nie narazić na niebezpieczeństwo, a ratować co się da to sprawa drugorzędna, jasne, że rząd też nie jest bez winy, bo chociażby od 97r było mnóstwo czasu, aby zrobić zabezpieczenia, pobudować zbiorniki retencyjne, no ale człowiek już chyba taki jest, że dopóki nie zobaczy/doświadczy to nie uwierzy...
        • kosher_ninja Re: Ewakuacja 22.05.10, 13:22
          > no i właśnie o tym jest ten wątek, że każdy tylko czeka i czeka, a jak się coś
          > stanie to na rząd, a tak na prawdę nikt podania nie wyśle czy wielmożne państwo
          > mogłoby się ewakuować, a jak nie to w ostatnich chwilach przyślą helikopter i
          > będzie ok, nie każdy we własnym zakresie powinien się dowiadywać, starać się ni
          > e narazić na niebezpieczeństwo,

          A gdzie się ewakuować, jak nikt miejsc nie udostępnia? Przyjęłabyś pod swój dach
          ewakuujących się ludzi? Bo wyobraź sobie, że są tacy, którzy nie mieli po prostu
          gdzie iść, a zanim woda naprawdę wylała, to nikt tych miejsc nie oferował. Bo to
          nie oferuje miejsca wtedy szkoła we wsi - ona też jest zalana. Nie oferuje
          szkoła w sąsiedniej wsi, bo też zalana. To gdzie iśc, jak nikt tego miejsca nie
          wskazuje?

          A co do terenów zalewowych - zalało moją kuzynkę. Kuzynka mieszka w swoim domu
          od lat. Mieszkają tam jej rodzice. Mieszkali dziadkowie. I nikt nie pamięta,
          żeby kiedykolwiek wystąpiła tam woda! Występowała z drugiej strony rzeki (dosyć
          często). Ta druga strona rok po roku była umacniana, aż w końcu zmieniono stronę
          terenu zalewowego!
          • thunder_storm Re: Ewakuacja 22.05.10, 14:11
            kosher_ninja napisała:

            ,
            >
            > A gdzie się ewakuować, jak nikt miejsc nie udostępnia?

            wątek jest o tych co nie chcą, a nie o tym co chcą, ale nie mogą, jest to
            ważny problem jak nie ma się gdzie podziać, ale niestety na forum tego nie
            zmienimyuncertain


            Przyjęłabyś pod swój dac
            > h
            > ewakuujących się ludzi? Bo wyobraź sobie, że są tacy, którzy nie mieli po prost
            > u
            > gdzie iść,


            A ty byś nie przyjęła?
            Gdybym miała warunki na pewno przyjęłabym kogo mogę pod dach, i tak się też
            dzieję, że ludzie np w blokach przyjmują sąsiadów z niższych kondygnacji


            • pitahaya1 Re: Ewakuacja 23.05.10, 00:27
              thunder_storm napisała:


              > Gdybym miała warunki na pewno przyjęłabym kogo mogę pod dach, i tak się też
              > dzieję, że ludzie np w blokach przyjmują sąsiadów z niższych kondygnacji
              >
              >

              Przyjmują znajomych, ludzi, których znają w jakimś stopniu. Przyjmiesz mnie i
              moją rodzinę pod swój dach? Nie przeszkadza mi ewentualna ciasnota i spanie na
              podłodze.

              I to mówienie "gdybym miała warunki...". Wiesz, ile osób w ten sposób odpowiada
              na prośbę o pomoc? Ja poprosiłam o taką pomoc jedną z osób, za którą rękę
              dałabym sobie uciąć. Ten ktoś kiedyś korzystał z mojej gościnności, korzystał
              dość długo, kilka miesięcy, zupełnie za darmo.
              O pomoc poprosiłam na kilka dni przed możliwym zdarzeniem.
              I okazało się, że ta osoba mi nie pomoże. Mieszka sama, ma dwupokojowe
              mieszkanie. Poprosiłam jedynie o możliwość przenocowania przez jedną
              noc!!Niestety, odmówiono mi, ponieważ "najprawdopodobniej będzie impreza i
              goście zostaną na noc".

