Dodaj do ulubionych

Opłacać antykoncepcję nastolatki?

    • dodek-on-line Lepiej kupuj jej prezerwatywy, bo chronia tez prze 29.06.10, 14:23
      Lepiej kupuj jej prezerwatywy, bo chronia tez przed HIV i innym syfem. Taka
      wytipsowana, zbuntowana malolata to teraz ma chlopaka a za 5 dni bedzie miala
      innego. Tabletki przed tym nie chronia. Gumki raczej nie bedzie odsprzedawala,
      bo to za tanie. Tabletki juz maja taka cene, ze moze odsprzedac je kolezance i
      za ta cene zrobic sobie tipsy.
    • winogronka.easy Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 14:37
      Seks nie jest dla dzieci. Dziewczyna ma 16 lat niech lepiej zajmie sie hobby i
      szkola a nie lataniem za facetami. Nie dawalabym pieniedzy zwlaszcza ze w koncu
      to nie jest Twoje dziecko.
      • anika1983 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 15:27
        ale głupoty pleciesz, może zamknij ją w pokoju z zabawkami i pod kłódką
        trzymaj?
    • niemamweny2 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 14:48
      Strasznie masz negatywny stosunek do tej swojej kuzynki. Nie
      zadroszczę jej. Ciekawe jaka Ty byłaś w jej wieku. Znasz jakąś mądrą
      osobę w wieku lat 16-tu? Ja szczerze mówiąc starszych za mądrych też
      wiele nie znam. A jak byś potraktowała swoją córkę? Chyba nalezało
      by najpierw z nią porozmawiać poznać poglady na życie, przyszłość
      relacje międzyludzkie itd. itp.
      Mam wrażenie (być może mylne), że nie starasz się jej zrozumieć
      (dlaczego kłamie?) i przekonać ją/pokazać jej swoje poglądy(wiem, że
      to trudne bo moja córka ma lat 16 i też mnie wkurza) ,tylko
      załatwiasz temat pomocą finansową.
      16-latek to prawie dorosły człowiek- niekoniecznie dojrzały, ale
      przecież można być niedojrzałym mając lat 60.
      • nangaparbat3 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 15:03
        Kotonka ma negatywny stosunek?
        Przeczytaj caly watek - na jego tle jest aniolem.
        • niemamweny2 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 15:19
          Jasne, że masz rację- też to zauwałżyłem (patrz co z tych
          sympatycznych kolezanek z którymi się człowiek nieśmiale zadawał
          potem wyrasta), ale pytanie postawiła autorka wątku, a nie reszta.
    • anika1983 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 15:12
      skoro i tak jej matkujesz, to powinnaś mimochodem napomknąć pytanie,
      czy chodzi do ginekologa, ale nie pod pretekstem antykoncepcji, tylko
      zagaić, że kobiety powinny się regularnie badać od takiego wieku itp.
      itd. Można by wtedy na wizycie (bo zakładam, że raczej byście razem
      weszły do gabinetu) napomknąć o pigułkach, chociażby pod pretekstem
      trądziku (hormony jak wiadomo mają dobry wpływ na cerę) i
      zmniejszenia i uregulowania krwawień, jeżeli nie chcesz mówić wprost.
      Mogłybyście się tak umawiać raz na dwa, trzy miesiące (lekarz
      powinien dawać receptę na kilka sztuk) i od razu jej kupować.
      Nie sądzę, żeby to było jawne akceptowanie seksu czy namawianie, ale
      dojrzałe podejście uwzględniające dzisiejsze realia, a nie udawanie,
      że niby nic nie wiesz.
    • andrea4 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 15:13
      nie napisałaś albo przeoczyłam czy nastolatka jest pełnoletnia. jeżeli nie, to
      żaden ginekolog nie przepisze jej tabletek antykoncepcyjnych, ponieważ złamałby
      prawo. Pozostają prezerwatywy i otwarta, poważna rozmowa w której uświadomiłabyś
      jej ( o ile ojciec tego nie zrobił )wszystkie konsekwencje wczesnego seksu,
      łącznie z psychicznymi. Napewno nie można zostawić jej samej sobie z tym
      problemem, jeżeli jesteście rodziną a matki nie ma.
      • anika1983 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 15:26
        Skąd Ty takie rzeczy piszesz? Od kiedy takie prawo obowiązuje, w
        Polsce???
        I napisała, że dziewczyna ma 16 lat.
      • agatazieba Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 19:00
        ale jakie prawo by złamał?
    • jurex2 Do Cottonki 29.06.10, 15:18
      Przypadkowo wszedłem na tą dyskusję.Co prawda pytasz się mam
      nastolatek o te sprawy a ja jestem ojcem /60 lat/ nastolatki która
      podjeła współżycie w wieku 16-lat z niewielkim hakiem.Poinformowała
      mamę o swoich zamiarach. Stwiedziliśmy że kijem Wisly nie da rady
      nawracać. Wizyta u ginekologa /duże miasto/, wykupowanie środków co
      miesiąc. Chłopak cały czas ten sam nie rokujący na przyszłość /nie
      pracuje nie uczy się z dobrej rodziny/.Córka przyniosła dobre
      świadectwo liceale,Myśli o podjęciu studiów na politechnice.Myśle że
      to była optymalna decyzja wobec tego co i tak miało się stać.
      • nangaparbat3 Re: Do Cottonki 29.06.10, 15:30
        Nie do końca optymalna- płacic powinni na zmianę: miesiąc Corka (czy Wy),
        miesiac mlodzieniec.
        • jurex2 Re: Do Cottonki 29.06.10, 15:36
          My płacimy.Nie rozchodzi się o kasę.Istotna jest przyszłość naszej
          córki bez zbyt wczesnych pieluch.
          • nangaparbat3 Re: Do Cottonki 29.06.10, 15:45
            Oczywiscie, masz racje. Ale dobrze by było, by mlody czlowiek wziąl tez na
            siebie przynajmniej to minimum odpowiedzialnosci.
            U nas tak bylo: jeden miesiac corka ze swojego kieszonkowego, jeden miesiac jej
            chłopak.
          • riki_i Re: Do Cottonki 07.07.10, 12:57
            jurex2 napisał:

            > My płacimy.

            I dobrze robicie. Córka dojrzeje osobowościowo i w końcu sama pogoni tego
            gościa. W przypadku dziecka mielibyście nieudacznika na karku przez resztę życia.
    • anika1983 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 15:24
      aha, i przeczytaj dosyć znany tekst:
      www.miechowicka.pl/ciekawe/antykoncepcja_mlodocianej.pdf
      • jurex2 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 15:50
        Córka odwiedza kontrolnie ginekologa.Mam nadzieje że środek został
        dobrany w sposób optymaly. I wierzę że w przyszłości zostanę w
        sposób planowy dziadkiem.
    • anika1983 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 16:13
      i jeszcze może poczytaj ten wątek (i może kilka innych) na forum
      Antykoncepcja:
      forum.gazeta.pl/forum/w,15080,57273245,57310574,Re_Czy_sa_na_forum_nastolatki.html
    • amona13 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 16:22
      ja moja siostrzenice zapytałam czy się zabezpieczają i zaproponowałam że będę
      płacić za tabletki ale fakt że mamy dobry kontakt i wychodziłam z założenia że
      lepiej aby za szybko mamą nie została
    • m_i_n_i Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 18:23
      Myślę że mądrze było by porozmawiać z ta młoda osóbką o atykoncepcji,przestrzec
      przed konsekwencjami itp.
      spokojnie lecz rzeczowo wytłumaczyć to i owo.
      Sponsorowanie antykoncepcji nie jest chyba dobrym rozwiązaniem, w takim
      przypadku. Pamiętajmy że niektóre tabletki są refundowane, jeśli nie w całości
      to częściowo i ich koszt to ok 10 zł.
      Spróbuj może zachęcić na kuzynce jakąś formę pracy, może jako hostessa w
      supermarkecie. takie dziewczyny zarabiają od 8 do nawet 15 zł za godzinę. Sama
      kiedyś zatrudniałam tak młode osoby właśnie do takiej weekendowej pracy.
      W celu "odstraszenia " chęci zbyt szybkiej tudzież pochopnie podjętej decyzji
      polecam MTV na którym jest coś w rodzaju reality z udziałem 16 mam. tytuł to
      chyba 16 letnie mamy czy jakoś tak.
      Na pewno skutecznie odstraszy pokazując jak to jest jak się ma 16 lat, myśli się
      że wie już wszystko i chłopak z którym się spotyka to istny cud, antykoncepcja
      jest zbędna i nagle pojawia się bobas. Świat wywraca się do góry nogami.
      Moja córka po obejrzeniu tegoż serialu ( bo nie wiem jak to nazwać )
      uzanała że woli sobie "pożyć", skończyć studia itp.
    • mounty Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 18:30
      Nie chce Cie oceniac ale mam wrazenie ze tej dziewczyny po prostu
      nie lubisz. Piszesz ze do madrych nie nalezy, ale trzeba pamietac ze
      ma 16 lat i jest to wiek bardzo trudny. Mysle ze moze by pomoglo
      popracowanie nad relacjami z ta dziewczyna i spedzenie z nia troche
      wartosciowego czasu. Czasem ciezko jest rozmawiac jesli nie macie ze
      soba dobrego kontaktu, z nastolatkami latwo nie jest nawet rodzicom
      a co dopiero mowic o dalszej rodzinie. Wydaje mi sie ze odrobina
      dobrej woli i strategii mogla by polepszyc wasze kontakty, a to
      niezwykle wazne.
      Nawet warto spedzic ten czas i z nia i z jej chlopakiem zeby go
      poznac lepiej bez wzgledu na to czy sie go lubi czynie.Jesli kasa na
      angielski idzie na tipsy to najlepiej zeby angielski byl oplacany
      bezposrednio przez Ciebie. A co do antykoncepcji mozesz jej
      zaproponowac i wytlumaczyc ze chetnie oplacisz jesli sie zdecyduje
      na zycie intymne, jesli bedzie gotowa itd tylko wiadomo to sa sprawy
      intymne i na pewno jej ciezko o tym rozmawiac.
      • jagger2009 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 21:41
        mounty napisała:

        > Nie chce Cie oceniac ale mam wrazenie ze tej dziewczyny po prostu
        > nie lubisz. Piszesz ze do madrych nie nalezy, ale trzeba pamietac
        ze
        > ma 16 lat i jest to wiek bardzo trudny. Mysle ze moze by pomoglo
        > popracowanie nad relacjami z ta dziewczyna i spedzenie z nia
        troche
        > wartosciowego czasu. Czasem ciezko jest rozmawiac jesli nie macie
        ze
        > soba dobrego kontaktu, z nastolatkami latwo nie jest nawet
        rodzicom
        > a co dopiero mowic o dalszej rodzinie. Wydaje mi sie ze odrobina
        > dobrej woli i strategii mogla by polepszyc wasze kontakty, a to
        > niezwykle wazne.
        > Nawet warto spedzic ten czas i z nia i z jej chlopakiem zeby go
        > poznac lepiej bez wzgledu na to czy sie go lubi czynie.Jesli kasa
        na
        > angielski idzie na tipsy to najlepiej zeby angielski byl oplacany
        > bezposrednio przez Ciebie. A co do antykoncepcji mozesz jej
        > zaproponowac i wytlumaczyc ze chetnie oplacisz jesli sie zdecyduje
        > na zycie intymne, jesli bedzie gotowa itd tylko wiadomo to sa
        sprawy
        > intymne i na pewno jej ciezko o tym rozmawiac.
        BRAWO JEDYNA MADRA ODPOWIEDZ W TYM TEMACIE CZYLI SA JESZCZE MADRZY
        LUDZIE
    • xolaptop Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 19:16
      Nieładnie jest pisać o kimś ze swojej rodziny, jak o zwierzęciu albo Jagnie z
      Chłopów.
    • eskimojoe Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 20:16
      sterylizacja jedyne wyjście żeby coś takiego się nie rozmnożyło. tipsy itd. toż
      to pustak nic już jej nie uratuje.
    • jagger2009 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 21:39
      starsznie glupio poruszasz bardzo wazny temat a szczegolnie ze
      wszystko co widzisz w tej mlodej dziewczynie to krytykujesz i
      negujesz wlacznie z jej chlopakiem, abys mogla z nia miec dobre
      uklady na stopie przyjacielskiej bo wiedz ze matki jej nigdy nie
      zastapisz najpierw sama musisz przejsc kilka wizyt u odpowiedniego
      psychologa ktory dalby ci wskazowki jak rozwijac relacje z mloda
      osoba i przestac myslec a jeszcze tymbardziej dawac jej do
      zrozumineia ze jest biedna wiec chyba ty jestes bogata co o niczym
      nie swiadczy a wrecz przeciwnie widze ze uzywasz tego aby pokazac
      jej wyzszosc, nieladnie
    • iksigrekzet111 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 30.06.10, 08:46
      16-latka mówi ze seksu nie uprawia a u wszyscy z założenia odgórnie uważają że
      kłamie. Dlaczego? Niech będzie nawet ze większość dziewczyn wcześnie zaczyna ale
      czy wszystkie? Nikt nie bierze pod uwagę że są 16-latki które jednak tego nie
      robią? Nie znamy dziewczyny a już ją osądziliśmy? Może ona wcale nie chce tego
      seksu a tu rodzina jej hormony w gardło wpycha.
      Jej zdanie w ogóle się nie liczy bo my dorośli wiemy lepiej?
      A potem się dziwimy że nastolatki są dla starszych zimne i się wymądrzają. Nosi
      tipsy więc jest zła?
    • ksiadz_gazeta oczywiście, że opłacać 30.06.10, 10:00
      niech się kocha z chłopcami i da im mnóstwo przyjemności, nie będzie żadnych
      konsekwencji - nie będzie kłopotu smile))
    • mhr-cs Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 05.07.10, 13:34
      16 lat
      troche za pozno
      tego ucza sie dzieci
      w przedszkolu,szkole
      a tak ogolnie
      jak widze u nas tyle
      mlodych matek(14-18latki)
      ktore maja takie mozliwosci
      mimo tego nie kozystaja,
      to nic nie pomoze,
      w tamtych czasach
      nie bylismy aniolkami
      mimo tego,
      nic sie nie stalo,

    • szarrak Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 05.07.10, 14:48
      Wiesz co, ja bym jej powiedziała: "masz tu gumki i ulotki o antykoncepcji, skoro
      jeszcze nie współżyjesz, to wspaniale - nie używaj, niech sobie leżą, ale jak
      chcesz się stukać, to użyj, i miej świadomość, że jak z własnej winy zaciążysz,
      to spieprzysz sobie życie". Dorzuciłabym jeszcze miesięczny kosztorys posiadania
      dzidziusia.
      Wiem dokładnie, o jakim typie dziewczyny mówisz, bo jestem z tego samego
      pokolenia i nie pocieszę Cię - jeśli ktoś zostaje matką w wieku 17 lat to albo
      takie właśnie osobniki, albo oazowcy, dla których gumki to największy grzech,
      ale stukać się w drodze do Częstochowy to już można, byle po ciemku.
      Niestety, taka jest prawda - szesnaście lat to może i głupi wiek, czas buntu
      itd., ale widać już wtedy dość klarownie, czego można się po takiej osobie
      spodziewać. Trzeba myśleć realnie, a nie liczyć, że dziewczę w drodze z solarium
      samo pójdzie do lekarza i poprosi o receptę, bo przecież jej misio zawsze zdąża.
      • nangaparbat3 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 06.07.10, 20:48
        i miej świadomość, że jak z własnej winy zaciążysz,
        to spieprzysz sobie życie".

        A czemuż to? To taka tragedia mieć dziecko?
        • riki_i Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 07.07.10, 13:01
          nangaparbat3 napisała:

          > A czemuż to? To taka tragedia mieć dziecko?

          W wieku 17 lat mieć dziecko z jakimś beznadziejnym kolesiem to chyba jest
          tragedia??? Wypuścili cię z podwórkowego kółka różańcowego RM?
          • nangaparbat3 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 07.07.10, 22:33
            To może być tragedia, ale nie musi. Wiele zależy od postawy rodziców dziewczyny.
    • kazjenka Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 05.07.10, 14:48
      Gdybym była na miejscu nastolatki i nie uprawiała seksu, to albo bym się
      wkurzyła za brak zaufania i zamknęła w sobie, albo by mnie to sprowokowało do
      współżycia. Chcesz jej opłacać tabletki na zasadzie: "Uważam, że mnie okłamujesz
      i zmarnujesz sobie życie, więc daję Ci kasę"? Możesz najwyżej pogadać z nią
      spokojnie i dojrzale o seksie i zaproponować opłacanie pigułek, gdy rozpocznie
      współżycie.
    • riki_i Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 05.07.10, 14:54
      Nie ma dobrego wyjścia, no może poza sterylizacją wink

      Jeśli to tłumok a la fotka.pl , to kasę wyda na głupoty, a tabletek nie weźmie
      bo zapomniała. Ewentualnie opyli tabsy koleżankom.

      Można wsadzić jej spiralę, ale to już duża odpowiedzialność, bo nie powinno się
      jej zakładać kobietom które nie rodziły. I ten bezmózg może potem mieć
      pretensje, no w zasadzie uzasadnione...
      • magiciatko Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 06.07.10, 15:41
        Tak sobie czytam te wasze wypowiedzi i sobie wyobrazam co by moi rodzice zrobili
        jakbym w wieku 16-17 lat chciala zaczac wspolzycie. Mama przerazona
        powiedzialaby ojcu, a on najpierw by mi dal z calej sily z liscia, a reka ma
        ciezka wiec krew by z nosa poszla i wargi tez bylyby porozcinane, zebow by nie
        wylamal, poniewaz mam je bardzo mocne i z glebokimi korzeniami, a potem by
        sciagnal pasek i tak mnie zlal, zeby siniaki goily mi sie przez nastepne pol
        roku. Mama odciagalaby go ode mnie, bo ona zawsze tak, naskarzy sie o byle co,
        co my to nie robimy, a potem jemu odbija o byle g..., a ona zaluje ze
        powiedziala i tak w kolo Macieju. Dochodze do wniosku, ze w nastepnym wcieleniu
        chce byc majaca w dupie wszystko tipsiara, bo one zawsze maja lepiej: jakos
        zawsze to one mialy kase na tipsy, farbowanie wlosow, ciagle kupowanie
        prostownic, kiedy poprzednia sie zepsula, nowe ciuchy, markowe buty, nowe
        torebki, drogie perfumy no i oczywiscie piwo i papierosy. A ich rodzice bogatsi
        od moich nieraz nie byli. Po drugie gdyby moi rodzice mieli w domu taka
        tipsiare, ktora na dodatek jest na tyle silna, ze moze oddac ciosy (ja jestem
        niskim i od zawsze chudym chucherkiem), to by moze mnie wreszcie docenili.
        A ja kur*wa jak mieszkalismy z babcia i dziadkiem (po*eb, po ktorym moj stary
        jest taki wybuchowy i swiruje tak samo) przez 7 miesiecy, bo mama wyjechala za
        granice do pracy, a stary mial prace daleko do domu, wiec przyjezdzal tylko na
        sobote i niedziele to dostawalam nedzne 10 zlotych na podpaski. I to jak sie
        upomnialam. Dobrze ze mialam troche swoich pieniedzy oszczedzonych, wiec moglam
        kupowac sobie jedne z zelowa wkladka, drugie bawelniane. Rok temu sie
        przerzucilam na tampony, bo w drugim i trzecim dniu zawsze bylo ryzyko
        przelania z boku, pomimo uwazania, ale jak sie na zlosc przesunie nie tak to
        koniec. Ale nie o tym mowa. Jak to jest ze ja, dziecko spokojne i nie
        przepadajace za czestymi imprezami (taki typ), dobrze sie uczace (akurat nie
        kulam, po prostu mi latwo przychodzilo, jedyne co to w wiekszosci odrabialam
        zadania, ale uczyc sie systematycznie to nie), pomagajace w domu musi oszczedzac
        pieniadze, bo na glupie podpaski nie dostaje wystarczajaco (akurat mama mi
        zawsze dawala na nie wystarczajaco, ale babcie czesto bardziej dbaja o dzieci
        swoich corek niz synow), a taka pusta dziewucha opiekuja sie nawet ciotki i
        kuzynki. Juz ja widze moje ciotki jak mi sponsoruja mi antykoncepcje. Jedna by
        mnie wysmiala, druga umarlaby ze wstydu, trzecia, czwarta i piata powiedzialyby
        spokojnie, ze jestem za mloda na seks i by sie skonczylo na tym (dwie wpadly w
        wieku okolo 21-22 lat, a trzeciej maz jest bezplodny), a szosta mialaby to w
        nosie, dobrze ze dostawala pieniadze od swoich rodzicow co miesiac (mojego
        dziadka i babci, cala jego renta szla co miesiac). Jej ojciec nigdy sie nie
        dowiedzial ze mieszkala ze swoim chlopakiem dwa lata przed slubem, bo by w zyciu
        jej nie posylal pieniedzy i by sie jej wyparl. A ona zadnej pracy nie widziala
        do 25 roku zycia, nawet przez wakacje. Bo tak.
        Jedyne pozytywne w tej historii jest to ze teraz i ja jestem za granica na
        stale, chodze na studia i pracuje, wiec moge sobie pozwolic na ciuchy, benzyne
        doa mojego starego, ale na chodzie auta, tabletki i mnostwo innych rzeczy. Ale
        sie opisalam.
        • magiciatko Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 06.07.10, 15:58
          Aha, tipsiary nie byly galeriankami ani nie uprawialy innej formy prostytucji,
          bo by wszyscy o tym wiedzieli, wiec nie wiem dlaczego dostawaly wiecej kasy i za
          co. A jakbym ja sie osmielila nie przechodzic klasy to by wszyscy to mieli
          gdzies, dostalabym lanie i wydarli by sie na mnie, a nie oplacili korepetycje
          lub pytali sie czy nauczycielka jest zla itd. Czemu ja nie mam takich kuzynek,
          no czemu?
          • marinellla Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 06.07.10, 17:37
            Jakbym ja była tą nastolatką, tobym się na cioteczkę wkurzyłatongue_out Nie
            lubię, kiedy ktoś mi wpiera, że wie co jest dla mnie ważne, kluczowe i
            istotne i oczywiście nie słucha mojego zdania, bo jest Starszy.
            Jak bardzo chcesz to kup jej gumkismile
        • kylax1 Krew i rozbita warga? 06.07.10, 20:36
          A wiesz, ze wystarczylo zadzownic pod 997 i mialabys z tym pojebem, zwanym Twoim
          ojcem, spokoj?
          • magiciatko Re: Krew i rozbita warga? 06.07.10, 21:29
            Naleze do osob, ktore lubia miec plan, a co by sie stalo po moim
            telefonie trudno przewidziec... A jakby rodzinka stanela na glowie,
            zeby go wypuscic, to bym mogla juz isc pod most. No i nie znioslabym
            calodziennego jujdania matki jesli by zostal: "Co teraz bedzie?" Raz
            sie poklocili i poszedl sobie gdzies na dwa dni (juz po wyjezdzie z
            Polski to tak panikowala, ze juz jedziemy do Polski, co z tego ze nie
            dokonczylam liceum i strace rok itd., itd...). Musze sie domeczyc te
            3 lata z nimi az skoncze studia, bo teraz mnie na wyprowadzke po
            prostu nie stac, akademikow tu nie ma, tylko dla uczniow, ktorych
            rodzice byli sklonni zaplacic tyle ile moi by w zyciu nie zaplacili i
            mieszkaja sobie dwie godziny drogi autostrada od domu. Nie bylam w
            stanie sie go pozbyc, bo nie mialam ani wiedzy odpowiedniej, ani
            wsparcia.
    • kylax1 Albo placisz za antykoncepcje, albo za aborcje. 06.07.10, 20:32
      Wylicz, co taniej Cie wyjdzie, bo na jednej aborcji sie nie skonczy.
      • leonoela Kobiety, czy Wy macie po 16 lat? 06.07.10, 23:25
        O czym Wy w ogóle rozprawiacie? Gdzie miłość, postawy wychowawcze?
        Jaka antykoncepcja?
        Z dziewczyną trzeba porozmawiać, pojechać gdzieś razem, wyjść do
        kina, do aquaparku. Poprosić o pomoc w domu, wspólnie coś ugotować,
        itp. Zaprosić znajomą z małym dzieckiem i poprosić dziewczynę, aby
        się z nim trochę pobawiła. Zaprosić jej przyjaciela. Poznać kim on
        jest, co zamierza?
        Jaka antykoncepcja? Może dziewczyna będzie w przyszłości będzie
        szlachetną damą. Jaką przeszłość będzie musiała skrywać, jak się z
        nią upora, jak się jej pozbędzie?
        O tym trzeba porozmawiać. O przyszłości tego dziecka.
        • kylax1 Chrum? Jakiego dziecka? 07.07.10, 00:31
          16 latka, czy 15 latka uprawia seks nie z powodu jakis gazetowych wynaturzen
          'ykspertow' od mlodziezy, problemow-dupereli, ale z najzwyklejszej przyjemnosci.
          Ja jak mialem 16 lat, to dymalem wszystko, co na drzewo nie ucieka. I nie
          zartuje tutaj. smile

          Daj jej garnek, usiadzie sobie na nim... bueheheheh...
        • nangaparbat3 Re: Kobiety, czy Wy macie po 16 lat? 07.07.10, 01:41
          leonoela napisała:
          > Z dziewczyną trzeba porozmawiać, pojechać gdzieś razem, wyjść do
          > kina, do aquaparku. Poprosić o pomoc w domu, wspólnie coś ugotować,
          > itp. Zaprosić znajomą z małym dzieckiem i poprosić dziewczynę, aby
          > się z nim trochę pobawiła.

          Bardzo słusznie, popieram.



          Zaprosić jej przyjaciela. Poznać kim on
          > jest, co zamierza?


          To znaczy wybadać, czy ma tzw. poważne zamiary? Acha.


          > Jaka antykoncepcja? Może dziewczyna będzie w przyszłości będzie
          > szlachetną damą. Jaką przeszłość będzie musiała skrywać, jak się z
          > nią upora, jak się jej pozbędzie?

          Rozumiem, że wg Ciebie szlachetne damy nie robią "tych rzeczy"?




          > O tym trzeba porozmawiać. O przyszłości tego dziecka.

          Jakiego dziecka?
        • riki_i Re: Kobiety, czy Wy macie po 16 lat? 07.07.10, 12:49
          leonoela napisała:

          > Jaka antykoncepcja? Może dziewczyna będzie w przyszłości będzie
          > szlachetną damą. Jaką przeszłość będzie musiała skrywać, jak się z
          > nią upora, jak się jej pozbędzie?

          Dobre. Jako facet w sile wieku widzę wiele moich równolatek, które dziś pozują
          sobie na "szlachetne damy" skrzętnie ukrywając się przed światem i znajomymi z
          czasów erotycznej świetności. Nie ma to jak była qrwa nawrócona na Radio Maryja.
          Po prostu miodzio
    • dr.boczek Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 07.07.10, 08:06
      Teraz państwo wychowuje dzieci, państwo zezwoliło na antykoncepcję
      niech państwo za to płaci i ponosi konsekwencje. HA HA HA
    • whitesauber Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 07.07.10, 22:24
      Napiszę z punktu widzenia byłej nastolatki, której mama opłacała tabsy. Gdy tylko wyjechałam z rodzinnego miasta na studia mama stwierdziła, ze teraz to mnie nie upilnuje. Jako 18 -latkę zaprowadziła mnie do ginekolog i poprosiła o przepisanie ''czegoś''. Do dziś jestem jej za to wdzięczna, bo sama chyba nigdy nie odważyłabym się na taki krok.
      • leonoela re: 08.07.10, 00:15
        Zacytuj swojej podopiecznej, co mówią tacy przygodni, złośliwi
        faceci za 20 lat. Kiedy ona będzie może piastować godność sędziny
        albo polityka - wówczas on wyrośnie spod ziemi. Jak w thrillerze.
        Co jej powie? Dokładnie to co napisał rikki trzy wypowiedzi w górę.
        Za co będzie ją miał? Niech sama sobie to przemyśli.

        nangaparbat3!
        „Zaprosić jej przyjaciela. Poznać kim on jest, co zamierza?
        To znaczy wybadać, czy ma tzw. poważne zamiary? Acha.”

        Zbyt poważnie według Ciebie traktujemy chłopaka? A nie wydaje Ci
        się, że jeszcze poważniej traktujemy tę dziewczynę prowadząc ją po
        antykoncepcję, czy spirale?

        Oczywiście, że nie będziemy sprawdzać jakie dzieciak ma zamiary! Bo
        jakiekolwiek ma, nic to nie ma wspólnego z przyszłością, która
        zmieni się jeszcze tysiąc razy. Po prostu należy chłopaka poznać.
        Zobaczyć z jakiej rodziny pochodzi, może jest religijny, może mają z
        dziewczyną wspólne zainteresowania. Zobaczyć jak się zachowują wobec
        siebie.

        "Rozumiem, że wg Ciebie szlachetne damy nie robią "tych rzeczy"?"
        Robią, z mężami smile
    • memphis90 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 08.07.10, 13:39
      Nie. Najtańsze pigułki kosztują 7zł, wąsy po nich nie rosną, tyłek nie tyje-
      brałam je ja i mnóstwo moich koleżanek na studiachsmile Ginekolog na NFZ przyjmuje.
      Niech się g... sama zatroszczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka