prywatyzacjaxxi
16.06.10, 16:06
Dziewczyny, siedzę i ryczę jak głupia. Właśnie przyprowadziłam córkę
(7 l) od kosmetyczki, miała przekłuwane uszy (na jej wielkie
życzenie, łaziła za mną od roku) i wyszło jakoś krzywo. W poziomie
jest ok, ale jedno ma dziurkę bliżej twarzy. Jak się patrzy z
przodu, wygląda idealnie, jak bezpośrednio na ucho - krzywo.
Kosmetyczka rysowała kropki kilka razy, mała ma ewidentnie krzywe
uszy, jedno w dodatku bardziej odstaje i już, jakby dziurka była
symetrycznie na środku ucha, byłoby en face krzywo itd. itp. A ja
mam obsesję, że dziecko oszpeciłam, uuuuuuuuuuuu. Nie chcę już tego
zabiegu powtarzać, zwłaszcza że pewnie tylko ja to widzę, mała jest
szczęśliwa i dumna z siebie. Nie wiem, nie mam kogo zapytać, jak to
wygląda w cudzych oczach, a mąż wróci wieczorem.
Ona miała rok temu operację nosa, tj. przegrody (nie kosmetyczną,
miała wskazania medyczne) i też przez miesiąc miałam obsesję, że
krzywo, że nie dopilnowałam, i znów się zaczyna, żołądek mnie boli,
jestem poważna baba, a z takimi rzeczami nie mogę. Sama mam krzywo
przekłute uszy, wisi mi to, a tu się martwię jak cholera, co mam ze
sobą zrobić?! UUuuuuuuuuu. Niech ktoś mną potrząśnie!!!