Dodaj do ulubionych

mama problem niewdzięcznej egoistki

28.05.10, 19:49
Moja mama opiekuje się moim synkiem- pomimo naszych planów żłobkowych
kategorycznie tak zasądziła- ucieszyłam się, dla mamy ogromna wdzięczność.
Zajmuje się małym od połowy marca i parę dni temu powiedziała,że ona sobie go
nie wyobraża w żłobku tylko dalej od września chce się opiekować.
Po czym dziś nagle powiedziała, że zaczyna pracę od poniedziałku po długim
weekendzie i już.....
Na mój szok i łzy w oczach powiedziała- nie rozumiem czemu się gorączkujesz
przecież powiedziałam wam wcześniej.
Ręce mi opadły,
Proszę powiedzcie mi,że nie mam racji,że ja jestem egoistką i blokuję mamie
drogę do kariery,a jej zachowanie jest normalne ,bo ma prawo do własnego życia.
ehhh, ma ,ale moja mama od 12 lat na działalności , nie pracująca na etacie
nagle zapragnęła umowy, biurwowania itd. - to po pierwsze.
A największy problem to to,że mi powiedziała tydzień przed- przecież praca nie
znalazła jej, tylko ona szukałą pracy.......
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 19:55
      Słodkie. Szlag by mnie trafił. Nie za podjęcie pracy przez matkę tylko za to jak
      mało zostawiła wam czasu na znalezienie opiekunki.
    • chococino Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 19:56
      To, że mama chciała pójść do pracy, to nic szczególnego czy dziwnego. Ale to, że
      powiedziała ci o tym dopiero teraz jest bardzo dziwne,jeśli jest tak, jak piszesz.
      • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 19:58
        Nie napiszę całej prawdy co o tym myślę, bo boję się, ze byłabyś
        obrazona szczerą wypowiedzią - nikt nie lubi jak ktoś obcy zniewaza
        jego własną matkę.
        Powiem krotko - matka postapila skandalicznie.
      • echtom Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 22:07
        > Ale to, że powiedziała ci o tym dopiero teraz jest bardzo dziwne

        Pytanie, kiedy sama się dowiedziała, że ma pracę.
        • madzioreck Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 16:47
          > Pytanie, kiedy sama się dowiedziała, że ma pracę.

          Pytanie, po co się wyrywała z obietnicami, że od września też nie ma potrzeby
          posyłać dziecka do żłobka, skoro szukała pracy.
          • echtom Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:20
            Może odpowiedzieli jej na jakąś starą aplikację, którą już spisała na straty.
            • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:24
              Dokładnie.
            • madzioreck Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 20:24
              OK, mimo to, jeśli ktoś tu zachował się niezbyt w porządku, to mama, a lykaena
              ma prawo być wkurzona, szczególnie, że o ile dobrze zrozumiałam, mamie zależało,
              żeby dziecko nie poszło do żłobka. Głupia sytuacja i tyle.
              • echtom Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 21:24
                Ale ja rozumiem, że Lykaena ma prawo być wkurzona i rozżalona, dlatego, zauważ, nie polemizuję w wątku z nią, tylko z Verdaną. która się ciska i oskarża, jakby ktoś co najmniej popełnił morderstwo.
                • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 23:41
                  Też nie wiem skąd u niej taka histeria.
    • martishia7 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:00
      Na mój szok i łzy w oczach powiedziała- nie rozumiem czemu się gorączkujesz
      przecież powiedziałam wam wcześniej.


      Przepraszam, bo nie do końca to dla mnie jasne. "Wcześniej" znaczy że mama już
      wcześniej Wam mówiła, czy też to "wcześniej" jest właśnie teraz? Bo jeżeli to
      drugie, to pozostaje mi tylko wyśmiać.
      • lykaena Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:03
        Może nieprecyzyjnie się wyraziłam- emocje.
        "Wcześniej" - znaczy ,że mamy jeszcze tydzień ,a na dodatek ja mam wolne dwa
        dni po długim weekendzie -to na pewno sobie poradzimy....
        • iwoniaw Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:09
          Cóż, mogę się tylko zgodzić z przedmówczyniami. Matka zachowała się,
          delikatnie mówiąc, niepoważnie.
        • chococino Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:15
          A mamuśka przechodzi jakąś burzę hormonalną?wink
    • lykaena Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:08
      Jestem załąmana- jestem osobą zorganizowaną, "zaplanowaną" - teraz świat mi
      runął na chwilę.
      Mieszkam w dużym mieście, jednak nie ma w nim zbyt obfitej oferty prywatnych
      żłobków, a opiekunki w tydzień nie znajdę =nie ma szans- przecież taką osobę
      trzeba sprawdzić :przesłuchać " itd.
      Nawet nie wiecie jak się czuję , wezmę się w garść na pewno , na razie z mężem
      uruchamiamy wszytskie kontakty, przeglądamy co się da w necie ,jednym słowem
      szukamy.
      Prośba jak jest któraś z Was z Łodzi to proszę o ewentualne namiary na
      opiekunkę, zawsze nawet netowe polecenie lepse niż gołąb na dachu.
      • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 21:05
        lykaena napisała:

        > Jestem załąmana- jestem osobą zorganizowaną, "zaplanowaną" - teraz
        świat mi
        > runął na chwilę.

        No i jeszcze histeryczka jestes. Swiat Ci runal na chwile? Jak Ci
        runie swiat, to nie bedziesz pisala na forach, nie bedziesz miala na
        to sily, ani czasu.
        • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:34
          Dzisiejsze Mamy są wydelikacone psychicznie jak mimozy.
      • madzioreck Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 16:43
        Masz priv smile
    • figrut Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:09
      To nie Ty jesteś egoistką i nie Ty jesteś winna. Mama sama się wprosiła
      na pilnowanie, Ty się ustawiłaś na to, że będzie opieka, a teraz jak
      najbardziej możesz się czuć wyrolowana przez własną matkę uncertain Do żłobka
      jak widzę z forum nie masz już szans, znaleźć właściwą opiekunkę na za
      tydzień też graniczy z cudem.
    • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:18
      lykaena napisała:


      > Proszę powiedzcie mi,że nie mam racji,że ja jestem egoistką i
      blokuję mamie
      > drogę do kariery,a jej zachowanie jest normalne ,bo ma prawo do
      własnego życia.
      > ehhh, ma ,ale moja mama od 12 lat na działalności , nie pracująca
      na etacie
      > nagle zapragnęła umowy, biurwowania itd. - to po pierwsze.
      > A największy problem to to,że mi powiedziała tydzień przed-
      przecież praca nie
      > znalazła jej, tylko ona szukałą pracy.......

      Jestes egoistka. Powinnas cieszysc sie, ze mama ma prace. To, ze od
      12 lat nie na etacie, to nie argument. Widocznie woli pracowac niz
      babciowac. Szukala pracy, ale nie wierzyla, ze ja znajdzie, i nagle
      trach. Ma prace. Zlapala wiatr w zagle i chce jeszcze poszalec jako
      pracownica etatowa, a nie nianka, no i zarobic. Zamiast najezdzac na
      matke, powiedz jej, ze fajnie, ze ma prace i popros ja, zeby Ci
      poradzila co masz teraz zrobic z dziecieciem. Moze ma jakas znajama,
      albo co?
      Na przyszlosc staraj sie byc od rodzicow niezalezna, zeby nie wiem
      jak chcieli pomagac. Na krotka mete owszem, ale nie buduj planow na
      podstawie przyrzeczen starszych juz przeciez ludzi. Oni czasami
      przeliczaja sie z silam lub checiami, albo nagle robi im sie zal ich
      wlasnego zycia, zdegradowanego do nianczenia wnukow.
      • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:25
        Matka sama chce zajmowac się dzieckiem, niemal wymusza nieoddanie do
        żłobka, potem nagle rezygnuje - a to córka jest egoistką? Czyli -
        wolno niedotrzymywać obietnic, jeśli trafi sie nam cokolwiek
        lepszego, wolno zostawiać kogos na lodzie - bo obowiazkiem kazdego w
        rodzinie jest dbać wyłącznie o siebie. Inni się nie mogą liczyć,
        obietnice im składane sa niewazne w momencie, gdy przestają byc
        wygodne. A ktoś, kto nie cieszy się z tego jest egoistą.
        Dawno nie czytalam tak pokrętnego rozumowania.
        W takim razie, jesli mama będzie potrzebowała pomocy, corka obieca,
        a potem zostawi matkę bo ma cos lepszego do roboty, to egoistką
        będzie matka - powinna wiedzieć, ze kazdy ma polegac tylko na sobie.
        A przepraszam, zapomniałam - nie można przecież powaznie traktować
        kogos po 50-ce. Ma zbyt daleko posuniętą demencje, by odpowiadał za
        to co robi. Jest na tyle zniedołężniały, ze trzeba traktować go
        poblazliwie, jak dziecko. Ciekawe tylko, kto dał takiej
        zdziecinniałej sklerotyczce pracę?
        Proszę za mna nie polemizować - jestem po 50-ce, wiec nie wiem, co
        piszę.
        • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:47
          Matka to matka, to nie wynajety pracownik. Trudno, zawalila, ale to
          w dalszym ciagu matka i mozna znalezc jakies dla niej
          usprawiedliwienie. A gdyby Twoje dorosle dziecko zawalilo jaks
          sprawe, tez bys sie tak rozpedzala o pisaniu oskarzycielskich
          tekstow?
          Matka sama sie chciala zajmowac, bo nie miala nic do roboty, a wnuka
          kocha. Pewnie marzyla sobie po cichu o pracy, ale w nia nie
          wierzyla. Pewnie teraz glupio sie jej przyznac, ze postapila niezbyt
          ladnie, ale dobra, kochajaca corka powinna matce wybaczyc. Nie
          sadzisz? W zyciu nie tylko racje sie licza i nie tylko rachunki,
          ktore juz szybciutko tutaj przedstawilas, ze jak matka bedzie
          potrzebowala pomocy itd. Chyba nie rozumiesz, ze to matki zycie
          zmierza ku koncowi, a nie corki, i ze byc moze, chce ona (matka)
          jeszcze cos z zycia uczknac. Matka wie, ze corka chciala wyslac
          dziecko do zlobka i nie opuszcza wnuka w nieszczesciu i chorobie,
          ale troche po wariacku i nie na reke corce zmienia plany. Co
          wazniejsze? Opieka nad wnukiem, czy praca i poczucie wartosci? A
          moze to jej jedyna szansa na prace, moze tylko teraz i juz nigdy
          wiecej. Kobieta troche zaszalala.
          • lykaena Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:55
            A ty chyba nie czytasz tego co ja piszę.
            Nie napisałąm,żę nei wybaczę mamie, ba nawet nie napisąłam nawet ,ze się do niej
            nie odzywam, poza tym pisze przecież ,że ma firmę ,tyle tylko, że jest to
            działalność którą prowadzi w domu w związku z tym może zzjmować się wnukiem.
            Kilkanaście lat temu oboje rodzice zrezygnować z etatów na rzecz własnej
            działalności, którą z powodzeniem kontynuują.
            I nagle buuum , mama na plecy taty zrzuci całą robotę , bo ona idzie na etat...
            • vernalis1 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 07:13
              lykaena napisała:

              > działalność którą prowadzi w domu w związku z tym może zzjmować
              się wnukiem.
              > Kilkanaście lat temu oboje rodzice zrezygnować z etatów na rzecz
              własnej
              > działalności, którą z powodzeniem kontynuują.
              > I nagle buuum , mama na plecy taty zrzuci całą robotę , bo ona
              idzie na etat...


              mch... a pewna jesteś, że "z powodzeniem" ? sama prowadze DG i to w
              branży podobno baaardzo dochodowej - owszem, było "z powodzeniem" do
              marca tego roku, ale teraz pi%^&ło i mam do wyboru -zamknąć DG(ale
              są zobowiązania firmowe) albo znależć sobie etat -i wówczas np
              odpadają mi 2 składki ZUS - pozostanie tylko zdrowotna do płacenia z
              DG, resztę płaci pracodawca - plus wypłata z etatu - siedzę od paru
              dni i liczę jednocześnie szukając pracy. Może u Twojej Mamy "cos na
              rzeczy" -szukaja oszczędności/ dodatkowych wpływow pieniężnych a z
              jakiegoś powodu nie chcą Wam przyznac się do "porażki" na własnej DG?

              Pozdrawiam Dorota
            • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:04
              >Nie napisałąm,żę nei wybaczę mamie, ba nawet nie napisąłam nawet ,ze się do niej
              nie odzywam, poza tym pisze przecież ,że ma firmę ,tyle tylko, że jest to
              działalność którą prowadzi w domu w związku z tym może zzjmować się wnukiem.
              Kilkanaście lat temu oboje rodzice zrezygnować z etatów na rzecz własnej
              działalności, którą z powodzeniem kontynuują.
              I nagle buuum , mama na plecy taty zrzuci całą robotę , bo ona idzie na etat...


              Obawiam się,że Twoja mama padła ofiarą tych nowoczesnych poradników dla kobiet w jej wieku: "zmień w końcu swoje życie,nie bądź tylko opiekunką dla wnuka,POMYŚL W KOŃCU O SWOICH POTRZEBACH ,wystarczająco poświęciłaś się rodzinie/mężowi/córce przez te wszystkie lata,teraz pomyśl też o SOBIE".

          • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 21:02
            Wynajety pracownik może zostawić pracodawcę na lodzie, dla matki w
            tej sytuacji usprawiedliwienia nie ma.
            Gdyby moje dorosle dziecko obiecało mi coś, od czego zalezy moja
            przyszłość i nawalilo, bo ma cos lepszego do roboty, bylabym
            zrozpaczona - bo oznaczałoby to, ze wychowałam egoistę, czlowieka
            bez charakteru i bez honoru. Może bym nie zerwala kotaktów - bo to
            moje dziecko - ale zaufanie stracilabym bezpowrotnie. Obawiam się,
            ze szacunek także.
            Nie wiem ile masz lat, ale ja mając 52 jakos jeszcze nie czuję, abym
            stała nad grobem. A jesli nawet w pewnym sensie stoję - to nie
            usprawiedliwia mnie to z żadnego swiństwa. Mam obowiązek być osobą
            przyzwoitą, nawet kosztem utraty szansy życiowej.
            Zmiana planów corki to najprawdopodobniej koniecznośc rezygnacji z
            pracy, a więc nagłe zbiednienie calej rodziny.
            Zdecydowanie ważniejsze dla mnie jest dotrzymywanie obietnic, niż
            jakakolwwiek samorealizacja - trzeba bylo nie obiecywać.
            • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 21:33
              verdana napisała:
              > Gdyby moje dorosle dziecko obiecało mi coś, od czego zalezy moja
              > przyszłość i nawalilo, bo ma cos lepszego do roboty, bylabym
              > zrozpaczona - bo oznaczałoby to, ze wychowałam egoistę, czlowieka
              > bez charakteru i bez honoru. Może bym nie zerwala kotaktów - bo to
              > moje dziecko - ale zaufanie stracilabym bezpowrotnie. Obawiam się,
              > ze szacunek także.


              Piszesz bardzo kategorycznie, nie ma w Twoim zyciu miejsca na
              slabosc, pomylke czy glupote? Najgorsze jest to, ze nawet Ty mozesz
              popelnic cos, co ktos inny uzna za swinstwo. A wychowanie malo ma
              wspolnego z cechami takimi jak honor czy brak egoizmu. Ale to juz
              inny temat.
              • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 21:38
                Jest.
                Tyle, ze konsekwencje slabosci czy pomyłki musi ponieść ten, który
                ja popelnia. Wiele rzeczy wybaczę, ale nie zrobienie komuś świadomie
                świństwa.
                Co innego, jeśli zrobi się to bezwiednie. A co innego, gdy tylko po
                to, aby spełnić swoją zachciankę.
                Jeśli zrobię komus świństwo, co oczywiscie jest możliwe, to nie będę
                sie dziwila ani awanturze, ani ochłodzeniu czy zerwaniu kontaktów.
                Cóż, dla mnie wychowanie ma bardzo dużo wspólnego z czyms takim jak
                honor i przyzwoitość. Powiem więcej - ma wszystko wspólne.
                • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 21:47
                  verdana napisała:

                  > Jest.
                  > Tyle, ze konsekwencje slabosci czy pomyłki musi ponieść ten, który
                  > ja popelnia. Wiele rzeczy wybaczę, ale nie zrobienie komuś
                  świadomie
                  > świństwa.

                  Wybaczam swiadome swinstwo, ale tylko dwa razy. Wiem, ze ludzie sa
                  slabi. Dzieciom swoim wybacze wszystko.
                  Geny sa wazniejsze niz wychowanie. Moim zdaniem jak najmniej
                  wychowywac, dziecko wychowuje sie samo, oby tylko srodowisko w
                  ktorym zyje bylo w miare przyjazne i wartosciowe.
                  • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 21:52
                    Przykro mi.
                    Nie wybaczę swoim dorosłym dzieciom wszystkiego. Mogę je dalej
                    kochać, ale wiem, że sa rzeczy, ktorych bym nie wybaczyła.
                    Geny nie sa wazniejsze od wychowania - oznaczałoby to, ze dzieci
                    zlych rodziców są starcone, ze nie warto adoptować, nie warto
                    zajmowac się dziećmi z rodzin patologicznych, a dzieci z "dobrych
                    rodzin" wyrosną automatycznie na przyzwoitych ludzi.
                    Nie musza wyrosnąć, niestety.
                    • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 22:00
                      OK, o genach kiedy indziej. Zapomnialam dodac, ze swojej mamie tez
                      wszystko wybacze i wybaczam, chociaz nie przypominam sobie, zeby
                      kiedykolwiek przyznala sie bledow, no moze takich calkiem malutkich
                      i nieistotnych. Ale gdybym nie wybaczyla, to mialaby niewybaczone,
                      co w zaden sposob nie wplyneloby na jej swiadomosc, a na moje zycie
                      bardzo.
                      • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 22:06
                        I daltego własnie należy uswiadomic matce, co zrobiła. Żeby oczyscić
                        sytuację.
                        • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 22:30
                          verdana napisała:

                          > I daltego własnie należy uswiadomic matce, co zrobiła. Żeby
                          oczyscić
                          > sytuację.

                          Czy to nie Ty traktujesz te kobiete jak staruszke z demencja?
                          Przeciez albo dobrze wie co zrobila i nie musi miec niczego
                          uswiadamiane, albo wyprze sie wszelkiej odpowiedzialnosci. A matka
                          jak byla tak jest.
                          • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 22:47
                            Nie, jak widać nie rozumie, jakie są uczucia córki.
                            • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 00:50
                              verdana napisała:

                              > Nie, jak widać nie rozumie, jakie są uczucia córki.

                              Oczywiscie, ze rozumie, ale wie, ze sobie poradza.
                              • kawka74 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 07:56
                                Wątpię.
                                Raczej nie dopuszcza do świadomości, że zrobiła córce świństwo.
                                • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:42
                                  Oczywiście.
                                  Babcia nie ma prawa mieć ważniejszej sprawy od wnuka a już tym bardziej zawodowej.
                                  A zawodowej w sytuacji gdy ma stabilną sytuację materialną (jak dobrze zrozumiałam) to już w ogóle mi się w głowie nie mieści.
                                  Tylko co powiedzieć o matkach które piją,znęcają się nad dziećmi albo opiekują wnukiem pod wpływem procentów skoro znalezienie pracy przez babcię (która do tej pory się sprawdzała) nazywa się świństwem...
                                  • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:45
                                    Nie, zwinstwem nazywa sie nie dotrzymywanie dobrowolnych zobowiązań.
                                    • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:59
                                      A cięższy kaliber typu upita babcia zajmująca się niemowlakiem jak nazwiesz?
                                      • franczii Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 21:53
                                        A to juz nie jest swinstwo a narazanie zdrowia i zycia podopiecznego czyli
                                        przestepstwo
                                        • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 23:42
                                          Przestępstwo nie może być zarazem świństwem?
                  • titta Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 23:14
                    Geny decyduja o temperamencie i predyspozycjach. Wychowanie ma
                    wlasnie na celu uksztaltowac charakter: zniwalowac i/lub nauczyc sie
                    radzic sobie z tym co w tym "genetycznym komplecie" nienajlepsze
                    (np. egotyzmem) i wydobyc to co dobre.
      • lykaena Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:31
        Moi rodzice mają po 50 lat= to chyba straszych ludzi nie znasz , mają 3 firmy,
        zarabiają , jedną firmą zajmuje się mama , dwoma tata.
        Etat nagle jej się uroił- nie twierdzę ,że nie ma prawa- myślałam po prostu,że
        sytuację mam stabilną i nagle trach.
        • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:52
          lykaena napisała:

          > Moi rodzice mają po 50 lat= to chyba straszych ludzi nie znasz ,
          mają 3 firmy,
          > zarabiają , jedną firmą zajmuje się mama , dwoma tata.
          > Etat nagle jej się uroił- nie twierdzę ,że nie ma prawa- myślałam
          po prostu,że
          > sytuację mam stabilną i nagle trach.

          No trudno, ciesz sie, ze nic gorszego sie nie stalo, ze tylko jej
          sie etat uroil. big_grin
    • triss_merigold6 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:20
      Powiedz, zawsze mamunia była tak bezmyślnie wyluzowana?
      • lykaena Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:33
        No właśnie nie.
        Dlatego jestem w szoku.
        Gdybym byłą świadkiem jakichś jej wyskoków zawczasu bym pomyślała, że to
        nienajlepszy pomysł opierać się na jej pomocy.
        • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:37
          Przepraszam, ze napisze Ci prostymi, żolnierskimi slowy
          -weź Ty, op... matkę z gory na dół, poskarż się ojcu i powiedz, ze
          tak być po prostu nie może.
          Twoja mama ma z czego żyć, obiecała - trudno, niech teraz zaczeka,
          aż kogos znajdziesz.
          Lepsza dzika awantura i obraza mamy, niż to, co będzie się działo,
          jak tego nie zrobisz. Bedziesz miała do mamy pretensje do konca
          zycia, a to nie jest dobre dla żadnej ze stron.
          • lykaena Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:59
            zrobiłam awanturę.
            ale mam na to ,że staje jej na drodze, wzbudzam poczucie winy i próbuję ukarać....
            Później oddzwoniła, że pomoże mi znaleźć opiekę i ,żę już szuka, uruchomiła
            kontakty.
            Ja mam już umówioną rozmowę na pon. w dwóch żłobkach prywatnych - jedynych dwóch
            w moim portowym mieście- więc nie o to chodzi, bo sobie poradzimy,ale niesmak
            pozostał.
            • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:38
              Mnie większy niesmak ogarnia jak czytam Twoje posty.
              Współczuję matce córki histeryczki obrabiającej jej dupę na forum.
              O tym,że przez miesiące matka jednak pomagała (i może dzięki temu dziecko uniknęło chorób,wiadomo jak to w żłobkach bywa) już zapomniała...
              • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:44
                Żlobek to nie jest nieszczęście, matka pomagała nie dlatego, że była
                potrzebna, tylko dlatego, ze miała ochotę. Albo inne koncepcje
                wychowania nie swojego dziecka.
                Tyle, że nie zamierzała brać za swoje decyzje żadnej
                odpowiedzialnosci.
          • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 20:59
            verdana napisała:

            > Lepsza dzika awantura i obraza mamy, niż to, co będzie się działo,
            > jak tego nie zrobisz. Bedziesz miała do mamy pretensje do konca
            > zycia, a to nie jest dobre dla żadnej ze stron.

            Co Ty kobieto pleciesz, do czego ja namawiasz? Przeciez to od niej
            zalezy, czy bedzie miala pretensje. Przeciez moze juz teraz, bez
            opieprzania i obrazania, powiedziec sobie, ze trudno, mamuska dala
            popalic, ale swiat sie nie zawali. Oj niezle Ty musisz miec stosunki
            ze swoja matka.
            • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 21:05
              namawiam ją do tego, żeby potraktowała matke jak dorosłą,
              odpowiedzialna osobe, a nie zdziecinniałą staruszkę. Aby wykazała
              trochę szacunku dla matki, traktując ja poważnie, a nie
              pobl;azliwie.
              I trudno nie mieć pretensji o świństwo, ktore człowiekowi robi
              wlasna matka. Mało jest wśród nas swiętych.
              Chyab nie rozumiesz, ze niemozność znalezienia opieki nad dzieckiem
              oznacza utratę pracy, a jest to swoiste zawalenie się świata.
              Ja z moją matką mam stosunki idealne - ponieważ obie dotrzymujemy
              obietnic i uuznajemy sie za osoby dorosle i odpowiedzialne, choć
              żadna z nasd mloda już nie jest.
              • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 21:21
                verdana napisała:

                Chyab nie rozumiesz, ze niemozność znalezienia opieki nad dzieckiem
                > oznacza utratę pracy, a jest to swoiste zawalenie się świata.

                Zobaczysz, ze swietnie sobie poradza.

                Aby wykazała
                > trochę szacunku dla matki, traktując ja poważnie, a nie
                > pobl;azliwie.

                Czyli opieprzyla i zwymaslala? To jest wykazywanie szacunku?


                > Ja z moją matką mam stosunki idealne - ponieważ obie dotrzymujemy
                > obietnic i uuznajemy sie za osoby dorosle i odpowiedzialne, choć
                > żadna z nasd mloda już nie jest

                Aaa, rozumiem, matka spelnia Twoje wymagania odnosnie umow i
                doroslosci i zwiazku z tym nie musisz jej opie...ac? big_grin
                • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 21:24
                  Tak, w tym wypadku to jest okazywanie szacunku - potraktowanie matki
                  jak rozumnego człowieka, a nie jak wymagającej współczucia i
                  usmiechu zniedołężniałej, nieodpowiedzialnej idiotki.
                  Tak, moja matka jest osobą odpowiedzilna i zawsze dotrzymuje
                  obietnic. Nie przypominam sobie , aby kiedykolwiek obiecała i nie
                  dotrzymała. Mam nadzieję, ze ja tez tak robię, a jeśli nie - mam
                  nadzieję,z ę dzieci nie potraktują mnie wyrozumiale, tylko
                  uswiadomia mi, ze popełniam świństwo.
                  • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:23
                    Nigdy nie zdarzyła Ci się sytuacja gdy z dnia na dzień musiałaś zmienić
                    (zrezygnować) z dotychczasowego zobowiązania?
                    • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:42
                      jeżeli obiecałam coś istotnego, mialabym zrezygnować, bo tak mi
                      wygodniej, a komus narobić powaznych klopotów - nigdy.
                      • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:45
                        Poważne kłopoty w sytuacji istniejących prywatnych żłobków i ogłoszeń w których aż roi się od chętnych do pracy opiekunek?
                        No i przecież autorka ma chyba też męża,który powinien jej pomóc.
                        Chyba niektórym życie za mało dokopało do szmat uncertain
                        • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:55
                          W tydzień znaleźć żłobek, albo opiekunkę do której ma się zaufanie?
                          Żartujesz, albo nie wiesz, na jakim świecie żyjesz. owszem, można
                          zostawic dziecko z kimkolwiek z oglosszenia - na to , jak sadzę,
                          liczy babcia, ktora poświecila się wczesniej i uratowała dziecka od
                          takiego strasznego losu, jak żłobek.
                          Jest też, hm., drobna róznica w wydatkach, pomiędzy panstwowym a
                          prywatnym żłobkiem czy opiekunką.
                          A mąż, jak sądzę, pracuje, więc raczej z dzieckiem do czasu
                          znalezienia rozwiązania nie zostanie.
                          Pewnie, ze są większe nieszczęścia, ale nie zmienia to faktu, ze
                          babcia okazala się krancowo nieodpowiedzialna i pokazała, ze ma nie
                          tylko corke, ale i wnuka w d...
                          • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 23:50
                            >W tydzień znaleźć żłobek, albo opiekunkę do której ma się zaufanie?

                            Któraś z tutejszych mam napisała już w tym wątku,że gdy z dnia na dzień dostała pracę znalazła opiekę i zorganizowała domowe sprawy w kilka dni.
                            Więc jak widać da się smile Chyba,że blefowała tongue_out.
                            Nie jest powiedziane,że trzeba brać nianię z ogłoszenia.Są profesjonalne agencje zatrudniające sprawdzone nianie.
                            Tam opiekunkom stawiane są wyższe wymaganie i przed przyjęciem są sprawdzane oraz muszą wypełnić testy psychologiczne.

                            >> Jest też, hm., drobna róznica w wydatkach, pomiędzy panstwowym a
                            > prywatnym żłobkiem czy opiekunką.

                            Ale autorka wątku pisała,że chciała zapisać wcześniej dziecko do prywatnego żłobka.Naraz zmieniła się jej sytuacja materialna? Może nie jestem na bieżąco...

                            >> A mąż, jak sądzę, pracuje, więc raczej z dzieckiem do czasu
                            > znalezienia rozwiązania nie zostanie.

                            Są urlopy "na żądanie" i chyba teraz wyszły przepisy (ale tu nie jestem pewna),że także i ojciec może wziąć urlop "na dziecko",korona mu z głowy raczej nie spadnie jak przez kilka dni zajmie się własnym dzieckiem.

                            >ze
                            > babcia okazala się krancowo nieodpowiedzialna...

                            Bez przesady,co powiesz w takim razie o babci która np.pijana zostawia samo dziecko w domu?






                • lykaena Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 21:44
                  poradzimy, poradzimy.
                  trzeba się sprężyć tylko wink
                  szkoda jednak,że w takiej sytuacji, ale jak to mąż powiedział nikt nie choruje
                  ciężko, nie umiera - i ma rację ,przystopowałam z paniką ,choć mamę potraktuję
                  teraz z przymrużeniem oka i uż się nie umawiam.
                  • kawka74 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 07:58
                    Po takiej akcji dla mnie jako matki świadomość, że córka nie chce na mnie
                    polegać, byłaby najgorszą karą na świecie.
    • selavi2 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 28.05.10, 23:31
      Napiszę krótko - moim zdaniem to Twoja mama jest nieodpowiedzialną egoistką i na
      dodatek Cię świadomie oszukiwała.
      Bez obrazy.
    • czar_bajry Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 01:57
      no to jesteś w czarnej du...
    • deodyma Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 08:17
      i teraz co?
      jesli chciala pracowac, mogla Wam powiedziec wczesniej a pewnie
      znalezlibyscie kogos do dziecka, albo dziecko zalapaloby sie jeszcze
      do zlobka.
      pracy nie znajduje sie przeciez z dnia na dzien.
      • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:21
        Może wcześniej nie była na 100% pewna czy pracodawca ją zatrudni?
      • echtom Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:28
        > pracy nie znajduje sie przeciez z dnia na dzien.

        Czasem się znajduje. Szukasz pracy przez ileś czasu bez powodzenia, w końcu odpuszczasz i postanawiasz zająć się czymś innym, np. wnukiem, i nagle po pół roku jedna z firm, do której składałaś podanie, odzywa się, że zwolnił im się etat.
        • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:31
          Może część tutejszych forumowiczek myśli,że pracodawca informuje potencjalnego
          kandydata o przyjęciu go do pracy z minimum pół rocznym wyprzedzeniem.
          • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:43
            A może ktos sadzi, ze matka ma taka sklerozę, ze zapomniała, ze
            szuka pracy.
            Jeśli matka szukała pracy i brała pod uwagę, zę ją podejmie, jesli
            znajdzie - po co namawiała córke, zeby nie oddawała dziecka do
            złobka? Żeby się nie nudzić w oczekiwaniu na pracę?
            • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:02
              Może chciała po prostu pomóc córce?
              Może praca znalazła się "nagle" (nawet bez wysyłania CV np.przez koleżankę)?
              • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:06
                Chciała pomoc, ale na wlasnych warunkach, z potrzebami corki się nie
                liczac. Mogla przeciez uprzedzić, ze szuka pracy - tylko pewnie
                wtedy córka by dala wnuka do żłobka i babcia nie dostałaby tego, co
                chce.
                A jak praca znalazła się "nagle" to cóż - czasem trzeba w życiu z
                czegos zrezygnować, bo ma się inne zobowiązania.
                Albo egoizm, albo skrajna bezmyślność.
                • echtom Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:11
                  > A jak praca znalazła się "nagle" to cóż - czasem trzeba w życiu z
                  > czegos zrezygnować, bo ma się inne zobowiązania.

                  Wiesz, Verdana, nie wyobrażam sobie, że mogłabym oczekiwać, że moja 50-letnia matka odrzuci ofertę pracy, bo przecież się zobowiązała pilnować mojego dziecka. W tej sytuacji mogłabym jedynie oczekiwać, że pomoże mi w znalezieniu opiekunki.
                  • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:20
                    >Wiesz, Verdana, nie wyobrażam sobie, że mogłabym oczekiwać, że moja 50-letnia matka odrzuci ofertę pracy, bo przecież się zobowiązała pilnować mojego dziecka. W tej sytuacji mogłabym jedynie oczekiwać, że pomoże mi w znalezieniu opiekunki.

                    Forum się kończy uncertain
                    Zgadzam się z Echtom big_grin
                  • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:24
                    A ja oczekiwalabym,żer 50-letnia matka , ktora sama zobowiazala się
                    pilnować wnuka, choć wcale jej o to nie prosilam, nie zostawi mnie
                    bez opieki i podejmie pracę dopiero wówczas, gdy znajdziemy
                    opiekunkę.
                    Mialabyś rację, gdyby inicjatywa opieki nie wyszła od samej matki.
                    • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:28
                      Praca nie zawsze może czekać.
                      Opiekunkę (przynajmniej tymczasową) można spokojnie znaleźć w tydzień.
                      A w między czasie szukać docelowej.
                      Mało to wątków o nianiach co porzucają pracę nieraz dosłownie z dnia na dzień?
                      Jakoś nie każdy wylatuje (chodzi o rodzica) z pracy z tego powodu i nie każdy
                      szuka następnej opiekunki miesiącami.
                • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:14
                  Dla współczesnej Babci opieka nad wnukiem (nawet jedynym i wyczekanym) nie jest
                  już priorytetem jak w dawnych czasach.
                  Babcia też człowiek,też chce się rozwijać,mieć swoje zainteresowania,pasje oraz
                  satysfakcjonującą pracę zawodową.
                  Nic w tym złego.
                  Opieka nad małym dzieckiem jest długotrwała i w tak długim okresie czasu wiele
                  rzeczy może się zmienić.
                  Także pogląd Babci w temacie opieki nad wnuczkiem.
                  Matkę może zmęczyć siedzenie w domu z własnym dzieckiem i nieraz planuje ona,że
                  z dzieckiem planuje zostać w domu do dwóch lat powiedzmy,ale w trakcie opieki
                  stwierdza jednak,że potrzebuje też pracy zawodowej i mimo wcześniejszych swoich
                  planów wraca do pracy zawodowej wcześniej.
                  Jakoś nikt jej wtedy nie potępia,mimo że to jej własne dziecko i że pierwotnie
                  planowała dłuższą opiekę.
                  Dlaczego matce może się odwidzieć pełnoetatowa opieka nad dzieckiem i ma prawo
                  (wbrew wcześniejszym swoim planom) wrócić do pracy,a Babci nic nie ma prawa się
                  odwidzieć?

    • osa551 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 16:53
      Wydaje mi isę, że Twoja mama zachowała się niepoważnie. Pytanie, czy zawsze taka
      była, czy to pierwszy wyskok?
      • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:18
        Bardzo niepoważnie.
        Jak śmiała wybrać pracę zawodową zamiast niańczenia wnuczka?
        Te współczesne babcie..
        Zgroza człowieka ogarnia...
        Moja opiekowała się całą trójką i o pracy zawodowej nawet nie myślała..
        Dzisiejsze babcie stanowczo za dużo mają wolności w decydowaniu o sobie i swoim
        życiu.
        • osa551 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:58
          szanowny trollu, jeśli już chcesz tollować to włóż w to trochę inteliencji

          Jeśli ktoś deklaruje, że zajmie się dzieckiem, a potem zmienia zdanie - to nie
          jest nic złego. Jednak postawienie zainteresowanych przed faktem dokonanym na
          tydzień przed - jest po prostu niepoważne.
          • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:07
            Czy jest niepoważne-tego nie możemy oceniać nie znając całości sytuacji.
            Jeżeli szanowna Babcia wiedziała o przyjęciu do pracy miesiąc lub dwa
            wcześniej-wtedy powiedzenie rodzicom tydzień przed jest faktycznie niepoważne.
            Ale co jeżeli pracodawca poinformował jej o pracy także tydzień wcześniej?
            Poza tym wnuczek ma oboje zdrowych rodziców,nie zostawiła na pastwę losu biednej
            samotnej matki.
            • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:08
              To nie powinna pracy przyjmowac - proste, nie?
              • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:17
                Oczywiście.
                Powinna się poświęcić dla wnuczka nawet jeżeli to była jej wymarzona praca i
                drugiej takiej okazji (choćby ze względu na wiek,trudno znaleźć pracę na etat
                osobie 50-letniej) może już nie mieć.

                • echtom Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:20
                  Dokładnie - nie przyjąć pracy, być może na 10 lat do emerytury, po to, by jeszcze przez rok czy dwa poniańczyć wnuczka, a potem zostać na lodzie.
                  • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:15
                    Ciekawe jak potem wygląda "wdzięczność" takich dzieci za opiekę nad ich dzieckiem.
                    Niedawno w radiu były podane dane statystyczne z których wynikało,że co czwarty rodzic pomaga finansowo swoim dorosłym dzieciom.
                    Zgadnijcie jak to wygląda w odwrotnym przypadku?

                    wink

                    Dla osoby która jako pierwsza poda prawidłową odpowiedź wylosuję nagrodę niespodziankę wink
                • triss_merigold6 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:20
                  Mogła uprzedzić, że szuka pracy i w związku z tym nie upierać się przy opiece
                  nad wnukiem. Rodzice posłaliby dziecko od razu do żłobka lub poszukali opiekunki.
                  • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:26
                    Otóż to. To nie byla sytuacja "poswięcającej się babci", tylko
                    babci, ktora uparła się przy opiece, po czym nagle zmienila zdanie,
                    bo jej się odwidzialo i teraz będzie się samorealizować. czyli
                    innymi slowy - babcia zawsze chce robić to, na co ma ochotę, nawet
                    kosztem innych.
                    • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:46
                      verdana napisała:

                      babcia zawsze chce robić to, na co ma ochotę, nawet
                      > kosztem innych.

                      Czy nie posuwasz sie za daleko? Skad wiesz, ze zawsze?
                      • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:03
                        Co najmniej dwa razy - raz zajęła sie wnukiem bo chciała (choć nie
                        była potrzebna), a raz zostawiła wnuka bo chciała (choć byla
                        potrzebna). Sporo, jak na tak krótki czas.
                        • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:18
                          >Co najmniej dwa razy - raz zajęła sie wnukiem bo chciała (choć nie
                          była potrzebna)...

                          Gdyby faktycznie nie była potrzebna córka by odmówiła pomocy i tyle...
                          W końcu jest pełnoletnia.
                          Widać jednak z jakichś powodów (może finansowych-żłobek kosztuje) wolała jednak opiekę babci.
                  • echtom Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:31
                    Problem w tym, że nie znamy historii poszukiwań pracy. Trudno mi sobie wyobrazić, że starsza pani chodziła na rozmowy kwalifikacyjne z wnuczkiem na ręku. Prawdopodobnie był to odzew na jakąś aplikację z okresu przedwnuczkowego albo oferta, która spadła "z nieba".
                    • triss_merigold6 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:34
                      Nie szkodzi. Mogła się zwyczajnie nie upierać przy tej opiece i nie karmić
                      swojego ego.
                      Naprawdę 50+ letnia prowadząca firmę baba nie jest zdemenciałą staruszką, która
                      nie kojarzy ciągów przyczynowo-skutkowych i można od niej wymagać racjonalnego
                      zachowania.
                      • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:42
                        Cóż, jakos nie bardzo czuję się "starszą panią", a na rozmowy o
                        pracę nie chodzilam także z wlasnym dzieckiem.
                        Czy ktoraś z Was (nie Triss..)widziala kiedys żywą 50-latkę? Bo to
                        nie byla ta staruszka w tramwaju, ktorej wczoraj ustąpilyscie
                        miejsca, ani ta druga z balkonikiem...
                        • echtom Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:51
                          > Cóż, jakos nie bardzo czuję się "starszą panią", a na rozmowy o
                          > pracę nie chodzilam także z wlasnym dzieckiem.

                          To chyba czujesz ironię. Jest mało prawdopodobne, że matka autorki najpierw podjęła się opieki na wnukiem, a potem zaczęła intensywnie poszukiwać pracy.
                          • komyszka Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:10
                            fakt. bardziej prawdopodobne jest ze babcia dostała niespodziewanie na tyle
                            intratną propozycję pracy iz w trybie nagłym postanowiła mieć córke i wnuczke w
                            głębokim poważaniu. przykre.
                      • echtom Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:46
                        W sumie mogę z tej sytuacji wyciągnąć naukę dla siebie. Jeśli zdarzy mi się w przyszłości epizod bezrobocia, nie podejmę się opieki nad wnukiem, żeby nie było afery, gdybym nie daj Boże znalazła pracę wink
                        • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:58
                          Oj,to wtedy odrzucisz ofertę pracy smile
                          Prawdziwa babcia zawsze na pierwszym miejscu stawia wnuka smile
                          • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:02
                            Nie, wtedy wystarczy powiedzieć "Sluchaj, mogę się zająć wnukiem,
                            ale szukam pracy. Jak znajdę, to musisz znaleźć kogo innego". A nie
                            upierac się, ze babcia jest lepsza od żłobka, nie uprzedzać, ze ma
                            inne plany i po prostu zrezygnowac z dnia na dzień.
                            • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:08
                              Ale może (jak ktoś wcześniej pisał) nie wierzyła,że zdobędzie jeszcze jakąkolwiek pracę?
                              Po 50-tce nawet specjaliści mają problem ze zdobyciem posady,a jeszcze kobietom dodatkowo ciężej jest coś znaleźć.
                              Może dla niej ta propozycja pracy też była zaskoczeniem?
                              • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:12
                                Wątpię. Propozycja pracy biurowej zwykle nie spada z nieba. Nie
                                mwimy tu zresztą o przymierajacej glodem emerytce, która cudem
                                dostała pracę, tylko om pracującej kobiecie, ktora prace chce
                                zmienić - a to istotna różnica.
                                Ta babcia bowiem pracowała cały czas - o czym chyba zapominacie. I
                                zostawila na lodzie nie tylko córke i wnuka, ale wlasnego męża.
                                takiej decyzji raczej nie podejmuje sie z dnia na dzień.
                                • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:24
                                  >Wątpię. Propozycja pracy biurowej zwykle nie spada z nieba.

                                  Różnie bywa.
                                  Może jakaś koleżanka na ostatnią chwilę powiadomiła ją,że akurat zwolnił się wakat.Nie wiadomo.
                                  Albo jak ktoś pisał odpowiedziano na jakąś jej starą aplikację.


                                  >Nie
                                  > mwimy tu zresztą o przymierajacej glodem emerytce, która cudem
                                  > dostała pracę, tylko om pracującej kobiecie, ktora prace chce
                                  > zmienić - a to istotna różnica.

                                  No właśnie.
                                  Kompletnie nie rozumiem jak kobieta może pracować z wyboru,po prostu dla własnej satysfakcji nawet w sytuacji gdy jest zamożna i pracę mogłaby sobie darować...
                                  Nie rozumiem też jak można chcieć zmienić pracę.
                                  Przepraszam,skomplikowanie tej historii zaczyna mnie przerastać...
                                  Kobieta w wieku "babciowym" rezygnuje dobrowolnie z opieki nad wnukiem i z wyboru idzie do innej pracy.
                                  Dla mnie nie pojęte..

    • kali_pso Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:52

      Ja może trochę inaczej, ale tak dla pocieszenia i poprawienia
      nastrojusmile

      7 lat temu miałam nagraną pracę, może nie taką z marzeń, ale zawsze
      to coś. Miałam iść w maju, synem do września, kiedy miała stać się
      przedszkolakiem, miała zaopiekować się moja mama. DWA DNI przed moim
      debiutem w nowej pracy, mama dostała zawału, klinika, operacja,
      rekowalescencja...nie poszłam do pracy, zrezygnowałam...

      Mama przeżywała to potwornie, ja też. Waliło się na głowę wszystko,
      byłam zrozpaczona. Mama wyzdrowiała, ja po dwóch miesiącach dostałam
      propozycję pracy, w której jestem do dnia dzisiejszegosmile

      I nie żałuję nawet jednego dnia w niej spędzonego.


      Teraz śmiejemy się z mamą, że gdyby nie jej zawał....heheheheheh..


      Morał? Będzie dobrze, zobaczysz, poradzicie sobie, życie wymierza
      kopniaki ale i je wynagradzawink Co do mamy - to też człowiek,
      popełnia błędy i wiesz już, że popełniać je możewinkp
      • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 17:57
        Cóż, ja miałam to samo - mama obiecała, ze dwa razy w tygodniu
        dzieckiem się zajmie, rozchorowala się - i nie mogla. Mnie się
        udało, dziecko trafiło do żłobka. Tylko ja do mamy nie mialam
        pretensji, nie czułam, zę mnie oszukała czy zawiodla. A to chyba
        jest gorsze od tego, ze trzeba szybko znaleźć opieke do dziecka czy
        zrezygnować z pracy. Praca znajdzie się inna, opieka w koncu też, a
        zaufanie do matki nie wróci.
        • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:04
          Myślę,że na pewno będziesz idealną Mamą i nigdy przenigdy nie zawiedziesz swojego dziecka wink
          Nawet dorosłego smile
          • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:07
            Ja juz mam dorosle dzieci i jakos dotychczas chyba nie zawiodłam.
            A jak zawiodę, to chce być zwymyslana, a nie potraktowana jak osoba,
            ktora nie odpowiada za to, co robi.
            • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:15
              >to chce być zwymyslana..

              Cóż niektórzy wolą się komunikować ze swoimi dziećmi przy pomocy wyzwisk.Ich sprawa.
        • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:21
          verdana napisała:

          Tylko ja do mamy nie mialam
          > pretensji, nie czułam, zę mnie oszukała czy zawiodla.

          To jakas z Twojej strony wrecz histeria. Takie wielkie
          slowa "oszukala", "zawiodla", "zaufanie do matki nie wroci".
          Po co takie dramaty i po co Ci to takie wielkie zaufanie do matki.
          Wychowala, dala co miala i nawet jak na stare lata okazala sie
          nieodpowidzialna, to coz. Nie mozna sobie i jej odpuscic? Co ja bym
          miala robic z tym zufaniem do matki? Liczyc na nie bez konca, cale
          zycie? I martwic sie, ze znowu mnie zawiedzie?
          • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:29
            A uważasz, że zostawienie corki w sytuacji, gdzie musi byc moze
            rzucić pracę - nie kwalifikuje się do tego, aby powiedzieć,
            ze "zawiodło się zaufanie". Uwazasz, ze mozna robienia tego, na co
            mu aktualnie przyjdzie ochota, nie liczac się z innymi i trzeba
            nadal miec zaufanie do takiej osoby?
            Poza tym rozumiem, ze jesteś mloda, ale 50 lat nie kwalifikuje do
            pogardliwego stwierdzenia, ze mozna być już na te "stare lata"
            nieodpowiedzialnym.
            Co nalezy zrobic z zaufaniem do matki? Nic, nalezy uznać, ze nie
            można na matkę liczyć, a jej obietnic traktowac powaznie. To może
            być dla matki przykre. A nie bardzo rozumiem, jak mozna by jeszcze
            kiedys uwierzyć w obietnice mamusi.
            • echtom Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:40
              > A uważasz, że zostawienie corki w sytuacji, gdzie musi byc moze
              > rzucić pracę

              Dramatyzujesz - jest jeszcze cały tydzień na zorganizowanie opieki. I zgadzam się, że w tej sytuacji babcia powinna w tym czynnie pomóc, a wręcz wziąć na siebie znalezienie opiekunki. Ja w takiej sytuacji rozważyłabym nawet, czy nie dopłacić córce różnicy między pensją opiekunki a opłatą za żłobek, na którą była przygotowana. Żądanie córki, bym odrzuciła ofertę pracy, uznałabym jednak za przesadne.
              • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:45
                Tydzień na znalezienie opieki do małego dziecka to tragicznie mało.
                Mozna owszem, przyjąć kogos nie sprawdzając kto to jest - ale
                wybacz, jak to sie ma do odpowiedzialności babci, ktora podobno nie
                wyobrazala sobie wnuka w żłobku...
                Gdyby babcia powiedziała "Wiesz, ide do pracy, zapłacę ci za
                prywatny złobek albo za przyzwoita opiekunkę" - nie sądze, aby
                ktokolwiek się czepiał. To byloby przyzwoite zalatwienie sprawy.
                Corak niczego nei żądała, to mama oświadczyla, ze idzie do pracy i
                zostawila córkę na lodzie.
                • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:55
                  >Gdyby babcia powiedziała "Wiesz, ide do pracy, zapłacę ci za
                  prywatny złobek albo za przyzwoita opiekunkę" - nie sądze, aby
                  ktokolwiek się czepiał.

                  A z jakiej parafii babcia ma utrzymywać koszty wnuka obojga dorosłych,zdrowych i pracujących ludzi?
                  Od płatnej opiekunki (będącej w identycznej sytuacji co babcia względem obietnic i pracy) też byś tego oczekiwała?
                • echtom Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:57
                  > Corak niczego nei żądała, to mama oświadczyla, ze idzie do pracy i
                  > zostawila córkę na lodzie.

                  Lykaena pisze:

                  "Później oddzwoniła, że pomoże mi znaleźć opiekę i ,żę już szuka, uruchomiła kontakty.

                  Czyli jednak nie jest tak skrajnie nieodpowiedzialna.
                  • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:03
                    O ile rozumiem - zadzwonila po awanturze...
                    • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:10
                      Nie rozumiem awantury robionej babci miesiącami (zapewne jak to w polskim
                      społeczeństwie także za darmo) opiekującej się bez zastrzeżeń wnuczkiem.
                  • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 19:06
                    Skrajna odpowiedzialność to jak babcia na spacerku z wnusiem nawali się z kompanami browarami (mało to donoszą o takich przypadkach big_grin ).
                    Albo wyjdzie z domu zostawiając małe dziecko samo.
              • kol.3 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:49
                Pamiętam mój powrót do pracy po wychowawczym, starałam się o pracę ale
                wcale się nie zapowiadało, że ją otrzymam. I nagle telefon - praca jest
                od zaraz. Dosłownie w ciągu paru dni zorganizowałam opiekunkę i cały
                dom. Jak trzeba, to wszystko da się załatwić. A matka, jeśli dostała
                pracę, to nie miała prawa jej odrzucić.
              • asia_i_p Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 30.05.10, 21:19
                A czy na wzburzenie córki zareagowałabyś "Przesadzasz, jest jeszcze mnóstwo
                czasu" czy raczej "Wiem, że masz mało czasu na znalezienie opieki do dziecka,
                nie mogłam inaczej, zrobię, co mogę"?
                Bo ta reakcja "O co się czepiasz, ja jestem w porządku" najbardziej mnie wkurza
                w tej sytuacji.
                A tydzień, to mało, bardzo mało. Zwłaszcza tydzień w maju/czerwcu, kiedy
                większość opiekunek szukających pracy już ją sobie znalazła, studenci nieskłonni
                dorabiać, bo mają sesję, rekrutacja w żłobkach zamknięta nawet na przyszły rok -
                marnie to wygląda. Co nie znaczy, że się nie da, ale rozumiem, że można
                spanikować i mieć żal do kogoś, kto postawił w takiej sytuacji i udaje, że
                wszystko w porządku.
            • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:46
              Po co oczekiwac na jakies obietnice i chciec w nie wierzyc? Matka
              wychowala swoje i dosc. I nie o wiek tu chodzi, tylko o to, ze
              mataka ma pewien etap zycia za soba, ma dorosle dzieci, ktore
              powinny same sobie radzic, nawet jak matka wciska sie pomoca, to
              niechze maja na tyle wyobrazni i przewidza rozne sytuacje.
              No i niech nie stawiaja matki pod pregierzem.
              • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:52
                Jak ktoś już kiedyś na innym (podobnym) wątku pisał: każda pomoc ze strony dziadków to nie jest żaden ich obowiązek tylko GRZECZNOŚĆ i jak GRZECZNOŚĆ trzeba tę pomoc traktować.
                Ciekawe czy autorka wątku w ogóle podziękowała babci za dotychczasową pomoc przy dziecku i powiedziała,że jest jej wdzięczna,że chociaż przez pewien czas dziecko nie musiało poniewierać się po żłobkach i łapać infekcje od innych dzieci chociażby....
              • kali_pso Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:54
                I nie o wiek tu chodzi, tylko o to, ze
                mataka ma pewien etap zycia za soba, ma dorosle dzieci, ktore
                powinny same sobie radzic, nawet jak matka wciska sie pomoca, to
                niechze maja na tyle wyobrazni i przewidza rozne sytuacje


                No teraz to już Ty bzdury opowiadaszwink
                Jesli matka autorki watku do tej pory nie dawała oznak demencji,
                nieodpowiedzialności, czy głupoty zagrażającej zyciu i zdrowiu
                wnuka, to jakim cudem mogła ona przewidzieć taki rozwój zdarzeń???
                Rozumiem, że Ty byś potrafiła?
                Rozumiem tez, że w Twojej rodzinie jej człownkowie łypią jedynie na
                siebie wilkiem przy stole, nikt nikomu nie pomaga, pomocy nie
                oferuje, o pomoc nie prosi itp? No współczuc jedynie pozostaje
                takiej rodzinnej sielanki..heheheheheh..Owszem, zaraz napiszesz, że
                przynajmniej nie jesteś od nikogo zależna i własna matka nie stawia
                Cię w takiej sytuacji jak ta z wątku- tylko, czy aby o to w
                relacjach rodzinnych chodzi? Aby żyć w poczuciu, że chociaz mam na
                około siebie bliskich ludzi, to nie mogę na nich liczyc, więc muszę
                tylko na siebie? To chyba przykre dość jest i zaprzecza idei
                posiadania rodziny, jako grona emocjonalnie najbliższych sobie ludzi.
                • triss_merigold6 Podoba mi się ta teoria 29.05.10, 19:15
                  Podoba mi się teoria o nieoczekiwaniu niczego od najbliższej rodziny i
                  torpedowaniu "na wszelki wypadek" każdej propozycji, bo osoba składająca
                  propozycję z definicji może sprawić zawód.
                  To musi być uroczy klimat, z każdej strony spodziewać się kopa.
                  • kali_pso Re: Podoba mi się ta teoria 29.05.10, 19:25

                    ...w sumie to bardzo smutne jest, bo tak najczęściej zachowują się
                    osoby, które w życiu doznały wielu krzywd, nie potrafią zaufać innej
                    osobie, żyją w ciągłym strachu i przez to czują się w obowiązku
                    bycia samowystarczalnym za wszelką cenę.
                    • verdana Re: Podoba mi się ta teoria 29.05.10, 19:30
                      Macie rację. To jest sposob patrzenia na rodzinę, ktory mi nie wpadł
                      do głowy - od razu z założeniem, ze mozna liczyć tylko na siebie,
                      kazda pomoc jest wykorzystywaniem drugiej osoby, a zaufanie jest
                      skrajną naiwnoscią.
                      Moze byc tez inne rozwiązanie - sa osoby, ktore po prostu uznają, że
                      jesli trafi się okazja, należy z niej korzystać, a inni, nawet
                      najbliższa rodzina nie moze wymagac w takim wypadku bycia lojalnym i
                      wypełnienia podjętych zobowiązań. Bo gdyby uznali inaczej, to sami
                      musieliby zacząć dotrzymywac obietnic. A po co? To niewygodne...
                    • gazeta_mi_placi Re: Podoba mi się ta teoria 29.05.10, 19:31
                      Jak się ma dziecko trzeba brać pod uwagę różne scenariusze,także po prostu nagłą
                      chorobę dotychczasowego opiekuna (dziadka lub niani).
                      Trzeba być przygotowanym na taką ewentualność a nie potem płacze na forach.
                      • verdana Re: Podoba mi się ta teoria 29.05.10, 19:36
                        Taak. Trzeba być równiez przygotowanym na to, ze samemu sie wpadnie
                        pod samochod, albo ze żłobek się spali, albo ze decydująć sie na
                        kolejne dziecko urodzi się pięcioraczki...
                        • gazeta_mi_placi Re: Podoba mi się ta teoria 29.05.10, 20:02
                          Akurat choroba (lub po prostu olanie obowiązków) przez opiekunkę jest dość
                          prawdopodobne.
                          A przynajmniej bardziej prawdopodobne od pożaru i urodzenie pięcioraczków.
                    • triss_merigold6 Re: Podoba mi się ta teoria 29.05.10, 19:34
                      Wiesz, powody zasadniczo g... mnie obchodzą, tylko niech owe osoby nie traktują
                      swojego i swojej rodziny podejścia do zobowiązań jako jedynej słusznej normy.
                      Coś jak cipcie w związkach z alkoholikami, które najpierw się skarżą, a potem
                      ćwierkają "ach och, nie mówcie, że wasze związki są takie idealne, każdy ma
                      JAKIEŚ problemy".
                      • verdana Re: Podoba mi się ta teoria 29.05.10, 19:49
                        W samo sedno, ze tak powiem.
                • bez_seller Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 21:09
                  kali_pso napisała:

                  > No teraz to już Ty bzdury opowiadaszwink
                  > Jesli matka autorki watku do tej pory nie dawała oznak demencji,
                  > nieodpowiedzialności, czy głupoty zagrażającej zyciu i zdrowiu
                  > wnuka, to jakim cudem mogła ona przewidzieć taki rozwój zdarzeń???
                  > Rozumiem, że Ty byś potrafiła?

                  Nie, ja tez nie potrafilam. Bylam w sytuacji, kiedy tesciowa z dnia
                  na dzien zostawila swoje zobowiazania i chociaz byla to sprawa dla
                  mnie bardzo wazna, nie marnowalam czasu na myslenie o tesciowej zle,
                  zajelam sie problemem. Nie robilam tym bardziej awantur i nie
                  zwymyslalam jej, jak proponuje Verdena. A jak miala wylew, zajelam
                  sie nia jak najblizszym czlowiekiem. Dzieki przeprowadzonej przeze
                  mnie rehabilitacji tesciowa funkcjonuje bardzo dobrze.
                  Rozumiem, ze ludzie postrzegaja swiat i sprawy odmiennie ode mnie i
                  nie mam wymagan, aby wszyscy dostosowali sie do moich standartow,
                  ani tym bardziej nie wymuszam dotrzymywania przyrzeczen, chociaz
                  sama bardzo sie staram je dotrzymywac. Zycie kazdego czlowieka jest
                  wazne, niepowtarzalne i jedyne, i nie oczekuje, ze ktos, nawet
                  matka, bedzie to zycie dla mojej wygody poswiecal, nawet jak obieca,
                  ze poswieci, to jednak tego nie oczekuje oraz wiem i rozumiem, ze
                  moze sie ta decyzja z dnia na dzien zmienic.
                  • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 21:21
                    Na e-matce są też rozsądne kobiety,coś podobnego uncertain
                  • mikas73 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 30.05.10, 21:02
                    O jak ładnie napisałaś, bez zbędnych epitetów i takich tam...
                    chociaż się z Tobą nie zgodzę.
                    Bardzo dobrze o Tobie świadczy opieka nad chorą teściowa i nie
                    myślenie o niej źle w chwili, kiedy Cię zawiodła.
                    Myślę jednak, że autorka wątku nie wymaga od mamy poświęcenia swego
                    życia, bez przesady, chciała tylko partnerskiego potraktowania,
                    wystarczyłoby aby mama uprzedziła , że myśli o pracy w chwili,
                    kiedy myśleć o tym zaczęła i tyle. Nie sądzisz, że to jest drobny
                    ale jakże ważny element w tej całej sytuacji?

                    >ani tym bardziej nie wymuszam dotrzymywania przyrzeczen, chociaz
                    > sama bardzo sie staram je dotrzymywac.

                    Ja też nie wymuszam ale jeżeli, ktoś nie dotrzymuje danych
                    przyrzeczeń to prawda jest taka, że olewa osobnika, któremu je
                    składa, bądź szasta nimi na prawo i lewo. Z takim przestajesz?
                    Bez_seller toć to ani rodzina ani przyjaciele.
                    A teoria liczenia tylko na siebie - to tylko teoria, żyjąca sobie
                    na ematce.

                    A jeszcze jedno:
                    > Nie robilam tym bardziej awantur i nie
                    > zwymyslalam jej, jak proponuje Verdena
                    Verdena proponuje dziką awanturę i zwymyślanie? Eeee, coś
                    nadinterpretowałaś chyba, nie chce mi się czytać ale ... eee, coś
                    tu kręcisz.
                    • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 30.05.10, 21:42
                      Napisała coś w stylu że gdyby zawiodła w czymś swoje dorosłe dziecko wcale by
                      się nie zdziwiła gdyby ją nawet zwyzywało czy coś w ten deseń...
                      Poszukaj,mi się nie chce szukać.
                    • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 30.05.10, 21:48
                      >Verdena proponuje dziką awanturę i zwymyślanie? Eeee, coś
                      nadinterpretowałaś chyba, nie chce mi się czytać ale ... eee, coś
                      tu kręcisz.

                      Dobra.
                      Poszukałam.
                      Masz:

                      verdana napisała:

                      > Lepsza dzika awantura i obraza mamy, niż to, co będzie się działo,
                      > jak tego nie zrobisz.

                      I jeszcze :

                      >Ja juz mam dorosle dzieci i jakos dotychczas chyba nie zawiodłam.
                      A jak zawiodę, to chce być zwymyslana, a nie potraktowana jak osoba,
                      ktora nie odpowiada za to, co robi.
                      • mikas73 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 31.05.10, 06:05
                        O, dzięki gazeta smile

                        > >Ja juz mam dorosle dzieci i jakos dotychczas chyba nie zawiodłam.
                        > A jak zawiodę, to chce być zwymyslana, a nie potraktowana
                        jak osoba,
                        > ktora nie odpowiada za to, co robi.


                        W kontekście brzmi to jak najbardziej, tzn. broni się, absolutnie.
                        Lepsze emocje na żywo niż skrywanie w duchu przez córkę, że uważa
                        matkę za nieodpowiedzialną idiotkę. Verdana nie proponuje awantury
                        zamiast dialogu ale awanturę zamiast jego braku - takie rodzinne
                        catharsis.
    • kol.3 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 18:54
      Lykaena, wiedziałaś, że mama szuka pracy?
      • lykaena Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 20:14
        Nie , nie miałam pojęcia ,przez myśl mi nie przeszło.
        Mama i tata byli zawsze ludźmi "wolnymi" niewyobrażającymi sobie etatów itp.
        Teraz już wiem jak było, mama ma tę pracę załatwioną , w budżetówce, na
        państwowej posadzie z dnia na dzień za kogoś kto odchodzi na emeryturę- mama ma
        wykształcenie medyczne, z administracją nic wspólnego....
        W pon i wt mamy spotkania w żłobkach + z dwiema nianiami.
        Nie oto w moim wątku chodziło,że płaczę i użalam się ,ani tym bardziej ,że mama
        ma pracy nie przyjąć czy cokolwiek dla mnie poświęcać.
        Nie, to nie- proste.
        Dzięki za tyle wypowiedzi , nie spodziewałam się ,że taki błahy problem jest w w
        stanie kogoś zainteresować big_grin
    • lykaena Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 20:25
      A i dodam jeszcze jedno:
      Mama nie poinformowała mnie tylko mojego męża , zadzwoniła do niego i
      powiedziała - musimy porozmawiać- mąż pomyślał,że może o jakąś niespodziankę
      chodzi , czy coś ,że tajemnica przede mną.
      Jak przyjechał i mi powiedział i ja zadzwoniłem do mamy zapytać czy to prawda i
      takie tam, to ona odebrała słowami" Wiesz nie mogę rozmawiać" i tak powtórzyła
      dwa razy , po czym rozłączyłą się.
      • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 29.05.10, 21:18
        Pewnie przewidziała (jak widać - słusznie) Twoją histeryczną reakcję.
      • mikas73 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 30.05.10, 20:32
        Nie mam czasu studiować całego wątku. Właściwie to jedno pytanie
        przyszło mi do głowy: czy takie zachowania są w stylu Twojej mamy,
        czy nie? Bo gdyby moja tak nagle dziwnie się zachowała to
        zastanawiałabym się czy nie ma przypadkiem jakiegoś innego powodu,
        o którym mi nie może, lub nie chce powiedzieć, martwiłabym się o
        nią po prostu.
        Jeżeli sytuacja jest taka jak ją przedstawiłaś to współczuję.
        • szpil1 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 30.05.10, 21:46
          A ja nie rozumiem dlaczego niewdzięczna? Co takiego dla niej zrobiliście, że
          powinna odczuwać jakąś wdzięczność i do końca swoich dni być opiekunką?
          • gazeta_mi_placi Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 30.05.10, 21:50
            Dobre pytanie.
            Może Lykaena od czasów swojej pełnoletności utrzymuje swoją mamę finansowo a my nic o tym nie wiemy?
            Choć z drugiej strony babcia powinna odczuwać wdzięczność,że córka w ogóle dopuszcza ją do wnuczka...
          • asia_i_p Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 30.05.10, 22:46
            Niewdzięczną egoistką Lykaena nazwała siebie, ironicznie rzecz jasna,
            antycypując wasze reakcje. Nie, nie będę pisała prościej.
    • rycerzowa Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 31.05.10, 00:38
      Dlaczego matka najpierw się zobowiązała do opieki nad wnukiem, nawet nalegała na powierzenie jej dziecka, a potem wzięła byle jaki etat i zostawiła młodych rodziców na lodzie?

      Wydaje mi się,że sprawa babcię przerosła. Zajmuje się maluszkiem od niedawna (od marca), przedtem wyobrażała sobie,że da radę, że będzie to dla niej wielka frajda. Tymczasem po dwóch miesiącach zapał się wyczerpał, może i sił zabrakło, kto wie.
      Stąd ta rejterada. Nadarzył się pretekst i zwiewa gdzie pieprz rośnie.
      Nielojalność, faktycznie.
      Nie ma odwagi przyznać się, o co naprawdę chodzi - że nie daje rady.
      Nie każdy po pięćdziesiątce jest w stanie góry przenosić, działalność gospodarczą prowadzić, wszędobylskim maluszkiem się zajmować.
      A w biurze na etacie cieplutko, spokojniutko, bezpiecznie.
      • mgla_jedwabna Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 31.05.10, 01:08
        "Nadarzył się pretekst i zwiewa gdzie pieprz rośnie. Nie ma odwagi przyznać się, o co naprawdę chodzi - że nie daje rady."

        Reakcja na poziomie kilkulatka. Nie daję rady, więc udaję, że wszystko OK, a potem uciekam i zostawiam i nnych ludzi z d... w szlamie. Tylko, że takiego wygodnictwa (ściemy i odwlekania) dla otoczenia są o wiele gorsze niż w przypadku kilkulatka.

        Sprawa babcię przerosła - trudno. Trzeba było powiedzieć, że zabiera się za szukanie pracy. Mówienie prawdy o swoich planach zawodowych nie jest chyba zadaniem przerastającym dorosłą osobę?
    • claudel6 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 09.06.10, 16:56
      O kurde. Przymierzylam się do czytania tego forum, bo za 2 miesiace sama będę matką.
      No i wniosek, jaki mi sie ogólnie nasuwa – kobietom kompletnie lasują sie mózgi
      z powodu potomstwa. Tracą poczucie jakiegokolwiek umiaru, przyzwoitości,
      racjonalizmu.

      Oprócz dwóch osób, jeśli dobrze zauważylam, w wątku wystapił chor popierający
      autorkę, która nie wiedzieć czemu traktuję swoją matkę jak darmowego pracownika
      i wpadła w histerię, bo sie okazało, że matka to jednak nie własnośc i
      niewolnik, tylko człowiek z wolna wola, własnymi planami i własnym życiem.
      W ogóle to chyba głownie wschodnia przypadłosc, ze po urodzeniu dziecka babcie
      traktuje sie jak darmowe niewolnice, których OBOWIĄZKIEM jest pełnoetatowa
      „pomoc” przy dzieciach za darmo.
      W europie zachodniej o takich przyspawanych do wózkach 50-letnich nieaktywnych
      zawodowo babciach można tylko pomarzyć.
      Nie ma żadnego znaczenia, ze matka Cie uprzedziła „tylko” na tydzien przed
      pójsciem do pracy. Matka pracujaca za darmo nie ma terminu wypowiedzenia –
      sorry, cos za cos.
      Sprowadzając na swiat potomka trzeba być zdolnym zapewnić mu opiekę, wikt i
      opierunek bez darmowej pracy i pełnej dyspozycyjności innych ludzi.
      Zdaje sie, nie jestes samotna matką, wiec jest was tam dwoje – dwoje dorosłych
      ludzi odpowiedzialnych za tego człowieka, którzy nagle sobie nie mogą poradzić,
      bo babcia ośmieliła sie miec inne plany.
      No cóz, świadczy to tylko o was.
    • claudel6 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 09.06.10, 19:13
      feministki zakichane.
      przyznają prawa kobietom, dopóki to dotyczy ich samych, ich matka to juz nie
      człowiek, który ma prawo do pracy, szanowania jej czasu i przede wszystkim
      zapłaty za pracę.
      czy córunia płaciła za mamusie składki emerytalne? bo pracodawca nie dośc, ze da
      pensję, to jeszcze opłaci składki.

      jakby tu jakas kobieta załozyła wątek, ze dostała nagle pracę i musi znaleźc
      opiekunkę do dziecka, ale mąż ma do niej pretensje i uważa, ze powinna zostać w
      domu, bo się ZOBOWIĄZAŁA (wszak urodzenie dziecka to jest chyba większe
      zobowiązanie do opieki niż jakakolwiek deklaracja babci) to wszystkie
      podniosłyby larum, że facet ją niewoli, że kobieta ma święte prawo, że musi się
      rozwijać, zarabiać. ale nie babcia-kobieta. o co to, to nie. babcia ma już z góy
      zaplanowane życie przez córunie, w którym to życiu najważniejsze ma być córuni
      dziecko.
      trochę obiektywizmu drogie panie.

      każdemu mogą zmienić sie plany, jak również zdanie co do tego, co chcę robić ze
      swoim życiem. i żadna matka nie musi się z tego tłumaczyc przed córką
      księżniczka, bo córka nie jest już dzieckiem, które wymaga opieki, a opiekę nad
      WŁASNYM dzieckiem powinna umieć zorganizować i za nią zapłacić.
      • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 09.06.10, 19:21
        I żadna matka nie ma obowiązku dotrzymywać słowa, jak rozumiem. Bo
        przeciez o to w tym watku chodzi.
        Rozumiem, zety też masz zamiar obiecywać dziecku i nie dotrzymywać,
        bo zobowiązania masz wyłacznie w stosunku do siebie. Bo obietnicę sa
        wazne tylko wt6edy, gdy Tobie jest wygodnie. Obiecujesz męzowi, ze
        pomożesz mu w pracy, ale dzweoni kolezanka - i wychodzisz z nią na
        piwo. Niech maż sam pracę skończy, to przeciez nie Twoja praca, co
        Cię będzie wykorzystywał, nawet kasy Ci za to nie da.
        Wsółczuję bliskim, ktorych rodzina nie dotrzymuje danego słowa.
        • claudel6 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 09.06.10, 19:32
          verdana, tak każdy człowiek ma prawo zmienić zdanie co do tak powaznych spraw
          jak wielomiesieczne zobowiązania, praca itd. każdy. ma prawo.
          'niedotrzymywanie obietnic' to jest jest tylko figura stylistyczna - nazwanie
          tego w taki sposób, żeby wywołać totalny guilt trip.
          btw, kobiety lubuja się w robieniu guilt tripów.
          ja wspólczuje ludziom, którzy mają za bliskich osoby nie dopuszczające żadnej
          zmiany, elastyczności w życiu. obrażajace się na każdym kroku. mój partner ma
          taka matkę. od kilku lat jest na granicy zerwania z nią kontaktów, bo nie może
          znieśc jej zasadniczości.
          • verdana Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 09.06.10, 19:41
            ma prawo, z tym jak najbardziej się zgodzę. Ale tu nie chodzi o
            oburzenie autorki, ze mama zmieniła zdanie, tylko, ze zrobila to
            nagle, z dnia na dzień, zostawiając ją w bardzo ciężkiej sytuacji.
            Gdyby mama powiedziała "Wiesz, szukam pracy, jednak nie jestem w
            stanie zajmować się dzieckiem" - OK. Gdyby mama została zmuszona do
            zajmowania się dzieckiem i zbuntowała się - rozumiem.
            Tymczasem mama wrecz wymogla oddanie jej dziecka, mimo, ze miało iść
            do żłobka, po czym nagle oświadczyła, że mają tydzień na znalezienie
            opieki. To nie jest brak elastycznosci, nie chodzi bowiem o to, czy
            matka mogła zrezygnować - oczywiscie, ze mogła - tylko o formę tej
            rezygnacji.
      • claudel6 Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 09.06.10, 19:24
        i żeby było jasne - jestem z rodziny, która pomaga sobie we wszystkim, moja
        matka dałaby sie za mnie pokroić. tylko że jakos do głowy by mi nie przyszło
        prosić ją o zajęcie się moim dzieckiem przez wiele miesięcy na pełen etat za
        darmo. a jeśli sama by z tym wyskoczyła, a póżniej nagle zrezygnowała uznalabym
        to za jej świete prawo.
        jak napisalam - spodziewam się lada moment dziecka. zaraz po urlopie
        macierzyńskim wracam do pracy. w planach na dalszą organizację zycia nie ma u
        nas etatowej babci-opiekunki. uważamy, ze skoro zrobilismy sobie dziecko, to
        jest ono naszym zobowiązaniem tylko i wyłącznie, a nasze matki odfajkowały juz
        swoje w temacie opieki nad dziecmi.
        • nombrilek Re: mama problem niewdzięcznej egoistki 09.06.10, 20:10

          A co jesli babcia czy dziadek chca i inaczej sobie nie wyobrażają
          żeby zając sie wnukiem????? Mam powiedziec wyscie sobie dziecka nie
          zrobili i swoje juz odfajkowaliscie czy jak? i powiedziec ze wole
          dac dziecko obcej babie, znaczy opiekunce?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka