musze sie wyzalic

((
mam mega wrazliwy sluch nad czym ubolewam i co jest mega wkurzajace...

,
radzilam sobie z tym fantem w nocy tak ze spalam w stoperach i nie slyszalam
chrapania meza ani ulicy, ale teraz kiedy spie z synkiem w lozku boje sie
zalozyc stopery bo jak uslysze jego placz ? , nie chce zeby w nocy darl sie w
niebo glosy zanim ja go uslysze...

((
w zwiazku z tym oprocz tego ze spie z synkiem (co umowmy sie juz jest
dyskomfortem dla loza malzenskiego)to jeszcze nie mozemy spac we trojke bo ja
nie moge spac przez chrapanie meza

(( i maz wyladowal na kanapie

((
masakra!!!
a moze ktoras z Was mimo wszystko spi w stoperach?