              Na szczęście mam innych znajomych, którzy zaoferowali nie tylko łóżko i realną
              pomoc przy umacnianiu wałów.

              Jak to mówią, niesmak pozostał.
              • przeciwcialo Re: Ewakuacja 23.05.10, 08:37
                prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.
              • thunder_storm Re: Ewakuacja 23.05.10, 09:03
                pitahaya1 napisał:

                > thunder_storm napisała:
                >
                >
                > > Gdybym miała warunki na pewno przyjęłabym kogo mogę pod dach, i tak się t
                > eż
                > > dzieję, że ludzie np w blokach przyjmują sąsiadów z niższych kondygnacji
                > >
                > >
                >
                > Przyjmują znajomych, ludzi, których znają w jakimś stopniu. Przyjmiesz mnie i
                > moją rodzinę pod swój dach? Nie przeszkadza mi ewentualna ciasnota i spanie na
                > podłodze.
                >
                > I to mówienie "gdybym miała warunki...".



                tak przyjęła bym cię z całą rodziną i jak by się ktoś jeszcze zmieścił to też,
                mogłabym się gnieździć w ciasnocie oby jak najwięcej ludzi otrzymało
                schronienie, a z tym, że nie miałabym warunków chodziło mi o to, że mieszkam na
                parterze i w razie czego sama była bym zalana.


                Wiesz, ile osób w ten sposób odpowiada
                > na prośbę o pomoc? Ja poprosiłam o taką pomoc jedną z osób, za którą rękę
                > dałabym sobie uciąć. Ten ktoś kiedyś korzystał z mojej gościnności, korzystał
                > dość długo, kilka miesięcy, zupełnie za darmo.
                > O pomoc poprosiłam na kilka dni przed możliwym zdarzeniem.
                > I okazało się, że ta osoba mi nie pomoże. Mieszka sama, ma dwupokojowe
                > mieszkanie. Poprosiłam jedynie o możliwość przenocowania przez jedną
                > noc!!Niestety, odmówiono mi, ponieważ "najprawdopodobniej będzie impreza i
                > goście zostaną na noc".
                >


                no wszyscy nie muszą być tacy jak ta osoba, ale zachowanie ohydne, ja bym się do
                końca życia nie odezwała do takiej osoby!

                > Na szczęście mam innych znajomych, którzy zaoferowali nie tylko łóżko i realną
                > pomoc przy umacnianiu wałów.
                >
                > Jak to mówią, niesmak pozostał.
                >


                niesmak??? splunąć bym na nią nie chciała na twoim miejscu...
              • echtom Re: Ewakuacja 23.05.10, 09:37
                > Przyjmują znajomych, ludzi, których znają w jakimś stopniu. Przyjmiesz mnie i moją rodzinę pod swój dach? Nie przeszkadza mi ewentualna ciasnota i spanie na podłodze.

                Bez problemu - zgarnęłam kiedyś prosto z ulicy 5-osobową rodzinę i nocowali u nas przez 3 dni - w sumie 12 osób. Musiałabyś tylko mi pomóc przy szykowaniu żarcia wink Ale wiem, że to kwestia poziomu zaufania do ludzi. Kiedy opowiedziałam tamtą historię sąsiadce, zapytała przerażona: "I pani się nie bała wpuścić obcych ludzi do domu?" Czterech rosłych chłopa może bym się bała, ale nie potrafię sobie wyobrazić, jakie zagrożenie może stwarzać rodzina z małymi dziećmi.
                • pitahaya1 Re: Ewakuacja 23.05.10, 13:15
                  Trzymajcie kciuki. U nas cały czas jest trudna sytuacja, od czwartku umacniamy
                  wały, które są jak z gąbki. A i zwierzaki uciekając robią swoje, czyli dziury w
                  wałach.

                  I dziękuję za słowa otuchy, że miałabym gdzie z dziećmi głowę położyć.
                  Dzieci mam duże, starszy od czwartku do wczoraj niemal cały czas byl przy
                  umacnianiu wałów. A my z małymi przerwami po kilkanaście godzin. Już się przy
                  tych wałach wszyscy znamysmile W życiu nie mieliśmy tylu znajomychsmile

                  Trzymajcie kciuki, sytuacja niebezpieczna potrwa u nas co najmniej do czwartku.
                  • thunder_storm Re: Ewakuacja 24.05.10, 08:48
                    pitahaya1 napisał:

                    > Trzymajcie kciuki. U nas cały czas jest trudna sytuacja, od czwartku umacniamy
                    > wały, które są jak z gąbki. A i zwierzaki uciekając robią swoje, czyli dziury w
                    > wałach.
                    >

                    trzymamy kciukismile mam nadzieję, że szybko minie to wszystko, choć to co już się
                    wydarzyło, to dla tylu ludzi taka tragediasad



                    > Trzymajcie kciuki, sytuacja niebezpieczna potrwa u nas co najmniej do czwartku.
                    >
                    >

                    oj to bardzo długosad napisz co i jak jak dasz radesmile
                    suchości życzęsmile
    • nisar Re: Ewakuacja 23.05.10, 09:13
      Jako Największy Pesymista Rzeczypospolitej mam od środy w domu:
      - latarkę + baterie
      - świece i zapałki
      - zapas wody mineralnej i kranówy
      - zapas jedzenia, nie wymagającego lodówki
      - nabitą butlę gazową
      - uzupełnioną apteczkę.

      Nie planuję dać się ewakuować, mieszkam na drugim piętrze i nawet
      jak mój Gocław zaleje (a jak pójdą wały to go zaleje raczej na
      pewno) to do mnie do mieszkania nie dojdzie. Liczę się natomiast z
      wyłączeniem prądu, odcięciem gazu i wody. To minimum zabezpieczenia
      wg mnie i nie wyobrażam sobie, by ktoś miał o tym myśleć zamiast
      mnie.

      Polacy od zawsze prezentują filozofię "jakoś to będzie" tylko jak
      to "jakoś" nie odpowiada ich wyobrażeniom, to jest płacz.

      Rozumiem, że coś może człowieka zaskoczyć, ale na litość boską,
      jeśli mieszka się na terenie zalewowym, to niezabezpieczenie
      podstawowych spraw (wywiezienie dzieci i staruszków, zgromadzenie
      zapasów przynajmniej na 2-3 dni, spakowanie najważniejszych rzeczy)
      jest SKRAJNĄ GŁUPOTĄ. A pretensja o swoją niefrasobliwość do rządu
      jest BEZDENNYM CHAMSTWEM.
      • przeciwcialo Re: Ewakuacja 23.05.10, 10:08
        Ja mam tak zawsze od czasu akademikowych kiedy to róznie bywało.
        Piecioltrowe baniaki wody sa i wymieniam je sukcesywnie ma swieże.
        Kontenre dla kota i smych dla psa sa tez łatwo dostepne.
    • zawsze_wolna_nilka Szkoda słów.... 23.05.10, 11:08
      Poddaję się, jesteście lepszym gatunkiem człowieka, siedźcie sobie
      dalej przed TV i chłońcie papkę.

      --
      Panie Wójcie, smacznej konserwy z darów życzę!
      • e_r_i_n Re: Szkoda słów.... 23.05.10, 11:30
        To odpowiedz na podstawowe pytanie - skąd czerpiesz 'jedynie słuszne informacje'?
      • kunegunda32 Re: Szkoda słów.... 23.05.10, 11:39
        Rozumiem że to co piszesz to sa Twoje własne doświadczenia??
      • nangaparbat3 Re: Szkoda słów.... 23.05.10, 11:46
        Są lepszym gatunkiem czlowieka i nieszczęście ich nigdy nie spotka. Żeby sie
        upewnic, dokopują tym ktorych spotkalo.
        Normalka i bardzo ludzkie, powszechne. Dzialaja mechanizmy bardzo dokladnie juz
        zbadane i opisane przez psychologow.
        Ale mnie zawsze ciekawi co innego: jak to sie dzieje, że zdarzaja się ludzie,
        nie majacy potrzeby wykazac ofierze jej winę?
        • e_r_i_n Re: Szkoda słów.... 23.05.10, 11:52
          nangaparbat3 napisała:

          > Są lepszym gatunkiem czlowieka i nieszczęście ich nigdy nie
          > spotka.

          Ale o czym Ty piszesz? Przypuszczam, że większość jednak obawia się jakiegoś
          nieszczęścia, ja też się na wszelki zabezpieczyłam zgodnie z wytycznymi w takiej
          sytuacji, bo WIEM, że może być różnie.
          Co nie oznacza, że uważam, iż winą za późną ewakuację należy obciążać tylko
          władze i służby. Może TEŻ, ale raczej nie TYLKO.
          Poza tym z_w_n pisze cały czas w sposób niezwykle autorytarny, że wszyscy nie
          mają racji. Ja poprosiłam o informację, skąd ona ma swoje 'pewne i twarde dane.
          Póki co czekam na odpowiedź.
        • e_r_i_n Re: Szkoda słów.... 23.05.10, 11:53
          A, dowodem na to, że różnie być mogło, jest chociażby dyskusja wokół
          prewencyjnego zamykania szkół w Warszawie - głosy, że przesada i zbędna panika
          są dosyć głośne. Pewnie podobnie było w innych rejonach Pl.
          • nangaparbat3 Re: Szkoda słów.... 23.05.10, 12:12
            Mnie interesuje potrzeba obarczania winą ofiar powodzi. Na przyklad na
            wroclawskim forum mnostwo jest wpisow obelzywych w stosunku do mieszkańców
            Kozanowa, osiedla najbardziej zalanego.
            Tu tez - nawazniejsze wydalo sie Burzy obwinianie ofiar, taki wątek zalozyła.
            To bardzo ludzkie, niestety.
            Są jednak tacy, ktorzy w to nie wchodzą.
            Ciekawi mnie, skąd się biorą.
            • derena33 Re: Szkoda słów.... 23.05.10, 12:59
              To taka wstretna ciemna strona najczesciej naszej narodowej,
              niestety (choc nie cierpie stereotypow) natury.
              Nie wiem czy to historia czy tez slabosc i niepewnosc wlasnej
              egzystencji powoduja w ludziach ta chec dokoponia innym i zrobienia
              sobie dobrze.
              Bo przeciez ludzie pewni siebie nie musza nic nikomu udowadniac?
        • croyance Re: Szkoda słów.... 23.05.10, 17:46
          > Ale mnie zawsze ciekawi co innego: jak to sie dzieje, że zdarzaja
          się ludzie,
          > nie majacy potrzeby wykazac ofierze jej winę?
          >
          Na to akurat jest odpowiedz:

          en.wikipedia.org/wiki/Just-world_phenomenon
          pl.wikipedia.org/wiki/Fenomen_sprawiedliwego_świata
          Fenomen sprawiedliwego świata albo hipoteza sprawiedliwego świata to
          tendencja do wierzenia, że świat jest w jakiś sposób "sprawiedliwy"
          i w związku z tym ludzie "dostają to, na co zasługują".
          Doświadczenia psychologiczne pokazały, że przyczyny różnych
          nieszczęść ludzie zwykle doszukują się przede wszystkim w ich
          ofiarach. Przykładowo (Lerner, 1966) pokazywano badanym
          doświadczenie, w którym kobieta była rażona prądem podczas
          rozwiązywania trudnego zadania pamięciowego. Część badanych uznawała
          rażenie prądem za uzasadnione słabymi wynikami tej kobiety.
          Dodatkowo badani oceniali tę kobietę jako mniej atrakcyjną, niż ci
          którzy widzieli ją jedynie poza eksperymentem.
          W innym doświadczeniu pokazywano badanym dwie wersje historii
          interakcji pomiędzy kobietą a mężczyzną. Wersje były identyczne,
          poza zakończeniem: w jednym przypadku historia kończyła się gwałtem,
          w drugim przypadku mężczyzna oświadczał się kobiecie. W obu
          wypadkach badani oceniali, że to zachowanie kobiety (identyczne)
          doprowadziło do tego rezultatu.
          Badania pokazują, że ludzie wierzący w "sprawiedliwy świat" częściej
          zrzucają winę za gwałt na jego ofiary, oceniają maltretowane żony
          jako winne swojej sytuacji, chorych albo ubogich jako ludzi, którzy
          sami doprowadzają do swoich nieszczęść itp. I na odwrót, jeśli ktoś
          przykładowo wygra dużą sumę na loterii, jest przez takich ludzi
          oceniany jako bardziej wartościowy.


          I love my computer, because my friends live in it.
          • nangaparbat3 Re: Szkoda słów.... 23.05.10, 21:10
            To wszystko wiem.
            Ale dalej nie wiem, dlaczego niektórzy - mniejszosc - myśla inaczej.
      • foczkaka ja sie zgadzam 23.05.10, 12:02
        ... z zawsze_wolna
        Mam rodzinę w Bieruniu, na szczęście mieszkają na niezalanym osiedlu. Ale mają
        znajomych, przyjaciół w wielu zalanych domach.
        Sytuacja wyglądała dokładnie tak jak opisałaś.
        PRZED powodzią zagrożenia nie ma i nikt o nim nie mówi, nie myśli. Burmistrz
        zapewnia że sobie poradzą. Przeciez są wały. Poza tym ludzie mieszkaja kilka
        kilometrów od rzeki, co niby ma im zagrozić?
        A sytuacja zmienia się z minuty na minutę. Jest plotka ze trzeba pomoc na
        wałach, bo strazacy nie wiadomo kiedy dojadą. Ktos przywozi worki z piaskiem i
        mieszkancy układają je na wałach. Matki z małymi dziecmi przenoszą się w dalsze
        rejony miejscowosci do rodziny i znajomych. Starsze dzieci tylko obserwują.
        Nie ma mowy o ewakuacji bo ktoś przeciez musi bronic wałów. Wyobrazcie sobie ze
        nie wszędzie jest tylu strazaków pod ręką co w warszawie czy wrocławiu.
        Wreszcie krytyczne kilka minut i woda się wylewa. Ludziom na szczęście udaje sie
        schronic w domach na najwyzszych piętrach. I tyle.

        Ale oczywiście ludzie wiedzą lepiej, bo w tv powiedzieli...
    • przeciwcialo Natchnęła mnie Protozoa 23.05.10, 11:35
      swoim namawianiem do szczepień.
      Ile z was ma aktualne szczepienia na tęzeć? Teraz masowo beda ludzi
      szczepic z zalanych terenów.
      • pitahaya1 Re: Natchnęła mnie Protozoa 23.05.10, 13:16
        Ja mamsmile
        Przyda się ja znalazl.
    • kammik Re: Ewakuacja 23.05.10, 13:26
      Ja zabieram dzieciaki i spadam dzisiaj z Warszawy. Raczej nie zaleje nam chałupy, też raczej się nie potopimy jak kociaki i raczej helikopter by nas nie zabierał w ostatniej chwili. Wolę jednak zrobić sobie krótkie wakacje niż potem czekać na dzielnych panów strażaków i żyć bez prądu.
    • burza4 Re: Ewakuacja 23.05.10, 17:09
      zawsze_wolna_nilka pisze o propagandzie, że ludzie nie mieli pojęcia - tylko
      dlaczego wielokrotnie oglądałam w TV wywiady z mieszkańcami, którzy wiedzieli
      o zagrożeniu
      , a mimo to czekali do ostatniej chwili? widziałam niemłode
      małżeństwo, które zapierało się, że nie wyjadą "do ostatka", choć wodę było
      widać za ich płotem. O takich ludzi mi chodzi. Głupota i tyle.

      Z poprzedniej powodzi pamiętam, jak mówiono, że po przerwaniu wałów w ciągu 3
      minut wody było na 2 metry. Czy ci ludzie myślą, że zdążą uciec?
    • mamafilipcia Ewakuacja 23.05.10, 21:30
      Nie przeczytałam wszystkich wypowiedzi...
      ale mogę powiedzieć jedno...
      Jeśli ktoś tego nie przeżył, nie był na miejscu to niech się nie
      wypowiada...
      Mieszkam akurat na tym terenie gdzie są zalane: prawobrzeżna część
      Sandomierza, Trześń, Sokolniki, Zalesie Gorzyckie, dzielnice
      Tarnobrzega....

      znam tych ludzi, wiem co przeżyli 9 lat temu, i do końca nie
      wierzyli, że ich zaleje, niektórzy niedawno wybudowali domy.....

      u nas w miejscowości też ogłosili ewakuację ale zagrożenia minęło....
      • thunder_storm Re: Ewakuacja 24.05.10, 08:45
        mamafilipcia napisała:


        > znam tych ludzi, wiem co przeżyli 9 lat temu, i do końca nie
        > wierzyli, że ich zaleje, niektórzy niedawno wybudowali domy.....
        >


        no właśnie do końca nie wierzyli, czyli wiedzieli o zagrożeniu, prawda? Więc
        dlaczego potem pretensja do władz?
        Ja też uważam za mało prawdopodobne, że mnie zaleje, ale wyniosłam się z domu
        żeby nie mieć do nikogo pretensji, że za późno po nas przylecieli/przypłynęli, a
        ile jest takich co uważają że spanikowałam, mam nadzieję tylko że nie przekonam
        się że słusznie


        > u nas w miejscowości też ogłosili ewakuację ale zagrożenia minęło....


        no i pewnie znajdą się i tacy co powiedzą, że po co doopę zawracali...
        • mamafilipcia Re: Ewakuacja 24.05.10, 12:13
          Znajdą się i tacy co będą mieli pretensje i tacy co nie będą
          mieli....

          Ale uważam, że jeśli ktoś tam nie był i nie widział to niech się nie
          wypowiada....
    • elza78 Re: Ewakuacja 23.05.10, 22:30
      wkurza mnie ze ludzie zostaja w tych domach do ostatniej chwili narazajac potem
      zycie swoje swojej rodziny i ratownikow - przyklad swiniary pod plockiem,
      policja mowi ze woda bedzie siegala dachow domostw i wszyscy zostali, potem w
      nocy beda sie ewakuowac helikopterami z dachu z narazeniem zycia... paranoja
      gdybym mieszkala na terenach zalewowych to juz dawno w domu bym nie miala nic
      cennego i sama w momencie gdy nakazuja ewakuacje bym to zrobila, zycie
      cenniejsze jest niz mienie ruchome i neiruchome, wszystko da sie odtworzyc
      zdrowia i zycia nie, dlatego takie sceny ktore widze w tv mnie irytuja.
      • drogadodomu Re: Ewakuacja 24.05.10, 13:52
        > gdybym mieszkala na terenach zalewowych to juz dawno w domu bym nie miala
        nic

        Piękne jest to co napisałaś. I niezbyt mądre.

        Biorąc pod uwagę obecną sytuacje właściwie każdy kto mieszka w promieniu 15 km
        od nasiąkniętych wałów powinien się ewakuować. Chodzi mi oczywiście o tereny
        płaskie takie jak okolice Świniar. W końcu gminy i powiaty nie zatrudniają wróżek i
        nikt nie wie gdzie dojdzie do przerwania wału czy podtopienia.

        Siedzę sobie w ciągle jeszcze suchej choć z kiepskimi wałami Warszawie. Woda
        jeżeliby wylała to podobno zatrzyma się jakieś 200m od mojego bloku. Podtopiony
        byłby szpital, kilka szkół, urzędy.
        Kiedy oglądam tragedię ludzi z Sandomierza to myślę sobie, że u mnie jest sucho
        między innymi dlatego że właśnie tam wylało.
        Niestety kolejna powódź pokazuje ,że wody nie traktuje się poważnie i dopiero jak
        zalany jest kawał Polski zaczyna się gorączkowa organizacja zabezpieczeń i
        pomocy.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka